Reklama

Spełnieni w Bogu

2018-04-04 10:33

Ks. Ireneusz Skubiś
Edycja częstochowska 14/2018, str. II

StockSnap/pixabay.com

Bardzo chętnie wracam pamięcią i sercem do pielgrzymek do Ziemi Świętej. Tam można przypomnieć sobie Jezusa – żyjącego, nauczającego, dokonującego cudów, uzdrawiającego, cierpiącego, umarłego i zmartwychwstałego. Można chodzić po Jego śladach, nawiedzać miejsca z Nim związane, m.in. miejsce, gdzie wstąpił do nieba, jakże radosne miejsce! Religia chrześcijańska jest religią radosną. Bo jest to religia nieba. Bóg przecież przeznaczył człowieka do wiecznej szczęśliwości, a Jezus Chrystus, Zbawiciel człowieka, pokazał, jak każdy z nas jest kochany przez Boga. Dlatego też Jezusowe polecenie: „Idąc na cały świat, nauczajcie wszystkie narody” (por. Mt 28, 19), wyraża jedną z najpiękniejszych prawd o Bogu i człowieku. Jako wyjątkowo piękne jawi się tu powołanie, które otrzymuje mężczyzna spełniający się w kapłaństwie...

Nie można żyć bez Boga. Ateista, który na sposób stały zapomniał o Bogu, w pewnym momencie może do Niego powrócić. Niewiara jest do czasu. Stąd trzeba myśleć o wiecznym przeznaczeniu człowieka. Popatrzmy tylko na św. Pawła. To ten Apostoł z wielkiego prześladowcy Chrystusa stał się w pewnym momencie Jego wiernym wyznawcą, z Szawła stał się Pawłem, choć nigdy osobiście nie spotkał się z Jezusem, gdy Ten chodził po ziemi. Po cudownym spotkaniu z Jezusem pod Damaszkiem z wielką radością zaczął głosić Chrystusa, i to ukrzyżowanego, i mówił: „Dla mnie żyć to Chrystus” (Flp 1, 21).

Powinniśmy sobie uświadomić, dla kogo żyjemy. Pawłowe słowa winien nieustannie mieć w swojej świadomości każdy kapłan. Dla mnie żyć to Chrystus – powinien mówić sobie z radością każdy chrześcijanin. To wielka radość żyć w obecności Chrystusa.

Reklama

Tę radość widzimy w naszej archidiecezji, kiedy patrzymy na nowe kościoły, na ich architekturę, w tym piękne ołtarze, prezbiteria, witraże. Takie radości, mniejsze i większe, mające swoje źródło w wierze, dostrzegamy w obcowaniu z drugim człowiekiem, który często jest wyraźnym Bożym drogowskazem na naszej życiowej drodze. To jest radość chrześcijańska i radość wiary. Tyle mamy powodów do takiej radości! Bo wiara po zmartwychwstaniu Chrystusa jest pełna i wspaniała.

Idźmy zatem w życie z radością, nie posępni i smutni, bo nasza wiara jest radosna i twórcza. Bóg wygrał nas przez swoją mękę i naprawdę żywi do każdego z nas, grzesznika, przecież wielką miłość. Bądźmy więc szczęśliwi, ufni i spełnieni w Bogu, który wszystko i wszystkich pociąga do siebie.

Tagi:
modlitwa Bóg

Rozbicie Kościoła jest niesprawiedliwością

2019-01-18 17:30

vaticannews / Watykan (KAI)

Dziś rozpoczyna się Tydzień Modlitw o Jedność Chrześcijan. Wieczorem w Bazylice św. Pawła za Murami Papież będzie przewodniczył nieszporom z udziałem przedstawicieli innych wyznań chrześcijańskich. To ekumeniczne spotkanie odbywało się zazwyczaj na zakończenie tego tygodnia modlitw. W tym roku jest to jednak niemożliwe, ponieważ za tydzień Franciszek będzie w Panamie. Dlatego nieszpory przełożono na dzisiaj.

Halfpoint/fotolia.com

W tym roku Tydzień Modlitw o Jedność Chrześcijan odbywa się pod hasłem: „Dąż do sprawiedliwości”. Zaproponowali je wyznawcy Chrystusa z Indonezji. Jest to kraj o większości muzułmańskiej. Chrześcijanie różnych wyznań stanowią 10 proc. 265-milionowego społeczeństwa.

Komentując to hasło kard. Kurt Koch przypomina, że rozbicie Kościoła jest aktem niesprawiedliwości. Jest sprzeczny z wolą Boga, szkodzi uczniom Chrystusa i wiarygodności ich ewangelizacyjnej misji. Widać to między innymi podczas Eucharystii, kiedy uświadamiamy sobie, że choć jesteśmy braćmi i siostrami, nie możemy spożywać z tego samego stołu. Stąd odbudowa widzialnej jedności Kościoła jawi się jako podstawowy wymóg sprawiedliwości – zauważa przewodniczący Papieskiej Rady dla Popierania Jedności Chrześcijan.

Jego zdaniem bardzo trudno jest dziś o jednoznaczny bilans ruchu ekumenicznego. Trudno orzec, czy dziś jesteśmy bliżej jedności niż przed rokiem. Pozytywnym i po części niezależnym od nas bodźcem do jedności jest ekumenizm krwi.

"80 proc. ludzi prześladowanych na świecie ze względu na swą wiarę to chrześcijanie. Dziś więcej jest prześladowanych niż w pierwszych wiekach chrześcijaństwa. I cierpimy prześladowania bez względu na to, czy jesteśmy katolikami, prawosławnymi, anglikanami czy metodystami. Jesteśmy prześladowani, bo jesteśmy chrześcijanami – powiedział Radiu Watykańskiemu kard. Koch. – Krew tak wielu współczesnych męczenników nie dzieli, lecz jednoczy chrześcijan. W starożytnym Kościele mawiano, że krew męczenników jest zasiewem nowych chrześcijan. Dziś, jestem o tym przekonany, możemy powiedzieć, że krew wszystkich męczenników, tak licznych, będzie zasiewem jedności Ciała Chrystusa".

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Nie żyje pieśniarz Roman Kołakowski

2019-01-23 14:15

Redakcja Tygodnika Katolickiego

Marian Florek

Roman Kołakowski był wybitnym przedstawicielem polskiej piosenki, jej poetyckiego nurtu.

Jak podają źródła biograficzne artysty (Wikipedia), urodził się 8 czerwca 1957 we Wrocławiu, zm. 22 stycznia 2019 w Warszawie. Komponował, pisał poezję, tłumaczył, śpiewał i grał na gitarze, reżyserował wielkie widowiska plenerowe i sztuki teatralne, w tym musicale, do których równiez tworzył piosenki.

Zobacz także: Nie żyje Roman Kołakowski

Zaczął śpiewać będąc jeszcze w szkole średniej. W 1981 zdobył I nagrodę na Studenckim Festiwalu Piosenki w Krakowie, w 1984 – II nagrodę na Przeglądzie Piosenki Aktorskiej. W 1985 wydał pierwszą płytę – "Przypowieść błękitna". W latach 1996–2005 był dyrektorem artystycznym Przeglądu Piosenki Aktorskiej, od 2004 współpracował z Teatrem „Syrena”, w latach 2005–2007 prowadził Teatr Piosenki we Wrocławiu.

Tłumacz tekstów Kurta Tucholsky’ego, Toma Waitsa, Bertolta Brechta, Nicka Cave’a, Włodzimierza Wysockiego, Bułata Okudżawy, Stinga, The Tiger Lillies (Hera, koka, hasz, LSD, śpiewana przez zespół Projekt Volodia czy Karolinę Czarnecką). Jest autorem tekstów piosenek wykonywanych przez Voo Voo, Kazika, Michała Bajora, Justynę Steczkowską, Piotra Rubika (piosenka To cała prawda). W 2005 jego piosenki wykonał na Przeglądzie Piosenki Aktorskiej Janusz Radek – w recitalu Pejzaż mój kochany. Na przełomie wieków zajął się twórczością religijną i stworzył dwie kantaty: "Stwarzanie świata" (1997) – kantata z okazji Międzynarodowego Kongresu Eucharystycznego we Wrocławiu oraz "Klękam przed przyjacielem" (2001) – kantata poświęcona Stefanowi Wyszyńskiemu.

"Niedziela" w grudniu 2018 r. gościła go w auli tygodnika w ramach promocji książki o kard. Stefanie Wyszyńskim. Roman Kołakowski wykonał wówczas dwa utwory z kantaty o Prymasie Tysiąclecia.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 1/2 2019

Papież przybył do Panamy

2019-01-24 00:31

kg (KAI) / Miasto Panama

Na ponad kwadrans przed oficjalnym zaplanowanym przybyciem - ok. godz. 22.15 czasu polskiego - na płycie lotniska międzynarodowego Tocumen koło Miasta Panamy wylądował samolot Az4000 włoskich linii lotniczych Alitalia z Franciszkiem na pokładzie. Tym samym Ojciec Święty rozpoczął swą 26. podróż zagraniczną, w czasie której będzie przebywał w Panamie, przewodnicząc tam centralnym obchodom 34. Światowych Dni Młodzieży (ŚDM). Jego pobyt w tym niewielkim kraju, łączącym Amerykę Środkową z Południową, potrwa do 27 bm.

Grzegorz Gałązka

Zanim jeszcze samolot papieski wylądował, na lotnisku panowała odświętna, radosna, a zarazem podniosła atmosfera. Na zaimprowizowanej scenie zespół artystów w strojach narodowych wykonywał tańce ludowe, śpiewano piosenki nawiązujące do rozpoczętych wczoraj ŚDM. Na Dostojnego Gościa oczekiwali na płycie lotniska przedstawiciele najwyższych władz państwowych z prezydentem kraju Juanem Carlosem Varelą i jego małżonką na czele oraz wszyscy biskupi miejscowi, wśród nich kard. José Luis Lacunza i arcybiskup stolicy - José Domingo Ulloa. Obecny był także nuncjusz apostolski w Panamie abp Mirosław Adamczyk.

Wychodzącego z maszyny papieża powitało ok. 2 tys. mieszkańców tego kraju, klaszczących, wznoszących okrzyki ku jego czci oraz machających chorągiewkami watykańskimi i swego kraju. Gdy Ojciec Święty stanął na ziemi panamskiej, podeszło do niego kilkoro dzieci z kwiatami, Franciszek je serdecznie uściskał i ucałował. Następnie powitał go prezydent z małżonką, po czym cała trójka przeszła po czerwonym dywanie do niewielkiego pawilonu i tam wysłuchali hymnów Watykanu i Panamy. Potem szef państwa przedstawił papieżowi członków swego rządu, po czym przywitali się z nim miejscowi biskupi. Na zakończenie tej części do prezydenta i Pierwszej Damy podeszli pozostali członkowie świty papieskiej.

Po wyjściu z pawilonu Ojciec Święty przywitał się z biskupami z innych krajów tego regionu, przeszedł się wzdłuż barierek, pozdrawiając stojących tam ludzi. W pewnej chwili prezydent Varela wziął na ręce małe dziecko, które trzymał ktoś w tłumie i podał papieżowi, które je pobłogosławił.

Na zakończenie Franciszek wsiadł do samochodu i w eskorcie honorowej odjechał do nuncjatury apostolskiej w stolicy kraju, która będzie jego rezydencją przez cały czas pobytu w tym kraju.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem