Reklama

BETEL - Zakupy z sercem - Deribie Mekanene

O wierze Zofii Kossak myśli kilka

Dech chrześcijaństwa rzeczywistego

2018-04-18 11:44

Ks. Piotr Bączek
Niedziela Ogólnopolska 16/2018, str. 22-24

Muzeum Zofii Kossak-Szatkowskiej w Górkach Wielkich
Wizyta Zofii Kossak w Niepokalanowie, lata 60. XX wieku

Pisarka katolicka – sama siebie tak nazywała i tak ją klasyfikowali inni. Gdy się przyjrzeć bliżej myśleniu Zofii Kossak o wierze, to okazuje się, że znajdujemy tam idee, które do szerokiej świadomości wierzących miały się przebić znacznie później. Więcej – spod jej pióra wyszły teksty, które czytane po prawie 80 latach sprawiają wrażenie, że były napisane wczoraj

Na samym początku warto uczynić jedną prostą uwagę. Zdaje się, że pomoże to uchwycić właściwą perspektywę spojrzenia na naszą bohaterkę. Rzecz przecież oczywista, ale trzeba ją podkreślić: nie mówimy tutaj o siostrze zakonnej ani o kapłanie, ani o osobie konsekrowanej. Zofia Kossak nie była też teologiem w sensie ścisłym – nie podejmowała systematycznej refleksji naukowej nad Bożym objawieniem. Mówimy o człowieku świeckim, o świeckiej katoliczce, pisarce, literatce, publicystce, dla której wiara miała istotne znaczenie. Chrześcijaństwo stanowiło ogromną część świata przedstawionego w jej powieściach. W działalności publicystycznej i społecznej wyznaczało cele, było motorem napędowym, drogą przez trudne czasy, światłem i nadzieją na przyszłość. Wreszcie – Zofia Kossak chrześcijaństwem, wiarą katolicką żyła: żyła sakramentami, modlitwą i czynną miłością bliźniego.

Między „Rerum novarum” a Vaticanum II

Warto także spojrzeć na życie pisarki w perspektywie historii Kościoła katolickiego. Znamienny jest fakt, że całość tego barwnego i jednocześnie niełatwego życiorysu zbiega się z wielkimi zmianami w świecie i w samym Kościele. Dość powiedzieć, że Zofia rodzi się mniej więcej w czasie, kiedy Leon XIII wydaje pierwszą encyklikę społeczną – „Rerum novarum” (1891 r.), a Kościół zaczyna zdawać sobie coraz mocniej sprawę z konieczności zaangażowania się w sprawy społeczne. Śmierć pisarki następuje trzy lata po Soborze Watykańskim II. Ten zaś, jak wiemy, był epokowym, przełomowym wydarzeniem nie tylko dla świata ludzi wierzących. Wieńczył intensywny i burzliwy okres reformy, skutkującej otwarciem się Kościoła na świat oraz – co ważne – podkreśleniem znaczenia ludzi świeckich.

Leon XIII i Vaticanum II – to krańcowe punkty, które są kościelnym tłem życia Zofii Kossak. Jeśli nazywamy ją pisarką katolicką, to można się nawet pokusić o sprawdzenie, na ile w jej aktywności pisarskiej, a szczególnie publicystycznej, odnajdujemy ducha soborowej reformy. Wydaje się, że można tu znaleźć, z zachowaniem odpowiednich proporcji, sporo korelacji.

Reklama

Od obyczaju do głębokiego przekonania

Autorka „Krzyżowców” nie zawsze była osobą głęboko wierzącą. Początkowo jej wiara była taka jak u większości przedstawicieli ziemiaństwa: tradycyjna i wolna od intelektualnego pogłębienia. Nie oznacza to, że takie środowisko wzrastania przyszłej czołowej pisarki katolickiej nie miało znaczenia. Wręcz przeciwnie – żywy kontakt z tym, co dziś nazywamy pobożnością ludową, był fundamentem późniejszego wzrostu jej wiary. Być może ta żywa, tradycyjna pobożność uchroniła Zofię Kossak od traktowania religii jedynie jako atrakcyjnego światopoglądu bez pobożnościowej nadbudowy, jako ambitnej filozofii, która przełożona na język życia społecznego może wiele światu zaoferować.

Dość dokładnie da się wskazać moment, który przemienił stosunek Zofii Kossak do religii. Jako młoda dziewczyna wywodząca się z rodu uznanych artystów malarzy Zofia wyjechała do Genewy, by studiować, a następnie kontynuować rodzinną tradycję malarską. Tam zetknęła się z myślą czołowego przedstawiciela francuskiego katolicyzmu Georges’a Goyau. To był punkt zwrotny w jej myśleniu o własnej wierze, o katolicyzmie, o religii. „Dotychczas mój stosunek do wiary był czysto uczuciowy. Wtedy po raz pierwszy owionął mnie wielki dech chrześcijaństwa rzeczywistego. Zobaczyłam, że wiara to nie tylko majowe nabożeństwo lub złota legenda, ale najdoskonalszy system filozoficzny, jaki kiedykolwiek wydał świat” – napisała Zofia Kossak. Jeśli uznać genewskie doświadczenie za rodzaj nawrócenia, to z pewnością nie było to nawrócenie „na kolanach”. Najpierw u młodej Zofii „uklęknął” intelekt. To było intelektualne nawrócenie, którego dziś tak bardzo brakuje wielu współczesnym intelektualistom...

Ojciec nawrócenia

Kim był człowiek, którego myślą tak się zachwyciła? Urodzony w 1869 r. (20 lat przed Zofią) Goyau był myślicielem chrześcijańskim, historykiem, członkiem Akademii Francuskiej. W 1930 r. został konsultorem sekcji historycznej w Kongregacji Obrzędów. Wielki wpływ na jego drogę intelektualną miała encyklika „Rerum novarum” papieża Leona XIII. Pod jej wpływem Goyau opowiadał się za katolicyzmem społecznym. Wyrzeczenie się katolickiego zaangażowania społecznego oznaczało dla niego wyrzeczenie się świata. Zgodnie z założeniami duchowości laikatu Goyau postulował praktykowanie przez ludzi świeckich zwykłych środków uświęcenia – medytacji i kultu Eucharystii (uczestnictwo we Mszy św., codzienna Komunia św.). Wzywał on do zaangażowania się w życie publiczne i działalność społeczną. Można przypuszczać, że od Goyau młoda Zofia przejęła główne idee katolickiej myśli społecznej, które później w Polsce propagowała przez swoją aktywność pisarską i publicystyczną. Myśli, która długo jeszcze torowała sobie drogę ku powszechnej mentalności.

Jesteś katolikiem? Jakim?

W samym środku okupacji (1942 r.) Zofia Kossak pisze programową odezwę pod lapidarnym tytułem: „Jesteś katolikiem...: jakim?”. Mimo że ten kilkudziesięciostronicowy tekst został napisany 76 lat temu, zaskakuje swoją aktualnością. Autorka kreśli w nim krytycznie obraz polskiego katolika, wprowadza rozróżnienie na różne typy: od warstw najwyższych począwszy, na chłopach, robotnikach i dewotkach skończywszy. Oto próbka opisu typu inteligenta: „W kościele szukasz wzruszeń przede wszystkim artystycznych i w świątyni o brzydkiej polichromii nie możesz się modlić.

Nie znosisz też tłumnych nabożeństw. Uważasz, że najprzyjemniejszy nastrój panuje w kościele, «gdy się w nim nie odprawia». Ów «nastrój» jest dla ciebie istotą religii, zamyka w sobie cały twój stosunek do Boga”. I jeszcze typ dewotki: „Trzy czwarte czasu spędza w kościele, odmawia coraz nowe nowenny, niezliczone dziesiątki Różańca. Uważa się za doskonałość nieskończenie wyższą od wszystkich, którzy postępują inaczej”.

Krytycyzm autorki jest oczywisty. Widzi ona wady polskiego katolicyzmu, ale nie poprzestaje na krytyce. Wskazuje też drogę.

Kościół da sobie radę

Odezwa do katolików odsłania także jej wizję Kościoła. Autorka „Krzyżowców” postrzega Kościół w jego całej rozciągłości geograficznej i kulturowej, nie brakuje też perspektywy historycznej, dowodzącej, że Kościół da sobie radę, przetrwa, jeśli nie tu, to tam. „Nie, Kościół nie jest zagrożony, ale Europa wypuszczająca prymat chrześcijaństwa z rąk. Wiara odpływa od niej niby życiodajna fala od pustej muszli porzuconej na wybrzeżu, odpływa ku innym ludom, ku innym lądom” – pisze i podaje historyczne przykłady „migracji” chrześcijaństwa z jednego miejsca na inne: „Widziano, jak chrześcijaństwo odeszło na długie wieki z Afryki Północnej i z Azji Mniejszej, przenosząc się do Europy, gdzie zdało się obrać wieczystą siedzibę”. Fragmenty te mogą stać się dziś przyczynkiem do przemyśleń dla tych, którzy z uśmiechem zadowolenia wieszczą koniec Kościoła albo desperacko załamują ręce w geście przegranej.

Chrześcijaństwo rzeczywiste

To, co Zofia Kossak odkryła po genewskim spotkaniu z Goyau – chrześcijaństwo rzeczywiste – staje się dla niej programem polskiego katolicyzmu. Jak rozumie to pojęcie „rzeczywistego chrześcijaństwa”, które w równym stopniu dalekie jest od bierności, co od płytkiej i zakłamanej dewocji? To postawa budowana przez troskę o życie wewnętrzne i właściwą, zaangażowaną postawę zewnętrzną. Centrum życia wewnętrznego winna stanowić Eucharystia – źródło i podstawa wszelkiego katolickiego nabożeństwa. „Żadne nadbudówki nie powinny przysłaniać trzonu zasadniczego, jakim jest Najświętsza Ofiara” – czytamy we wspomnianej odezwie. Zofia Kossak wyraźnie postuluje uczestnictwo we Mszy św., a nie bierność, rezygnację z przesłodzonych, ckliwych modlitw na rzecz „przepięknych modłów liturgicznych”. Drugim elementem troski o życie wewnętrzne jest modlitwa, znowu rozumiana nie jako powtarzanie formułek, lecz jako ciągłe myślenie o Bogu i świadomość Jego obecności. Dalej nasza autorka mówi również o Miłosierdziu, konieczności odwoływania się do Ducha Świętego, wspomina o kulcie maryjnym i świętych.

Pojednać się z Niemcem. W 1942 r.!

O tym, jak głębokie konsekwencje winna mieć duchowość eucharystyczna, niech świadczy następujący cytat: „Tylko w obliczu Eucharystii możliwym jest, by Polak, widząc przystępującego z nim razem do Stołu Pańskiego Niemca, nie odsunął się z nienawiścią i wstrętem od siepacza z Oświęcimia, lecz myślą najszczerzej szepnął: Bracie, niech ci Bóg przebaczy!”. Zważywszy na kontekst, to bodaj najbardziej poruszające słowa Zofii Kossak. Przypomnijmy, że dzieje się to w 1942 r.! Wojna. Okupacja. Leje się krew, Niemcy mordują Polaków, Żydów, a Zofia Kossak pisze o... przebaczeniu. To były niesłychanie odważne i chyba w jakimś sensie prorocze słowa. Wiemy przecież, co działo się 23 lata później – w 1965 r., kiedy to polscy biskupi wystosowali orędzie do niemieckich biskupów – słynny list „Przebaczamy i prosimy o wybaczenie”. Wiadomo, jakie poruszenie społeczne wywołał ten dokument. Z perspektywy czasu widać zaś, jak bardzo był potrzebny.

Zewnętrzna postawa

Życie wewnętrzne nie wystarczy. Nieodłączną konsekwencją katolickiej duchowości winna być, w oczach Zofii Kossak, postawa zewnętrznego zaangażowania, zmierzająca do przemiany świata. Katolik odpowiedzialny za swoją wiarę i za świat musi być zaangażowany we wszystkie dziedziny życia – począwszy od troski o rodzinę, przez życie gospodarcze, na politycznym skończywszy. Nie można przy tym zapomnieć, że ku temu ma prowadzić wychowanie w rodzinie. „Kto zrodził co do ciała, wzia?ł na siebie obowia?zek, z˙e zrodzi co do ducha. Wychowanie matki góruje nad wychowaniem pan´stwa, gdy matka wychowuje bezinteresownie, pan´stwo wychowuje pod swoim ka?tem widzenia i dla swoich potrzeb. Matka wychowuje c z ł o w i e k a, pan´stwo – o b y w a t e l a. (...) Słuz˙ba matki dla dziecka jest zarazem słuz˙ba? dla Ojczyzny i dla Boga” – napisała autorka „Gościa oczekiwanego”.

Osią i rdzeniem jest tutaj wiara. Wszystko integralnie wypływa z wiary w Boga. Utrata wiary i odejście od zasad katolickiej nauki muszą skutkować rozpadem: rodziny, społeczeństwa, a nawet świata.

Odczytała myśl Kościoła

Jeśli ktokolwiek ma uratować i przemienić rzeczywistość, to właśnie katolicy. Mocą ducha zjednoczonego z Bogiem i mocą społecznego zaangażowania. Jeśli cokolwiek uratuje świat, to właśnie chrześcijaństwo rzeczywiste – to główna teza odezwy „Jesteś katolikiem...”.

Jeszcze raz spójrzmy na perspektywę czasu. Pozwoli to z pewnością uchwycić fenomen Zofii Kossak, pisarki, która – jak się wydaje – wiernie i – jak na polskie warunki – chyba pioniersko odczytała myśl Kościoła. Kiedy w okupowanej Polsce pisała swój program chrześcijaństwa rzeczywistego, w Bawarii szkolną edukację kontynuował 15-letni Joseph Ratzinger. Wiele lat później, już jako kardynał, w książce „Czas przemian w Europie. Miejsce Kościoła i świata” stwierdził: „Wiara nie wróci dziś do sił przez to, że się ją przesunie jak najdalej z powrotem w obszar nieokreśloności, lecz przez to, że się ją ujrzy w całej jej wielkości. To nie redukcja ratuje wiarę: ona jedynie czyni ją tanią. [Wiara] Będzie miała sens tylko wówczas, gdy pozostawi się jej całą jej siłę. Wtedy to nie my ratujemy wiarę, lecz ona ratuje nas”.

Zbieżność myślenia i wizji nie może nas tu zaskoczyć. Dlatego Zofię Kossak nazywamy pisarką katolicką.

Tagi:
Zofia Kossak

W Świdnicy o Zofii Kossak-Szczuckiej

2018-09-25 11:55

Krzysztof Zaremba
Edycja świdnicka 39/2018, str. IV

ARCHIWUM
Zofia Kossak-Szczucka

W ramach realizacji projektu Apostołowie Niepodległości, w niedzielę 16 września, w sali teatralnej Świdnickiego Ośrodka Kultury w Rynku, odbyło się spotkanie z dr Joanną Jurgałą-Janeczką, która przybliżyła zebranym sylwetkę Zofii Kossak-Szczuckiej, wybitnej polskiej powieściopisarki, publicystki i działaczki katolickiej.

Joanna Jurgała-Janeczka ukończyła filologię polską na Uniwersytecie Śląskim w Katowicach. W 1999 r. uzyskała stopień doktora nauk humanistycznych w zakresie literaturoznawstwa. Pracowała jako polonistka w cieszyńskich szkołach średnich, była dziennikarką „Gościa Niedzielnego” i współpracowała z innymi redakcjami czasopism o zasięgu regionalnym i ogólnopolskim. Jest autorką licznych publikacji, głównie o charakterze naukowym i popularnonaukowym oraz książek, m. in. dotyczących twórczości i działalności Zofii Kossak.

Podczas spotkania w Świdnicy Joanna Jurgała-Janeczka przedstawiła niektóre wydarzenia z biografii Zofii Kossak i podkreśliła, że pisarka odznaczała się wewnętrzną wolnością a swoją wiarę traktowała bardzo poważnie i swoim życiem dała temu świadectwo.

Zofia Kossak Szczucka urodziła się 8 sierpnia 1889 r. w Kośminie koło Lublina w znanej artystycznej rodzinie. Była wnuczką słynnego malarza Juliusza Kossaka, kuzynką córek malarza Wojciecha Kossaka: znanej pisarki – Magdaleny Samozwaniec oraz poetki – Marii Pawlikowskiej-Jasnorzewskiej. Studiowała malarstwo w Szkole Sztuk Pięknych w Warszawie i rysunek w Ecole des Beaux Arts w Genewie. Już przed II wojną światową jej twórczość literacka została zauważona i doceniona. W 1932 r. odznaczona nagrodą literacką województwa śląskiego, a w roku 1936 otrzymała Złoty Wawrzyn Akademicki Polskiej Akademii Literatury, najważniejszej instytucji polskiej kultury okresu międzywojennego. W 1937 r. została odznaczona Krzyżem Oficerskim Orderu Odrodzenia Polski. Podczas okupacji była współzałożycielką społeczno-katolickiej organizacji Front Odrodzenia Polski oraz Rady Pomocy Żydom – „Żegota”. Przez 7 miesięcy więziona w niemieckim obozie Birkenau. Brała czynny udział w Powstaniu Warszawskim, a po jego upadku przebywała w Częstochowie, gdzie zaangażowała się w starania o wznowienie wydawania Tygodnika Katolickiego „Niedziela”. Po wojnie zmuszona do wyjazdu za granicę. W 1957 r. powróciła do Polski i zamieszkała w Górkach Wielkich. Zmarła 9 kwietnia 1968 roku w Bielsku-Białej. W 1985 izraelski Instytut Yad Vashem w Jerozolimie pośmiertnie odznaczył Zofię Kossak medalem i nadał tytuł „Sprawiedliwy wśród Narodów Świata”. Zofia Kossak-Szczucka napisała kilkadziesiąt powieści i opowiadań. Największe uznanie zyskały takie tytuły, jak „Krzyżowcy”, „Błogosławiona wina”, „Suknia Dejaniry”, „Gość oczekiwany”.

Po prelekcji o Zofii Kossak-Szczuckiej odbył się pokaz filmu fabularnego „Wyklęty” opowiadającego historię ostatniego Żołnierza Niezłomnego – Józefa Franczaka, ps. „Lalek”, zamordowanego przez komunistów w 1963 r.

Świdnickie spotkanie poświęcone Zofii Kossak-Szczuckiej i projekcja filmu, były kolejnym punktem projektu Apostołowie Niepodległości – zainicjowanego i realizowanego przez Wydział Duszpasterski Świdnickiej Kurii Biskupiej. Na początku projektu ks. Krzysztof Ora, dyrektor Wydziału zadeklarował: „W roku 100-lecia odzyskania niepodległości, kiedy będzie się wiele mówiło o ojcach niepodległości (wymienia się sześć postaci: Józef Piłsudski, Roman Dmowski, Wincenty Witos, Ignacy Daszyński, Wojciech Korfanty i Ignacy Paderewski) uznaliśmy za wskazane zaprezentowanie wyjątkowych ludzi zaangażowanych w dzieło wolności w ramach inicjatywy edukacyjno-filmowej «Apostołów Niepodległości». Mottem towarzyszącym są słowa św. Jana Pawła II .

Naszym zamiarem jest przybliżenie znaczących ludzi Kościoła katolickiego minionego stulecia i ich wkładu w zachowanie, podtrzymanie i troskę o przekazanie kolejnemu pokoleniu płomienia wolności i niepodległości, który został wzniecony w 1918 r. Chcemy świdniczanom zaproponować spotkanie z katolikami, którzy odwołując się do faktu odzyskania przez Polskę niepodległości a także do dziedzictwa wcześniejszych zrywów wolnościowych, swoim nauczaniem i duszpasterskim oddziaływaniem wywarli wpływ na kondycję i rozumienie wolności przez miliony Polaków. Odwołując się do ewangelicznych apostołów będziemy chcieli pokazać, że tak jak tamci nieliczni z Galilei, tak wyjątkowi Polacy oddani Bogu, Kościołowi i Ojczyźnie byli w stanie wpłynąć swoją charyzmą, zaangażowaniem na zagospodarowanie daru wolności wspólnoty jak i jednostki, zapisując się tym samym wielkimi literami w najnowszych dziejach naszej Ojczyny. Poczynając od lutego do listopada, z przerwą na wakacje, każdego miesiąca chcemy przybliżać jedną z osób z Kościoła katolickiego ostatniego stulecia, która – naszym zdaniem – miała znaczący wpływ na stan i poczucie wolności zewnętrznej, jak i wewnętrznej wielu milionów Polaków. Spotkanie z Apostołami Niepodległości będzie związane z prelekcją na ich temat oraz projekcją filmu fabularnego lub dokumentalnego opowiadającego o ich życiu” – zapowiadał ks. Krzysztof Ora.

Realizatorom projektu Apostołowie Niepodległości przeświecają słowa św. Jana Pawła II, który powiedział: „Wolności nie można tylko posiadać, ale trzeba ją stale zdobywać, tworzyć”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kalendarz pielgrzyma 2019

Franciszek: nie dajmy się uzależnić od mentalności świata

2018-12-09 12:26

st, tom (KAI) / Watykan

"Nie możemy dać się uzależnić od mentalności świata, ponieważ centrum naszego życia stanowi Jezus i Jego słowo światła, miłości, pocieszenia" - powiedział Franciszek podczas niedzielnej modlitwy "Anioł Pański" w Watykanie. Papież podkreślił wagę "nawrócenia" polegającego na wyzbyciu się oziębłości i obojętności, otwarcia się na innych z serdecznością i braterską wrażliwością, na ich potrzeby, a szczególnie na najbardziej potrzebujących.

Grzegorz Gałązka

Franciszek zwrócił uwagę, że dzisiejsza liturgia, drugiej niedzieli Adwentu jak ma wyglądać proces naszego nawrócenia. Ewangelia przedstawia postać Jana Chrzciciela, który obchodząc całą okolicę nad Jordanem głosił chrzest nawrócenia na odpuszczenie grzechów i przypomina starożytne proroctwo Izajasza: „Głos wołającego na pustyni: Przygotujcie drogę Panu, prostujcie ścieżki dla Niego".

Papież podkreślił wagę "nawrócenia" polegającego na wyzbyciu się oziębłości i obojętności, otwarcia się na innych z serdecznością i braterską wrażliwością, na ich potrzeby, a szczególnie na najbardziej potrzebujących.

Zachęcił do walki z pychą i poczuciem wyższości, podejmując konkretne gesty pojednania z naszymi braćmi, prosząc o przebaczenie naszych win. "Nawrócenie jest bowiem pełne, jeśli prowadzi do pokornego uznania naszych błędów, naszych niewierności i niewywiązywania się ze zobowiązań" - zaznaczył Franciszek.

Zwrócił uwagę, że wierzący to osoba, która wskazuje perspektywy nadziei nawet w tych trudnych sytuacjach życiowych, naznaczonych porażką i klęską. Zachęcił aby nie poddawać się w obliczu sytuacji negatywnych zamknięcia i odrzucenia. "Nie możemy dać się uzależnić od mentalności świata, ponieważ centrum naszego życia stanowi Jezus i Jego słowo światła, miłości, pocieszenia" - powiedział Franciszek.

Wskazując na świadectwo życia Jana Chrzciciela papież zaznaczył, że także dzisiaj, "uczniowie Jezusa są wezwani, aby byli Jego pokornymi, ale odważnymi świadkami, aby rozniecić nadzieję, aby uzmysłowić, że mimo wszystko królestwo Boże jest stale budowane z dnia na dzień mocą Ducha Świętego".

Na zakończenie wezwał: "Niech Najświętsza Maryja Panna pomaga nam w codziennym przygotowaniu drogi Pańskiej, poczynając od samych siebie; i rozsypywania wokół nas, z wytrwałą cierpliwością, ziaren pokoju, sprawiedliwości i braterstwa".

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Konferencja o budowniczym mostów, kard. Kominku

2018-12-10 14:19

Agnieszka Bugała na podst. mat. prasowych

Arch. IPN

Ruszyły zapisy do udziału w ogólnopolskiej konferencji naukowej pt. „Kardynał Bolesław Kominek – biskup, dyplomata, wizjoner” , która odbędzie się 18 listopada 2019 r. we Wrocławiu.

Centrum Historii Zajezdnia we Wrocławiu i Biuro Badań Historycznych IPN w Warszawie zapraszają do udziału w ogólnopolskiej konferencji naukowej „Kardynał Bolesław Kominek – biskup, dyplomata, wizjoner”, zgłoszenia przejmowane będą do 30 marca 2019 r.

Kardynał Bolesław Kominek arcybiskup wrocławski, bliski współpracownik prymasów Augusta Hlonda i Stefana Wyszyńskiego, przyjaciel arcybiskupa krakowskiego Karola Wojtyły, niezwykle zaangażowany w organizację i kanoniczne uregulowanie polskich struktur kościelnych na Ziemiach Zachodnich, autor Orędzia biskupów polskich do biskupów niemieckich, pozostawił po sobie bardzo obszerną spuściznę kaznodziejską, publicystyczną, naukową oraz dziedzictwo związane z pojednaniem europejskim po II wojnie światowej. Był człowiekiem, który widział drogę Polski do zachodniej, chrześcijańskiej Europy przez pojednanie z Niemcami. Przedmiotem konferencji jest ponowne przyjrzenie się jego biografii, spuściźnie pisarskiej, działalności duszpasterskiej i dyplomatycznej oraz jego najbliższemu i dalszemu otoczeniu. Chcemy także zastanowić się nad dziedzictwem, które pozostawił po sobie, szczególnie w kwestii pojednania i jego rządów biskupich w archidiecezji wrocławskiej. Mamy nadzieję, że przygotowane na konferencję studia przyczynią się do powstania nowoczesnej, odpowiadającej współczesnym wymaganiom historiograficznym biografii tej ważnej dla polskiej historii postaci oraz do podjęcia szerokich badań nad rolą Kościoła w ważnych procesach społecznych.

Czas konferencji: 18 listopada 2019 r.

Miejsce: Centrum Historii Zajezdnia Wrocław

Organizatorzy: Ośrodek „Pamięć i Przyszłość” Wrocław, Biuro Badań Historycznych IPN

Przewidziana jest publikacja pokonferencyjna, zatem prelegenci będą proszeni o dostarczenie w ciągu miesiąca po zakończeniu konferencji tekstów dostosowanych do instrukcji wydawniczej IPN.

Organizatorzy nie pobierają opłaty konferencyjnej.

Wypełnione zgłoszenia udziału w konferencji osób pragnących wygłosić referat przyjmowane będą do 10 marca 2019 r.

Zgłoszenia prosimy nadsyłać na adres:

Dr Wojciech Kucharski: wojciech.kucharski@zajezdnia.org

Dr Rafał Łatka: rafal.latka@ipn.gov.pl

Formularz zgłoszeniowy jest dostępny na stronie internetowej IPN.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kalendarz pielgrzyma 2019

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem