Reklama

Pfizer - PoloCard

Oko w oko

Miej miłosierdzie dla nas

2018-04-11 10:10

Alina Czerniakowska
Niedziela Ogólnopolska 15/2018, str. 42

Święto Miłosierdzia Bożego ustanowione przez Jana Pawła II na pierwszą niedzielę po Wielkanocy staje się coraz bardziej znane – nie tylko w Polsce. Za sprawą św. Faustyny, jej „Dzienniczka” i wizerunku Jezusa Miłosiernego świat sięga po Boże Miłosierdzie i powtarza: „Jezu, ufam Tobie”. Uczeni, znawcy tematu, teologowie mówią, że św. Faustynę i jej dzieło zna dzisiaj już cały świat, w najdalszych zakątkach globu możemy zobaczyć wizerunek Jezusa Miłosiernego z podpisem przetłumaczonym na różne języki, nawet te zapomniane, najbardziej egzotyczne. „Wymaluj obraz według rysunku, który widzisz, z podpisem: Jezu, ufam Tobie. (...) Obiecuję, że dusza, która czcić będzie ten obraz, nie zginie. (...) Ja sam bronić ją będę jako swej chwały” (Dz. 47-48). „Córko moja, zachęcaj dusze do odmawiania tej koronki, którą ci podałem. (...) Napisz: Gdy tę koronkę przy konających odmawiać będą, stanę pomiędzy Ojcem a duszą konającą nie jako Sędzia sprawiedliwy, ale jako Zbawiciel miłosierny” (nr 1541). „Dzienniczka” nie da się czytać tak jak inne książki, tu każda linijka zawiera tajemnice, trudne do pojęcia bez odpowiedniego przygotowania, ale czasami wystarczą jakiś życiowy problem, ciężka choroba, tragedia czy wypadek i zaczynamy szukać drogi do Bożego Miłosierdzia. Wystarczy zajrzeć do książki „Ogień z nieba”, autorstwa dwóch księży posługujących w największym w Polsce szpitalu, na ul. Banacha w Warszawie – ks. Mariusza Bernysia i ks. Michała Dłutowskiego, by poznać ludzkie drogi prowadzące w końcu zawsze do Boga. „Ważna jest postawa duchowej pokory przed Bogiem, postawa nędzarza, który umie wyciągać ręce do Boga, aby żebrać. W szpitalu często widzę ludzi, których dopiero choroba i całkowita bezradność zmuszają do przyjęcia takiej postawy wobec Boga. Właśnie w tych trudnych doświadczeniach Bóg walczy o naszą miłość, o to, byśmy Go dostrzegli w naszym życiu. Jest to walka o nasze zbawienie”. Te słowa ks. Bernysia potwierdzają odwieczną mądrość ludową: „Nie ma innej drogi do Boga, tylko przez krzyż”. Tak często powtarzała tę myśl matka ks. Jerzego Popiełuszki. Tajemnicę ludzkiego cierpienia i tajemnicę Bożego Miłosierdzia najlepiej wyjaśniają życie i nauczanie Jana Pawła II. Właśnie on i św. Faustyna są dowodem na potwierdzenie słów Jezusa zawartych w „Dzienniczku”: „Polskę szczególnie umiłowałem, a jeżeli posłuszna będzie woli Mojej, wywyższę ją w potędze i świętości. Z niej wyjdzie iskra, która przygotuje świat na ostateczne przyjście Moje” (nr 1732).

We wspomnianej książce znajdziemy poruszające świadectwa ludzi cierpiących, w sytuacjach beznadziejnych, na łóżku szpitalnym, a jednocześnie odpowiednie odniesienia do słów Jezusa. Warto przeczytać, tym bardziej że ks. Bernyś, wszechstronnie wykształcony humanista, teolog, jest znawcą i piewcą tematyki miłosierdzia, św. Faustyny, Jana Pawła II i nie tylko. Potrzebne nam są wiedza i głębokie zamyślenie. Dzisiaj świat żyje powierzchownością, blichtrem, przeciętnością, w zapędzeniu gubimy to, co najważniejsze. Boimy się krzyża, uciekamy od cierpienia, liczą się tylko zdrowi, silni i bogaci – jak na reklamowych bilbordach. Bóg jest niewygodny w codziennej pogoni, męka i śmierć Jezusa na krzyżu – odległe i tylko symboliczne, a święta Wielkanocne są zaledwie wiosennym happeningiem, wypoczynkiem, wyjazdem do modnych kurortów. Często ludzie nie kryją nawet, że jedynym ich motywem religijnym jest wizyta w kościele ze święconką... Życie na luzie i tzw. czarne marsze, manifestowanie swobodnego zabijania dzieci nienarodzonych! „Dał mi Pan poznać w jednym momencie grzechy świata całego w dniu tym popełnione. Zemdlałam z przerażenia i pomimo że znam całą głębię miłosierdzia Bożego, zdziwiłam się, że Bóg pozwala istnieć ludzkości. I dał mi Pan poznać, kto podtrzymuje istnienie ludzkości: to są dusze wybrane. Kiedy dopełni się miara wybranych, świat istniał nie będzie” (Dz. 926).

Francja: bracia z Taizé pomagają uchodźcom

2018-07-17 18:11

vaticannews.va / Taizé (KAI)

Do budowania zaufania między ludźmi i poszerzania przyjaźni w oparciu o wiarę wezwał przeor ekumenicznej Wspólnoty z Taizé brat Alois. Spotykając się z uczestnikami odbywających się przez cały tydzień refleksji, zaznaczył, że nasza tożsamość ubożeje, kiedy zamykamy się tylko w kręgu tych, którzy nas otaczają.

wikipedia.org

Brat Alois przypomniał, że na całym świecie są ludzie zmuszeni do opuszczenia swej ojczyzny. Ich liczny napływ wzbudza w nas zrozumiałe poczucie zagrożenia. Nie może nas ono jednak paraliżować. „Nie dopuśćmy do tego, żeby odrzucenie cudzoziemca zakorzeniło się w naszej mentalności, ponieważ odmowa pomocy drugiemu jest zarodkiem barbarzyństwa” – stwierdził przeor Taizé.

Bracia z tej wspólnoty nie ograniczają się do słów. Od samych początków przyjmowali uchodźców. Czynią tak i dzisiaj. „Jest tutaj rodzina z Iraku – rodzice z trójką małych dzieci. Jest też piątka chłopaków z Sudanu, Erytrei, z tej osiemnastki, którą przyjęliśmy w 2016 roku. Uczą nas wytrwałości i wielkiego zaangażowania, żeby ratować życie, żeby ich życie było piękne i sensowne” - mówi brat Marek.

W tym tygodniu w spotkaniach w Taizé bierze udział ponad 3 tys. osób, w tym duża grupa anglikanów z Wielkiej Brytanii, z którą przybył abp John Sentamu.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 5/6 2018

Kard. Baldisseri: synod młodych nie zapomni o rodzinie

2018-07-17 20:44

vaticannews.va / Watykan (KAI)

Temat rodziny nieodłącznie związany jest z młodzieżą, stąd na pewno wybrzmi na październikowym Synodzie Biskupów. Wskazuje na to kard. Lorenzo Baldisseri przypominając, że Franciszek apeluje do młodych, by troszczyli się o przyszłość rodziny.

Włodzimierz Rędzioch

Kard. Baldisseri, który jest sekretarzem generalnym Synodu Biskupów wskazuje, że Ojciec Święty wielokrotnie mówił o odpowiedzialności młodego pokolenia za przyszłe rodziny. Ostatnio karaibską młodzież zachęcił do tego, by inspiracji do przemiany rodziny szukała w jego adhortacji apostolskiej „Amoris laetitia”. Franciszek wskazał młodym jej czwarty rozdział, który mówi, jak żyć miłością w rodzinie. „Papież swym przykładem pokazuje, że młodym ludziom trzeba towarzyszyć, tak by czerpiąc ze swych korzeni potrafili zbudować przyszłość” – mówi kard. Baldisseri.

„Młodym trzeba towarzyszyć, ponieważ mocno pociąga ich perspektywa przyszłości i zafascynowani nią, często niestety palą wszelkie mosty łączące ich z przeszłością. Oczywiście wpisuje się w to rozwój człowieka, nastolatek szuka własnej autonomii, wychodzi poza rodzinę – mówi Radiu Watykańskiemu kard. Baldisseri. – Chciałbym jednak podkreślić ciekawą rzecz, która wyszła w czasie przedsynodalnych spotkań i sondaży, a mianowicie to, że elementem, jaki młodzi stawiają na pierwszym miejscu, mówiąc o swych nadziejach na przyszłość, zawsze jest rodzina. Oznacza to, że młodzi nie chcą sami żeglować przez życie, tylko szukają konkretnej busoli, potrzebują wsparcia rodziny. Oczywiście obok rodziny trzeba wysiłku szkoły, Kościoła, różnych grup i stowarzyszeń. Trzeba ich ukierunkować, i to jest obok towarzyszenia kolejne ważne słowo, o którym przypomina nam Papież Franciszek. A wszystko po to, by młodzi mogli dobrze rozeznać i podjąć właściwe decyzje, co do swojej przyszłości”.

W perspektywie październikowego spotkania kard. Baldisseri wskazuje też na znaczenie papieskiej nominacji dotyczącej czterech kardynałów, którzy pokierują obradami synodu. „Franciszek swym zwyczajem zaczerpnął z krańca świata. Wybrał hierarchów z Syrii, Madagaskaru, Birmy i Papui-Nowej Gwinei. W ten sposób Kościół z peryferii staje się centrum” – wskazuje sekretarz generalny Synodu Biskupów.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem