Reklama

Moje pismo Tęcza - 7/8 2018

Aż po Zmartwychwstanie

2018-04-11 14:49

Ks. Adam Stachowicz
Edycja sandomierska 15/2018, str. IV

Ks. Adam Stachowicz
Mszy św. Wieczerzy Pańskiej w par. MB Różańcowej w Stalowej Woli przewodniczył bp Krzysztof Nitkiewicz niedziela sandomierska

Triduum Paschalne to najpiękniejszy czas dla katolika, ucznia Jezusa Chrystusa. Zarówno bogactwo obrzędów, jak i waga wydarzeń sprawiają, że „przespanie” tego czasu staje się potężną wyrwą w rozwoju własnej duchowości. Myślę, że ogromna większość z nas doświadczyła wyjątkowości tych dni i dlatego jeszcze raz warto do tego wrócić. Prześledźmy najważniejsze chwile i wejdźmy w podniosłość wydarzeń tego świętego czasu

Przed rozpoczęciem Triduum Paschalnego, w Wielki Czwartek przed południem, ma miejsce doroczna Msza Krzyżma w katedrze sandomierskiej. Bp Krzysztof Nitkiewicz wraz z bp. Edwardem Frankowskim i kapłanami z diecezji dziękowali Bogu za dar powołania i kapłaństwa, prosząc równocześnie o wierność złożonym przyrzeczeniom. Jednocześnie Ordynariusz Sandomierski poświęcił oleje święte (chorych, krzyżma i katechumenów), które będą służyć przy udzielaniu sakramentów chrztu, bierzmowania, namaszczenia chorych i święceń kapłańskich oraz przy poświęceniu kościoła i ołtarza. Niewątpliwie są one również wyrazem jedności Kościoła.

Pozdrawiając kapłanów, bp Nitkiewicz podziękował im za gorliwość apostolską i za pokorne znoszenie różnorodnych trudności: niezrozumienia, wrogości, fałszywych oskarżeń i złośliwości, co w dobie Internetu jest szczególnie dotkliwe. – Współczuję wam z całego serca i dobrze każdego rozumiem, doświadczając podobnych sytuacji. Spójrzmy jednak na Chrystusa. On doznał znacznie większej niesprawiedliwości. Zjednoczmy się z boleściwym Zbawicielem i ofiarujmy nasze cierpienia Bogu – powiedział kaznodzieja. Zachęcał jednocześnie do modlitwy za księży, którzy odeszli z duszpasterstwa, wybierając inne życie.

Witając Liturgiczną Służbę Ołtarza, powiedział, że bardzo pragnie, aby z grona ministrantów wyszli nowi kapłani. – Człowiek wierzący, każdy kto dobrze życzy Kościołowi i społeczeństwu, modli się o powołania. Przyjechaliście tutaj razem z waszymi księżmi oraz z młodzieżą z parafii. Chciałbym, abyście zostali naszymi następcami. W tej intencji również się modlę – podkreślił bp Nitkiewicz. Wskazał także na wybrane grzechy osłabiające jedność kościelnej wspólnoty – takie jak: odruch kontestacji czy plotki, pomówienia i świadome oszczerstwa.

Reklama

W Wielki Czwartek w Sandomierzu równocześnie ma miejsce Diecezjalna Pielgrzymka Liturgicznej Służby Ołtarza, czyli przybywali ministranci, lektorzy i scholanki. Po spotkaniu w katedrze młodzi ze swymi duszpasterzami zaproszeni zostali do Wyższego Seminarium Duchownego. Tam klerycy wystawili okolicznościowe przedstawienie w kościele seminaryjnym pw. św. Michała Archanioła i pokazywali codzienne ich życie w uczelni przygotowującej przyszłych kapłanów.

Początek Triduum

Wielkoczwartkowa Msza Wieczerzy Pańskiej rozpoczyna świętowanie największych tajemnic naszej wiary. W każdej świątyni i wielu kaplicach dojazdowych odbywają się wieczorne obrzędy upamiętniające Ostatnią Wieczerzę. Tego wieczoru bp Krzysztof Nitkiewicz przewodniczył Mszy św. w parafii pw. Matki Bożej Różańcowej w Stalowej Woli. Eucharystię koncelebrowali m.in. kapłani posługujący w parafii na czele z nowym proboszczem ks. Józefem Rainerem.

– Biskup w kazaniu nawiązał do obmycia przez Chrystusa nóg Apostołom podczas Ostatniej Wieczerzy. Powiedział, że nie można ograniczać życia religijnego do Eucharystii i prywatnej modlitwy bez angażowania się na rzecz drugiego człowieka. Z drugiej strony nie można prowadzić działalności charytatywnej czy ewangelizacyjnej bez szukania wsparcia oraz inspiracji w Chrystusie. Trzeba się z Nim spotykać, być razem kiedy przychodzi, daje słowo życia i karmi swoim Ciałem. To jest właściwa droga do wydania pięknych owoców. W przeciwnym razie grozi chrześcijaninowi albo kult samego siebie, co widać na przykładzie niektórych działaczy, albo wypalenie czy wręcz utrata wiary. Eucharystia stanowi źródło życia, z którego należy nieustannie czerpać. Na zakończenie Mszy św. przedstawiciele wiernych, którzy przybyli na wspólną modlitwę, złożyli w dniu ustanowienia kapłaństwa życzenia Biskupowi oraz obecnym księżom. Liturgię wielkoczwartkową zakończyła procesja, w której odprowadzono Jezusa obecnego w Najświętszym Sakramencie do ołtarza adoracji, ciemnicy, gdzie wierni mogą Go adorować w osobistej modlitwie – relacjonuje ks. Tomasz Lis.

Wejść głębiej w treść

Są takie miejsca gdzie wierni przeżywają Triduum Paschalne w formie rekolekcyjnej. Razem z kapłanem starają się pogłębiać tematykę celebracji i rozważać obfitość obrzędów towarzyszących tym świętym dniom. Często od tego, jak głęboko wnikniemy w ducha liturgii poszczególnych dni paschalnych, zależy obfitość łask, które jesteśmy w stanie przyjąć. Uczestnikom takich spotkań towarzyszy również wzmożona modlitwa, szczególnie brewiarzowa i adoracja Chrystusa obecnego w Najświętszym Sakramencie.

Można również rozmyślać nad tajemnicami świętego Triduum Paschalnego, uczestnicząc w specjalnie celebrowanej Liturgii Godzin. Modlitwa taka miała miejsce w bazylice katedralnej w Wielki Piątek oraz w Wielką Sobotę. W te dni w godzinach rannych bp Krzysztof Nitkiewicz przewodniczył wspólnej modlitwie brewiarzowej. – Podobnie jak w latach ubiegłych i w tym roku zgromadziła ona kapłanów, alumnów seminarium, siostry zakonne i osoby świeckie. Jest to wspólna modlitwa pozwalająca pogłębić przeżywanie Triduum Paschalnego poprzez modlitwę tekstami brewiarzowymi. W tej modlitwie uświęcenia czasu Kościół towarzyszy Chrystusowi podejmującemu dzieło Zbawienia, rozważa tajemnice Jego śmierci i czuwa, oczekując na Jego zmartwychwstanie – informuje rzecznik Kurii.

Przez mękę do zmartwychwstania

Uroczystości wielkopiątkowe skupiają się wokół Chrystusa dźwigającego krzyż i umierającego dla naszego zbawienia. W wielu miejscach wierni uczestniczyli w nabożeństwie Drogi Krzyżowej czy okolicznościowych misteriach. Centralnym miejscem pasyjnym w diecezji jest sanktuarium relikwii Drzewa Krzyża Świętego na Świętym Krzyżu. Tam właśnie tłumy wiernych z terenu trzech diecezji, a nawet i z dalszych stron, na czele z Ordynariuszem Sandomierskim podążały Świętokrzyską Drogą Krzyżową szlakiem królewskim z Nowej Słupi. Rozważania stacji Drogi Krzyżowej poprowadzili ojcowie oblaci – kustosze świętokrzyskiego sanktuarium, a krzyż nieśli przedstawiciele różnych stanów i zawodów. Wspólną modlitwę i rozważania pasyjne podsumował Biskup Ordynariusz. – Pan Jezus skonał, umarł na krzyżu za nasze grzechy. A teraz inspiratorzy Jego zabójstwa, wykonawcy wyroku oraz obserwatorzy stoją u stóp krzyża i przyglądają się martwemu Skazańcowi. Należymy do tej grupy i występujemy we wszystkich pojawiających się tutaj rolach – mówił Biskup. – Ilu ludziom przeszkadza dzisiaj Chrystus i Jego nauka, a także głoszący ją Kościół? Krzyczą, że trzeba usunąć religię ze szkół, zabronić krytykowania aborcji, ideologii genderowskiej, zakazać symboli i akcentów religijnych w miejscach publicznych oraz podczas uroczystości państwowych. A jeśli dzięki usłużnym politykom i aktywistom uda się to w jakimś przypadku, wznoszą okrzyki radości. Również przeciwnicy Chrystusa klaskali i cieszyli się w Wielki Piątek. A tłumy bezrefleksyjnie wyrażały swoją aprobatę, nie dostrzegając, że są jak owce na rzeź prowadzone. Bo świat bez Jezusa skazany jest na samozagładę – podkreślał Ordynariusz Sandomierski.

Droga Krzyżowa była wprowadzeniem w Liturgię wielkopiątkową. Momentem szczególnym Liturgii Słowa była odczytana Męka Pańska. Biskup dokonał także odsłonięcia relikwii Drzewa Krzyża Świętego, którym wszyscy zebrani – adorując – oddali cześć. Po zakończeniu wielkopiątkowego nabożeństwa Najświętszy Sakrament został przeniesiony do Grobu Pańskiego, gdzie wierni mogli modlić się do Wigilii Paschalnej.

Blask paschalny

Najbogatsze obrzędy Triduum Paschalnego odbywają się w sobotni wieczór. Pełniejsze jeszcze bogactwo wyrażone zostało w bazylice katedralnej poprzez to, że bp Krzysztof Nitkiewicz udzielił sakramentu chrztu i bierzmowania dwóm osobom dorosłym. Katechumeni, którzy przyjęli chrzest, przez cały rok uczestniczyli w specjalnych katechezach i brali udział w obrzędach przygotowujących ich do tej chwili.

Wspólną modlitwę w Wielką Sobotę rozpoczął obrzęd poświęcenia ognia i paschału. Przy jego świetle i zapalonych przez wiernych świecach w świątyni odśpiewano Orędzie Paschalne wyjaśniające symbolikę światła. Następnie wierni wysłuchali rozbudowanej Liturgii Słowa. Biskup mówił w kazaniu o mroku, który bierze się z braku światła, a jakim jest i jakie może dać tylko Bóg. – Podobnie jest z ciemnościami, które nie pozwalają nam zobaczyć przysłowiowego światełka w tunelu. Poruszamy się po omacku, błąkając się i wyrządzając sobie krzywdę. Cierpimy. Brakuje nam Boga, lecz nie zawsze zdajemy sobie z tego sprawę. Kiedy jednak Bóg nie odpowiada tak jak byśmy tego chcieli, ciemności stają się jeszcze głębsze – mówił Biskup.

Podczas liturgii bp Nitkiewicz poświęcił też wodę chrzcielną. Następnie wszyscy zgromadzeni odnowili swoje przyrzeczenia złożone podczas sakramentu chrztu.

Poranek wielkanocny

Triduum Paschalne kończy Niedziela Zmartwychwstania. Często podniosła atmosfera udziela się podczas porannej Mszy św. poprzedzonej uroczystą procesją rezurekcyjną najczęściej wokół świątyni. – W tym roku bp Krzysztof Nitkiewicz przewodniczył uroczystej procesji rezurekcyjnej i Mszy św. o Zmartwychwstaniu Pańskim w parafii Strzegom. W wielkanocnej uroczystości wzięli udział parafianie, druhowie strażacy, miejscowy proboszcz ks. Krzysztof Lechowicz oraz kapłani. Uroczystość rozpoczęła procesja rezurekcyjna, która jest wyrazem radości, jaką przeżywa Kościół z faktu zmartwychwstania Chrystusa. Po procesji wspólnie modlono się podczas uroczystej Mszy św. Zmartwychwstania Pańskiego – relacjonuje ks. Tomasz Lis.

– Atmosfera Świąt Wielkanocnych różni się od Bożego Narodzenia. Trudno o uśmiechy, gdy ktoś został brutalnie zamordowany i pochowany w grobie, przy którym czuwa straż. A jeśli pomimo tego Chrystus trzeciego dnia powstał z martwych i odniósł zwycięstwo nad całym systemem administracyjno-religijnym, który chciał Go wyeliminować, to nic nie powinno pozostać takie same jak dotąd. Trzeba zrobić tylko jedną rzecz: zweryfikować swoje ambicje i cele, postawić na Chrystusa i głosić razem z Apostołami, że nie ma w żadnym innym zbawienia. Nie możemy uczynić nic ważniejszego dla siebie i innych. Tylko to naprawdę się liczy, a nie zajączki z czekolady czy banalne życzenia, które pasują do każdej pory roku – podkreślał podczas homilii bp Krzysztof Nitkiewicz.

– Zmartwychwstanie Pana Jezusa zmieniło bieg historii i losy narodów. Ukształtowało nowe, piękniejsze człowieczeństwo oraz cywilizację chrześcijańską, która przewyższa wszystkie inne. Nie dajmy się więc wepchnąć do żadnego grobu wybudowanego według jakiejś neopogańskiej ideologii, który ktoś opieczętuje i postawi przed nim straż. Co z tego, że będzie wygodnie, jeśli zabraknie życia godnego człowieka. Kiedy przed laty jeździłem służbowo do Kairu, widziałem cmentarze zamieszkałe przez ubogich ludzi. Całe osiedla. Żyli dosłownie w grobach, do których doprowadzony był prąd i kanalizacja. Żywi obcowali ze śmiercią. My również zakończymy kiedyś ziemską egzystencję. Jednak od chwili chrztu jesteśmy złączeni z Jezusem i przez to prawdziwie wolni z perspektywą nieśmiertelności. Czy potrafimy się z tego cieszyć i zgodnie z tym kształtować nasze postępowanie? – pytał.

Na zakończenie Eucharystii Ordynariusz Sandomierski złożył zebranym wielkanocne życzenia i podziękował za wspólną modlitwę. Po czym udzielił wszystkim pasterskiego błogosławieństwa na wielkanocne świętowanie.

Tagi:
zmartwychwstanie Triduum Paschalne

Entuzjazm wiary w Zmartwychwstałego Pana

2018-11-28 11:04

Ks. Ireneusz Skubiś
Edycja częstochowska 48/2018, str. II

sognolucido/pl.fotolia.com

Pomyśleć: człowiek, cud precyzji istnienia, zaplanowany w szczegółach, z wielotysięcznymi mikroukładami w każdym milimetrze swojego organizmu, z jedynością i wyłącznością swego istnienia, która znamionuje każdy ludzki byt, czyli każdą osobę ludzką... A wszystko to jest połączone z przeznaczeniem trwania, czyli życia. Lecz oto przychodzi kres: nieuchronne „zmęczenie materiału”, albo wcześniej jeszcze dramat choroby, wypadku czy inne, i człowiek umiera. I jest to coś naturalnego – nie zdarzyło się nikomu z ludzi żyć i nie umierać.

Wiara chrześcijańska wychodzi naprzeciw temu największemu pragnieniu człowieka i ukazuje nam Chrystusa Zmartwychwstałego, który zapewnia nas, że przyszedł po to, by nas do życia wiecznego poprowadzić. Apostołowie, świadkowie Zmartwychwstałego, przypieczętowali to świadectwo swoją krwią, tą prawdą żyli i radośnie głosili ją innym. Taką mocną wiarą żyli też pierwsi chrześcijanie, spośród których pochodzi także wielka liczba męczenników. To świadectwo jest bardzo istotne i ważne. To świadectwo budowało Kościół i cały czas buduje wiarę i życie wyznawców Chrystusa. Motywacją jest dla nas życie wieczne, a nie śmierć. Dlatego gdy niekiedy wydaje się, że wszystko traci swój sens, że i tak człowiek umiera, trzeba myślą sięgnąć dalej, poza grób, i ujrzeć Jezusa Zmartwychwstałego, który otworzył nam inną drogę – drogę królowania z Bogiem. Przypomina mi się tu pewna rozmowa przyjaciół: gdy jeden z nich umierał, drugi pytał go: – Co czujesz? – Czuję ogromną ciekawość, ciekawość wieczności.

Ruch „Europa Christi” pragnie wzbudzić wśród mieszkańców Europy ową ciekawość wieczności, pragnienie życia wiecznego, które potwierdza Zmartwychwstały Chrystus, dając człowiekowi perspektywę nieśmiertelności. Jednak perspektywa życia wiecznego uległa pewnemu rozchwianiu, które przyszło do Europy przez odrzucenie wiary i agresywny ateizm. Apostazja Europy jest zauważalna w wielu segmentach życia Europejczyków. Po prostu – syty i zamożny człowiek skierował swoje życie w kierunku hedonizmu i konsumpcji, chrześcijaństwo ze swoją doktryną moralną, z Dekalogiem stało się dla niego dość trudnym i wymagającym samozaparcia wyzwaniem. Zwłaszcza że w lansowaniu łatwego i wygodnego stylu życia biorą udział mające dziś ogromne znaczenie ośrodki masowego przekazu i środowiska wrogie chrześcijaństwu oraz kulturze, którą ono promuje... I tu właśnie następuje wielki dramat społeczny, dotyczący zwłaszcza ludzi młodych, którzy tracą sens życia, gubią się w utopijnej filozofii i pogrążają się w narkotykach czy ideologicznych dewiacjach. Wszystko należy do nich, byle nie Bóg.

Celem Ruchu „Europa Christi” jest przypomnienie Europejczykom, że na szczęście mamy jeszcze na czym budować, jest w Europie jeszcze wielu ludzi żyjących wiarą w Chrystusa Zmartwychwstałego. Europa nie potrzebuje zatem jakichś nowych podejmowanych propozycji. Trzeba jej tylko przypomnieć i uskrzydlić wiarę w Zmartwychwstałego Pana, a także odnowić charyzmatyczne działania Kościoła, które ożywiały życie religijne mieszkańców Europy.

Zatem: „Marana tha” – przyjdź, Panie Jezu!

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 7/8 2018

Kraków: rozbłysły światełka na choince pod Oknem Papieskim

2018-12-15 19:47

luk / Kraków (KAI)

Już po raz kolejny plac przed Pałacem Arcybiskupów Krakowskich rozświetliły choinkowe światełka. Uroczystemu zapaleniu lampek na blisko 20-metrowym drzewku z Nadleśnictwa Nawojowa przewodniczył abp Marek Jędraszewski.

Joanna Adamik/Archidiecezja Krakowska

Zgromadzonych przed Pałacem Arcybiskupów Krakowskich cały czas rozgrzewał śpiewem zespół „Moja Rodzina”. Zarówno dzieci, jak i dorośli byli również poruszeni przedstawieniem „Panie Jezu przyjdź”, które pokazało czego współczesnym ludziom brakuje w okresie przygotowań i samych Świąt Bożego Narodzenia.

Po koncercie i przedstawieniu na scenie pojawił się metropolita krakowski, abp Marek Jędraszewski, któremu towarzyszyli nuncjusz apostolski w Polsce, abp Salvatore Pennacchio oraz wojewoda małopolski, Piotr Ćwik. Razem z nimi do dzieci przyszedł także św. Mikołaj, który rozdał prezenty.

Joanna Adamik/Archidiecezja Krakowska

W słowie pasterskim skierowanym do zebranych abp Jędraszewski zwrócił uwagę, że choinka wskazuje na życie. - W zbliżające się Boże Narodzenie to Chrystus przychodzi do nas, by obdarzyć nas życiem wiecznym. Cieszymy się, że ta choinka jest z nami, gdyż jest wyrazem radości z tego, że Syn Boży stał się człowiekiem i ciągle chce nam wszystkim błogosławić - powiedział, zachęcając jednocześnie, by wykorzystać jeszcze kilka najbliższych dni, by dobrze przygotować serca na świąteczny czas.

Spotkanie przy choince na placu przed Pałacem Arcybiskupów w Krakowie jest okazją do wspólnego oczekiwania na przyjście Chrystusa i nawiązaniem do tradycji świątecznego drzewka na Placu św. Piotra w Rzymie, które stawiano tam dla papieża Jana Pawła II od 1982 r. Na tegoroczną, najsłynniejszą w Krakowie choinkę, nawojowscy leśnicy wybrali jodłę o pięknej i rozbudowanej koronie z Nadleśnictwa Nawojowa.

Joanna Adamik/Archidiecezja Krakowska
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Ukraina: prezydent ogłosił powstanie niezależnego lokalnego Kościoła prawosławnego

2018-12-15 21:25

kg (KAI/RISU) / Kijów

O powstaniu nowego lokalnego Ukraińskiego Autokefalicznego Kościoła Prawosławnego oznajmił 15 grudnia w Kijowie prezydent Ukrainy Petro Poroszenko. Słowa te wypowiedział na stołecznym Placu Sofijskim po zakończeniu soboru zjednoczeniowego, który w tym dniu obradował w historycznej Sofii Kijowskiej, czyli dawnej świątyni Mądrości Bożej. Głowie państwa towarzyszyli zwierzchnik nowego Kościoła metropolita Epifaniusz i osobisty przedstawiciel patriarchy Konstantynopola metropolita Galii (Francji) Emanuel, który przewodniczył posiedzeniu soboru.

Petro Poroszenko/Twitter.com

"Dopiero co sobór biskupów Patriarchatu Kijowskiego, sobór i wszyscy biskupi Kościoła Autokefalicznego i grupa biskupów Ukraińskiego Kościoła Prawosławnego Patriarchatu Moskiewskiego [UKP PM] utworzyli zjednoczony Kościół ukraiński. Ten cud stał się możliwy dzięki niezachwianemu stanowisku patriarchy ekumenicznego Bartłomieja i naszego macierzystego Kościoła Konstantynopolskiego. Wykorzystał on swe niezaprzeczalne kanoniczne prawo leczenia ran, zadanych prawosławiu ukraińskiemu przez panowanie moskiewskie" - oświadczył prezydent.

Zapewnił, że nowo powstały Kościół na Ukrainie będzie służył wyłącznie interesom swego narodu, "ten Kościół będzie bez Putina i bez Cyryla".

W dalszym ciągu swego przemówienia Poroszenko podkreślił rolę patriarchy Filareta w utworzeniu Kościoła, dodając, że "nie wymyślono jeszcze takiej miary, którą można by opisać wkład patriarchy do sprawy autokefalii Kościoła ukraińskiego". "Byliście i pozostaniecie duchowym liderem narodu ukraińskiego" - stwierdził szef państwa.

Podziękował również głowie Kościoła Autokefalicznego metropolicie Makaremu i wszystkim jego biskupom za ich "twarde stanowisko" w tej sprawie. Zwrócił się też oddzielnie do tych biskupów UKP PM, którzy "mimo nacisków, pogróżek i klątw Moskwy oraz piątej kolumny [u nas] podjęli mężnie decyzję i zjawili się na soborze". Poroszenko zwrócił uwagę, że wybierając między Ukrainą a Rosją, postawili na Ukrainę i "gratulujemy wam tego wyboru".

Na zakończenie mówca zapewnił, że na Ukrainie "nie było, nie ma i nie będzie Kościoła państwowego", państwo zaś "nie będzie się mieszało w działalność Kościoła", a to, "do jakiego kościoła chce ktoś chodzić, jest wolnym wyborem danego człowieka".

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 7/8 2018

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem