Reklama

Ordynariusz Sandomierski do młodych

2018-05-09 10:54

Ks. Adam Stachowicz
Edycja sandomierska 19/2018, str. IV

Ks. Adam Stachowicz
Bp Krzysztof Nitkiewicz w Zawichoście modlił się z młodymi Koronką do Miłosierdzia Bożego i udzielił zebranym pasterskiego błogosławieństwa

Biskup Krzysztof Nitkiewicz w ogrodach seminaryjnych podczas Mszy św. w ostatnim dniu spotkania mówił w kazaniu o życiowych planach św. Józefa oraz o poleceniach, jakie otrzymał on we śnie od Boga. Zauważył, że chociaż pomiędzy jednym i drugim nie zawsze była zgodność, Józef okazywał posłuszeństwo Bogu. Akceptował wskazaną przez Niego drogę nawet wtedy, gdy obowiązujące przepisy uprawniały go do podjęcia znacznie wygodniejszych decyzji.

– Każdy z nas pielęgnuje swoje sny i marzenia. Jednocześnie otrzymujemy różne propozycje oraz zadania: od Boga, od rodziców, nauczycieli, księży, od wielu osób. Nie zawsze potrafimy je właściwie ocenić i przyjąć. Czasami reagujemy emocjonalnie, bez zastanowienia, usiłując za wszelką cenę postawić na swoim. Innym razem mamy problemy z dokonaniem wyboru, zwlekamy z podjęciem decyzji, odkładamy ją na później. Bywa, że wybieramy rzeczy, które dają nadzieję szybkiego zysku, przyjemności czy popularności. Stąd propozycje Boga i Kościoła, szczególnie te na dłuższą metę i wymagające poświęcenia, przegrywają z innymi. Jednak tylko one są w stanie dać nam to, czego naprawdę potrzebujemy. Posłuszeństwo Bogu stanowi gwarancję, że nasze życie nie runie z powodu jakiejś nawałnicy, że przetrwamy próby, których z pewnością nie zbraknie – mówił Biskup.

– Nie wiem, na ile znacie historię Diecezji Sandomierskiej. Ona została utworzona przez papieża Piusa VII w bardzo smutnym momencie dziejów Polski, kiedy nadzieje na odzyskanie przez naszą Ojczyznę niepodległości legły w gruzach i trzeba się było zadowolić ograniczoną autonomią daną przez cara Rosji. Sytuacja Polaków i katolików była trudna. Potem miały miejsce jeszcze inne bolesne doświadczenia: przegrane powstania i wojny, komunistyczna dyktatura. Kościół pomagał ludziom przetrwać te trudności i nie stracić nadziei. Troszczył się o ich potrzeby. Był w stanie to uczynić, bo miał i ma Chrystusa Zbawiciela – podkreślał.

Reklama

– Ten Kościół jest coraz piękniejszy, także dzięki wam. Młodość zawsze jest piękna. Zobaczcie, jak piękne są wasze parafialne świątynie i polne kapliczki, zwyczaje i śpiewy. Popatrzcie na prowadzoną przy parafiach działalność duszpasterską, na ośrodki Caritas, na hospicja i szkoły. To wszystko stało się możliwe dzięki decyzjom natchnionym Ewangelią. Dzięki ludziom o wielkim sercu, kochającym Chrystusa i posłusznym woli Bożej. Zdarzały się również błędy i upadki lecz dobro, które zrodziło się i nadal powstaje z wiary jest nieporównywalnie większe – wskazywał bp K. Nitkiewicz.

– Ojciec Święty Franciszek wyraził kiedyś takie pragnienie, aby św. Józef pomagał młodym mieć sny, a zarazem wspierał ich w spełnianiu marzeń, nawet jeśli będą łączyły się z ryzykiem i z trudnościami. Trzeba naturalnie badać zgodność snów i planów z Ewangelią, z przykazaniami i z nauką Kościoła. To pomoże odczytywać wolę Bożą i odrzucać pokusy złego. Nie rezygnujcie jednak ze snów. Jeśli powierzycie je Chrystusowi, marzenia nie będą czasem straconym. Pozwolą wznieść się ponad przeciętnością i odkrywać nowe horyzonty. Sny św. Józefa również wydawały się w pierwszej chwili nierealne. Początkowo nie dowierzał temu, co słyszy, obawiał się, może nawet miał poczucie niesprawiedliwości. Kiedy jednak zrozumiał, że stoi za nimi sam Bóg i wprowadził w życie otrzymane polecenia, wynikło z tego dobro, a jego serce napełniło się radością i pokojem – mówił Biskup.

– Pan Jezus powiedział, że Duch Święty nas wszystkiego nauczy. Przez 200 lat Diecezji Sandomierskiej plus trzy dni, jakie spędziliśmy razem, nauczył nas wsłuchiwać się w słowo Boże i być razem z innymi, przeżywać jedność. Prośmy Go, aby nas dalej prowadził i dawał potrzebne siły – apelował Biskup Ordynariusz.

***

Świadectwa
Katarzyna Proszek z gimnazjum: – Wczorajszy dzień wywarł na mnie wielkie wrażenie. Pomógł mi jeszcze bardziej zbliżyć się do Jezusa. Pokazał, jak wielką wspólnotą jesteśmy. Adoracja była najpiękniejszą, na jakiej kiedykolwiek byłam. Prawdziwie modlić można się nie tylko słowem, ale też śpiewem czy tańcem.
Michał Godawski z gimnazjum: – Moje wrażenia po wyjeździe do Zawichostu są bardzo dobre. Można było spotkać tam wielu rówieśników z całej diecezji i wymieniać się wrażeniami z tego wydarzenia. Dla mnie najlepszy był występ zespołu ,,Wyrwani z niewoli”, których ciepło pozdrawiam. Dzięki ich muzyce mogłem ujrzeć młodą twarz kościoła. Takie Spotkanie Młodych to fenomenalny wybuch wiary. Również pozdrowienia i podziękowania kieruję do katechetki Magdy Wolan oraz do br. Darka, bez których nie przeżylibyśmy tych wspaniałych chwil.
Kacper Kurczak, tegoroczny maturzysta: – Event przy kościele zrzeszył ze sobą wiele grup młodzieżowych, które szukały Boga, w tym mnie i moją grupę. Przebywając na placu, byłem pozytywnie zaskoczony występami. „Wyrwani z niewoli” dali swoje świadectwo, posiłkując się muzyką hip hopową. Trafia to do mnie za każdym razem, kiedy ich słucham. Niedaleko sceny w kościele można było zatrzymać się w czasie i oddać zadumie. Z końcem dnia adoracja Najświętszego Sakramentu wraz z zespołem „NiemaGOtu” stworzyła niepowtarzalną atmosferę. Całokształt imprezy spowodował, że otworzyłem się na ludzi, zmieniłem zdanie na kilka tematów i umocniłem swoją wiarę.
Przemek Kotuła z KSM w Godziszowie: – Diecezjalne Dni Młodych w Zawichoście są moimi czwartymi „dniami”. Dni młodych są dla mnie wyjątkowym czasem, ponieważ jest to idealna okazja, by nawiązać nowe znajomości, za które jestem Panu Bogu wdzięczny, ale także, by pogłębić swoją wiarę. Osobiście bardzo podobają mi się adoracje, wieczory uwielbienia ze względu na to, jak są prowadzone, można sobie usiąść, uklęknąć, pełna swoboda, oraz ze względu na liczbę uczestników, bo niecodzienne można spotkać tak dużo młodzieży, która uwielbia Boga. Mile wspominam każde Dni Młodych, w których brałem udział, nie jest ważne, czy nocowałem w szkole, u rodziny czy nawet pod gołym niebem (ŚDM Kraków), zawsze wracałem do domu z „naładowanymi akumulatorami”. Naprawdę warto przyjechać i owocnie spędzić 3 dni w bliskiej obecności Pana Boga.
Krystian Kotuła z KSM w Godziszowie: – Dni Młodych to dla mnie czas takiej refleksji i zadumy, ale również wielkiej radości. Te spotkania mają swój urok, który przyciąga tylu młodych ludzi, w tym mnie. To wspaniały czas modlitwy, w trakcie której czujemy szczególną więź z Bogiem. Dni Młodych mnie zmieniają. Czynią ze mnie lepszego człowieka, wrażliwego na potrzeby bliźniego. Ta atmosfera, ci ludzie, ta modląca się wspólnota... Kocham to. Ten szczególny czas pozwala mi na miłość, obdarza mnie szczęściem i kształci na dobrego człowieka kochającego Boga.
Basia Zbyrad z KSM w Nowej Dębie: – Zawsze z niecierpliwością wyczekuję Dni Młodzieży, ponieważ jest to dla mnie szczególny czas, w którym można oderwać się od codzienności, zastanowić nad sobą, przemyśleć wiele spraw. Pomagają skupić swoją uwagę na kimś, kto powinien być dla nas najistotniejszy – na Bogu. Dzięki temu wydarzeniu mamy również możliwość spotkać wielu znajomych z innych parafii i nawiązać nowe znajomości. Spotkania Młodych niosą ze sobą wiele ciekawych wydarzeń, jednakże dla mnie najpiękniejszym czasem jest adoracja, która zawsze wywołuje wiele wzruszeń.
Gabrysia Janik z KSM w Zaklikowie: – Diecezjalne Dni Młodych to cudowny czas. Poznajemy wspaniałych ludzi, którzy tak jak my przyjechali tutaj, aby w szczególny sposób pomodlić się oraz oderwać od szarej rzeczywistości. Chwile spędzone na każdym spotkaniu młodych są niesamowitymi wspomnieniami na całe życie. Adoracje i modlitwy są prowadzone w taki sposób, dzięki któremu młodzieży łatwiej jest przybliżyć się do Pana Boga. Oprócz tego zawsze ciekawe i wartościowe są dodatkowe atrakcje. Myślę, że każdy powinien chociaż raz w życiu tego doświadczyć.
Tomek Kluk: – To spotkanie jest dla mnie w tym roku szczególnie wyjątkowe. Dzieje się tutaj nadzwyczaj dużo. Poprzez wspaniałe spotkania, wspaniałych ludzi, aż do wspólnego uwielbienia Boga. To, co tutaj ma miejsce, pozwala mi nabrać sił do codziennego życia, a spotykane osoby są wspaniałą okazją do wymiany doświadczeń i sposobu patrzenia na życie oraz do odkrywania swojego powołania.
Ania Kwiatkowska: – Na Diecezjalne Dni Młodych przyjeżdżam, żeby spotkać się ze znajomymi oraz żeby umocnić się świadectwem ich wiary w Pana Boga. Udział w takich wydarzeniach dodaje mi też wiary w ludzi i siły do walki o to, aby na co dzień stawać się lepszym człowiekiem. W styczniu przyszłego roku wybieramy się razem z grupą z naszej diecezji na Światowe Dni Młodzieży do Panamy. Diecezjalne Dni Młodych były dla nas okazją, żeby jako grupa „Panamczyków” zaprezentować się i zebrać część pieniędzy potrzebną na zakup biletów do Ameryki Środkowej. Cieszymy się, że będziemy reprezentować młodych z naszej diecezji w Panamie. Jesteśmy bardzo wdzięczni wszystkim, którzy – częstując się popcornem i krówkami – wsparli nas swoją ofiarą.
Kasia Bryła: – Współczesny świat biegnie bardzo szybko. Jednak kiedy nadchodzi czas Dni Młodych, otrzymuję szansę zwolnienia biegu przez rzeczywistość. Te 3 dni dają mi chwilę na zastanowienie się nad swoją wiarą. Najgłębsze refleksje naszły mnie po świadectwie Dobromira Makowskiego, który opowiadał o swoim niezbyt kolorowym życiu. Mimo przeciwności walczył on jednak o swoje szczęście. Dni Młodych były dla mnie także czasem spotkań z ludźmi, z którymi mogłam wspólnie uwielbiać Boga. Te dni były ważnym czasem odkrywania na nowo miłości Stwórcy do nas.
Wysłuchał ks. Adam Stachowicz

Tagi:
młodzi bp Krzysztof Nitkiewicz

Młody Kościół Zielonogórsko-Gorzowski

2018-06-18 10:11

Kamil Krasowski

Ponad 1000 osób, przedstawicieli diecezjalnych wspólnot takich jak: Ruch Światło-Życie, Katolickie Stowarzyszenie Młodzieży, ZHP, ZHR, Caritas, Fundacja Dzieło Nowego Tysiąclecia, ale także młodzież z różnych parafii, przeżywało Diecezjalne Dni Młodzieży w Rokitnie (15-16 czerwca). Największa grupa młodych przyjechała z Międzyrzecza. Hasło tegorocznych DDM, wpisujących się w obchody wielkiego odpustu diecezjalnego, brzmiało: „Do wyższych rzeczy” i nawiązywało do obchodzonego obecnie w Kościele w Polsce Roku św. Stanisława Kostki, młodego jezuity, patrona dzieci i młodzieży. Główna część DDM rozpoczęła się 16 czerwca w sobotnie popołudnie i odbywała się na rokitniańskich błoniach.

Karolina Krasowska

Prowadzone tu animacje, warsztaty i zajęcia odbywały się w trzech odsłonach - Ja, Ojczyzna i Bóg, co nawiązywało do hasła DDM. Po pierwsze, jak wyjaśniał diecezjalny duszpasterz dzieci i młodzieży ks. Łukasz Malec, do wyższych rzeczy jesteśmy stworzeni my sami. Po drugie Ojczyzna jest jedną z tych wyższych rzeczy, dla której warto żyć. Wreszcie po trzecie to właśnie Pan Bóg jest najwyższą wartością w życiu człowieka.

Głównym punktem spotkania była Eucharystia pod przewodnictwem bp. Tadeusza Lityńskiego. Ksiądz biskup nie krył zadowolenia, że tylu młodych ludzi przybyło do Rokitna, aby zawierzyć swoje życie Jezusowi. – Dzisiaj jest wielka, piękna, polowa świątynia młodego Kościoła Zielonogórsko-Gorzowskiego. I za tę lekcję modlitwy, którą dzisiaj dajecie, za tę lekcję miłości do Boga, Matki Bożej i do drugiego człowieka Wam dziękuje – powiedział Pasterz diecezji. W homilii ksiądz biskup wskazał młodzieży na żyjącego przed 450 laty św. Stanisława Kostkę jako tego, który – podobnie jak Maryja – był zasłuchany w słowo Boże i zdecydowany w działaniu.

– Życie jest zbyt piękne, by poświęcić młodość na pogoń za tym co jest powierzchowne i przemijające. I to się ujawniło w życiu św. Stanisława Kostki. To co najbardziej zagraża dążeniu do świętości, o którą on walczył, to jest lenistwo, ciekawość i opinia innych. On z całym zaangażowaniem zawierzył się Jezusowi – powiedział bp Lityński. Spotkanie DDM zakończył koncert finałowy w wykonaniu zespołu niemaGOtu, który zasłynął z hymnu ŚDM w Krakowie. Do Rokitna przyjechały Weronika Grajnert z Sulechowa oraz Paulina Tokarczyk z Gorzowa. Dla Weroniki największą radością i przeżyciem DDM była modlitwa Jutrznią. – Dla mnie osobiście jest to jedna z piękniejszych modlitw. Jest ciężka do zrozumienia, dlatego niektórzy jej nie lubią. Ale właśnie na takich spotkaniach podoba mi się jak są Jutrznia, Nieszpory albo Kompletach – powiedziała Weronika. Z kolei dla Pauliny pewną pełnią i dopełnieniem było wieczorna Msza św. pod przewodnictwem biskupa. – To spotkanie z Jezusem to było coś kluczowego. To właśnie ta chwila wyciszenia pozwoliła mi na taką osobistą modlitwę z Chrystusem – powiedziała Paulina. Obie dziewczyny w czasie uroczystości posługiwały w Diakonii Liturgicznej.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kard. Arborelius: w Genewie papież może zrobić to samo, co w Lund

2018-06-18 19:10

vaticannews.va / Sztokholm (KAI)

Wizyta papieża w Światowej Radzie Kościołów w Genewie może mieć takie same skutki, co jego udział w obchodach 500-lecia reformacji w Lund w Szwecji – uważa kard. Anders Arborelius. Jako biskup Sztokholmu był on naocznym świadkiem ekumenicznych wydarzeń w Lund. Natomiast jako były luteranin bardzo dobrze potrafi odczytywać przemiany, jakie zachodzą w jego rodzimej wspólnocie.

wikipedia.org

Jego zdaniem obecność papieża na obchodach jubileuszu protestantyzmu miała charakter profetyczny. Franciszek zaistniał tam jako element jednoczący. To samo może się wydarzyć również w Genewie, tylko na szczeblu multilateralnym – uważa kard. Arborelius.

- Wiem, że wielu protestantów uważa, że Ojciec Święty jest ważny również dla nich – powiedział Radiu Watykańskiemu kard. Arborelius. – Jest on de facto symbolem jedności dla wielu protestantów różnych tradycji. Jego osoba, jego przesłanie okazały się czymś profetycznym również dla nas w Szwecji. Jego wizyta w Lund zbliżyła do siebie chrześcijan różnych wyznań. Czujemy się bardziej zjednoczeni, choć oczywiście nadal pozostają rozbieżności w kwestiach dogmatycznych i etycznych. Tym niemniej wiemy, że jesteśmy braćmi i siostrami. Dialog ekumeniczny okazał się wsparciem dla wszystkich naszych Kościołów, które są obecne w środowisku bardzo zsekularyzowanym. W tym świecie, gdzie tak mało jest ludzi, którzy wierzą w Boga, trzeba się jednoczyć.

Franciszek uda się do Światowej Rady Kościołów w Genewie 21 czerwca.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Wprowadzenie relikwii św. Gongzi w Gorzkowie

2018-06-19 09:18

Beata Pieczykura

W jedności z centralnymi obchodami Roku Jubileuszowego św. Alojzego Gonzagi, czyli Mszą św., której będzie przewodniczył kard. Mauro Piacenza, prefekt Penitencjarii Apostolskiej, w kościele św. Ignacego w Rzymie 21 czerwca, we wspomnienie liturgiczne św. Alojzego, do parafii pw. Jana Berchmansa w Gorzkowie – Trzebniowie (w jedynej w Polsce parafii pod tym wezwaniem) zostaną wprowadzone jego relikwie. Rok jubileuszowy jest obchodzony w rzymskim kościele św. Ignacego, gdzie spoczywa św. Gonzaga, i we wszystkich kościołach noszących jego imię.

Beata Pieczykura

W świątyni w Gorzkowie znajdują się relikwie św. Jana Berchmansa i św. Stanisława Kostki oraz czasowo, złożone tam po peregrynacji, relikwie św. Dominika Savio.

W tej wspólnocie cześć odbierają patronowie liturgicznej służby ołtarza: św. Jan Berchmans, św. Dominik Savio, św. Stanisław Kostka i św. Alojzy Gonzaga.

Dlatego każda 2. niedziela miesiąca to Dzień ze św. Dominikiem Savio,

każdy 18. dzień miesiąca – Dzień ze św. Stanisławem Kostką,

każdy 21. dzień miesiąca – Dzień ze św. Alojzym Gonzagą.

Nowenna przez orędownictwo św. Jana Berchmansa w każdy czwartek o godz. 17

Prośby i podziękowania można kierować pod adresem: bodziokowalski@op.pl

albo SMS-em na numer tel. 781 928 989

Więcej informacji na stronie: www.parafia.berchmans.pl

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem