Reklama

Moje pismo Tęcza - 7/8 2018

Przestrzeń otwarta dla każdego

2018-04-11 10:09

Z abp. Grzegorzem Rysiem – metropolitą łódzkim – rozmawia Lidia Dudkiewicz
Niedziela Ogólnopolska 15/2018, str. 14-15

Archidiecezja Łódzka

LIDIA DUDKIEWICZ: – 27 stycznia 2018 r. w Kościele łódzkim rozpoczął się szczególny czas łaski – w związku z otwarciem IV Synodu Archidiecezji Łódzkiej. Proszę o wyjaśnienie istoty i celu tej wielkiej inicjatywy, zaplanowanej na najbliższe trzy lata.

ABP GRZEGORZ RYŚ: – W 2020 r. archidiecezja łódzka będzie obchodziła swoje 100-lecie. Jubileusz to zawsze dobry czas, aby poczynić refleksję dziękczynną za to, co się w tym Kościele wydarzyło. Jest to jednocześnie czas, aby podumać nad obecnym stanem naszego Kościoła partykularnego oraz podjąć zań odpowiedzialność na następne lata. Staram się wyczuwać intencje mojego poprzednika – abp. Marka Jędraszewskiego, inicjatora synodu. Gdy się dowiedziałem, że mam iść z Krakowa do Łodzi, to pomyślałem, że tego jubileuszu nie można przeżyć inaczej, jak właśnie w ten sposób – przez synod. Cieszę się, że arcybiskup Marek zaproponował archidiecezji synod o charakterze pastoralnym, a nie wyłącznie prawnym. Specyfika pastoralnego synodu polega bowiem na tym, że jego zasadnicze życie toczy się w zespołach synodalnych – w parafiach, w dekanatach, ale też w różnych grupach stanowych, czasami w szkołach, w środowiskach uczelnianych, we wspólnotach ruchów eklezjalnych i w różnych stowarzyszeniach. Mamy już ponad 300 grup synodalnych, co jest powodem do radości. Każdego roku poszczególne grupy najpierw będą się skupiać nad ośmioma tematami, a wypracowane wnioski zostaną przekazane do sekretariatu synodu. To nam otworzy przestrzeń do rozmowy plenarnej na poziomie całej archidiecezji.
Abp Jędraszewski zaproponował też trzy tematy na trzy kolejne lata: pierwszy – młodzież, drugi – rodzina i trzeci – parafia. Zdecydowałem się dodać do nich trzy istotne punkty odniesienia, którymi są dokumenty papieża Franciszka. Wzorowałem się tu trochę na Ojcu Świętym Janie Pawle II, który jako arcybiskup krakowski na zwołanym przez siebie synodzie pastoralnym czytał w zespołach synodalnych z krakowskimi diecezjanami dokumenty Soboru Watykańskiego II, próbując znaleźć odpowiedź na konkretne pytania. Chciał pokazać, że te dokumenty dają się przekładać na życie codzienne konkretnego Kościoła partykularnego.

– Jak w praktyce wygląda studiowanie dokumentów papieża Franciszka w czasie IV Synodu Archidiecezji Łódzkiej?

– Praktyka jest taka, że na trzy lata przeznaczyliśmy trzy dokumenty. Pierwszy rok, kiedy tematem jest młodzież, za punkt odniesienia bierze tekst encykliki „Lumen fidei”. Już same propozycje spotkań w zespołach synodalnych opierają się na tej właśnie encyklice Franciszka, ze wskazaniem konkretnych fragmentów, które są najbardziej oczywistymi punktami odniesienia. Niezależnie od tego mam nadzieję, że uczestnicy zespołów zapoznają się z całą encykliką, której tekst udostępniamy.
Bardzo ścisły związek z papieskim dokumentem przewidzieliśmy, konstruując drugi rok spotkań. Ośmiu spotkaniom dotyczącym tematyki rodzinnej zostało przyporządkowanych osiem rozdziałów adhortacji „Amoris laetitia”. Każde spotkanie będzie oparte na jednym rozdziale. W ramach przygotowania grupa robocza zaproponuje pewną syntezę każdego rozdziału. Rozpisujemy także ankietę wśród rodzin dzieci pierwszokomunijnych, która pomoże nam się odnaleźć w rzeczywistości lokalnej. Z kolei zespół przygotowujący materiał do debaty każdej małej grupie synodalnej zaproponuje konkretne pytania, na które odpowiedzi będą nas szczególnie interesowały.
W trzecim roku, gdy tematem będzie parafia, za punkt odniesienia bierzemy adhortację „Evangelii gaudium”. Chodzi o to, aby każda parafia odkryła w sobie właściwą dynamikę ewangelizacyjną. Podobnie to widzimy w odniesieniu do całego Kościoła, który nie stoi w miejscu, ale wychodzi do ewangelizacji. Trzeba postawić pytania o dynamikę działań ewangelizacyjnych i zastanowić się, co zrobić, aby było lepiej. Dzisiaj to są zagadnienia fundamentalne. Parafia nie może być tylko miejscem, gdzie się administruje sakramentami, lecz musi tworzyć dynamiczną wspólnotę, która dochodzi do misji, pozyskuje nowych ludzi. Inaczej – po co robić jubileusz diecezji? Nas obchodzi Kościół na przyszłość.

– „Wyruszamy we wspólną drogę!”. Jak mamy rozumieć to wezwanie Księdza Arcybiskupa skierowane do diecezjan na starcie synodu?

– To jest najpierw kalka samej nazwy, bo słowo „synod” pochodzi od greckich słów: „syn hodos” – wspólna droga. Taka forma pastoralnego synodu, będąca wspólną drogą, sprawia, że to nie jest tylko ładne i „politycznie poprawne” powiedzenie. Faktycznie synod pastoralny jest otwartą przestrzenią dla każdego. W pierwszym roku synodu ze względu na tematykę dotyczącą młodzieży w parafialnych grupach synodalnych jest bardzo dużo młodych ludzi, np. w szkołach działają zespoły synodalne. Na tym pierwszym etapie młodzież już chętnie się włączyła w ruch synodalny – to jest bardzo budujące. Kolejne grupy będziemy nadal otwierać. Kiedy przyjdzie czas na tematykę rodzinną czy parafialną, w synod bardziej włączą się inne grupy wiekowe. Piękny przykład pracy w grupach przeżyliśmy już w katedrze na otwarcie synodu. Wszyscy mieliśmy doświadczenie słuchania siebie nawzajem. Każda grupa od razu przedstawiła też pierwsze wnioski. Niektóre były bardzo inspirujące, ku zaskoczeniu i radości organizatorów. Jedna z grup, gdy prezentowała wyniki swoich rozmów, powiedziała m.in. o potrzebie szczególnego wyjścia do młodych ludzi niepełnosprawnych, którzy być może z powodu choroby czy niepełnosprawności nie założą swojej rodziny. Postawiono pytania: Czy są jakieś propozycje zaangażowania tych młodych ludzi w Kościele? Jak im pomóc, aby czuli się szczęśliwi i widzieli głęboki sens swojego życia pomimo choroby czy niesprawności? Trzeba zauważyć, że przy teoretycznym wyczuleniu na sprawy choroby, cierpienia, krzyża ludzkiego – na co dzień może być tak, że w naszej optyce są ciągle ludzie, którzy się całkiem dobrze mają, a młodzi niepełnosprawni gdzieś nam giną z pola widzenia. Trzeba się więc zastanowić, jak odnaleźć tych ludzi i przede wszystkim prowadzić ich do sakramentów. Cieszę się, że już na starcie synodu było widać owoc dialogu kapłanów i świeckich, którzy przynoszą doświadczenie swojego życia i dają pełniejszy obraz rzeczywistości oraz pokazują obszary, w których trzeba działać. Synod musi być wspólną drogą.

– IV Synod Archidiecezji Łódzkiej wykorzystuje w swoich pracach współczesne technologie. Dynamicznie działa już strona internetowa. Z pewnością środki społecznego przekazu ułatwiają dotarcie do diecezjan z propozycjami synodalnymi, a także pomagają wyjść z Ewangelią i papieskim nauczaniem dalej – do tego świata, który jest oddalony od Kościoła, obojętny, a nawet wrogo nastawiony do religii...

– To szerokie zagadnienie. Zgadzam się z abp. Rino Fisichellą, przewodniczącym Papieskiej Rady ds. Krzewienia Nowej Ewangelizacji, który mówi, że dzisiaj Internet to nie tylko środek, narzędzie komunikacji, ale raczej nowy kontynent, który ludzie licznie odwiedzają albo wręcz zamieszkują. Jeśli Kościół ma spełniać swoją misję ewangelizacyjną, to musi iść tam, gdzie obecnie są ludzie, a nie tam, gdzie ich nie ma.
Temu zadaniu ma sprostać m.in. strona internetowa synodu. Zamieszczone są na niej w całości do pobrania przede wszystkim trzy teksty papieża Franciszka, które studiujemy w ramach prac synodalnych przez kolejne trzy lata. Zasadniczo chodzi o to, żeby ludzie przestudiowali te dokumenty w całości, muszą więc mieć do nich łatwy dostęp. Obecność w Internecie, przy użyciu wszystkich nowoczesnych środków przekazu i nowoczesnych technologii, jest koniecznością. Ideałem natomiast jest to, aby nie tylko spotkać się z człowiekiem tam, na cyfrowym kontynencie, ale też zaprosić go dalej do życia – czyli z przestrzeni wirtualnej do wspólnoty realnej. Trzeba więc być i w sieci, i w realu. W tym przypadku narzędzia cyfrowe są świetną pomocą w odnajdywaniu się i nawiązywaniu kontaktu.
Kiedy kard. Karol Wojtyła organizował synod pastoralny w Krakowie, nie miał takich możliwości szybkiego kontaktu, żeby z dnia na dzień, z godziny na godzinę dotrzeć do wszystkich synodalnych zespołów. Teraz wystarczy umieścić jakiś materiał na stronie internetowej i każdy może natychmiast go pobrać, aby z niego korzystać. W czasach kard. Wojtyły były maszyny do pisania i papier przebitkowy, na którym przez kalkę uzyskiwało się np. siedem kopii, i tak w nieskończoność stukało się literki, aby można było dotrzeć do większej liczby ludzi. Czasami jednak myślę, że ludzie w tamtych czasach, bez naszych dzisiejszych nowoczesnych narzędzi, potrafili działać sprawnie. To pokazuje, że sama technologia jeszcze niczego nie załatwia. Potrzebny jest ewangelizacyjny zapał. Dzisiejszy człowiek ma niesamowite środki komunikacji, ale często czuje, że jest coraz bardziej samotny. To są paradoksy naszych czasów, bo mając rozmaite możliwości, aby się spotkać z drugim człowiekiem, gubimy gdzieś ku temu ochotę.

– Synod jest więc najlepszą okazją, aby oderwać się od wszelkich stanów zachowawczych i szukać nowych dróg ewangelizacji, włączając się w misyjny wymiar życia Kościoła.

– To czas mobilizacji. Chodzi głównie o to, żeby pobudzić życie w parafiach i doprowadzić do powstania konkretnych małych wspólnot ludzi zainteresowanych Kościołem, jego najważniejszymi tematami, którzy potrafią się do niego odnosić najpierw na modlitwie, a potem w świetle Pisma Świętego i tego, czego on naucza w wymiarze magisterialnym. Tu akurat mam doświadczenie jeszcze z czasów krakowskich. Niektóre grupy synodalne założone za czasów kard. Wojtyły do dzisiaj się spotykają. Synod się skończył w 1979 r., a ci ludzie nadal, miesiąc w miesiąc, mają ze sobą kontakt. To znaczy, że nabyli jakieś istotne doświadczenie, którego nie chcą za żadne skarby stracić. To jest to, na czym mi w Łodzi zależy. Nasz synod ma trwać również później, po swoim oficjalnym zamknięciu, i to w bardzo konkretnym wymiarze.
100-lecie naszej diecezji pokrywa się z 200-leciem Łodzi – jako miasta, które ma swoją lokację w XV wieku, ale tak naprawdę „wybuchło” w 1820 r. jako miasto przemysłu włókienniczego. Mamy więc też tutaj pewną wspólną drogę, aby się zmobilizować i przyjrzeć, jak nasza lokalna społeczność wygląda na dzień dzisiejszy i na ile Kościół może być wspólnotą, która posłuży szerszemu środowisku, jego rozwojowi. A więc idziemy ku przyszłości z konkretami wynikającymi ze specyfiki naszego łódzkiego środowiska.

– Z pewnością obecny rok duszpasterski, poświęcony Duchowi Świętemu, będzie sprzyjał pracom synodu Kościoła łódzkiego.

– To się dzieje, ale nawet nie musimy o tym mówić. Duch Święty bowiem w tajemnicy Trójcy Świętej może być przez nas postrzegany jako najbardziej pokorna z Osób. To zawsze Mistrz drugiego planu. Fakt, że nasz synod się rozpoczął i trwa akurat w czasie szczególnego przyzywania Ducha Świętego w polskim Kościele, jest opatrznościowy – to szczególny czas łaski.

Tagi:
synod Abp Ryś

Spotkanie z abp Grzegorzem Rysiem na Jasnej Górze

2018-12-14 07:33

Spotkanie z abp Grzegorzem Rysiem w ramach promocji jego książki pt. „Koronowana Służebnica” odbędzie się w piątek, 14 grudnia na Jasnej Górze.

„Koronowana Służebnica” to zbiór nauk nowennowych wygłoszonych przez arcybiskupa Grzegorza Rysia, metropolitę łódzkiego, na Jasnej Górze w sierpniu 2017 r.

Spotkanie rozpocznie się o godz. 19.30 w Sali Różańcowej, a o 21.00 abp Grzegorz Ryś poprowadzi Apel Jasnogórski.

Książka została wydana nakładem jasnogórskiego wydawnictwa Paulinianum.

W książce zamieszczono wyjątkową mapkę – Wizerunek Jasnogórskiej Maryi. Przed każdym rozdziałem zostały wyodrębnione poszczególne fragmenty Ikony, ku którym prowadzą rozważania. Jest to pomoc dla wszystkich w osobistym i intymnym odkrywaniu służby, jaką pełni Jasnogórska Matka Kościoła i Królowa Polski.

„Koronowana Służebnica” to pozycja, dzięki której Czytelnik może odkryć dla siebie maryjną i jasnogórską ścieżkę do Boga - czytamy w opisie książki wydawnictwa Paulinianum.

*

WSTĘP

8 września 1717 roku, nieomal sześćdziesiąt lat po złożonych w katedrze lwowskiej ślubach króla Jana Kazimierza, Ojciec Święty Klemens XI, na prośbę płynącą z Jasnej Góry, zezwolił na ukoronowanie Cudownego Obrazu Matki Bożej papieskimi koronami, które zresztą sam ufundował i z Rzymu Matce Bożej przysłał. Uroczystego aktu koronacji Cudownego Wizerunku, pierwszej poza Rzymem, dokonał trzysta lat temu na Jasnej Górze Krzysztof Jan Szembek, biskup chełmski. Trzy wieki temu pielgrzymi zgromadzeni na jasnogórskich Błoniach byli świadkami koronacji Cudownego Obrazu Matki Bożej papieskimi koronami.

Pielgrzymując na Jasną Górę, idąc śladami wszystkich świętych rodaków, mamy możliwość odkrywać i dziękować Bogu za to, że mamy Panią i Królową, która jest naszą Matką, że mamy Matkę, która jest Królową. W tej wspólnocie wiary, wznosimy przed Boży tron hymn uwielbienia za obecność Maryi w naszym życiu i w dziejach naszego Narodu. Maryja z Jasnej Góry wciąż jest obecna w tle toczących się wydarzeń, a Jej Czcigodny Jasnogórski Wizerunek uobecnia radosne i trudne dzieje Kościoła i Polski. U boku Maryi i pod Jej matczynym wzrokiem, wśród wielu burz Polacy walczyli o wolność i niezawisłość. Tu uczyliśmy się także, jak zagospodarować odzyskaną wolność. Jasna Góra, duchowa stolica Polski to sanktuarium wolności, miejsce, w którym ludzka wolność nie tylko była ocalona, ale nade wszystko uświęcona i ukierunkowana na Boga.

Przed uroczystością 300-lecia koronacji Ikony Jasnogórskiej, w dniach 17-25 sierpnia 2017 roku, ks. abp Grzegorz Ryś wygłosił bardzo szczególną nowennę. Składa w niej świadectwo swojej wiary i wierności jasnogórskiej drodze Kościoła w Polsce. Na pytanie o swoją „maryjność”, tak przed trzema laty odpowiedział: „Kocham Matkę Bożą i ma to różne wymiary. Mam kilka swoich ulubionych modlitw do Matki Bożej – m.in. taką, która pierwsza przychodzi mi na myśl, gdy klękam przed którymś z bliskich mi (albo znanych) wizerunków Maryjnych: Dziś jestem przy Tobie, Bogurodzico, Maryjo, i serce swe zwracam ku nadziei, jaką Ty dla mnie jesteś – ku najmocniejszej i najpewniejszej kotwicy. Oddaję Ci serce, umysł, ciało, całego siebie, czcząc Cię – wedle swych sił – psalmami, hymnami i pełnymi Ducha pieśniami. Przyjmij mą dobrą wolę; daj zbawienie, wolnego od namiętności ducha i od chorób ciało, rozwiąż trudności, wyjednaj pokój życia, światło ducha. Zapal miłość ku Twemu Synowi, spraw – niech Mu się podoba moje życie. Amen. Mam także kilka swoich ulubionych miejsc Maryjnych. Najważniejszym jest ciągle Jasna Góra. Jeszcze przed święceniami diakonatu to było miejsce podejmowania życiowej decyzji. Co roku uczestniczę w pieszej pielgrzymce krakowskiej; ponad 20 lat pielgrzymuję z grupą VI” .

Dodać trzeba, że trzydzieści lat temu, w kilka dni po święceniach kapłańskich (22 maja 1988 r.), neoprezbiter Grzegorz Ryś przybył na Jasną Górę, by zostawić Matce Bożej bardzo szczególne wotum: matryce swojego prymicyjnego obrazka. Wydaje się, że we wszystkie poczynania, dziś Arcybiskupa łódzkiego, „wdrukowane są” i odczytywane na nowo „stare” jasnogórskie drogi. Między nowatorską i pełną odnowionego ducha ewangelizacją na peryferiach, a zakorzenioną w tradycji wiernością łasce chrztu rodzi się Kościół trzeciego tysiąclecia wiary. Kościół zostawiający ślad w 1050-letniej historii Narodu, przygotowany, by przyszłym pokoleniom przekazać bogatą spuściznę swojej maryjnej drogi.

Pragniemy wyrazić najserdeczniejszą wdzięczność za każdą z dziewięciu nauk nowennowych, wygłoszonych przez ks. abpa Grzegorza na Jasnej Górze. Miały one bardzo szeroki oddźwięk, dzięki licznym stacjom i portalom, które zdecydowały się transmitować i relacjonować całe wydarzenie. Dzięki temu wielu ludzi młodych, ludzi zasłuchanych w słowa biskupa, odkryć mogło dla siebie maryjną i jasnogórską ścieżkę. Ojciec i pasterz poprowadził wypróbowaną drogą.

Składamy w ręce Czytelników unikalne, głęboko ewangeliczne i głęboko ludzkie rozważania maryjne, wygłoszone w „polskiej Kanie”. Autor wielokrotnie pozwolił, by z Jego słów przebijała miłość, synowska czułość i wierność wobec Bogurodzicy, którą jasnogórska Ikona przedstawia i wobec Jezusa Chrystusa, do którego wszystko co jasnogórskie ma prowadzić. Niech staną się dla nas wszystkich okazją do osobistego i intymnego odkrycia Służby, jaką pełni Jasnogórska Matka Kościoła i Królowa Polski, w doświadczeniu najczulszej Opiekunki naszej wiary.

Ojcowie Paulini

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Siostry modlą się za Trybunał Konstytucyjny ws. aborcji

2018-12-14 18:58

Artur Stelmasiak

karmel.kalisz.pl

Prawie 20 tys. sióstr zakonnych z całej Polski modli się w intencji zmiany prawa, aby dzieci nienarodzone były chronione. - W naszych klasztorach codziennie modlimy się zarówno za polityków, jak i za sędziów Trybunału Konstytucyjnego, bo to od nich teraz zależy czy dzieci w Polsce będą dalej zabijane - mówi "Niedzieli" s. Halina Rosiek ze zgromadzenia służebniczek dębickich.

W intencji ochrony życia dzieci nienarodzonych modlą się także mniszki Benedyktynki Sakramentki z Siedlec. - Otrzymaliśmy z Episkopatu apel o nieustającą modlitwę w intencji ochrony życia - mówi "Niedzieli" s. Elżbieta, przełożona klasztoru kontemplacyjnego w Siedlcach.

Modlitewny szturm do nieba w intencji zmiany stanowionego prawa rozpoczął się od pierwszej niedzieli adwentu i będzie trwał do skutku. "Na progu adwentu biskupi przypominają o godności każdego ludzkiego życia, którego wartość ukazał Chrystus swoim wcieleniem i narodzeniem. W tym duchu biskupi proszą o modlitwę, aby prawo stanowione chroniło życie człowieka od poczęcia do naturalnej śmierci.(...) Módlmy się także za legislatorów, aby respektowali prawo do życia każdego człowieka” - napisał w specjalnym apelu do sióstr bp Artur Miziński, sekretarz generalny KEP.

Na apel biskupów pozytywnie odpowiedziały siostry z zakonów czynnych oraz mniszki z zakonów klauzurowych. Szczególnie siostry kontemplacyjne są specjalistkami od trudnych spraw, które wypraszają u Pana Boga. Charyzmatem benedyktynek sakramentek jest przede wszystkim modlitwa, na którą poświęcają aż osiem godzin każdego dnia. Oprócz tego prowadzą dyżury modlitewne przed Najświętszym Sakramentem, by Pan Jezus w Eucharystii był adorowany przez 24 godziny na dobę. - Cały czas modlimy się za tych, którzy mają wpływ na polskie prawo. Wiele sióstr regularnie podejmuje się także duchowej adopcji dziecka poczętego - mówi s. Elżbieta.

Za polityków, posłów i Trybunał Konstytucyjny modlą się także siostry Urszulanki z Warszawy. W modlitewnej kampanii prolife "uruchomiony" został cały sztab świętych i błogosławionych Kościoła. - W naszych domach zakonnych modlimy się za wstawiennictwem św. Urszuli Ledóchowskiej - napisała na twitterze s. Małgorzat Krupecka USJK. Siostry z Łagiewnik proszą o Bożą interwencję św. Faustynę, a Służebniczki Dębickie bł. Edmunda Bojanowskiego. - Założyciel naszego zgromadzenia był opiekunem i wielkim przyjacielem dzieci. Ufamy, że wstawi się u Pana Boga także za tymi dziećmi, którym odebrane jest prawo do narodzin - mówi s. Halina Rosiek, wicegeneralna zgromadzania.

Siostry Służebniczki w swoim charyzmacie mają opiekę na dziećmi i troskę o ich życie. Nie ma w tym nic szczególnego, że w swoich modlitwach upominają się także o dzieci nienarodzone. - Codziennie modlimy się za naszych polityków, posłów i także za sędziów Trybunału Konstytucyjnego, by nie bali się chronić życia tych dzieci, które tego najbardziej potrzebują. Mamy nadzieję, że nasza gorliwa modlitwa przyczyni się do zmiany prawa, które zezwala na zbijanie tych, którzy ochrony życia najbardziej potrzebują - dodaje s. Rosiek.

Siostry w szturmie do Nieba może wspomóc każda parafia i wierni świeccy modląc indywidualnie. Oprócz modlitwy warto też podpisać obywatelską petycję do Prezes Trybunału Konstytucyjnego Julii Przyłębskiej, by wreszcie wyznaczyła termin rozprawy ws. aborcji eugenicznej.

Możesz tu podpisać

Pod tym apelem podpisało się już ponad 10 tys. Polaków.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Epifaniusz nowym zwierzchnikiem Kościoła Prawosławnego Ukrainy

2018-12-15 20:04

kg (KAI/RISU) / Kijów

Dotychczasowy metroolita perejasławski i białocerkiewski z Ukraińskiego Kościoła Prawosławnego Patriarchatu Kijowskiego (UKP PK) Epifaniusz (Dumenko) został zwierzchnikiem przyszłego Kościoła Prawosławnego Ukrainy i to on odbierze 6 stycznia 2019 z rąk patriarchy Konstantynopola Bartłomieja tomos (dekret) o autokefalii. Wyboru dokonało 192 delegatów na sobór zjednoczeniowy, który 15 grudnia obraduje w Kijowie. Nowy zwierzchnik będzie nosił tytuł metropolity kijowskiego i całej Ukrainy.

wikipedia.pl
Epifaniusz

Sobór zjednoczeniowy ukraińskiego prawosławia obraduje w historycznej Sofii Kijowskiej, czyli dawnej świątyni Mądrości Bożej w Kijowie, pod przewodnictwem osobistego przedstawiciela patriarchy Bartłomieja - metropolity Galii (Francji) Emanuela. Do udziału w nim patriarcha zaprosił wszystkich ukraińskich biskupów prawosławnych oraz przedstawicieli mnichów i mniszek i osób świeckich. Na zaproszenie to odpowiedzieli przede wszystkim hierarchowie dwóch dotychczas niekanonicznych Kościołów ukraińskich: Patriarchatu Kijowskiego i Autokefalicznego, podczas gdy kierownictwo Kościoła promoskiewskiego, zdecydowanego przeciwnika autokefalii ukraińskiej, zabroniło surowo swym biskupom udziału w soborze.

Abp Epifaniusz (Dumenko) urodził się 3 lutego 1979 w wiosce Wowkowie w rejonie iwanowskim w obwodzie odeskim, ale wyrósł we wsi Stara Żadowa w obwodzie czerniowieckim. Po ukończeniu w 1996 miejscowej szkoły średniej wstąpił do seminarium duchownego w Kijowie, które ukończył 3 lata później, po czym kształcił się do 2003 w Kijowskiej Akademii Duchownej. Jest kandydatem nauk teologicznych. W okresie od 1 lipca 2003 do 31 grudnia 2005 był sekretarzem-referentem prawosławnej kurii biskupiej w Równem. W latach 2006-07 uzupełniał studia w zakresie filozofii na Narodowym Uniwersytecie Ateńskim, a po powrocie do kraju kierował wydziałem filozofii na swej dawnej akademii duchownej.

21 grudnia 2007 przyjął postrzyżyny mnisze i imię zakonne Epifaniusz. W następnym roku rozpoczęła się jego błyskawiczna kariera kościelna. 6 stycznia otrzymał święcenia diakonatu (w zakonie: hierodiakona), a w 2 tуgodnie później - święcenia kapłańskie (hieromnicha). 25 tegoż miesiąca został sekretarzem głowy UKP PK, patriarchy Filareta. Od 16 marca był archimandrytą (najwyższa godność w życiu zakonnym), a w 4 dni później został przełożonym klasztoru męskiego św. Michała w Kijowie. 30 maja objął zarządzanie bieżącymi sprawami Patriarchatu Kijowskiego.

21 października 2009 Synod UKP PK mianował go biskupem wyszhorodzkim i pomocniczym eparchii (diecezji) kijowskiej a 27 lipca 2010 rektorem Kijowskiej Prawosławnej Akademii Teologicznej, a zarazem pełniącym obowiązki biskupa perejasławskochmielnickiego. 23 stycznia 2012 patriarcha Filaret wyniósł go do godności arcybiskupa. 28 czerwca 2013 otrzymał tytuł metropolity perejasławskochmielnickiego i białocerkiewskiego z prawami biskupa diecezjalnego. Obecny tytuł metropolity perejasławskiego i białocerkiewskiego nosi od 13 grudnia 2017 roku. Jest stałym członkiem Świętego Synodu UKP PK.

15 grudnia br. został wybrany na zwierzchnika nowego Kościoła Prawosławnego Ukrainy.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 7/8 2018

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem