Reklama

Słowo Pasterza

Ewangeliczne ubóstwo

2018-03-14 11:06

Bp Ignacy Dec
Edycja świdnicka 11/2018, str. V

Graziako

Zacznijmy od fragmentu Psalmu 49: „Nie martw się, gdy ktoś się wzbogaci, gdy wzrośnie zamożność jego domu, bo kiedy umrze, nic nie weźmie ze sobą, a jego bogactwo za nim nie pośpieszy. I chociaż w życiu schlebia sam sobie: «Będą cię sławić, żeś się dobrze urządził», iść musi do pokolenia swych przodków, do tych, co na wieki nie ujrzą światła. Człowiek żyjący bezmyślnie w dostatku równy jest bydlętom, które giną” (Ps 49,17-21). Tak oto Duch Święty polecił napisać człowiekowi słowa prawdy dotyczącej bogactwa tego świata. Ubóstwo nie było i nie jest popularne w szerokich kręgach ludzi, bo człowiek z natury jest chciwcem, jest nastawiony na posiadanie, na to, by mieć, chce bardziej mieć, aniżeli być. Chciwość nieleczona, nietrzymana w ryzach, prowadzi do opłakanych konsekwencji. Ileż to ludzi w pogoni za bogactwem, za majętnością, za pieniądzem popełniło zło w dziejach. Niemal codziennie media: telewizja, radio, prasa, Internet dostarczają nam informacji mrożących krew, wskazujących na zabójstwa, na napady, w pogoni za pieniądzem. Warto pamiętać, że wartości materialne są zawsze konfliktotwórcze, zaś wartości duchowe nie są konfliktowe. Nikt nam nie zazdrości, nie będzie walczył z nami, jak będziemy pokorni, jak będziemy wrażliwi na drugich ludzi, jak będziemy pomagać, jak będziemy szlachetni, natomiast zaraz nas zaatakują, jeżeli będziemy chcieli zdobyć jakieś dobra materialne, gdy inni też będą tego chcieć. Wartości materialne związane z pieniądzem powodują niekiedy wielkie spustoszenie. W taki świat nastawiony na gromadzenie mienia doczesnego wszedł Syn Boży, odwieczny mieszkaniec nieba. Stanął i powiedział pewnego dnia do ludzi rozpychających się za mieniem doczesnym: „Starajcie się naprzód o Królestwo Boga i jego sprawiedliwość, a to wszystko będzie wam dodane” (Mt 6,33); „Zaprawdę powiadam wam, bogaty z trudnością wejdzie do Królestwa Niebieskiego, jeszcze raz wam powiadam: łatwiej jest wielbłądowi przejść przez ucho igielne niż bogatemu wejść do królestwa niebieskiego” (Mt 19,23--24); „sprzedaj wszystko co masz i rozdaj ubogim, a będziesz miał skarb w niebie. Potem przyjdź i chodź za Mną” (Łk 18,22); Nie noście ze sobą trzosa ani torby, ani sandałów (Łk 10,4); „Uważajcie i strzeżcie się wszelkiej chciwości, bo nawet gdy ktoś opływa we wszystko, życie jego nie zależy od jego mienia: Głupcze, jeszcze tej nocy zażądają twojej duszy od ciebie, komu więc przypadnie to coś przygotował? Tak dzieje się z każdym, kto skarby gromadzi dla siebie, a nie jest bogaty przed Bogiem” (Łk 12,15.20-21). Chrystus ludzkim zapędom ku bogactwu doczesnemu przeciwstawił inny świat, świat wartości duchowych, przeciwstawił pęd do pomnażania dóbr duchowych: „Nie gromadźcie sobie skarbów na ziemi, gdzie mól i rdza niszczą i gdzie złodzieje włamują się i kradną, gromadźcie sobie skarby w niebie, gdzie ani mól, ani rdza nie niszczą i gdzie złodzieje się nie włamują i nie kradną, bo gdzie jest skarb twój, tam będzie i serce twoje” (Mt 6,19-21). Chrystus jest pierwszym, który te słowa dokładnie zrealizował. Wszyscy, którzy mają do czynienia z Jezusem, wzywani są zawsze do ubóstwa. Człowiek ubogi duchem, człowiek Chrystusa, to człowiek wolny dla Boga, to człowiek wyzwolony od przywiązania do rzeczy tego świata.

Tagi:
Ewangelia

Prawda, która niepokoi...

2018-11-21 10:42

Abp Wacław Depo
Niedziela Ogólnopolska 47/2018, str. 33

Wikipedia/James Tissot, Chrystus przed Piłatem (1894)

Gdy kończymy kolejny rok kościelny naszego życia, lepiej rozumiemy to liturgiczne podkreślenie, że Jezus Chrystus jest Panem i Królem całego wszechświata. On jest „Słowem Ojca”, przez które „wszystko się stało”, początkiem i końcem ludzkich dziejów, Kluczem otwierającym nieskończone przestrzenie wspólnoty życia Boga z człowiekiem. Kiedy odczytujemy te słowa, że „Jezus Chrystus jest Świadkiem Wiernym, Pierworodnym wśród umarłych” – wtedy przez wiarę stajemy się świadkami tej Prawdy, którą Bóg objawił człowiekowi i światu w Osobie swojego Syna.

Potrzebne nam jest to przypomnienie, że „tylko w spotkaniu z Jezusem może zniknąć niepokój, w którym wyraża się to, co jest głęboko ludzkie: poszukiwanie prawdy, nienasycona potrzeba dobra, głód wolności, tęsknota za dobrem, głos sumienia. Tylko On jest rozwiązaniem wszystkich problemów, tylko On jest prawdziwym Zbawieniem świata, tylko On jest nadzieją ludzkości” (św. Jan Paweł II). Chrystus, wprowadzając człowieka w głębię tajemnic Boga, stał się „Zasadą” łączenia Boga z każdym człowiekiem. Daje nam przez to – wszystkim i każdemu z osobna – szczególną zdolność wizji historycznej, bez której człowiek nie rozpoznałby sensu swojego istnienia, wydarzeń, losów i nadziei na „spełnienie siebie”.

W pięknej, a zarazem głęboko teologicznej formie pisze o tych tajemnicach powiązań Boga i człowieka ks. prof. Czesław S. Bartnik: „Dopóki toczy się historia – odmierzana na zegarze czasu i zapisywana na tablicy wartości – nie rozpoznamy do końca procesu sensów i nonsensów życia indywidualnego i społecznego. Chrystus jest Najwyższym Sensem historii. Wszystko inne jest tylko tłem dla rozwoju osoby ludzkiej”.

Taki sposób odczytywania dziejów świata, a w nim i człowieka, zawsze był i pozostaje niepokojem, który każdego z nas wzywa do konkretnej odpowiedzi. Zasadniczo niepokój ten występuje na dwóch płaszczyznach. Pierwszą z nich jest postawa wiary w Chrystusa i zawierzenia Chrystusowi. Drugą zaś – wszelka forma niewiary, wyrastająca bądź to z prostej niewiedzy, bądź z otwartego sprzeciwu wobec Chrystusa.

W pierwszym wypadku Chrystus objawia się człowiekowi jako uosobiona Prawda, wymagająca poznania i przyjęcia. Jest Prawdą, która ogarnia każdego uprzedzającą miłością i która „przez krew uwalnia nas od grzechów”, co czyni nas współdziedzicami „królestwa nie z tego świata”. Żyć w jej świetle oznacza być zobowiązanym do „złożenia osobistego świadectwa Prawdzie”.

W drugim wypadku trzeba podkreślić, że niepokój poszukiwania prawdy musi obejmować wszystkich ludzi. Wszelkie działania „zagłuszające” – w wymiarze czy to indywidualnym, czy społecznym – są zawsze skierowane przeciwko naturze i dobru człowieka. Tak działo się podczas częstych spotkań Jezusa z faryzeuszami, którzy śledzili Go i nasłali na Niego szpiegów, aby Go pochwycić w mowie.

Ewangeliści wprost prześcigają się w swoich relacjach ukazujących spór o prawdę, który stoczył namiestnik Piłat. Rozpoczął bardzo obiecująco, bo od zasadniczego pytania o prawdę, ale skończył metodą zastraszenia: „Czy nie wiesz, że mam władzę uwolnić Ciebie i mam władzę Ciebie ukrzyżować?”. Niestety, owoce owego zmagania o prawdę zostały zaprzepaszczone lękiem o utratę władzy. A w historii ludzkości pozostał przykład – powtarzany po wielekroć – zagłuszania prawdy w sercu człowieka gestem obmycia rąk... i to wobec tłumu!

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Ks. Ślusarczyk: przepraszam i proszę o modlitwę

2018-12-12 17:29

md / Kraków (KAI)

Dziękuję za wyrazy solidarności i przepraszam wszystkich, którzy poczuli się zawiedzeni – napisał ks. Franciszek Ślusarczyk w przekazanym oświadczeniu. Rektor Sanktuarium Bożego Miłosierdzia zdecydował o nieprzyjmowaniu święceń biskupich.

diecezja.pl
ks. Franciszek Ślusarczyk

„Bóg jest Miłością! On jest niezawodnym źródłem nadziei, dlatego wyrażam wdzięczność dla Ojca Świętego Franciszka, który przyjął moją pokorną prośbę o zwolnienie mnie z urzędu biskupa pomocniczego Archidiecezji Krakowskiej” – napisał duchowny.

Kustosz łagiewnickiego sanktuarium podziękował także za liczne wyrazy solidarności i życzeń oraz przeprosił wszystkich, którzy poczuli się zawiedzeni jego rezygnacją. „Pragnę na miarę moich sił nadal służyć mojej diecezji i Kościołowi pod opieką Jezusa Miłosiernego, dlatego serdecznie proszę o modlitewne wsparcie. Niech imię Pana będzie błogosławione!” – napisał.

Ks. prałat Franciszek Ślusarczyk został mianowany biskupem pomocniczym Archidiecezji Krakowskiej 3 grudnia br. W środę 12 grudnia abp Marek Jędraszewski ogłosił komunikat, w którym poinformował, że kapłan zdecydował o nieprzyjmowaniu święceń biskupich.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kalendarz pielgrzyma 2019

Abp Depo na Jasnej Górze: historia ma tylko wtedy sens, gdy służy życiu człowieka i narodu

2018-12-13 17:44

it / Jasna Góra (KAI)

- Spojrzenie połączone z modlitwą za Ojczyznę pyta o sens wydarzeń i sprawiedliwe ich osądzenie, o znaczenie dla naszego dziś. Historia ma tylko wtedy sens, gdy służy życiu człowieka i narodu – mówił abp Wacław Depo. Metropolita częstochowski na Jasnej Górze przewodniczył Mszy św. w intencji Polski. Wzięli w niej udział represjonowani, więzieni w stanie wojennym i „ludzie Solidarności”.

Mariusz Książek

- Przeżywając stulecie niepodległości, wpisujemy w dziękczynienie, na wzór Maryi, dramat 13 grudnia 1981 r., następnych miesięcy i lat. Ponad stu zabitych, 10 tys. uwięzionych, tysiące zmuszone do emigracji oraz zapaść związana z kryzysem moralnym i znieprawieniem sumień Polaków po dzień dzisiejszy – mówił w kazaniu abp Depo.

Podkreślał, że „patrzenie wstecz nie może być zagłuszone rocznicowymi akademiami, przemówieniami i koncertami, które są potrzebne, ale dla prawdy i jedności”. - To spojrzenie połączone z modlitwą za Ojczyznę pyta o sens wydarzeń i sprawiedliwe ich osądzenie, o ich znaczenie dla naszego dziś. Historia ma tylko wtedy sens, gdy służy życiu człowieka i narodu – podkreślał metropolita częstochowski. Przypomniał, że „w duchu odpowiedzialności już św. Piotr wołał o pobudzanie pamięci. - To dlatego Kościół to zalecenie podtrzymuje – dodawał – przypomina ludziom tej ziemi o obowiązku pamięci i czerpania ze skarbnicy przeszłości w imię roztropnej teraźniejszości i mądrego realizowania narodowej przyszłości.

- Utrwalanie tej pamięci o cierpieniach, ofierze i miłości Ojczyzny to wielki obszar działań najpierw w rodzinach, a potem w edukacji dzieci i młodzieży, na uniwersytetach, w pomnikach i w ulicach z imionami prawdziwych patriotów – mówił kaznodzieja.

Po Mszy św. jej uczestnicy przeszli przed szczyt Jasnej Góry, gdzie ze zniczy, w geście pamięci, ułożony został duży świetlisty krzyż.

Dzień modlitwy zakończy Apel Jasnogórski pod przewodnictwem ks. Ryszarda Umańskiego, kapelana częstochowskiej „Solidarności”.

Od pierwszych dni stanu wojennego 1981 r. datuje się sprawowanie przed Cudownym Obrazem Maryi codziennej Mszy św. w intencji Ojczyzny. W Sanktuarium zgromadzonych jest wiele pamiątek tamtych tragicznych dni. Są transparenty, druki, ulotki, informatory, symboliczne oporniki, fotografie, sztandary, miniatury pomników „Solidarności” oraz pamiątki internowanych: koszule z autografami, rzeźby, krzyże, korespondencja, ulotki czy podziemna prasa.

Szczególnie wymownym wotum jest obraz Matki Bożej namalowany na kocu więziennym oraz wykonany ręcznie krzyż z pasyjką, zrobioną również z więziennego koca.

W pierwszych dniach stanu wojennego opozycjoniści zredagowali na Jasnej Górze swoją pierwszą podziemną ulotkę. Była nią modlitwa do Matki Bożej Częstochowskiej o uwolnienie aresztowanych. Powielano ją potem na maszynie do pisania.

W grudniu najbardziej poszukiwani działacze znaleźli schronienie w jasnogórskiej wieży, gdzie jedzenie przynosił im jeden z paulińskich braci. Dzięki tym działaniom uniknęli oni pierwszej fali aresztowań.

Przez cały stan wojenny ludzie „Solidarności” przybywali do Sanktuarium, szukając tu umocnienia i nadziei. Tak było m.in. w przypadku Wojciecha Kilara. Kompozytor opowiadał, że na początku stanu wojennego zaczął bywać na Jasnej Górze nieco częściej, a stało się to poniekąd za sprawą innych ludzi, ponieważ przyjeżdżał tu z Jerzym Dudą-Graczem w związku z plenerem malarskim. - Podczas stanu wojennego Jasna Góra była dla mnie schronieniem, ale nie przed represjami politycznymi. Byłem wprawdzie zaangażowany w działalność Komitetów Obywatelskich i ruch ’Solidarność’, jednak nie odgrywałem w tym ruchu jakiejś znaczącej roli, więc raczej nic mi nie groziło. Chodziło o coś innego. Stan wojenny był okresem jakby utraty nadziei, okresem przygnębienia. I właśnie przed tą rzeczywistością znalazłem schronienie na Jasnej Górze. Tu, przy Cudownym Obrazie Matki Bożej, poczułem się wolny. Poczułem, że tak naprawdę wszystko jest nieważne, że ten trudny okres, który teraz przeżywamy, jest chwilowy. Ufałem, że Matka Boża nas nie opuści, pomoże nam i wyjdziemy z tego zwycięsko – wspominał w jednym z wywiadów.

Co roku na placu przed Jasną Górą, wzdłuż alei Henryka Sienkiewicza, mieszkańcy Częstochowy i pielgrzymi zapalają znicze, tworząc z nich krzyż, ciągnący się od figury Matki Bożej Niepokalanej do pomnika bł. ks. Jerzego Popiełuszki. To właśnie tam w grudniu 1981 roku częstochowianie zapalali znicze, jednocząc się z internowanymi.

13 grudnia 1981 r. rano na Jasną Górę przyjechał prymas Polski, kard. Józef Glemp. W przemówieniach wygłoszonych tego dnia w sanktuarium kardynał nie krył, jak boleśnie przeżywa wprowadzenie stanu wojennego. Wzywał jednak do rozważnego postępowania i zachowania spokoju. Przemawiał wtedy do modlącej się na Jasnej Górze młodzieży i studentów NZS-u.

O Jasnej Górze wspomniał także tego dnia papież Jan Paweł II. W Watykanie, nawołując do modlitwy w intencji Polski, Ojciec Święty powiedział: „polecam Polskę i wszystkich Polaków Tej, która dana jest narodowi ku obronie".

Następnego dnia, 14 grudnia 1981 roku, gospodarze jasnogórskiego sanktuarium - ojcowie paulini - odprawili specjalną Mszę w intencji ojczyzny. Od tej pory codziennie o 15.30 na Jasnej Górze, w Kaplicy Matki Bożej, odprawiane są msze za ojczyznę.

Co roku w maju na Jasną Górę przybywa także Ogólnopolska Pielgrzymka Osób Represjonowanych w Stanie Wojennym. - Jasna Góra była zawsze dla nas ostoją - mówiła przewodnicząca Ogólnopolskiej Federacji Stowarzyszeń Represjonowanych w Stanie Wojennym, Anna Rakocz. Ubolewała, że ze względów zdrowotnych do Częstochowy przyjeżdża coraz mniej osób a ci, którzy jeszcze mogą przybyć chcą być świadkami i dzielić się swoim trudnym doświadczeniem z młodymi.

Represjonowani w czasach PRL często mówią, że krzywd nie sposób zapomnieć, zwłaszcza że represje nie skończyły się wraz ze zniesieniem stanu wojennego. Byli pozbawiani pracy, zastraszani, bici, poniżani, więzieni, zatrzymywani. Są ofiary a winnych wciąż nie rozliczono.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem