Reklama

Bp Pindel do działaczy KIK: Bóg nie zapomni o miłości, którą okazaliście innym

2015-01-20 18:36

rk / Bielsko-Biała / KAI

PB

„Bóg nie zapomni o miłości, którą okazaliście innym” – mówił bp Roman Pindel do pracowników i mieszkańców Katolickiego Domu Opieki „Józefów” w Bielsku-Białej oraz do założycieli tej placówki – członków bielskiego Klubu Inteligencji Katolickiej. Ordynariusz bielsko-żywiecki sprawował 20 stycznia Mszę św. w kaplicy ośrodka w Cygańskim Lesie, poświęcił tam stacje nowej Drogi Krzyżowej, odwiedził także podopiecznych Domu Pomocy Społecznej pw. Matki Bożej Nieustającej Pomocy, gościł w świetlicy środowiskowej „Dzieciątka Jezus” oraz w domu dziennego pobytu dla ludzi starszych.

W homilii bp Pindel rozważał słowa św. Pawła Apostoła zaznaczając, że bardzo trafnie odnoszą się one do pracowników i podopiecznych Katolickiego Domu Opieki „Józefów”. Duchowny słowami Apostoła Narodów zapewniał, że Bóg dotrzymuje obietnicy. „Bóg nie zapomni o czynie i miłości, którą okazaliście dla imienia Jego, gdyście usługiwali świętym i jeszcze usługujecie” – przywoływał słowa Listu, zwracając się do uczestników liturgii.

„To niesamowite słowa. Po pierwsze dlatego, że jesteśmy nazwani świętymi. Po drugie zdumiewa to, jak Bóg ma pamiętać o każdym dobrym czynie, który człowiek kiedykolwiek podejmie, bez względu na to, czy jest młodym, czy w sile wieku, czy zbliża się do emerytury, lub nawet będąc starszym człowiekiem, ograniczonym w ruchach” – zauważył i przypominał, że dla ochrzczonych przyszłość jest jedna – „stać się dziedzicem obietnic Boga”.

„Chodzi o bycie z Bogiem na zawsze, trwanie z Nim w miłości na zawsze. To jest nasza największa obietnica dana wszystkim świętym, zwłaszcza tym, którzy usługują innym świętym” – dodał.

Reklama

Hierarcha wskazał, że największym potwierdzeniem i uzasadnieniem Bożej obietnicy jest Jezus Chrystus, który po śmierci przeszedł z tego świata do Ojca. Biskup wyjaśniał myśl św. Pawła, widzącego w Jezusie Arcykapłana, który poprzez swą śmierć na krzyżu wszedł, na podobieństwo kapłana z jerozolimskiej świątyni w żydowskie święto Jom Kippur, do pomieszczenia "Świętego Świętych" i tam pozostaje.

„Co tam robi? Cały czas wstawia się za nami, mając w pamięci nasze życie, nasze przemijanie, nasze zmierzanie do tego, by pójść za Nim i stanąć tak jak On przed Ojcem, z całym naszym życie, z każdym naszym dobrym czynem, z każdą naszą posługą wobec innych” – dodał.

Biskup poświęcił stacje Drogi Krzyżowej w kaplicy domu pomocy społecznej. Dzieło, stylizowane na witraż, namalowała i ufundowała artystka Maria Bogacz.

W kaplicy ośrodka znajduje się też kopia obrazu pw. Matki Bożej Łaskawej, którego oryginał z 1598 roku złożono w skarbcu katedry na Wawelu. Do II wojny światowej obraz znajdował się w głównym ołtarzu katedry lwowskiej. Kopię namalowała Maria Witosławska, siostra prezes bielskiego KIK, Elżbiety Kralczyńskiej.

Klub Inteligencji Katolickich powstał w Bielsku-Białej w lutym 1981 roku. Jednym z głównych zadań statutowych klubu jest praca na rzecz osób starszych. W 1998 roku Klub przejął dawny ośrodek milicji: trzyhektarowy park z secesyjną willą i dwoma budynkami gospodarczymi. Przeprowadzono gruntowny remont zdewastowanych pomieszczeń i dzięki wsparciu władz miasta zaadaptowano je do potrzeb domu opieki dziennej dla osób starszych. Korzysta z niego około 28 osób w podeszłym wieku, w większości samotnych bielszczan. Mogą uczestniczyć tu w codziennej Mszy św. i zjeść posiłki. Obok powstał dom opieki stałej dla seniorów. Jest tu także świetlica środowiskowa im. Dzieciątka Jezus dla dzieci i młodzieży.

Klub pozyskuje środki finansowe na pokrycie kosztów funkcjonowania placówki, kwestując w bramach kościołów Bielska-Białej, oraz z darowizn od prywatnych i publicznych darczyńców.

Bielski KIK znany jest także z organizacji od 30 lat ekumenicznego Tygodnia Kultury Chrześcijańskiej.

Tagi:
Klub Inteligencji Katolickiej bp Roman Pindel

Bp Pindel do twórców: oby przemówiło w was to, co Boskie i szlachetne

2018-01-20 11:09

rk / Bielsko-Biała (KAI)

Bycia „dobrymi narzędziami w rękach Boga” życzył przedstawicielom środowisk twórczych z diecezji bielsko-żywieckiej bp Roman Pindel. Duchowny podczas życzeń składanych w refektarzu kurialnym przy okazji spotkania opłatkowego wskazał, że artysta powinien starać się, by przemówiło w jego dziełach to, co jest w nim najszlachetniejsze.

PB

W życzeniach skierowanych to twórców biskup przypomniał, że w religii chrześcijańskiej Boga nie szuka się po omacku i nie wymyśla mitów, lecz przyjmuje się słowo, które Stwórca wypowiedział przez proroków, a najmocniej przez Syna Bożego.

„Ta Boża wypowiedź wyraża się przede wszystkim w natchnionym słowie Bożym: tym zapisanym w Piśmie Świętym oraz tym przechowywanym w Kościele w rozwijanej tradycji” – wyjaśnił biblista, porównując proces odziaływania natchnionego słowa Bożego do działalności poetyckiej.

„Życzę państwu takiej twórczości, która zasługiwałaby na porównanie do autorów natchnionych. Aby to, co zostawicie po sobie, nawet jeśli to jest bardzo świecka sztuka, niepodobna do sakralnej, było przemówieniem tego, co jest w was najbardziej Boskie, szlachetne i najbardziej potrzebne człowiekowi, który spotka się z wytworem waszej twórczości” – powiedział bp Pindel. „Życzę, by Pan Bóg posługiwał się wami w tym wszystkim, co czynicie” – dodał.

Duszpasterz środowisk twórczych ks. dr Szymon Tracz, wykładowca historii sztuki średniowiecznej w Instytucie Historii Sztuki i Kultury Uniwersytetu Papieskiego Jana Pawła II w Krakowie, przypomniał, że w ramach obchodów 100. rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości na szczególne wspomnienie zasługuje Stanisław Wyspiański.

„Patrzymy na człowieka, który swymi talentami wzbogacił polską kulturę, niejako był zwiastunem tego, co działo się po 11 listopada 1918 roku” – podkreślił, wskazując na projekt jednego z witraży w kościele Mariackim, w którym Wyspiański ukazał Anioła, nakazującego Józefowi ucieczkę do Egiptu.

„Dziś kultura w naszym narodzie trochę przypomina Świętą Rodzinę, która jest zmuszana do różnych ucieczek. Różni ‘herodowie’ czyhają na ludzi kultury i kulturę naszego narodu, więc musimy jej bronić” – stwierdził ks. Traczn.

Obok artystów, malarzy, plastyków, muzyków z całego Podbeskidzia oraz spoza regionu, na spotkaniu był obecny poseł z Bielska-Białej, Grzegorz Puda, który zasiada w sejmowej komisji kultury i środków przekazu. W spotkaniu wzięli udział także konserwatorzy, dyrektorzy, kierownicy i pracownicy beskidzkich placówek kulturalnych.

Muzyczny akompaniament do spotkania zapewnił renomowany zespół góralski „Grojcowianie” z jego kierowniczką Jadwigą Jurasz.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Mam klucze do „watykańskiego raju”

2018-07-10 12:29

Z Giannim Creą – szefem kluczników Muzeów Watykańskich – rozmawia Włodzimierz Rędzioch
Niedziela Ogólnopolska 28/2018, str. 14-15

Włodzimierz Rędzioch

Włodzimierz Rędzioch: – W jaki sposób organizowane są wizyty w Muzeach Watykańskich w towarzystwie klucznika?

Gianni Crea: – Turyści w grupie od jednej do dwudziestu osób spotykają się z przewodnikiem o godz. 5.55 przy monumentalnym wejściu do Muzeów (dziś jest tam wyjście), gdzie w obecności żandarma klucznik lub strażnik przeprowadza kontrolę. Następnie cała grupa udaje się na placyk przy wejściu zwanym Quattro Cancelli, skąd można podziwiać panoramę Ogrodów Watykańskich i Bazyliki św. Piotra. Najpierw idziemy do Muzeum Pio-Clementino, następnie przechodzimy przez długi ciąg galerii: Kandelabrów, Arrasów i Map. Dochodzimy do dawnego apartamentu papieskiego (Stanze Rafaela), by w końcu dotrzeć do Kaplicy Sykstyńskiej. W Sykstynie zwiedzający uczestniczą w zapaleniu świateł – to niezapomniane widowisko, gdy z ciemności wyłaniają się największe arcydzieła malarstwa renesansowego, które można podziwiać w ciszy pustej jeszcze kaplicy. Następnie przechodzimy przez galerię Biblioteki i wychodzimy na dziedziniec Szyszki, gdzie można zjeść śniadanie.

– Ile jest kluczy do wszystkich drzwi w Muzeach Watykańskich?

– Łącznie jest 2797 kluczy, które mają specjalną numerację. Muzea są podzielone na jedenaście sektorów, a każdy z nich ma swoją numerację. Klucze z numerami od 1 do 99 odpowiadają sektorowi wyjścia, klucze od 100 do 199 otwierają drzwi w Muzeum Misyjno-Etnologicznym, od 200 do 299 – w Muzeum Gregoriano Profano, od 300 do 399 – w Pinakotece, od 400 do 499 – w Muzeum Egipskim i Muzeum Pio-Clementino, od 500 do 599 – w Muzeum Etruskim, od 600 do 699 – to numery kluczy do Stanz Rafaela, Kaplicy Sykstyńskiej i galerii, itd. Dzięki takiej numeracji nie można popełnić błędu. Klucz numer 1 jest kluczem do dawnego monumentalnego wejścia do Muzeów, które obecnie służy jako wyjście. Najstarszym kluczem, którego używamy, jest natomiast klucz numer 401 z XVIII wieku, który służy do drzwi Sali Okrągłej w Muzeum Pio-Clementino.

– Ilu potrzeba kluczników, by otworzyć wszystkie pomieszczenia Muzeów?

– Kompleks muzealny jest podzielony na cztery sektory – każdy klucznik jest odpowiedzialny za jeden sektor.

– Ile kilometrów mają w sumie trasy zwiedzania Muzeów Watykańskich?

– Trasy we wszystkich Muzeach mają w sumie siedem i pół kilometra. Musimy do tego jeszcze dodać różne magazyny, biura i inne zamknięte pomieszczenia, które sprawdzamy.

– Wieczorem powtarzacie tę samą procedurę, aby wszystko pozamykać?

– Tak, procedura jest mniej więcej taka sama. Otwarcie zajmuje nieco ponad godzinę, natomiast na zamknięcie potrzeba więcej czasu, ponieważ trzeba sprawdzić wszystkie pomieszczenia, w tym biura, łazienki i schowki, aby się upewnić, że nikogo nie ma w środku. Następnie żandarmeria włącza alarmy.

– Gdzie przechowywane są te wszystkie klucze?

– Na dziedzińcu Szyszki znajduje się specjalny bunkier, w którym przechowujemy klucze. Jest w nim specjalny klimatyzator, który chroni klucze przed rdzewieniem. Tutaj jest też jedyny klucz Muzeów Watykańskich, który nie ma numeru – to klucz do Kaplicy Sykstyńskiej, przechowywany w specjalnym małym sejfie. Drugi klucz do kaplicy mają papieski mistrz ceremonii liturgicznych oraz pracownicy papieskiej zakrystii.

– Dla wielu zwiedzających Kaplica Sykstyńska to jedynie skarbnica sztuki. A czym jest dla Pana?

– Dla mnie Kaplica Sykstyńska jest szczególnym miejscem: przede wszystkim jest to miejsce kultu, dlatego gdy tam wchodzę, czynię znak krzyża. Kaplica przypomina mi również ceremonie chrztu, które Jan Paweł II zaczął celebrować w tym miejscu, co stało się już tradycją. Jest to także miejsce konklawe, a my mamy szczególne zadanie – przed konklawe klucznik wraz z kompetentnymi władzami zamyka wszystkie drzwi między Muzeami a Kaplicą Sykstyńską, po czym przekazuje nasze klucze żandarmerii. Do końca konklawe klucz do głównych drzwi pozostaje tylko w rękach mistrza ceremonii. Po wyborze papieża wszystkie klucze zostają nam zwrócone.

– Pracuje Pan w Muzeach Watykańskich od ponad 20 lat, przeżył Pan dwa konklawe...

– Tak, pierwszym było konklawe po śmierci św. Jana Pawła II w 2005 r. Był to moment wielkiej żałoby, ponieważ dla mnie, podobnie jak dla wielu innych ludzi, Papież był jak ktoś z rodziny, jak dobry dziadek. Konklawe było przygotowywane w atmosferze smutku po utracie bliskiej osoby. Drugie konklawe natomiast – w 2013 r. odbyło się w innej atmosferze, ponieważ zostało przygotowane, gdy poprzedni papież, Benedykt XVI, przebywał w Castel Gandolfo. Stało się tak po raz pierwszy i zdawaliśmy sobie sprawę, że jesteśmy świadkami prawdziwie historycznego momentu. My, klucznicy Muzeów, żyjemy zanurzeni w historii – historii sztuki i Kościoła.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Medal św. Jana Pawła II dla „Niedzieli” i dla Muzeum Monet

2018-07-21 20:24

AKW

W Muzeum Monet i Medali Jana Pawła II w Częstochowie odbyło się 21 lipca 2018 r. spotkanie z Ryszardem Zawadowskim, prezesem Zarządu Stowarzyszenia Pamięć Jana Pawła II, które ma siedzibę w Rejowcu Fabrycznym. Spotkanie było okazją do wyrażenia podziękowań za współpracę i wręczenia Medali św. Jana Pawła II dla instytucji, które są szczególnie zaangażowane w działalność Stowarzyszenia. Medal ustanowiono w roku 40. rocznicy wyboru św. Jana Pawła II na Stolicę Piotrową w 13. rocznicę jego odejścia do Domu Pana, a także w perspektywie 100. rocznicy urodzin Karola Wojtyły. Medale otrzymali: red. Lidia Dudkiewicz - redaktor naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” oraz Krzysztof Witkowski - twórca i dyrektor Muzeum Monet i Medali Jana Pawła II w Częstochowie. Dziennikarka „Niedzieli” red. Anna Wyszyńska otrzymała dyplom uznania za liczne publikacje dotyczące działalności Stowarzyszenia Pamięć Jana Pawła II.

Anna Przewoźnik/Niedziela

Prezes Ryszard Zawadowski przedstawił stowarzyszenie, które początkowo gromadziło kolekcjonerów pamiątek materialnych związanych z Papieżem Polakiem, a już od wielu lat prowadzi również Społeczne Centrum Dokumentacji Pontyfikatu. Jak się okazuje, wspaniałą bazą informacyjną dla tego centrum jest „Niedziela”, informująca o szkołach i innych placówkach przyjmujących imię Jana Pawła II, o uroczystościach poświęconych Papieżowi Polakowi i innych inicjatywach. - Przypuszczam, że mamy największą w Polsce bazę danych o różnych formach upamiętnienia pontyfikatu Jana Pawła II. Ktoś, kto przyjdzie po nas będzie miał ogromny zbiór informacji – powiedział Ryszard Zawadowski.

Troską Stowarzyszanie jest, aby obecne w wielu domach pamiątki związane z św. Janem Pawłem II - zdjęcia, wycinki prasowe, bilety wstępu na spotkania z nim - nie uległy z czasem zniszczeniu. Dlatego Stowarzyszenie popularyzuje projekt „Teczki serdecznej pamięci” zachęcające, by rodziny gromadziły papieskie pamiątki w specjalnych teczkach. Członkowie Stowarzyszenia organizują w całej Polsce spotkania poświęcone pamięci Papieża oraz temu projektowi. – To bardzo ważne bo dzieci i młodzież, to są nasi spadkobiercy uczuć do Jana Pawła II oraz eksponatów, które gromadzimy – podkreślił prezes Stowarzyszenia, dodając, że w podobnych teczkach tematycznych można gromadzić inne pamiątki rodzinne, łącząc w ten sposób różne pokolenia. Ryszard Zawadowski podkreślił, że „Niedziela” jest „matką chrzestną” tego projektu.



Lidia Dudkiewicz dziękując za odznaczenie przypomniała o związkach „Niedzieli” z papieżem, poczynając od pierwszego numeru pisma, wznowionego w 1981 r. Powiadomiła, że w kręgu autorów „Niedzieli” byli również wybitni znawcy nauczania Jana Pawła II, a zarazem jego przyjaciele: ks. prof. Tadeusz Styczeń oraz kard. Stanisław Nagy. „Niedziela” jest nadal wierna osobie i nauczaniu św. Jana Pawła II.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem