Reklama

Wspomnienie o kard. Józefie Glempie (18 XII 1929 - 23 I 2013)

W 5. rocznicę śmierci Prymasa

2018-03-14 11:06

Ks. Ireneusz Skubiś
Edycja częstochowska 11/2018, str. II

MILENA KINDZIUK

Moje wspomnienie o kard. Józefie Glempie sięga roku 1965, kiedy to na polecenie ówczesnego biskupa częstochowskiego Stefana Bareły, jako notariusz częstochowskiej kurii, znalazłem się w kurii arcybiskupiej w Gnieźnie, aby przyjrzeć się wzorowej pracy tej kościelnej placówki, której wtedy przewodził bp Jan Czerniak. Zamieszkałem w tamtejszym seminarium, gdzie prefektem był mój kolega ze studiów lubelskich ks. Marian Wróblewicz. Już na początku spotkaliśmy w okolicach kurii niewielkiej postury księdza. – Widzisz tego księdza? – wskazał mi kolega.

– To jest ks. Józef Glemp. Przyglądaj mu się uważnie. Zobaczysz, on zajdzie wysoko.

Rzeczywiście, po latach zobaczyliśmy młodego ks. Glempa u boku kard. Stefana Wyszyńskiego jako kapelana. Ks. Glemp był człowiekiem wykazującym się ogromnym spokojem i pokorą. Kiedy jako duszpasterze akademiccy spotykaliśmy się przy kościele św. Anny w Warszawie, w gościnnym domu ks. prał. Tadeusza Uszyńskiego, niejednokrotnie ks. Glemp odwiedzał nas z Księdzem Prymasem. Słyszeliśmy też, że Ksiądz Kardynał, który dużo podróżował, wiele spraw zleca ks. prał. Glempowi.

Reklama

4 marca 1979 r. otrzymał nominację biskupa warmińskiego.

13 maja 1981 r. miał miejsce pamiętny zamach na Jana Pawła II na Placu św. Piotra. Jednocześnie okazało się, że Ksiądz Prymas jest ciężko chory. W naszym księżowskim środowisku mówiło się, że kard. Wyszyński wskazał bp. Gempa jako swojego następcę. I rzeczywiście, po śmierci Księdza Prymasa Ojciec Święty ustanowił go arcybiskupem metropolitą warszawskim i gnieźnieńskim, co wiązało się z przyznaniem mu godności prymasa Polski. Potem został kardynałem i poprowadził Kościół w innej już, ale jakże niezwykle trudnej dla Polski rzeczywistości. Zawsze głęboko wsłuchiwaliśmy się w to, co mówił narodowi na Jasnej Górze prymas Stefan Wyszyński. Po jego śmierci tę misję kontynuował kard. Józef Glemp. Jego kazania, zwłaszcza głoszone 3 maja, 15 i 26 sierpnia, były wielką wskazówką kierunku, w jakim powinniśmy podążać w nowej rzeczywistości. Zapewne mógł w tym liczyć na pomoc Papieża Polaka.

Wielkim zadaniem, które w tych trudnych także materialnie dla Polaków czasach podjął prymas Józef Glemp, była budowa Świątyni Opatrzności Bożej – zaległego wotum narodu wobec Boga – jego wielkiego dobroczyńcy. Angażował się osobiście w wybór projektu świątyni, by była ona nie tylko symbolem naszej miłości do Stwórcy, ale i przybytkiem myśli chrześcijańskiej Polaków.

Nie mogę nie wspomnieć jeszcze o wielkim zrozumieniu przez prymasa Glempa dla roli środków społecznego przekazu, w tym prasy katolickiej. Podkreślał, że Episkopat nie może hamować wolności słowa głoszonego w dobrej wierze, a problematyka, którą podejmują media katolickie, wykracza daleko poza zakres duszpasterstwa podejmowanego z ambony, prowokuje do analiz, dyskusji, a nawet polemik, dotyka spraw polityki pojętej społecznie. Niezwykle życzliwy był zawsze jego stosunek do naszego tygodnika. W 2009 r. podczas XIII Pielgrzymki Pracowników, Czytelników i Przyjaciół „Niedzieli” na Jasną Górę głosił kazanie. Otrzymał wtedy przyznaną przeze mnie jako redaktora naczelnego statuetkę „Sursum Corda” za wyjątkowe zasługi dla „Niedzieli” i zawsze służył nam swoją pomocą i życzliwą radą. Wprowadził też do archidiecezji warszawskiej edycję naszego pisma i doceniał pracę jego redaktorów. Doskonale rozumiał, że media przyczyniają się do wzrostu wiary chrześcijańskiej, ukazują bogactwo Kościoła lokalnego, przedstawiają sylwetki interesujących ludzi Kościoła, kultury i polityki. Stąd troska i wierność Bogu, Kościołowi i Ojczyźnie.

Tagi:
kard. Józef Glemp

Prymas i główny protektor

2018-06-13 09:54

Czesław Ryszka
Niedziela Ogólnopolska 24/2018, str. 38

Odciął się od tych, którzy nie dopuścili do ingresu arcybiskupa warszawskiego.

Milena Kindziuk

Podczas tegorocznych Targów Wydawców Katolickich otrzymałem od red. Mariana Romaniuka opracowaną przez niego książkę poświęconą kard. Józefowi Glempowi, Protektorowi Głównemu Archikonfraterni Literackiej. Podziwiam ogrom wykonanej pracy. Intencją wydawcy, czyli wspomnianej Archikonfraterni (bractwa religijnego powstałego w XVI wieku, a od XVII wieku działającego przy katedrze warszawskiej), było ukazanie sylwetki duchowej i posługi prymasa Józefa Glempa, a także zgromadzenie świadectw o jego życiu. W omawianym tomie Prymasa wspomina 30 wybitnych autorów, którzy widząc przełomowy moment naszej historii, w którym przyszło mu urzędować, podkreślają w jego działaniu rozwagę i roztropność, świadomość odpowiedzialności za Polskę i Polaków. Potwierdzeniem tego są przytoczone w części dokumentacyjnej m.in. wystąpienia Prymasa w pierwszym dniu stanu wojennego.

Kard. Glemp przejął prymasostwo w 1981 r. po śmierci kard. Stefana Wyszyńskiego, przez 33 lata duchowego przywódcy Polaków. Osobiście pamiętam, że większość z nas, Polaków, widziało potrzebę kontynuacji przebogatego dziedzictwa zmarłego Prymasa, dlatego mało kto przypuszczał, że następcą będzie jego sekretarz, ostatni konsekrowany przez niego biskup. Z pewnością dla samego bp. Glempa, wówczas ordynariusza warmińskiego, objęcie urzędu po Prymasie Tysiąclecia było nie lada wyzwaniem, zwłaszcza że zaczynały się czasy przełomowe i dramatyczne.

Już kilka miesięcy po ingresie abp. Glempa do stolicy komuniści wypowiedzieli wojnę własnemu narodowi. Jednym wydawało się, że na ten czas potrzebny jest prymas nieustępliwy wobec totalitarnej władzy, radykalny przywódca, innym – że powinien to być ktoś nade wszystko rozważny. Tym drugim okazał się 13 grudnia 1981 r. prymas Glemp, który głosząc kazanie u Matki Bożej Łaskawej, Patronki Warszawy, powiedział odpowiedzialnie, ale stanowczo, że nie dopuści do rozlewu krwi, że będzie bronił uwięzionych i internowanych. Zapewne wiedział, że komuniści są gotowi na wszystko, ale też znał nastroje ludzi, zdecydowanych na wszystko, łatwo więc mogło dojść do krwawych zajść. Nie obeszło się bez ofiar, niemniej jednak to, że nie szafowano polską krwią, było w dużej mierze zasługą nowego prymasa.

Nie było mu łatwo urzędować ani w latach stanu wojennego, ani później, kiedy Kościół w Polsce znalazł się pośród wielkich zawirowań polityczno-społecznych: atakowali go ludzie zarówno z prawicy, jak i z lewicy. Ci pierwsi za to, że był zbyt ugodowy, że np. nie zdołał ocalić życia ks. Jerzego Popiełuszki. Ci drudzy – że działał zgodnie z linią wytyczoną przez Prymasa Tysiąclecia. O jego rozwadze świadczy przeprowadzenie Kościoła przez trudny czas przełomu ustrojowego, o wyjątkowej pokorze natomiast – publiczne przeproszenie za wszelkie uchybienia wobec ks. Popiełuszki oraz za współpracę niektórych kapłanów ze Służbą Bezpieczeństwa w okresie PRL. A o jego wielkości – to, że stanął w obronie skrzywdzonego, zdaniem wielu, abp. Stanisława Wielgusa. Nie zapomnę kazania prymasa Glempa, wygłoszonego 7 stycznia 2007 r., w którym odciął się od tych, którzy nie dopuścili do ingresu arcybiskupa warszawskiego.

Wśród nowych wyzwań – zarówno dla Kościoła, jak i dla państwa – przed którymi Prymas stanął po 1989 r., była m.in. reforma statutu Konferencji Episkopatu Polski: więcej od Prymasa zaczęli znaczyć przewodniczący czy sekretarz generalny KEP (tym drugim był wówczas bp Tadeusz Pieronek, który często się wypowiadał w lewicowych mediach przeciw Radiu Maryja, co wielu katolików gorszyło, a lewaków bawiło).

Na szczęście mieliśmy wówczas Jana Pawła II i jego pielgrzymki do ojczyzny. Papież Polak w dużym stopniu pomógł prymasowi Glempowi prowadzić Kościół drogami Ewangelii.

Ksiądz Prymas dobrze spełnił służbę wobec całego społeczeństwa, idąc za głosem Ewangelii. W tym duchu wydawcy wspomnianego tomu, czyli Archikonfraternia Literacka, mają nadzieję, że książka-album będzie ważnym przyczynkiem do ukazania świętości życia Józefa Glempa. Dodam, że aneksem do tomu jest po raz pierwszy publikowana bibliografia jego prac oraz tekstów, które o nim i jego posłudze wydrukowano.

Czesław Ryszka
Pisarz i publicysta senator RP w latach 2005-11 i od 2015 r.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Zapowiedzi przedślubnych nie można publikować w internecie ani w gazetce parafialnej

2018-06-22 20:10

rm / Radom (KAI)

Nie można zapowiedzi przedślubnych publikować w internecie ani w gazetce parafialnej, chyba że za zgodą obojga zainteresowanych - przypomina o tym księżom z diecezji radomskiej ks. Piotr Kroczek, Kościelny Inspektor Danych Osobowych.

Antonioguillem / Fotolia.com

Kuria diecezji radomskiej obszerną informację na ten temat zamieściła w swoim Biuletynie. Sprawa ma związek sygnalizowanymi licznymi nieprawidłowościami w przestrzeganiu dekretu ogólnego w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych w Kościele katolickim, wydanego przez Konferencję Episkopatu Polski 13 marca 2018 roku.

Ks. Kroczek przypomniał, że zapowiedzi przedślubne mogą być ogłaszane bez zgody nupturientów, czyli osób mających zawrzeć związek małżeński. Podstawą przetwarzania tych danych jest bowiem prawo kanoniczne.

Ks. Kroczek zwraca uwagę, że sposób ogłaszania zapowiedzi nie jest dowolny. Zgodnie z Instrukcją Konferencji Episkopatu Polski o przygotowaniu do zawarcia małżeństwa w Kościele katolickim z 5 września 1986 r., zapowiedzi należy ogłosić przez umieszczenie ich na piśmie w gablocie ogłoszeń parafialnych w ciągu 8 dni, tak by były tam uwidocznione przynajmniej przez dwie niedziele lub niedzielę i święto obowiązujące. Ten sam obowiązek można spełnić przez dwukrotne ogłoszenie ustne podczas liczniej uczęszczanych nabożeństw parafialnych, w niedzielę lub święto obowiązujące (nr 95). - Oznacza to, że nie można zapowiedzi publikować przez Internet ani w gazetce parafialnej, chyba że za zgodą obojga zainteresowanych - powiedział ks. Kroczek.

Zgodnie z Dekretem KEP w sprawie ochrony danych osobowych osób fizycznych (art. 6 ust. 1 pkt 3), treść zapowiedzi należy ograniczyć do niezbędnych danych osobowych, pozwalających na wypełnienie funkcji zapowiedzi, czyli np. przedstawić tylko imię, nazwisko i parafię zamieszkania każdego z nupturientów, chyba że na upublicznienie innych danych zezwolą sami zainteresowani.

W przypadku konieczności uzyskania zgody (np. na ogłoszenie zapowiedzi w Internecie lub podanie szerszych danych nupturientów) należy uzyskać zgodę od obojga narzeczonych i przekazać narzeczonym klauzulę informacyjną.

W przypadku, gdy proboszczowie uzyskali stosowne zgody (np. na umieszczenie zapowiedzi w Internecie), sugeruję umieszczenie obok danych notki informacyjnej: „Administrator danych osobowych informuje, że dane osobowe dotyczące zapowiedzi przedślubnych zawarte na stronie parafii (nazwa parafii) umieszczone zostały za zgodą osób, których dane dotyczą”.

"Takim działaniem można przyczynić się do większej jasności sytuacji prawnej, co z kolei przynieść może pewność u osób bezpośrednio zainteresowanych lub osób trzecich, co do tego, że dane osobowe są przez parafie jako administratorów przetwarzane zgodnie z prawem - wyjaśnił ks. Piotr Kroczek, Kościelny Inspektor Danych Osobowych.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 5/6 2018

Papież do przedstawicieli wspólnot religijnych we Francji

2018-06-23 14:09

vaticannews / Watykan (KAI)

Franciszek zauważył, że dialog religijny nie może prowadzić do synkretyzmu, lecz musi się opierać na zachowaniu własnej tożsamości i poszanowaniu różnic. Ojciec Święty spotkał się z przedstawicielami głównych wspólnot religijnych we Francji, którzy przeszli przez kurs formacyjny przygotowany przez francuskie państwo dla duchownych różnych religii, aby nauczyć ich wzajemnej tolerancji i funkcjonowania w warunkach republikańskiej laickości. Został on uruchomiony przed dwoma laty na prestiżowym Instytucie Studiów Politycznych w Paryżu.

Grzegorz Gałązka

Franciszek wyraził uznanie dla tej inicjatywy oraz dla faktu, że absolwenci kursu postanowili założyć zrzeszające ich stowarzyszenie. Zdaniem Papieża potwierdza to, że można żyć w zdrowym pluralizmie, szanującym różnice i wartości wnoszone przez każdego.

"W duchu otwarcia dajecie też świadectwo o tym, że religie są w stanie uczestniczyć w debacie publicznej w zsekularyzowanym społeczeństwie. Dzięki łączącym was więzom braterstwa pokazujecie ponadto, że dialog między wyznawcami różnych religii jest niezbędnym warunkiem budowania pokoju w świecie" - powiedział Franciszek i zachęcił do wytrwania w podjętej przez nich drodze, "dbając o to, by łączyć trzy postawy, które mają fundamentalne znaczenie dla wspierania dialogu: obowiązek zachowania własnej tożsamości, odwagę inności i szczerość intencji".

"Wiecie bowiem dobrze, że prawdziwe braterstwo można przeżywać jedynie w tej postawie otwarcia na innych, która nie dąży nigdy do pojednawczego synkretyzmu, lecz przeciwnie szczerze stara się ubogacić różnicami, chcąc je zrozumieć, by lepiej je szanować. Dobro każdego spoczywa bowiem w dobru wszystkich. Zachęcam was zatem, abyście jakością waszych relacji dawali świadectwo, że religia nie jest problemem, lecz wkładem w jego rozwiązanie” - powiedział Papież.

Ojciec Święty zachęcił przedstawicieli francuskich religii do budowania kultury spotkania i dialogu, a także do promowania pokoju i obrony świętości każdego ludzkiego życia.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem