Reklama

Pielgrzymka do Ojca Pio

Święto ZHP

2018-05-09 10:54

Adam Łazar
Edycja zamojsko-lubaczowska 19/2018, str. VII

Adam Łazar
Śpiew w wykonaniu drużyny harcerskiej

Od 2013 r. Hufiec ZHP w Lubaczowie nosi imię ks. inf. płk. harcmistrza Wiktora Haasa Paneckiego. W piątą rocznicę nadania imienia zorganizowano patronalną uroczystość powiązaną z jubileuszem 100-lecia Związku Harcerstwa Polskiego

Z miejsc zbiórki na rynku przed ratuszem przemaszerowali ul. abp. Eugeniusza Baziaka do kościoła pw. św. Karola Boromeusza, by uczestniczyć we Mszy św. Sprawował ją kapelan lubaczowskich harcerzy ks. Tomasz Szady. Oprawę muzyczną sprawowała schola prowadzona przez proboszcza tej parafii ks. Romana Karpowicza. Homilię wygłosił ks. dr płk Eugeniusz Łabisz, kapelan Garnizonu Słupsk, przyjaciel ks. Wiktora Haasa Paneckiego. Ukazał w niej cechy charakteru patrona Hufca ZHP w Lubaczowie. Poznać można było jego biografię również z prezentacji, która odbyła się po Mszy św. Wiktor Haas urodził się 13 grudnia 1915 r. w Przemyślu. Po ukończeniu szkoły powszechnej i średniej w Przemyślu w latach 1934-39 odbył studia teologiczne na Uniwersytecie Jana Kazimierza we Lwowie. Święcenia kapłańskie przyjął 18 czerwca 1939 r. Ordynariusz archidiecezji skierował go do Lubaczowa na wikariusza parafii pw. św. Stanisława Biskupa i Męczennika. Oprócz pracy duszpasterskiej angażował się w pracy harcerskiej, współpracował z Drużyną Harcerską im. Henryka Sienkiewicza, gdyż był od 1937 r. podharcmistrzem (stopień ten nadała mu Chorągiew Lwowska). W czasie okupacji został harcmistrzem. Był też kapelanem lubaczowskiego Obwodu Armii Krajowej. Zagrożony aresztowaniem przez funkcjonariuszy Urzędu Bezpieczeństwa wyjechał z Lubaczowa na tzw. Ziemie Zachodnie, by w 1946 r. podjąć pracę duszpasterską i harcerską w diecezji gorzowskiej (Świebodziń, Wietlica, Gorzów Wielkopolski). Ks. inf. Wiktor Haas Panecki od stycznia 1949 r. do września 1959 r. był ojcem duchownym w Seminarium Duchownym w Gorzowie. Ojciec Wiktor ofiarnie wykonywał swe obowiązki, wykazując się mądrością i roztropnością. Wśród alumnów cieszył się największym zaufaniem i szacunkiem. Jako wymagający nauczyciel łaciny, greki i hebrajskiego otoczony był poważaniem za swą wyrozumiałość i znajomość psychiki ucznia. W 1959 r. ordynariusz gorzowski powierzył mu obowiązki dyrektora Diecezjalnego Seminarium Duchownego Wydział Wstępny w Słupsku. Z gorliwością pełnił swe obowiązki na tym stanowisku do czasu przeniesienia do Zielonej Góry. W 1964 r. został pomocniczym referentem Wydziału Duszpasterskiego gorzowskiej Kurii. W 1968 r. otrzymał nominację na kapelana sióstr franciszkanek w Słupsku. Zmarł 21 stycznia 2001 r. w Słupsku. Po Eucharystii drużyny zuchowe i harcerskie wystąpiły z piosenkami harcerskimi i o Ojczyźnie.

Wychodząc z świątyni, zatrzymali się przy pomniku św. Jana Pawła II, by zaśpiewać wspólnie „Barkę”.

Reklama

Dalsza część uroczystości odbyła się w lokalu „Mikroklimat”. – Dzisiejszą uroczystością, zorganizowaną w piątą rocznicę nadania naszej organizacji sztandaru i imienia ks. płk. hm. Wiktora Haasa Paneckiego, przyłączamy się do jubileuszu 100-lecia ZHP i 100-lecia odzyskania niepodległości przez Polskę. Przyjęliśmy wzór godny naśladowania patrona, który wdrażał w życie takie wartości, jak: odwaga, pracowitość, sumienność, odpowiedzialność, skromność, patriotyzm, a szczególnie służba Bogu, Ojczyźnie i ludziom. Jesteśmy spadkobiercami dorobku harcerzy, którzy swoją postawą wskazywali drogę zgodną z Prawem Harcerskim i Przyrzeczeniem. Chcemy dziś uhonorować pamiątkowym medalem „Zasłużony dla Harcerstwa Lubaczowskiego” byłych komendantów hufców, pracowników etatowych, zasłużonych instruktorów, długoletnich drużynowych i komendantów szczepów – powiedziała w słowach powitania komendant Hufca ZHP Lubaczów hm. Danuta Kacprzak. Odznaczenia wręczył komendant Chorągwi Podkarpackiej ZHP hm. Mariusz Bezdzietny. Zasłużeni instruktorzy ZHP też otrzymali dyplomy uznania od posła na Sejm RP Mieczysława Kasprzaka. Starosta lubaczowski Józef Michalik wręczył pamiątkowy grawerton dla Hufca ZHP Lubaczów. Upominki wręczyli także przedstawiciele samorządów: miasta i gminy Narol oraz gminy Lubaczów. Za otrzymane odznaczenie w imieniu byłych instruktorów ZHP podziękowała dh. Domicela Romanowska. Spotkanie przebiegało w serdecznej atmosferze. Nie zabrakło wspólnie śpiewanych harcerskich piosenek. Zachęcono wszystkich do pisania wspomnień i przekazania archiwalnych zdjęć, by można było je wykorzystać w opracowaniu monografii o lubaczowskim harcerstwie.

Tagi:
harcerze harcerstwo

Zawiszacy postawili na Maryję!

2018-03-25 06:43

Agnieszka Bugała

Podobno współcześni młodzi nie lubią wysiłku i stawiania im wymagań. Wybierają drogie buty, nowy smartfon, e-papieros i dopalacz na imprezach. Podobno takich jest najwięcej. I – podobno – nic nie da się z tym zrobić.

Agnieszka Bugała

A jednak wbrew temu, co głoszą światu krzykliwe reklamy i policyjne statystyki są młodzi, którzy rozumieją słowo honor, czystość, ojczyzna i miłość. Są młodzi, którzy wiedzą, że sami nie dadzą rady przedrzeć się do szczęścia przez dżunglę świata i stają przed Tą, która naprawdę kocha i naprawdę pomaga – Matką Jezusa, która zawsze prowadzi do Boga.

W tym roku też przyszli. Zaplanowali pielgrzymowanie starannie, przygotowując trasy pielgrzymki – najpierw z Wrocławia autokarami do wyznaczonych miejsc, a potem pieszo, przez Wzgórza Strzelińskie aż do sanktuarium w Henrykowie. Brnęli przez mokre od resztek śniegu pola, błocąc buty i nogawki spodni. W drodze odmawiali Różaniec, śmiali się, rozmawiali, przystawali na Apel Ewangeliczny.

O rozpoczęciu pielgrzymki pisaliśmy tutaj http://wroclaw.niedziela.pl/artykul/34542/Skauci-Europy-pielgrzymuja

Wilczki pokonały trasę 9,2 km, startując z Bożnowic. Harcerze, starsi i silniejsi, wędrowali 12,3 km z miejscowości Ciepłowody – autokary dowiozły ich przed budynek Karczmy. Po ponad trzech godzinach marszu wszystkie grupy – gromady i drużyny – spotkały się przed opactwem w Henrykowie, tworząc szpaler sztandarów i proporców. Uroczystym krokiem weszli do świątyni, aby wspólnie modlić się w sprawowanej dla nich Eucharystii.

Młodych pielgrzymów przywitał proboszcz parafii Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny

o. Wiesław Rymarczyk OCist. Nie ukrywał radości z faktu, że młodzi skauci po raz kolejny odwiedzili Henryków i przyszli na spotkanie z Matką. Mszy przewodniczył ks. Grzegorz Tabaka, towarzyszyli mu duszpasterze skautów posługujący w poszczególnych parafiach.

W homilii ks. Mariusz Sobkowiak skupił się na Matce, Oblubienicy Ducha Świętego. Tej, która w sposób szczególny została umiłowana przez Ducha Świętego. To też hasło, które nam towarzyszy w tegorocznej pielgrzymce: „Maryjo, Oblubienico Ducha Świętego” – mówił.

- Ciekawe, czy zdajecie sobie sprawę, co znaczy słowo Oblubienica? Wiecie? – pytał młodych zgromadzonych w zimnych murach świątyni. - W języku hebrajskim to słowo to narzeczona, to młoda małżonka, to kobieta szczególnie umiłowana. A więc Maryja, będąc Oblubienicą Ducha Świętego jest bardzo przez Niego umiłowana! Zwrócił uwagę, że Oblubienica, do której właśnie przyszli jest Matką Syna Bożego, zawsze do Niego prowadzi. Tłumaczył, że macierzyństwo Maryi nie jest Jej zasługą, ale pełnią interwencji Ducha Świętego w Jej życiu. Gdy Duch Święty wkracza w życie, gdy Mu pozwolimy działać – dzieją się cuda. Czy to wszystko może zmieścić się w głowie? Nie może – mówił ks. Sobkowiak i Matka Boga być może też wielu rzeczy nie rozumiała, kiedy szła za Synem Drogą Krzyżową, albo kiedy Go na tej Drodze spotkała. Być może nie rozumiała, ale mimo to dała się prowadzić Duchowi Świętemu, nie zrezygnowała, była Mu posłuszna, szła za Synem. I Kościół czyni podobnie – jak Maryja, w Duchu Świętym, idzie za Jezusem. Pozwala się prowadzić Duchowi Świętemu.

- Dobrze, że tu jesteśmy, dobrze, że Wielki Tydzień zaczynamy w domu naszej Matki. Ważne, byśmy otwierali się na Ducha Świętego. On ma działać w naszych gromadach, drużynach, w naszych kręgach. Duch Święty ma tak działać, jak działał w życiu Maryi. musimy Mu pozwolić tam być, musimy Go zaprosić – mówił ks. Mariusz.

Kapłan pochwalił młodych, którzy w sobotę trudzili się pielgrzymowaniem: Dobrze, że przyszliście do Niej, aby zawierzyć całą Federację Skautingu Europejskiego, aby zawierzyć nasze drużyny, gromady, nasze kręgi ale również po to, aby prosić Ją, Królową, aby wprowadziła nas w czas Wielkiego Tygodnia. To dobra decyzja – dodawał.

Choć słowa homilii dodawały otuchy, to stare mury cysterskiej świątyni nie rozpieszczały ciepłem młodych pielgrzymów. Mimo dokuczliwego zimna, chłód nie zniechęcił harcerzy, aby w pełnej gali i zgodnie z harcerskim regulaminem prezentować sztandary przed ołtarzem. Młodzi zdejmowali kurtki i czapki, odwijali szaliki, aby w mundurach i białych rękawiczkach pełnić honorową wartę ze sztandarami drużyn i kręgów.

Po Eucharystii wspólnie odmówili Akt zawierzenia składając swoje sprawy w ręce Tej, która nigdy nie zawiodła i interweniuje, najczęściej, jak w Kanie Galilejskiej, uprzedzając prośby o brakach.

- Matko i Królowo, stajemy przed Tobą, my – wilczki, harcerki i harcerze, przewodniczki i wędrownicy oraz instruktorzy ze Stowarzyszenia Harcerstwa Katolickiego „Zawisza” Federacji Skautingu Europejskiego wraz z naszymi rodzicami, duszpasterzami i przyjaciółmi, ufni w Bogu zawierzamy Ci nasze Stowarzyszenie – mówili jednym głosem Zawiszacy.

Akt zawierzenia, który młodzi złożyli po Mszy św. wzruszył wielu rodziców i opiekunów. Słowa modlitwy i złożonego zobowiązania mogłyby zawstydzić niejednego z dorosłych.

- Na honor każdej i każdego z nas, z łaską Boga i Twoim orędownictwem oddajemy się całym życiem w służbę Bogu, Kościołowi Świętemu, naszej Ojczyźnie - Polsce, chrześcijańskiej Europie i bliźnim w każdej potrzebie. Maryjo, dopomóż nam strzec honoru, abyśmy umieli zasłużyć na zaufanie, dopomóż być lojalnym wobec Ojczyzny, rodziców, przełożonych i podwładnych; uproś nam ducha karności, abyśmy umieli powierzone nam zadania wykonywać sumiennie i do końca; wspieraj naszą wolę panowania nad sobą oraz wewnętrzną radość wypływającą z zaufania Bogu; dopomóż być gospodarnym i zatroskanym o dobro bliźnich; wypraszaj nam czystość w myślach, mowie i uczynkach, abyśmy żyli na chwałę Boga Wszechmogącego – ślubowali Zawiszacy.

Można mieć pewność, że Ta, która nigdy nie odmówiła nikomu pomocy, Maryja, z radością przyjęła to ślubowanie śpiesząc młodym z pomocą.

Po wyjściu z zimnego kościoła harcerki i wilczki ustawili się w kolejce po przygotowany obiad. Zastępy chłopców rozpaliły ogniska, aby posiłek przygotować samodzielnie – podobno to zbyt wygodne, dla skauta, zjeść gotowy obiad z dostawą do domu. Prawdziwy skaut lubi trud i wyzwania, i lubi je pokonywać z sukcesem.

Po południu odbyła się konferencja dla rodziców zaprezentowana przez Michała Kuczaja. Mówił o tym, co rodzice zyskują z faktu, że ich dziecko jest Skautem Europy.

Jak co roku pielgrzymkę zakończył wspólny apel na placu obok opactwa z ulubionym motywem wszystkich obserwatorów, czyli uroczystym podrzucaniem harcerskich beretów.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 5/6 2018

Św. Rita - witraż, przez który oglądamy Boga

2018-05-23 07:46

Anna Buchar

Graziako
Św. Rita wzywana jest jako patronka w sprawach – po ludzku sądząc – beznadziejnych

Przyciąga ludzi strapionych, przygniecionych ciężkimi problemami życia, chorych, samotnych, znajdujących się w sytuacjach - z ludzkiego punktu widzenia - beznadziejnych. Ci, którzy się z nią spotkali i doświadczyli łask otrzymanych od Boga za jej pośrednictwem, dają świadectwo niezwykłej skuteczności św. Rity.

Kult świętej jest bardzo żywy we Włoszech i na całym świecie, czego dowodem są setki tysięcy pielgrzymów przybywających do jej grobu we włoskim mieście Cascia. W naszym kraju kult św. Rity rozwija się przede wszystkim na południu Polski, a głównym jego ośrodkiem jest kościół pw. św. Katarzyny Aleksandryjskiej na krakowskim Kazimierzu, gdzie znajdują się relikwie Świętej. Archidiecezja wrocławska również je posiada – w kościele pw. Podwyższenia Krzyża Świętego w Smolnej, należącej do parafii pw. Najświętszej Maryi Panny Częstochowskiej w Ligocie Małej (okolice Oleśnicy).

Do Smolnej relikwie św. Rity sprowadziły z Krakowa siostry augustianki w 2013 r. dla ówczesnego proboszcza wspólnoty ks. Piotra Semeniuka (który aktualnie pełni funkcję proboszcza parafii św. Jana Chrzciciela w Ludowie Śląskim). Ks. Piotr wiele zawdzięcza św. Ricie, bo wszystkie ważne dla niego wydarzenia odbywały się w jej liturgiczne wspomnienie 22 maja – chrzest św., I Komunia św. i święcenia. - Obiecałem sobie, że jeśli będę mógł sprowadzić któregoś ze świętych do parafii, to będą to właśnie relikwie św. Rity. Szybko zaskarbiła sobie sympatię parafian i nie tylko – na comiesięczne Msze św., w których przyzywa się wstawiennictwa świętej, przyjeżdżają też wierni z Łodzi, Gliwic czy Kalisza, łącznie ok. 400 osób. Mimo iż nie jestem już proboszczem wspólnoty, wiem, że kult św. Rity wciąż jest tam żywy. Wieści o wymodlonych przez świętą cudach bardzo szybko się rozeszły. Mieliśmy nawet przykład uzdrowienia z nowotworu – zaznacza ks. Semeniuk. - Pamiętajmy jednak, że mimo, iż to św. Ritę prosimy o wstawiennictwo, to nie ona jest najważniejsza. Ona jest jedynie witrażem, przez który oglądamy Boga – dodaje.

Kościół pw. Podwyższenia Krzyża Świętego w Smolnej to tylko jedna z kilku świątyń archidiecezji wrocławskiej, w której możemy oddać cześć św. Ricie. Każdego 22. dnia miesiąca nabożeństwo do świętej odbywa się chociażby w parafii pw. św. Agnieszki na wrocławskich Maślicach czy w parafii pw. Narodzenia Najświętszej Maryi Panny w Turowie.

Dziś w sercach wielu ludzi, szczególnie tych skutych lodem, dzięki św. Ricie zakwitają róże i budzi się nadzieja na lepsze, świętsze życie. Rita to święta na nasze czasy, gdy wiele osób jest poranionych w życiu małżeńskim i rodzinnym, gdy chorzy czy osamotnieni ludzie znikąd nie mają pomocy, gdy świat pełen egoizmu jednych wali się innym na głowę. Wtedy warto wezwać na pomoc stygmatyczkę z Cascii.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Hiszpania: biskupi przestrzegają przed eutanazją

2018-05-23 21:45

mz (Lizbona; KAI/ReL) / Madryt/Lizbona

Hiszpańska Konferencja Biskupia ogłosiła swe stanowisko w sprawie eutanazji, przestrzegając przed próbą jej legalizacji. List biskupów jest ich odpowiedzią na zgłoszony w maju do parlamentu przez Hiszpańską Socjalistyczną Partię Robotniczą (PSOE) projekt ustawy legalizującej tzw. śmierć wspomaganą. Uchwalono go głosami PSOE i radykalnej partii Podemos.

Fotolia.com/ Steve

Episkopat stwierdził, że eutanazja jest złem moralnym i działaniem wrogim wobec godności ludzkiej i nie ma nic wspólnego z medycyną. Podkreślono, że najlepszą formą walki z cierpieniem osób w stanie terminalnym jest opieka paliatywna. Autorzy listu wskazali ponadto, że dla autorów projektu ważniejsze od życia ludzkiego jest prawo do "samodzielnej decyzji" osoby cierpiącej.

Ożywiona debata społeczna w sprawie legalizacji eutanazji toczy się od kilku miesięcy także w sąsiedniej Portugalii, gdzie socjaliści (PS) i radykalny Blok Lewicy (BE) złożyli do parlamentu projekty w sprawie tzw. śmierci wspomaganej. Zdaniem komentatorów jeszcze przed końcem maja br. portugalskie Zgromadzenie Republiki może zalegalizować eutanazję.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Reklama

Najczęściej czytane

Wiele stron internetowych, wykorzystuje pliki cookies (ciasteczka). Służą one m.in. do tego, by zagłosować w sondzie. Nowe przepisy zobowiązują nas do poinformowania o tym. Dalsze korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki będzie oznaczało, że zgadzasz się na ich wykorzystywanie.
Aby dowiedzieć się więcej, przeczytaj o Polityce plików cookies.

Rozumiem