Reklama

Porzucone dzieci czekają na pomoc

2018-03-14 11:07

Joanna Operacz
Edycja warszawska 11/2018, str. VI

Materiały prasowe/UKSW
Umowę na dofinansowanie „Multidyscyplinarnego Centrum Badawczego UKSW” podpisuje ks. Stanisław Dziekoński (rektor UKSW) oraz ks. dr Zenon Hanas (kanclerz UKSW)

Zastanawialiście się kiedyś, dokąd trafiają dzieci zostawione przez matki tuż po porodzie w szpitalach albo włożone do Okien Życia? Większość porzuconych dzieci z Mazowsza trafia do Interwencyjnego Ośrodka Preadopcyjnego w Otwocku

Karol przyjechał do Ośrodka Preadopcyjnego (IOP) kilka dni po urodzeniu. Ważył niewiele ponad dwa kilogramy. Jest wcześniakiem, ale najgorsze jest to, że jego mama – niepełnosprawna nastolatka – piła alkohol w ciąży. Chłopczyk ma więc objawy Alkoholowego Zespołu Płodowego (FAS): bardzo małą głowę, charakterystyczne rysy twarzy, problemy z napięciem mięśniowym i prawdopodobnie wiele innych, które dopiero później się ujawnią.

Do ośrodka trafiają też dzieci, które policja zabrała z domów, gdzie trwały libacje alkoholowe i gdzie była przemoc. Często przyjeżdżają z odparzeniami, świerzbem, pluskwami. Tu też przywożone są noworodki zostawione przez matki w szpitalach i znalezione w Oknach Życia. Takich dzieci, jak Karolek, jest w IOP dwadzieścioro. Wiele z nich ma FAS. Pytam, czy kiedyś mieli tu dziecko, które było karmione piersią. Nigdy.

Wesołe pożegnania

IOP jest miejscem, w którym maluchy czekają na adopcję. Największe święto i radość jest wtedy, kiedy jakieś dziecko opuszcza ośrodek, bo znalazło rodzinę, która je zaadoptowała. – Jasne, że jest nam trochę smutno, bo się z nim związałyśmy. Ale przede wszystkim cieszymy się, że znalazło dom – mówi Kinga Błaszczyk, pracownica ośrodka.

Reklama

Dla większości dzieci udaje się znaleźć kochających rodziców. Jednak nawet jeśli sytuacja prawna dziecka jest jasna, tzn. rodzice biologiczni zrzekli się swoich praw i jest małżeństwo, które chce je zaadoptować, to i tak musi minąć co najmniej sześć tygodni (tyle czasu mają rodzice biologiczni na decyzję o zrzeczeniu się praw), zanim nowi rodzice wezmą malucha do domu. Ten czas często niepotrzebnie się wydłuża. – Niestety, sądy nie zawsze traktują sprawy adopcyjne priorytetowo. Bywa też, że adwokaci niepotrzebnie się odwołują od decyzji sądu. A dla niemowlęcia każdy dzień jest na wagę złota – mówi psycholog Mirosława Romanowska, która pracuje w ośrodku. W IOP maluchy przebywają średnio cztery miesiące. Rodzice adopcyjni też długo czekają na dzieci – czasem nawet dwa lata albo dłużej.

Gdzie jest mój synek?

IOP jest przeznaczony dla dzieci do pierwszego roku życia. W szczególnych sytuacjach dzieciaki mogą tu zostać kilka tygodni dłużej. Rodzice mogą odwiedzać dzieci, które w przyszłości adoptują. Przychodzą tu też matki biologiczne, które jeszcze się zastanawiają, czy oddadzą dzieci, czy jednak będą je wychowywały. Na przykład niedawno regularnie bywała tu kobieta, która urodziła niepełnosprawnego chłopca. Ma trudną sytuację życiową i początkowo planowała zrzec się praw rodzicielskich, ale po kilku miesiącach i dzięki wsparciu dobrych ludzi zdecydowała, że będzie go wychowywała.

IOP i Fundację Rodzin Adopcyjnych, która go prowadzi, założyli 20 lat temu rodzice adopcyjni. Przyjeżdżali do szpitala w Dziekanowie Leśnym, żeby odwiedzać tam dzieci, które zostały im przyznane do adopcji, i zauważyli, że jest wiele porzuconych maluchów w podobnej sytuacji. Do dzisiaj też wielu pracowników i wolontariuszy, to rodzice adopcyjni. Pod opieką ośrodka było do tej pory 1227 dzieci. Do rodzin trafiło 1161.

Kto mnie przytuli?

Chociaż personel IOP to kilkanaście osób, pracujących z wielkim oddaniem, to jednak „ośrodkowe” dzieci mają wokół siebie mniej dorosłych niż te, które wychowują się w domu. A przecież tak samo potrzebują noszenia, przytulania, zabawy. Ośrodek Preadopcyjny szuka więc wolontariuszy, którzy mogliby regularnie przychodzić i poświęcić dzieciakom trochę swojego czasu i serca. Nie trzeba mieć wykształcenia pedagogicznego ani medycznego. Potrzebne są tylko cztery rzeczy: pełnoletniość, zaświadczenie o niekaralności i braku przeciwwskazań do pracy z dziećmi oraz badania na nosicielstwo. I trochę wolnego czasu. Wolontariusz dostaje pod opiekę jedno, najwyżej dwoje dzieci i wykonuje z nim zwyczajne, codzienne czynności, takie jak karmienie, przewijanie, rozmawianie. Kontakt z życzliwą osobą to ogromna inwestycja w rozwój tych maluchów, które wiele wycierpiały w życiu, chociaż mają dopiero kilka dni albo kilka miesięcy.

Warto wesprzeć

Codzienność ośrodka to opieka nad dziećmi, ale też intensywne leczenie i rehabilitacja.

– Nie mamy tutaj zdrowych dzieci – przyznaje Mirosława Romanowska. Każdy maluch jest na początku diagnozowany przez pediatrę, neurologa i neurologopedę, później także przez psychologa. IOP mieści się w tym samym budynku co szpital, więc niektóre badania i zabiegi można robić za ścianą. Na inne jednak trzeba wozić dzieci do innych placówek. W ośrodku jest sala psychomotoryczna, w której starsze niemowlęta pełzają, raczkują, bawią się i odbywają rehabilitację. Jest też pokój spotkań, w którym rodzice adopcyjni mogą się spotykać ze swoimi dziećmi, zanim będą mogli zabrać je do domu.

Ośrodek dostaje dofinansowanie, ale nie wystarcza ono na pokrycie wszystkich kosztów. Fundacja Rodzin Adopcyjnych zbiera pieniądze, organizując zbiórki i różne akcje. Prosi też o jeden procent podatku na organizację pożytku publicznego.

Tagi:
UKSW

Reklama

Pielęgniarstwo na UKSW

2019-01-16 11:11

Magdalena Kowalewska
Edycja warszawska 3/2019, str. VI

Uniwersytet Kardynała Stefana Wyszyńskiego będzie kształcić pielęgniarzy. Rekrutacja na studia w języku polskim i angielskim zakończy się 11 lutego

stokkete/fotolia.com
Studenci pielęgniarstwa rozpoczną naukę od najbliższego letniego semestru

Studenci rozpoczną naukę już od najbliższego letniego semestru. Absolwenci trzyletnich studiów pierwszego stopnia na kierunku pielęgniarstwo otrzymają dyplom ukończenia studiów i tytuł zawodowy licencjata pielęgniarstwa. W przypadku studiów prowadzonych w języku angielskim, absolwenci otrzymają dyplom ukończenia studiów w tym języku jako wykładowym.

Praca w Polsce i za granicą

Studia umożliwią im podjęcie pracy w szpitalach, zakładach podstawowej opieki zdrowotnej, w zakładach pielęgnacyjno-opiekuńczych, a także ośrodkach opieki paliatywno-hospicyjnej, w żłobkach czy w domach opieki społecznej. Wśród osób uczących się zawodu będą również ci, którzy w przyszłości wyjadą na misje. Uczelnia współpracuje m.in. z Centrum Formacji Misyjnej. To ośrodek Konferencji Episkopatu Polski, który przygotowuje świeckich i duchownych do wyjazdu na misje. – Chcemy merytorycznie i językowo przygotować naszych misjonarzy do pracy na misjach – mówi rektor UKSW ks. prof. Stanisław Dziekoński. Zauważa, że Polskę zamieszkuje coraz więcej osób, które rozmawiają w języku angielskim, dlatego też zrodził się pomysł dwujęzycznego kształcenia pielęgniarzy na Wydziale Medycznym Collegium Medicum.

W sumie na kierunek pielęgniarstwo w języku polskim i angielskim zostanie przyjętych 60 osób. Rektor UKSW podkreśla, że ważna jest nie ilość studentów, ale jakość kształcenia. – Zaczynamy od małych grup, ponieważ chcemy te osoby kształcić jak najlepiej – podkreśla ks. Dziekoński. Na uczelni nie zabraknie również kształcenia przyszłych lekarzy. Studia na kierunku lekarskim zostaną uruchomione po otrzymaniu pozytywnej opinii Polskiej Komisji Akredytacyjnej.

W służbie drugiemu człowiekowi

Pielęgniarstwo w 2017 r. było trzecim najbardziej poszukiwanym zawodem. Ciągle potrzeba jest pracowników medycznych, zwłaszcza tych, którzy mają szczególną świadomość swojego powołania zawodowego w służbie drugiemu człowiekowi. – Przygotowując pielęgniarzy i lekarzy do pracy, chcemy uwrażliwiać ich na to, że idą do człowieka, że nie będą spotykali się z jednostką chorobą, ale przede wszystkim z osobą, która ma swoją godność, i w której trzeba zauważyć jej człowieczeństwo. Trzeba umieć widzieć pacjentów, którzy cierpią nie tylko na ciele, ale i na duchu – zaznacza rektor UKSW. Dodaje, że otwarcie na uczelni Wydziału Medycznego to swoista realizacja apelu św. Jana Pawła II, który w 2001 r. otrzymał tytuł honoris causa UKSW. Podczas odbierania dyplomu Papież nawiązał do korzeni uczelni, przekształconej w 1999 r. z Akademii Teologii Katolickiej.

– Jan Paweł II mówił, że jako uniwersytet jesteśmy młodzi duchem i to jest naszą siłą. Połączył dzieje naszej uczelni ze służbą drugiemu człowiekowi. Wyraził nadzieję, że uczelnia przez zaangażowanie naukowe profesorów i studentów, będzie kształtować duchowe oblicze nie tylko Polski, ale i całej Europy– opowiada ks. Dziekoński.

Praktyki w najlepszych ośrodkach medycznych

Wśród instytucji klinicznych, stanowiących bazę naukową dla studiów medycznych UKSW, są m.in. Wojskowy Instytut Medyczny, Instytut Kardiologii im. Prymasa Tysiąclecia Kardynała Stefana Wyszyńskiego czy Instytut Matki i Dziecka. Uczelnia podjęła również współpracę z jednostkami zagranicznymi, Katolickim Uniwersytetem Najświętszego Serca w Mediolanie. Ważnym partnerem zagranicznym w zakresie bazy dydaktycznej i naukowej dla studentów Wydziału Medycznego UKSW jest słynna Poliklinika Gemelli w Rzymie. To oficjalny szpital papieży. W tej klinice 13 maja 1981 r. ratowano życie Jana Pawła II po próbie zamachu na jego osobę. Uczelnia podpisała również list intencyjny z Isarklinik w Monachium, która specjalizuje się w badaniach nad zastosowaniem komórek macierzystych. Współpracuje także z Europejską Szkołą Zaawansowanych Badań Okulistycznych przy Szwajcarskim Uniwersytecie w Lugano.

Powstanie Collegium Medicum na UKSW związane jest z innymi aktywnościami Uniwersytetu, zwłaszcza tymi, które dotyczą nowych technologii informatycznych. Obok Wydziału Medycznego zaplanowano otworzenie Centrum Cyfrowej Nauki i Technologii, które będzie mieścić się w nowym kapusie w Dziekanowie Leśnym. Jego budowa rozpocznie się wkrótce. Będzie to miejsce dedykowane rozwojowi nauki i biznesu, innowacjom i wdrożeniom nowych technologii. Nie zabraknie również działań poświęconych rozwojowi gospodarki cyfrowej.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kiedy obowiązuje post?

Ks. Ryszard Kamiński
Edycja płocka 9/2003

Bożena Sztajner

Moi rodzice opowiadali mi, że kiedyś w okresie Wielkiego Postu wypalano nawet garnki, żeby nie została w nich ani odrobina tłuszczu. Dziś praktyka postu w Kościele jakby złagodniała. Przykazanie kościelne mówi o czasach pokuty, ale pozostaje problem, jak rozumieć te "czasy pokuty". Czy 19 marca, w czasie Wielkiego Postu, można zawrzeć sakrament małżeństwa z weselem? Czy w piątek można iść na dyskotekę? Czy w Adwencie można się bawić? Czy post nadal obowiązuje w Kościele?

Czwarte przykazanie kościelne, które dotyczy tych spraw, brzmi: "Zachowywać nakazane posty i wstrzemięźliwość od pokarmów mięsnych, a w okresach pokuty powstrzymywać się od udziału w zabawach". Wydaje się, że najważniejszym wyrażeniem w tak sformułowanym przykazaniu jest słowo "pokuta". Katechizm Kościoła Katolickiego precyzuje, że chodzi tutaj o pokutę wewnętrzną, która polega na nawróceniu serca, przemianie postaw, radykalnej zmianie całego życia na lepsze. To jest podstawowa, prawdziwa wartość pokuty, jej sedno. Takiej pokuty oczekuje od chrześcijanina Pan Bóg i Kościół. Chrześcijanie są zobowiązani do jej praktykowania cały czas. Ponieważ jednak różnie z tym bywa w ciągu kolejnych dni i miesięcy, Kościół ustanowił dni i okresy pokuty, gdy koniecznie należy praktykować czyny pokutne, które wspomagają nawrócenie serca.
Jakie są te czyny pokutne? Wykładnia do omawianego przykazania podana przez Sekretarza Generalnego Episkopatu Polski wylicza: "modlitwa, uczynki pobożności i miłości, umartwienie przez wierniejsze pełnienie obowiązków, wstrzemięźliwość od pokarmów mięsnych i post". Czas zaś pokuty, określony przez czwarte przykazanie, to poszczególne piątki całego roku i Wielki Post. We wszystkie piątki całego roku oraz w Środę Popielcową i Wigilię Bożego Narodzenia (o ile nie przypada wtedy IV niedziela Adwentu), obowiązuje chrześcijanina powstrzymanie się od spożywania pokarmów mięsnych, gdy ukończył on 14 rok życia. Zaleca się jednak, aby także młodsze osoby wprowadzać do tej praktyki, nie czekając aż osiągną one 14 lat. Warto jeszcze dodać, że według Konstytucji Apostolskiej Paenitemini zakaz spożywania pokarmów mięsnych nie oznacza zakazu spożywania nabiału i jaj oraz przyprawiania potraw tłuszczami zwierzęcymi.
Prymas Polski (to także ważne) udzielił dyspensy od obowiązku powstrzymania się od potraw mięsnych w piątki wszystkim, którzy stołują się w zakładach zbiorowego żywienia, gdzie nie są przestrzegane przepisy postne, a także takim osobom, które nie mają możności wyboru potraw, a muszą spożywać to, co jest dostępne do spożycia. Dyspensa ta nie dotyczy jednak Wielkiego Piątku, Środy Popielcowej i Wigilii Bożego Narodzenia. Zatem w te trzy dni obowiązuje w każdych okolicznościach powstrzymanie się od spożywania potraw przyrządzonych z mięsa.
Po wyjaśnieniu wymagań IV przykazania kościelnego w odniesieniu do wstrzemięźliwości od pokarmów mięsnych, zwróćmy uwagę na "nakazane posty" w tym przykazaniu. Post może być jakościowy i ilościowy. Ten pierwszy dotyczy niespożywania określonych pokarmów, np. mięsa. Ilościowy zaś polega, według wyżej wspomnianej Konstytucji Apostolskiej, na spożyciu jednego posiłku dziennie do syta i dopuszcza możliwość przyjęcia "trochę pokarmu rano i wieczorem". Taki post obowiązuje wszystkich wiernych między 18 a 60 rokiem życia w Środę Popielcową i w Wielki Piątek. Należy tutaj powtórzyć wcześniej napisane słowa, że ci, którzy nie mają 18 lat, właściwie od dzieciństwa powinni być wychowywani do spełniania tej praktyki. Błędem byłoby stawianie tego wymagania dopiero od wieku pełnoletności. Racje wydają się oczywiste i nie ma potrzeby ich przywoływania w tym miejscu.
Gdy chrześcijanin podlega uzasadnionej niemożności zachowania wstrzemięźliwości w piątek, powinien podjąć inne formy pokuty (niektóre z nich zostały przytoczone wcześniej). Natomiast post ilościowy i jakościowy w dwa dni w roku: Wielki Piątek i Środę Popielcową, powinien być koniecznie zachowywany. Winien rozumieć to każdy chrześcijanin, nawet ten, który słabo praktykuje wiarę. Dyspensa Księdza Prymasa, o której wspomniałem wcześniej, nie dotyczy zachowania postu w te dwa dni roku. Ci zaś, którzy z niej korzystają, powinni pomodlić się w intencji Ojca Świętego, złożyć ofiarę do skarbonki z napisem "jałmużna postna", lub częściej spełniać uczynki miłosierdzia.
Jeszcze kilka słów o zabawach. Powstrzymywanie się od udziału w nich obowiązuje we wszystkie piątki roku i przez cały Wielki Post, łącznie z dniem św. Józefa (19 marca) - jeśli wtedy trwa jeszcze Wielki Post. Adwent nie został zaliczony do czasów pokuty, dobrze jednak byłoby w tym czasie powstrzymać się od udziału w zabawach, zachowując starą i dobrą polską tradycję - Adwent trwa bardzo krótko, a karnawał jest tak blisko. W Adwencie zaś - co staje się coraz powszechniejszą praktyką - jest wiele spotkań opłatkowych, które mają inny charakter. Warto je upowszechniać i pozostawać w radosnym, pełnym nadziei oczekiwaniu na przyjście Zbawiciela w tajemnicy Bożego Narodzenia.

Od marca 2014 r. obowiązuje nowa wersja IV przykazania kościelnego

Przeczytaj także: Nowa wersja IV przykazania kościelnego - powstrzymanie się od zabaw tylko w Wielkim Poście
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Oko na gender

2019-03-20 11:54

Niedziela TV

W 2014 r. w redakcji Tygodnika Katolickiego "Niedziela" gościł ks. dr hab. Dariusz Oko. Zdaniem księdza, gender, homoseksualizm to problemy, o których trzeba mówić, ponieważ przyzwolenie na szerzenie poglądów o ''kulturowej płci'' jest szkodliwe i nie może być zgody na proceder oswajania tego typu wynaturzeń; natomiast jak najbardziej zachowujemy szacunek w stosunku do osób homoseksualnych.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem