Reklama

Skarb Miłosierdzia

2018-04-04 10:34

Oprac. s. Rafaela Olszowa CSDP
Edycja toruńska 14/2018, str. IV-V

Joanna Kruczyńska

Od wielu już lat obraz Jezusa Miłosiernego porusza serca dzieci i dorosłych, ludzi młodych i podeszłych wiekiem, osób różnych stanów, poziomu życia i wyznawanych wartości, zdrowych, a szczególnie chorych na ciele i duszy. Z pewnością wielu z nas już zostało dotkniętych Jego łaską. Może sprawił to przenikliwy wzrok Jezusa z tego obrazu? Może błogosławiąca i przebaczająca, uniesiona nad nami Jego dłoń? Może blask płynący z Jego otwartego Serca? A może widok nóg kroczących w naszą stronę?

Spotkać Boga w tajemnicy Jego miłosierdzia to zaufać Jego miłości, umiłować Go bez reszty i z miłości ku Niemu obdarzać ludzi miłosierdziem, którego wcześniej sami doznaliśmy od Jezusa. O tym, jak można okazywać miłosierdzie bliźnim, Pan Jezus pouczył św. s. Faustynę Kowalską: „Podaję ci trzy sposoby czynienia miłosierdzia bliźnim: pierwszy – czyn, drugi – słowo, trzeci – modlitwa; w tych trzech stopniach zawiera się pełnia miłosierdzia i jest niezbitym dowodem miłości ku mnie. W ten sposób dusza wysławia i oddaje cześć miłosierdziu mojemu” („Dzienniczek”, 742).

Czyny miłosierdzia

Ludzie, zarówno wierzący, jak i zagubieni, dostrzegają w osobie Jezusa Miłosiernego ratunek i nadzieję. Bóg okazuje nam miłosierdzie przez swoich przyjaciół, którzy stają się Jego narzędziem w ratowaniu świata. Dlatego w ciemności moralnej wielu polskich kobiet Bóg powołał do pracy w swoim Kościele Marię Karłowską, którą nazwano „gwiazdą na horyzoncie polskiego miłosierdzia, zapaloną ręką Wszechmocnego po to, aby ludzie nie wierzyli w wieczne trwanie ciemności i mieli odwagę żyć do rana”. Życie bł. Matki Marii nie było „niczym innym, jak trudzeniem się około umniejszania sumy zła i pomnażania sumy dobra w świecie”. Świadkowie w procesie beatyfikacyjnym zeznają, że Maria Karłowska często mówiła swoim siostrom: „Pasterki, powołane do czuwania nad owieczkami, którym zguba zagraża albo nad tymi, które już zginęły, a teraz odnalezione zostały, miejcie w sercach waszych uczucia Dobrego Pasterza względem każdej duszy”. O tej wyobraźni miłosierdzia często mówił i do jej praktykowania zachęcał św. Jan Paweł II: „Jak bardzo dzisiejszy świat potrzebuje Bożego miłosierdzia! Na wszystkich kontynentach z głębin ludzkiego cierpienia zdaje się wznosić wołanie o miłosierdzie. Tam, gdzie panuje nienawiść, chęć odwetu, gdzie wojna przynosi ból i śmierć niewinnych, potrzeba łaski miłosierdzia, która koi ludzkie umysły i serca, i rodzi pokój. Gdzie brak szacunku dla życia i godności człowieka, potrzeba miłosiernej miłości Boga, w której świetle odsłania się niewypowiedziana wartość każdego ludzkiego istnienia. Potrzeba miłosierdzia, aby wszelka niesprawiedliwość na świecie znalazła kres w blasku prawdy”.

Słowo miłosierdzia

Apostołka Bożego Miłosierdzia św. Faustyna Kowalska, żyła w latach 1905-38, kiedy bł. Matka Maria Karłowska prowadziła już swoje apostolstwo miłosierdzia wobec kobiet i dziewcząt zagubionych moralnie, które ówczesny świat odrzucał i przekreślał. Kult Bożego Miłosierdzia jako przymiot Pana Boga nie był wtedy jeszcze znany. Ale już w początkach swego apostolatu Maria Karłowska życiem i słowem głosiła to, co św. Jan Paweł II wyraził wiele lat później w swojej encyklice „Dives in misericordia”: „Miłość zdolna jest do pochylenia się nad każdą ludzką nędzą, nade wszystko zaś nad nędzą moralną, nad grzechem. Kiedy zaś to czyni, ów który doznaje miłosierdzia nie czuje się poniżony, ale odnaleziony i dowartościowany” (6).

Reklama

Miłosierdzie to wszechmoc Boga objawiona nie w bezradności wobec zła, ale w darze naszej wolności i w przebaczeniu. Nie do końca zrozumiemy tajemnicę tej formy miłości. Może dlatego, że nam tak trudno mówić o przebaczeniu, a jeszcze trudniej przebaczyć, tak trudno uszanować czyjąś wolność. Nawet sobie samemu często nie potrafimy wybaczyć, bo nie patrzymy na siebie oczami Jezusa; podobnie jak nie patrzymy oczami Jezusa na innych, a Jemu zależy na nas. Dlatego wychodzi ku nam jako pierwszy.

Modlitwa miłosierdzia

Co jest źródłem wiary w miłosierdzie Boże w naszych sercach? Na to osobiste dla każdego z nas pytanie możemy odpowiedzieć tylko wewnątrz siebie. Chyba, że zapragniemy podzielić się swoim doświadczeniem z innymi. Święci i błogosławieni, a wśród nich bł. Maria Karłowska, zapewniają, że dzięki modlitwie nie tylko zyskujemy miłosierdzie Boże dla siebie, ale i wypraszamy je dla innych. Dlatego bł. Matka Maria pouczała swe duchowe córy, pasterki, że „do nauki, przykładu, poświęcenia dodać należy modlitwę, modlitwę gorącą, żarliwą, która by z naszego serca biegła wprost do Serca naszego Boskiego Oblubieńca i wyrywała zeń łaski światła, żalu, przebaczenia i nawrócenia dla jednych, a siłę i wytrwałość dla innych, już nawróconych”. Wiele uwagi w swoich pismach, które pozostawiła, poświęciła praktykom modlitewnym jako sposobom wypraszania miłosierdzia dla siebie, grzeszników i całego świata. Często powtarzała siostrom: „Każde Zdrowaś Maryjo, każdy akt strzelisty, każde westchnienie, jakikolwiek pacierz – wszystko ma mieć na celu zbawienie dusz... Bo tylko Pan Bóg może udzielić łaski nawrócenia i zdziałać przemianę w grzesznej duszy”. Świadkowie zeznają, że dla zachęty rozdawała książeczki do nabożeństwa, różańce, medaliki, obrazki świętych i zapraszała przy tym, aby modlić się i oddawać pod opiekę Pana Boga, by ustrzegł przed zejściem na złą drogę.

Chciałabym wobec Was, Drodzy Czytelnicy, dać świadectwo o swojej modlitwie, która doprowadziła mnie i moją rodzinę do bliższego poznania Jezusa Miłosiernego i związania z Nim swego życia na zawsze. Pochodzę z rodziny, w której od najmłodszych lat moja mama zapraszała swoje trzy córki do modlitwy, szczególnie wieczornej. Jednym z elementów naszego codziennego pacierza był psalm o Bożym Miłosierdziu, o czym dowiedziałam się dopiero w zakonie. Była to modlitwa: „Chwalcie Pana wszystkie narody, wysławiajcie Go wszystkie ludy, bo miłosierdzie Jego wielkie jest nad nami, a wierność Pańska trwa na wieki” (Ps 116).

Obraz Jezusa Miłosiernego i modlitwa Koronką do Miłosierdzia Bożego, szerzone w tym czasie przez Kościół, stawały się nam bardzo drogie i bliskie. Dlatego, gdy z jedną z moich sióstr wstąpiłam do Zgromadzenia Sióstr Pasterek, obie bez wahania obrałyśmy Miłosierdzie Boże za tajemnicę swoich ślubów wieczystych. Odtąd do imienia zakonnego został dodany tytuł: s. Rafaela od Miłosierdzia Bożego, s. Wacława od Miłosierdzia Bożego. Wraz z innymi siostrami używamy go przy większych uroczystościach zgromadzenia, podczas których odnawiamy swoje śluby zakonne. Przygotowując się do swoich pierwszych ślubów, często wyobrażałam sobie Pana Jezusa Miłosiernego idącego w moją stronę. Owocem tych rozważań stał się wiersz:

Proszę Cię, Jezu, bym patrząc na drogę,

mogła tam Ciebie dojrzeć idącego ku mnie,

niech serce moje wtedy nie bije na trwogę,

a wzrok nie spuszcza na ziemię w zadumie.

I w dal niech też nie patrzę, bo na dróg rozstaju

nie dojrzę Ciebie w ludzkich dążeń tłumie,

lecz ciągle mam przed sobą Twoją postać, Panie,

Ciebie, mojego Boga idącego ku mnie...

(s. Rafaela Olszowa CSDP)

Do dzisiaj Miłosierdzie Boże jest dla mnie nie tylko darem, ale i tajemnicą, bo któż jest w stanie zgłębić je i zrozumieć? Przed tajemnicą się klęka i ufa: Jezu, ufam Tobie! , a Pan poprowadzi nas wtedy swoimi nieznanymi drogami, lecz warto podążać za Nim w nieznane, gdy u celu czeka nas niebo... Ważną sprawą w naszej ziemskiej codzienności jest czerpanie siły od Boskiego Mistrza Miłosierdzia w Eucharystii i powierzanie opiece Bożej nie tylko siebie i swoich najbliższych, ale wszystkich, którym powinniśmy dobrze życzyć ze względu na Jezusa i Jego miłosierdzie. Będzie to piękny owoc przeżycia Wielkiego Postu, a zarazem wyjątkowy dar dla Chrystusa Zmartwychwstałego, który, wskazując nam miłosierdzie Boże, nie oszczędził nawet swego życia. Życząc dobrze wszystkim – jak Jezus – zdobądźmy się na błogosławienie szczególnie tym, których jeszcze nie potrafimy nazwać swoimi przyjaciółmi.

Tagi:
miłosierdzie

Miłość i miłosierdzie pomnażają dobro

2018-09-19 10:33

Joanna Drozdowska
Edycja rzeszowska 38/2018, str. VI

W małej kaplicy Domu Pomocy Społecznej im. Józefy Jaklińskiej w Rzeszowie-Słocinie 6 września 2018 r. miała miejsce uroczystość wprowadzenia relikwii św. s. Faustyny Kowalskiej. Mszy św., na której zgromadzili się mieszkańcy także innych Domów z Podkarpacia, przewodniczył bp Jan Wątroba

Igor Witowicz
Dom Pomocy Społecznej w Rzeszowie-Słocinie otrzymał relikwie św. s. Faustyny Kowalskiej

WDPS z wielką pobożnością kultywowane jest nabożeństwo Koronki do Miłosierdzia Bożego. Codziennie o godz. 15 oddawana jest cześć Jezusowi Miłosiernemu. Św. Faustyna uczy nas w codziennym życiu prawdziwej pokory, mimo trudów, przeciwności, braku nieraz efektów – musimy nieść światu orędzie Miłosierdzia Bożego. Bp Jan Wątroba podkreślił, że szczególnie dzisiaj światu potrzeba miłosierdzia wobec bliźnich.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Ks. Stryczek podał się do dymisji

2018-09-21 16:50

azr (KAI) / Kraków

"Jestem odpowiedzialnym liderem i uważam, że nie moja osoba, ale Paczka jest najważniejsza. W związku z tym, w dniu dzisiejszym składam rezygnację z funkcji Prezesa Zarządu Stowarzyszenia WIOSNA" - pisze na swoim fanpage'u na Facebooku ks. Jacek Stryczek. Prezes Stowarzyszenia WIOSNA podał się dziś do dymisji.

Bartosz Maciejewski
Ks. Jacek Stryczek

Publikujemy treść oświadczenia ks. Jacka Stryczka:

Drodzy Państwo,

SZLACHETNA PACZKA jest najważniejsza. Tworzyłem ją przez lata razem z Wami. Chciałbym, aby mogła się dalej rozwijać. Trwa kryzys. Jestem odpowiedzialnym liderem i uważam, że nie moja osoba, ale Paczka jest najważniejsza. W związku z tym, w dniu dzisiejszym składam rezygnację z funkcji Prezesa Zarządu Stowarzyszenia WIOSNA.

Równocześnie nie zgadzam się ze stawianymi mi zarzutami, a sam tekst uważam za jednostronny. Dzisiaj jednak wszyscy powinniśmy zrobić wszystko dla SZLACHETNEJ PACZKI.

ks. Jacek Stryczek

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Berlin: 5,5 tys. osób w „Marszu dla życia”

2018-09-23 10:51

ts (KAI) / Berlin

Ok. 5,5 tys. przeciwników aborcji oraz „śmierci na życzenie” uczestniczyło 22 września w organizowanym już po raz 14. "Marszu dla życia" w Berlinie. Wśród uczestników obecni byli katolicki arcybiskup stolicy Niemiec Heiner Koch, biskup pomocniczy Matthias Heinrich oraz Rudolf Voderholzer, biskup Ratyzbony. Po raz pierwszy od lat w manifestacji uczestniczył też biskup ewangelicki, tym razem był to Hans-Jürgen Abromeit z Greifswaldu.

fotolia.com

W odróżnieniu od lat poprzednich liczba uczestników została jednakowo oszacowana przez organizatorów i policję. Marsz zorganizował Federalny Związek Prawa do Życia skupiający 14 organizacji obrony życia. Według jego informacji doroczny marsz jest największą w Niemczech demonstracją obrońców życia. Po raz kolejny marszowi starała się przeszkodzić ok. tysiącosobowa grupa wyposażona w gwizdki oraz megafony, poinformowała niemiecka agencja katolicka KNA.

Podczas nabożeństwa kończącego tegoroczny "Marsz dla życia" bp Abromeit zaapelował o pomoc dla ciężarnych kobiet w trudnych sytuacjach życiowych. „Niechciana ciąża stanowi sprawdzian solidarności społeczeństwa”, stwierdził luterański biskup. Podkreślił też, że ojcowie, rodzice, sąsiedzi i pracodawcy powinni poczuwać się do większej odpowiedzialności, aby ciężarnych kobiet nie pozostawiać samym sobie. Z kolei katolicki biskup Heinrich upomniał się o los ludzi głodnych, chorych oraz uchodźców, którym odmawia się prawa do życia.

Na początku marszu jego uczestnicy z zadowoleniem przyjęli szereg żądań wobec polityków. Wezwali m.in., aby utrzymać w mocy prawny zakaz reklamowania aborcji. Odnośnie przepisów dotyczących poradnictwa wskazującego na przerywanie ciąży bez ponoszenia konsekwencji opowiedziano się „przeciwko kwitom legitymizującym aborcję”. Ponadto uczestnicy marszu ostrzegli przed „finansowaniem przez kasy chorych testów krwi, pozwalających na selekcję nienarodzonych dzieci”. Podkreślono, że rodziny, „opiekujące się dziećmi specjalnej troski” potrzebują większej pomocy i większej uwagi. A zamiast „dopuszczania do stosowania środków zabijających” należy rozwinąć medycynę paliatywną.

Kilka antydemonstracji zorganizowanych m.in. przez SPD, Partię Lewicy oraz Zielonych zarzucało uczestnikom marszu, że „ reakcyjno-konserwatywnymi i wrogimi człowiekowi żądaniami występują przeciwko aborcji oraz różnorodności seksualnej”. Uczestnicy tych wieców domagali się też zniesienia paragrafu 219a kodeksu, który zabrania reklamowania aborcji.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem