Reklama

Biały Kruk 1

Widziane z Brukseli

Viktor Orbán podziękował

2018-04-18 11:44

Mirosław Piotrowski
Niedziela Ogólnopolska 16/2018, str. 46-47

PAP/EPA

Mówi się o możliwym odwróceniu brukselskich sojuszy

Węgierski premier, który kolejny raz zdecydowanie wygrał wybory parlamentarne, podziękował dwóm zagranicznym delegacjom: polskiej i bawarskiej, a konkretnie trzem osobom: prezesowi PiS Jarosławowi Kaczyńskiemu, premierowi Polski Mateuszowi Morawieckiemu i bawarskiemu europosłowi Manfredowi Weberowi. Trójka ta w trakcie kampanii wyborczej pojechała na Węgry i zachęcała do głosowania na Orbána oraz jego partię Fidesz. Najwięcej emocji wywołało aktywne wsparcie Orbána przez Webera – szefa największej grupy politycznej w Parlamencie Europejskim, Europejskiej Partii Ludowej (EPL). Do niej należą nie tylko niemieccy towarzysze Webera z CSU i CDU Angeli Merkel, ale też m.in. europosłowie PO i... Fideszu. Ileż to razy na przestrzeni wielu lat słyszałem od kolegów z EPL, że tym razem to już na pewno wyrzucą przedstawicieli Orbána ze swojej grupy. Formułowali to nie dalej jak kilka miesięcy temu. Wzburzali się przed debatą PE w Brukseli na temat Węgier i naruszania przez rząd Orbána praworządności, a  także w jej trakcie. Ostro atakował też komisarz Timmermans, zarzucając tłamszenie na Węgrzech wolności naukowej, czego koronnym dowodem miała być likwidacja Uniwersytetu Środkowoeuropejskiego George’a Sorosa. Win oczywiście było więcej. W brzmieniu podobne do tych, które dzisiaj przypisuje się Polsce. Słynny art. 7 traktatu uruchomiony wobec Polski skrojony był przecież na miarę Orbána, nazywanego czarną owcą UE. A tu proszę, największa partia rządząca w UE nie karci, nie wyrzuca, a... popiera.

Co do EPL, to ona obsadza wszystkie unijne stanowiska. Z jej nadania są szefowie najważniejszych instytucji, czyli Jean-Claude Juncker, Antonio Tajani i Donald Tusk, którego notabene poparł także Orbán. Teraz europejska grupa pomogła jemu, a że nadal niektórzy powtarzają mantrę o łamaniu praworządności na Węgrzech... Kto by się tym na serio w Unii przejmował? Liczą się pragmatyczne, polityczne kalkulacje.

Reklama

Za rok wybory do PE. EPL chce zachować pozycję lidera i decydować. Do tego musi mieć największą liczbę europosłów. Węgrzy liczą się tak samo jak inne narodowości. Niektóre narodowe delegacje mogą osłabnąć, inne odejść. Nie jest tajemnicą, że prezydent Francji Macron kombinuje coś na boku. Ponoć chciałby stworzyć nową grupę w PE albo wejść w alians z liberałami. A propos słabnięcia: zjawisko to obserwuje kierownictwo EPL w szeregach swoich sojuszników z Polski – PO i PSL. Pewnie stąd w kuluarach słychać i nawet przebija się w mediach o możliwym odwróceniu brukselskich sojuszy. Tylko kto komu będzie wówczas dziękował?

Mirosław Piotrowski, Poseł do Parlamentu Europejskiego www.piotrowski.org.pl

Tagi:
Bruksela

Cząstka polskości w Brukseli

2018-05-02 09:46

Teresa Arszagi vel Harszagi
Edycja podlaska 18/2018, str. VI

archiwum autora
Święto Szkoły

Polskie Centrum Kształcenia im. św. Jana Pawła II w Brukseli realizuje program kształcenia w myśl naszego wielkiego rodaka św. Jana Pawła II: „Nie ma większego bogactwa w narodzie nad światłych obywateli”. Ponadto przyczynia się do pielęgnowania i krzewienia polskiego języka, kultury i tradycji w duchu chrześcijańskich wartości. Liczna grupa dzieci, rodziców to właśnie mieszkańcy Podlasia.

Szkoła, ale jaka?

Szkoła społeczna – Polskie Centrum Kształcenia im. Jana Pawła II w Brukseli zarejestrowana jest na terenie Belgii jako Stowarzyszenie Centre d’Enseignemet Polonais Jean-Paul II asbl (stowarzyszenie bez celów zarobkowych). Od 1996 r. funkcjonuje na zasadach prawnych. Założycielką i dyrektorem uzupełniającej szkoły społecznej jest Teresa Arszagi vel Harszagi. Kadra pedagogiczna (17 osób) posiada kwalifikacje oraz doświadczenie w pracy w szkole za granicą.

W roku szkolnym 2017/2018 do szkoły uczęszcza 432 uczniów (klasa zerowa dla dzieci pięcioletnich, szkoła podstawowa, gimnazjum). W zajęciach odbywających się dwa razy w tygodniu (sekcja środowa i sekcja sobotnia – do wyboru) uczestniczą dzieci dobrze mówiące po polsku. Szkoła realizuje uzupełniające plany nauczania Ministerstwa Edukacji Narodowej w Warszawie według obowiązującej podstawy programowej dla szkół polonijnych. Metody nauczania stosowane w szkole przynoszą znakomite rezultaty. Odpłatność za szkołę wynosi 35 euro miesięcznie za jedno dziecko w rodzinie oraz 20 euro miesięcznie za drugie dziecko w rodzinie. Trzecie i pozostałe zwolnione są z odpłatności. Dzieci chętnie biorą udział we wszelkich wydarzeniach, uroczystościach, organizowanych we współpracy z rodzicami i dyrekcją szkoły belgijskiej.

Jak pogodzić kształcenie w obu szkołach?

Kiedy nasze dziecko powinno rozpoczynać naukę w szkole polskiej jako drugiej i jak sprawić, by był to zwykły i miły obowiązek? Nie jest proste ani dla ucznia, ani dla rodzica pogodzić fakt, że codziennie trzeba uczęszczać do szkoły dziennej belgijskiej lub innej, a raz w tygodniu dodatkowo na naukę języka polskiego i przedmiotów ojczystych do szkoły polskiej. Nie da się jednak zaprzeczyć, że te prawdy wpisane są w nasze życie emigracyjne i kto chce zachować korzenie polskie, ten znajdzie sposób na pokonywanie wszelkich przeciwności i zapewni dzieciom kontakt z polskim środowiskiem szkolnym.

Oczywistym jest fakt, że to rodzic ostatecznie decyduje o karierze szkolnej swego dziecka. Błędem natomiast jest wychodzenie z założenia, że dziecko sobie nie poradzi. Wypracowane w naszej szkole metody nauczania w klasach na progu nauczania, czyli w klasie zerowej i w klasie pierwszej, gwarantują uzyskiwanie znakomitych efektów nauczania. W tym kształceniu nie ma przypadkowości. Opracowane są przemyślane programy nauczania, a środki dydaktyczne do prowadzenia zajęć to bardzo dobry zestaw podręczników oraz pomoce wykonane przez szkołę we własnym zakresie. Po każdych zajęciach odbywają się spotkania nauczyciela z rodzicami w celu informowania na bieżąco o postępach i trudnościach.

Pielęgnowanie dziedzictwa narodowego oraz postaw patriotycznych

2 maja, oprócz świętowania Dnia Flagi, był obchodzony Dniem Polonii i Polaków za Granicą. Zaś 3 maja w Dniu Modlitw za Emigrację, w sposób szczególny otaczaliśmy modlitwą naszych rodaków mieszkających poza granicami naszego kraju.

Do głównych celów Polskiego Centrum Kształcenia im. św. Jana Pawła II w Brukseli należy: umożliwienie nauki języka polskiego oraz pielęgnowanie i pogłębianie wiedzy o kraju ojczystym, jego kulturze, historii i obyczajach. Efektywny program nauczania w połączeniu z organizowanymi licznymi uroczystościami o charakterze religijnym, patriotycznym, przyczynia się do budowania osobowości i tożsamości dziecka. Wyjazd do Lommel na uroczystość ku czci żołnierzy polskich poległych za wolność Polski i Belgii, wspólne śpiewanie kolęd, przedstawienia szkolne w narodowe święta, jasełka, dyktando polonijne, czyni całe środowisko polskie skupione wokół szkoły ambasadorami polskiej kultury.

Św. Jan Paweł II – patron szkoły, przypominał o konieczności zachowania własnej tożsamości, pielęgnowaniu dziedzictwa narodowego oraz kształceniu w duchu chrześcijańskich wartości. W swoim nauczaniu dużą uwagę poświęcił dzieciom, które: „Są nadzieją, która rozkwita wciąż na nowo, projektem, który nieustannie się urzeczywistnia, przyszłością, która pozostaje zawsze otwarta”.

Polskie Centrum Kształcenia im. św. Jana Pawła II w Brukseli

Kontakt:

0486/38 40 07, 02/705 61 18

E-mail: info@szkola.be

Strona internetowa: http://www.szkola.be

Teresa Arszagi vel Harszagi
Dyrektor Polskiego Centrum Kształcenia im. św. Jana Pawła II w Brukseli

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Dziś święcenia kapłańskie w całej Polsce

2018-05-26 18:32

oprac. pgo, dg / Warszawa (KAI)

26 maja w wielu polskich diecezjach biskupi udzielili diakonom święceń prezbiteratu. Do tego dnia kandydaci do kapłaństwa przygotowywali się przez formację w Wyższych Seminariach Duchownych. Dziś neoprezbiterzy otrzymali dekrety przydzielające ich do posługi w poszczególnych parafiach.

Ks. Daniel Marcinkiewicz

Najwięcej nowych kapłanów w tym roku zyskała diecezja tarnowska. Tu bp Andrzej Jeż wyświęcił 27 diakonów z Wyższego Seminarium Duchownego. Nowi kapłani przygotowując się do swojej posługi mieli praktyki w parafiach, szpitalach, uczestniczyli m.in. w oazach i pielgrzymkach. Dziewięciu nowych kapłanów było w czasie formacji seminaryjnej na misyjnych stażach. Pracowali fizycznie, poznawali specyfikę pracy na innym kontynencie.

Liczna grupa nowych kapłanów zasili także szeregi duchownych w archidiecezji warszawskiej. Dziś z rąk kard. Kazimierza Nycza święcenia kapłańskie otrzymało 21 diakonów. – Przez posługę Kościoła i biskupa wierzymy, że Jezus was widzi w pierwszych latach kapłaństwa, w tych miejscach, do których was posyła i powierza wam współprace w parafiach do których pójdziecie. Myśli także i troszczy się o was, żebyście znaleźli środowisko rozwoju kapłaństwa, rozwoju swojej osobowości, środowisko przyjazne do budowania wspólnoty. Ale to nie wy jesteście na pierwszym miejscu. Parafianie i wspólnoty, do których idziecie są najważniejsze – mówił hierarcha podczas posłania nowych kapłanów do pierwszych parafii.

Prymas Polski abp Wojciech Polak udzielił w sobotę święceń kapłańskich dwóm diakonom gnieźnieńskiego seminarium duchownego. W sposób szczególny powierzył im młodzież i prosił, by nigdy nie stali się źródłem i przyczyną podziałów. W krótkim słowie wygłoszonym po zwyczajowym pouczeniu, abp Polak wskazał na Jezusa Dobrego Pasterza jako wzór kapłańskiego pasterzowania, zachęcając neoprezbiterów, by w swoim życiu i posłudze coraz bardziej się do Niego upodabniali.

„Dzisiejsza Ewangelia przypomniała nam o trzech podstawowych cechach tego Chrystusowego pasterzowania. Pierwsza z nich – Dobry Pasterz daje swe życie za owce. Druga – Dobry Pasterz zna swoje owce, a one Go znają. I wreszcie trzecia cecha – Dobry Pasterz szuka owiec zagubionych, także tych, które nie są z tej owczarni. A zatem wraz z Chrystusem, który oddał za nas wszystkich swoje życie w ofierze, mamy przeżywać swoje kapłaństwo jako szczególną okazję do tracenia, do wydawania swego życia, do dawania go za innych” – mówił abp Polak.

Łódzki metropolita abp Grzegorz Ryś wyświęcił pięciu prezbiterów. W homilii mówił: "Jezus dziś w swoim słowie daje wam wyraźną wskazówkę: patrzcie na chorych, patrzcie na grzeszników, miejcie czas dla tych, którzy są daleko. Miejcie czas i serce dla tych, którzy są zbuntowani. Szukajcie tych, którym zarosła krzakami droga do Kościoła. Ich szukajcie. Zostawcie dla nich dziewięćdziesięciu dziewięciu sprawiedliwych. Idźcie szukać tej owcy, która się zgubiła. Szukajcie tej drachmy, która gdzieś leży pod szafą, a nie kontemplujcie tych dziewięćdziesięciu dziewięciu, które macie w sakiewce". - Nie będziecie mieć pensji, ale będziecie żyć z jałmużny i to najczęściej jałmużny ludzi biednych, bo ci wam najwięcej dadzą. Będziecie ciągle dłużnikami. Darmo dostaliście, darmo dawajcie. Niech wam do głowy nie przyjdzie czegokolwiek sprzedawać - dodał kaznodzieja.

W kieleckiej bazylice katedralnej bp Jan Piotrowski udzielił dzisiaj święceń kapłańskich dziesięciu diakonom. Podczas ceremonii został użyty należący do bp. Czesława Kaczmarka gremiał – szata liturgiczna wykorzystywana podczas Mszy pontyfikalnej w nadzwyczajnej formie rytu rzymskiego.

W diecezji bydgoskiej do grona duchownych przybyło dwóch nowo wyświęconych diakonów. „Księża nie powinni się skarżyć na swój los, ale wejrzeć na trud życia ludzi świeckich” – mówił w katedrze podczas udzielania święceń bp Jan Tyrawa.

W homilii bp Jan Tyrawa odwołał się do patrona dnia – św. Filipa Nereusza, prezbitera, który działał w Rzymie, wyróżniając się wesołym usposobieniem i talentem zjednywania sobie ludzi. – Miał on gorąco modlić się do Boga o to, aby powstrzymał powołanych do kapłaństwa, bowiem wówczas wydawało się, że tych księży – zwłaszcza w Rzymie jest zbyt wielu. Wyczytuję z tego skuteczność modlitwy. Bóg go wysłuchał, bo dziś narzekamy na brak powołań. Ale to jest dla nas bardzo radosna wieść, że jeśli tak samo gorąco będziemy prosić Boga o przymnożenie powołań kapłańskich, to Bóg nas wysłucha jak św. Nereusza – powiedział biskup.

Z kolei abp Józef Kupny wzywał dziś 10 nowo wyświęconych kapłanów z archidiecezji wrocławskiej aby wychodzili do ludzi i otwierali się na nich. - Jesteście posłani, by budować jedność, nieść nadzieję, pomagać małżonkom w odkrywaniu piękna miłości małżeńskiej. Troszczcie się o chorych, niepełnosprawnych, rodziny wielodzietne, bezdomnych i opuszczonych. Bądźcie miłosierni, bez miłosierdzia nie da się wejść w świat ludzi poranionych, potrzebujących zrozumienia i miłości – tłumaczył. - Bez miłosierdzia nawet do nich nie podchodźcie. Jeśli nie potrafisz się pochylić nad ich nieszczęściem i ich zrozumieć - nie podchodźcie do nich – dodał.

Bp Jeż zachęcił nowych kapłanów, by troszczyli się o duchowe Westerplatte współczesnego człowieka. „Przyjmujecie święcenia kapłańskie w roku, w którym nasza Ojczyzna Polska dziękuje Bogu za dar odzyskania niepodległości. Jako kapłani będzie walczyć o niepodległość ludzkich serc” – podkreślił bp Jeż.

Z kolei święceń kapłańskim w archidiecezji poznańskiej siedmiu diakonom udzielił abp Stanisław Gądecki. - Każdy kapłan jest zobowiązany do zdobywania doskonałości, ponieważ został w nowy sposób poświęcony Bogu przez sakrament kapłaństwa. Kapłan całym swoim życiem ma być szczególnym przykładem ewangelicznego radykalizmu – podkreślał w katedrze poznańskiej Przewodniczący KEP. W homilii metropolita poznański mówił o roli Ducha Świętego w życiu kapłana. Podkreślił, że radosne wydarzenie święceń odbywa się w 1050. rocznicę ustanowienia pierwszej polskiej diecezji w Poznaniu i w stulecie odzyskania niepodległości. Abp Gądecki rozważał obecność Ducha w dziele stworzenia, w przywódcach Izraela, w Jezusie i w kapłanach Nowego Przymierza.

Do tego, by dłonie nowych kapłanów stawały się dłoniami samego Boga zachęcał abp Stanisław Budzik. Dziś w katedrze lubelskiej udzielił on święceń sześciu diakonom. Metropolita lubelski zaznaczył, że powołanie do kapłaństwa jest wezwaniem do występowania w imieniu i osobie Chrystusa. „On chce wypełniać swoje kapłaństwo przez nas. Sam nałożył na nas swoje ręce i teraz chce naszych rąk. Tak, aby w świecie stały się jego rękami. Chce, żeby nie były już narzędziem brania rzeczy, ludzi, świata dla siebie, ale by przekazywały światu jego boski dotyk” – powiedział arcybiskup.

"Bóg rozda przez waszą posługę wiele słów prawdy, wiele czynów miłości, wiele dobra" - mówił biskup kaliski Edward Janiak podczas święceń czterech kapłanów diecezji kaliskiej. Święcenia prezbiteratu odbyły się w katedrze pw. Św. Mikołaja w Kaliszu. W homilii zachęcał księży, aby siłę do służby czerpali z codziennej Eucharystii. – Życzymy wam, byście każdą Mszę św. odprawiali, jak Mszę św. prymicyjną albo też jakby jedyną w życiu, zawsze z wielki namaszczeniem – powiedział. Zaznaczył, że w życiu kapłana bardzo ważna jest służba w konfesjonale. Dodał, że sprawy Boże w życiu księdza powinny być na pierwszym miejscu. – Jak będziecie pilnować modlitwy, karmić się Słowem Bożym, jak będziecie pokorni i odważni to Bóg rozda przez waszą posługę wiele słów prawdy, wiele czynów miłości, wiele dobra – stwierdził hierarcha.

„Życie kapłana winno być skromne, miłosierne i rozmodlone” – mówił z kolei w homilii biskup świdnicki Ignacy Dec, zwracając się do sześciu nowo wyświęconych kapłanów. Bp Dec zwrócił uwagę, by nowo wyświęceni kapłani, z gorliwością służyli Kościołowi Bożemu, pełniąc uczynki miłosierdzia. „Idźcie na służbę kapłańską przyjmując Boże miłosierdzie ze skruchą i wdzięcznością oraz przekazując to miłosierdzie w gorliwej służbie sakramentu pokuty i w uczynkach miłosierdzia” – podkreślał. W dniu Matki, szczególne słowo skierował bp Dec do matek kapłanów nowo wyświęconych: „Dziękujemy wam drogie mamy za trud wychowania, rozmodlone serce, wszelkie dobro, jakie przekazałyście waszym synom. Pamiętajcie, nigdy nie będziecie zwolnione z wychowania waszych kapłanów. Do końca waszych dni, będą waszymi dziećmi, i nadal troszczcie się o ich rozwój. Towarzyszcie im także na drodze kapłańskiego życia, i zawierzajcie ich naszej wspólnej Matce-Maryi”.

Metropolita warmiński abp Józef Górzyński udzielił święceń prezbiteratu sześciu diakonom. "Ogromna radość i Boży pokój w sercu. Przed święceniami przeżywaliśmy wspaniały czas rekolekcji w Gietrzwałdzie, po nich jestem wypełniony takim Bożym pokojem i wiem, że to nie jest mój pomysł na życie tylko faktycznie wypełnia się to, czego chce Pan Bóg wobec mojego życia" - powiedział neoprezbiter Andrzej Stankiewicz.

„Bądźcie zawsze po stronie biednego grzesznika i uzależnionego, dotkniętego taką lub inną chorobą. Szukajcie dróg wyzwolenia z tego, co go zniewala i poniża. Modlitwa, pokuta, szukanie dróg wyzwolenia to wasze wyposażenia do walki nie z człowiekiem, ale ze złem i ze Złym” - powiedział bp Roman Pindel do sześciu diakonów, którym udzielił święceń prezbiteratu, by posługiwali w diecezji bielsko-żywieckiej

Sześciu prezbiterów wyswięcił również arcybiskup białostocki Tadeusz Wojda. W homilii powiedział: „Kiedy kapłan przemienia chleb i wino w Ciało i Krew Jezusa, a potem je rozdaje innym, to rozdaje je jako swoje ciało. Czyni dar z siebie dla innych. Bądźcie świadomi tego daru z siebie.”

Biskup warszawsko-praski udzielił święceń dwóm diakonom ze Zgromadzenia Zakonu Małego Dzieła Opatrzności Bożej (Orinistów). Uroczystość odbyła się w prowadzonej przez zakonników parafii św. Józefa Robotnika w Wołominie. "Pokora i posłuszeństwo Kościołowi są fundamentem kapłańskiego posługiwania" powiedział w kazaniu hierarcha.

Zakon Św. Pawła Pierwszego Pustelnika ma trzech nowych kapłanów, których na Jasnej Górze wyświęcił metropolita częstochowski abp. Wacław Depo.

W bazylice NSPJ w Trzebini bp Adam Włodarczyk udzielił święceń prezbiteratu pięciu diakonom z Towarzysta Boskiego Zbawiciela (salwatorianie).

CZYTAJ DALEJ

Reklama

"Królewscy" triumfatorami Ligi Mistrzów

2018-05-27 09:45

wpolityce.pl

Piłkarze Realu Madryt po raz trzeci z rzędu triumfowali w Lidze Mistrzów. W sobotnim finale w Kijowie pokonali Liverpool 3:1 (0:0). „Królewscy” po raz 13. sięgnęli po Puchar Europy, najcenniejsze trofeum klubowe w futbolu.

wikipedia.org

Real Madryt - Liverpool 3:1 (0:0).

Bramki: dla Realu - Karim Benzema (51), Gareth Bale dwie (64, 83); dla Liverpoolu - Sadio Mane (55).

Dwa poważne błędy bramkarza Liverpoolu Lorisa Kariusa oraz spektakularny gol przewrotką Walijczyka Garetha Bale’a, przy którym Niemiec nie miał żadnych szans, zdecydowały o triumfie hiszpańskiego klubu.

Dwa dramaty rozegrały się także w pierwszej połowie - z powodu kontuzji barku boisko po starciu z Sergio Ramosem w 33. minucie musiał opuścić najskuteczniejszy w tym sezonie zawodnik „The Reds” Egipcjanin Mohamed Salah. Kilka chwil później urazu nabawił się też obrońca Realu Daniel Carvajal i występ obu zawodników w rozpoczynających się 14 czerwca mistrzostwach świata w Rosji stoi pod znakiem zapytania.

Salah zdobył w tym sezonie 44 gole, licząc wszystkie rozgrywki. Jest dopiero trzecim w historii piłkarzem tego klubu, który przekroczył granicę 40. Z boiska schodził ze łzami w oczach, podobnie jak Carvajal.

Przed przerwą emocje były jeszcze w końcówce, gdy do siatki trafił Francuz Karim Benzema. Sędzia Milorad Mazic nie uznał jednak trafienia, ponieważ chwilę wcześniej na spalonym był Portugalczyk Cristiano Ronaldo.

O sobotnim wieczorze będzie chciał jak najszybciej zapomnieć Karius. Po jego kuriozalnym błędzie Liverpool stracił pierwszego gola w 51. minucie. Niemiec miał piłkę w rękach i spokojnie mógł wyrzucić ją do kolegi, ale rzucił ją zbyt blisko Karima Benzemy. Francuz wyciągnął nogę i odbita piłka poleciała do pustej bramki.

Wcześniej, w 48. minucie, Kariusowi dopisało szczęście, kiedy w sytuacji sam na sam Isco trafił w poprzeczkę.

Z prowadzenia „Królewscy” nie cieszyli się długo. Po rzucie rożnym w 55. minucie Chorwat Dejan Lovren skierował piłkę głową w stronę bramki, a najlepszy zawodnik Liverpoolu w tym spotkaniu Senegalczyk Sadio Mane bez problemu trafił nogą do siatki.

Jednak w 64. minucie skrzydła „The Reds” podciął Bale, który po podaniu Marcelo popisał się efektowną przewrotką i pokonał Kariusa z kilkunastu metrów. To trafienie przypominało gola Portugalczyka Cristiano Ronaldo z ćwierćfinałowego spotkania z Juventusem (3:0), kiedy niemal wszyscy kibice w Turynie wstali z miejsc, aby oklaskiwać króla strzelców ostatnich sześciu edycji Champions League.

W poszukiwaniu wyrównania w 69. minucie w słupek trafił Mane, ale z czasem piłkarze z Anglii mieli coraz mniej sił, a Real wyprowadzał coraz groźniejsze kontry.

Trzeci gol padł po uderzeniu z dystansu Bale’a w 83. minucie. Piłka zmierzała w środek bramki i w stronę dobrze ustawionego Kariusa, ale ten przy próbie jej złapania popełnił kolejny błąd i po chwili znalazła się w siatce.

W ostatniej akcji meczu wynik mógł podwyższyć Ronaldo, ale gdy Portugalczyk wpadł z piłką w pole karne, w tym sektorze boiska znalazł się też wbiegający z trybun kibic i goniący go przedstawiciele służb porządkowych. Akcję przerwano, a sędzia Milorad Mazic nie pozwolił wznowić gry i zakończył finał.

Real jest najbardziej utytułowanym klubem w historii Ligi Mistrzów (od sezonu 1992/93), w której triumfował siedmiokrotnie, oraz w Pucharze Europy, po który sięgnął 13 razy. Liverpool ma w tych rozgrywkach pięć zwycięstw, a jedyne w erze Champions League odniósł w 2005 roku, z Jerzym Dudkiem w bramce.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem