Reklama

Moje pismo Tęcza - 7/8 2018

Męski punkt widzenia

Bóg wypełni moją pustkę!

2018-04-11 10:10

Jarosław Kumor
Niedziela Ogólnopolska 15/2018, str. 48

Boyarkina Marina/Fotolia.com

Jest taka kategoria zranień mężczyzn, nad którymi pracuje się latami. Przy każdej okazji mówienia o bagażu trudnych męskich doświadczeń z przeszłości jak bumerang wraca temat relacji ojciec – syn. Widzę to wewnątrz mojej wspólnoty i przy wielu okazjach wyjścia przez tę wspólnotę z zewnętrznymi inicjatywami.

Nie chciałbym się tu zagalopować i stworzyć wrażenia, że to domena typowo męska. Skoro zarówno synowie, jak i córki potrzebują ze strony ojców potwierdzenia swojej tożsamości, to także kobiety miewają wiele zranień wyniesionych z relacji z ojcami. Jednak zaryzykuję stwierdzenie, że mężczyzn na ogół dotyka to bardziej. I to nawet nie ze względu na głębię i wagę pewnych zranień, ale na rolę, którą mężczyźni mają odgrywać w swoim osobistym życiu, w rodzinie, Kościele, społeczeństwie – rolę Bożego przywódcy. Przywódcy takiego, jakim był np. św. Józef – milczący święty sługa, będący w zażyłości z Bogiem.

Dziś postawa służby to dla facetów raczej synonim słabości, nieumiejętności „postawienia się”. Zranione serce nie kocha bezinteresownie. Bardzo często chce być w centrum uwagi. Chce, by to jemu służono – wtedy myśli, że jest silne. Szuka w ten sposób wypełnienia pewnej pustki. I nawet jeżeli przyjmuje, że tę pustkę może wypełnić tylko Bóg, to jednak łatwo pozostawia tę prawdę jedynie na poziomie deklaracji, traktuje Boga interesownie, nie otwiera się, ostatecznie bardzo często myśli, że Bóg jest odległy, ma swoje sprawy lub jest surowy i karzący – jak ziemski ojciec.

Reklama

Tę pustkę ojcowskiej relacji próbujemy też raz po raz wypełniać przez małżeństwo. Fakt – żona dla męża powinna być najważniejsza na ziemi. Ale choćby to była najpiękniejsza relacja, nie ma mocy zapełnić pustki, którą spowodował nieobecny w życiu młodego chłopaka ojciec. Nie krzywdźmy naszych żon, oczekując od nich nadmiernego docenienia, uznawania naszej wartości i potwierdzania męskości. Żona tej męskości nigdy ostatecznie nie potwierdzi. Ona potrzebuje mężczyzny, który już wie, kim jest.

Kto więc może to zrobić? Inny facet, a przede wszystkim Ten, który zna cię lepiej niż ty sam – Tata, który cię stworzył.

Jarosław Kumor, mąż i ojciec, dziennikarz i publicysta, jeden z liderów męskiej wspólnoty Przymierze Wojowników, redaktor naczelny portalu Odważni.pl

Tagi:
psychologia

Świat kobiety a świat mężczyzny

2018-08-08 10:15

Dr Danuta Ługowska, Mgr Iwona Tabulska
Niedziela Ogólnopolska 32/2018, str. 49

underdogstudios/fotolia.com

Kobieta i mężczyzna – dwoje, którzy stają się jednym, gdy Bóg w sakramencie małżeństwa połączy ich łaską. Kim są? I dlaczego są tak różni, a zarazem tak dopasowani? Kobieta to ta, która – będąc oblubienicą i żoną – jest przepięknym obrazem czułości i troski, opieki i wrażliwości Boga. Mężczyzna – mężny, odpowiedzialny i ojcowski – wyznacza granicę światu, aby nie zniszczył, nie zaburzył tego, co najpiękniejsze w ich wzajemnej miłości. Te różnice i podobieństwa niekiedy umykają naszej uwadze. Warto się zatrzymać i poświęcić im głębszą refleksję, by uniknąć niepotrzebnych nieporozumień oraz wyeliminować źródło frustracji i konfliktów na tym tle.

Więź między kobietą i mężczyzną, i Bogiem łączącym tę relację w sakramencie małżeństwa porównuje się do relacji, którą próbujemy sobie wyobrazić między trzeba Osobami Boskimi – Trójcą Świętą.

Nie trzeba jednak zapominać, że płciowość to także przymiot osób, które nie żyją w małżeństwie, tylko są celibatariuszami. Osoby te swoją seksualność i powołanie realizują w inny sposób niż małżeństwo. Ich miłością stają się Bóg, Kościół... Stają się oni braćmi i siostrami, ojcami i matkami dla każdego człowieka, który potrzebuje bliskości, opieki, stanowczego poprowadzenia na danym etapie życia.

Są jednak i tacy, zarówno małżonkowie, jak i samotni, którzy zatrzymują się w rozwoju swojej seksualności i nie realizują życiowego powołania każdego człowieka do dojrzałej i odpowiedzialnej miłości, pozostają na infantylnym poziomie traktowania seksualności jedynie jako sfery przyjemności i nie czynią z niej daru dla innych. Jakie są przyczyny tego typu fiksacji? Którędy wiedzie droga przez pracę nad sobą do dojrzałej seksualności, osobowości, mogą się Państwo dowiedzieć, uczestnicząc w warsztatach „Adam i Ewa (o kobiecości i męskości)”, które odbędą się w dniach 18-19 sierpnia 2018 r. w Poradni Psychologiczno-Religijnej przy Jasnej Górze. Czas wakacyjny, jak nam się wydaje, jest dobrym momentem do zatrzymania się, zwłaszcza gdy temat jest życiowo bardzo istotny i aktualny, a być może kluczowy na drodze do pełni człowieczeństwa, tzn. życia dla miłości.

Korzystając ze sposobności, pragniemy wyrazić naszą wdzięczność redaktor naczelnej tygodnika „Niedziela” pani Lidii Dudkiewicz i całej redakcji tygodnika oraz Ojcom Paulinom, dzięki którym to dzieło warsztatów może docierać do osób zainteresowanych i być realizowane na Jasnej Górze. Wdzięczność wyrażamy w modlitwie i we Mszach św. zamawianych za naszych dobrodziejów i uczestników warsztatów.

Dr Danuta Ługowska
filozof, psycholog, terapeuta
Mgr Iwona Tabulska
teolog, psychoterapeuta z Poradni Psychologiczno-Religijnej przy Jasnej Górze

WARSZTATY
„Odbiorę wam serce kamienne, a dam wam serce z ciała” (Ez 36, 26)
Wspólnota osób poszukujących Boga „Pustynia Jedności”
Jeśli chcesz poprawić swoje relacje z Bogiem, z samym sobą, z rodziną, ze znajomymi, z szefem czy koleżanką z pracy, rozpocznij od zdobycia umiejętności słuchania i komunikowania wprost tego, co jest dla ciebie ważne, jakie masz potrzeby, czego chcesz! Weź udział w warsztatach, a potem wyzwalaj swój potencjał w innych obszarach swojego życia, aby polepszyć jego jakość.
WARSZTATY: Adam i Ewa (o kobiecości i męskości)
Termin: 18-19 sierpnia 2018 r.

Komunikacja z elementami asertywności w świecie przeżywanych uczuć i emocji
Termin: 31 sierpnia – 1 września 2018 r.

Komunikacja; konflikty i ich konstruktywne rozwiązywanie; przebaczenie
Termin: 20-21 października 2018 r.

Śmierć oswojona (w jaki sposób życie może się udać, jeśli pewna jest śmierć?)
Termin: 17-18 listopada 2018 r.

Kryzysy życiowe i duchowe (jak radzić sobie z trudnościami w życiu codziennym?)
Termin: 1-2 grudnia 2018 r.

Miłość czy litość? (jak oprzeć swoje związki na skale, aby były trwałe?)
Termin: 29-30 grudnia 2018 r.

Warsztaty odbywają się w: soboty w godz. 10-17 oraz niedziele w godz. 10-15
Miejsce: Poradnia Psychologiczno-Religijna przy Jasnej Górze
Warsztaty prowadzą osoby specjalizujące się w zakresie psychologii i poradnictwa psychologicznego, głęboko zaangażowane w życie Kościoła, dlatego też w programie pojawiają się elementy nawiązujące do treści biblijnych oraz do mądrości Ojców Pustyni.

Więcej informacji o warsztatach udzielamy telefonicznie; zgłoszenia przyjmujemy wyłącznie telefonicznie pod nr. tel. 503-081-751 – Iwona (w godz. 19-21).

Przed spotkaniem z nami zapoznaj się z naszą duchowością na stronie: http://lugowska.wixsite.com/pustynia .

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Św. Stanisław Kostka - patron dzieci i młodzieży

Małgorzata Zalewska
Edycja podlaska 37/2002

Jastrow/pl.wikipedia.org



W komnacie, gdzie Stanisław święty zasnął w Bogu,

na miejscu łoża jego stoi grób z marmuru.

Taki, że widz niechcący wstrzymuje się w progu,

myśląc, że Święty we śnie zwrócił twarz do muru

i rannych dzwonów echa w powietrzu dochodzi...

I wstać chce, i po pierwszy raz człowieka zwodzi.

Nad łożem tym i grobem świeci wizerunek

Królowej Nieba, która z Świętych chórem schodzi

i tron opuszcza, nędzy śpiesząc na ratunek.

Palm wiele, kwiatów wiele aniołowie niosą,

skrzydłami z ram lub nogą wstępując bosą.

Gdzie zaś od dołu obraz kończy się ku stronie,

w którą Stanisław Kostka blade zwracał skronie,

jeszcze na ram złoceniu róża jedna świeci:

niby że, po obrazu stoczywszy się płótnie,

upaść ma, jak ostatni dźwięk, gdy składasz lutnię.

I nie zleciała dotąd na ziemię - i leci...

(Cyprian Kamil Norwid)

Doroczną pamiątkę św. Stanisława Kostki kościół w Polsce obchodził wcześniej 13 listopada. Od 1974 r. święto to obchodzimy 18 września jako święto patronalne dzieci i młodzieży, by na progu nowego roku szkolnego prosić dla nich o błogosławieństwo i potrzebne łaski.

Stanisław Kostka urodził się w październiku 1550 r. w Rostkowie, w wiosce położonej około 4 kilometrów od Przasnysza, na Mazowszu, w diecezji płockiej. Ojcem Stanisława był Jan Kostka, od 1564 r. kasztelan zakroczymski, a jego matką była Małgorzata z domu Kryska z Drobnina. Obie rodziny Kostków i Kryskich były w XVI w. dobrze znane.

Stanisław Kostka miał trzech braci i dwie siostry. Oto co Stanisław powiedział o swojej rodzinie: "Rodzice chcieli, byśmy byli wychowani w wierze katolickiej, zaznajomieni z katolickimi dogmatami, a nie oddawali się rozkoszom. Co więcej postępowali z nami ostro i twardo, napędzali nas zawsze - sami jak i przez domowników - do wszelkiej pobożności, skromności, uczciwości, tak żeby nikt z otoczenia, z licznej również służby, nie mógł się na nas skarżyć o rzecz najmniejszą" .

Św. Stanisław swoje pierwsze nauki pobierał w domu rodzinnym. Jego nauczycielem przez pewien czas był Jan Biliński. W domu rodzicielskim przebywał do 14. roku życia. Następnie Stanisław razem ze swym bratem Pawłem rozpoczęli studia u jezuitów we Wiedniu, lecz gdy nowy cesarz Maksymilian w 1565 r. zabrał jezuitom konwikt, musieli przenieść się na stancję. Do jezuickiej szkoły w Wiedniu uczęszczało wówczas około 400 uczniów, a regulamin tej szkoły streszczał się w jednym zdaniu: "Taką pobożnością, taką skromnością i takim poznaniem przedmiotów niech się uczniowie starają ozdobić swój umysł, aby się mogli podobać Bogu i ludziom pobożnym, a w przyszłości ojczyźnie i sobie samym przynieść także korzyść". Do pobożności miała zaprawiać studentów codzienna modlitwa przed lekcjami i po lekcjach, codzienna Msza św., miesięczna spowiedź i Komunia św. Początkowo Stanisławowi nauka szła trudno, ale pod koniec trzeciego roku należał już do najlepszych. Władał płynnie językiem ojczystym, niemieckim i łacińskim; uczył się też języka greckiego.

Trzy lata pobytu w Wiedniu to był dla Stanisława okres rozbudzonego życia wewnętrznego. Stanisław znał tylko drogę do kolegium, do kościoła i do domu. Swój wolny czas poświęcał na lekturę i modlitwę. Zadawał sobie pokuty i biczował się. Mimo sprzeciwu i próśb brata i kolegów nie zaprzestawał praktyk pokutnych. Intensywne życie wewnętrzne, nauka i praktyki pokutne tak bardzo osłabiły organizm chłopca, że bliski był śmierci. Zapadł w niemoc śmiertelną w grudniu 1565 r. Kiedy św. Stanisław był już pewien śmierci, a nie mógł otrzymać Wiatyku, gdyż właściciel domu nie chciał wpuścić katolickiego kapłana, wtedy św. Barbara, patronka dobrej śmierci, do której się zwrócił, w towarzystwie dwóch aniołów nawiedziła jego pokój i przyniosła mu ów Wiatyk. W tej również chorobie objawiła się Świętemu Matka Najświętsza i złożyła mu na ręce Boże Dzieciątko. Od Niej to doznał cudownego uleczenia z poleceniem by wstąpił do Towarzystwa Jezusowego. Nie było to rzeczą łatwą dla Stanisława, gdyż jezuici nie mieli zwyczaju przyjmować kandydatów bez woli rodziców, a on na nią nie mógł liczyć. Po wielu trudnościach i zmaganiach Stanisław został przyjęty do jezuitów najpierw na próbę, gdzie zadaniem jego było sprzątanie pokoi i pomaganie w kuchni, po pewnym jednak czasie, wraz z dwoma innymi kandydatami udał się Stanisław do Rzymu i na skutek polecenia prowincjała z Niemiec przełożony generalny przyjął go do nowicjatu. Rozkład zajęć nowicjuszów przedstawiał się następująco: modlitwa, praca umysłowa i fizyczna, posługi w domu i w szpitalach, dyskusje na tematy życia wewnętrznego i o sprawach kościelnych, konferencje mistrza nowicjatu i przyjezdnych gości. Stanisław czuł się szczęśliwy, że wreszcie osiągnął swój życiowy cel.

Przełożeni pozwolili Stanisławowi w pierwszych miesiącach 1568 r. złożyć śluby zakonne. Wielkim wydarzeniem w życiu św. Stanisława było przybycie 1 sierpnia w uroczystość Matki Bożej Anielskiej (dziś tę uroczystość obchodzimy 2 sierpnia) św. Piotra Kanizjusza, który zatrzymał się w domu nowicjatu i wygłosił dla nich konferencję. Po tej konferencji Stanisław powiedział do kolegów: "Dla wszystkich ta nauka świętego męża jest przestrogą i zachętą, ale dla mnie jest ona wyraźnym głosem Bożym. Umrę bowiem jeszcze w tym miesiącu". Koledzy zlekceważyli sobie jego słowa. Jeszcze 5 sierpnia jeden z ojców zabrał Stanisława do bazyliki Najświętszej Maryi Panny Większej na doroczny odpust. Za kilka dni było święto Wniebowzięcia Matki Bożej. 10 sierpnia Stanisław napisał list do Matki Bożej i ukrył go na swojej piersi. Prosił by mógł odejść z tego świata w uroczystość Wniebowzięcia Maryi. Jego prośba została wysłuchana. W wigilię Wniebowzięcia Stanisław dostał silnych mdłości i zemdlał. Wystąpił na nim zimny pot i poczuł dreszcze, z ust zaczęła sączyć mu się krew. O północy zaopatrzono go Wiatykiem. Przeszedł do wieczności tuż po północy 15 sierpnia 1568 r., mając zaledwie siedemnaście lat.

Wieść o jego pięknej śmierci rozeszła się lotem błyskawicy po całym Rzymie. Wbrew zwyczajowi zakonu jezuitów ciało Stanisława przyozdobiono kwiatami. W dwa lata potem, gdy otwarto grób św. Stanisława, znaleziono jego ciało nietknięte rozkładem. W 1605 r. papież Paweł V zezwolił na zawieszenie obrazu św. Stanisława w kościele św. Andrzeja w Rzymie i na zawieszenie przy nim lamp, jak też wotów. Papież Klemens X w 1670 r. zezwolił jezuitom na odprawianie Mszy św. i na odmawianie pacierzy kapłańskich ku czci św. Stanisława. W 1674 r. ten sam papież ogłosił św. Stanisława Kostkę jednym z głównych patronów Korony Polskiej i Wielkiego Księstwa Litewskiego. Te wszystkie fakty Stolica Apostolska uznała jako akt beatyfikacji. Św. Stanisław Kostka jest pierwszym Polakiem, który dostąpił chwały ołtarzy w Towarzystwie Jezusowym. Rok 1714 był rokiem, w którym papież Klemens XI wydał dekret kanonizacyjny, ale samego aktu kanonizacji dokonał papież Benedykt XIII dopiero w 1726 r. wraz ze św. Alojzym Gonzagą. W 1926 r., w 200. rocznicę kanonizacji odbyła się uroczystość sprowadzenia do Polski małej części relikwii św. Stanisława. W tych jubileuszowych uroczystościach wziął udział sam prezydent państwa, Ignacy Mościcki. Ciało św. Stanisława spoczywa w kościele św. Andrzeja Boboli w Rzymie w jego ołtarzu po lewej stronie.

Ku czci św. Stanisława Kostki wzniesiono w Polsce wiele świątyń, wśród nich piękną katedrę w Łodzi. Najpiękniejszy kościół pod wezwaniem św. Stanisława znajduje się w Nowym Jorku. Św. Stanisław Kostka należy do najpopularniejszych polskich świętych. Przed cudownym obrazem św. Stanisława w obecnej katedrze lubelskiej modlił się w 1651 r. król Jan II Kazimierz.

W naszej diecezji doroczną uroczystość odpustową ku czci św. Stanisława Kostki przeżywa wspólnota parafialna w Jerzyskach, gdzie proboszczem jest ks. Zenon Bobel.

U początku nowego roku szkolnego i akademickiego starajmy się prosić św. Stanisława Kostkę, który jest patronem dziatwy i młodzieży, aby wstawiał się on za nami i wypraszał potrzebne nam wszystkim łaski.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Wraz z papieżem zastanówmy się nad „darem wolności”

2018-09-18 20:39

ts / Wilno (KAI)

Litewski arcybiskup Gintaras Grušas uważa, że zbliżająca się wizyta papieża Franciszka w krajach bałtyckich, dla mieszkańców Litwy, Łotwy i Estonii będzie dobrą okazją do zastanowienia się nad „darem i ceną wolności”.

VS/fotolia.com

Poprzez wizytę papieża z okazji 100. rocznicy niezależności krajów bałtyckich Stolica Apostolska podkreśliła swoje „nieprzerwane poparcie dla samostanowienia” tych trzech krajów i raz jeszcze dała ludziom więcej nadziei, napisał metropolita wileński i przewodniczący Konferencji Episkopatu Litwy na łamach „Europeinfos”, biuletynu wydawanego przez Komisję Episkopatów Wspólnoty Europejskiej (COMECE).

Dokładnie przed 25 laty, wkrótce po rozpadzie Związku Radzieckiego, złożył wizytę w krajach bałtyckich papież Jan Paweł II. Poprzez tę wizytę Ojciec Święty dodał otuchy tym krajom na nowym etapie ich życia jako niezależne republiki, stwierdził abp Grušas. Litewski hierarcha przypomniał, że Jan Paweł II mówił wówczas o wielu wyzwaniach stojących przed ludnością tych krajów. Wymienił przede wszystkim „życie w pojednaniu i odbudowę struktur społecznych, zwłaszcza w obliczu dążeń do zburzenia wieloletniej tradycji pokojowego współżycia w różnorodności religijnej i etnicznej oraz podsycania konfliktów tak, aby osiągnąć własne interesy polityczne”.

Przewodniczący episkopatu Litwy podkreślił też, że dziś nie chodzi już o uwolnienie od ucisku, ale o starania, aby odzyskaną wolność wykorzystać jak najlepiej dla dobra społecznego. Z zadowoleniem przypomniał, że na przestrzeni minionych 25 lat Litwa została członkiem Unii Europejskiej oraz NATO, „zawsze starając się o to, aby chronić ciężko wypracowanego pokoju”.

Ale jednocześnie kraj utracił co najmniej jedną czwartą ludności, przede wszystkim z powodu migracji zarobkowej. Kraj musi nadal pokonywać problemy socjalne, wśród nich duże różnice między bogatymi i biednymi.

Dla wielu Litwinów „sen o wolnym społeczeństwie” nie spełnił się, ostrzegł abp Grušas. Przyczyny tej sytuacji arcybiskup wileński upatruje m.in. w „zmianach wartości społecznych, mocno różniących się od wizji wolnego społeczeństwa, jaką mieli ludzie i o jaką walczyli”.

Papież Franciszek uda się z wizyta do trzech republik bałtyckich: Litwy, Łotwy i Estonii w dniach 22-25 września, dokładnie w 25. rocznicę historycznej wizyty św. Jana Pawła II. Pierwszym etapem papieskiej wizyty będzie Litwa w dniach 22 i 23 września.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kalendarz pielgrzyma 2019

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem