Reklama

Sukces recytatorów z Oleszyc

2018-04-18 12:13

Adam Łazar
Edycja zamojsko-lubaczowska 16/2018, str. I

Archiwum autora

Jedną z form pracy szkół noszących imię św. Jana Pawła II jest organizowanie konkursów recytatorskich poezji Karola Wojtyły i o Janie Pawle II. W tym roku odbyła się szósta edycja tego ogólnopolskiego konkursu, a jego głównym organizatorem była Szkoła Podstawowa nr 4 z oddziałami dwujęzycznymi im. św. Jana Pawła II w Toruniu wraz z Szkołą Podstawową nr 13 i Liceum Ogólnokształcącym nr 5 w tym mieście, a noszące to zaszczytne imię. Gala finałowa konkursu odbyła się 8 kwietnia 2018 r. w Wyższej Szkole Kultury Społecznej i Medialnej w Toruniu. Poprzedzona została Mszą św. w sanktuarium Najświętszej Maryi Panny Gwiazdy Nowej Ewangelizacji i św. Jana Pawła II. Eucharystii przewodniczył ks. prał. Daniel Adamowicz, dyrektor Caritas Diecezji Toruńskiej. Nawiązując do niedzieli Miłosierdzia Bożego powiedział, że bardzo się cieszy z tego, że młodzi ludzie poznają Jana Pawła II, bo również poprzez jego poezję mogą poznawać Boże Miłosierdzie.

W auli toruńskiej uczelni finalistów VI Ogólnopolskiego Konkursu Recytatorskiego Poezji Karola Wojtyły i o Janie Pawle II oraz ich opiekunów witali m.in.: wiceprezydent miasta Torunia Zbigniew Fiderewicz, kujawsko-pomorski wicekurator oświaty Maria Mazurkiewicz, ks. Daniel Adamowicz oraz dyrektor SP nr 4 Izabela Ziętara.

W imieniu jurorów głos zabrał Mariusz Orłowski z Telewizji Toruń i podkreślił, że wszyscy finaliści konkursu recytowali naprawdę pięknie, jednak nagrody powędrowały do tych, którzy naprawdę zrozumieli to, o czym mówili.

Reklama

Znaczący sukces na tym konkursie odnieśli nasi reprezentanci. W kategorii klas I-III szkół podstawowych pierwsze miejsce zajęła Helena Kowalczyk z Szkoły Podstawowej w Oleszycach (opiekun Maria Żaczek). W kategorii klas IV-VI szkół podstawowych zwycięzcą został Gabriel Gryniewicz z Szkoły Podstawowej w Oleszycach (opiekun Dorota Czajkowska-Guszta).

Laureatom i ich opiekunon serdecznie gratulujemy.

Tagi:
poezja konkurs

Mickiewicz poeta, patriota, romantyk...

2018-12-18 10:59

Konrad Ludwicki
Niedziela Ogólnopolska 51/2018, str. 20-21

„Bo serce nie jest sługa, nie zna, co to pany,
I nie da się przemocą okuwać w kajdany”.
Nie trzeba przypominać, kto jest autorem powyższych słów zaczerpniętych z „Pana Tadeusza”. O Adamie Mickiewiczu nigdy nie za wiele, tym bardziej że mija właśnie 200 lat od jego debiutu. W 1818 r. nasz wieszcz na łamach „Tygodnika Wileńskiego” opublikował utwór „Zima miejska”. Wiersz jest osobliwym zapisem zimowego pejzażu oraz rozrywek, którym oddawała się młodzież na początku XIX wieku. Dzieło napisane przez młodego studenta stało się zwiastunem jego późniejszego talentu. W tym pierwszym wierszu da się już zauważyć maestrię stylu. 24 grudnia 2018 r. natomiast będziemy obchodzić 220. rocznicę urodzin wieszcza

Walenty Wańkowicz, „Portret Adama Mickiewicza na Judahu skale”, 1827-28

Pierwsze sygnały romantyzmu w Polsce zaczęły się pojawiać już przed 1795 r. Ostateczna utrata niepodległości wpłynęła na potrzebę zmiany roli literatury i w ogóle sztuki narodowej. Pierwsza połowa XIX wieku była zapowiedzią burzliwych walk i rewolucji. W Polsce to okres patriotycznych spisków i powstań. To czas dążeń społecznych. To lata walk chłopów o wyzwolenie, jak również czas nadziei i klęsk z lat 1831 i 1863. Toteż nieprzypadkowo umacnianie tożsamości narodowej stało się nadrzędnym zadaniem nie tylko piśmiennictwa w Polsce, ale w ogóle szeroko pojmowanej sztuki.

Za początek polskiego romantyzmu uważa się najczęściej 1822 r. Wówczas to ukazał się pierwszy tom „Poezji” Adama Mickiewicza. To właśnie ten tom zawierał istotną rozprawę „O poezji romantycznej”, a także cykl „Ballad i romansów”. Stał się on ideowym i artystycznym manifestem. Mówiąc najkrócej: dialektyka XIX wieku była oparta na przeciwstawieniu jednostki (z założenia wrażliwej i twórczej) społeczeństwu. Człowiek, który z reguły jest skazany na klęskę w konfrontacji ze skostniałymi koteriami politycznymi czy społecznymi, mógł wygrać jedynie w kwestiach moralnych i stać się przy tym twórcą nowego ładu. Taki człowiek – a był nim bez wątpienia Mickiewicz – wyprzedza poniekąd swój czas, przerzucając idee w przyszłość.

Epokę kończy umownie 1863 r., który – jak wiadomo – zwiastował klęskę powstania styczniowego.

Dom rodzinny poety

W skromnej posiadłości Mickiewiczów – w Zaosiu pod Nowogródkiem panowała atmosfera pełna życzliwości i rodzinności. Ojciec – niezamożny szlachcic Mikołaj Mickiewicz (herbu Poraj) – zajmował się adwokaturą. Matka natomiast, Barbara z Majewskich, pochodziła z ubogiej familii dworskiej. Największy poeta Polski przyszedł na świat w Wigilię Bożego Narodzenia 1798 r. Chrzest przyjął 12 lutego 1799 r. w kościele Przemienienia Pańskiego w Nowogródku. Ojciec, były żołnierz kościuszkowski, od najmłodszych lat wpajał swym dzieciom (Adaś był drugim z pięciu synów) umiłowanie ojczyzny. Edukował je w zakresie poszanowania tradycji wolnościowych oraz haseł insurekcji, nobilitował Bonapartego – w dojrzałym wieku poeta w listach do przyjaciół podpisywał się czasem żartobliwie jako „Adam Napoleon z Nowogródka”. Obowiązkiem Mickiewicza było, od najmłodszych lat, liczyć przede wszystkim na siebie i własne umiejętności, nie zaś na szlacheckie pochodzenie czy sukcesje bądź jakiekolwiek dziedziczenie majątku. Niewykluczone, że to także dzięki temu u poety pojawiła się silna potrzeba wiary w Boga.

Okres studiów i pierwsze doświadczenia literackie

Po zakończeniu nauki w miejscowej szkole, w której uczyli dominikanie, młody Mickiewicz udał się na studia filologiczne do Wilna. Jako student był pod wpływem umysłowości i temperamentu takich profesorów, jak teoretyk literatury Leon Borowski czy historyk Joachim Lelewel. Jego wykształcenie było rozległe i wszechstronne. Studiował literaturę, historię, języki klasyczne i współczesne. Podczas studiów miało też miejsce wydarzenie, które wywarło wpływ na dalsze koleje życiowe poety – założenie Towarzystwa Filomatów. Nieco później szczytowym osiągnięciem poezji filomackiej okazała się „Oda do młodości”. To w tym utworze Mickiewicz jawi się jako zarówno klasyk, jak i ideolog ruchu młodzieżowego. Jest również, w tym utworze, spadkobiercą tradycji oświeceniowych – zwyczajów prawdziwie pożytecznych, w których odrzuca się wszelkie przesądy. W okresie studiów nasz wieszcz utrzymywał się głównie ze stypendium, niemniej zapomoga ostatecznie musiała być oddana: po skończeniu studiów w 1819 r. Mickiewicz zmuszony był ją spłacić, pracując jako nauczyciel w szkole powiatowej w Kownie.

Podczas wakacji, po ukończeniu studiów, młody bard i poeta został zaproszony przez swojego kolegę Michała do majątku jego rodziców w Tuhanowiczach. Tu poznał jego siostrę – Marię Wereszczakównę. Ta jednak była już zaręczona z młodym i majętnym hrabią Wawrzyńcem Puttkamerem – dał się on później poznać jako działacz społeczny. O rok młodsza od Mickiewicza Maria to dziewczyna wrażliwa i sentymentalna, wielbicielka literatury i muzyki. Próbowała nawet tworzyć własne kompozycje. Miłość Mickiewicza do niej przestała być sprawą jedynie osobistą, usposobienie i temperament dziewczyny wpłynęły bowiem na treść wielu jego dzieł. Najmocniej uwidacznia się to bodaj w miłosnych lirykach poety. U Adama Mickiewicza – ujmując problem najbardziej skrótowo – człowiek doświadczony uczuciem miłości w największym jej natężeniu po rozgoryczeniach i tęsknocie łamie ostatecznie krąg izolacji własnego cierpienia i otwiera  się na innych. Przez to z kolei jeszcze silniej otwiera się ku egzystencji. Ku życiu bardziej świadomemu. Wydaje się, że poeta mówi: „Miłość nieodwołalnie ocala”.

Byt poety na obczyźnie

Po wstąpieniu na tron cara Mikołaja I zapanowały w Rosji terror i pogrom polityczny. Na początku swych rządów car stłumił powstanie dekabrystów. Nastąpiły represje wobec postępowych sił rosyjskich, z którymi identyfikował się Mickiewicz. W 1824 r. poeta na zawsze opuścił Litwę i udał się na trwające pięć lat wygnanie do centralnych guberni Rosji. To tu zawarł liczne znajomości z artystami i przedstawicielami inteligencji rosyjskiej. Wyruszył do Odessy, a stamtąd na Krym. Miejsca i podróże miały swój poetycki wydźwięk. Następstwem tego jest chociażby cykl „Sonetów krymskich” (1826). Również w Rosji powstał „Konrad Wallenrod” (1828), powieść poetycka wydana w Petersburgu. Adresatami książki stali się, rzecz jasna, Polacy.

Nasilające się defetyzm i smutek – który wynikał przede wszystkim z sytuacji politycznej w zniewolonej Polsce – były nierzadko obecne pod koniec życia poety. Dzięki usilnym staraniom przyjaciół udało się Mickiewiczowi opuścić Rosję. Udał się do Włoch. Jechał przez Niemcy (gdzie spotkał się z Goethem), Czechy i Szwajcarię. W jego życiu możemy wówczas zaobserwować silny nawrót w stronę wiary. To właśnie zwrot ku Bogu stał się bodźcem pomocnym w przezwyciężaniu przygnębienia. Gdy poeta przebywał w Paryżu, pracował nad epopeją narodową, którą skończył w 1834 r. W tym też roku ożenił się z Celiną Szymanowską, a dla zapewnienia bytu rodzinie w 1839 r. objął katedrę literatury łacińskiej w Lozannie w Szwajcarii. Rok później Mickiewicz został powołany na stanowisko profesora literatur słowiańskich w College de France w Paryżu. Bodaj najtragiczniejszy okres w życiu autora „Dziadów” to lata 40. XIX wieku. Znalazł się on wówczas pod wpływem Andrzeja Towiańskiego – mistyka i filozofa, który przedstawiał się jako swoisty prorok nowej wiary. Mickiewicz brał udział w działalności Koła Towiańczyków, za co został wydalony z elitarnego College de France. Po Wiośnie Ludów zaangażował się w działalność polityczną, usiłował bowiem stworzyć Polski Legion przy armii włoskiej. Zadaniem legionu miała być walka z zaborcami. We Francji w tym czasie rozgrywały się wypadki rewolucyjne. Poeta wyruszył do Paryża i z gronem współpracowników różnych narodowości założył pismo w języku francuskim – „Trybunę Ludów”.

Ostatni dzień życia poety został skrupulatnie opisany w książce Kseni Kostenicz „Kroniki życia i twórczości Mickiewicza”. Autorka wnikliwie wyjaśnia przyczyny jego śmierci. Gorąco zachęcam do zapoznania się zarówno z tą publikacją, jak i w ogóle – choćby wybiórczo – z niepomiernie obfitą literaturą poświęconą wieszczowi i epoce romantyzmu.

Życie poety jest przykładem losów pokolenia Polaków, którzy przyszli na świat w niewoli. To pokolenie XIX-wiecznych zapaleńców, które podjęło trud nowego, wręcz prekursorskiego, sposobu myślenia o Europie i niepodległości. Na nowo wyznaczali oni tory kultury narodowej, a z nimi metody i taktyki walki o wyzwolenie.

Konrad Ludwicki
Doktor nauk humanistycznych, prozaik i eseista.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Program papieskiej podróży do Panamy z okazji XXXIV ŚDM

2019-01-21 16:52

st (KAI) / Panama

Publikujemy program pierwszej w roku 2019 podróży zagranicznej Ojca Świętego – do Panamy z okazji XXXIV Światowego Dnia Młodzieży. Papież odbędzie 8 spotkań z młodzieżą, wygłosi 7 przemówień oraz 3 homilie.

elpapacol/instagram

Środa, 23 stycznia 2019 r.

9.35 Wylot samolotem z Rzymu / Fiumicino do Panamy

16.30 (22.30 czasu polskiego)

Przylot na lotnisko Panama Tocumen

POWITANIE OFICJALNE

16.50 (22.50 czasu polskiego): Przejazd do Nuncjatury Apostolskiej

Czwartek, 24 stycznia 2019

9.45 (15.45 czasu polskiego): UROCZYSTOŚĆ POWITALNA przy wejściu głównym do Pałacu Prezydenckiego – Palacio de las Garzas

WIZYTA KURTUAZYJNA U PREZYDENTA REPUBLIKI w Pałacu prezydenckim – Palacio de las Garzas

10.40 (16. 40 czasu polskiego): SPOTKANIE Z PRZEDSTAWICIELAMI WŁADZ, Z KORPUSEM DYPLOMATYCZNYM ORAZ PRZEDSTAWICIELAMI SPOŁECZEŃSTWA w Palacio Bolivar – Ministerstwo Spraw Zagranicznych

11.15 (17. 15 czasu polskiego): SPOTKANIE Z BISKUPAMI AMERYKI ŚRODKOWEJ w kościele św. Franciszka z Asyżu,

17.30 (23. 30 czasu polskiego): UROCZYSTOŚĆ POWITANIA I OTWARCIE ŚDM na Campo Santa Maria la Antigua – Cinta Costera

Piątek, 25 stycznia 2019 r

10.30 (16. 30 czasu polskiego): LITURGIA POKUTNA Z MŁODZIEŻĄ POZBAWIONĄ WOLNOŚCI w Centro de Cumplimiento de Menores Las Garzas w Pacora

11.50 (17. 50 czasu polskiego): Przelot helikopterem do Nuncjatury Apostolskiej

17:30 (23. 30 czasu polskiego): DROGA KRZYŻOWA Z MŁODZIEŻĄ na Campo Santa Maria la Antigua – Cinta Costera

Sobota, 26 stycznia 2019 r

9. 15 (15. 15 czasu polskiego): MSZA ŚWIĘTA z poświęceniem ołtarza bazyliki katedralnej w Santa Maria la Antigua z kapłanami, osobami konsekrowanymi i ruchami wiernych świeckich

12.15 (15. 15 czasu polskiego): Obiad z młodzieżą w Wyższym Seminarium Duchownym św. Józefa

18.30 (15. 15 czasu polskiego): CZUWANIE Z MŁODZIEŻĄ na Campo San Juan Pablo II – Metro Park

Niedziela, 27 stycznia 2019

8.00 (14. 00 czasu polskiego): MSZA ŚWIĘTA Światowego Dnia Młodzieży na Campo San Juan Pablo II – Metro Park

10.45 (16. 45 czasu polskiego): WIZYTA W HOGAR DEL BUEN SAMARITANO (Domu Dobrego Samarytanina) Anioł Pański

16.30 (23. 30 czasu polskiego): SPOTKANIE Z WOLONTARIUSZAMI ŚDM na stadionie Rommel Fernandez

18.00 (24.00 czasu polskiego): UROCZYSTOŚĆ POŻEGNALNA na lotnisku międzynarodowym Panama City

18.15 (0. 15 czasu polskiego): Wylot do Rzymu

Poniedziałek 28 stycznia 2019 r

11.50: Przylot na lotnisko Rzym / Ciampino

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Pokażmy, że Bóg jest sensem naszego życia

2019-01-21 19:39

Karolina Zając/Archidiecezja Krakowska

Ks. Marcin Filar | Archidiecezja Krakowska

Jedziemy do Panamy, aby pokazać światu, że Chrystus żyje, że jest centrum naszego życia. Jezus jest Alfą i Omegą, początkiem i końcem. - mówił abp Marek Jędraszewski podczas ostatniej Eucharystii polskich pielgrzymów w Monagrillo.

Metropolita krakowski rozpoczął swoje rozważania od zarysowania początków Światowych Dni Młodzieży. Zaznaczył, że św. Jan Paweł II poddał pomysł spotkania młodych chcąc przybliżyć ich jeszcze bardziej do Boga.

– Taki też jest cel tegorocznych ŚDM tutaj w Panamie – podkreślał abp Marek Jędraszewski.

Tłumacząc czytania dnia pasterz Kościoła krakowskiego mówił o istocie posłuszeństwa i ofiary Chrystusa.

– Jego męka jest największą ofiarą, bo Jezus stał się sprawcą zbawienia wiecznego dla wszystkich, którzy go słuchają. Jest największą ofiarą, bo ponawia się podczas każdej Mszy świętej – zaznaczył abp Jędraszewski.

Jako przykład idealnego bycia w Chrystusie arcybiskup przywołał postać patronki dnia św. Agnieszki.

– Dla niej Chrystus był oblubieńcem, dla którego poświęciła całe życie. Dała świadectwo swojej miłości do Boga, kiedy stała się męczenniczką mając zaledwie 12 lat – mówił metropolita krakowski. Tłumaczył, że szła na śmierć sama, bez kajdan na dłoniach, z miłością i radością, bo wiedziała, że idzie na spotkanie z Jezusem.

– Moi drodzy, za kilka dni spotkamy się z Ojcem Świętym Franciszkiem. Spotkamy się w czasie, który jest naznaczony postacią ludzi, którzy żyją tak, jakby Boga nie było. My chcemy spotkać się w Panamie, aby pokazać światu, że on jedyny jest Alfą i Omegą naszego życia. – kontynuował arcybiskup.

Na zakończenie apelował, aby młodzi kierowali się w życiu przykładem św. Agnieszki i nie bali się pokazywać swojej wiary tam, gdzie Pan ich posyła.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem