Reklama

Edytorial

Arena bitwy o życie

2018-04-18 11:44

Lidia Dudkiewicz, Redaktor Naczelna „Niedzieli”
Niedziela Ogólnopolska 16/2018, str. 3

Bożena Sztajner/Niedziela

Trzeba przypomnieć, że to w bolszewickiej Rosji rozpoczęło się ludobójstwo uderzające w najsłabszych. Drugim krajem w Europie, który wprowadził nieograniczone prawo zabijania nienarodzonych dzieci, były nazistowskie Niemcy. Uświadomił nam to bp Michał Janocha w archikatedrze warszawskiej 10 kwietnia 2018 r. Mówił, że dziś ludzie domagają się tego samego „prawa” w imię „postępu”. I pytał: – Czy jeżeli ludożerca je widelcem i nożem, to jest postęp? Ten niby-postęp dał się ostatnio zauważyć na rzymskiej ulicy, a dotyczył dziecka z plakatu. Jak informuje watykański korespondent „Niedzieli”, na murze bloku w pobliżu Placu św. Piotra zawisł baner włoskiej organizacji Pro Vita, który przedstawiał 11-tygodniowe nienarodzone dziecko. Szybko jednak dziecko musiało zniknąć z billboardu, po interwencji lewicowo-feministycznych środowisk. Plakat z dzieckiem został usunięty decyzją władz miejskich – powołano się na rozporządzenie, które zakazuje reklam godzących w prawa i wolność jednostki. Trzeba się tutaj zapytać o kondycję moralną i stan wolności słowa w tzw. nowoczesnych państwach, skoro dziecko z plakatu traktowane jest jako zagrożenie.

Zobacz także: Arena bitwy o życie

Wyjątkowe znaczenie mają słowa, które św. Jan Paweł II wypowiedział w Kaliszu w 1997 r. Przypomniał on, że przykazanie: „Nie zabijaj” jest „fundamentalną zasadą i normą kodeksu moralności, wpisanego w sumienie każdego człowieka”, a „ miarą cywilizacji jest stosunek do życia”. Cywilizację, która odrzuca bezbronnych, nazwał barbarzyńską. Właśnie w Kaliszu, którego patronem jest św. Józef – troskliwy opiekun i obrońca życia Jezusa przed Herodem, Papież Polak przytoczył arcyważny apel św. Matki Teresy z Kalkuty, skierowany do uczestników odbywającej się w Kairze w 1994 r. Międzynarodowej Konferencji ONZ na temat Zaludnienia i Rozwoju. To wtedy padły mocne słowa założycielki Misjonarek Miłości: „Wiele razy powtarzam – i jestem tego pewna – że największym niebezpieczeństwem zagrażającym pokojowi jest dzisiaj aborcja. Jeżeli matce wolno zabić własne dziecko, cóż może powstrzymywać ciebie i mnie, byśmy się nawzajem nie pozabijali? Jedynym, który ma prawo odebrać życie, jest Ten, kto je stworzył. Nikt inny nie ma tego prawa: ani matka, ani ojciec, ani lekarz, ani żadna agencja, ani żadna konferencja i żaden rząd”. Okazało się, że słowa Matki Teresy wywołały sprzeciw na skalę światową. Konferencja miała bowiem doprowadzić do upowszechnienia „praw seksualnych i reprodukcyjnych”.

Reklama

Jan Paweł II przypomniał też w Kaliszu swoje wcześniejsze ostrzeżenie: „Naród, który zabija własne dzieci, jest narodem bez przyszłości”. Najwyższy już czas, aby te słowa usłyszeli polscy politycy, którzy zwlekają z procedowaniem projektu #ZatrzymajAborcję. Niestety, Komisja Polityki Społecznej i Rodziny zamroziła ten obywatelski projekt. Wstrząsający był widok jednej tylko ręki podniesionej za wnioskiem o rozszerzenie porządku obrad komisji w dniu 12 kwietnia br. o punkt dotyczący tego projektu. Wniosek złożył poseł Jan Klawiter i to jego ręka była w górze. W oczekiwaniu na wyjęcie projektu z sejmowej zamrażarki nadal legalnie zabijane są polskie dzieci. Wobec tego dziwnego uporu Kaja Godek, nieugięcie walcząca o życie nienarodzonych, skierowała retoryczne pytanie do polityków hamujących inicjatywę podpisaną przez 830 tys. Polaków: „Jakich opinii państwo potrzebują, żeby wreszcie przestać zabijać ludzi?”.

Tagi:
dzieci pro‑life

Pogrzeb Dzieci Utraconych w Szczecinie

2018-10-14 10:03

pk / Szczecin (KAI)

15 października obchodzony jest Dzień Dziecka Utraconego, czyli tego, które zmarło przedwcześnie. Ten dzień ma być także wsparciem dla rodziców pogrążonych w żałobie. W Szczecinie w sobotę na Cmentarzu przy ul. Bronowickiej w zbiorowym Grobowcu Dzieci Utraconych odbył się drugi pogrzeb Dzieci Utraconych.

pasja1000/pixabay.com

Fundacja Małych Stópek, do której należy duchowny, rocznie namawia do nieprzerywania ciąży około stu kobiet. Skupia około 70 wolontariuszy, którzy przez cały rok organizują działania pro-life i pomagają samotnym matkom.

Wieczorem z kolei w parafii św. Rodziny odbyła się Msza święta w intencji rodziców po stracie.

A dziś (niedziela) Koronka do Bożego Miłosierdzia w intencji Rodziców po stracie Dzieci przy Pomniku Dzieci Utraconych na Cmentarzu Centralnym w Szczecinie.

Z informacji podawanych przez "Fundację Donum Vitae", która zajmuje się działalnością pro-life, na terenie Szczecina rocznie dochodzi do około 300 poronień, a w całym województwie do około tysiąca (według danych NFZ).

Według polskiego prawa, możliwe jest zabranie ze szpitala ciała dziecka zmarłego na skutek poronienia i urządzenie mu chrześcijańskiego pogrzebu. Również prawo kościelne zakłada, że biskup danej diecezji może zezwolić na pogrzeb kościelny dzieci, których rodzice mieli zamiar je ochrzcić, chociaż te zmarły przed chrztem.

Pierwszy raz Obchody Dnia Dziecka Utraconego zorganizowano w 1988 roku w Stanach Zjednoczonych.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Cerkiew rosyjska zerwała więzi z Konstantynopolem

2018-10-15 20:23

st (KAI/TASS) / Mińsk

Obradujący w Mińsku Synod Rosyjskiego Kościoła Prawosławnego Patriarchatu Moskiewskiego uznał, że dalsza komunia eucharystyczna z Patriarchatem Konstantynopolskim jest niemożliwa. Stwierdził to Przewodniczący Wydziału Zewnętrznych Kontaktów Kościelnych Patriarchatu Moskiewskiego, metropolita Hilarion – informując o rezultatach spotkania biskupów Cerkwi Rosyjskiej.

wikipedia.org

„Podczas spotkania Świętego Synodu podjęto decyzję o całkowitym zerwaniu jedności z patriarchatem Konstantynopola” - powiedział. Metropolita wołokołamski dodał, że Rosyjski Kościół Prawosławny nie uznaje decyzji Patriarchatu Konstantynopola o udzieleniu autokefalii Kościołowi Ukraińskiemu. Określił decyzję Świętego Synodu Patriarchatu Konstantynopolitańskiego z 11 października b.r. za bezprawne i zastrzegł, że Rosyjski Kościół Prawosławny nie będzie ich przestrzegał. Chodzi o odwołanie przez Konstantynopol prawnej mocy wiążącej Listu Synodalnego z roku 1686, o włączeniu metropolii kijowskiej do Patriarchatu Moskiewskiego, przywrócenie do jedności zwierzchników Ukraińskiego Kościoła Prawosławnego Patriarchatu Kijowskiego i Ukraińskiego Autokefalicznego Kościoła Prawosławnego a także wiernych tych Kościołów.

„Rosyjski Kościół Prawosławny ma nadzieję, że Konstantynopol ponownie rozważy swoje decyzje dotyczące Ukrainy” - powiedział także metropolita Hilarion. „Mamy nadzieję, że zdrowy rozsądek zatriumfuje, że Patriarchat Konstantynopolski zmieni swój stosunek do istniejącej rzeczywistości kościelnej, ale dopóki ta zmiana nie nastąpi, dopóki te bezprawne i antyekonomiczne decyzje pozostaną w mocy, nie będziemy w łączności z tym Kościołem, który jak się okazuje jest dzisiaj w schizmie” – dodał Przewodniczący Wydziału Zewnętrznych Kontaktów Kościelnych Patriarchatu Moskiewskiego.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kalendarz pielgrzyma 2019

Kościół w Europie

2018-10-15 20:33

Andrzej Tarwid

Monika Książek

Jeśli Stary Kontynent ma pokonać targające nim kryzysy, to musi wrócić do swoich chrześcijańskich korzeni – twierdzili zgodnie uczestnicy II Międzynarodowego Kongresu „Europa Christi”, który 15 października miał swoją pierwszą sesję w Warszawie. Prelegenci naukowej konferencji wielokrotnie przywoływali też słowa św. Jana Pawła II o tym, że „Europy nie da się zrozumieć bez Chrystusa”.

Kryzys to jedno z pojęć najczęściej obecnie przywoływanych i odmienianych przez europejskie elity. Jedni mówi o kryzysie migracyjnym, drudzy o kryzysie euro. Jeszcze inni o kryzysie związanym z Brexit-em. Ale zdaniem wybitnych naukowców - którzy w poniedziałek spotkali się na Uniwersytecie Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie na sesji zatytułowanej „Kościół w Europie” - główną przyczyną kryzysów, jakie dotykają Stary Kontynent jest odcięcie się od swojej chrześcijańskiej tożsamości.

Sytuacja jest paradoksalna, bo przecież to Europa przez wieki była była sercem chrześcijaństwa. I to Stary Kontynent najwięcej chrześcijaństwu zawdzięcza, o czym na konferencji mówił m. in. ks. prof. Henryk Skorowski SDB.

Autor takich ważnych książek jak „Być chrześcijaninem i obywatelem dziś. Refleksje o postawach etyczno-społecznych” czy „Z problematyki praw człowieka. Studium z katolickiej nauki społecznej” stwierdził, że chrześcijaństwo przyniosło mieszkańcom Starego Kontynentu nową kulturę, która „rządzi się zasadą miłości”. A także zasadę solidarności rozumianej jako jedność w dobru wspólnym oraz wolność i tolerancję. - Fundamentem tego wszystkiego jest człowiek, który w chrześcijaństwie nigdy nie jest owocem ślepego przypadku – spuentował ks. Skworowski SDB.

Niestety, wkład chrześcijańskiej wiary jest obecnie negowany i wypierany z historii, kultury oraz z przestrzeni społecznej. Ma to swoje tragiczne wręcz konsekwencje.

- Europa to jedyne miejsce na świecie, gdzie duża grupa ludzi żyje bez religii. Teraz jest to ok. 18 proc. W 2050 roku ma ich być ok. 23 proc. - powiedział ks. prof. Piotr Mazurkiewicz i podkreślił, że liczbę ateistów w Europie zasilają dzieci chrześcijan.

- Dzisiejsze społeczeństwo nie jest przeciwko Bogu, ale jest to społeczeństwo bez Boga – ocenił o. prof. Stipe Juricov z Chorwacji.

Zdaniem prof. Luca Piaganiego z Międzynarodowego Obserwatorium Doktryny Społecznej Kościoła w Watykanie obecna sytuacja jest wynikiem tego, że z wielkiego projektu europejskiego wykluczono idee ojców założycieli Wspólnoty – Konrada Adenauera, Alcide De Gasperiego i Roberta Schumana.

- Oni chcieli zapewnić Europie lepszą przyszłość. Aby każdy mógł znaleźć w niej miejsce. Tworząc projekt europejski brali pod uwagę założenia filozoficzne, uwarunkowania socjologiczne a także wymiar religijny – powiedział prof. Luca Piagani i podkreślił. - Ojcowie założyciele chcieli, aby Europa miała swoją wyjątkową tożsamość opartą na chrześcijaństwie. Aby jej kultura opierała się właśnie na tych korzeniach!

Historia potoczyła się inaczej. Na pewnym etapie integracji idee założycieli Wspólnoty zostały odłożone. Życie nie znosi jednak próżni i w to miejsce weszły marksistowsko-lewicowe pomysły zawarte m. in. w Manifeście z Ventotene. Ten niewielki dokument napisała grupa komunistycznych intelektualistów z Włoch. Bóg w ich koncepcji był „elementem zbędnym”.

- Konsekwencją takiego podejścia są relatywizm i egoizm. A przecież wspólnota nie może opierać się na egoizmie, bo jak zaspokoimy jedno pragnienie natychmiast pojawia się kolejne. Człowiek chce je zaspokoić bez oglądania się na inne osoby. W konsekwencji taki człowiek staje się słaby, a społeczeństwo zbudowane z takich jednostek też jest słabe, ponieważ nie potrafi wspólnie działać - diagnozował prof. Luca Piagani.

O tym, jakie skutki przyniesie wykluczenie Boga z przestrzeni publicznej mówił równo 30 lat temu Jan Paweł II podczas swoje pierwszego wystąpienia w Parlamencie Europejskim.

- W tamtym wystąpieniu znalazło się charakterystyczne stwierdzenie „Moim marzeniem jest..” - przypomniał ks. prof. Piotr Mazurkiewicz, który w trakcie swojego wystąpienia dokonał relektury papieskiego wystąpienia, w którym Ojciec Święty mówił m. in. od „dwóch płucach Europy” i o tym, że wszystkie narody mają prawo do uczestniczenia w zjednoczeniu. A także o tym, co niosą z sobą wszelkie prądy rugujące wiarę z życia ludzi.

- Na przekonaniu, że „Boga nie ma”, nie da się zbudować ateistycznego państwa. Jedynymi takimi państwami były Związek Sowiecki i hitlerowskie Niemcy – stwierdził ks. Mazurkiewicz i na koniec wykładu podkreślił. - Jan Paweł II dokładnie powiedział, że Europy nie można zrozumieć bez Chrystusa. I przypominanie tego jest naszym zadaniem!

Następcą Papieża-Polaka był Benedykt XVI, dla którego Europa zawsze znajdowała się w centrum zainteresowania. - Osią nauczania Benedykta VI na na ten temat jest problem podcinania korzeni naszego chrześcijańskiego fundamentu – mówił ks. prof. Mariusza Kucińskiego z bydgoskiego „Centrum Ratzingera”.

W ocenie Papieża-Emeryta głównym problemem, przed jakim staje Kościół to relatywizm. - Żyjemy w czasach dyktatury relatywizmu, która niczego nie uznaje za pewnik. A posiadanie własnej wiary jest uznawane za fundamentalizm – powiedział ks. prof. Kuciński.

Tymczasem nasza wiara w perspektywie filozoficzno-ontologicznej, każe nam jednoznacznie myśleć o Starym Kontynencie. - Europa pochodzi z wiecznego planu Boga Ojca, bo Bóg myśli w kategoriach wieczności – powiedział teolog i filozof ks. prof. Tadeusz Guz z KUL. - Jako prawdziwy Europejczycy mamy konkretną nadzieję, że Bóg, który powołał Europę zaprasza ja do swojego Domu – dodał.

A kiedy przypomnimy sobie o danej od Boga gwarancji, to co powinniśmy robić? - Europa odkryje na nowo swoją tożsamość, jeśli my wszyscy będziemy brali udział w jej przekształcaniu – powiedział prof. Luca Piagani i zaznaczył, że powinniśmy zacząć od ewangelizacji. - Tak jak mówił św. Jan Paweł II – stwierdził.

- Wierzący nie powinni się bać. Oni muszą pokazać, że wiara jest radosna, a nieograniczająca, bo daje nam wolność. Powinniśmy na nowo odkryć niedzielę, jako Dzień Boży. Musimy też być w naszej wierze autentyczni – wyliczał o. prof. Stipe Juricov.

Uczestniczy konferencji „Kościół w Europie” wysłuchali jeszcze wykładu prof. Wiesława Wysockiego o historycznym znaczeniu „Cudu nad Wisłą” dla Europy. A także poruszającego świadectwa o św. Janie Pawle II, którym podzielił się były papieski fotograf Arturo Mari.

Spotkanie na UKSW zakończyło wystąpienie ks. Ireneusza Skubisia. Moderator Ruchu „Europa Christi” podziękował wszystkim prelegentom za wystąpienia oraz przedstawił plany Ruchu. Są to m. in. pomysły tworzenia Klubów „Europa Christi” i Rycerzy „Europa Christi” na wzór Zakonu Rycerzy Kolumba.

- Zależy nam na tym, aby wszystkie struktury oddychały Chrystusem i były naznaczone Jego obecnością. Ponieważ chcemy, aby Chrystus Zmartwychwstały wrócił do Europy – powiedział Infułat i zaprosił na kolejne wydarzenia związane z II Międzynarodowym Kongresem Ruchu „Europa Christi”.

A już jutro, tj. 16 października, kongresowe obrady odbędą się w Centrum Arena Jesionka w Rzeszowie. 17 października uczestników kongresu będzie gościł Katolicki Uniwersytet Lubelski. Kolejne kongresowe spotkania odbędą się m. in. w: Częstochowie i Łodzi. Natomiast w stolicy odbędą się jeszcze dwie sesje: „Rechrystianizacja Europy” (18 października, Senat RP) oraz „Silna Rodzina Siłą Europy” (20 października, UKSW).

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem