Reklama

Moje pismo Tęcza - 7/8 2018

Pokorna miłość

2018-04-18 12:13

Ks. Paweł Borowski
Edycja toruńska 16/2018, str. I

Ks. Paweł Borowski
W Święto Bożego Miłosierdzia przychodzimy do Jezusa, by zabrać Jego miłosierdzie do naszej codzienności

W Niedzielę Miłosierdzia bp Wiesław Śmigiel przewodniczył Mszy św. w diecezjalnym sanktuarium Miłosierdzia Bożego w Toruniu. W homilii podkreślił pokorę i szczodrość Boga, który do każdego przychodzi indywidualnie, pokonuje wszystkie bariery i mury naszego życia

Whomilii Ksiądz Biskup przypomniał, że Święto Bożego Miłosierdzia jest pragnieniem samego Jezusa, które przedstawił św. s. Faustynie, a tym, który je wprowadził, był nasz wielki rodak św. Jan Paweł II. Ojciec Święty doskonale rozumiał, czym jest miłosierdzie. Sam doświadczył w życiu wiele trudu i bólu. – Papież wiedział, że żyje dzięki Bożemu Miłosierdziu. Dzięki temu, że Bóg daje mu swoją miłość i otacza go opieką – mówił. Wskazał, że dziś papież Franciszek kontynuuje dzieło św. Jana Pawła II, ucząc nas, by miłosierdzie nie pozostawało teorią, lecz kształtowało nasze postawy, całe nasze życie. – Nie ma innej drogi, która prowadzi do zbawienia, jak droga miłosierdzia – mówił bp Wiesław.

Ksiądz Biskup zaznaczył, że ludzie na różne sposoby szukają Boga i przychodzą do Jezusa, ale tak naprawdę to Jezus przychodzi do człowieka i przebacza, okazuje miłosierdzie i uzdalnia do tego, byśmy jako Jego uczniowie także czynili miłosierdzie, najpierw poprzez przebaczenie. Perykopa ewangeliczna mówiąca o spotkaniu Zmartwychwstałego z uczniami zamkniętymi w Wieczerniku pokazuje, że „kiedy człowiek się zagubi, kiedy brakuje nam odwagi i siły, to Chrystus przychodzi do nas pomimo naszego zamknięcia, naszych ograniczeń, a nawet pomimo naszego grzechu”.

Reklama

W Święto Bożego Miłosierdzia przychodzimy do Jezusa, by zabrać Jego miłosierdzie do naszej codzienności. – Trudno zbudować sprawiedliwe państwo i wspólnotę, jeśli zabraknie miłosierdzia – mówił Ksiądz Biskup.

Tego dnia modlono się także za ofiary katastrofy pod Smoleńskiem oraz złożono wieńce pod epitafium upamiętniającym tych, którzy zginęli 8 lat temu. – Módlmy się o życie wieczne dla tych, którzy zginęli, a dla nas, żyjących, o dar szlachetnej, dobrej pamięci, o ukojenie smutku i pokój serca – mówił bp Wiesław.

Tagi:
sanktuarium wizyta

Czas duchowego wzrostu

2018-08-08 10:23

Monika Jaworska
Edycja bielsko-żywiecka 32/2018, str. I

Józef Zogota
Uczestnicy pielgrzymki z Zaolzia

Wakacje to czas, kiedy pielgrzymi udają się licznie do Częstochowy. 27. piesza pielgrzymka diecezji bielsko-żywieckiej na Jasną Górę już zakończyła swoją wędrówkę. Setki pielgrzymów dotarło do Matki z intencjami i dziękczynieniem. Pielgrzymi, pobłogosławieni przez Biskupa Bielsko-Żywieckiego, wyruszyli 6 sierpnia dużą grupą z bazyliki w Hałcnowie, ale i w mniejszych: z Andrychowa, Cieszyna Czechowic-Dziedzic i Oświęcimia, by wreszcie jako jedna duża reprezentacja diecezji wkroczyć na wały jasnogórskie i pokłonić się Matce, a także modlić się na Mszy św.

Główny przewodnik, ks. Damian Koryciński, przypomniał, że piesza pielgrzymka to po prostu „rekolekcje w drodze”, akt religijno-pokutny, podczas którego jest sprawowana codzienna Msza św., są modlitwy, rozważania i śpiew. – Podczas wędrówki także wspieramy pomocą potrzebujących, starszych, dzieci i słabszych fizycznie. Wszelkie niewygody przyjmujemy w duchu chrześcijańskiej pokuty – zaznaczył ks. Koryciński. W tym roku przebiegała pod hasłem: „Jesteśmy napełnieni Duchem Świętym”. – Patrząc na osobę Ducha Świętego, chcieliśmy uświadomić sobie prawdę o Jego obecności w nas samych – zaznaczył ks. Koryciński.

Nieco wcześniej do Częstochowy dotarła także pielgrzymka z Zaolzia, która wyruszyła po raz 28. Patronował jej bp Franciszek Wacław Lobkowicz. Jak podkreślają członkowie parafialnego komitetu organizacyjnego, ta inicjatywa rozpoczęła się w 1991 r. Zapoczątkowali ją małżonkowie Jadwiga i Franciszek Frankowie. – Chociaż rozpoczęło się od zaolziańskich Polaków, nasze szeregi rokrocznie zasila mnóstwo pątników z Polski oraz z głębi Czech. Tych 6, a dla niektórych – 7 dni w drodze to nie tylko okazja spędzenia aktywnie urlopu – to przede wszystkim czas duchowego wzrostu. To zacieśnianie kontaktu z Bogiem przez codzienne słuchanie Jego słowa, głoszonych przez kapłanów konferencji, przeżywanie Eucharystii czy modlitwę różańcową. Jest to wreszcie czas odkrywania Jezusa w drugim człowieku, budowania wspólnoty, wzajemnego ubogacania się – zaznaczają.

Pielgrzymce zaolziańskiej towarzyszyło hasło: „Sakramenty przejawem miłości Ojca”. Oficjalnie rozpoczęła się w sobotę 26 lipca Mszą św. w kościele Najświętszego Serca Pana Jezusa w czeskim Cieszynie. Ale część pielgrzymów wyruszyła dzień wcześniej z Jabłonkowa oraz Karwiny, dołączając w sobotę do grupy z czeskiego Cieszyna. Celebrans, ks. wikariusz Andrej Slodička, który także w tym roku pełnił funkcję przewodnika pielgrzymki, nawiązał do tego hasła, zauważając, że sakramenty są wielkimi darami od Pana Boga, który dotyka człowieka właśnie w sakramentach. Zawierzył także pielgrzymów Matce Bożej Częstochowskiej, klęcząc przed Jej obrazem.

Proboszcz ks. Jan Svoboda pobłogosławił pielgrzymów, po czym wyruszyli w kilkudniową trasę. Na miejsce dotarli 26 lipca. – Maryja bardzo nas kocha i pokazuje dłonią na Ikonie Jasnogórskiej na Chrystusa. Ale drugą dłoń ma wolną. Zachęcam, by uchwycić się Jej ręki – wówczas nie pobłądzicie w życiu – powiedział jeden z ojców paulinów, witając pątników z Zaolzia.

117 pielgrzymów pokonało dystans 162 km w ciągu 6 dni. W tym czasie, prócz pątników pieszych, do Częstochowy dotarło także 21 pielgrzymów rowerowych w ramach 16. edycji rowerowej pielgrzymki z Zaolzia i 49 autokarowych. Wędrowców wspierali duchowo ci, którzy zostali w domach. – Po długiej wędrówce przybyliśmy do Matki. Takie jest nasze życie – to pielgrzymka do wiecznej ojczyzny. Pielgrzymka ma swoje radości i troski, podobnie jak nasze życie. Ale mamy przy sobie Maryję – naszą Siostrę i Matkę, wzór wiary i miłości – powiedział ks. Andrej Slodička w homilii na Mszy św. sprawowanej na zakończenie pielgrzymki w Kaplicy Matki Bożej na Jasnej Górze.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Płyta - Wojna totalna 300x400

Prezentacja szaty św. Jana Pawła II z obchodów Wielkiego Jubileuszu 2000

2018-10-15 16:59

aa, awo, lk / Warszawa (KAI)

Ozdobna, kunsztownie wykonana szata liturgiczna, którą Jan Paweł II miał na sobie podczas inauguracji obchodów Wielkiego Jubileuszu Roku 2000 w Rzymie została zaprezentowana w poniedziałek w Domu Arcybiskupów Warszawskich.

Magdalena Kowalewska
Prezentacja szaty Jana Pawła II

Podczas prezentacji szaty kard. Kazimierz Nycz stwierdził, że jest to moment bardzo wzruszający, zważywszy na bieżące dni, związane z 40. rocznicą wyboru kard. Karola Wojtyły na Stolicę Piotrową.

- W tej samej kapie otwierał pod koniec 1999 r. Drzwi Roku Jubileuszowego, a był to rok wyjątkowy, ogłoszony z okazji drugiego millennium chrześcijaństwa. W tej kapie papież wprowadzał nas w trzecie tysiąclecie - powiedział metropolita warszawski, nawiązując do słów kard. Stefana Wyszyńskiego, który na początku pontyfikatu papieża Polaka zapowiadał, że wprowadzi on Kościół w trzecie tysiąclecie.

- Wtedy, gdy wypowiadał te słowa, do trzeciego tysiąclecia był jeszcze kawałek czasu. To było proroctwo, które się spełniło i wypełniło - dodał metropolita warszawski, prosząc, by pamiętać nie tylko o Drzwiach Świętych, ale o "wszystkich drzwiach i bramach, które swoim pontyfikatem otworzył święty papież Jan Paweł II".

Prezentacji oryginału kapy dokonał Roberto Salvagnin z pracowni Atelier X Regio z Wenecji, która wykonała szatę.

Opis powstania kapy jest bardzo prosty - mówił Roberto Salvagnin. - Dostaliśmy zamówienie od ks. prałata Mariniego, który był ceremoniarzem papieskim. Dostaliśmy wtedy zamówienie na wszystkie liturgie Roku Świętego, w tym na liturgie rozpoczęcia i zamknięcia tego Roku. Kapa miała nie być biała, miała być współczesna, gdyż służyła wprowadzeniu Kościoła w trzecie tysiąclecie. Myśleliśmy o prostym i łatwym do rozpoznania symbolu. Pomyśleliśmty zatem o symbolu bramy, który został powtórzony wielokrotnie. Kolory są typowo chrystologiczne: złoto, czerwień i błękit - opisywał szatę jej współtwórca.

- Ten depozyt to wielki dar dla Muzeum. Mam nadzieję, że będzie nam służył długo. Mamy również w planach pozyskanie kompletu szat z tej pracowni, która ubierała papieża przez dziesięć lat. Stojąc przy tym artefakcie, będziemy się wsłuchiwać w to, jak papież przez cały pontyfikat wprowadzał Kościół w trzecie tysiąclecie i co mówił do nas, Polaków - powiedział Marcin Adamczewski, dyrektor Muzeum prymasa Wyszyńskiego i Jana Pawła II w Warszawie.

Zaprezentowana w Domu Arcybiskupów Warszawskich papieska kapa to pod wieloma względami unikatowy projekt artystyczny. Szata jest doskonale zaprojektowana z uwzględnieniem zasad obowiązujących przy tworzeniu strojów liturgicznych, lecz przy jej wykonaniu wykorzystano niepowtarzalny materiał, który mimo imponujących rozmiarów kapy, zapewnia lekkość i zachwyca pod względem estetycznym. Jest to tkanina, przy której powstaniu wykorzystano najnowsze pomysły technologiczne, współcześnie stosowana w przemyśle kosmicznym.

Całość została ręcznie wykonana na specjalne zamówienie we włoskiej pracowni Atelier X Regio z Wenecji, które projektuje i szyje szaty liturgiczne dla hierarchów Kościoła. Przez kilkanaście ostatnich lat pontyfikatu ubierało Jana Pawła II. W atelier pracują nie tylko projektanci i krawcy, ale również teologowie. Każdy symbol umieszczony na szatach liturgicznych ma więc głęboką wymowę liturgiczną.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Cerkiew rosyjska zerwała więzi z Konstantynopolem

2018-10-15 20:23

st (KAI/TASS) / Mińsk

Obradujący w Mińsku Synod Rosyjskiego Kościoła Prawosławnego Patriarchatu Moskiewskiego uznał, że dalsza komunia eucharystyczna z Patriarchatem Konstantynopolskim jest niemożliwa. Stwierdził to Przewodniczący Wydziału Zewnętrznych Kontaktów Kościelnych Patriarchatu Moskiewskiego, metropolita Hilarion – informując o rezultatach spotkania biskupów Cerkwi Rosyjskiej.

wikipedia.org

„Podczas spotkania Świętego Synodu podjęto decyzję o całkowitym zerwaniu jedności z patriarchatem Konstantynopola” - powiedział. Metropolita wołokołamski dodał, że Rosyjski Kościół Prawosławny nie uznaje decyzji Patriarchatu Konstantynopola o udzieleniu autokefalii Kościołowi Ukraińskiemu. Określił decyzję Świętego Synodu Patriarchatu Konstantynopolitańskiego z 11 października b.r. za bezprawne i zastrzegł, że Rosyjski Kościół Prawosławny nie będzie ich przestrzegał. Chodzi o odwołanie przez Konstantynopol prawnej mocy wiążącej Listu Synodalnego z roku 1686, o włączeniu metropolii kijowskiej do Patriarchatu Moskiewskiego, przywrócenie do jedności zwierzchników Ukraińskiego Kościoła Prawosławnego Patriarchatu Kijowskiego i Ukraińskiego Autokefalicznego Kościoła Prawosławnego a także wiernych tych Kościołów.

„Rosyjski Kościół Prawosławny ma nadzieję, że Konstantynopol ponownie rozważy swoje decyzje dotyczące Ukrainy” - powiedział także metropolita Hilarion. „Mamy nadzieję, że zdrowy rozsądek zatriumfuje, że Patriarchat Konstantynopolski zmieni swój stosunek do istniejącej rzeczywistości kościelnej, ale dopóki ta zmiana nie nastąpi, dopóki te bezprawne i antyekonomiczne decyzje pozostaną w mocy, nie będziemy w łączności z tym Kościołem, który jak się okazuje jest dzisiaj w schizmie” – dodał Przewodniczący Wydziału Zewnętrznych Kontaktów Kościelnych Patriarchatu Moskiewskiego.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem