Reklama

Bóg ma dla mnie konkretny plan

2018-04-18 12:13

Monika Kanabrodzka
Edycja podlaska 16/2018, str. IV-V

Al. Bartosz Ojdana
WSD w Drohiczynie

IV Niedziela Wielkanocna jest obchodzona w Kościele jako Niedziela Dobrego Pasterza, 22 kwietnia br. przypada początek modlitw o powołania kapłańskie i zakonne

Seminarium Duchowne – to określone miejsce i czas, w którym przygotowują się przyszli kapłani. Wspólnota wychowawcza w drodze umożliwia przeżycie doświadczenia formacji, jaką Jezus Chrystus dał Dwunastu (PDV 60). Seminarium jest swoistą kontynuacją wspólnoty Apostołów zgromadzonych wokół Jezusa, słuchających jego słów, by podjąć powierzoną misję.

Wyższe Seminarium Duchowne Najświętszego Serca Pana Jezusa w Drohiczynie zostało powołane 5 września 1951 r., a od 7 stycznia 1957 r. samodzielnie realizuje określony program, który służy formacji przyszłych prezbiterów, pasterzy kościoła. Od 2003 r. funkcję Rektora WDS w Drohiczynie pełni ks. Tadeusz Syczewski. Prefektem seminarium jest ks. Marcin Szymanik, zaś ojcem duchownym – ks. Dariusz Kucharek. Obowiązki dyrektora administracyjnego WSD w Drohiczynie wypełnia ks. Piotr Jurczak. Wspólnotę seminaryjną w Drohiczynie tworzy 23 alumnów. Sześcioletni okres formacji jest czasem dojrzewania duchowego oraz zdobywania wiedzy, niezbędnej do posługi kapłańskiej.

Pogłębienie i ubogacenie wiary, przez angażowanie się w życie wspólnoty seminaryjnej odbywa się na wielu płaszczyznach. Modlitwa indywidualna, udział w rekolekcjach oraz współudział w ich prowadzeniu, zaangażowanie w formację dzieci i młodzieży, organizacja Wieczorów Wiary w każdy trzeci czwartek miesiąca dla każdego młodego mężczyzny, który pragnie pogłębić swoją wiarę, prowadzi do celu najważniejszego – Chrystusa. Oprócz formacji duchowej, klerycy rozwijają swoje zainteresowania intelektualne, fizyczne, które przysposabiają do przyszłej posługi duszpasterskiej. W strukturach WSD działa koło: różańcowe, KSM, sportowe, Caritas, Ruch Światło-Życie, historyczne oraz koło misyjne.

Reklama

Osoby, które pragną służyć Bogu i bliźnim w kapłaństwie, powinny mieć szczerą wolę i czystą intencję. 16 lipca, 10 i 25 sierpnia 2018 r. odbędą się egzaminy wstępne do Seminarium. Telefony kontaktowe, pod które mogą dzwonić kandydaci do seminarium: ks. rektor Tadeusz Syczewski (85) 655 70 46, 506 182 036; e-mail: tsyczewski@drohiczynska.pl; ks. prefekt Marcin Szymanik 698 143 022; e-mail: xszymanik@wp.pl .

Wyższe Seminarium Duchowne Najświętszego Serca Pana Jezusa w Drohiczynie, ul. Kościelna 10, 17-312 Drohiczyn, tel. (85) 655 80 30

Powołanie to proces

Dla mnie powołanie jest procesem. Ciągiem zdarzeń zmierzającym do wypełnienia konkretnego zadania, pewnej misji danej przez Boga. Jako chrześcijanin wierzę, że Bóg ma dla mnie konkretny plan. Moim zadaniem jest poznanie tego planu, przyjęcie go i wypełnienie jak najlepiej. Wychowywałem się w rodzinie, w której religia odgrywała ważną rolę. Od najmłodszych lat należałem do służby liturgicznej. Bardzo wiele zawdzięczam Ruchowi Światło-Życie, w którym mogłem się rozwijać, pogłębiać prawdy wiary i poznawać ludzi. W liceum miałem okazję uczestniczyć w różnych rekolekcjach jako opiekun, animator. Wtedy też dostrzegałem wśród uczestników, którzy nie mieli takiej styczności z Kościołem jak ja, głód wiary, pragnienie więzi z Bogiem. Zauważyłem u siebie pewną zdolność w przekazywaniu wiedzy o Bogu, o Kościele i co najważniejsze, czułem z tego powodu radość wewnętrzną. Nie musiałem udawać nikogo innego – tylko być sobą. Czy był to powód pójścia do seminarium? Jeden z wielu, ale na pewno nie ostateczny i nie najważniejszy.

Na jednych z rekolekcji pamiętam, że czytania mszalne odnosiły się do powołania Piotra – o głoszeniu Ewangelii i próbie ryzyka. Słuchałem tych czytań i miałem wrażenie, że są kierowane bezpośrednio do mnie. Nie dawało mi to spokoju. Kiedy przychodził czas podjęcia decyzji, nie miałem na tyle odwagi, ale też i pewności, by złożyć dokumenty do seminarium. Poszedłem na studia, pracowałem, lecz cały czas czegoś mi brakowało. Bóg stawiał na mojej drodze osoby, które nie pozwalały zapomnieć o kapłaństwie, o głoszeniu Jego nauki. Zaryzykowałem. Stwierdziłem, że jeśli Bóg widzi mnie w szeregu kapłanów, ma dla mnie konkretne zadanie, nie będę od tego uciekał! Seminarium jest przecież miejscem na rozeznanie, czy są to myśli pochodzące od Boga, czy też nie.

Kleryk II roku WSD w Drohiczynie

Tagi:
powołanie

Częstochowa: kapłani podejmują „Sztafetę modlitwy i pokuty” w intencji powołań

2018-08-06 10:22

Ks. Mariusz Frukacz

„Sztafeta modlitwy i pokuty”, to kolejna inicjatywa modlitewna kapłanów archidiecezji częstochowskiej, którą podejmują w intencji powołań kapłańskich.

Beata Pieczykura/Niedziela

Po zakończeniu akcji „Modlitwa serc i stóp kapłańskich”, która trwa w archidiecezji częstochowskiej do 20 sierpnia kapłani podejmą modlitwę, pokutę i post w intencji powołań oraz za grzechy i winy kapłanów w formie swoistej sztafety modlitewnej.

W ramach „sztafety modlitwy i pokuty” dwóch lub trzech kapłanów (mogą uczestniczyć także diakoni i alumni) każdego dnia będzie modlić się, pościć i pokutować w intencjach powołań kapłańskich. Poszczególne zmiany trwać będą od północy do północy. Kapłani będą ten czas spędzać na modlitwie, adoracji, Drodze Krzyżowej i innych nabożeństwach i modlitwach. Podjąć można różne formy umartwienia i postu – jak informują organizatorzy „sztafety modlitwy i pokuty”.

„W miarę możliwości dzień ten powinien być wolny od obowiązków, by można było w pełni przeznaczyć go na modlitwę i pokutę. Jeśli nie można zapewnić sobie takich warunków, to wszystkie swe obowiązki należy również wykonywać w duchu szczególnej ofiary. Jeżeli to możliwe, dzień taki należy spędzić w odosobnieniu (ośrodek rekolekcyjny, pustelnia, dom zakonny) lub chociażby w bardziej radykalnym odcięciu od mediów i niekoniecznych kontaktów” – czytamy w informacji o „sztafecie modlitwy i pokuty”.

Organizatorzy zachęcają kapłanów, by ten dzień poprzedziła sakramentalna spowiedź, a w sam dzień, jeśli to tylko możliwe, by kapłani sprawowali Mszę świętą w intencji powołań.

Kapłani biorący udział w tej inicjatywie wpisują się do przygotowanego „kalendarza modlitwy i pokuty kapłańskiej”. Dla zachowania dyskrecji kapłan wybiera sobie duchowy pseudonim wiadomy jedynie moderatorom inicjatywy. Każdy kapłan biorący udział w „sztafecie modlitwy i pokuty” wybiera jeden stały dzień w miesiącu.

Więcej informacji na stronie https://otojaposlijmnie.pl/2018/07/21/sztafeta-modlitwy-i-pokuty-propozycja-mlodego-prezbitera/

W archidiecezji częstochowskiej twa „Modlitwa serc i stóp kapłańskich w intencji powołań”. Każdego dnia w innym dekanacie kapłani pieszo pielgrzymują od parafii do parafii, modląc się i poszcząc w intencji powołań kapłańskich.

Modlitwa i pielgrzymka w intencji powołań odbywa się w ramach poszczególnych dekanatów. W godzinach rannych kapłan odprawia Mszę św. w intencji nowych powołań w kościele, w którym posługuje, bądź po uzgodnieniu z proboszczem miejsca w kościele, od którego rozpoczyna pielgrzymkę. Następnie wyrusza w drogę przechodząc od parafii do parafii, nawiedzając na kwadrans poszczególne kościoły. W drodze kapłan odmawia różaniec i medytuje nad tekstami Ewangelii. Na drogę kapłan bierze tylko suchy chleb i wodę. Zabiera drewniany krzyż z napisem „Jezus: szukam właśnie Ciebie” oraz relikwie św. Teresy od Dzieciątka Jezus, św. Jana Pawła II lub inne. Krzyż jest przekazywany z dekanatu do dekanatu kolejnym kapłanom - pielgrzymom.

WSZYSTKIE MATERIAŁY O "MODLITWIE SERC I STÓP KAPŁAŃSKICH W INTENCJI POWOŁAŃ" ZNAJDZIESZ TUTAJ TUTAJ

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Hymn o miłości


Niedziela Ogólnopolska 51/2006, str. 18-19

© Igor Mojzes/Fotolia.com

Gdybym mówił językami ludzi i aniołów,
a miłości bym nie miał,
stałbym się jak miedź brzęcząca albo cymbał brzmiący.
Gdybym też miał dar prorokowania i znał wszystkie tajemnice, i posiadł wszelką wiedzę, i miał tak wielką wiarę, iżbym góry przenosił, a miłości bym nie miał,
byłbym niczym.
I gdybym rozdał na jałmużnę całą majętność moją,
a ciało wystawił na spalenie, lecz miłości bym nie miał,
nic mi nie pomoże.
Miłość cierpliwa jest, łaskawa jest. Miłość nie zazdrości, nie szuka poklasku, nie unosi się pychą;
nie jest bezwstydna, nie szuka swego, nie unosi się gniewem, nie pamięta złego;
nie cieszy się z niesprawiedliwości, lecz współweseli się z prawdą.
Wszystko znosi, wszystkiemu wierzy, we wszystkim pokłada nadzieję, wszystko przetrzyma.
Miłość nigdy nie ustaje,
[nie jest] jak proroctwa,
które się skończą, choć zniknie dar języków i choć wiedzy [już] nie stanie.
Po części bowiem tylko poznajemy i po części prorokujemy.
Gdy zaś przyjdzie to, co jest doskonałe, zniknie to, co jest tylko częściowe.
Gdy byłem dzieckiem, mówiłem jak dziecko, czułem jak dziecko, myślałem jak dziecko. Kiedy zaś stałem się mężem, wyzbyłem się tego, co dziecinne.
Teraz widzimy jakby w zwierciadle, niejasno; wtedy zaś [ujrzymy] twarzą w twarz.
Teraz poznaję po części, wtedy zaś będę poznawał tak, jak sam zostałem poznany.
Tak więc trwają wiara, nadzieja, miłość - te trzy: największa z nich [jednak] jest miłość.

Z Pierwszego Listu św. Pawła do Koryntian (1 Kor 13, 1-13)

Przeczytaj także: Hymn o miłości
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 7/8 2018

Abp Gądecki: Europa stała się miejscem miękkiej wersji totalitaryzmu

2018-08-13 20:53

pab / Kalwaria Pacławska (KAI)

Europa stała się miejscem miękkiej wersji totalitaryzmu – stwierdził abp Stanisław Gądecki, który 13 sierpnia przewodniczył Mszy św. jubileuszowej 350-lecia sanktuarium w Kalwarii Pacławskiej. Trwa tam obecnie odpust ku czci Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny. Przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski podkreślił, że wniebowzięcie jest celem każdego chrześcijanina, jednak na drodze do niego staje ponowoczesność.

Eliza Bartkiewicz/episkopat.pl

W kazaniu abp Stanisław Gądecki wskazywał, że wniebowzięcie jest tajemnicą, która w pierwszym rzędzie dotyczy samej Maryi, ale „dotyczy ona także każdego z nas i naszej przyszłości”. – Wniebowzięcie ukazuje nam nasze przeznaczenie, we wniebowzięciu Maryi podziwiamy chwałę, do której został wezwany każdy z nas i cały Kościół – mówił.

Zaznaczył, że poniżenie człowieka nie wynika z jego cielesności, ale z grzechu, bo to „grzech poniża nasze ciała”. Wskazywał, że życie każdego chrześcijanina powinno być droga naśladowania Jezusa, która ma wyraźnie określony cel: „ostateczne zwycięstwo nad grzechem i śmiercią oraz pełne zjednoczenie z Chrystusem”.

Przewodniczący Episkopatu Polski podkreślił, że wniebowzięcie jest celem każdego chrześcijanina, jednak – jak stwierdził – dzisiaj ta droga wydaje się trudniejsza niż w czasach Jezusowych. – Bo ten świat został niemal całkowicie opanowany przez tzw. ideologię ponowoczesności – powiedział.

– Ta ideologia istotowo zmienia sytuację duchową Europy. Pod jej wpływem społeczeństwa ponowoczesne przyjmują cechy społeczeństw utopijnych, czyli zaczynają wierzyć w możliwość osiągnięcia ziemskiej nieśmiertelności i doskonałości – wyjaśniał.

Metropolita poznański tłumaczył, że jest ona ukierunkowana na szeroko rozumiane wyzwolenie, co brzmi „bardzo miło dla ucha każdego człowieka”. Przestrzegał jednak, że prowadzi do wyzwolenia od wszystkich struktur, także rodziny, co w efekcie daje odwrócenie systemu wartości.

– Kulturę wyrzeczenia oraz ideały ma zastąpić kultura natychmiastowego spełnienia i przyjemności. Wolność ma odtąd oznaczać wyłącznie oswobodzenie się od nakazów i praw.

Skutkiem tego ma nastąpić oddanie człowieka we władzę jego popędów, które zaczynają nim rządzić, redukując go do stanu zwierzęcego. Wolność ma oznaczać odtąd nieograniczoną konsumpcję, która staje się religią. Potężna mniejszość, która kieruje tym procesem, udaje potężną większość, posługując się orężem szyderstwa – podkreślił.

Przewodniczący KEP uznał, że „Europa stała się miejscem miękkiej wersji totalitaryzmu”. Przykładem tego – jak mówił hierarcha – była sytuacja ze Słowacji. Gdy na monecie o nominale 2 euro wybito w tym kraju postacie świętych Cyryla i Metodego, Komisja Europejska zażądała usunięcia z nich aureoli i krzyży.

– Głos ludu staje się bowiem dzisiaj tylko pretekstem po który się sięga wówczas, gdy staje się on użyteczny. Gdy lud nie głosuje tak jak trzeba, każemy mu głosować ponownie – stwierdził.

Mszę św. z abp. Stanisławem Gądeckim koncelebrowali: metropolita przemyski abp Adam Szal, bp Marian Rojek z Zamościa, bp pomocniczy Stanisław Jamrozek z Przemyśla oraz bp Stanisław Dowlaszewicz z Boliwii i ponad 100 księży.

Po Mszy św. abp Gądecki poświęcił pomnik św. Jana Pawła II, który odwiedził Kalwarię Pacławską dokładnie 50 lat temu 13 sierpnia 1968 r. jako kardynał i przewodniczył uroczystościom 300-lecia Kalwarii.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem