Reklama

By pomóc młodym

2018-03-14 11:06

Maria Fortuna-Sudor
Edycja małopolska 11/2018, str. VI

Maria Fortuna-Sudor
Laureaci, wyróżnieni i przedstawiciele organizatorów tegorocznej edycji konkursu

Liturgia jest niewątpliwie źródłem duchowości. W czasach, kiedy zarzuca się młodym ludziom, że tej duchowości nie mają, wasze świadectwo, to że chcecie poprzez wiedzę dotrzeć do mądrości, do tego Ducha, który w każdym z nas jest, jest piękne – powiedział ks. prof. Janusz Mastalski, rektor krakowskiego seminarium duchownego, do uczestników finału V edycji Konkursu Wiedzy Liturgicznej dla gimnazjalistów i uczniów szkół średnich

Blisko 150 miłośników liturgii, reprezentujących diecezje: poznańską, włocławską, wrocławską, białostocką, bielsko-żywiecką i krakowską, zjechało w sobotę 3 marca do seminarium duchownego przy ul. Podzamcze 8 w Krakowie. Pomysłodawca konkursu, kleryk IV roku seminarium – Szymon Kapłon podkreśla: – To konkurs wymyślony przez amatorów dla amatorów. I przypomina, że amator to ten, który robi coś z miłości.

Jak to się zaczęło?

Wracając do początków konkursu, kleryk Szymon wspomina: – Kiedy byłem licealistą, przyjąłem błogosławieństwo do posługi animatora liturgicznego naszej diecezji z rąk kard. Stanisława Dziwisza. Chciałem tym darem, czyli formacją liturgiczną, którą w Ruchu Światło-Życie otrzymałem, podzielić się.

Zauważyłem, że te teksty żyją, że w nich rzeczywiście spotykamy Boga. Chciałem do tego odkrywania motywować innych. W realizacji pomysłu pomogli mi koledzy, którzy byli ze mną na kursie. Później, już jako kleryk pomyślałem, że warto konkurs organizować w seminarium, aby wykorzystać aspekt powołaniowy, bo jeżeli ktoś się interesuje liturgią, to rzeczywistość powołania może nie być mu obca. Kleryk podkreśla, że dzięki życzliwości księży przełożonych organizatorzy konkursu mają do dyspozycji m.in. sale wykładowe do pisania testu, aulę, rozmównicę…

Reklama

Od samego początku w organizację projektu jest zaangażowany Ruch Światło-Życie archidiecezji krakowskiej. Moderator diecezjalny, ks. Michał Leśniak, podsumowując tegoroczną edycję konkursu, mówił m.in.: – W Ruchu Światło-Życie sprawa liturgii świętej jest od zawsze na bardzo ważnym miejscu. Nasz założyciel, czcigodny sługa Boży ks. Franciszek Blachnicki, który był pierwszym moderatorem krajowym służby liturgicznej, bardzo mocno stawiał akcent w Ruchu na liturgię.

Jaką rolę pełni?

Zapytany o idee konkursu, ks. Michał Leśniak wyjaśniał: – Konkurs jest po to, aby książkową wiedzę o liturgii, taką akademicką, przenosić na życie. Ta wiedza może pomóc młodemu człowiekowi wchodzić w głębię liturgii, tak naprawdę spotkać się z Panem Bogiem.

Organizatorzy podkreślali współpracę z katechetami – kapłanami i świeckimi, którzy są opiekunami, zgłaszają uczniów i przeprowadzają pierwszy etap. – To bardzo ważna rola, za którą jesteśmy wdzięczni – zaznacza kleryk Szymon Kapłon. Dodaje, że współpraca z katechetami trwa od dwóch lat. Wcześniej informacje o konkursie trafiały do parafii, a teraz są przekazywane dwoma kanałami, co wpływa na wzrost uczestników.

W pierwszym etapie 5. edycji wzięło udział 260 uczestników, spośród których ponad połowa osiągnęła próg wymagany do zakwalifikowania się do finału. W obydwu kategoriach komisja przyznała nagrody i wyróżnienia ośmiu uczestnikom. Najlepsi są laureatami. W kategorii młodszych zostali nimi: 1. Maksymilian Błocki, 2. Wiktoria Majewska, 3. Mateusz Kosela. A najlepsi wśród starszych to: 1. Jakub Zastępa, 2. Jan Rajczyk, 3. Daniel Czerniawski. Laureaci i wyróżnieni otrzymali nagrody zakupione dzięki życzliwości sponsorów; krakowskiego seminarium duchownego, parafii św. Mikołaja w Chrzanowie oraz duszpasterstwa Ruchu Światło-Życie archidiecezji krakowskiej. Znawcy liturgii otrzymali książki oraz sprzęt elektroniczny.

Kim jest laureatka?

Na szczególną uwagę zasługuje Wiktoria Majewska, która jako jedyna dziewczyna została laureatką. „Niedzieli” powiedziała, że jest krakowianką, uczy się w Gimnazjum nr 15 im. Janusza Korczaka i należy do parafii św. Jana Kantego w Bronowicach Małych na os. Widok. Przyznała, że wpływ na jej uczestnictwo w konkursie miały m.in. udział w kursie animatorskim Ruchu Światło-Życie oraz zachęta ze strony przyjaciółki. Wiktoria stwierdziła, że pytania nie należały do bardzo trudnych, ale... były podchwytliwe. Zapewnia: – Jeśli się uważnie przeczytało książki znajdujące się w wykazie literatury dla przygotowujących się do konkursu, to można było udzielić poprawnych odpowiedzi. Laureatka zapytana, co oprócz nagród, satysfakcji, daje je udział w konkursie, wyznaje: – Na pewno bardzo pogłębiłam, poszerzyłam swoją wiedzę. Bo wątpię, żebym bez motywacji, jaką jest konkurs, miała w sobie tyle zaparcia, aby czytać takie dokumenty i mądre książki. Udział w konkursie na pewno też pomoże mi w głębszym przeżywaniu liturgii.

Podsumowując konkurs, ks. prof. Janusz Mastalski mówił: – Mam nadzieję, że nie tylko będziemy znać przepisy liturgiczne, ale przede wszystkim będziemy się tą liturgią modlić. Rektor seminarium zauważał, że młody człowiek, który zagubi swoje wnętrze, staje się dryfującym statkiem, który nie wie, do jakiego portu zawinąć. I dodawał: – Mam nadzieję, że niektórzy z was zawiną do portu pt. krakowskie seminarium duchowne. Jako kapitan serdecznie was do tego namawiam. Z kolei organizatorzy konkursu już teraz zapraszają do udziału w jego kolejnej edycji.

Tagi:
konkurs

Stargardzki Powiatowy Konkurs Niepodległościowy

2018-12-12 07:49

Ks. Marcin Miczkuła
Edycja szczecińsko-kamieńska 50/2018, str. VI

Listopad tego roku był szczególnym czasem świętowania przez Polaków 100. rocznicy odzyskania przez Ojczyznę niepodległości. Świętujemy ten wielki jubileusz w różnych wymiarach i w różnych środowiskach

Archiwum szkoły
Podczas konkursu

W Stargardzie 16 listopada br. odbył się finał Stargardzkiego Powiatowego Konkursu Niepodległościowego zorganizowanego przez parafię pw. NMP Królowej Świata, II Liceum Ogólnokształcące im. C. K. Norwida oraz Fundację Nasza Kolegiata w Stargardzie. Patronat honorowy nad konkursem objęli: Iwona Wiśniewska, starosta stargardzki, Rafał Zając, prezydent Stargardu, oraz Kazimierz Szarżanowicz, wójt Gminy Stargard. Konkurs dotyczył wiedzy religijnej, historycznej i literackiej. Bohaterami konkursu historyczno-religijnego byli kapelani Wojska Polskiego, którzy brali udział w wojnie polsko-bolszewickiej 1919-21: ks. Ignacy Skorupka, bp Władysław Bandurski oraz bł. ks. kmdr Władysław Miegoń. Do konkursu literackiego uczniowie przygotowywali się, zgłębiając wybrane fragmenty zaproponowane przez Prezydenta RP Andrzeja Dudę w Antologii Niepodległości: Cyprian Kamil Norwid, „Moja piosnka II”, Henryk Sienkiewicz, „Potop”, ks. II, rozdz. 14 (obrona Jasnej Góry), Eugeniusz Małaczewski, „Koń na wzgórzu”, rozdz. IV i Józef Piłsudski, „O wartości żołnierza Legionów”, Lwów, 5 sierpnia 1923 r. W tych dwóch kategoriach konkursu dla dzieci przedszkoli oraz szkół podstawowych odbył się konkurs plastyczny, w którym uczniowie mieli za zadanie przedstawić postaci zaproponowanych kapelanów bądź wykonać ilustrację do fragmentu Antologii Niepodległości. Do konkursu włączyło się 26 przedszkoli, szkół i ośrodków kulturalno-oświatowych: Przedszkole Miejskie nr 1, nr 2 i nr 3 oraz Przedszkole Uśmiech ze Stargardu, Szkoły Podstawowe nr 2, nr 3, nr 4, nr 5, nr 9, nr 10 ze Stargardu oraz podstawówki z Węgorzyna, Małkocina, Parlina, Lubiany, Pełczyc, Strachocina, nr 1 z Barlinka, nr 9, 44 i 74 ze Szczecina, szkoły ponadgimnazjalne: Zespół Szkół Budowlano-Technicznych, Zespół Szkół Prywatnych nr 1, I Liceum Ogólnokształcące, II Liceum Ogólnokształcące w Stargardzie oraz placówki oświatowo-kulturalne: Ośrodek Rehabilitacyjno-Edukacyjno-Wychowawczy i Młodzieżowy Dom Kultury w Stargardzie. Konkurs plastyczny został rozstrzygnięty podczas otwarcia wystawy prezentującej nadesłane prace. Przewodniczącym jury była Małgorzata Flas, dyrektor Młodzieżowego Domu Kultury. Zmagania rozpoczęły się o poranku w II Liceum Ogólnokształcącym im. C. K. Norwida w Stargardzie. Uczniowie z różnych stron naszego regionu rozwiązali testy dotyczące tematyki konkursu. Po dokładnym sprawdzeniu testów przez nauczycieli i katechetów odbyła się Gala Finałowa w kolegiacie pw. NMP Królowej Świata. Przybyli na nią przedstawiciele władz miejskich i samorządowych: wiceprezydent Stargardu Ewa Sowa, wójt gminy Stargard Jerzy Makowski. Zachodniopomorską Kurator Oświaty Magdalenę Zarębską-Kuleszę reprezentowała straszy wizytator Agnieszka Kulikowska. Na galę przybyli uczniowie wraz ze swoimi nauczycielami, dyrektorzy szkół i rodzice. Słowa powitania skierował kustosz stargardzkiej kolegiaty ks. kan. dr Janusz Posadzy. Gala Finałowa rozpoczęła się krótką akademią patriotyczną, po której odbyło się podsumowanie i wręczenie nagród. Nagrody ufundowane przez Powiat Stargardzki, Gminę-Miasto Stargard oraz Gminę Stargard odebrali laureaci konkursu. Podziękowania otrzymali także katecheci i dyrektorzy szkół. Na zakończenie spotkania słowa podziękowań wobec wszystkich uczestników skierował Andrzej Kałuża, dyrektor II Liceum Ogólnokształcącego im. C. K. Norwida w Stargardzie. Słowa gratulacji złożyli również: Ewa Sowa, wiceprezydent Stargardu, Jerzy Makowski, wójt Gminy Stargard, oraz Agnieszka Kulikowska, starszy wizytator Zachodniopomorskiego Kuratorium Oświaty.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

U Pani z Guadalupe

Alicja Rafalska
Niedziela Ogólnopolska 50/2010, str. 25

Graziako / Niedziela

W ponaddwudziestomilionowym mieście Meksyk metro jest zawsze pełne. Na początku grudnia każdego roku tłok jest jednak szczególny. Ze stacji La Villa-Basilica tłum idzie na Calzada de Guadalupe. Ubrani w różnobarwne stroje meksykańscy Indianie tańczą, śpiewają i niosą morze kwiatów. Wszystko dla Matki Bożej z Guadalupe - Pani Meksyku.

Objawienia u stóp Tepeyac

Dlaczego właśnie na początku grudnia tak wiele ludzi nawiedza meksykańskie sanktuarium w Guadalupe?
Prawie pięćset lat temu w podbitym przez Hiszpanów imperium Azteków miały miejsce trzy objawienia Maryi. Niedaleko piramid w Teotihuacan, u stóp wzgórza Tepeyac na przedmieściach dzisiejszego Mexico City, Maryja ukazywała się Indianinowi Juanowi Diego. Przekazała wtedy życzenie, by w tym miejscu zbudować kaplicę, aby wszyscy potrzebujący pomocy i wsparcia mogli je znaleźć u litościwej i kochającej Matki. Działo się to między 9 a 12 grudnia 1531 r.
Aby przekonać do swego przesłania hiszpańskiego biskupa, który nie dowierzał opowieściom biednego Indianina, pięknie ubrana Pani kazała Juanowi Diego Cuauhtlatoatzinowi (co w języku náhuatl znaczy „mówiący orzeł”) zebrać na wzgórzu róże. Juan Diego - w środku zimy - zebrał kwiaty, zawinął je w płaszcz i przyniósł biskupowi Juanowi de Zumárraga. Gdy je wysypał, na płaszczu ukazał się wizerunek Maryi. Kazała siebie nazywać „Santa Maria Virgen de Guadalupe”.
Kaplicę zbudowano dość szybko, potem powstała bazylika. Na pamiątkę tych zdarzeń dzień 12 grudnia czci się w Meksyku w sposób szczególny.

Niezwykły wizerunek na tilmie

Wizerunek Matki Bożej powstał na płaszczu Juana Diego utkanym z włókien agawy. Po wnikliwych badaniach w znacznym powiększeniu nie widać na nim pociągnięć pędzla. Badania chemiczne agawowych włókien z obrazu, wykonane przez niemieckiego noblistę Richarda Kuhna, wykazały, że w pobranych próbkach nie można zidentyfikować ani organicznych, ani nieorganicznych materiałów, używanych kiedyś przez artystów. Nie jest to na pewno obraz wykonany zgodnie z prawidłami sztuki malarskiej, na odpowiednio przygotowanym podkładzie. Poszczególne barwy są jakby oryginalnie przynależące do włókien z agawy. Zadziwia też wyjątkowa trwałość obrazu. Pomimo że ma on prawie 500 lat, a warunki, w jakich przebywał, nie były sprzyjające, wizerunek Santa Maria Virgen de Guadalupe skutecznie opiera się próbie czasu. Organiczny materiał tilmy nie ulega degradacji, a barwy są ciągle żywe. Wizerunek nie uległ też uszkodzeniu ani w roku 1921, kiedy to meksykańscy przeciwnicy religii chrześcijańskiej podłożyli ukrytą w bukiecie róż bombę, ani w roku 1985 r, gdy Meksyk nawiedziło potężne trzęsienie ziemi.
Obraz Pani z Guadalupe ma wiele nierozwiązanych zagadek. Za pomocą najnowszej aparatury optycznej prowadzone są badania źrenic Maryi, a interpretacja wyników zaskakuje wielu znawców przedmiotu. Badacze odkrywają też symboliczne znaczenie wielu elementów dekoracyjnych wizerunku. Konstelacja gwiazd tworząca kontury postaci Maryi jest, według obliczeń astronomów, zgodna z obrazem układu gwiazd z 9 grudnia 1531 r. Pod jednym wszakże warunkiem - jest to obraz „z góry”, a nie z ludzkiej, ziemskiej perspektywy.
Z racji wielu trudnych do wyjaśnienia faktów obraz Najświętszej Maryi Dziewicy z Guadalupe zaliczany jest do świętych nowożytnych acheiropitów. „Acheiropoietos” to wyraz grecki, który oznacza „nie ręką ludzką uczyniony”. Do grupy tej, w tradycji chrześcijańskiej, należy również m.in. chusta św. Weroniki i Całun Turyński.

Stara i nowa bazylika

Miasto Meksyk zbudowano w miejscu, w którym kiedyś było jezioro. Z powodu grząskiego podłoża, fundamenty starej, XVI-wiecznej świątyni, gdzie przechowywano wizerunek Matki Bożej, zaczęły „tonąć”. Konstrukcja bazyliki niebezpiecznie pękała. Postanowiono więc wybudować nową bazylikę. Zaprojektował ją meksykański architekt Pedro Ramírez Vásquez, który wcześniej projektował słynny aztecki stadion w Meksyku. Może właśnie dzięki tym doświadczeniom wpadł na pomysł okrągłej, szerokiej na sto metrów budowli, w której wizerunek Matki Bożej jest widoczny dla każdego z kilkudziesięciu tysięcy wiernych (tyle bowiem może pomieścić świątynia). Jest on umieszczony za ołtarzem, za którym na dolnym poziomie zbudowano mechanicznie przesuwane ruchome „ścieżki”, aby każdy mógł choć przez chwilę być blisko Pani z Guadalupe.
Co ciekawe, miejsce na chór znajduje się między ołtarzem a wiernymi, bo śpiew jest w meksykańskiej tradycji bardzo ważny. Często można usłyszeć tam słynnych meksykańskich mariachi. Zarówno w górnej, jak i w dolnej części bazyliki znajdują się liczne kaplice, a siedem bram do wnętrza bazyliki to odniesienie do siedmiu bram niebieskiego Jeruzalem. Nową bazylikę zbudowano w ciągu dwóch lat (1974-76).
Obok niej ciągle otwarta jest również stara bazylika. Z pajęczyną wzmacniających konstrukcji, jest miejscem modlitw nawiedzających sanktuarium pielgrzymów. To meksykańskie miejsce kultu jest bowiem drugim na świecie, po Bazylice św. Piotra w Rzymie, najczęstszym celem pielgrzymowania. Rocznie odwiedza je kilkanaście milionów wiernych.
Kiedyś wizerunek Morenity z Tepeyac był obiektem kultu Azteków i Hiszpanów. Kapliczki Jej poświęcone można teraz spotkać w Meksyku prawie wszędzie - w bankach, na dworcach czy w nowoczesnych centrach miast. W 1979 r. Jan Paweł II powiedział: „Jakże głęboka jest moja radość, że pierwsze kroki mojego pielgrzymowania prowadzą do Ciebie, Maryjo, w tym sanktuarium Ludu Bożego Meksyku...”, bo właśnie tam przybył z pierwszą swoją zagraniczną pielgrzymką w styczniu 1979 r.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 7/8 2018

Kraków: w niedzielę największa w Polsce Wigilia dla potrzebujących

2018-12-13 16:02

led / Kraków (KAI)

W niedzielę na krakowskim Rynku odbędzie się największa w Polsce XXII Wigilia dla Bezdomnych i Potrzebujących. Co roku przyjeżdża na nią kilkadziesiąt tysięcy osób z całego kraju. Po raz pierwszy w akcję włączają się licealiści, którzy przekażą ubogim rękawiczki. Na rynku stanie także specjalny namiot, w którym osoby bezdomne będą mogły wykonać bezpłatne badania medyczne.

naszemiasto.pl

Co roku na krakowską wigilię przyjeżdża kilkadziesiąt tysięcy osób również z odległych zakątków kraju. Organizatorzy przygotowują na nią kilkaset tysięcy porcji różnych dań wigilijnych, które wydawane są przez cały dzień. Będą m.in. pierogi z kapustą i grzybami, czerwony barszcz, bigos, łazanki oraz karp. Oprócz ciepłych posiłków, potrzebujący otrzymają świąteczne paczki. Organizatorzy apelują także do mieszkańców Krakowa, aby przynieśli w niedzielę żywność, która zostanie rozdana ubogim, m.in. konserwy i makarony.

Pomysłodawca i organizator wigilii, krakowski restaurator Jan Kościuszko mówił 13 grudnia podczas konferencji prasowej, że od lat po jednej stronie stołu spotykają się ci, którzy dają, a po drugiej ci, którzy biorą, bo muszą brać. - Ten stół ma łączyć, a nie dzielić. Nie chodzi wyłącznie o to, by osoby potrzebujące mogły zjeść ciepły posiłek, ale żebyśmy mogli spędzić ten wyjątkowy dzień razem. Dajemy ludziom przestrzeń, w której mogą się spotkać niezależnie od zasobności portfela czy preferencji politycznych. Na tym polega piękno naszej wigilii - mówił Kościuszko.

Jak podkreślił, bezdomni nie przyjeżdżają tylko po to, aby coś zjeść, ale w jego ocenie powstał pewien fenomen socjologiczno-psychologiczny. Ludzie, którzy nie mają pieniędzy przyjeżdżają z całego kraju i spotykają się w tym miejscu, wiedzą, że mogą się spotkać, że ten dzień jest dla nich – zaznaczył organizator.

Zastępca prezydenta miasta Krakowa Andrzej Kulig podkreślił, że to ważne wydarzenia, na które ludzie potrzebujący z całej Polski czekają cały rok. - Kraków jest miastem otwartym dla wszystkich, dlatego cieszymy się, że podczas wigilii ubodzy tak licznie gromadzą się w miejscu, które jest dla naszego miasta tak ważne - powiedział.

Tegorocznej wigilii po raz pierwszy towarzyszyć będzie akcja charytatywna "Podaruj ciepło - akcja rękawiczka", której pomysłodawcami są uczniowie V Liceum Ogólnokształcącego im. A. Witkowskiego w Krakowie. Jej celem jest zebranie jak największej ilości rękawiczek, które zostaną rozdane potrzebującym podczas wigilii. - Akcja ma wymiar symboliczny. Chcemy, aby ten drobny gest pomógł w propagowaniu bezinteresownej pomocy i uwrażliwił młodzież na problem ubóstwa i bezdomności - mówił Kacper Balawajder, jeden z organizatorów.

W wigilii dla potrzebujących od kilku lat uczestniczy ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski, prezes Fundacji im. Brata Alberta w Radwanowicach, który wraz z podopiecznymi fundacji pomaga przy wydawaniu posiłków i pakowaniu żywności. - Ludziom, z którymi rozmawiam podczas tego spotkania nie chodzi tylko o to, żeby coś ciepłego zjeść, ale aby poczuć się jak w wspólnocie. Przychodzą tam nie tylko bezdomni i ubodzy, ale samotni, którzy mówią, że swoją rodzinę widzą tylko na zdjęciach. Samotność to ogromna plaga naszych czasów - powiedział ks. Isakowicz-Zaleski.

W organizację wydarzenia włącza się także Arcybractwo Miłosierdzia, najstarsza organizacja charytatywna w Polsce, założona w 1584 r. przez ks. Piotra Skargę. Jakub Kwaśnik z krakowskiego arcybractwa zachęcał, aby każdy dołożył swoją cegiełkę to tego dzieła, ponieważ zapotrzebowanie na pomoc jest ogromne.

Uczestnicy wigilii podobnie jak w ubiegłym roku, będą mogli skorzystać z diagnostyki medycznej. Z tej okazji na Rynku Głównym stanie szpital polowy, w którym przez cały dzień lekarze zrzeszeni w Centrum Dobroczynności im. prof. Teresy Adamek - Guzik, Związku Kawalerów Maltańskich oraz Klubie Absolwentów CM UJ będą wykonywać bezpłatne badania medyczne, m.in. EKG i USG, badania stomatologiczne czy echokardiografię.

Akcję wspierają wolontariusze, właściciel sieci sklepów Biedronka, krakowski producent słodyczy Wawel S.A., producent wędlin Bacówka Towary Tradycyjne, Gospodarstwo Rybackie Dolina Będkowska oraz firma ABC, która jak co roku dostarczy jednorazowe naczynia.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem