Reklama

Duszpastersko-patriotyczny wymiar kanonizacji Andrzeja Boboli

2018-05-02 09:46

O. dr Bernard Gonska SJ
Edycja szczecińsko-kamieńska 18/2018, str. I

Archiwum prywatne
Okadzenie relikwii św. Andrzeja Boboli w parafii św. Andrzeja Boboli w Szczecinie

Z okazji przypadającej 17 kwietnia 80. rocznicy kanonizacji św. Andrzeja Boboli i sprowadzenia jego relikwii z Rzymu do Polski w Szczecinie zostało zorganizowane sympozjum naukowe

Jego organizatorami byli: Wydział Teologiczny Uniwersytetu Szczecińskiego, Oddział Zachodniopomorski Stowarzyszenia Krzewienia Kultu Św. Andrzeja Boboli i Parafia pw. św. Andrzeja Boboli w Szczecinie, a partnerem sympozjum był Papieski Wydział Teologiczny Collegium Bobolanum w Warszawie.

Prowadzący sympozjum o. dr Bernard Gonska SJ, asystent kościelny Oddziału Zachodniopomorskiego Stowarzyszenia Krzewienia Kultu św. Andrzeja Boboli, po powitaniu zaproszonych gości, prelegentów i uczestników sympozjum, zwrócił się do abp. Andrzeja Dzięgi, metropolity szczecińsko-kamieńskiego, który objął to wydarzenie honorowym patronatem, z prośbą o otwarcie sympozjum. Ksiądz Arcybiskup odniósł się do pierwszej homilii Jana Pawła II na polskiej ziemi w 1979 r., w której nawiązał do dziejów polskiej ziemi, wypowiadając ważkie słowa: „Nie sposób zrozumieć dziejów Polski bez Chrystusa”. – W tych dziejach duchowych Ojczyzny – kontynuował Ksiądz Arcybiskup – swoje miejsce ma każdy ze świętych. Św. Andrzej Bobola należy do najbardziej wyjątkowych świętych. Przegląd dzisiejszego sympozjum pozwoli spojrzeć na niego nie jako na jednego ze świętych Kościoła, ale na świętego, który świadomie wszedł w polskie dzieje, aby je współtworzyć. Św. Andrzej Bobola potwierdził to nie tyle zwyczajnym, ale niezwyczajnym życiem i dziełami.

Na koniec otwarcia sympozjum Ksiądz Arcybiskup podkreślił patronat św. Andrzeja Boboli nad Polską oraz że on patrzy na Ojczyznę, patrzy na nas, współtworząc jej współczesne dzieje.

Reklama

List Prezydenta RP

Następnie pani minister Halina Szymańska, szefowa Kancelarii Prezydenta RP, odczytała list okolicznościowy, który do organizatorów i uczestników sympozjum skierował prezydent Andrzej Duda. Prezydent podkreślił w nim, m.in., że „Święty Andrzej Bobola, jeden z patronów Polski, to postać, której życie może być symbolem złożonych losów naszej Ojczyzny. Głębokie oddanie wartościom Ewangelii, patriotyzm, poświęcenie w służbie bliźniemu stanowią duchową, moralną oraz obywatelską inspirację również dla nas, w nowej rzeczywistości XXI wieku”.

W imieniu Rektora Uniwersytetu Szczecińskiego głos zabrał prof. dr hab. Marek Górski, prorektor ds. Nauki i Współpracy Międzynarodowej, wyrażając wyrazy wdzięczności organizatorom sympozjum za inicjatywę zorganizowania tak ważnego wydarzenia na Wydziale Teologicznym US, życząc inspiracji intelektualnych i duchowych wynikających ze spotkania, wymiany myśli i poglądów oraz owocnego przeżycia obchodów 80. rocznicy kanonizacji św. Andrzeja Boboli.

Następnie w imieniu o. dr. Tomasza Ortmanna SJ, prowincjała Prowincji Wielkopolsko-Mazowieckiej Towarzystwa w Polsce, głos zabrał o. socjusz mgr Leszek Mądrzyk SJ, który nawiązał do jednego z wymownych przejawów pamięci o św. Andrzeju Boboli, jakim są prośby napływające do kustosza Narodowego Sanktuarium Patrona Polski w Warszawie o przekazanie relikwii do kościołów czy kaplic. Tylko w 2017 r. wpłynęło ponad 30 takich próśb z Polski, ale również z Niemiec, Austrii, Ukrainy i Szwajcarii. Natomiast w obecnym roku do tej pory wpłynęło już 12 takich próśb nie tylko z Polski, ale również z Chorwacji, Rosji, Ukrainy, Kanady i Stanów Zjednoczonych.

Sympozjum

Po oficjalnej części otwarcia sympozjum kolejno wygłaszali referaty zaproszeni prelegenci. Pierwszym był ks. dr hab. prof. US Grzegorz Wejman, który w swoim wystąpieniu skupił się na „Sytuacji religijno-społeczno-politycznej XVII wieku w czasie życia i działalności św. Andrzeja Boboli”. Prelegent przedstawił zawiłe i trudne czasy Rzeczypospolitej, w której przyszło żyć i działać św. Andrzejowi Boboli. Bardzo wnikliwie ukazał sytuację polityczną Rzeczypospolitej, w której toczyły się wojny na różnych frontach. Wojny zewnętrzne z Turcją, Rosją, Szwecją i wewnętrzne z Kozakami, których punktem kulminacyjnym był potop szwedzki. Wybuch powstania kozackiego w 1648 r. doprowadził do ciężkich i nieprzerwanych wojen trwających aż do 1667 r., podczas których doszło do konfliktu i wojny prawosławnych z katolikami. Kozacy byli przekonani, że to oni są jedynymi obrońcami prawosławia przeciw Unii Brzeskiej. I to z ich rąk – Kozaków – śmierć poniosło wielu katolików, w tym m.in. św. Andrzej Bobola.

Kolejnym prelegentem był o. dr Bernard Gonska SJ, który wygłosił referat pt. „Od beatyfikacji do kanonizacji św. Andrzeja Boboli”. W swoim wystąpieniu prelegent ukazał, jak rozwijał się kult męczennika z Janowa Poleskiego, który doprowadził rozpoczęcia przez władze kościelne procesu beatyfikacyjnego i kanonizacyjnego.

Następnie został wyświetlony archiwalny reportaż filmowy z czerwca 1938 r., który ukazał tryumfalny powrót trumny z ciałem św. Andrzeja Boboli z Rzymu do Polski. Patron Polski był witany w wielu miastach Polski przez tysiączne tłumy wiernych. 20 czerwca 1938 r. srebrno-kryształowa trumna z ciałem męczennika została umieszczona w kaplicy Domu Pisarzy na warszawskim Mokotowie przy ul. Rakowieckiej 61. Reportaż był wprowadzeniem w kolejny referat pt. „Kanonizacja św. Andrzeja Boboli i sprowadzenie jego relikwii z Rzymu do Polski w prasie katolickiej z 1938 r.”, który wygłosiła mgr Renata Panfil-Tesarek, prezes Oddziału Zachodniopomorskiego Stowarzyszenia Krzewienia Kultu św. Andrzeja Boboli.

Kolejny referat wygłosił o. dr Aleksander Jacyniak SJ, wykładowca na PWT Collegium Bobolanum w Warszawie oraz kustosz sanktuarium maryjnego w Świętej Lipce. Tematem prelekcji była „Strachocina, jako nowe miejsce oddziaływania św. Andrzeja Boboli”. Prelegent w bardzo wnikliwy sposób, bazując na relacjach świadków, ukazał historię pojawiania się „tajemniczej postaci” na starej plebanii w Strachocinie już w latach 50. XX wieku. Gdy proboszczem parafii został w 1971 r. ks. Ryszard Mucha, na plebanii zaczęły się dziać „dziwne wydarzenia”, w tym pojawiania się jednej „tajemniczej postaci”. Trudności związane z budową nowej plebanii oraz powyższe dziwne wydarzenia, doprowadziły do upadku na zdrowiu proboszcza, który udał się na leczenie do kliniki w Krakowie. Jego następcą 7 września 1983 r. został ks. Józef Niźnik, który już w czwartym dniu swego pobytu w Strachocinie doświadczył w nocy po raz pierwszy zjawienia się „tajemniczej postaci”. Tą informacją podzielił się rankiem następnego dnia z siostrą zakonną posługującą w kościele, od której dowiedział się, że to wydarzenie nie jest dla niej nowością, gdyż podobne doświadczenia miał jego poprzednik, ks. Ryszard Mucha. Informację tę potwierdził ks. Mucha, gdy ks. Józef Niźnik odwiedził go w klinice. Ks. Józef, mieszkając już w nowej plebanii, słyszał wielokrotnie odgłosy ze starej plebanii, w której już nikt nie mieszkał. Od pamiętnej nocy 7 września 1983 r. ks. Niźnik wielokrotnie słyszał pukanie do swojego pokoju lub widział „tajemniczą postać”, ubraną w strój zakonny, dokładnie o godz. 2.10 w nocy. Miało to miejsce kilkadziesiąt razy. Przełomowym momentem była noc z 16/17 maja 1987 r., gdy owa „tajemnicza postać” pojawiła się po raz kolejny. Wówczas – mimo lęku – ks. Niźnik zadał tej postaci pytanie: „Kim jesteś i czego chcesz?”. W odpowiedzi usłyszał: „Jestem św. Andrzej Bobola. Zacznijcie mnie czcić w Strachocinie”. Ksiądz Proboszcz udał się do bp. Ignacego Tokarczuka i zdał mu dokładną relację z tego, co się dzieje na plebanii w Strachocinie oraz o ostatnim spotkaniu ze św. Andrzejem Bobolą. Biskup Ordynariusz odesłał go do jezuitów do Warszawy, a dokładnie do o. Mirosława Paciuszkiewicza SJ, ówczesnego proboszcza parafii św. Andrzeja Boboli, w której znajduje się trumna z ciałem męczennika. W rozmowie obaj księża proboszczowie uznali, że są to prawdziwe zjawienia się św. Andrzeja Boboli i że należy spełnić jego prośbę. Ustalono, że 16 maja 1988 r., zostaną przekazane do Strachociny relikwie św. Andrzeja Boboli. Po uroczystym przekazaniu relikwii w Sanktuarium św. Andrzeja Boboli w Warszawie i wprowadzeniu ich w Strachocinie rozpoczął się bardzo intensywny kult męczennika w tej miejscowości. Skutkował on wybudowaniem na wzgórzu, gdzie znajdował się prawdopodobnie dom rodzinny św. Andrzeja Boboli, kaplicy, tzw. Bobolówki, oraz ustanowieniem kościoła parafialnego sanktuarium św. Andrzeja Boboli.

Po referacie o. dr. Aleksandra Jacyniaka SJ abp Andrzej Dzięga przewodniczył modlitwie południowej „Regina caeli laetare”, po której nastąpiła przerwa na kawę.

Sympozjum – część II

Po przerwie drugą część sympozjum rozpoczął bp prof. zw. dr hab. Henryk Wejman, który wygłosił referat pt. „Aktualność duchowości św. Andrzeja Boboli w kontekście encykliki Piusa XII «Invictae athletae Christi»”. Encyklikę tę napisał papież Pius XII w 1957 r. z okazji 300. rocznicy męczeńskiej śmierci św. Andrzeja Boboli. Ksiądz Biskup podkreślił w swoim wystąpieniu o duchowości św. Andrzeja Boboli i jej aktualności dla współczesnych ludzi trzy szczegółowe cechy, do których należą: bezgraniczna jedność kapłańskiego powołania, żarliwość apostolska o zbawienie wiernych i ekumeniczna otwartość. Ważnym rysem jego duchowości dla współczesnych jest uznanie Chrystusa za swojego Pana, ofiarne dawania świadectwa o Chrystusie i zaangażowanie ekumeniczne.

Kolejną prelegentką była red. Elżbieta Polak z Krakowa, która jest autorką wydanej w 2017 r. przez Wydawnictwo WAM książki pt. „Cuda świętego Andrzeja Boboli. Świadectwa, życie i modlitwy”. Tematem referatu były „Cuda św. Andrzeja Boboli i świadectwa jego wstawiennictwa”.

Ostatni referat wygłosił o. dr Aleksander Jacyniak SJ, którego tytuł brzmiał: „Patriotyczny wymiar Patrona Polski”. Prelegent wskazał na siedem wydarzeń, które świadczą o zatroskaniu św. Andrzeja Boboli o jego trosce nad naszą Ojczyzną. 16 kwietnia 1702 r. znalezienie trumny św. Andrzeja po 45 latach od jego męczeńskiej śmierci. Po raz drugi objawił się w 1819 r. o. Alojzemu Korzeniewskiemu, dominikaninowi, któremu św. Andrzej Bobola ukazał z celi zakonnika wizję toczącej się wojny. Po zakończeniu tej wizji św. Andrzej Bobola powiedział, że „gdy ta wojna się zakończy, ja będę jej głównym patronem”. Ta zapowiedź spełniła się po 99 latach. Trzeci raz interweniuje św. Andrzej Bobola w sierpniu 1920 r., gdy pięciomilionowa armia bolszewicka zagrażała nie tylko Polsce, ale i całej Europie Zachodniej, by tam zaszczepić swoje hasła komunistyczne. Polska była wtedy w stanie wystawić maksymalnie 700 tys. żołnierzy, młodzież i studentów, którzy byli zupełnie nieprzygotowani do obrony państwa polskiego. Od 6 do 14 sierpnia biskupi polscy ogłosili nowennę we wszystkich miastach Polski. W samej Warszawie 100 tys. mieszkańców stolicy modliło się o uratowanie Ojczyzny, obnosząc w procesji relikwie – wówczas bł. Andrzeja Boboli i bł. Władysława z Gielniowa, patrona Warszawy, wzywając ich wstawiennictwa u Boga. W nocy z 14/15 sierpnia nastąpiło wydarzenie, które przeszło do historii jako „Cud nas Wisłą”. Wojska polskie odparła armię bolszewicką pod Radzyminem. Czwarte wydarzenie miało miejsce 26 września 1939 r., w przeddzień kapitulacji Warszawy. Bombardowanie stolicy spowodowało m.in. zniszczenie kaplicy Domu Pisarzy na Mokotowie. Zdecydowano o przeniesieniu trumny na Starówkę do kościoła Matki Bożej Łaskawej, gdzie przebywała do wybuchu powstania warszawskiego. Kolejne wydarzenie związane ze św. Andrzejem Bobolą miało miejsce w sierpniu 1944 r., gdy Starówka, w tym kościół Matki Bożej Łaskawej, podczas Powstania Warszawskiego została zrównana z ziemią. Wówczas powstańcy przenieśli trumnę św. Andrzeja Boboli do kościoła św. Jacka przy ul. Freta, gdzie przetrwały do 7 lutego 1945 r. W tym dniu została ona przewieziona na swoje dawne miejsce, do Domu Pisarzy na Mokotowie, gdzie Andrzej Bobola obrał sobie jako stałą ziemską siedzibę. Ostatnim wydarzeniem był dzień 10 kwietnia 2010 r., gdy na uroczystości 70. rocznicy zbrodni katyńskiej udała się delegacja elity polskiej z prezydentem Lechem Kaczyńskim na czele. Wśród delegacji była Teresa Walewska-Przyjałkowska, która miała przy sobie relikwiarzyk z relikwiami św. Andrzeja Boboli. Podczas tragedii smoleńskiej zginęli wszyscy delegaci. Relikwiarz ten został uszkodzony, ale same relikwie świętego pozostały nienaruszone. Podsumowania sympozjum dokonał bp prof. zw. dr hab. Henryk Wejman, który podziękował organizatorom i prelegentom za przygotowanie tego wydarzenia oraz za wygłoszone prelekcje.

Msza św.

Zwieńczeniem upamiętnienia 80. rocznicy kanonizacji św. Andrzeja Boboli była uroczysta Msza św. koncelebrowana przez 15 kapłanów pod przewodnictwem abp. Andrzeja Dzięgę w kościele parafialnym pw. św. Andrzeja Boboli, w którym od 71 lat posługują ojcowie jezuici. Przed błogosławieństwem pasterskim wysłuchaliśmy prawykonania „Pieśni do św. Andrzeja Boboli”, którą specjalnie z okazji 80. rocznicy kanonizacji skomponował ks. prof. Ireneusz Pawlak z KUL-u, do słów ks. Wiesława Hudka. Hymn został wykonany przez Żeński Chór Nauczycielski PRIMO VERE pod dyrekcją ks. dr. Zbigniewa Woźniaka. Na zakończenie uroczystości o. Socjusz Leszek Mądrzyk SJ odmówił „Litanię do św. Andrzeja Boboli”, a następnie wszyscy obecni oddali cześć relikwiom św. Patrona Polski.

Tagi:
Szczecin sympozjum św. Andrzej Bobola

Reklama

Na pielgrzymim szlaku ze świętymi Polakami (2)

2018-12-18 11:05

O. Bernard Gonska SJ
Edycja szczecińsko-kamieńska 51/2018, str. VI

Archiwum prywatne o. Bernarda Gonski SJ
W kościele św. Andrzeja Boboli w Skierkowiźnie

Ze św. Andrzejem Bobolą

W tym roku, 17 kwietnia, obchodziliśmy 80. rocznicę kanonizacji św. Andrzeja Boboli oraz sprowadzenia trumny z jego integralnymi relikwiami z Rzymu do Polski. Podczas organizowania pielgrzymek staramy się zawsze nawiedzać kościoły pod jego wezwaniem. Święty „przywitał” nas już w licheńskim sanktuarium. Po lewej stronie od ołtarza głównego mieści się kaplica wielkich Polaków, w której znajduje się m.in. mozaika św. Andrzeja Boboli. Podczas Mszy św. sprawowanej w bazylice ofiarowaliśmy Matce Bożej, Bolesnej Królowej Narodu Polskiego, nasze osobiste intencje oraz powierzyliśmy opiece naszego patrona dalszą część pielgrzymki.

Kolejnym akcentem andrzejowym było nawiedzenie kościoła po jego wezwaniem w Skierkowiźnie, oddalonej 15 km od Przasnysza. Jest to jedna z najmłodszych drewnianych świątyń, jakie powstały na Mazowszu. Bardzo ciekawa jest historia kościoła parafialnego. W okresie międzywojennym mieszkańcy ok. 20 wiosek uczęszczali na niedzielną Mszę św. do Przasnysza „po trudnej piaszczystej drodze, i powziąłem myśl, by utworzyć w Skierkowiźnie nową parafię”, wspomina ówczesny wikariusz z Przasnysza ks. Kazimierz Gwiazda. Nadarzyła się ku temu okazja. W Janowie, jednej z sąsiednich parafii, wybudowano nowy kościół, a dotychczasowy kościół drewniany, wybudowany w 1917 r., okazał się niepotrzebny. Ks. K. Gwiazda w 1936 r. odkupił ten kościół i przewiózł do Skierkowizny. Po dwóch latach prac adaptacyjnych, poświęcenia kościoła dokonał ks. Józef Piekut, dziekan przasnyski, wuj ks. Gwiazdy. 6 sierpnia 1938 r., a więc tuż po kanonizacji św. Andrzeja Boboli, abp Antoni Julian Nowakowski wydał rozporządzenie w sprawie erygowania nowej parafii, które weszło w życie 1 września 1938 r., a pierwszym administratorem został ks. Kazimierz Kownacki (1938-46). Skierkowizna liczyła wówczas zaledwie 45 osób, a cała parafia, wraz z przynależącymi do niej mieszkańców 21 małych wiosek 2421 wiernych. Parafią zarządzali kolejni proboszczowie, jednak ks. Sylwester Szadkowski, który był proboszczem w latach 1965-97, odegrał największą rolę w życiu parafii i zabytkowego kościoła. Po obejrzeniu kościołów w Tatrach, stwierdził on, że z drzewa można zrobić wszystko. Budynek – choć zewnętrznie zachował dawną architekturę – to wewnątrz jest nowym dziełem.

Wchodząc do środka kościoła, pielgrzym czuje się jak w prawdziwej bazylice. Do wykonania jego wnętrza użyto różnego rodzaju drewna: sosnę, dąb (pospolity, czarny i burgundzki), jawor, jesion, mahoń, modrzew, orzech włoski, świerk oraz drewno z drzew owocowych (czereśnia, grusza, jabłoń, śliwa). Aby zapobiec odbarwieniu drewna, w oknach od wewnątrz zastosowano specjalny rodzaj szkła (antisol), który pochłania 70 procent promieni ultrafioletowych. Drewniane umeblowanie kościoła wykonał stolarz z Małego Płocka Włodzimierz Borys ze swoim ojcem, a stacje drogi krzyżowej, krzyż w prezbiterium oraz figury św. Andrzeja Boboli i Matki Bożej z Dzieciątkiem są dziełem Longina Stadnickiego, rzeźbiarza z Zakopanego. Parafia posiada szczególne relikwie św. Andrzeja Boboli, które ofiarowali wraz z relikwiarzem pułkownik Wojska Polskiego Apolinary Kędzielski wraz z małżonką Alicją, profesorem Uniwersytetu Warszawskiego z Warszawy. Rodzice pana Apolinarego otrzymali te relikwie z Włoch, bezpośrednio po kanonizacji Świętego. Ponadto parafia posiada dzwonnicę, wykonaną w 1968 r. przez Eugeniusza z Przemyśla, z trzema dzwonami: Matka Boża, św. Andrzej Bobola i św. Izydor, które poświęcił 9 listopada 1969 r. bp Piotr Dudziec.

Kolejnym miejscem, związanym ze naszym patronem na trasie pielgrzymki, był kościół pw. św. Andrzeja Boboli i św. Antoniego Padewskiego w Złotnikach Kujawskich. Parafia została erygowana 1 stycznia 1924 r. przez kard. Edmunda Dalbora, a kościół zbudowano w latach 1924-25. W ołtarzu bocznym po lewej stronie znajduje się obraz Matki Bożej Częstochowskiej, a po prawej św. Andrzeja Boboli. Świątynia została konsekrowana 28 września 1982 r. przez kard. Józefa Glempa, prymasa Polski. Dzięki życzliwości obecnego proboszcza ks. Marka Chmary, odprawiliśmy Mszę św. oraz oddaliśmy cześć relikwiom św. Andrzeja Boboli. W obydwu wyżej wspomnianych parafiach odbywają się comiesięczne nabożeństwa ku czci patrona Polski. Z okazji pielgrzymki wydrukowaliśmy okolicznościowe obrazki, które ofiarowaliśmy proboszczom. Na odwrocie obrazka umieściliśmy „Modlitwę za Ojczyznę za wstawiennictwem św. Andrzeja Boboli”.

Z bł. ks. Stefanem Wincentym Frelichowskim

Nasz pobyt w Toruniu rozpoczęliśmy od nawiedzenia sanktuarium Matki Bożej Nowej Ewangelizacji i św. Jana Pawła II, którym – jak pisze jedna z uczestniczek pielgrzymki – „jestem zbudowana tym dziełem”. Następnie udaliśmy się na Stare Miasto, by zwiedzić toruńską starówkę i historyczne miejsca. Byliśmy m.in. w kościele pw. Wniebowzięcia NMP, które stanowi równocześnie sanktuarium bł. ks. Stefana Wincentego Frelichowskiego, w którym od 1 lipca 1938 r. był wikariuszem. Tam dał się poznać jako wzorowy kapłan, opiekun chorych, przyjaciel dzieci i młodzieży, organizator prasy kościelnej, działacz misyjny, pełnił funkcje kapelana Pomorskiej Chorągwi Harcerzy ZHP. 11 września 1939 r. został aresztowany przez gestapo wraz z innymi księżmi z parafii. Kilka dni później, 18 października 1939 r., ponownie aresztowano ks. Stefana i osadzono go w Forcie VII w Toruniu, a następnie przeniesiono do obozu niemieckiego w Sachsenhausen, aż w końcu – w grudniu 1940 r. – wywieziono go do obozu w Dachau. Pomimo ekstremalnych warunków ks. Frelichowski pełnił nadal posługę kapłańską: organizował wspólne modlitwy, spowiadał, sprawował potajemnie Msze św. i rozdzielał Komunię św. Na przełomie lat 1944/45 w obozie wybuchła epidemia tyfusu. Ks. Frelichowski zaangażował się w pomoc chorym, zachęcając do tego 32 innych kapłanów. Podczas udzielania pomocy chorym sam zaraził się tyfusem plamistym, który w połączeniu z zapaleniem płuc doprowadził w dniu 23 lutego 1945 r. do jego śmierci. Zmarł w opinii świętości w wieku zaledwie 32 lat, a 8. roku kapłaństwa. Władze obozowe, łamiąc obowiązującą praktykę, zgodziły się przed kremacją na wystawienie jego zwłok na widok publiczny w wyłożonej białym prześcieradłem i udekorowanej kwiatami trumnie. Zanim spalono ciało, Stanisław Bieńka, student medycyny, zdjął z twarzy pośmiertną maskę, w której zagipsował jeden z palców prawej ręki. Drugi palec, zagipsowany tak, by przypominał jedynie kawałek kredy, zachował ks. Bernard Czapliński. Ks. Dobromir Ziarniak z archidiecezji gnieźnieńskiej zachował i przywiózł do Polski kostkę z jego palca. W 1985 r., w 40. rocznicę śmierci błogosławionego męczennika, w południowej nawie kościoła Mariackiego umieszczono jego relikwie, przy których pomodliliśmy się.

Z bł. ks. Jerzym Popiełuszką

W drodze z Płocka do Torunia zatrzymaliśmy się w kościele parafialnym pw. Matki Bożej Fatimskiej, przy którym wznoszone jest sanktuarium Męczeństwa bł. ks. Jerzego Popiełuszki we Włocławku. Posługę duszpasterską od momentu powstania parafii (1997 r.) pełnią kapłani ze Zgromadzenia Braci Pocieszycieli z Getsemani.

Przełożeni tegoż zgromadzenia w porozumieniu z bp. Bronisławem Dembowskim uznali, że siedzibą parafii będzie jej bezpośrednia bliskość z tamą, przy której zakończyła się męczeńska droga ks. Jerzego. Po wybudowaniu kościoła, w związku ze spodziewaną beatyfikacją ks. Jerzego, 17 czerwca 2009 r. w cieniu włocławskiej tamy i w roku 25. rocznicy męczeńskiej śmierci ks. Jerzego rozpoczęto budowę kościoła sanktuarium – pierwszego w Polsce i na świecie – dedykowanego bł. ks. Jerzemu Popiełuszce.

W kościele oddaliśmy cześć relikwiom bł. ks. Jerzego i udaliśmy się na prawy brzeg Wisły, do miejsca, gdzie wyłowiono z wody ciało męczennika. Przy barierce znajduje się kuloodporna szyba ze znakiem krzyża. Spontanicznie składane przez ludzi kwiaty i zapalane znicze były szybko usuwane przez funkcjonariuszy SB. Potem pojawił się niewielki metalowy krzyż przyspawany o barierki ogrodzenia przy zejściu do zapory.

Starania o upamiętnienie męczeńskiej śmierci ks. Jerzego podjął po jego śmierci bp włocławski Jan Zaręba. Dopiero po pięciu latach bp włocławski Henryk Muszyński otrzymał zgodę na postawienie krzyża według projektu Jerzego Kaliny z Warszawy.

W niedalekiej odległości od tablicy z krzyżem znajduje się krzyż papieski, przy którym papież Jan Paweł II odprawił Mszę św. na lotnisku Aeroklubu Włocławskiego w Kruszynie podczas IV pielgrzymki do Ojczyzny w 1991 r. 10 września 2010 r. w ramach obchodów dziękczynienia za dar beatyfikacji ks. Jerzego Popiełuszki została zaprezentowana nowa iluminacja krzyża.

W tym szczególnym miejscu odmówiliśmy litanię do błogosławionego, modlitwę za Ojczyznę oraz zapaliliśmy znicz.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Bp Markowski: Kościół jednoznacznie wyraża dezaprobatę wobec praktyk, które godzą w godność człowieka

2019-04-22 15:28

BP KEP / Warszawa (KAI)

„W kontekście wydarzeń, które miały miejsce w Pruchniku 19 kwietnia, Kościół jednoznacznie wyraża dezaprobatę wobec praktyk, które godzą w godność człowieka. Kościół katolicki nigdy nie będzie tolerował objawów pogardy do członków jakiegokolwiek narodu, w tym do narodu żydowskiego” – czytamy w komunikacie bpa Rafała Markowskiego, Przewodniczącego Rady ds. Dialogu Religijnego i Przewodniczący Komitetu ds. Dialogu z Judaizmem Konferencji Episkopatu Polski.

BP KEP

Biskup Markowski podkreśla: „W okresie wielkanocnym wspominamy prawdę wiary, że Chrystus oddał życie za zbawienie wszystkich, z czego wynika chrześcijańska postawa szacunku względem każdego człowieka”.

Publikujemy pełną treść komunikatu:

W kontekście wydarzeń, które miały miejsce w Pruchniku 19 kwietnia, Kościół jednoznacznie wyraża dezaprobatę wobec praktyk, które godzą w godność człowieka. Kościół katolicki nigdy nie będzie tolerował objawów pogardy do członków jakiegokolwiek narodu, w tym do narodu żydowskiego.

W okresie wielkanocnym wspominamy prawdę wiary, że Chrystus oddał życie za zbawienie wszystkich, z czego wynika chrześcijańska postawa szacunku względem każdego człowieka.

Bp Rafał Markowski,

Przewodniczący Rady ds. Dialogu Religijnego

Przewodniczący Komitetu ds. Dialogu z Judaizmem

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Oświadczenie Świdnickiej Kurii Biskupiej dotyczącego listu otwartego nauczycieli

2019-04-23 20:05

xdm / Świdnica (KAI)

Świdnicka Kuria Biskupia oświadcza, iż zarzuty wobec Biskupa Świdnickiego są bezpodstawne ze względu na szerszy kontekst wypowiedzi - czytamy w przesłanym KAI komunikacie kurii diecezji świdnickiej. Dokument odnosi się do zarzutów środowiska nauczycielskiego wobec słów bp. Ignacego Deca, wypowiedzianych podczas wielkoczwartkowej homilii, w których odniósł się do trwającego strajku nauczycieli.

Oświadczenie Świdnickiej Kurii Biskupiej dotyczącego listu otwartego nauczycieli ze Szkoły Podstawowej nr 4 w Świdnicy.

W liście z dnia 19 kwietnia 2019 r. przekazanym przez grono pedagogiczne Szkoły Podstawowej nr 4 w Świdnicy, zawarte zostały nieprawdziwe stwierdzenia:

1. „Sugerowanie parafianom jakoby nauczyciele nie wywiązują się ze swojej misji i nie trwają przy swoich uczniach do końca jest wysoce niesprawiedliwe i krzywdzące tę grupę zawodową, która – jak żadna inna – poświęca się ich edukacji i wspiera w wychowaniu”.

2. „skłócanie społeczeństwa ze sobą poprzez przywoływanie na mszy bolesnych, nawiązujących do tragicznych przykładów z naszej historii, a tym samym nieadekwatnych do obecnej sytuacji społecznej”.

Świdnicka Kuria Biskupia oświadcza, iż powyższe zarzuty wobec Biskupa Świdnickiego są bezpodstawne ze względu na szerszy kontekst wypowiedzi. Dla właściwej interpretacji wypowiedzianych słów, które stanowiły impuls dla Autorów listu otwartego, należy zauważyć, że Ksiądz Biskup Ignacy Dec podczas homilii wygłoszonej w Wielki Czwartek w trakcie liturgii Wieczerzy Pańskiej, odwołując się do przesłania i treści tego dnia, zwrócił uwagę na wynikającą z wydarzeń Wieczernika wieloraką postawę służby bliźniemu.

Poniżej fragment homilii:

„Drodzy bracia i siostry, Podczas Ostatniej Wieczerzy bardzo wymownym gestem był obrzęd umycia nóg (…). To wieczernikowe umycie nóg, które jest symbolem służby drugim, stało się szczególnym zobowiązaniem uczniów Chrystusa. Jest ono istotą miłości, osnową nowego przykazania, które zostało ogłoszone właśnie w Wielki Czwartek. Dlatego dziś, tego wieczoru, śpiewamy pieśni wzywające nas do przestrzegania tego najważniejszego przykazania: "Miłujcie się wzajemnie, jak Ja was umiłowałem"; "Gdzie miłość wzajemna i dobroć, tam znajdziesz Boga żywego". Oto nasze zadanie rodzące się z Eucharystii. Przez celebrację Mszy św. nie tylko wchodzimy w jedność z Bogiem, ale jesteśmy z niej posyłani, by służyć drugim i tworzyć z nimi jedną rodzinę dzieci Bożych.

W ubiegłym tygodniu w ramach wizytacji kanonicznej odwiedziłem z ks. proboszczem dwoje chorych osób. Byli to małżonkowie, już w bardzo podeszłym wieku; on - lat 92, ona - 88. Zimą 1940 roku wraz ze swoimi rodzicami zostali zesłani na Sybir, w krainę głodu i mrozu. Byli tam dwa lata a potem 4 lata w Kazachstanie. Cudem wrócili do Polski. Pobrali się. Urodzili i wychowali czworo dzieci. Złożyli świadectwo, że przetrwali dzięki modlitwie i niesieniu sobie wzajemnej pomocy. Lata małżeńskie przeżyli w miłości i zgodzie. Dziś ksiądz z parafii przynosi im Komunię Świętą. Otrzymują w Niej moc - jak mówią - do wzajemnej służby.

Dlaczego dzisiaj kuleje miłość w rodzinach? Może dlatego, że brak jest modlitwy, ze nie docenia się mocy Eucharystii. Zobaczcie, ile ludzi chodzi do kościoła. W naszej diecezji niecałe 30%. W Wałbrzychu gdzieś koło 10%. A we wschodnich diecezjach około 60 – 70%. A reszta? I potem mamy mieć dobrze wychowanych ludzi, dobrych nauczycieli? Korczak poszedł na śmierć z dziećmi do komory gazowej, nie zostawił ich, a dzisiaj różnie bywa. Dajemy dzieci komuś i czasem oni pilnują swoich spraw, a nie tych, którym powinni służyć.

Przepraszam, że to mówię, ale to jest też coś, co nas boli. My się modlimy. Nie chcemy tu być stroną jednych czy drugich. Modlimy się, żeby to się rozwiązało po Bożemu, bo nauczyciele też muszą być wynagradzani, bo to jest wielka służba, trudna służba i bolejemy, jak ona kuleje”.

Mamy głęboką nadzieję, że powyższe informacje ostudzą trwającą w mediach dyskusję, a przy tym pomogą zdezorientowanym odbiorcom przekazów medialnych na temat nauczania Księdza Biskupa Ignacego Deca uzyskać pełny i rzetelny obraz głoszonego słowa.

Ks. dr Daniel Marcinkiewicz

Rzecznik Świdnickiej Kurii Biskupiej

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem