Reklama

Nowy Testament

Festiwal, jakich mało

2018-04-11 14:49

Piotr Lorenc
Edycja sosnowiecka 15/2018, str. IV

Piotr Lorenc
Koncert Warszawskiej Orkiestry „Impressione”

Międzynarodowy Festiwal Sosnowieckie Dni Muzyki Znanej i Nieznanej zainaugurowany został w kościele pw. św. Joachima w Sosnowcu. W drugi dzień świąt Zmartwychwstania Pańskiego wystąpiła Warszawska Orkiestra „Impressione” z koncertem patriotycznych przebojów z wielkiego ekranu

W tym roku była to już XVII edycja muzycznej imprezy. Honorowy patronat nad festiwalem sprawował biskup diecezji sosnowieckiej Grzegorz Kaszak, marszałek województwa śląskiego Wojciech Saługa i prezydent Sosnowca Arkadiusz Chęciński. – Po dwustuletniej niewoli Polska rodziła się w niezwykle trudnej sytuacji politycznej wewnątrz kraju i poza jego granicami. Trzy, jak różne od siebie zabory, miały stać się jednością gospodarczą i społeczną. I tak właśnie się stało, mimo mnogości partii, partyjek i stronnictw politycznych. Nie obyło się oczywiście bez żarliwych dyskusji czy niekiedy bratobójczego ścierania się Polaków. Ale efekt zjednoczenia i odzyskania wolności smakujemy do dziś. Tegoroczny festiwal ukazuje idylliczny obraz Polski z elementami, które dla każdego Polaka są ważne, piękne i święte. Podczas dzisiejszego wieczoru, a także najbliższych kilku dni będziemy uczestniczyć w wydarzeniach, które łączą, a nie dzielą – wszystko z okazji przypadającej na 2018 rok 100. rocznicy odzyskania niepodległości. Będziemy mogli posłuchać wspaniałej polskiej muzyki w wykonaniu znakomitych artystów – powiedział podczas koncertu inaugurującego festiwal Michał Góral, jego twórca i organizator.

Pierwszy wykonawca – znany już festiwalowej publiczności z ubiegłych lat – to Warszawska Orkiestra „Impressione”. Orkiestra powstała w grudniu 2014 r. – początkowo w składzie kameralnym. Obecnie występuje jako orkiestra kameralna lub symfoniczna. W jej skład wchodzą muzycy współpracujący również z takimi zespołami jak: Sinfonia Varsovia, Polska Orkiestra Radiowa, Filharmonia Narodowa, Teatr Wielki – Opera Narodowa oraz absolwenci i wyróżniający się studenci Uniwersytetu Muzycznego Fryderyka Chopina. Z orkiestrą współpracują wybitni artyści, m.in. soliści: Milena Lange – sopran, Adam Zdunikowski – tenor czy Adam Szerszeń – baryton. Koncert poprowadził Sławomir Chrzanowski, który od 1990 r. jest dyrektorem naczelnym i artystycznym Filharmonii Zabrzańskiej. Razem z orkiestrą dał blisko 2000 koncertów na różnych estradach w kraju i za granicą. Współpracuje z większością polskich orkiestr filharmonicznych i kameralnych, a także z Narodową Orkiestrą Symfoniczną Polskiego Radia w Katowicach i Radiową Orkiestrą Symfoniczną w Krakowie.

Druga odsłona festiwalu miała miejsce 5 kwietnia w Sali Widowiskowo-Koncertowej „Muza”. Było to wydarzenie filmowo-muzyczne. Wyświetlony został niemy film z 1929 r. pt. „Mocny człowiek” a zespół „Akurat” zagrał muzykę na żywo do wspomnianego obrazu.

Reklama

6 kwietnia w kościele pw. Najświętszego Serca Pana Jezusa w Sosnowcu zaprezentowana została twórczość Michała Kleofasa Ogińskiego. Katarzyna Wiwer – sopran i Joanna Solecka – klawesyn przedstawiły romanse i utwory sentymentalne kompozytora. Co ciekawe, Katarzyna Wiwer jest również pedagogiem śpiewu, prowadzi zajęcia z emisji głosu, a także warsztaty z chorału gregoriańskiego i muzyki Hildegardy z Bingen. Obecnie jest słuchaczką studiów podyplomowych Monodii Liturgicznej na Uniwersytecie Jana Pawła II w Krakowie.

Czwarty festiwalowy koncert odbył się 7 kwietnia w kościele pw. św. Andrzeja Boboli w Sosnowcu. Tym razem muzyczne pieśni przedstawił Zespół Wokalny „Contento Core”. Zespół powstał jesienią 2007 r., skupiając zawodowych muzyków związanych z katowicką Akademią Muzyczną im. Karola Szymanowskiego. Grupa już od ponad 10 lat daje co roku wiele koncertów na Śląsku i poza jego granicami. Muzycy pragną przybliżyć piękno muzyki chóralnej różnych epok – od renesansu po współczesność. Chociaż w repertuarze zespołu odnaleźć można utwory niemalże wszystkich epok, szczególne miejsce od samego początku istnienia „Contento Core” zajmuje muzyka wokalna XVI, XVII i XVIII wieku. Zespół sięga również po muzykę polską religijną tego okresu, co zaowocowało nagraniem jego pierwszej płyty „Księga Psalmów muzyki polskiego baroku”. W 2017 r. ukazała się kolejna płyta zespołu prezentująca pieśni kurpiowskie – w wielogłosowym opracowaniu polskich kompozytorów XX wieku.

Na wieczór kończący XVII edycję Międzynarodowego Festiwalu Sosnowieckie Dni Muzyki Znanej i Nieznanej organizatorzy przygotowali wspaniałe wydarzenie muzyczne. 8 kwietnia w Sali Koncertowej Zespołu Szkół Muzycznych w Sosnowcu wystąpiła Orkiestra Kameralna „Polish Camerata”. Podczas koncertu muzycy zaprezentowali utwory Fryderyka Chopina, Jana Stefaniego i Karola Krupińskiego. „Polish Camerata” powstała w 1990 r. z inicjatywy wybitnego polskiego wiolonczelisty i pedagoga prof. Stanisława Firleja. Zespół składa się z muzyków Filharmonii im. A. Rubinsteina w Łodzi oraz kadry dydaktycznej Akademii Muzycznej im. G. i K. Bacewiczów w Łodzi. Wysoki poziom artystyczny zespołu zapewnił orkiestrze koncerty na prestiżowych festiwalach w kraju i za granicą. Zespół posiada w swoim repertuarze dzieła muzyczne okresu baroku, klasycyzmu, romantyzmu, nie stroniąc także od muzyki współczesnej. Zespół doskonali swe umiejętności w oparciu o współczesną wiedzę muzykologiczną. Od 2001 r. zespołem kieruje Marek Głowacki. „Polish Camerata” jest instytucją kultury, która otrzymała tytuł Zasłużony dla Kultury Polskiej.

Tagi:
festiwal Sosnowiec

DAR – inauguracja

2018-03-28 10:57

Piotr Lorenc
Edycja sosnowiecka 13/2018, str. III

Piotr Lorenc
Organizatorzy, uczestnicy i prelegenci DAR

Pierwsze tegoroczne spotkanie w ramach Diecezjalnej Akademii Rodziny odbyło się 17 marca br. w auli Wydziału Nauk o Ziemi Uniwersytetu Śląskiego w Sosnowcu. Akademię zainaugurował wykład biskupa diecezji sosnowieckiej Grzegorza Kaszaka pt. „Wyzwania dla duszpasterstwa rodzin w świetle adhortacji apostolskiej «Amoris laetitia»”. Drugim prelegetem był prof. Dariusz Nawrot, historyk z Uniwersytetu Śląskiego. Wykładowca przedstawił temat: „Zagłębiowskie drogi do niepodległości”.

Zanim bp Grzegorz Kaszak przeszedł do omawiania adhortacji „Amoris laetitia”, podkreślił znaczenie jubileuszu 100. rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości i omówił po krótce wybrane inicjatywy niepodległościowe w naszej diecezji. – Bardzo zależy mi na urządzaniu w parafiach wieczernic ze śpiewem pieśni patriotycznych. W wielu wspólnotach działają chóry, które mają na pewno w swoim repertuarze wiele pieśni patriotycznych. Ale nie chodzi mi o urządzanie koncertów, ale o wspólne śpiewanie. A tam, gdzie nie ma chórów, jest zwykle organista, który może animować śpiewanie. W tym celu diecezja wydała nawet śpiewnik, który jest zbiorem wybranych pieśni, począwszy od najstarszej „Bogurodzicy”, poprzez te, które towarzyszyły Polakom w drodze do niepodległości, w czasach walki o wolność, a skończywszy na pieśniach czasów Solidarności – powiedział Pasterz diecezji sosnowieckiej. Kolejnym ważnym wydarzeniem, o którym wspomniał Ordynariusz, będą organizowane 16 czerwca br. uroczystości na placu Papieskim w Sosnowcu. Będzie Msza św., po niej wspólne śpiewanie, a następnie zostanie przedstawione widowisko rekonstruujące drogę do niepodległości. Spotkanie zakończy koncert. – Dzień później, 17 czerwca, z Bydlina – miejsca pochówku Legionistów Piłsudskiego wystartuje sztafeta niepodległości, która przemierzy kilka miast diecezji, m.in.: Olkusz – Bukowno – Jaworzno – Maczki – by zakończyć się przy bazylice katedranej pw. Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Sosnowcu, przy kapliczce upamiętniającej bitwę stoczoną w 1863 r. przez powstańców z wojskiem carskim. To nie będzie bieg dla biegu, dla wyczynu. Będzie to bieg szklakiem naznaczonym miejscami pamięci związanymi z wydarzeniami nawiązującymi do odzyskania niepodległości – wyjaśniał hierarcha. Poprosił także by w parafiach organizować zaduszki narodowe. – Niech będzie to nasz wyraz zadośćuczynienia za to, że dzięki naszym przodkom, którzy stanęli do walki, odzyskaliśmy wolność – podkreślił bp Kaszak.

Jednak najwięcej uwagi Ordynariusz poświęcił na zachęcenie do udziału w diecezjalnym konkursie literacko-historycznym pt.: „Szkice pamięci. Ocalić od zapomnienia. Rodzinne wspomnienia historyczno-patriotyczne”. – Przez ten konkurs pragniemy ocalić przechowywaną w wielu naszych rodzinach chlubną pamięć o naszych przodkach, którzy poświęcali się dla ojczyzny. Mogą to być historie naszych przodków uczestniczących w bojach o polskość czy to w 1918 r., czy w latach II wojny światowej. Mogą to być historie budowania przez dziadów i ojców polskiej państwowości lub opisy znaczących wydarzeń, których nasi przodkowie byli uczestnikami. Jestem przekonany, że wiele takich wydarzeń jest przechowywanych w naszych rodzinach. Proszę, spiszcie je. Utrwalmy tę pamięć z wdzięczności wobec przodków, ale także w imię zobowiązania wobec przyszłych pokoleń, które po nas będą odpowiedzialne za wielkie dziedzictwo, któremu na imię Polska – zachęcał bp Kaszak.

W drugiej części wystąpienia Pasterz diecezji sosnowieckiej skupił się na omówieniu zasadniczego przesłania adhortacji papieża Franciszka „Amoris laetitia”. Adhortacja o miłości w rodzinie – datowana nieprzypadkowo na 19 marca, uroczystość św. Józefa – zawiera owoce pracy dwóch synodów poświęconych rodzinie, zwołanych przez papieża Franciszka w 2014 i 2015 r. – Adhortacja zawiera wiele cennych rad i uwag, jak choćby wzmocnienie duszpasterstwa rodzin. Kościół powinien, najlepiej jak potrafi, towarzyszyć rodzinom, nie tylko tym zaangażowanym w życie wspólnoty, ale także tym kruchym, które same wymagają wzmocnienia – powiedział hierarcha.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 7/8 2018

Św. Stanisław Kostka - patron dzieci i młodzieży

Małgorzata Zalewska
Edycja podlaska 37/2002

Jastrow/pl.wikipedia.org



W komnacie, gdzie Stanisław święty zasnął w Bogu,

na miejscu łoża jego stoi grób z marmuru.

Taki, że widz niechcący wstrzymuje się w progu,

myśląc, że Święty we śnie zwrócił twarz do muru

i rannych dzwonów echa w powietrzu dochodzi...

I wstać chce, i po pierwszy raz człowieka zwodzi.

Nad łożem tym i grobem świeci wizerunek

Królowej Nieba, która z Świętych chórem schodzi

i tron opuszcza, nędzy śpiesząc na ratunek.

Palm wiele, kwiatów wiele aniołowie niosą,

skrzydłami z ram lub nogą wstępując bosą.

Gdzie zaś od dołu obraz kończy się ku stronie,

w którą Stanisław Kostka blade zwracał skronie,

jeszcze na ram złoceniu róża jedna świeci:

niby że, po obrazu stoczywszy się płótnie,

upaść ma, jak ostatni dźwięk, gdy składasz lutnię.

I nie zleciała dotąd na ziemię - i leci...

(Cyprian Kamil Norwid)

Doroczną pamiątkę św. Stanisława Kostki kościół w Polsce obchodził wcześniej 13 listopada. Od 1974 r. święto to obchodzimy 18 września jako święto patronalne dzieci i młodzieży, by na progu nowego roku szkolnego prosić dla nich o błogosławieństwo i potrzebne łaski.

Stanisław Kostka urodził się w październiku 1550 r. w Rostkowie, w wiosce położonej około 4 kilometrów od Przasnysza, na Mazowszu, w diecezji płockiej. Ojcem Stanisława był Jan Kostka, od 1564 r. kasztelan zakroczymski, a jego matką była Małgorzata z domu Kryska z Drobnina. Obie rodziny Kostków i Kryskich były w XVI w. dobrze znane.

Stanisław Kostka miał trzech braci i dwie siostry. Oto co Stanisław powiedział o swojej rodzinie: "Rodzice chcieli, byśmy byli wychowani w wierze katolickiej, zaznajomieni z katolickimi dogmatami, a nie oddawali się rozkoszom. Co więcej postępowali z nami ostro i twardo, napędzali nas zawsze - sami jak i przez domowników - do wszelkiej pobożności, skromności, uczciwości, tak żeby nikt z otoczenia, z licznej również służby, nie mógł się na nas skarżyć o rzecz najmniejszą" .

Św. Stanisław swoje pierwsze nauki pobierał w domu rodzinnym. Jego nauczycielem przez pewien czas był Jan Biliński. W domu rodzicielskim przebywał do 14. roku życia. Następnie Stanisław razem ze swym bratem Pawłem rozpoczęli studia u jezuitów we Wiedniu, lecz gdy nowy cesarz Maksymilian w 1565 r. zabrał jezuitom konwikt, musieli przenieść się na stancję. Do jezuickiej szkoły w Wiedniu uczęszczało wówczas około 400 uczniów, a regulamin tej szkoły streszczał się w jednym zdaniu: "Taką pobożnością, taką skromnością i takim poznaniem przedmiotów niech się uczniowie starają ozdobić swój umysł, aby się mogli podobać Bogu i ludziom pobożnym, a w przyszłości ojczyźnie i sobie samym przynieść także korzyść". Do pobożności miała zaprawiać studentów codzienna modlitwa przed lekcjami i po lekcjach, codzienna Msza św., miesięczna spowiedź i Komunia św. Początkowo Stanisławowi nauka szła trudno, ale pod koniec trzeciego roku należał już do najlepszych. Władał płynnie językiem ojczystym, niemieckim i łacińskim; uczył się też języka greckiego.

Trzy lata pobytu w Wiedniu to był dla Stanisława okres rozbudzonego życia wewnętrznego. Stanisław znał tylko drogę do kolegium, do kościoła i do domu. Swój wolny czas poświęcał na lekturę i modlitwę. Zadawał sobie pokuty i biczował się. Mimo sprzeciwu i próśb brata i kolegów nie zaprzestawał praktyk pokutnych. Intensywne życie wewnętrzne, nauka i praktyki pokutne tak bardzo osłabiły organizm chłopca, że bliski był śmierci. Zapadł w niemoc śmiertelną w grudniu 1565 r. Kiedy św. Stanisław był już pewien śmierci, a nie mógł otrzymać Wiatyku, gdyż właściciel domu nie chciał wpuścić katolickiego kapłana, wtedy św. Barbara, patronka dobrej śmierci, do której się zwrócił, w towarzystwie dwóch aniołów nawiedziła jego pokój i przyniosła mu ów Wiatyk. W tej również chorobie objawiła się Świętemu Matka Najświętsza i złożyła mu na ręce Boże Dzieciątko. Od Niej to doznał cudownego uleczenia z poleceniem by wstąpił do Towarzystwa Jezusowego. Nie było to rzeczą łatwą dla Stanisława, gdyż jezuici nie mieli zwyczaju przyjmować kandydatów bez woli rodziców, a on na nią nie mógł liczyć. Po wielu trudnościach i zmaganiach Stanisław został przyjęty do jezuitów najpierw na próbę, gdzie zadaniem jego było sprzątanie pokoi i pomaganie w kuchni, po pewnym jednak czasie, wraz z dwoma innymi kandydatami udał się Stanisław do Rzymu i na skutek polecenia prowincjała z Niemiec przełożony generalny przyjął go do nowicjatu. Rozkład zajęć nowicjuszów przedstawiał się następująco: modlitwa, praca umysłowa i fizyczna, posługi w domu i w szpitalach, dyskusje na tematy życia wewnętrznego i o sprawach kościelnych, konferencje mistrza nowicjatu i przyjezdnych gości. Stanisław czuł się szczęśliwy, że wreszcie osiągnął swój życiowy cel.

Przełożeni pozwolili Stanisławowi w pierwszych miesiącach 1568 r. złożyć śluby zakonne. Wielkim wydarzeniem w życiu św. Stanisława było przybycie 1 sierpnia w uroczystość Matki Bożej Anielskiej (dziś tę uroczystość obchodzimy 2 sierpnia) św. Piotra Kanizjusza, który zatrzymał się w domu nowicjatu i wygłosił dla nich konferencję. Po tej konferencji Stanisław powiedział do kolegów: "Dla wszystkich ta nauka świętego męża jest przestrogą i zachętą, ale dla mnie jest ona wyraźnym głosem Bożym. Umrę bowiem jeszcze w tym miesiącu". Koledzy zlekceważyli sobie jego słowa. Jeszcze 5 sierpnia jeden z ojców zabrał Stanisława do bazyliki Najświętszej Maryi Panny Większej na doroczny odpust. Za kilka dni było święto Wniebowzięcia Matki Bożej. 10 sierpnia Stanisław napisał list do Matki Bożej i ukrył go na swojej piersi. Prosił by mógł odejść z tego świata w uroczystość Wniebowzięcia Maryi. Jego prośba została wysłuchana. W wigilię Wniebowzięcia Stanisław dostał silnych mdłości i zemdlał. Wystąpił na nim zimny pot i poczuł dreszcze, z ust zaczęła sączyć mu się krew. O północy zaopatrzono go Wiatykiem. Przeszedł do wieczności tuż po północy 15 sierpnia 1568 r., mając zaledwie siedemnaście lat.

Wieść o jego pięknej śmierci rozeszła się lotem błyskawicy po całym Rzymie. Wbrew zwyczajowi zakonu jezuitów ciało Stanisława przyozdobiono kwiatami. W dwa lata potem, gdy otwarto grób św. Stanisława, znaleziono jego ciało nietknięte rozkładem. W 1605 r. papież Paweł V zezwolił na zawieszenie obrazu św. Stanisława w kościele św. Andrzeja w Rzymie i na zawieszenie przy nim lamp, jak też wotów. Papież Klemens X w 1670 r. zezwolił jezuitom na odprawianie Mszy św. i na odmawianie pacierzy kapłańskich ku czci św. Stanisława. W 1674 r. ten sam papież ogłosił św. Stanisława Kostkę jednym z głównych patronów Korony Polskiej i Wielkiego Księstwa Litewskiego. Te wszystkie fakty Stolica Apostolska uznała jako akt beatyfikacji. Św. Stanisław Kostka jest pierwszym Polakiem, który dostąpił chwały ołtarzy w Towarzystwie Jezusowym. Rok 1714 był rokiem, w którym papież Klemens XI wydał dekret kanonizacyjny, ale samego aktu kanonizacji dokonał papież Benedykt XIII dopiero w 1726 r. wraz ze św. Alojzym Gonzagą. W 1926 r., w 200. rocznicę kanonizacji odbyła się uroczystość sprowadzenia do Polski małej części relikwii św. Stanisława. W tych jubileuszowych uroczystościach wziął udział sam prezydent państwa, Ignacy Mościcki. Ciało św. Stanisława spoczywa w kościele św. Andrzeja Boboli w Rzymie w jego ołtarzu po lewej stronie.

Ku czci św. Stanisława Kostki wzniesiono w Polsce wiele świątyń, wśród nich piękną katedrę w Łodzi. Najpiękniejszy kościół pod wezwaniem św. Stanisława znajduje się w Nowym Jorku. Św. Stanisław Kostka należy do najpopularniejszych polskich świętych. Przed cudownym obrazem św. Stanisława w obecnej katedrze lubelskiej modlił się w 1651 r. król Jan II Kazimierz.

W naszej diecezji doroczną uroczystość odpustową ku czci św. Stanisława Kostki przeżywa wspólnota parafialna w Jerzyskach, gdzie proboszczem jest ks. Zenon Bobel.

U początku nowego roku szkolnego i akademickiego starajmy się prosić św. Stanisława Kostkę, który jest patronem dziatwy i młodzieży, aby wstawiał się on za nami i wypraszał potrzebne nam wszystkim łaski.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Spotkanie z Jerzym Filipem Sztuką

2018-09-18 21:06

Ks. Mariusz Frukacz

Jak pamiętać? Jest pamięć indywidualna, zbiorowa i narodowa, mówił Jerzy Filip Sztuka, artysta plastyk, rzeźbiarz, medalier, który 18 września wieczorem był gościem 79. spotkania z cyklu "Z Janem Pawłem II ku przyszłości" w Muzeum Monet i Medali Jana Pawła II w Częstochowie.

Marian Florek/Niedziela

„Jerzy Filip Sztuka, to ważna postać dla kultury polskiej. Jest dla nas wyróżnieniem, że jego prace możemy dzisiaj pokazać w naszym muzeum” - mówił na początku spotkania Krzysztof Witkowski, twórca i dyrektor muzeum.

W spotkaniu wzięła udział m. in. najbliższa rodzina artysty. Spotkanie było połączone z jubileuszem 50 – lecia pracy zawodowej i artystycznej Jerzego Filipa Sztuki.

„Ojciec stworzył cały świat, w którym się wychowałem i uczyłem się patrzenia także na kulturę. To dzięki ojcu dzisiaj potrafię tak a nie inaczej patrzeć na świat” – mówił syn artysty Marcin.

Zobacz zdjęcia: Spotkanie z Jerzym Filipem Sztuką

„Tata jest wiarygodny poprzez swoje człowieczeństwo” – dodał syn Jacek.

Natomiast żona Krystyna podkreśliła m. in. że małżeństwo to pewna forma ciągłej kreacji”.

W części artystycznej spotkania wystąpili członkowie rodziny artysty.

Jerzy Filip Sztuka opowiadając o swojej twórczości podkreślił m. in. fascynację twórczością Haliny Poświatowskiej, Dantego. – Szczególną postacią, która jest obecna w mojej twórczości jest św. o. Pio. Medal z wizerunkiem padre Pio podarowałem Janowi Pawłowi II, podczas spotkania w Watykanie. – mówił Jerzy Filip Sztuka i dodał, że „ważne jest ciągłe poszukiwanie, pogłębianie wiary”.

Podczas spotkania został otwarty wernisaż wystawy jubileuszowej „Pamięć zapisana w brązie”. Na wystawie zaprezentowane zostaną medale, rzeźby i reliefy Jerzego Filipa Sztuki, m. in. dotyczące Jana Pawła II.

Jerzy Filip Sztuka to artysta ur. 1943 roku w Częstochowie, specjalista z zakresu reklamy wizualnej, projektowania graficznego, wzornictwa przemysłowego i kształtowania przestrzeni. Absolwent, a od. 2000 r. profesor Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie. Do 2012 r. był pracownikiem naukowo-badawczym uczelni częstochowskich, warszawskich i radomskich. Współorganizator i pierwszy dyrektor Wydziału Artystycznego Wyższej Szkoły Pedagogicznej (obecnie Uniwersytetu Humanistyczno-Przyrodniczego im. Jana Długosza) w Częstochowie. Wykładowca Politechniki Częstochowskiej. Swoje prace prezentował na licznych wystawach indywidualnych i zbiorowych na całym świecie.

W twórczości artysty obecny jest wymiar sakralny, tak jak m. in. w medalu przedstawiającym modlitwę codzienną „Ojcze nasz”. Dzieła artysty pokazują także piękno świata, przyrody, stawiają pytania o sens ludzkiego życia, obecność Tajemnicy, Boga.

Wystawa w Muzeum Monet i Medali Jana Pawła II jest wystawą przekrojową, pokazującą dokonania Jerzego Filipa Sztuki na przestrzeni lat 1968 - 2018.

Pierwsze spotkanie w ramach cyklu „Z Janem Pawłem II ku przyszłości” odbyło się 18 marca 2012 r. Jego gościem był abp Mieczysław Mokrzycki metropolita lwowski i wieloletni sekretarz papieża.

W ramach spotkań, które odbywają się każdego 18. dnia miesiąca, swoimi wspomnieniami o Janie Pawle II dzielili się m.in. Arturo Mari – fotograf papieski, abp Stanisław Nowak, Eugeniusz Mróz - kolega szkolny Karola Wojtyły, ks. Roman Szpakowski – prezes Stowarzyszenia Wydawnictw Katolickich, dr Roberto Mari, Stanisław Markowski, Mariusz Drapikowski, dr Wanda Półtawska, prof. Gabriel Turowski, Jan Pietrzak, o. Jerzy Tomziński, dr inż. Antoni Zięba, ks. inf. Ireneusz Skubiś, br. Marian Markiewicz, Karolina Kaczorowska, bp Antoni Długosz, ks. prof. Waldemar Chrostowski.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kalendarz pielgrzyma 2019

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem