Reklama

Kalendarz pielgrzyma 2019

Sól ziemi

Putin już po raz czwarty

2018-04-25 11:30

Jan Maria Jackowski
Niedziela Ogólnopolska 17/2018, str. 38

IoSonoUnaFotoCamera / Foter / CC BY-SA

Władze na Kremlu po okresie „smuty” z czasów upadku Związku Sowieckiego i lat 90. ubiegłego wieku chcą skonsolidować to, co od dawna uważają za rosyjską strefę wpływów w środkowej Europie i Azji, oraz stać się jednym z najważniejszych światowych graczy.

Władimir Władimirowicz Putin już po raz czwarty został wybrany na prezydenta i będzie rządził Rosją do 2024 r. Nadrzędnym celem nowego-starego prezydenta jest odbudowa na globalnej arenie supermocarstwowej pozycji Moskwy. Władze na Kremlu po okresie „smuty” z czasów upadku Związku Sowieckiego i lat 90. ubiegłego wieku chcą skonsolidować to, co od dawna uważają za rosyjską strefę wpływów w środkowej Europie i Azji, oraz stać się jednym z najważniejszych światowych graczy. Już pokazały, że nie cofną się przed niczym, czego dowodem jest aneksja Krymu.

Rosja boryka się z kilkoma zasadniczymi problemami. Po pierwsze, kryzys demograficzny – Rosjan ubywa i społeczeństwo szybko się starzeje. Po drugie, wieloetniczność i separatyzmy, w tym 20-milionowa społeczność muzułmańska, co rozsadza integralność państwa. Po trzecie, struktura gospodarcza, która jest oparta na ogromnych złożach surowców i ich eksporcie, ale brakuje innowacji i nowoczesnych technologii.

Rosja ma natomiast liczne atuty i aktywa. Dla Zachodu niezrozumiała jest logika imperium, które zajmuje terytorium ponad 17 mln km2 – większe od łącznej powierzchni Europy i Australii. Zazwyczaj to żołnierze bronią kraju, natomiast w Rosji to jego terytorium broni żołnierzy, o czym bardzo boleśnie przekonał się Napoleon Bonaparte, i nikomu – poza Stanisławem Żółkiewskim – nie udało się zdobyć Moskwy. W Rosji jest inne niż na Zachodzie podejście do praw człowieka czy relacji obywatel – państwo. Tam tradycyjnie obywatel był dla państwa, a nie państwo dla obywatela, a człowiek był traktowany jak ślepo posłuszne narzędzie w rękach władzy.

Reklama

Rosja jest jednym z dwóch na świecie (obok USA) mocarstw obecnych w rejonach zarówno Atlantyku, jak i Pacyfiku. Na przestrzeni swych dziejów udowodniła niezwykłą zdolność do błyskawicznej odnowy zasobów ludzkich i materiałowych. Władze w Moskwie próbują przezwyciężyć kryzys demograficzny. Imponujące są nakłady państwa na realizację polityki rodzinnej i pronatalistycznej. Wylansowano modę na posiadanie dzieci, co prowadzi do stopniowego odwracania niekorzystnych tendencji.

W Moskwie nie myśli się doraźnymi kategoriami czysto ekonomicznymi, ale długookresowymi celami imperialnymi. Eksport strategicznych surowców – tak samo jak potencjał militarny czy położenie geopolityczne – jest instrumentem polityki. Dziś już gołym okiem widać, że świat to wielka szachownica, na której pionki i figury toczą między sobą zacięty bój o ropę, gaz, uran oraz inne surowce, choć opinii publicznej przedstawia się to jako walkę z terroryzmem, o prawa człowieka, o standardy demokratyczne, przeciwdziałanie ociepleniu klimatu...

Według Johna N. Graya, znanego brytyjskiego filozofa i politologa, rywalizacja o źródła energii będzie prawdopodobnie leżała u podstaw większości konfliktów, których możemy oczekiwać w obecnym stuleciu. Świat bowiem wcale nie odzwyczaja się od ropy. Przeciwnie, jest od niej uzależniony bardziej niż kiedykolwiek, dlatego najpotężniejsze państwa starają się kontrolować złoża i zyskiwać nowe.

W całej tej sytuacji dla Polski ważne jest, aby NATO było realnym gwarantem naszego bezpieczeństwa. Sojusz powstał w 1949 r., żeby powstrzymywać sowiecki atak, a w razie konieczności bronić przed nim Europę. Po upadku imperium zła uznano, że pierwotna misja NATO została zakończona i w Europie pojawił się pogląd, iż Sojusz powinien przedefiniować swoje cele. Obecnie zachodni przywódcy uczą się na swoich strategicznych błędach i doszli do oczywistego wniosku, że misja NATO w Europie jest nadal ważna, gdyż Rosja przez brutalne siłowe działania zmierza do zmiany swoich granic. Potrzebne są zatem reset w ocenie pracy Paktu oraz spójna i skuteczna reakcja na rosyjski imperializm.

Jan Maria Jackowski, publicysta i pisarz, eseista, senator RP, www.jmjackowski.pl

Trwa 33. Jasnogórska Noc Czuwania w intencji polskiej emigracji i jej duszpasterzy

2018-10-19 19:51

Beata Pieczykura

Dlatego tak bardzo ważne, by czuć się Polakiem, mieć świadomość polskich korzeni, które sięgają tysiąca lat, a czerpią swą siłę z chrześcijańskiej wiary”

Beata Pieczykura/Niedziela

św. Jan Paweł II

Żyją w różnych krajach, kulturach, tradycjach. Doświadczają wspólnoty, więzów krwi i wiary, pragną zostać wierni Bogu, Kościołowi i swoim korzeniom. Spotykają się raz w roku. Przyjeżdżają m.in. z Niemiec, Belgii, Francji, Węgier, Ukrainy, Wysp Brytyjskich. Uczestniczą w 33. Jasnogórskiej Nocy Czuwania w intencji polskiej emigracji i jej duszpasterzy, która odbywa się w nocy z 19 na 20 października na Jasnej Górze pod hasłem: „Z dala od kraju pamiętaj o Ojczyźnie – służ jej całą duszą”. Te słowa kard. Augusta Hlonda, prymasa Polski (w tym roku przypada 70. rocznica jego śmierci) są aktualne również dziś, w roku stulecia odzyskania niepodległości przez Polskę i 40. rocznicy wyboru kard. Karola Wojtyły na Stolicę św. Piotra.

Beata Pieczykura/Niedziela

– Jesteśmy jedną wielką rodziną Polaków modlących się, szukających Boga i dziękujących za dar wolności naszej ojczyzny – mówi ks. Wiesław Wójcik TChr, dyrektor Instytutu Duszpasterstwa Emigracyjnego przy Towarzystwie Chrystusowym dla Polonii Zagranicznej. Przedstawił on grupy pielgrzymkowe i przekazał nadesłane pozdrowienia. Czuwanie zostało zorganizowane przez Towarzystwo Chrystusowe dla Polonii Zagranicznej i Siostry Misjonarki Chrystusa Króla, które zaprezentowały program słowno-muzyczny o ojczyźnie i m.in. zaprosiły zebranych, by zatańczyli poloneza. To czas wspólnej modlitwy w intencji rodaków przebywających za granicą i rodzin doświadczonych rozłąką emigracyjną w duchu dziękczynienia za dar wolnej Polski.

– Poza Polską mieszka ponad 18 mln naszych rodaków – informuje ks. Wiesław Wójcik TChr (w ostatnich latach ok. 2 mln Polaków wyjechało do krajów Europy Zachodniej, aby podjąć pracę). Poza Polską w Kościele katolickim posługuje ponad 5 tys. polskich duchownych zakonnych albo diecezjalnych, czyli 2,2 tys. księży pracuje w duszpasterstwie polskojęzycznym, 700 w krajach b. ZSRR oraz 2,1 tys. polskich misjonarzy w Afryce i Ameryce Południowej.

Zobacz zdjęcia: Czuwanie na Jasnej Górze w intencji Polonii

– Rola chrystusowca, rola kapelana to przypominać o korzeniach polskich – mówi ks. Ryszard Karapuda TChr, który od 25 lat pracuje na Ukrainie, posługiwał w różnych parafiach prowadzonych przez Księży Chrystusowców: w Kamieńcu Podolskim, Doniecku, Mikołajowie, Wołoczysku, a obecnie w Żytomierzu – największym okręgu Polaków. Ten kapłan, który ma ogromne doświadczenie pracy na Ukrainie, podkreśla: – Kościół to jedyne miejsce, gdzie ludzie trwają przy wierze, kulturze polskiego narodu. Dlatego Kapelania Polska w Żytomierzu działająca przy parafii katedralnej św. Zofii, prowadzona przez księży z Towarzystwa Chrystusowego dla Polonii Zagranicznej, obejmuje duszpasterską troską Polaków zamieszkałych w Żytomierzu i wszystkich ludzi polskiego pochodzenia, którzy chcą się modlić i rozmawiać po polsku, jednoczy. Podobne spostrzeżenia mają Polacy z Dusseldorfu, którzy podkreślają znaczenie istnienia Polskiej Misji Katolickiej i możliwość uczestniczenia w Mszy św. w języku polskim w budowaniu narodowej jedności na obczyźnie.

Beata Pieczykura/Niedziela

– Bądźmy razem – apeluje dyrektor Instytutu Duszpasterstwa Emigracyjnego i zachęca do duchowej jedności przez media, np. przez mosty telekomunikacyjne łączące Jasną Górę z Ameryką, Australią czy Brazylią. Apel Jasnogórski i Mszę św. będą transmitować Telewizja Trwam, Radio Maryja i Radio Jasna Góra. Do północy można wysłać intencje na adres: czuwanie@ chrystusowcy.pl, więcej informacji na stronie: czuwanie.chrystusowcy.pl.

W programie jeszcze

godz. 20.20 – Różaniec w intencji powołań – prowadzi nowicjat Towarzystwa Chrystusowego

21.00 – Apel Jasnogórski – ks. Ryszard Głowacki TChr, przełożony generalny Towarzystwa Chrystusowego

21.30 – Nabożeństwo dziękczynne za odzyskanie niepodległości Polski – parafia pw. św. Ottona (Pyrzyce)

22.15 – „Wy, młode orły polskiego nieba i jutra, umocnijcie się w świadomości swego powołania!" (kard. A. Hlond), modlitwa za polską młodzież żyjącą w kraju i za granicą, parafia pw. św. Michała Archaniola (Dobrzany)

24.00 – Msza św. koncelebrowana przez duszpasterzy polonijnych pod przewodnictwem bp. Stanisława Stefanka TChr

2.00 – Modlitwa za rodziny dotknięte rozłąką emigracyjną – parafia pw. św. Jadwigi (Poznań) wraz z Siostrami Misjonarkami

3.00 – Nabożeństwo Drogi Krzyżowej – w intencji rodzin doświadczonych rozłąką emigracyjną – parafia pw. MB Bolesnej (Chociwel)

4.00 – Zakończenie i błogosławieństwo pielgrzymów – ks. Wiesław Wójcik TChr

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Płyta - Wojna totalna 300x400

Abp Viganò ponownie oskarża ws. abp. McCarricka

2018-10-19 17:33

st (KAI) / Watykan

List prefekta Kongregacji ds. Biskupów, kard. Marca Ouelleta uznaje istotne stwierdzenia jakie poczyniłem i czynię oraz kwestionuje stwierdzenia, jakich nie poczyniłem i nie czynię – pisze w noszącym datę dzisiejszą liście były nuncjusz w USA, abp Carlo Maria Viganò.

Bożena Sztajner/Niedziela

Abp Viganò przytacza po raz kolejny poszczególne tezy swojego noszącego datę 22 sierpnia b.r. „Świadectwa”, a następnie ustosunkowuje się do listu prefekta Kongregacji ds. Biskupów, kard. Marca Ouelleta z 7 sierpnia b.r. Swoje uwagi kończy stwierdzeniem, że „kard. Ouellet uznaje istotne stwierdzenia jakie poczyniłem i czynię oraz kwestionuje stwierdzenia, jakich nie poczyniłem i nie czynię”. Ocenia, że jedyny punkt polemiczny to twierdzenie kard. Ouelleta, jakoby nie było wystarczających dowodów domniemanej winy abp McCarricka. Abp Viganò wskazuje na szereg dokumentów znajdujących się w archiwach zarówno Kongregacji ds. Biskupów jak i w Sekretariacie Stanu. Podtrzymuje, że 23 czerwca 2013 roku papież Franciszek sam pytał go o to, jaka jest sytuacja ówczesnego kard. McCarricka.

Były nuncjusz w USA, a wcześniej delegat ds. nuncjatur w Sekretariacie Stanu i sekretarz Gubernatoratu Państwa Watykańskiego wskazuje, że w skierowanych przeciw niemu publicznych oskarżeniach pominięto dramat ofiar a także rolę homoseksualizmu w demoralizacji kapłanów i biskupów. W odniesieniu do tej ostatniej plagi stwierdza: „Ogromną hipokryzją jest ubolewanie z powodu nadużyć, zachęcanie, by płakać wraz z ofiarami, i odmawianie potępienia głównej przyczyny tylu seksualnych nadużyć: homoseksualizmu. Hipokryzją jest odmawianie przyznania, że ta plaga wynika z poważnego kryzysu w życiu duchowym kleru i nie uciekania się do środków zaradczych” – twierdzi abp Viganò.

Podkreśla, że przyczyn nadużyć duchowieństwa nie można ograniczać do klerykalizmu. Ubolewa, że walka z tą demoralizacją nie znajduje poparcia i solidarności nawet w najwyższych sferach Kościoła. Zapewnia jednocześnie o swej żarliwej modlitwie w intencji Ojca Świętego. Wzywa też biskupów i kapłanów do odważnego świadectwa prawdzie.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem