Reklama

Biały Kruk 1

Na strażaków zawsze można liczyć

2018-03-14 11:06

Z st. kpt. Kamilem Dzwonnikiem rozmawia Jolanta Marszałek
Edycja częstochowska 11/2018, str. VI

Archiwum PSP Częstochowa
Ćwiczenia strażackie na terenie parafii archikatedralnej pw. Świętej Rodziny w Częstochowie

Spośród instytucji publicznych najbardziej ufamy straży pożarnej – zaufanie do niej deklaruje 94 proc. Polaków. O zadaniach i sukcesach strazy pożarnej w regionie czestochowskim z st. kpt. Kamilem Dzwonnikiem rozmawia Jolanta Marszałek

Jolanta Marszałek: – W ubiegłym roku strażacy z terenu miasta i powiatu częstochowskiego interweniowali 7416 razy. To o 25,4% więcej niż rok wcześniej. Skąd tak rekordowy wzrost?

Kamil Dzwonnik: – Tak dużej liczby interwencji jak w roku 2017 nie odnotowaliśmy, odkąd istnieje nasza częstochowska komenda. W tej liczbie kryją się pożary, miejscowe zagrożenia i fałszywe alarmy. Niespełna 24% interwencji stanowiły pożary, tj. 1730 zdarzeń. Blisko 70% naszych działań, tj. 5104 zdarzenia, to miejscowe zagrożenia, czyli wszystko to, co nie jest pożarem, a jednak stanowi zagrożenie dla życia, zdrowia bądź środowiska. Najprościej mówiąc, każda sytuacja, w której potrzebna jest pomoc drugiej osobie. Są to m.in. takie sytuacje, jak: wypadki komunikacyjne, powalone przez wiatr drzewa czy podtopienia. W ub. roku wzrost interwencji spowodowany był przede wszystkim przez przyrodę. Najczęstszą przyczyną powstawania miejscowych zagrożeń w roku 2017 były silne wiatry, które spowodowały aż 1272 zdarzenia. W kwietniu 2017 r. mieliśmy do czynienia z nagłym atakiem zimy, czego konsekwencją były połamane drzewa oraz zerwane linie energetyczne.
Zakres zadań realizowanych przez straże pożarne zmienił się istotnie na przestrzeni lat. Dawniej straż pożarna – jak sama nazwa wskazuje – kojarzona była prawie wyłącznie z pożarami. Dodatkowe działania stanowiły znacznie mniejszy procent. Przykładowo z początkiem lat dwutysięcznych liczba interwencji w rejonie częstochowskiej komendy oscylowała w okolicy 3 tys. (z czego pożary stanowiły około 50%), teraz mamy ich ponad 7 tys. Zakres zadań i obowiązków, które spadają na straż pożarną, zwiększa się, wzywani jesteśmy do akcji, przy których niezbędna jest specjalistyczna wiedza i nowoczesny sprzęt. Sytuacja ta wymaga od strażaków ciągłego szkolenia i pogłębiania wiedzy, co wiąże się z koniecznością stałego rozwoju.

– Czy to znaczy, że w każdej trudnej sytuacji, np. gdy kot wejdzie na drzewo i nie umie zejść, można się zwrócić do strażaków o pomoc?

– W różnych sytuacjach przychodzi nam działać, zdarzają się też nietypowe.

– Czy strażacy np. mogą usunąć gniazdo os z prywatnej posesji?


– Nie zawsze. Przypadki, w których strażacy są zobowiązani interweniować, ściśle określają „zasady postępowania podczas interwencji prowadzonych w związku ze zgłoszeniem wystąpienia zagrożeń od rojów lub gniazd owadów błonkoskrzydłych”.
Zazwyczaj zarządca budynku zobowiązany jest usunąć gniazdo we własnym zakresie, najlepiej wzywając specjalistyczną firmę zajmujących się usuwaniem takich zagrożeń, ale oczywiście są też sytuacje, w których pomagamy. Jeśli ktoś potrzebuje pomocy, to niech dzwoni na numer 998 bądź 112. Jeżeli uznamy, że zgłoszenie nie leży w kompetencjach straży, to przekierujemy je do odpowiedniej służby lub wytłumaczymy, co w danej sytuacji można zrobić.

– Jak jest tak dużo zadań, to i ludzi do ich wykonania też nie powinno brakować? Jak wygląda struktura straży pożarnej w mieście i powiecie częstochowskim?

– W ponad 7 tys. interwencji mających miejsce w ubiegłym roku udział brały zarówno jednostki państwowej straży pożarnej, jak i jednostki ochotniczych straży pożarnych. W odniesieniu do sił PSP rejon operacyjny częstochowskiej komendy zabezpieczają 4 jednostki ratowniczo-gaśnicze, tj. JRG nr 1 przy ul. Rejtana, JRG nr 2 zlokalizowana przy komendzie na ul. Sikorskiego, JRG nr 3 przy Strażackiej, JRG nr 4 z siedzibą w Koniecpolu. Ponadto wspomaga nas jednostka ratowniczo-gaśnicza Centralnej Szkoły PSP w Częstochowie. Natomiast Ochotnicze Straże Pożarne na terenie miasta Częstochowy i powiatu częstochowskiego to aż 126 jednostek, z czego 39 jednostek włączonych do krajowego systemu ratowniczo-gaśniczego. Pomoc druhów OSP jest nieoceniona. Przy tak dużym obszarze chronionym trudno byłoby sobie bez nich poradzić. Nasza stała współpraca jest nieodzowna. Niejednokrotnie mamy do czynienia ze zdarzeniami, przy których jednocześnie działa kilkadziesiąt osób.

– Straż pożarna prowadzi też działania prewencyjne...

– Tak, i to zakrojone na szeroką skalę. Obecnie trwa kampania „Czad i ogień – obudź czujność”. Każdego roku w Polsce z powodu zatrucia tlenkiem węgla, potocznie zwanego czadem, umiera kilkadziesiąt osób, a ponad dwa tysiące ulega podtruciu. W okresie jesienno-zimowym, w domach, w których urządzenia grzewcze oraz przewody kominowe i wentylacyjne są wadliwe lub źle użytkowane, wzrasta ryzyko śmiertelnego zatrucia czadem, który nazywany jest także cichym zabójcą, ponieważ jest niewidoczny oraz nie ma smaku ani zapachu. Dla własnego bezpieczeństwa rekomendujemy zabezpieczenie mieszkań czujkami wykrywającymi tlenek węgla. Niewiele kosztują, a mogą uratować życie. W ramach tej kampanii staramy się docierać do jak najszerszej grupy ludzi poprzez media, strony internetowe, plakaty, ulotki i bezpośrednie spotkania z ludźmi, np. uczniami w szkołach, osobami starszymi, w tym na uniwersytetach III wieku, spotkaniach z mieszkańcami poszczególnych dzielnic.

– Wczesną wiosną prawdziwą plagą w Polsce jest wypalanie traw.


– Wypalanie traw stanowi poważne zagrożenie pożarowe, gdyż ogień z podpalonych, suchych traw łatwo przenosi się na lasy, torfowiska, a następnie na gospodarstwa domowe, powodując ogromne straty materialne oraz nierzadko odbierając ludziom życie. Niestety, nie możemy mówić o znaczących postępach w tym zakresie. Trudno przebić się do ludzkiej świadomości. Proceder ten od wielu lat pozostaje na podobnym poziomie. Pozornie nieraz te wskaźniki maleją, ale bardziej jest to związane z pogodą.
Ponadto przez cały rok prowadzimy szereg działań prewencyjnych, w tym działania w ramach kampanii społecznej „Kręci mnie bezpieczeństwo” zorganizowanej pod patronatem Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji. Głównym celem akcji jest zwrócenie uwagi młodych ludzi na kwestie związane z bezpieczeństwem.

Tagi:
straż pożarna

120-lecie OSP w Woli Batorskiej

2018-08-04 21:21

Joanna Folfasińska | Archidiecezja Krakowska

- Wasza 120-letnia posługa pokazuje, jak bardzo jesteście zatroskani o innych, jak bardzo Wam zależy, by nieść pomoc potrzebującym - mówił abp Marek Jędraszewski podczas Mszy św., sprawowanej w 120-lecie istnienia Ochotniczej Straży Pożarnej w Woli Batorskiej.

Joanna Adamik | Archidiecezja Krakowska

Arcybiskup przywołał kontekst dzisiejszego pierwszego czytania, w którym prorok Jeremiasz został ocalony od śmierci. Państwo judzkie znajdowało się wtedy pomiędzy dwoma potężnymi mocarstwami: od wschodu graniczyło z Chaldejczykami, od zachodu z Egiptem.

Joanna Adamik | Archidiecezja Krakowska

- Myślenie tego świata kazało Judejczykom sądzić, że w celu ochrony swojego bytu należy wejść z jednym z sąsiadów w sojusz militarno-polityczny, który niósł zagrożenie przyjęcia pogańskiej religii. Przestrzegał przed tym prorok Jeremiasz.

Jeremiasz mówił jednoznacznie, że trzeba polegać na Bogu i tylko Jemu ufać. Ostatecznie, Judejczycy zawarli sojusz z Egiptem, w wyniku którego zostali najechani przez króla Nabuchodonozora i uprowadzeni w niewolę.

Joanna Adamik | Archidiecezja Krakowska

Metropolita zwrócił uwagę, że kierowanie się logiką tego świata prowadzi nie tylko do odrzucenia Boga, ale również do duchowego zniewolenia. Przypomniał, że wierność Bogu i Jego przykazaniom odważnie potwierdził oficer rzymskich legionów z IV wieku - św. Florian.

- Florian uważał, że jego obowiązkiem jest obrona swoich chrześcijańskich żołnierzy. Działo się to w trudnych dla Kościoła czasach prześladowania ze strony Dioklecjana. Po ludzku Florian poniósł klęskę, ale jego życie - jako wiernego świadka Pana Boga - pokazuje, co znaczy iść za Chrystusem, wziąć swój krzyż i postępować za Nim aż do końca.

9 lat po jego śmierci, cesarz Konstantyn Wielki w 313 roku ogłosił w Mediolanie edykt, na mocy którego chrześcijanie mogli stać się pełnoprawnymi obywatelami swojego państwa i nie bać się publicznie wyznawać Chrystusa

- Tym, co sprawia, że Kościół jest zawsze młody i gotowy dać świadectwo o Bogu jest męczeńska śmierć chrześcijan.

Metropolita podkreślił, że dzisiejszy świat czyni ze źle pojmowanej wolności największe ludzkie zniewolenie, które leży u podstaw kryzysu współczesnych cywilizacji. Przywołał słowa Jana Pawła II, który mówił, że porządek europejski należy budować na ładzie moralności, a Europa potrzebuje ludzi Ewangelii.

- W imię wolności głosi się pochwałę egoizmu i samorealizacji, lekceważąc, to, co Polska przeżyła w ostatnich latach, jako swoiste katharsis i odnowienie. Mam na myśli solidarność w najbardziej szerokim, międzyludzkim wymiarze.

Na zakończenie podziękował strażakom za ich trud i poświęcenie oraz gotowość niesienia pomocy wszystkim potrzebującym.

- Czerpiecie swoje siły z samego fundamentu - z Boga, który jest miłością. Trwajcie w Nim!

Arcybiskupa przywitał ks. proboszcz Wojciech Guzik, który podziękował metropolicie za obecność, a strażakom za to, że swoje święto zaczynają od uwielbienia Pana Boga.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kalendarz pielgrzyma 2019

Francja: ksiądz popełnił samobójstwo – powodem prawdopodobnie zarzut molestowania seksualnego

2018-09-22 12:50

ts (KAI) / Rouen

Ksiądz z francuskiej diecezji Rouen popełnił samobójstwo. Według mediów powodem śmierci ks. Jean-Baptiste Sebe były prawdopodobnie zarzuty wykorzystywania seksualnego nieletnich stawiane 38-letniemu duchownemu. Martwego na podłodze w kościele Saint Romain znalazł 18 września tamtejszy kościelny.

Senlay/pixabay.com

„W naszych sercach pojawia się wiele pytań”, napisał w liście do księży swojej diecezji abp Dominique Lebrun. „Całkowicie nie rozumiemy takiego kroku, chociaż wiedziałem, że ksiądz przeżywał trudny czas”, stwierdził arcybiskup Rouen.

Według francuskiego dziennika „La Croix”, pewna kobieta zarzuciła księdzu „nieprzyzwoite zachowanie” i ataki seksualne na jej córkę. Z relacji policji wynika, że kobieta złożyła skargę także do abp. Lebruna. Jednak przed samobójstwem ks. Sebe policja nie miała żadnych informacji w jego sprawie. Gazeta zwraca uwagę, że doniesienia tego typu traktowane są obecnie „bardzo ostrożnie”.

Ks. Jean-Baptist Sebe po otrzymaniu święceń kapłańskich w 2005 roku pracował w wielu szkołach publicznych. Był bardzo ceniony i lubiany przez uczniów. W swojej diecezji był delegatem ds. oświaty. Był również wykładowcą na wydziale teologicznym Instytutu Katolickiego w Paryżu, gdzie wcześniej uzyskał tytuł doktora teologii.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Abp Szewczuk o wizycie papieża na Litwie: symbol i przesłanie

2018-09-23 12:27

pb (KAI Wilno) / Wilno

Symbolem i przesłaniem nazwał wizytę Franciszka na Litwie kijowsko-halicki arcybiskup większy Światosław Szewczuk. Wraz z grupą greckokatolickich kapłanów i wiernych świeckich uczestniczy on w papieskiej podróży.

pl.wikipedia.org

Pytany przez KAI, czy ta wizyta może mieć znaczenie dla całego regionu byłego Związku Radzieckiego, zwierzchnik Ukraińskiego Kościoła Greckokatolickiego stwierdził, że „nie tylko może, ale ma”. Dodał, że „wizyta papieża na ziemi tak mocno skropionej krwią męczenników, jest bardzo ważna nie tylko dla chrześcijan w Europie, ale na całym świecie”.

- Przyjechałem jako delegat naszego Synodu Biskupów Greckokatolickich Ukrainy dlatego, że Wilno jest starą stolicą moich poprzedników, biskupów kijowskich, którzy mieszkali tu w czasach, gdy byli wypędzeni z Kijowa. Do wileńskiego klasztoru bazylianów wstąpił św. Jozafat. To tu wygłaszał on swe homilie o jedności Kościoła – przypomniał hierarcha.

Zauważył, że papież przyjechał na Litwę „nie tylko jako zwierzchnik Kościoła, ale również jako symbol jedności chrześcijan”. - A wiemy, jak bardzo i Wschód, i Zachód potrzebuje teraz jedności, nie tylko narodowej, nie tylko politycznej, nie tylko ekonomicznej, ale przede wszystkim jedności duchowej. Jestem przekonany, że obecność papieża tutaj, na Litwie, jest symbolem i przesłaniem do katolików dwóch obrządków: rzymskiego i bizantyjskiego, ale też do innych wyznań: do braci prawosławnych, protestantów, że musimy razem świadczyć o Chrystusie, żeby być chrześcijanami wiarygodnymi w społeczeństwie, które ulega sekularyzacji – podkreślił zwierzchnik Ukraińskiego Kościoła Greckokatolickiego.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 7/8 2018

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem