Reklama

Słowo Pasterza

Świętując 100. rocznicę niepodległości Polski

2018-04-25 11:32

Bp Ignacy Dec
Edycja świdnicka 17/2018, str. V

BOŻENA SZTAJNER

Wyciągnijmy kilka wniosków ze zmartwychwstania Chrystusa i zmartwychwstania Polski dla naszego życia osobistego i narodowego.

Wezwanie do poszukiwania, głoszenia, bronienia i domagania się prawdy

Ludzie zranieni grzechem pierworodnym zawsze mieli i mają tendencję do kłamania, czasem do życia w zakłamaniu. Na naszej ziemi pojawił się Ktoś, kto nigdy nie kłamał i kto wystąpił przeciw kłamaniu. Tym kimś jest Jezus Chrystus. Za to, że mówił prawdę, został zabity przez tych, którzy kłamali i żyli w zakłamaniu. Gdyby Jezus nie zmartwychwstał, prawda by umarła, przegrałaby z kłamstwem. Jezus wstał jednak z grobu i potwierdził, że wszystko, co powiedział ludziom, jest prawdą. Ta prawda ma na imię Ewangelia. Powinniśmy z naszego życia osobistego, społecznego i narodowego usuwać kłamstwo, które zawsze pochodzi od diabła. Wychowujmy w prawdzie młode pokolenie. Kłamstwo zwykle prowadzi do kradzieży, do korupcji, do hipokryzji. Że tak jest, pokazują to dzisiaj nie tylko komisje śledcze, ale codzienne życie publiczne. Jezus umarł za nasze kłamstwa, ale zmartwychwstał, abyśmy przestali kłamać. Kłamstwo bywa zwykle sowicie opłacane. Żołnierze jerozolimscy otrzymali pieniądze, aby kłamać, że Chrystus nie zmartwychwstał, że Jego uczniowie przyszli w nocy i wykradli Go, gdy oni spali. Ongiś komuniści, a dzisiaj różnej maści liberałowie i lewacy, ateiści i milionerzy wydają grube miliony, by była na świecie zwalczana prawda religijna, zwłaszcza chrześcijańska, katolicka, by zniszczyć Kościół Chrystusowy. Podobnie panie, które były w „czarny” piątek w Warszawie na proteście przeciwko Episkopatowi za kolejną petycję, by parlament podjął procedowanie projektu ustawy „Zatrzymaj aborcję”. To jest nic innego jak przedłużenie wołania tłumu z dziedzińca Piłata: „Ukrzyżuj Go!”.

Reklama

Wezwanie do zawierzenia Bogu

Często bardzo niepokoimy się, gdy widzimy agresywną, antykościelną propagandę. Wielu woła: „O jej, co to będzie?”; „Co zrobimy?”; „Taki skandal?”. Spokojnie! Zmartwychwstały Pan nie zostawi nas. Prawda i łaska mieszkają nadal w Kościele, mimo atakowania go przez wrogów i mimo grzechów chrześcijan i moralnych potknięć księży. Owszem, bywają sytuacje, w których wydaje się nam, że Jezus nas opuścił. Są to tylko chwile próby, ale nadzieja nigdy nie umiera. Wielkanoc głosi, że Bóg jest większy i do Niego należy zawsze ostatnie słowo. Odważnie idźmy w przyszłość ze słowami na ustach: „Jezu, ufam Tobie!”.

Wezwanie do pokory i miłości, do bezinteresownej służby

Apostoł Paweł mówił do nas: „Jeśliście razem z Chrystusem powstali z martwych, szukajcie tego, co w górze, gdzie przebywa Chrystus, zasiadając po prawicy Boga. Dążcie do tego, co w górze, nie do tego, co na ziemi” (Kol 3,1-2). Jeśli przeszliśmy ze śmierci, spowodowanej grzechami, do życia w przyjaźni z Bogiem, trwajmy przy Chrystusie Zmartwychwstałym i prośmy Go, by nam zsyłał z nieba światło i moc Ducha Świętego, abyśmy nie zeszli z drogi wiary, prawdy, nadziei i miłości.

Tagi:
Polska Polska niepodległość 100‑lecie niepodległości

Kard. Parolin w Warszawie: chrześcijaństwo nie jest systemem intelektualnym

2019-03-13 19:02

mip (KAI) / Warszawa

Chrześcijaństwo nie jest systemem intelektualnym, lecz jest spotkaniem, wydarzeniem, historią miłości, zbawienia - powiedział kard. Pietro Parolin. Sekretarz Stanu Stolicy Apostolskiej wygłosił homilię w warszawskiej Świątyni Opatrzności Bożej z okazji 6. rocznicy wyboru papieża Franciszka na Stolicę Piotrową.

episkopat.pl

Publikujemy tekst homilii kard. Pietro Parolina:

Czcigodni i drodzy Koncelebransi,

Panie Prezydencie Rzeczpospolitej Polskiej i szanowne Władze,

Panowie Ambasadorowie,

Drodzy bracia i siostry w Chrystusie,

W Psalmie responsoryjnym wyraziliśmy naszą ufność w Bogu, całkowicie oddając się w Jego ręce. Prosiliśmy z wiarą, aby Pan pozwolił nam, nawet na trudnych ścieżkach naszych czasów, zawsze kroczyć Jego drogami jak posłuszna trzoda, a On przyjmie nas w swoim domu i przy swoim stole!

Przede wszystkim chcemy wspólnie dziękować Panu za szóstą rocznicę wyboru Ojca Świętego Franciszka, łącząc się z Nim, z miłością synów, i z jego współpracownikami w Kurii Rzymskiej, którzy uczestniczą w rekolekcjach na początku Wielkiego Postu. Dobrze wiemy, że nasze dziękczynienie jest niewielkie w obliczu wielkiego dobra otrzymanego jako poszczególni wierni i jako Kościół: dlatego włączamy się w wielkie dziękczynienie Jezusa wobec Ojca, jakim jest Eucharystia.

W Papieżu Franciszku Pan dał nam pokornego i jednocześnie mocnego przewodnika. Do niego możemy odnieść cechy Pasterza, które pojawiają się w Psalmie responsoryjnym. On w istocie nieustannie prowadzi powierzoną mu trzodę, dzieląc z nią życie, czas posuchy, jałowości, ale i krzepiących oaz, trudy drogi jak i umacniające postoje, a jednocześnie staje na przodzie, aby wyznaczyć bezpieczną drogę, drogę nadziei.

W tym szczególnym okresie historycznym, Kościołem wstrząsa wiele gwałtownych burz od wewnątrz i od zewnątrz: znamy je dobrze tak jak znamy ich negatywne skutki, jakie mają na wiernych i na społeczeństwo. Jednakże, według wymownych słów św. Augustyna, Kościół, choć wzburzany i wstrząsany wydarzeniami historii, „nie zawala się, ponieważ opiera się na skale, od której Piotr wywodzi swoje imię. To nie skała bierze swoją nazwę od Piotra, ale to Piotr bierze swoje imię od skały; tak samo słowo Chrystus nie pochodzi od chrześcijanina, ile słowo chrześcijanin pochodzi od Chrystusa. [...] Skałą jest Chrystus, na fundamencie którego także Piotr został wzniesiony” (In Joh 124, 5: PL 35, 1972).

Słowami wielkiego biskupa z Hippony weszliśmy już w dzisiejszą Ewangelię, która przytacza wyznanie Piotra w okolicach Cezarei Filipowej. Jezus zapytał swoich uczniów: „Za kogo ludzie uważają Syna Człowieczego?”. On dobrze wiedział, co ludzie o Nim mówili; jeśli zadawał to pytanie, to miało ono przygotować drugie: „A wy za kogo Mnie uważacie?”

To ostatnie pytanie jest zadawane każdemu uczniowi Jezusa: „Kim jestem dla ciebie?”. „Za kogo Mnie uważasz?”. Nasze odpowiedzi podążają rożnymi drogami i czasami, zawsze są osobiste, ale wszystkie muszą się utożsamiać i łączyć w odpowiedzi Piotra: „Ty jesteś Mesjasz, Syn Boga żywego”.

Mistrz zwraca się do nas bezpośrednio, wyciąga nas z tłumu, sprawia, że czujemy się jako osoby ze swoją wyjątkowością i niepowtarzalnością; zwraca się do nas w głębi naszego serca, gdzie są złożone prawdziwe pragnienia, i kieruje nas ku miejscu, ku owemu „Ty” gdzie te pragnienia mogą zostać spełnione.

„Ty jesteś Mesjasz, Syn Boga żywego”: oto miejsce, oto „Ty” tego spełnienia!

Piotr dostrzega, nawet jeśli nie w pełni rozumie tego znaczenie, osobliwość, wyjątkowość, nowość Jezusa. On jest Mesjaszem, On jest Tym, któremu możemy naprawdę powiedzieć: „Nigdy nie spotkaliśmy takiego człowieka”; nie tylko nauczyciela, założyciela religii, ale „Mesjasza”, Zbawiciela,

jedynego, który może zbawić człowieka, może dać mu szansę na zrealizowanie wielkiego pragnienia życia i szczęścia, które nosi w sercu.

Kiedy tak się dzieje, tajemnica spowijająca człowieka staje się żywą obecnością, w której można się zakochać; wiara jaśnieje całym swoim znaczeniem i pięknem.

Jak może się to stać? Jak możemy spotkać Jezusa Chrystusa, tak aby to spotkanie stało się decydującym, zbawczym wydarzeniem całego naszego życia? Potrzebujemy obecności kogoś, kto jest świadkiem, ponieważ ze swej strony doświadczył tej żywej obecności. Potrzebujemy sieci relacji, potrzebujemy Kościoła.

To jest człowieczeństwo wiary. Chrześcijaństwo nie jest systemem intelektualnym, jest spotkaniem, wydarzeniem, historią miłości, zbawienia.

„A wy za kogo Mnie uważacie?”, pyta Jezus. „Wy”. „Ty” znajduje się wewnątrz „wy”, wewnątrz „my”, uosobionych przez Piotra, który przypomina o jedności, komunii Kościoła pod przewodnictwem Papieża.

Dzisiaj ten Kościół, piękna i wierna oblubienica Chrystusa Oblubieńca, który nieustannie daje się jej cały, uważa troskę o głoszenie i ochronę godności i niezbywalnych praw każdej osoby, a także promowanie dobra poszczególnych osób i wspólnoty narodów, w celu dojścia do realizacji wielkich nadziei ludzkości, pokoju między narodami oraz wewnętrznego spokoju i postępu każdego kraju (por. SOE Przedmowa), za ważną część swojej misji. Należy pamiętać o tym aspekcie podczas obchodów 100. rocznicy przywrócenia stosunków dyplomatycznych między Stolicą Apostolską a Rzeczpospolitą Polską.

Autentyczny sens stosunków dyplomatycznych znajdujemy w słowach, które święty Jan Paweł II skierował się do nowego Ambasadora Rzeczpospolitej Polskiej nominowanego po wznowieniu relacji w lipcu 1989 r. Oczywiście między 1919 r. i 1989 r. sytuacja uległa głębokim zmianom, uwzględniając również długi okres, w którym Kościół stanął w obliczu ideologii materializmu dialektycznego, wspierany siłą państwa totalitarnego, które uważało każdą religię za czynnik wyobcowujący ludzi. Stosunki dyplomatyczne mają jednak zawsze na celu rozpoczęcie i promowanie tej zdrowej współpracy, która wypływa z zaufania, dobrej woli i wzajemnego poszanowanie praw każdej ze Stron. I znajdują swoje miejsce spotkań w człowieku, w jego godności, w jego wymiarze egzystencjalnym i transcendentnym, w jego niezbywalnych prawach: są w służbie człowiekowi i w nich spotykają się Kościół i wspólnota polityczna!

Konkretny wkład Kościoła w tę zdrową współpracę jest umiejscowiony zwłaszcza po stronie wartości, aby pomóc w rozwoju wrażliwości sumienia, poczucia odpowiedzialności indywidualnej i zbiorowej, odnowy rodziny, nowego „etosu” pracy, stosunku do wspólnego dobra, jedności w działalności społecznej i politycznej, przywrócenia człowiekowi poczucia osobistej godności.

Wraz ze stuleciem stosunków dyplomatycznych, upamiętniamy dzisiaj również stulecie Konferencji Episkopatu Polski.

Trudno jest określić dokładną datę rozpoczęcia aktywności Konferencji Episkopatu Polski jako instytucji, ale można powiedzieć, że jest związana z pierwszymi trzema krajowymi zebraniami plenarnymi, które odbyły się w Polsce po odzyskaniu niepodległości.

Konferencje Episkopatów – jak wiemy – narodziły się z potrzeby współpracy między biskupami danego terytorium w celu wspólnego, a co za tym idzie bardziej skutecznego reagowania na wspólne wyzwania duszpasterskie dotyczące życia Kościoła, jego misji ewangelizacyjnej i jego obecności w społeczeństwie. Są one wyrazem potrzeby i piękna tego „przebywania drogi razem”, o którym papież Franciszek przypominał z mocą w przemówieniu poświęconym 50. rocznicy ustanowienia Synodu Biskupów w 2015 r.

I wydaje mi się, że właśnie to przesłanie płynie z tego stulecia, jak powiedział przy tej okazji Ojciec Święty: „Powinniśmy dalej iść tą drogą. Świat, w którym żyjemy, a jesteśmy powołani, by go kochać i mu służyć, również przy jego sprzecznościach, wymaga od Kościoła wzmożenia współdziałania we wszystkich zakresach jego misji. Właśnie droga synodalności jest drogą, której Bóg oczekuje od Kościoła trzeciego tysiąclecia”.

Na zakończenie Wielkiego Jubileuszu Roku 2000, św. Jan Paweł II stwierdził, że wielkim wyzwaniem stojącym przed nami w trzecim tysiącleciu jest uczynienie Kościoła „domem i szkołą komunii”. Tylko odpowiadając na to wyzwanie w odpowiedni sposób możemy być wierni Bożemu zamysłowi i wychodzić naprzeciw głębokim oczekiwaniom świata (por. NMI 43).

Jubileusz stulecia Konferencji Episkopatu jest mocnym zaproszeniem do wzrastania w „duchowości komunii” i do zdecydowanego pójścia drogą synodalności, która wyraża, moim zdaniem, przede wszystkim aspekt dynamiczny (tj. wspólne kroczenie drogą) komunii (czyli bycia razem).

Przestrzenie komunii i synodalności powinny być pielęgnowane i rozszerzane dzień po dniu w strukturach życia Kościoła. Na wszystkich poziomach. Między Papieżem a Biskupami. Tutaj obecna jest także funkcja Przedstawicielstw Papieskich, aby powrócić do upamiętnienia 100. rocznicy stosunków dyplomatycznych między Stolicą Apostolską a Polską, ponieważ „podstawowym i szczególnym celem misji Papieskiego Przedstawiciela jest budowanie coraz bliższych i bardziej aktywnych więzi, które łączą Stolicę Apostolską i Kościoły lokalne” (SOE IV, 1).

Następnie komunia i synodalność muszą być widoczne w relacjach biskupów między nimi, między biskupami, prezbiterami i diakonami, między pasterzami a całym Ludem Bożym, między duchownymi a zakonnikami, między stowarzyszeniami a ruchami kościelnymi.

Niech te rocznice, które świętujemy z radością i dziękczynieniem, coraz mocniej stawiają Kościół w Polsce na drogach komunii i synodalności.

Popłyną z tego obfite i pozytywne rezultaty również dla społeczeństwa i całego świata: Kościół „domem i szkołą komunii”, który „przebywa drogę razem”, będzie mógł pomóc społeczeństwu obywatelskiemu w budowaniu sprawiedliwości i braterstwa, czynić świat piękniejszym i godnym człowieka dla pokoleń, które przyjdą po nas (por. Franciszek, Przemówienie z okazji 50. rocznicy ustanowienia Synodu Biskupów, 17 października 2015 r.). W rzeczywistości, Kościół „jest przecież potężnym zalążkiem jedności, nadziei i zbawienia dla całego rodzaju ludzkiego” (KK 9).

Najświętszej Maryi Pannie pragniemy raz jeszcze zawierzyć całą Polskę, tak jak uczynił to św. Jan Paweł II w Sanktuarium na Jasnej Górze 17 czerwca 1999 r.: „Proszę Cię, Pani Jasnogórska, Matko i Królowo Polski, abyś cały mój naród ogarnęła Twoim macierzyńskim sercem; (…) niech jeszcze mocniej przylgnie do Twojego Syna Jezusa Chrystusa i do Jego Kościoła zbudowanego na fundamencie apostołów. Amen”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Protest przeciwko polityce LGBT i adopcji dzieci

2019-03-16 17:50

Artur Stelmasiak

Warszawskie rodziny uczczą pierwszą miesięcznicę Karty LGBT+, którą podpisał prezydent Rafał Trzaskowski. Z tej okazji organizacje prorodzinne organizują protest przed warszawskim ratuszem w poniedziałek 18 marca.

facebook.com

Karta LGBT+ jest krytykowana praktycznie przez wszystkie środowiska konserwatywne, edukacyjne i prorodzinne. Bardzo negatywną opinię wystawili warszawscy biskupi, a ostatnio także Konferencja Episkopatu Polski. Jednoznacznie dowiedziono, że zapisane w Karcie LGBT treści i postulaty są niebezpieczne dla dzieci uczących się w warszawskich szkołach, a także ingerują prawo rodziny do wychowywania dzieci. - Popieramy działania zmierzające ku temu, aby to rodzice mieli decydujący wpływ na kształtowanie swoich dzieci.(...) Dziękujemy rodzicom i wszystkim wiernym za podjęte działania w celu obrony wartości chrześcijańskich - napisał kard. Kazimierz Nycz i bp Romuald Kamiński we wspólnym komunikacie skierowanym mieszkańców obydwu warszawskich diecezji.

Protest rodziców i organizacji nabrał dodatkowego znaczenia w kontekście słów wiceprezydenta Warszawy Pawła Rabieja. W piątkowym wywiadzie dla Dziennika Gazeta Prawna nie tylko poprał on mocno krytykowane standardy edukacji seksualnej WHO, ale także opowiedział się za tzw. "małżeństwami homoseksualnymi" i adopcją dzieci przez homoseksualistów. - Wiceprezydent Warszawy jednoznacznie zdradził strategię swoje polityki i cel środowisk LGBT. Najpierw Karta LGBT, następnie związki jednopłciowe, a później także adopcja dzieci. Musimy sobie uświadomić, że żyjemy w czasach stopniowej rewolucji, która jest zagrożeniem dla naszych dzieci i naszych rodzin - mówi "Niedzieli" Edyta Ziętara z Centrum Życia i Rodziny.

Centrum organizuje prorodzinny protest przed warszawskim ratuszem przy pl. Bankowym w poniedziałek 18 marca o godz. 16. - Zapraszamy wszystkich ludzi, którym na sercu leży dobro dzieci i rodzin, a także przyszłość Polski w jakiej będą żyły nasze dzieci - mówi Edyta Ziętara.

Przypomnijmy, że jednym z punktów Karty LGBT+ podpisanej przez prezydenta stolicy Rafała Trzaskowskiego jest edukacja seksualna w szkołach, wg. standardów Światowej Organizacji Zdrowia (WHO). Standardy WHO zakładają, że dzieci do 4-tego roku życia powinny być poinformowane o „radości i przyjemności z dotykania własnego ciała, masturbacji w okresie wczesnego dzieciństwa”, 4-6 latki uczone o „różnych koncepcjach rodziny i szacunku do różnych norm związanych z seksualnością”, 6-9-latki informowane o antykoncepcji czy pojęciu „akceptowalne współżycie/seks (za zgodą obu stron)” a przed 12 rokiem życia dzieci powinny zdobyć wiedzę o „skutecznym stosowaniu prezerwatyw czy braniu odpowiedzialności za bezpieczne i przyjemne doświadczenia seksualne”.

Ponadto Deklaracja LGBT+ zakłada wprowadzenie w życie programu „Latarnik”, zakładającego zatrudnienie w każdej szkole, do kadry pedagogicznej, przynajmniej jednej osoby działającej na rzecz wspierania środowisk LGBT, objęcie oficjalnym patronatem Parady Równości w Warszawie czy dofinansowanie organizacji kulturalnych czy sportowych sprofilowanych pod kątem środowisk homoseksualnych. - Podpisanie Karty LGBT to był czarny dzień dla Polski, bo po raz pierwszy określona grupa nacisku zdobyła kontrolę nad władzą publiczną. Okazało się, że suwerenem nie jest naród i warszawskie rodziny, ale konkretna organizacja LGBT. To oni przygotowali program, który wyznacza kierunki działania urzędu miasta. Dlatego zapraszam wszystkich na nasz poniedziałkowy protest, by było nas tego dnia jak najwięcej - mówi Kazimierz Przeszowski, wiceprezes Centrum Życia i Rodziny.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Abp Jędraszewski: Krzyż to nie drzewo hańby - to drzewo życia

2019-03-19 07:22

- Krzyż przedstawiony jako drzewo życia - nie hańby, nie potępienia, nie martwych belek niosących śmierć. Drzewo życia. Bo właśnie umierając na krzyżu, Chrystus dał tym wszystkim, którzy w Niego – Zbawiciela i Odkupiciela – uwierzyli, dał życie - mówił abp Marek Jędraszewski w kościele stacyjnym - Bazylice św. Michała Archanioła i św. Stanisława Biskupa Męczennika w Krakowie na Skałce.

Joanna Adamik/Archidiecezja Krakowska

Przeor klasztoru na Skałce o. Grzegorz Prus OSPPE wyjaśnił, że tradycja liturgicznego wędrowania papieża po kościołach stacyjnych w Rzymie trwała do początków XIV wieku, a po przerwie przywrócono ją w wieku XX. Wytłumaczył, że duchowość liturgii stacyjnej koncentruje się wokół elementu pokutnego i ukazuje miasto jako przestrzeń świętą, a przybycie biskupa do poszczególnych świątyń umacnia jedność Kościoła.

Przeor przywitał metropolitę krakowskiego i podkreślił duchowe połączenie z Bazyliką św. Klemensa w Rzymie, która w tym czasie jest świątynią stacyjną.

W homilii abp Marek Jędraszewski, odnosząc się do słów Ewangelii, zaznaczył, że mówi ona o miłosierdziu, które jako ludzie mamy sobie okazywać, by móc dostąpić go od Boga. Ewangelia ta zawiera dwa wezwania o charakterze negatywnym: nie sądźcie i nie potępiajcie oraz dwa o charakterze pozytywnym: dawajcie i odpuszczajcie.

– Oto pełna prawda o Bożym miłosierdziu, które domaga się także abyśmy i my byli miłosierni na wzór Ojca. Ta prawda znajduje swoje najbardziej głębokie urzeczywistnienie i swój wyraz w Krzyżu Pana naszego Jezusa Chrystusa.

Metropolita przypomniał, że równoległym kościołem stacyjnym w Rzymie jest Bazylika św. Klemensa papieża. To dom, w którym według tradycji mieszkał św. Klemens – czwarty z papieży. Św. Klemens zginął podczas prześladowań Domicjana pod koniec I wieku. Arcybiskup wyjaśnił, że w tej bazylice w niezwykły sposób przemawia mozaika krzyża umieszczona w apsydzie górnej bazyliki.

– Krzyż przedstawiony jako drzewo życia – nie hańby, nie potępienia, nie martwych belek niosących śmierć. Drzewo życia. Bo właśnie umierając na krzyżu, Chrystus dał tym wszystkim, którzy w Niego – Zbawiciela i Odkupiciela – uwierzyli, dał życie. I stąd te cudowne żywe gałązki, które odchodzą od filaru samego krzyża.

Arcybiskup tłumaczył, że wokół tego krzyża znajduje się 12 gołębi, które symbolizują 12 Apostołów. Widnieją tam także dwie postaci: Matki Najświętszej i św. Jana oraz zwierzęta zbliżające się do wody tryskającej z krzyża, która symbolizuje wody chrztu świętego. Metropolita wyjaśnił, że poniżej znajduje się bazylika dolna, a pod nią miejsce, gdzie mieszkał św. Klemens.

– Znajdujemy tam szczególny architektoniczny zapis wczesnego zmagania dwóch światów. Z jednej strony są tam fragmenty Mitreum – świątyni pogańskiej (…) a obok tego pozostałości domu, który zapewne służył jako schronienie, ale także jako pierwszy kościół dla grupki chrześcijan skupionych wokół św. Klemensa.

Następnie arcybiskup wspomniał wielkie prześladowania pierwszych chrześcijan, spalenie Rzymu przez Nerona czy pokazowe pozbawianie życia chrześcijan w Koloseum.

– Ileż trzeba było mieć wtedy wiary, że krzyż ostatecznie zwycięży, ile trzeba było męczeńskiej krwi chrześcijan, by mogły się rodzić nowe pokolenia, składające się na wielką wspaniałą historię Kościoła, Kościoła, który właśnie dzięki męczeńskiej krwi chrześcijan stawał się ciągle silny, młody na wzór Chrystusa. Wielka historia zwycięskiego krzyża, wielka historia prawdy, która z tego krzyża nieustannie płynie z pokolenia na pokolenie wszędzie tam, gdzie dociera Ewangelia. Prawda o miłosierdziu, o tym że ponad wstyd, upadek i upokorzenie jest gest miłości miłosiernej, dzięki której Bóg Ojciec w swoim Synu, mocą Ducha Świętego przygarnia nas do siebie i czyni nas na nowo swoimi dziećmi.

Na zakończenie homilii metropolita krakowski podkreślił, że dzisiejsze rozważanie krzyża jako drzewa życia, w kościele na Skałce łączy się ze wspomnieniem męczeńskiej śmierci św. Stanisława i wielu innych braci i sióstr, którzy za św. Andrzejem powtarzali: „Witaj krzyżu moja jedyna nadziejo”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem