Reklama

Projekt Zambia

2018-03-21 09:42

Małgorzata Wołowicz
Edycja toruńska 12/2018, str. VII

Każdy z nich jest inny, ma swoje zainteresowania i własne życie. Część studiuje, niektórzy pracują, a jeszcze inni starają się połączyć ze sobą pracę i naukę. Na pierwszy rzut oka nie wyróżniają się z tłumu. A jednak jest w nich coś, co sprawia, że są wyjątkowi

Od Zambii dzieli ich 10760 kilometrów, 2155 godzin marszu i 14 państw. Łączy Bóg i Jego wezwanie: „Idźcie na cały świat i głoście Ewangelię”. Dziewięcioro młodych, zapalonych do działania i ofiarowania siebie ludzi, którzy chcą ewangelizować poprzez służbę potrzebującym. Przed nimi wielkie wyzwanie – miesięczna misja w Afryce.

W każdy piątkowy wieczór uczestniczą w spotkaniach formacyjnych w ramach Projektu Zambia. Jest to wolontariat misyjny, zorganizowany przez Jezuickie Centrum Społeczne „W Akcji” wraz z Duszpasterstwem Akademickim STUDNIA w Toruniu i skierowany do młodych ludzi. Celem przedsięwzięcia jest stworzenie wspólnoty przy Duszpasterstwie Akademickim ojców jezuitów, która podczas wakacji pojedzie na miesiąc do Zambii. Przez okres wielomiesięcznych przygotowań wolontariusze zbierają fundusze oraz produkty, które zostaną przekazane mieszkańcom Afryki.

W tym roku Projekt Zambia cieszył się dużym zainteresowaniem. Spośród ponad czterdziestu kandydatów do udziału w akcji zaproszono: Agatę Boraczek, Patrycję Korytkowską, Annę Marchewkę, Małgorzatę Wołowicz, Łukasza Izydorskiego, Jakuba Bandocha, Marka Szymańskiego oraz dwóch kleryków – Szymona Stasiorowskiego i Adriana Figurskiego. To właśnie oni budują swoją wspólnotę misyjną pod okiem kierownika duchowego o. Michała Kłosińskiego SJ oraz pozyskują środki dla najbardziej potrzebujących.

Reklama

Formacja duchowa wolontariuszy to nie tylko wspólna modlitwa, organizowanie zbiórek i kwest niedzielnych, ale również praca nad samym sobą. – Wierzymy, że jest to czas ofiarowany nam przez Boga. Pragniemy iść za Jego wezwaniem i przezwyciężać swoje lęki, słabości i złe nawyki. Jesteśmy świadomi, że nie będzie to łatwe zadanie, dlatego bardzo prosimy wszystkich o modlitwę. Bez wsparcia wspólnoty Kościoła podołanie tej misji nie będzie dla nas możliwe – mówi Jakub.

Przez trzydzieści dni młodzi wolontariusze będą posługiwać w Afryce. Zambijczykom przyda się każda forma pomocy. – Przede wszystkim naszym zadaniem będzie pomoc przy budowaniu farmy, która jest prowadzona przez posługujących ojców jezuitów – mówi Ania. – Dodatkowo będziemy zajmować się dziećmi w sierocińcu w wiosce misyjnej Kasisi. Jak się okazuje, wolontariusze zmagają się z wieloma trudnościami na swojej misyjnej drodze. Już na początku dostali informację o epidemii cholery w Zambii, która postawiła ich wyjazd pod znakiem zapytania. Wiedząc o trudnej sytuacji, postanowili zorganizować zbiórki produktów, które już niedługo zostaną wysłane potrzebującym. – Zapotrzebowanie jest na wszystko: kaszki, tabletki do uzdatniania wody, kosmetyki do pielęgnacji niemowląt, kredki, kolorowanki, flamastry. Każda rzecz jest na wagę złota – mówi Agata. Ekipa tegorocznych misjonarzy już od grudnia pracuje nad pozyskaniem środków na rzecz swojej misji – kwestują w szkołach czy kościołach.

Projekt Zambia można wspierać modlitwą, jak i finansowo. Więcej informacji na oficjalnym fanpage’u przedsięwzięcia na Facebooku lub pod nr. tel. 693-808-872.

Tagi:
wolontariat

Święto w kolorze żółtym

2019-03-27 11:10

Agnieszka Marek
Edycja lubelska 13/2019, str. III

Agnieszka Marek
Puławskie hospicjum ma wielu przyjaciół

W tym roku już po raz 15. mieszkańcy Puław wraz z podopiecznymi, pracownikami i wolontariuszami Hospicjum im. św. Matki Teresy z Kalkuty biorą udział w akcji „Pola Nadziei”. To święto ruchome o kolorze żółtym, jak określiła ten dzień Justyna Walecz-Majewska, prezes hospicjum, które na stałe wpisało się w serca puławian. To także okazja, by podziękować wszystkim osobom zaangażowanym w działalność placówki. Uroczystą Eucharystię w parafii pw. Miłosierdzia Bożego w intencji podopiecznych, pracowników i dobroczyńców hospicjum po raz kolejny celebrował wypróbowany przyjaciel bp Artur Miziński.

Nawiązując do Liturgii Słowa, sekretarz generalny Konferencji Episkopatu Polski, w homilii pouczał, że Wielki Post domaga się głębokiej przemiany każdego człowieka. Jednak sam zachwyt nad przemienieniem Chrystusa na górze Tabor nie wystarczy. Kolejnym krokiem jest zejście z tej góry i przyjęcie postawy wiary i miłości w naszej codzienności, gdzie nie brakuje bólu i cierpienia. Podkreślił, że ludzie chorzy i cierpiący są ogromnym skarbem Kościoła, a ich cierpienie, przeżywane z wiarą i w łączności z cierpiącym Chrystusem, to współudział w zbawianiu całego świata. Na koniec bp Miziński podziękował pracownikom i wolontariuszom hospicjum za tworzenie atmosfery prawdziwego domu i profesjonalną opiekę nad chorymi osobami w duchu służby i chrześcijańskiej miłości, władzom rządowym i samorządowym za wsparcie instytucjonalne oraz wszystkim darczyńcom za okazywaną życzliwość i różnoraką pomoc. Liturgię, przez przygotowanie czytań, modlitwy wiernych i procesji z darami, ubogacili pracownicy hospicjum, a także chór parafialny i bardzo licznie zgromadzeni ministranci i lektorzy. Po Mszy św. zaproszeni goście udali się do hospicjum na śniadanie i spotkanie z chorymi. Bp Artur Miziński w asyście pracowników hospicjum oraz przedstawicieli władz rządowych i samorządowych oraz lokalnych przedsiębiorców modlił się w sali każdego podopiecznego o powrót do zdrowia i Boże błogosławieństwo dla chorych i ich rodzin.

Wyrazem troski o puławskie hospicjum może być przekazanie 1% podatku na rzecz tej organizacji czy uczestnictwo w corocznym koncercie charytatywnym. W tym roku miał on miejsce w uroczystość św. Józefa w hali sportowo-widowiskowej w Puławach. Warto pamiętać też o dorocznej zbiórce ulicznej, podczas której wolontariusze będą rozdawać żółte żonkile posadzone już na „Polach nadziei” w różnych miejscach miasta. Przez zaangażowanie w te inicjatywy każdy może obchodzić to doroczne święto w kolorze żółtym i tym samym dać wyraz solidarności z osobami terminalnie chorymi.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jak przeżywać Wielki Tydzień

Magdalena Lewandowska
Edycja wrocławska 13/2010

Bożena Sztajner/Niedziela

Przed nami wyjątkowy czas - Wielki Tydzień. Głębokie przeżycie i zrozumienie Wielkiego Tygodnia pozwala odkryć sens życia, odzyskać nadzieję i wiarę. Same Święta Wielkanocne, bez prawdziwego przeżycia poprzedzających je dni, nie staną się dla nas czasem przejścia ze śmierci do życia, nie zrozumiemy wielkiej Miłości Boga do każdego z nas. Wiele rodzin polskich przeżywa Święta Wielkanocne, zubożając ich treść. W Wielkim Tygodniu robi się porządki i zakupy - jest to jeden z koszmarniejszych i najbardziej zaganianych tygodni w roku, często brak czasu i sił nawet na pójście do kościoła w Wielki Czwartek i w Wielki Piątek. Nie pozwólmy, by tak stało się w naszych rodzinach.

Niedziela Palmowa

Wielki Tydzień otwiera Niedziela Palmowa. Nazwa tego dnia pochodzi od wprowadzonego w XI w. zwyczaju święcenia palm - liturgia bowiem wspomina uroczysty wjazd Jezusa do Jerozolimy, bezpośrednio poprzedzający Jego Mękę i Śmierć na Krzyżu. Witające go tłumy rzucały na drogę płaszcze oraz gałązki, wołając: „Hosanna Synowi Dawidowemu”.
Palmy w Polsce zastępują często gałązki wierzbowe z baziami. Po ich poświęceniu zatyka się je za krzyże i obrazy, by strzegły domu od nieszczęść i zapewniały błogosławieństwo Boże. Jak wspomina pani Krystyna Kolbuszowska z Trzebnicy, tradycje Niedziel Palmowej są bardzo bogate: - Pamiętam, jak uroczyście przeżywano Niedzielę Palmową na Kresach. Tato, po porannej Mszy św. i po poświęceniu przygotowanych przez nas palm, szedł na pola i wtykał gałązki w ziemię, by Pan Bóg strzegł zasiewów i plonów przed gradem, suszą i nadmiernym deszczem. Mama zatykała je też za wszystkie święte obrazy w domu, by zapewniały błogosławieństwo Boże. Potem był uroczysty obiad i wspólne czytanie Pisma Świętego. Rodzice tłumaczyli mnie i mojemu rodzeństwu, że zaczął się najważniejszy tydzień w roku, że przed nami wielkie święta. Wielka szkoda, że dziś te tradycje zanikają, chociaż wiem, że na Dolnym Śląsku są jeszcze rodziny, szczególnie te z kresowymi korzeniami, które starają się je kultywować.

Wielki Poniedziałek

Poniedziałek, wtorek i środa Wielkiego Tygodnia są dniami szczególnie poświęconymi sakramentowi pojednania - nie wyróżniają się niczym, jeśli chodzi o liturgię. Warto więc, jeżeli ktoś nie zrobił tego do tej pory, udać się wtedy do konfesjonału, by oczyścić serce. - Nie zostawiajmy spowiedzi na ostatnią chwilę - przekonuje ks. inf. Adam Drwięga, proboszcz wrocławskiej katedry. - Jak najwcześniej skorzystajmy z sakramentu pokuty w naszych parafiach. Kiedy wierni spowiadają się w czasie Triduum Paschalnego, nie mają szans na głębokie przeżycie tych wyjątkowych liturgii. Stoją w długich kolejkach, nie skupiają się na celebracji, nie wchodzą w ten szczególny czas. A naprawdę inaczej się przeżywa Święta, kiedy Chrystus Zmartwychwstały jest w nas.

Wielki Wtorek

Dla niektórych Wielki Wtorek niczym nie różni się od pozostałych dni w roku, ale są osoby, takie jak psycholog Elżbieta Łozińska, dla których to czas wyjątkowy: - Jak sama nazwa wskazuje Wielki Tydzień obejmuje siedem dni, nie tylko Triduum Paschalne. Dlatego u nas Święta rozpoczynają się od początku tygodnia. Skupiamy się na modlitwie, na rozmowach, dobrej lekturze. To dla czas przygotowania, nie tylko domu, stołu, potraw, ale przede wszystkim czas przygotowania naszych serc na przyjście Chrystusa. Staramy się wyciszać, nie słuchać radia czy innych mediów, dzieciom opowiadamy o Triduum Paschalnym, o Wielkanocy. Przygotowujemy dla nich specjalną lekturę - w tym roku będzie nam w Wielkim Tygodniu towarzyszyć książka „Na koniec świata”, opowiadająca prawdziwą historię Antka, który miał zaledwie sześć lat, kiedy zmarł na chorobę nowotworową. Antek odszedł w trakcie Oktawy Wielkanocnej. Towarzyszył Jezusowi w Jego cierpieniu i śmieci, wziął udział również w Jego Zmartwychwstaniu.

Wielka Środa

Warto tak rozłożyć swoje obowiązki, by w Wielką Środę nie zajmować się już porządkami i nie biegać po sklepach, ale przygotowywać się do głębokiego wejścia w Triduum Paschalne. Dla Barbary Nonckiewicz, mamy siódemki dzieci, Wielka Środa to czas skupienia i wyciszenia: - Zawsze tak rozplanowywałam obowiązki, by na Wielką Środę zostały już tylko niezbędne rzeczy do zrobienia. W ten dzień całą rodziną staramy się pościć i wyciszać przed wielką tajemnicą Triduum Paschalnego. To dobry czas, by wytłumaczyć dzieciom znaczenie następnych dni, by przygotować je do udziału w obchodach świątecznych. Wielka Środa to taki ostatni dzwonek wzywający do skupienia się na tym, co naprawdę ważne.

Wielki Czwartek

Zupełnie inaczej przeżywa się Poranek Wielkanocny, gdy poprzedziło go uczestnictwo w liturgii Triduum Paschalnego. To dla chrześcijanina najważniejsze dni w roku. W Wielki Czwartek obchodzimy święto kapłanów, ponieważ w tym dniu w czasie Ostatniej Wieczerzy został ustanowiony sakrament kapłaństwa oraz sakrament Eucharystii. Warto te wszystkie ważne rzeczy wyjaśniać naszym dzieciom: - Przed pójściem na wieczorną Mszę św. rozmawiamy z naszym pięcioletnim synkiem Jasiem i opowiadamy, że ksiądz będzie ubrany na biało, ponieważ jest to dzień ustanowienia Najświętszego Sakramentu oraz sakramentu kapłaństwa - mówi Katarzyna Stasiak z Oleśnicy. - Razem z mężem staramy się mu wyjaśnić, co stało się w Wieczerniku w czasie Ostatniej Wieczerzy i że to na tę pamiątkę odprawia się dziś w kościele Mszę św. Zostajemy również przez chwilę przy ołtarzu adoracji, by Jasiu mógł z bliska zobaczyć Pana Jezusa w Najświętszym Sakramencie. To dla nas i dla naszego synka wieczór w kościele pełen wrażeń i głębokich przeżyć.

Wielki Piątek

Dzień Męki i Śmierci Chrystusa. Niech w tym dniu będzie w naszym domu cisza pozwalająca przeżyć Misterium Męki i Śmierci Jezusa. O godzinie 15.00, godzinie śmierci Pana Jezusa, uklęknijmy z rodziną, by się wspólnie pomodlić - może to właśnie będzie najodpowiedniejszy moment, aby przedłożyć Bogu największą prośbę rodziny. Postarajmy się w domu w centralnym miejscu wyeksponować krzyż na białym obrusie. Warto tego dnia wyłączyć radioodbiorniki, telewizory czy komputery. Obowiązuje post ścisły, a więc nie tylko jakościowy, ale i ilościowy. Jeżeli jest to możliwe, weźmy tego dnia udział w parafialnej Drodze Krzyżowej. Wieczorem gromadzimy się na liturgii wielkopiątkowej - jest ona długa, ale bardzo bogata i piękna: Liturgia Słowa poprzedzona procesją i leżeniem krzyżem przez kapłanów przed obnażonym ołtarzem, uroczysta adoracja krzyża, komunia i procesjonalnie przeniesienie Najświętszego Sakramentu do Grobu Pańskiego. Pamiętajmy, by udać się na adorację Grobu Pańskiego. To wielkopostne pielgrzymowanie ma swoje korzenie w Jerozolimie, gdzie gromadzono się w miejscach Męki Chrystusa, aby Mu duchowo towarzyszyć od Wieczernika i Góry Oliwnej, aż do miejsca jego Grobu. W Polsce ten zwyczaj jest pielęgnowany od XIV w.

Wielka Sobota

Jest dniem spoczynku Pana Jezusa w Grobie. To nie dzień żałoby, ale powinien być wypełniony zadumą nad cudem Zmartwychwstania. To właśnie dzisiaj jest tak ukochane przez wszystkie dzieci święcenie pokarmów. Niestety dzieci, które są przyprowadzane do kościoła tylko raz w roku, właśnie z koszyczkiem „do pokropienia”, pytają, dlaczego Jezus leży w grobie i niewiele rozumieją z odpowiedzi. - Poranek Wielkiej Soboty to dla naszych dzieci czas szczególny - opowiada pani Barbara. - Od rana zajmują kuchnię, malują pisanki, przygotowują koszyczek. Potem wielkie mycie, ubieranie i można z dumą iść na święconkę do kościoła. Wtedy też nawiedzamy Jezusa w grobie, z nadzieją w sercu czekając na jutrzejsze Zmartwychwstanie.
Po zapadnięciu zmroku rozpoczynają się obchody Wigilii Paschalnej - jest to najbardziej uroczysty wieczór w roku liturgicznym. Wigilia Paschalna nie jest częścią Wielkiej Soboty, jej radosna liturgia należy już do obchodów Dnia Zmartwychwstania. Obchód Wigilii Paschalnej składa się z czterech części: Liturgii Światła, Liturgii Słowa, Liturgii Chrzcielnej i Liturgii Eucharystycznej. W czasie Liturgii Światła kapłan przed kościołem poświęca ogień, odpala paschał, wnosi uroczyście światło do ciemnego kościoła i śpiewa Orędzie Paschalne. W drugiej części są czytane fragmenty Pisma Świętego, w których rozważamy, co Bóg uczynił dla nas od początku świata. Podczas Liturgii Chrzcielnej ksiądz dokonuje poświęcenia wody, a wierni odnawiają przyrzeczenia chrzcielne. Odnowieni biorą udział w Mszy Paschalnej, w czasie której zabrzmią wszystkie dzwony i dzwonki.
Wielki Czwartek, Wielki Piątek i Wielka Sobota z Niedzielą Paschalną są dniami szczególnie bogatymi w obchody liturgiczne. Warto w pełni z tego bogactwa skorzystać. Jest to wspaniały dar Kościoła, który może ubogacić naszą rodzinę i zbliży nas do Chrystusa. Dzięki głębokiemu przeżyciu Wielkiego Tygodnia, zanurzeniu się w tajemnicę Bożej Miłości, mamy szansę rzeczywiście odnowić nasze życie, odnowić naszą wiarę i nawrócić się do Boga.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Baranek i wspólnota

2019-04-18 21:25

Magda Nowak

– Kiedy w ten Wielki Czwartek próbujemy po raz kolejny pokłonić się wobec tajemnicy Mszy św., to dziś wydobądźmy z niej te dwie prawdy: Baranek i wspólnota, dwie nieodłączne tajemnice każdej Mszy św. – powiedział bp pomocniczy archidiecezji częstochowskiej Andrzej Przybylski. Słowa te wybrzmiały podczas Mszy Wieczerzy Pańskiej sprawowanej w archikatedrze częstochowskiej na pamiątkę ustanowienia sakramentów kapłaństwa i Eucharystii.

– Nie mamy wątpliwości, że baranek ofiarny to dla nas Chrystus, bo zawsze kiedy przyjmujemy Jego ciało przed komunią św. słyszymy te słowa: oto Baranek Boży, który gładzi grzechy świata. Ale czy przyjmujemy Go tylko dla siebie? Tylko dla własnej pobożności, świętości, bliskości z Bogiem? – pytał biskup. – Pan wyraźnie nam mówi, dlaczego Baranek nazywa się podczas Mszy św. komunią, bo Bogu chodzi o wspólnotę, bo tych wszystkich najważniejszych tajemnic, które w tych dniach będziemy przeżywać, Bóg nie czyni dla siebie. Bóg nie ponosi cierpienia dla samego siebie, żeby pokazać swoje bohaterstwo, Bóg nie umiera na krzyżu dla samego siebie i wreszcie nie zmartwychwstaje dla samego siebie, ale dla nas, dla każdego z nas.

Bp Andrzej Przybylski podkreślił, że Eucharystia kształtuje w nas zdolność do jedności. – Jesteśmy wiarygodnymi uczniami Chrystusa tylko we wspólnocie. Kiedy będziemy głosić Ewangelię i nie będziemy żyć we wspólnocie, i nie będziemy zdolni do jedności, to nasza ewangelizacja nie będzie skuteczna, bo nam nikt nie uwierzy, że jesteśmy reprezentantami Boga, a nie umiemy jak Bóg się miłować, przebaczać, być jednym – stwierdził. Wskazał również, że Kościół to nie organizacja społeczna, stowarzyszenie czy instytucja, Kościół to relacja z Bogiem i nasze wzajemne relacje.

Tradycyjnie Liturgia Wielkiego Czwartku połączona była z obrzędem umycia nóg. Biskup Przybylski obmył stopy dwunastu mężczyznom na znak, jaki uczynił Jezus podczas Ostatniej Wieczerzy obmywając stopy dwunastu apostołom, dając im tym przykład miłości i pokory. Eucharystia zakończyła się procesyjnym przeniesieniem Najświętszego Sakramentu do ołtarza wystawienia tzw. Ciemnicy symbolizującej uwięzienie Chrystusa.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem