Reklama

Łódzki Festyn Miłosierdzia

2018-04-11 14:49

KF
Edycja łódzka 15/2018, str. VI

Zbigniew Ługowski
Pogoda sprzyjała dobrej zabawie w Parku Wenecja

W wigilię Niedzieli Miłosierdzia w parafii św. Faustyny odbył się XIII Festiwal Miłosierdzia Szlakiem Faustyny. Jak każdego roku w Parku Wenecja (obecnie Słowackiego) zgromadziło się wielu czcicieli św. Faustyny. Przybyły całe rodziny, parafianie i goście.

W pierwszej części na scenie królowała muzyka i niezwykłe pokazy cyrkowe. Następnie przeszliśmy z relikwiami szlakiem św. Faustyny – z Parku Wenecja przez ulicę Krośnieńską, Pabianicką i Piotrkowską – do archikatedry. Pierwsze zatrzymanie: stacja przy Domu Muzeum św. Faustyny ul. Krośnieńska 9 – w intencji chorych duchowo i fizycznie. Drugie zatrzymanie: stacja przed ul. Wólczańską – za dzieci i młodzież – zespoły synodalne. Trzecie zatrzymanie: stacja przy ul. Sieradzkiej – za bezrobotnych, ludzi pracy i pracodawców, a czwarte zatrzymanie: stacja przed katedrą – za mieszkańców i włodarzy miasta.

Reklama

W katedrze abp senior Władysław Ziółek udzielił wszystkim błogosławieństwa i powierzył Bożemu Miłosierdziu. Relikwie świętej nieśli: parafianie, młodzież, skauci i strażnicy miejscy. Na zakończenie tradycyjnie już każdy otrzymał chlebek miłosierdzia.

Tagi:
festyn

Warto być Polakiem!

2018-10-03 08:07

Joanna Ferens
Edycja zamojsko-lubaczowska 40/2018, str. VI

W parafii pw. św. Jana Pawła II w Biłgoraju został zorganizowany Rodzinny Festyn Patriotyczny

Joanna Ferens
Zamojskie bractwo rycerskie i rekonstrukcje historyczne

Wprogramie festynu znalazł się m.in. konkurs historyczny, warsztaty „Lekcji historii ożywionej”, biało-czerwony konkurs loteryjny i losowanie „Szczęśliwego Patrioty”, koncerty zespołów i park rozrywki dla dzieci pn. „Kto ty jesteś? ...Polak mały!”.

Bogu, Kościołowi i Ojczyźnie

– W organizację pikniku zaangażowało się wiele osób, które chcą pokazać, że warto być Polakiem – tłumaczył wikariusz parafii pw. św. Jana Pawła II w Biłgoraju ks. Krystian Bordzań. – To hasło to przede wszystkim podkreślenie wartości tego, że jestem i żyję w kraju, w którym czuję się bardzo dobrze, bezpiecznie, a przede wszystkim jestem dumny z tego, że jestem Polakiem, a moja Ojczyzna to wolny i niezależny kraj. I chcemy, aby ta promocja, by być Polakiem, być z tego dumnym i cieszyć się polskością, towarzyszyła nam podczas pikniku. Zaprosiliśmy do uczestnictwa całe rodziny, aby rodzice dawali dzieciom dobry przykład. Pomaga nam dziś bardzo dużo młodych osób, są harcerze, jest Katolickie Stowarzyszenie Młodzieży, są przedszkolaki, a także różnorodne zespoły i wiele osób, które zechciały wspólnie z nami pokazać, że warto być Polakiem – wskazał.

Patriotyzm i miłość Ojczyzny

Wydarzenie wpisało się w uroczyste obchody setnej rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości. – Przez to hasło przyświecające piknikowi chcemy podkreślić patriotyzm i przywiązanie do wartości podstawowych, czyli do Boga, Kościoła i Ojczyzny. Chcemy przede wszystkim podkreślić to, że żyjemy w wolnym państwie, ale również podziękować tym, którzy oddali życie za wolność naszej Ojczyzny. Chcemy też czerpać z nauczania i świadectwa naszego patrona, św. Jana Pawła II, dla którego Ojczyzna była jedną z najcenniejszych wartości w życiu. To właśnie on pokazywał nam, co to znaczy być Polakiem i zawsze był z tego dumny – dodał ks. Krystian Bordzań.

Również proboszcz ks. Józef Flis podkreślał, że patriotyzm to jedna z najważniejszych wartości w życiu każdego człowieka. – Widzimy, że w całej naszej Ojczyźnie na różny sposób jest czczona ta wyjątkowa rocznica odzyskania niepodległości przez Polskę, dlatego dzięki zaangażowaniu księży i parafian chcieliśmy również się w to włączyć. Takie wydarzenia, gdzie są dzieci i młodzież, mają ogromne znaczenie w krzewieniu wartości patriotycznych w naszej małej ojczyźnie, a przez to i w całym kraju – podkreślił.

Z udziałem młodzieży

W organizację pikniku patriotycznego aktywnie włączyło się Katolickie Stowarzyszenie Młodzieży „Gotów” działające przy parafii pw. św. Jana Pawła II w Biłgoraju. Należąca do KSM Aleksandra Tutka tłumaczyła, dlaczego młodzi ludzie powinni brać udział w tego typu wydarzeniach. – Patriotyzm jest dla mnie bardzo ważny, gdyż w przyszłości to właśnie moje pokolenie będzie musiało przejąć odpowiedzialność za państwo, które i teraz wspólnie tworzymy. Dlatego warto już teraz się do tego przygotować, warto znać naszą historię, kulturę i tradycję oraz to wszystko pielęgnować. Jako KSM służymy Bogu, Kościołowi i Ojczyźnie, czyli ludziom, tak jak dziś na tym pikniku – wskazała.

Organizatorzy mogli jak zawsze liczyć na skautów i harcerzy. Przyboczna 11. Solskiej Drużyny Harcerek „Mane Caeli” Zuzanna Wnęk podkreślała, że dla każdego harcerza patriotyzm jest jedną z głównych wartości, jaką się kieruje w życiu. – W dzisiejszych czasach nie musimy walczyć za Polskę zbrojnie podczas wojny czy uczestniczyć w akcjach dywersyjnych Szarych Szeregów. Dziś patriotyzm to przede wszystkim ciężka praca nad sobą, pomaganie innym, praca w małej ojczyźnie, czyli w Biłgoraju i okolicach, dobrowolne zwrócenie swojej chęci pomocy ku innym bez oczekiwania zapłaty za to. Uczestnictwo w takich piknikach też może pomóc Polsce, ponieważ tutaj przychodzą małe dzieci, które mogą poznać naszą historię, a my możemy być dla nich dobrym przykładem.

Lekcja historii

– Podczas pikniku można było zobaczyć stroje i uzbrojenie rekonstruujące XVII wiek – wyjaśnia Grzegorz Łapiński z Zamojskiego Bractwa Rycerskiego, które zorganizowało pokazy strzał z armaty, z łuku i z muszkietu, szkołę szermierczą i musztrę z publicznością.

Organizatorami wydarzenia byli: parafia pw. św. Jana Pawła II w Biłgoraju, Fundacja Gaudium etSpes i Katolickie Stowarzyszenie Młodzieży przy parafii pw. św. Jana Pawła II w Biłgoraju, zaś patronat medialny objęła zamojsko-lubaczowska edycja „Niedzieli”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Ks. Dziewiecki: aktywiści LGBT+ odmawiają nam nawet prawa do przytaczania faktów

2019-03-25 15:47

rm / Radom (KAI)

Aktywiści LGBT+ odmawiają nam nawet prawa do przytaczania faktów i cytowania wyników badań naukowych - uważa pedagog, psycholog i autor wielu książek o dojrzałości ks. Marek Dziewiecki. Jego zdaniem, w ostatnich tygodniach w coraz bardziej otwarty sposób odsłaniają swoje zamiary.

Monika Jaworska

Ks. Dziewiecki w swoim felietonie opublikowanym na stronie radioplus.com.pl napisał, że w reakcji na podpisanie przez prezydenta Warszawy deklaracji LGBT+, wielu rodziców, księży, psychologów i pedagogów, prawników, a także polityków i przedstawicieli mediów, wypowiedziało swoje poważne obawy i swój sprzeciw.

Dodał, że reakcją ze strony aktywistów LGBT+ oraz ich politycznych i medialnych sponsorów "jest skrajnie agresywny atak na tych, którzy odważyli się skorzystać z wolności słowa oraz z prawa do demaskowania demoralizatorów, którzy pod pozorem uczenia „tolerancji” chcą seksualizować polskie dzieci i wikłać je w uzależnienie od popędu".

Według ks. Dziewieckiego w celu realizacji obyczajowej rewolucji aktywiści LGBT+ posługują się hasłem „tolerowania” i „respektowania” mniejszości seksualnych. Dodaje, że wobec każdego, kto odważa się pokazywać, o jakie konkretnie mniejszości chodzi i jakie są ostateczne cele ich działania, środowiska LGBT+ stosują wszelkie formy agresji, zastraszania i terroru.

- Przekonała się o tym na przykład pani kurator z Małopolski czy polska mistrzyni świata w windsurfingu. O osobach, które precyzyjnie analizują deklarację LGBT+ oraz pokazują jej praktyczne konsekwencje, aktywiści gejowscy wyrażają się w sposób wulgarny i z pogardą. Usiłują takie osoby odczłowieczyć i odebrać im prawa obywatelskie, w tym wolność słowa i sumienia. Odmawiają nam nawet prawa do przytaczania faktów i cytowania wyników badań naukowych, pokazujących na przykład to, że wśród czynnych homoseksualistów jest zdecydowanie wyższy niż u heteroseksualistów odsetek chorób wenerycznych, pedofilii, uzależnień, agresji czy samobójstw - pisze ks. Dziewiecki.

Autor wielu książek o dojrzałości stwierdził też, że według aktywistów LGBT+ nie wolno nam mówić nawet o tak oczywistym fakcie, jak to, że osoby homoseksualne tworzą związki chore, bo niepłodne, a niepłodność jest przecież na liście chorób WHO. - Usiłują nam zakazać nawet samo już wyliczanie, o jakie konkretnie mniejszości seksualne chodzi. Agresywnie i wulgarnie atakują tych, którzy mają odwagę wyliczać mniejszości ukryte pod symbolem „Plus”. Wśród takich mniejszości są między innymi pedofile, zoofile czy nekrofile - pisze psycholog.

- Aktywiści LGBT+ nie mówią, że istnieją takie mniejszości seksualne, które ze względów etycznych czy z troski o dobro społeczeństwa, powinno się wyłączyć z owego „Plus”. Mimo to z furią atakują tych, którzy mają odwagę wymieniać po imieniu mniejszości, od których aktywiści LGBT+ się nie odcinają i których przecież nie potępiają (z wyjątkiem księży-pedofilów) - czytamy w felietonie.

Według ks. Dziewieckiego środowiska LGBT+ nie chronią wszystkich mniejszości, a jedynie niektóre. - Zupełnie nie przejmują się na przykład losem tych nastolatków - mimo, że są mniejszością - którzy w szkole, wśród rówieśników czy na stronach społecznościowych publicznie stwierdzają, że żyją w czystości, że postępują zgodnie z Dekalogiem, bo to daje im trwałą radość, że dumni są z tego, iż kierują się miłością i odpowiedzialnością, że panują nad swymi popędami. Pod adresem tych nastolatków kierowane są diabelskie wręcz wulgaryzmy i wyzwiska. Wylewa się na nich fala hejtu i skrajnej agresji. „Tolerancjoniści” spod znaku LGBT+ nie mówią nawet słowa w obronie bestialsko atakowanej i wyśmiewanej młodzieży, która dumna jest ze swej rozumności, wolności i zdolności, by wiernie kochać - pisze kapłan.

Ks. Dziewiecki zauważył, że w ostatnich tygodniach aktywiści LGBT+ w coraz bardziej otwarty sposób odsłaniają swoje zamiary. Z jednej strony chcą, by ich związki były uznane za „małżeństwa” i by mieli prawo do adoptowania dzieci. Z drugiej strony chcą doprowadzić do dyktatury seksualnych mniejszości po to, by większość społeczeństwa dała się zastraszyć i by poczuła się bezradna.

- W tym celu grożą większości społeczeństwa dręczeniem, a nawet więzieniem, gdy tylko dojdą do władzy. Z punktu widzenia aktywistów LGBT+ i ich politycznych oraz medialnych sponsorów to jedyna szansa na realizację przyjętych planów. Wiedzą bowiem, że w dyskusji na argumenty nie mają żadnych szans. Ci, którzy okazują się skrajnie wulgarni i agresywni, chcą wchodzić do przedszkoli i szkół pod pozorem uczenia tolerancji i szacunku. Ci, którzy publicznie chwalą się tym, że ich bogiem jest seks i szukanie przyjemności za każdą cenę, chcą być edukatorami seksualnymi dzieci. Ci, którzy walczą z własną płcią i okaleczają własne ciało, chcą uczyć polskie dzieci „określania” swojej tożsamości płciowej. Ci którzy tworzą pary niepłodne, chcą mówić o zdrowiu i płodności - pisze ks. Marek Dziewiecki.

- Środowiska LGBT+ wiedzą, że będą w stanie zrealizować swoje cele tylko wtedy, gdy zdobędą władzę dyktatorską i gdy skutecznie zastraszą większość naszego społeczeństwa. Wydaje się to nierealne, by garstka szaleńców seksualnych to osiągnęła. Historia kilku ostatnich dziesięcioleci dowodzi jednak, że jest to jednak całkiem realne zagrożenie. Wystarczy, żeby większość społeczeństwa - jak to miało miejsce w niektórych państwach Europy Zachodniej - pozostawała bierna i by zlekceważyła śmiertelne zagrożenie dla małżeństwa, rodziny, wychowania i cywilizacji życia - czytamy dalej w felietonie ks. Dziewieckiego.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Prezentacja tomu „Dzieł literackich i teatralnych” Karola Wojtyły

2019-03-26 18:27

md / Kraków (KAI)

W sali Okna Papieskiego Domu Arcybiskupów Krakowskich odbyła się prezentacja 1 tomu „Dzieł literackich i teatralnych” Karola Wojtyły. Zebrano w nim "Juwenilia" - utwory młodzieńcze przyszłego papieża, powstałe w latach 1938-1946.

Biały Kruk/archiwum
Ks. Karol Wojtyła

Publikacja całości „Dzieł literackich i teatralnych” zakończy się w 2020 r., w 100. rocznicę urodzin Karola Wojtyły.

Podstawą edycji są przede wszystkim rękopisy i maszynopisy przechowywane w Archiwum Kurii Metropolitalnej w Krakowie. Przy okazji spotkania zaprezentowano trzy rękopisy: „Psałterza - Księgi Słowiańskiej”, „Ballady wawelskich arkad” i niepublikowanego dotąd utworu „Ciągle jestem na tym samym brzegu”.

Na początku prezentacji Henryk Woźniakowski, prezes wydawnictwa Znak, które wydało publikację, przypomniał związki Karola Wojtyły ze środowiskiem Znaku i Tygodnika Powszechnego. Podkreślił, że przyszły papież, do dnia wyboru na Stolicę św. Piotra, opublikował ok. 100 tekstów w tych mediach. „Jednym z owoców tej przyjaźni i współpracy były książki, które wydaliśmy już po wyborze Jana Pawła II” – mówił Woźniakowski. Dodał, że poza tekstami literackimi Znak publikował również jego dzieła filozoficzne i teologiczne.

„Możemy dzięki lekturze i analizie tych, którzy opracowali te dzieła, prześledzić drogę rozwoju duchowego młodego Karola Wojtyły, zwłaszcza czas poprzedzający jego wstąpienie do seminarium” – mówił podczas spotkania metropolita krakowski abp Marek Jędraszewski.

Przewodniczący Komitetu Naukowego wydania dzieł literackich Karola Wojtyły prof. Jacek Popiel zaznaczył, że pierwsza idea krytycznej edycji pism zrodziła się już w latach 90. ub. wieku w kręgu historyków literatury w Krakowie i Warszawie. „Prace mogły się rozpocząć dopiero w 2015 r., kiedy kard. Dziwisz powołał komitet naukowy i dal prawo pełnego wglądu w archiwa kurii” – dodał.

Prof. Popiel mówił, że teksty zawarte w 1 tomie publikacji mają charakter bardzo osobisty. „Pisał je 18-20 letni człowiek, który próbuje zrozumieć swoje miejsce w świecie i stopniowo dojrzewa do decyzji o kapłaństwie” – tłumaczył.

Owocem pracy naukowców jest kilka odkryć, m.in. zmiana datowania utworu „Pieśń o Bogu ukrytym” z 1944 r. na czas między latami 1942 a 1943. Nowością jest też publikacja nieznanego wcześniej utworu Wojtyły „Ciągle jestem na tym samym brzegu”. Odkryła go Anna Karoń-Ostrowska. „Tekst czekał na odnalezienie 41 lat. Opowiada o szczególnym momencie w życiu Karola Wojtyły, między śmiercią jego ojca w lutym 1941 r. a październikiem 1942 r. Opisuje w nim czas zmagań z ludzką miłością” – mówiła podczas prezentacji.

Sekretarz Jana Pawła II kard. Stanisław Dziwisz podkreślał, że wtorkowa prezentacja publikacji była przeżyciem spotkania z Janem Pawłem II. „On powiedział o swojej twórczości: jakbym nie został papieżem, nikt by się tym nie interesował" – mówił hierarcha. Dodał, że dzięki tej publikacji odkrywamy papieża. „Poprzez odkrycie jego twórczości literackiej możemy poznać jego ducha, kim on był jako człowiek” – stwierdził.

Zauważył również, że nie można wykluczyć odnalezienia kolejnych tekstów Karola Wojtyły. „Sam dostałem niedawno od jednej z rodzin tekst, który miał być zapisem Brata naszego Boga, a okazał się zupełnie innym utworem” – wyjawił.

Oprócz tekstów literackich w publikacji zamieszczone są listy Karola Wojtyły do Mieczysława Kotlarczyka i przyjaciela z Wadowic, artysty Wincentego Bałysa oraz utwory niepotwierdzonego autorstwa, których styl wskazuje na to, że wyszły spod ręki młodego Wojtyły.

Każdy z tekstów znajdujących się w książce opatrzony jest notą, która zawiera informację, czy zachował się on w rękopisie czy w maszynopisach, kiedy doczekał się publikacji i jakie były odmiany tekstu. Podczas prac rozstrzygnięto także, które poprawki zostały dokonane ręką autora.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem