Reklama

Jestem od poczęcia

Ważne nie tylko dla proboszczów

2018-05-09 10:19

Sylwia Kochman
Niedziela Ogólnopolska 19/2018, str. 46-47

Brad Pict/fotolia.com

Od 25 maja 2018 r. każda organizacja będzie w obowiązku dostosować się do zapisów Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych (rozporządzenie ogólne), w tym również każda publiczna kościelna osoba prawna. Przedmiotowe rozporządzenie unijne w swoich zapisach kładzie nacisk na fakt, że ochrona danych osobowych osób fizycznych jest jednym z podstawowych praw, a mianowicie każda osoba fizyczna ma prawo do ochrony danych osobowych jej dotyczących. Bez wątpienia w każdej parafii dane osobowe są przetwarzane.

O jakich danych mowa?

Należy zaznaczyć, że w Kościele katolickim dochodzi do procesu przetwarzania zarówno danych osobowych tzw. zwykłych, jak i szczególnych (dawniej – wrażliwych). Do katalogu danych osobowych szczególnych należą m.in. przekonania religijne, informacje co do orientacji seksualnej czy stanu zdrowia. Katalog danych osobowych szczególnych jest katalogiem zamkniętym, aczkolwiek trzeba przyznać, że dane o charakterze wysoce osobistym także powinny być traktowane z uwzględnieniem ich szczególności. Naruszenie w stosunku do takiego rodzaju danych osobowych może mieć wpływ na codzienne życie osób, których przetwarzanie dotyczy. Proszę zauważyć, że księża bardzo często stają się mimowolnymi odbiorcami szerokiego zakresu danych szczególnych (np. pozyskiwanie danych osobowych podczas kolędowania). W związku z przetwarzaniem tak szerokiego zakresu danych osobowych (oceniając z punktu widzenia wrażliwości) administrator tych danych powinien odpowiednio je zabezpieczyć, tzn. wdrożyć odpowiednie środki techniczne i organizacyjne, do których odwołuje nas rozporządzenie ogólne. Co to właściwie oznacza?

Posiadam dane osobowe, jak je uporządkować?

Niektórzy twierdzą, że wejście w życie rozporządzenia ogólnego będzie oznaczało wprowadzenie niezliczonej ilości dodatkowych procedur, które skomplikują dotychczasowe sposoby przetwarzania danych osobowych. Trudno jednak zgodzić się z takim stwierdzeniem. Rozporządzenie ogólnie ma zmotywować administratorów danych do usystematyzowania dotychczasowego przepływu danych osobowych, czy to wewnątrz organizacji, czy na zewnątrz. Podmioty publiczne, takie jak szkoły, urzędy gmin i miast, jednostki pomocy społecznej, od dłuższego czasu wprowadzały systematycznie mechanizmy bezpieczeństwa przetwarzanych danych osobowych oraz informacji w ogóle. W zakresie wprowadzania odpowiednich polityk ochrony danych w instytucjach kościelnych należy korzystać z ich doświadczenia, uwzględniając w szczególności Dekret ogólny w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych w Kościele katolickim wydany przez Konferencję Episkopatu Polski w dniu 13 marca 2018 r.

Reklama

W zakresie przetwarzania danych osobowych mamy do czynienia z czterema obszarami przetwarzania danych osobowych. Pierwszy obszar jest ściśle związany z odpowiednimi politykami ochrony danych, czyli formalnie przyjętymi zasadami ochrony danych, np. w postaci regulaminu ochrony danych czy zwyczajnie polityki bezpieczeństwa. Drugi obszar to tzw. fizyczna/środowiskowa ochrona danych osobowych, czyli pomieszczenia, gdzie organizacja przetwarza dane osobowe, również pomieszczenia archiwalne, w ślad za tym stosowne zabezpieczenia, takie jak alarm, drzwi zamykane na klucz do pomieszczeń, w których przetwarzane są np. księgi parafialne, niszczarka do dokumentacji błędnie wydrukowanej niepodlegającej archiwizacji. Trzeci obszar każe popatrzeć nam na ochronę danych osobowych z perspektywy środowiska informatycznego, np. przetwarzanie danych z wykorzystaniem urządzeń mobilnych (laptopy, zewnętrzne pamięci danych), kopie zapasowe, bezpieczeństwo w sieci i prawa z nim związane. Z kolei czwarty obszar odnosi nas do zasobów ludzkich, czyli osób świeckich przetwarzających dane osobowe w organizacjach kościelnych, np. pracownik biurowy w kancelarii parafialnej.

Zacznijmy od pierwszego obszaru, czyli sfery dokumentacyjnej. Dobrze jest rozpocząć budowanie odpowiedniej polityki bezpieczeństwa od zadania sobie czterech podstawowych pytań: co ja przetwarzam (rejestr czynności przetwarzania); gdzie ja przetwarzam (ewidencja obszarów przetwarzania, np. kancelaria parafialna, pokój proboszcza przyjmującego osobę fizyczną, inne pomieszczenia biurowe czy archiwizacyjne); kto przetwarza u mnie zbiory danych (osoby świeckie – przetwarzanie na podstawie upoważnienia do przetwarzania danych osobowych, klauzule poufności, czyli zobowiązanie do zachowania powziętych danych/informacji w tajemnicy bądź powierzenia danych osobowych); jak przetwarzam (czy przetwarzam z użyciem systemu informatycznego, czy tylko i wyłącznie w wersji papierowej, jak zabezpieczam dane osobowe). Proszę zauważyć, że w samym sposobie przetwarzania danych osobowych, podstawach legalności takiego przetwarzania rozporządzenie ogólne niewiele zmienia. Ten sposób przetwarzania czy podstawy legalności przetwarzania trzeba będzie po prostu opisać i przyjąć jako obowiązujące w organizacji zasady, a także stosować się do nich w praktyce.

Zagrożenia

Niemalże u każdego administratora przez lata kształtowały się tzw. negatywne praktyki w kontekście przetwarzania danych, stąd niejednokrotnie słyszymy o przypadkach skradzionych dokumentów tożsamości (bo ktoś ich stosownie nie zabezpieczył) czy wyrzuconych do kosza na śmieci tonach akt medycznych. Rozporządzenie ogólne ma zwracać uwagę na błędy w procesie przetwarzania danych, np. zamieszczanie w gablocie w kościele listy imion i nazwisk parafian, którzy nie uiścili opłaty w ramach składanych deklaracji – nie są to może dane szczególne, ale w konkretnym kontekście mogą na takie wskazywać, co z kolei niejednokrotnie może wiązać się z naruszeniem praw lub wolności parafian.

Niestety, rozporządzenie ogólne bardzo często jest negatywnie przedstawiane na rynku jako akt prawny, który ma skomplikować proces przetwarzania danych i przysłowiowo „odwrócić organizację do góry nogami”. Bardzo często proboszczowie dostają telefony od firm trudniących się sprzedażą procedur ochrony danych, które straszą wielomilionową pieniężną karą administracyjną, do nakładania której uprawniony będzie przyszły Prezes Urzędu Ochrony Danych Osobowych. Faktycznie, rozporządzenie ogólne wskazuje literalnie wysokość administracyjnej kary pieniężnej, aczkolwiek ma ona zastosowanie w stosunku do administratorów danych sektora prywatnego oraz publicznego (sfera państwa), natomiast kościoły, związki wyznaniowe lub wspólnoty wyznaniowe podlegają nadzorowi niezależnego organu nadzorczego (Kościelny Inspektor Ochrony Danych), a co za tym idzie, w kontekście ewentualnych kar zastosowanie będą miały zapisy Dekretu ogólnego w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych w Kościele katolickim wydanego przez Konferencję Episkopatu Polski w dniu 13 marca 2018 r.

Poza tym należy zauważyć, że dla księdza ochrona danych osobowych nie będzie niczym „odkrywczym”, biorąc pod uwagę chociażby ciężar tajemnicy spowiedzi. Rozporządzenie ogólne nie ma uczyć księdza, że powinien zachować w poufności powzięte dane osobowe – to jest dla księdza oczywiste. Rozporządzenie ogólne ma usystematyzować przetwarzanie danych, jeszcze bardziej uszczelnić i zharmonizować ten proces, ujednolicić procedury, które każdy z administratorów danych będzie stosował i przede wszystkim będzie rozumiał potrzebę ich zastosowania. Na koniec uzasadnione jest, by jeszcze raz podkreślić, że w kontekście przetwarzania danych osobowych przez publiczne kościelne osoby prawne kluczowe znaczenie ma Dekret ogólny w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych w Kościele katolickim wydany przez Konferencję Episkopatu Polski w dniu 13 marca 2018 r. Dekret stanowi niezbędną instrukcję dla kościelnych osób prawnych, wskazującą zakres i granice zastosowania rozporządzenia ogólnego w kontekście przetwarzania danych osobowych osób fizycznych.

Sylwia Kochman, audytor wiodący systemu zarządzania bezpieczeństwem informacji. Wykładowca i konsultant cyklicznych szkoleń organizowanych przez Stowarzyszenie Księgowych w Polsce – dla oddziałów terenowych. Ekspert w zakresie przetwarzania danych w sektorze publicznym i niepublicznym. I

***

PRZETWARZANIE DANYCH OSOBOWYCH W KOŚCIELE

Dekret ogólny Konferencji Episkopatu Polski regulujący sposób przetwarzania danych osobowych w Kościele katolickim w Polsce został zatwierdzony przez Stolicę Apostolską. Powstają procedury, które będą obowiązywać we wszystkich parafiach. 2 maja br. ks. dr hab. Piotr Kroczek – kanonista z Uniwersytetu Papieskiego Jana Pawła II – został wybrany przez Radę Stałą KEP na pełniącego obowiązki kościelnego inspektora danych osobowych. 25 maja br. wchodzą w życie nowe przepisy unijne dotyczące ochrony danych osobowych. Jak powiedział KAI bp Artur Miziński, sekretarz generalny KEP, zadaniem inspektora będzie czuwanie nad tym, by dane osobowe przetwarzane przez Kościół były właściwie wykorzystywane, z zachowaniem wszelkich przepisów, które znajdują się w rozporządzeniu RODO. Kościelny inspektor będzie także organem odwoławczym w drodze administracyjnej, gdyby dane były naruszone, lub w sytuacji, gdyby ktoś uważał, że zostały one naruszone.

Tagi:
prawo

Stanowisko naukowców: Lekarz zabijający niewinnych przestaje być lekarzem

2018-06-11 19:52

DarkoStojanovic/pixabay.com

W takim samym stopniu pacjentem jest matka, jak i jej poczęte dziecko, a lekarz nie powinien nikogo dyskryminować - uważają wybitni naukowcy z Rady Naukowej Instytutu Kultury Prawnej Ordo Iuris oraz Zespołu Ekspertów ds. Bioetyki KEP. Wystosowali oni wspólny dokument, który jest krytyczną odpowiedzią na eugeniczne stanowisko szesnastu przedstawicieli Polskiego Towarzystwa Genetyki Człowieka oraz Polskiego Towarzystwa Ginekologów i Położników (PTGC i PTGP).

Podpisani pod dokumentem przedstawiciele nauk medycznych oraz bioetycy stwierdzają stanowczo: „Medycyna powstała właśnie po to, aby chronić życie człowieka. Jeśli jej przedstawiciele dopuszczają zabijanie najmniejszych i całkowicie bezbronnych pacjentów w akcie aborcji, to jednocześnie traci ona prawo określania się mianem medycyny hipokratejskiej”.

„W związku z zawartymi w dokumencie PTGC i PTGP kontrowersyjnymi tezami, podjęto decyzję o koniecznościprzedstawienia krytycznego stanowiska przez naukowców reprezentujących różne dyscypliny badawcze” – mówi genetyk, prof. dr hab. n. med. Andrzej Kochański.

Pod sprzeciwem podpisali się lekarze, pedagodzy, prawnicy, oraz filozofowie i socjolodzy. Autorzy z niepokojem zauważają, że Stanowisko PTGC i PTGP ma charakter „kolejnej próby odczłowieczenia dziecka poczętego” oraz bagatelizuje ujęty w Kodeksie Etyki Lekarskiej „kluczowy dla lekarza standard etyczny, zgodnie z którym w trakcie ciąży winien on objąć profesjonalną opieką nie tylko matkę, ale również jej dziecko, które ma niepodważalny status pacjenta”.

Sygnatariusze sprzeciwu wobec Stanowiska PTGC i PTGP dodają również, iż troska wobec osób niepełnosprawnych musi wynikać z konsekwentnego poszanowania ich praw nie tylko po narodzeniu, ale także przed narodzeniem. Jednocześnie przypomniano, iż tak cenne zdobycze medycyny, jakim jest diagnostyka prenatalna powinny być wykorzystane w celu udzielenia wsparcia medycznego nienarodzonemu dziecku, a nie jego eliminacji, poprzedzonej lekarską diagnozą.

Jak wskazuje dr Błażej Kmieciak, jeden z sygnatariuszy dokumentu oraz Koordynator Centrum Bioetyki Instytutu Ordo Iuris - „Stanowisko przygotowane przez członków Rady Naukowej Centrum Bioetyki Instytutu na Rzecz Kultury Prawnej Ordo Iuris oraz Zespołu Ekspertów ds. Bioetyki Konferencji Episkopatu Polski ma na celu wyraźne zaznaczenie opinii szerokiego środowiska naukowego, które nierozerwalnie wiąże rozwój medycyny z pełnym szacunkiem dla godności osoby ludzkiej”.

„Nasza praca już doprowadziła do wymiany korespondencji z autorami kontrowersyjnego Stanowiska PTGC i PTGP. Mamy nadzieję, że pojawi się możliwość rozpoczęcia naukowej debaty i modyfikacji opinii naukowców odrzucających hipokratejskie korzenie medycyny” – dodaje dr Błażej Kmieciak.

Decyzja o wyrażeniu sprzeciwu wobec Stanowiska PTGC i PTGP została podjęta podczas ostatniego spotkania członków Rady Naukowej Centrum Bioetyki Instytutu na Rzecz Kultury Prawnej Ordo Iuris oraz przedstawicieliZespołu Ekspertów ds. Bioetyki Konferencji Episkopatu Polski.

 

Sprzeciw wobec treści wspólnego Stanowiska Polskiego Towarzystwa Genetyki Człowieka oraz Polskiego Towarzystwa Ginekologów i Położników

Jako przedstawiciele różnych dyscyplin nauki wyrażamy zdecydowaną dezaprobatę dla tez, które zawarte zostały w treści wspólnego Stanowiska Polskiego Towarzystwa Genetyki Człowieka oraz Polskiego Towarzystwa Ginekologów i Położników (PTGC i PTGP) dotyczącego zasad i warunków podejmowania indywidualnych decyzji prokreacyjnych w przypadku pojawienia się wad wrodzonych lub wystąpienia zaburzeń rozwojowych u potomstwa.

Już na wstępie należy zaznaczyć, iż pojawia się wątpliwość co do rzeczywistej intencji powstania tego dokumentu. W swej treści odnosi się on bowiem w wielu miejscach do wątków psychologicznych i socjologicznych, a nie medycznych, które są szczególnie istotne z perspektywy wykonywania zawodu lekarza. Trzeba także zaznaczyć, że zarządy obu Towarzystw wypowiedziały się na istotny społecznie i etycznie temat całkowicie pomijając opinie pozostałych członków tych naukowych gremiów. W sprawach tak poważnych należałoby spodziewać się znacznie szerszej reprezentacji środowisk skupionych w PTGC i PTGP. Świadczy to niestety o całkowitym braku poszanowania osób o odmiennych poglądach.

Z wielkim niepokojem odnotowujemy w tym Stanowisku kolejną próbę odczłowieczenia dziecka poczętego. Zarządy obu Towarzystw skupiają się na problemie trudności z zajściem w ciążę i opieki podczas ciąży nad kobietą. Całkowicie zbagatelizowano kluczowy dla lekarza standard etyczny, zgodnie z którym w trakcie ciąży winien on objąć profesjonalną opieką nie tylko matkę, ale również jej dziecko, które ma niepodważalny status pacjenta. Należy zgodzić się z autorami Stanowiska w kwestii kluczowego charakteru diagnostyki prenatalnej. Niezrozumiałym i niepokojącym jest jednak twierdzenie, jakoby prawidłowy wynik badania prenatalnego chronił ciążę. Przed kim? Przed dzieckiem, które może nie być zdrowe, więc należy je zabić?

Prawdą jest, że rezygnacja z diagnostyki prenatalnej to myślenie archaiczne. Trzeba jednak podkreślić, że jej celem musi pozostać dobro dziecka, tj. troska o jego życie i zdrowie. Prenatalna diagnostyka nie może brać pod uwagę zabicia nienarodzonego dziecka ze względu na specyficznie pojmowaną wygodę rodziców, interes ich żyjącego potomstwa czy prywatność matki oraz pragnienie zaoszczędzenia przez państwo na opiece nad chorymi osobami poprzez ich wyeliminowanie jeszcze zanim się urodzą. Niestety bardzo często diagnostyka prenatalna - zwłaszcza wykonywana we wczesnej ciąży, ukierunkowana wówczas na wykrycie nieuleczalnych chorób o podłożu genetycznym - dostarcza informacji stanowiącej podstawę do zabicia dziecka przed urodzeniem .

Należy zgodzić się z twierdzeniem, że ustawodawca nie ma prawa do „tworzenia katalogu wad, chorób lub zaburzeń” dotyczących dziecka, które stanowiłyby uzasadnienie dla aborcji eugenicznej. Konstruowanie takiego katalogu prowadzi do uznania za normę nagannej zasady, wedle której życie jest warte życia pod warunkami określonymi przez ustawodawcę. Niebezpieczny precedens stworzenia takiego katalogu mógłby być rozszerzany na dowolne cechy, uznane za niepożądane w świetle badań coraz bardziej ingerujących w genom człowieka. Trzeba jednak stanowczo podkreślić, że obecna przesłanka niekaralności eugenicznej aborcji w istocie taki katalog tworzy, tyle że ma on charakter zupełnie otwarty. Moralnie właściwym rozwiązaniem jest zatem anulowanie przesłanki eugenicznej, a nie precyzowanie katalogu wad, których stwierdzenie – zdaniem autorów Stanowiska – nadaje kobiecie prawo do zabicia jej dziecka. W świetle polskiego ustawodawstwa matka nie ma prawa decydować o życiu lub śmierci dziecka, w tym dziecka poczętego, będącego odrębną istotą ludzką, którego życie jest chronione przez porządek prawny. Zasada ta dotyczy także dzieci, których niepełnosprawność (lub jej podejrzenie) zdiagnozowana została na etapie prenatalnym. Prezentacja podobnych argumentów w debacie publicznej nie jest – jak twierdzą autorzy Stanowiska – nadużyciem obliczonym na „wywołanie emocji społecznych” (co skądinąd można by zarzucić właśnie Stanowisku), lecz wyraźnym zwróceniem uwagi nie tylko na sposób pozbawiania dziecka życia, ale również na coraz bardziej powszechną akceptację dla eliminowania ze społeczeństwa osób niepełnosprawnych, u których np. wykryto zespół Downa. Zgodzić się należy z wyrażonym w Stanowisku zdaniem wskazującym na konieczność wsparcia osób niepełnosprawnych. Jednoczesna jednak akceptacja eliminacji tej grupy pacjentów na etapie prenatalnym to przykład drastycznej niespójności prezentowanej przez Zarządy obu gremiów naukowych.

Pragniemy w sposób stanowczy i jednoznaczny zaznaczyć, że szacunek dla ludzkiego życia jest fundamentem medycyny. Medycyna powstała właśnie po to, aby chronić życie człowieka. Jeśli jej przedstawiciele dopuszczają zabijanie najmniejszych i całkowicie bezbronnych pacjentów w akcie aborcji, to jednocześnie traci ona prawo określania się mianem medycyny hipokratejskiej. Ograniczenie troski lekarza podczas ciąży do matki dziecka z pominięciem samego dziecka – tak mocno i jasno wyrażone w omawianym Stanowisku – stoi w całkowitej sprzeczności z zasadami etyki lekarskiej i jest wyrazem okrutnej i nieludzkiej dyskryminacji pacjenta niezdolnego do obrony. Podobne podejście wskazuje, że podstawowym kryterium dopuszczającym zabicie dziecka jest jego słabość i niezdolność do obrony. Mamy więc do czynienia z brutalną przemocą, która zostaje w pełni usprawiedliwiona przez specjalistów powołanych do ochrony zdrowia i życia ludzkiego.

Lekarz trudniący się zabijaniem niewinnych i bezbronnych chorych przestaje być lekarzem. Nauczanie medycyny w sytuacji dopuszczalności aborcji przestaje mieć jakikolwiek sens, a zaufanie pacjenta do lekarza staje się już tylko sloganem pozbawionym jakiejkolwiek wartości.

Z powyższych względów przyjmujemy z zaskoczeniem i wielkim smutkiem Stanowisko podpisane przez niektórych przedstawicieli towarzystw naukowych skupiających genetyków, ginekologów i położników, z którym nie sposób się zgodzić.

 W tym miejscu wyrażamy także stanowczy apel o wprowadzenie w Polsce przepisów prawnych w pełni chroniących życie oraz godność ludzi chorych bez względu na ich wiek i etap rozwoju, na którym się znajdują.


Prof. zw. dr hab. n. med. Alina Midro
Prof. zw. dr hab. n. med. Andrzej Kochański
Prof. zw. dr hab. n. med. Piotr Rieske
Prof. dr hab. n. med. Władysław Sinkiewicz
Prof. dr hab. n. med. Bohdan Chazan
Dr hab. n. med. Ewa Dmoch – Gajzlerska, prof. WUM
Dr hab. n. med. Andrzej Lewandowicz
Bp dr hab. Józef Wróbel, prof. KUL, Przewodniczący Zespół Ekspertów Konferencji Episkopatu Polski ds. Bioetycznych
Prof. Aleksandra Vanney
Ks. prof. dr hab. Paweł Bortkiewicz
Ks. prof. dr hab. Tadeusz Biesaga
Dr hab. Zdzisława Kobylińska, prof. UWM
Dr hab. Piotr T. Nowakowski, prof. KUL
Dr n. med. Mariola Małecka
Dr n. praw. Marcin Olszówka
Dr n. praw. Tymoteusz Zych
Dr n. teol. Włodzimierz Wieczorek
Dr n. społ. Błażej Kmieciak
O. Andrzej Lemiesz SJ
Dr n. med. Bogumiła Kempińska-Mirosławska.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 5/6 2018

Święty Krzyż: kilkuset przyjaciół misji oblackich modliło się w intencji misjonarzy

2018-06-18 17:52

apis / Święty Krzyż (KAI)

Kilkuset przyjaciół misji oblackich modliło się w intencji misjonarzy i misjonarek podczas zjazdu, który odbył się 17 czerwca na Świętym Krzyżu. Tegoroczny czerwcowy dzień misyjny animowali ojcowie z Prokury Misyjnej w Poznaniu.

Archiwum autora
Opactwo na Świętym Krzyżu

Organizatorem misyjnego spotkania w sanktuarium Relikwii Drzewa Krzyża Świętego była świętokrzyska wspólnota Zgromadzenia Misjonarzy Oblatów Maryi Niepokalanej. Uroczystej Mszy św. przewodniczył o. Marian Lis OMI, dyrektor Prokury Misyjnej w Poznaniu. Obecni byli także oo. Marek Swat OMI z Poznania, Aleksander Zieliński OMI z Ukrainy oraz Elize OMI z Madagaskaru.

W homilii o. Marian Lis OMI dziękował za wszelkie dobro płynące przez cały rok od tak wielu przyjaciół, którzy modlitwą, cierpieniami i ofiarami materialnymi wspierają pracę Zgromadzenie Misjonarzy Oblatów Maryi Niepokalanej.

- Jest mi niezmiernie miło, że po raz kolejny mogę tutaj w sanktuarium relikwii drzewa Krzyża Świętego w imieniu oblatów pracujących na misjach powiedzieć Wam wszystkim Bóg zapłać i dziękuję! Tak wiele dobra możemy czynić na naszych palcówkach misyjnych w Kamerunie, na Madagaskarze i na Ukrainie, czy w Rosji – mówił zakonnik.

Ojciec dyrektor podkreślał, że dzięki systematycznej pomocy, zarówno tej duchowej, jak i materialnej powstają na terenach misyjnych szkoły, szpitale, budowane są studnie. Jako przykład wspomniał o Madagaskarze, gdzie przed laty pracował. Poinformował, że po 38 latach służby oblatów na Madagaskarze widać owoce wysiłku i trudu ewangelizacji. Obecnie oblaci mają tam 23 kleryków.

– To wielka nadzieja, że nasze zgromadzenie rozrasta się i żyje, że praca oblatów wydaje konkretny plon. To dzięki wsparciu blisko 30 tys. przyjaciół misji oblackich dzieło misyjne podjęte przez naszą rodzinę zakonną trwa, rozwija się w blisko 70 krajach – podkreślał o.Lis OMI.

Przedstawiciele misji oblackich w procesji z darami ofiarowali dla misjonarzy m.in.: albę oraz bieliznę kielichową. Na zakończenie Mszy św. wszyscy zostali pobłogosławieni relikwiami Drzewa Krzyża Świętego i oddali cześć relikwiom przez ucałowanie.

W bazylice świętokrzyskiej odbyło się spotkanie z ojcami pracującymi na Madagaskarze i na Ukrainie. Obecny był także o. Marian Puchała OMI, wikariusz prowincjalny ds. misji i delegatur.

Zgromadzenie Misjonarzy Oblatów Maryi Niepokalanej założył św. Eugeniusz de Mazenod, późniejszy biskup Marsylii (1782-1861), 25 stycznia 1816 roku w Aix (Prowansja). Stan liczebny oblatów na świecie wynosi ponad 4300 zakonników. W Polsce zakon prowadzi swoją działalność od 1919 r. Polska Prowincja Zgromadzenia liczy obecnie bez mała 500 zakonników.

Święty Krzyż jest to najstarsze polskie sanktuarium. Sprowadzenie benedyktynów zainicjował Bolesław Chrobry w 1006 r. Opiekę nad Sanktuarium Relikwii Drzewa Krzyża Świętego sprawuje Zgromadzenie Misjonarzy Oblatów Maryi Niepokalanej.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kraków: „Wędrowanie nie dla mięczaków” – bogata oferta wakacyjna zakonów

2018-06-19 10:12

led / Kraków (KAI)

„Wędrowanie nie dla mięczaków”, międzynarodowy obóz wolontariacki w opactwie w Tyńcu, rekolekcje franciszkańskie „Come & See”, górskie wędrówki, mazurskie rejsy, rekolekcje pod żaglami i na rowerze, indywidualne i w grupie – to tylko niektóre z propozycji jakie na wakacje przygotowały dla dzieci i młodzieży krakowskie zgromadzenia zakonne.

congerdesign/pixabay.com

Propozycje wypoczynku z Bogiem skierowane są dla tych, którzy chcą w czasie wakacji nie tylko odpocząć, ale również pogłębić swoją wiarę. Podczas wyjazdów dzieci i młodzież nie tylko zwiększają swoją aktywność fizyczną, ale przede wszystkim doświadczają spotkania z Bogiem. Zdaniem organizatorów, wakacje to dobry czas, aby więcej czasu poświęcić na modlitwę, dlatego oprócz tradycyjnego plecaka i śpiwora obowiązkowo należy wziąć ze sobą różaniec i Pismo Święte.

Benedyktyni z Tyńca zapraszają młodych na międzynarodowy obóz wolontariacki zorganizowany w ramach sieci European Heritage Volunteers. To wyjątkowa okazja, by doświadczyć bliskiego kontaktu z dziedzictwem kulturowym i tematyką jego ochrony. Przez dwa tygodnie wolontariusze będą pracować na terenie opactwa tynieckiego, najstarszego istniejącego klasztoru w Polsce. Obóz będzie prowadzony w całości w języku angielskim. Wolontariusze będą zaangażowani w prace wspierające właściwą konserwację barokowego wyposażenia z marmuru dębnickiego w kościele opactwa.

Wszystkie działania będą odbywać się pod opieką dyplomowanych konserwatorów. Wolontariusze będą pracować 6 godzin dziennie, a pozostały czas będzie podzielony między czas wolny a wycieczki poświęcone dziedzictwu kulturowemu regionu. Osoby pełnoletnie zainteresowane programem proszone są o przesłanie CV i listu motywacyjnego na adres kultura@benedyktyni.com do 25 czerwca.

Na „Wakacje z Bogiem” zapraszają także bracia kapucyni. Jedną z ich interesujących propozycji wakacyjnych jest „Wędrowanie nie dla mięczaków”. - Bez pieniędzy... bez prądu... bez zasięgu... bez bieżącej wody... bez pewnego noclegu... Ale na pewno wraz z Opatrznością Bożą, która zadba o wszystkie braki – zachęcają organizatorzy. - Jeżeli jesteś gotowy iść w Boże Imię, przerzucać 19 ton miału do piwnicy, (nie)przypadkowo napotkanym ludziom, prosić o chleb, kiełbachę i kawałek podłogi pod dachem. To na pewno nie jesteś mięczakiem i to na pewno będą rekolekcje dla Ciebie! - zachęcają kapucyni. Podkreślają, aby na czas wędrówki wziąć tylko to, co niezbędne do przeżycia i zapomnieć o telefonie komórkowym, pieniądzach, zegarku i tonach książek.

Kapucyni zapraszają także na warsztaty modlitwy, dni rozeznania powołania, wakacje z Bogiem w Pyzówce k. Nowego Targu, męskie wyzwania, warsztaty modlitwy oraz spotkanie „Jaki ojciec taki syn” - spływ kajakowy ojca i syna na Mazurach. Szczegłówe informacje znajdują się na stronie kapszlak.pl.

Program wakacyjnych rekolekcji jest dostosowany nie tylko do wieku uczestników, ale także ich zaangażowania w sprawy wiary. Wśród propozycji są zarówno rekolekcje zamknięte (np. ignacjańskie, powołaniowe), jak i obozy wędrowne czy rekolekcje pod żaglami. Podczas rekolekcji odbywa się codzienna Msza św., konferencje duchowe, rozważania Pisma św., ale jest też sporo czasu na wypoczynek, pływanie, chodzenie po górach i rozgrywki sportowe.

Tradycyjnie bogatą ofertę na lato przygotował Salezjański Ruch Troski o Młodzież "Saltrom”. W ramach „Salezjańskiego Lata 2018” organizowane są obozy rekreacyjne nad morzem, w górach, a także za granicą. Odbędą się także rejsy mazurskie i obozy sportowe. Dzieci będą mogły także skorzystać z półkolonii organizowanych w Krakowie.

Natomiast księża sercanie zapraszają na rekolekcje młodzieżowe pod żaglami, na rowerze, wędrowne oraz za granicą, m.in. do Chorwacji, Macedonii i Austrii. Z kolei propozycja „Z misjami i językami” to zdaniem księży sercanów, czas pozytywnie intensywny, rozwijający duchowo, bogaty w rekreację na świeżym powietrzu, pomysłowe animacje oraz edukację językową poprzez zabawę. - W ramach programu turystyczno-wypoczynkowego odbywać się będą zajęcia i animacje sportowo-rekreacyjne, wycieczki fakultatywne, ognisko, dyskoteka warsztaty językowe w formie zabawy. W ramach programu religijnego: codzienna Msza św. i katecheza, formacja warsztatowa w duchu misyjnym – inspirowanie ideą pomocy potrzebującym z krajów misyjnych oraz przybliżenie działalności sercańskich misjonarzy – zachęcają księża.

Pod hasłem „Walka o pokój serca” odbędą się w lipcu w Czernej k. Krakowa XIV Karmelitańskie Dni Młodych. Będzie to także okazja do świętowania przypadającego w tym roku jubileuszu 450-lecia istnienia karmelitów bosych. W trakcie wydarzenia młodzi będą poznawali na czym polega i jak uzyskać pokój serca. Uczestnicy spotkają się m.in. z Adamem Woronowiczem, aktorem, który zagrał pierwszoplanowe role w filmach „Popiełuszko” i „Dwie korony”.

Wiele interesujących możliwości na spędzenie wolnego czasu w wakacje przygotowali pijarzy. Zaplanowano m.in. rekolekcje formacyjne dla świeckich współpracowników, dla nauczycieli szkół pijarskich oraz dla osób związanych z pijarami, zajmujących się wychowaniem dzieci i młodzieży – zaangażowanych w świetlicach, parafiach, fundacjach czy wydawnictwie. Na wyjazd zapraszane są całe rodziny. W lipcu odbędzie się PYM2018 - to międzynarodowe spotkanie młodzieży pijarskiej, będące wydarzeniem inspirującym młodych do życia pełnego chrześcijańskiej radości, zachęcającym do działania, odkrywania i realizowania powołania.

Spotkanie odbędzie się w Nagykanizsa na Węgrzech od 23 do 29 lipca. Według organizatorów w wydarzeniu udział weźmie ok. 300 młodych ludzi z Austrii, Białorusi, Czech, Węgier, Włoch, Polski, Rumunii, Słowacji i Hiszpanii.

Natomiast na wakacje pod hasłem „Oderwij się” zapraszają ojcowie franciszkanie. Dla młodych przygotowali spotkanie Come&See – czyli rekolekcje dla młodych chłopaków rozeznających swoje powołanie oraz tych, którzy chcieliby zobaczyć jak wygląda franciszkańskie życie. Wśród propozycji są spotkania w parafiach czy wędrówki górskie i spływy kajakowe dla studentów.

Młodzi ludzie mogą skorzystać także z bogatej oferty rekolekcji i sesji przygotowanych przez jezuitów w ramach „Szkoły Kontaktu z Bogiem”. Są to rekolekcje oparte na medytacji ignacjańskiej. - Posmakuj milczenia. Zostaw na trzy dni cały swój świat – zachęcają organizatorzy.

Ciekawą ofertę indywidualnych spotkań powołaniowych dla dziewczyn tradycyjnie przygotowały siostry albertynki. Spotkanie odbędą się pod hasłem „Otwórz serce”. Na rekolekcje powołaniowe zapraszają także siostry sercanki, kanoniczki Ducha Świętego oraz szarytki. Z kolei Zgromadzenie Braci Albertynów zaprasza młodzież męską w wieku od 16 lat, zainteresowaną charyzmatem św. Brata Alberta na dni skupienia, które odbędą się w Pustelni Braci Albertynów na Kalatówkach.

Szczegółowe informacje na temat wakacyjnych propozycji znajdują się na stronach internetowych poszczególnych zgromadzeń.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem