Reklama

Aborcja eugeniczna jest niekonstytucyjna

2018-05-16 11:23

Z Bartłomiejem Wróblewskim – posłem Prawa i Sprawiedliwości – rozmawia Artur Stelmasiak
Niedziela Ogólnopolska 20/2018, str. 20-21

Łukasz Krzysztofka
Poseł PiS Bartłomiej Wróblewski

ARTUR STELMASIAK: – Pan Poseł był celem ataków lewicowych mediów i środowisk feministycznych. Co takiego Pan zrobił?

DR BARTŁOMIEJ WRÓBLEWSKI: – W imieniu ponad 100 posłów złożyłem wniosek do Trybunału Konstytucyjnego, w którym kwestionujemy konstytucyjność przepisów, które pozwalają na dokonywanie aborcji eugenicznej w Polsce. W naszej ocenie, przesłanka zezwalająca na zabijanie dzieci, u których istnieje podejrzenie choroby lub niepełnosprawności, jest niezgodna z ustawą zasadniczą. Ma charakter dyskryminujący i narusza prawo do życia dzieci nienarodzonych.

– Dlaczego Pana atakują? Czy feministki i lewicowe organizacje nie chcą, by obowiązujące w Polsce prawo było zgodne z konstytucją?

– Pewnym paradoksem jest to, że najostrzej przeciwko wnioskowi do Trybunału protestowały te środowiska, które od dwóch lat bezustannie powołują się na konstytucję w bieżących sporach politycznych. Ten atak jest motywowany ideologicznie i nie ma nic wspólnego z prawem i wartościami konstytucyjnymi. Należy wspierać kobiety i matki, szczególnie kiedy pojawią się trudności życiowe, ale nie można przyjąć, że wolność wyboru jest większą wartością niż życie drugiego człowieka. A nawet jeśli ktoś tak uważa, to nie powinien kwestionować możliwości kontroli takich przepisów przez Trybunał Konstytucyjny.

– Jakiego wyroku Trybunału Konstytucyjnego możemy się spodziewać?

– Argumenty wynikające z konstytucji, dotychczasowego orzecznictwa TK oraz doktryny prawa są mocne i wskazują, że życie człowieka musi być chronione od poczęcia do naturalnej śmierci. Tak jak nie wolno zabijać chorych i niepełnosprawnych po urodzeniu, tak samo nie wolno tego czynić przed urodzeniem. Obowiązujące obecnie przepisy dopuszczające aborcję eugeniczną powinny być uchylone, bo są niezgodne z konstytucją.

– Przełomowe było orzeczenie z 1997 r., gdy Trybunał Konstytucyjny uznał za niezgodną z konstytucją tzw. przesłankę aborcyjną ze względów społecznych. Wówczas prezesem TK był prof. Andrzej Zoll, który jest autorytetem dla środowisk atakujących Prawo i Sprawiedliwość.

– Tamto orzeczenie jest fundamentalne, bo stworzyło podwaliny pod ochronę życia w Polsce. To być może najważniejsze orzeczenie Trybunału w trzydziestoletniej historii. Wówczas TK poszedł pod prąd oczekiwań środowisk liberalnych, i tych w Polsce, i tych za granicą. Jest w tym także duża zasługa ówczesnego prezesa TK prof. Andrzeja Zolla. Choć jest osobą, której poglądów politycznych nie podzielam, za orzeczenie z 1997 r. mam do niego duży szacunek. Warto dodać, że orzekający wówczas sędziowie – prof. Zoll czy prof. Wojciech Łączkowski zwracali później wielokrotnie uwagę na niekonstytucyjność także aborcji eugenicznej.

– Wróćmy do wniosku, który Pan złożył do TK. Posłowie, którzy podpisali się pod wnioskiem do TK, twierdzą, że życie dziecka chorego lub niepełnosprawnego ma taką samą konstytucyjną wartość jak życie dziecka zdrowego. Czy dobrze rozumiem?

– Przepisy dopuszczające aborcję eugeniczną są niezgodne z prawem do życia i godnością człowieka, czyli z art. 38 i art. 30 Konstytucji RP. Wskazujemy na nieprecyzyjność zapisów pozwalających na aborcję eugeniczną, co narusza art. 2 konstytucji. Odwołujemy się wreszcie do zasady równości z art. 32 konstytucji. Nie ma podstaw, by chore i niepełnosprawne dzieci były dyskryminowane. Należy się im taka sama ochrona jak dzieciom zdrowym. Niepełnosprawność czy stan zdrowia nie może być przesłanką ograniczającą prawo do życia.

– Czy można powiedzieć, że wniosek do Trybunału jest tożsamy z projektem obywatelskim #ZatrzymajAborcje?

– Co do celu – tak, bo w obu przypadkach chodzi o eliminację aborcji eugenicznej. Wniosek do TK ma jednak charakter ściśle prawny, opiera się wyłącznie na argumentacji konstytucyjnej. W przypadku projektu ustawy, tak jak w przypadku innych ustaw, użyte są różne argumenty, nie tylko prawne, ale i etyczne. Prace nad wnioskiem rozpocząłem jesienią 2016 r., gdy Sejm odrzucił projekt „Stop aborcji”. Gdy patrzymy na historię politycznych sporów o aborcję po 1997 r., widzimy długie pasmo niepowodzeń, mimo że i w czasach AWS, i w czasach pierwszego rządu PiS była wystarczająca większość parlamentarna. To pokazuje, jak trudna politycznie jest to sprawa. Doszedłem do wniosku, że droga, która przyniosła nam sukces w 1997 r., może okazać się bardziej właściwa. To, że przez tyle lat podobny wniosek nie został złożony do Trybunału, jest być może największym konstytucyjnym zaniedbaniem ostatnich dwóch dekad.

– A Bartłomiej Wróblewski podpisał się jako obywatel pod projektem #ZatrzymajAborcje?

– Tak, podpisałem się. Mam szacunek dla wszystkich polskich środowisk obrońców życia. Tym razem Komitetowi „Zatrzymaj aborcję” udało się zebrać rekordową liczbę – 830 tys. podpisów, za co całemu zespołowi z Kają Godek należy się nasza wdzięczność. Ważne jest też to, że wokół projektu udało się skupić inne środowiska pro-life i wielu ludzi dobrej woli. Także my wszyscy w Sejmie, którzy opowiadamy się za ochroną życia, musimy przełamywać partykularyzmy polityczne. W różnych głosowaniach nad kolejnymi projektami dotyczącymi ochrony życia niemal 300 posłów wyraziło swój sprzeciw wobec aborcji eugenicznej. Większość z nich to posłowie PiS, ale są też wśród nich posłowie Kukiz’15 i PSL oraz zdarzali się posłowie PO. Trudno jest natomiast przekonać ich wszystkich, aby swoje stanowisko chcieli wyrazić w jednym momencie, nie kierując się kalkulacjami politycznymi i partyjnymi.

– To teraz muszę odnieść się do postawy pani poseł Joanny Lichockiej, która w ostrych słowach zaatakowała obywatelski projekt oraz jego przedstawicielkę Kaję Godek. To pierwsze takie wystąpienie polityka PiS, który używał sformułowań zaczerpniętych z feministycznych protestów, jak np. „nieludzka ustawa”, która zmusza kobiety do „ciąż potworkowatych”. Jak Pan się z tym czuje?

– Cenię Joannę Lichocką, ale z jej wypowiedzią zupełnie się nie zgadzam. Uważam, że sprawa ochrony życia jest ważna dla naszej politycznej formacji oraz dla Polski i świata. W sprawie ochrony życia wielu ludzi na świecie patrzy na nasze zmagania z nadzieją. Prawo do życia i szacunek należą się każdemu człowiekowi, nawet temu ciężko choremu czy niepełnosprawnemu.

– Skąd biorą się takie postawy w partii, która przed wyborami uchodziła za konserwatywną? Skąd zarzuty, że środowiska pro-life działają na rzecz Rosji?

– Niestety, rzeczywiście pojawiają się głosy przypisujące środowiskom obrońców życia różne złe czy podejrzane intencje. Na szczęście nie zdarzają się często. Uważam, że Prawo i Sprawiedliwość w tych sprawach powinno być jednoznaczne i nie powinno być przyzwolenia na takie niesprawiedliwe oskarżenia. Podważają one bowiem zaufanie do PiS jako ugrupowania broniącego życia.

– Przez osiem lat pikietowano pod biurami poselskimi posłów Platformy Obywatelskiej i PSL. Teraz odbyła się pierwsza pikieta informacyjna w okręgu pani poseł Bożeny Borys-Szopy, przewodniczącej sejmowej Komisji Polityki Społecznej i Rodziny. Czy wolontariusze pro-life mają prawo do wywierania presji na polityków, którzy przetrzymują projekt w komisji?

– Przed moim biurem pikietowali zwolennicy aborcji. Wolność zgromadzeń jest konstytucyjnie gwarantowana, a więc zarówno przeciwnicy, jak i zwolennicy mają prawo wyrażać swoje zdanie. Rozumiem rosnące rozgoryczenie wszystkich, którzy chcą pełniejszej ochrony życia w Polsce. Mam jednak przeczucie, że w najbliższym czasie zrobimy duży krok w stronę pełnej ochrony życia. Ale w kontekście życia ważne jest także to, aby równolegle były podejmowane działania osłonowe na rzecz osób niepełnosprawnych i ich rodzin. Wiosną 2016 r. przekonywałem, żeby stworzyć ustawę, która byłaby rodzajem „500+” dla niepełnosprawnych. To się jednak nie udało, ale suma wsparcia dla takich osób i ich rodzin, którego w ciągu zaledwie kilku lat udzieliły rządy Beaty Szydło i Mateusza Morawieckiego, jest bardzo duża: 230 tys. rodzin korzysta z programu „Rodzina 500+”, jest program „Za życiem”, znacząco podwyższyliśmy renty socjalne oraz uchwaliliśmy 500 zł dodatku na rehabilitację, ponadto tworzony jest program „Dostępność plus”.

– Jest jeszcze jeden wspólny mianownik, który łączy projekt obywatelski i wniosek do Trybunału Konstytucyjnego. Nadal mamy złe i niekonstytucyjne prawo, które pozbawia życia trójkę dzieci dziennie. Czy Pan Poseł wie, co się obecnie dzieje z poselskim wnioskiem?

– Wniosek złożyliśmy pod koniec października 2017 r. Trybunał nie jest związany żadnym terminem. Sprawa jest ważna, więc nie należało oczekiwać, że zostanie rozpatrzona pospiesznie. Z tego samego powodu nie powinna być jednak przeciągana. W 1997 r. TK potrzebował na rozpoznanie wniosku ws. aborcji niespełna pół roku. Na szczęście i tym razem sprawa posuwa się do przodu. Będzie rozpatrzona w pełnym składzie. Sprawozdawcą jest sędzia Justyn Piskorski. Na początku marca br. do Trybunału Konstytucyjnego wpłynęło stanowisko Marszałka Sejmu, które jest zbieżne z naszym wnioskiem. Teraz czekamy na stanowisko prokuratora generalnego.

– Czyli – prokurator generalny Zbigniew Ziobro przez 6 miesięcy nie jest w stanie napisać i przesłać swojej opinii. Jak to możliwe?

– Z publicznych deklaracji min. Ziobry wynika, że prace są bardzo zaawansowane.

– Z wielu stron sceny politycznej słyszę częste odwoływanie się do słów św. Jana Pawła II. Podczas obchodów 8. rocznicy katastrofy smoleńskiej prezes PiS Jarosław Kaczyński apelował do Polaków: „Nie lękajcie się!”. A jednak, gdy patrzymy na kwestię ochrony życia, widzę lęk zwłaszcza u polityków.

– Gdy stawia się pomniki i odnosi się do Jana Pawła II, warto pamiętać, że sprawa „cywilizacji życia” była w centrum jego refleksji o człowieku i o świecie. I nie było to nauczanie ściśle religijne, a moralne, bo ugruntowane w prawie naturalnym. Byłoby niekonsekwencją, gdybyśmy zlekceważyli rzecz dla niego podstawową: zapewnienie pełnej ochrony życia każdemu człowiekowi. Tym bardziej że w ostatnich dekadach w prawodawstwie większości państw zlikwidowano karę śmierci, nawet za najcięższe przestępstwa. A tu chodzi o życie dzieci nienarodzonych, które nikomu nic nie zawiniły.

Tagi:
aborcja

Brońmy życia!

2019-03-22 16:40

Łukasz Krzysztofka

Nie damy się zastraszyć. Od tego nieprawomocnego wyroku sądu będziemy się odwoływać. Nie powstrzyma nas to od mówienia i pokazywania prawdy o aborcji – mówił w czasie konferencji prasowej pod Sejmem Mariusz Dzierżawski, prezes Fundacji Pro-Prawo do Życia.

Łukasz Krysztofka/Niedziela

Przedwczoraj Sąd Rejonowy we Wrocławiu ukarał Mariusza Dzierżawskiego grzywną w wysokości 5 tys. zł za powieszenie billboardu pokazującego szczątki zabitego w skutek aborcji dziecka. Prezes został skazany za umieszczanie nieprzyzwoitych rysunków w miejscu publicznym oraz za wywoływanie zgorszenia. Grzywna w tej wysokości to maksymalny wymiar kary za takie wykroczenia. Sąd nakazał też Dzierżawskiemu publikację wyroku na stronie fundacji. Wobec prezesa Fundacji Pro-Prawo do Życia również za pokazywanie prawdy o aborcji prywatny akr oskarżenia wytoczył niewielki warszawski Szpital Bielański, w którym rocznie zabija się tyle nienarodzonych dzieci, ile we wszystkich szpitalach województwa śląskiego.

Wyrok Sądu Rejonowego we Wrocławiu jest odosobniony z punktu widzenia analizy orzecznictwa sądów powszechnych – zauważa mec. Bartosz Lewandowski, dyrektor Centrum Interwencji Procesowej „Ordo Iuris”, który broni działaczy pro-life w toku postępowań, wszczętych wskutek prezentowana prawdy o aborcji. – Z tej analizy wynika wprost, że absolutnie wszystkie postępowania zakończyły się umorzeniem, albo w ogóle odmową wszczęcia, bądź uniewinnieniem działaczy pro-life – mówi mec. Lewandowski, przytaczając przykłady trzech postępowań zakończonych uznaniem winy, które to wyroki zostały następnie zmienione wyrokami sądów okręgowych w postępowaniu odwoławczym i działacze pro-life zostali uniewinnieni. Sprawy toczyły się w Sądzie Rejonowym w Bartoszycach, w Sądzie Rejonowym w Kielcach i w Sądzie Rejonowym w Opolu. - Sądy wyższej instancji absolutnie nie miały żadnych wątpliwości co do tego, że działanie Fundacji Pro-Prawo do Życia i działaczy pro-life mieści się w ramach wolności wyrażania poglądów, jest chronione zarówno Konstytucją Rzeczypospolitej Polskiej, jak i Europejską Konwencją Praw Człowieka – podkreśla mec. Lewandowski.

Odnosząc się do wczorajszej konferencji lewicowej partii Razem we Wrocławiu, na której jej działacze bardzo cieszyli się z wyroku na Dzierżawskiego, prezes Fundacji Pro-Prawo do Życia zaznaczył, że nie wspomnieli oni ani jednym słowem, że pięćdziesiąt innych wyroków w podobnych sprawach zakończyło się uniewinnieniami lub umorzeniami. - Wczorajsza konferencja we Wrocławiu pokazuje, że ta nagonka policyjno-sądowa, którą organizuje partia Razem ma charakter polityczny. Sędzia, który prowadził tę sprawę, uniemożliwił zadanie pytań o motywację oskarżycieli posiłkowych, wskutek czego na rozprawie nie mogliśmy dowiedzieć się, że to są działacze partii proaborcyjnej. Dowiedzieliśmy się tego z konferencji prasowej. Ten wyrok jest też niepokojący z powodu tego, że pokazuje, iż niektórzy sędziowie – na szczęście rzadko – mają skłonność do tego, żeby opowiadać się po lewicowej i aborcyjnej stronie debaty politycznej – podkreślał Dzierżawski, zapowiadając, że na stronie stopaborcji.pl będą codziennie publikowane wyroki uniewinniające lub umarzające sprawy przeciwko wolontariuszom pro-life z podaniem uzasadnienia.

- Ufam, że Sąd Okręgowy we Wrocławiu, który już wielokrotnie podzielał nasze zapatrywanie dotyczące braku odpowiedzialności karnej za prezentowanie prawdy o aborcji, utrzyma tę linię orzeczniczą i zmieni wyrok, uniewinniając pana Mariusza Dzierżawskiego – powiedział mec. Lewandowski.

Już niedługo – w Narodowy Dzień Życia 24 marca każdy z nas będzie mógł wyrazić swoje poparcie dla ochrony życia poczętego oraz sprzeciwić się agresywnej kampanii LGBT w szkołach. O godz. 13.30 na pl. Zamkowym w Warszawie rozpocznie się Narodowy Marsz Życia, który przejdzie na pl. Trzech Krzyży. Zaproszeni do udziału są młodsi i starsi, rodziny z dziećmi i wszyscy, którzy gotowi są bronić chrześcijańskich wartości.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Zwiastowanie Pańskie - Dzień Świętości Życia

Józef Rydzewski
Edycja podlaska 14/2002

pl.wikipedia.org
Fresk Fra Angelico Zwiastowanie, Konwent San Marco we Florencji

Święta Boża Rodzicielko i Matko Dobrej Rady! Przyrzekamy Ci, z oczyma utkwionymi w Żłóbek betlejemski, że odtąd wszyscy staniemy na straży budzącego się życia.

W a l c z y ć b ę d z i e m y w obronie każdego dziecięcia i każdej kołyski równie mężnie, jak Ojcowie nasi walczyli o byt i wolność Narodu, płacąc krwią własną. Gotowi jesteśmy raczej śmierć ponieść, aniżeli śmierć zadać bezbronnym.

Dar życia uważać będziemy za największą Łaskę Ojca wszelkiego Życia i za najcenniejszy skarb Narodu. (z Jasnogórskich Ślubów Narodu Polskiego - 28 sierpnia 1956 r.)

Uroczystość Zwiastowania Pańskiego przypada 25 marca i decyzją Episkopatu Polski ustanowiono ten dzień - Dniem Świętości Życia. Wyjątkowo w tym roku Kościół obchodzi ją 8 kwietnia, gdyż dzień 25 marca wypada w Wielkim Tygodniu i dlatego jest ona przeniesiona. Powstanie tej uroczystości łączy się z refleksją nad historią zbawienia w czasach chrześcijańskich. Dokumenty liturgiczne nie mówią o formalnym święcie, co nie znaczy, że nie było ono obchodzone w liturgii. Wiele mówiącym faktem może być zbudowana w IV wieku w Nazarecie bazylika Zwiastowania. Święto posiadało różne nazwy. Najstarsza z nich jest określeniem związanym z homilią Abrahama z Efezu - Euaggelismos. Liturgia bizantyjska zachowuje tę nazwę do dnia dzisiejszego. Sakramentarz gregoriański z Padwy podaje bardzo charakterystyczne określenie: Annuntiatio sanctae Dei Genetricis et passio eiusdem Domini (Zwiastowanie Bożej Rodzicielce i Męki Pana). Mszał z 1570 r. używa określenia: Święto Zwiastowania Najświętszej Maryi Panny, a Mszał papieża Pawła VI: Zwiastowanie Pańskie. Powstaje pytanie dlaczego uroczystość ta jest obchodzona 25 marca? Odpowiedź na to pytanie wynika z ustalenia daty uroczystości Bożego Narodzenia. Skoro uroczystość Narodzenia Pańskiego obchodzimy 25 grudnia, to z "obliczenia biologicznego" wynika, że Zwiastowanie Pańskie ma być obchodzone 25 marca. Mszał z 1970 r. przynosi nam nowe modlitwy, a zwłaszcza własną prefację, która wysławia Boga za narodzenie Syna Bożego dla zbawienia ludzi. W tym dziele uwydatniona jest rola Maryi, Jej przyjęcie z wielką wiarą Słowa Bożego i noszenie z miłością Jezusa w niepokalanym łonie. Zwiastowanie Pańskie spełnia obietnice dane narodowi wybranemu - Izraelowi.

W obronie życia

Uroczystość Zwiastowania Pańskiego łączy się w Polsce z obchodem Dnia Świętości Życia. W dniu w którym obchodzimy pamiątkę zwiastowania przez Posłańca Bożego Maryi Pannie, że zostanie Matką Syna Bożego, bronić chcemy każdego poczętego życia pod sercem każdej z matek na całym świecie. Jan Paweł II 26 stycznia 1980 r. w Rzymie powiedział: " Człowiekiem jest również nienarodzone dziecko: co więcej, Chrystus w sposób uprzywilejowany utożsamia się z najmniejszymi; jak więc można nie widzieć szczególnej Jego obecności w istocie jeszcze nie narodzonej, spośród wszystkich istot prawdziwie najmniejszej, najsłabszej, pozbawionej jakiegokolwiek środka obrony, nawet głosu, która nie może protestować przeciw ciosom godzącym w jej najbardziej podstawowe prawa". I dalej Jan Paweł II w obronie życia poczętego pisze w encyklice Evangelium vitae z 25 marca 1995 r: "Życie ludzkie jest święte i nienaruszalne w każdej chwili swego istnienia, także w fazie początkowej, która poprzedza narodziny. Człowiek już w łonie matki należy do Boga, bo Ten, który wszystko przenika i zna, tworzy go i kształtuje swoimi rękoma, widzi go, gdy jest jeszcze małym, bezkształtnym embrionem i potrafi w nim dostrzec dorosłego człowieka, którym stanie się on w przyszłości i którego dni są już policzone, a powołanie już zapisane w księdze żywota" (EV 61).

Przeczytaj także: 25 marca - Dzień Świętości Życia

Wielcy ludzie za życiem

Każdy człowiek może powtórzyć za psalmistą, wysławiać Boga psalmem 139 i podziękować Mu za życie: "Sławię Cię, Panie, za to, żeś mnie stworzył. Ty bowiem stworzyłeś moje wnętrze i utkałeś mnie w łonie mej matki. Sławię Cię, żeś mnie tak cudownie stworzył. Godne podziwu są Twe dzieła".

W obronie dzieci nienarodzonych wypowiadali się między innymi:

Pius XII - "Wszelka istota ludzka, nawet dziecko w łonie swej matki, otrzymuje prawo do życia bezpośrednio od Boga, a nie od rodziców czy od jakiejś społeczności lub władzy ludzkiej. A więc żaden człowiek, żaden autorytet ludzki, żadna wiedza, żadne ´wskazania´ medyczne, eugeniczne, społeczne, ekonomiczne, moralne nie dają należytego tytułu do rozporządzenia bezpośrednio i z rozmysłem niewinnym życiem ludzkim".

Jan XXIII - "Niech więc wszyscy uważają życie ludzkie za święte, a to dlatego, że od samego początku wymaga działania Boga - Stwórcy. Ten więc, kto odstępuje od tych Bożych praw, nie tylko uwłacza Jego majestatowi i okrywa hańbą siebie samego i rodzaj ludzki, lecz także podważa u samych podstaw siłę społeczności, do której należy".

Jan Paweł II - "Wołam do wszystkich ojców i matek mojej Ojczyzny i całego świata, do wszystkich ludzi bez wyjątku: każdy człowiek poczęty w łonie ma prawo do życia!".

"Życie ludzkie jest szczególnie słabe i kruche, kiedy przychodzi na świat oraz kiedy opuszcza doczesność, aby osiągnąć wieczność. Słowo Boże wielokrotnie wzywa do otoczenia życia opieką i szacunkiem, zwłaszcza życia naznaczonego przez chorobę i starość" ( EV 44).

Prymas Tysiąclecia Stefan Kardynał Wyszyński - "W rodzinie, pod sercem matek, kryje się Naród".

Matka Teresa z Kalkuty - "Wnośmy prawdziwy pokój w naszą rodzinę, otoczenie, miasto, kraj, w świat. Zaczynajmy od pokochania małego dziecka już w łonie matki. Tym, co najbardziej niszczy pokój we współczesnym świecie jest aborcja - ponieważ jeśli matka może zabić własne samemu Bogu. Na modlitwę Duchowej Adopcji składa się: jeden dziesiątek różańca, codzienna modlitwa oraz dodatkowa dowolna ofiara czy wyrzeczenie, np. post lub walka z nałogiem. Przez dziewięć miesięcy osoba podejmująca Duchową Adopcję modli się w intencji dziecka nienarodzonego i jego rodziców, prosząc Boga o szczęśliwe jego narodzenie. W ten sposób staje się ta osoba duchowym ojcem lub duchową matką tego dziecka. Duchową Adopcję Dziecka Poczętego może podjąć każdy. Jeżeli zdarzy się zapomnieć komuś raz lub dwa o złożonych przyrzeczeniach, nie należy przerywać Duchowej Adopcji, tylko trzeba o ten "zapomniany" dzień wydłużyć okres modlitwy.

Codzienna modlitwa:

Panie Jezu - za wstawiennictwem Twojej Matki Maryi, która urodziła Cię z miłością, oraz za wstawiennictwem świętego Józefa, człowieka zawierzenia, który opiekował się Tobą po urodzeniu - proszę Cię w intencji tego nienarodzonego o dziecka, które duchowo adoptowałem, a które znajduje się w niebezpieczeństwie zagłady. Proszę, daj rodzicom miłość i odwagę, aby swoje dziecko pozostawili przy życiu, które Ty sam mu przeznaczyłeś. Amen.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Abp Jędraszewski: atakuje się Kościół po to, aby przestał upominać się o ludzkie życie

2019-03-26 08:55

led / Kraków (KAI)

Dzisiaj atakuje się Kościół po to, aby pozbawić go autorytetu i wykorzystuje się niektóre grzechy ludzi Kościoła, grzech a więc zło, po to aby doprowadzić do tego, aby Kościół przestał mówić, by już nie bronił i nie upominał się o ludzkie życie - mówił abp Marek Jędraszewski 25 marca z okazji Dnia Świętości Życia w Bazylice Mariackiej w Krakowie. Hierarcha podkreślił, że największą zbrodnią jaką człowiek może wyrządzić drugiemu człowiekowi jest pozbawienie go życia, zwłaszcza gdy chodzi o istotę zupełnie bezbronną i niewinną.

Joanna Adamik | Archidiecezja Krakowska

W homilii abp Marek Jędraszewski powiedział, że w obecny świat wiele czyni, aby radość z przyjścia na świat dziecka została stłumiona. - Znajduje to swój wyraz w przerażającej praktyce aborcji, która w wielu demokratycznie ustanowionych prawodawstwach jawi się jako prawo człowieka, zwłaszcza kobiety, prawo do zabijania – wyjaśniał.

Odwołując się do słów św. Jana Pawła II podkreślił, że jest to akt głęboko niemoralny. - Świadoma i dobrowolna decyzja pozbawienia życia niewinnej istoty ludzkiej jest zawsze złem z moralnego punktu widzenia i nigdy nie może być dozwolona, ani jako cel, ani jako środek do dobrego celu. Jest to bowiem akt poważnego nieposłuszeństwa wobec prawa moralnego, co więcej, wobec samego Boga(... ) - mówił. - Nic i nikt nie może dać prawa do zabicia niewinnej istoty ludzkiej. Czy to jest embrion czy płód, dziecko czy dorosły, człowiek stary, nieuleczalnie chory, czy umierający – dodał arcybiskup.

Metropolita krakowski zwrócił uwagę, że żadna władza nie ma prawa do tego zmuszać ani na to przyzwalać, a każda istota ludzka jest absolutnie równa wobec prawa.

- W tej cywilizacji śmierci, która chce także zagarnąć nasze sumienia i naszą wrażliwość i chce doprowadzić do tego, abyśmy przyzwalali na to w imię tak zwanej tolerancji. Na to jedyną odpowiedzią jest uświadomienie sobie raz jeszcze czym jest życie człowieka i jaka jest jego wartość - podkreślił.

Według niego, bezwarunkowe opowiedzenie się po stronie życia zyskuje znaczenie religijne i moralne, gdy wypływa z wiary i jest przez nią ukształtowane. - Największą zbrodnią jaką człowiek może wyrządzić drugiemu człowiekowi jest pozbawienie go życia, zwłaszcza gdy chodzi o istotę zupełnie bezbronną i niewinną. To jest największa zbrodnia. Nie te inne, o których z taką niekiedy agresją mówi współczesny świat – powiedział abp Jędraszewski.

- To, że dzisiaj Kościół jest atakowany to dlatego, że chodzi o to, aby Kościół pozbawić autorytetu. Tak niezbędnego autorytetu, aby bronić każde ludzkie życie. I wykorzystuje się niektóre grzechy ludzi Kościoła, grzech a więc zło, po to aby doprowadzić do tego, aby Kościół przestał mówić, by już nie bronił i nie upominał się o inne ludzkie życie – mówił hierarcha.

- Zło jest złem, grzech jest grzechem, w przypadku ludzi Kościoła powołanych do Boga, aby świadczyć o miłości Bożej do człowieka, tym bardziej jest to zło wołające do nieba, ale przecież nie wolno nam zapomnieć, że największym złem jest zabicie niewinnej istoty ludzkiej – dodał arcybiskup. - Kościół nie może tu milczeć, nawet wtedy kiedy pewne państwa chlubiące się swoją demokracją mówią, że aborcja jest prawem przynależnym człowiekowi, że to są wartości europejskie – kontynuował metropolita krakowski, dodając, że to są antywartości. - Europa została zbudowana na chrześcijańskiej wierze, na krwi męczenników, na świadkach wiary aż do końca, na świadkach miłości Boga i drugiego człowieka. To jest prawdziwa Europa, o której zwłaszcza z takim żarem i przejęciem mówił św. Jan Paweł II – podkreślił hierarcha.

- Wiemy i to musimy niekiedy z bólem powiedzieć: wiele jest zła w Kościele, ale przecież Kościół nigdy nie głosił o zdradzie Judasza, to nie było jądro jego przepowiadania. Kościół głosił Ewangelię miłości i Ewangelię życia. I temu zadaniu musi pozostać wierny aż do końca – mówił abp Jędraszewski.

Metropolita krakowski przypomniał, że papież Franciszek na zakończenie spotkania z przedstawicielami Episkopatu upomniał się o wszystkie dzieci na całym świecie, krzywdzone z różnych powodów, ale także z powodu aborcji. Arcybiskup zwrócił uwagę na konieczność działania w imię ludzkiej solidarności, ''by skończyć z tym przerażającym procederem krzywdzenia dzieci we wszystkich wymiarach tej krzywdy''.

- Apel do wszystkich ludzi dobrej woli, ludzi sumienia, by budować świat bardziej człowieczy, a ten świat prawdziwie człowieczy zaczyna się od rodziny, która otwiera się na Ewangelię życia i żyje na co dzień tą życia Ewangelią. (…) Stąd nasze najgłębsze poczucie solidarności z tymi bezbronnymi, niewinnymi istotami, której już istnieją pod sercami ich matek, a które są zagrożone – powiedział abp Jędraszewski.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem