Reklama

Konsekracja na stulecie

2018-05-16 11:24

Ks. Piotr Bączek
Edycja bielsko-żywiecka 20/2018, str. III

PB
Okadzenie nowego ołtarza

– Dziękujemy za tę budowlę Bogu poświęconą, ale też za wszystkich budujących, którzy byli o nią zatroskani przez 100 lat – mówił bp Roman Pindel w Żabnicy z okazji 100-lecia powstania tamtejszej parafii

Dziękczynną Eucharystię połączoną z obrzędem konsekracji kościoła i poświęcenia nowego ołtarza Bielsko-Żywiecki Biskup celebrował 6 maja razem z proboszczem parafii ks. Jackiem Jaskiernią, kapłanami pochodzącymi z Żabnicy oraz duchownymi z dekanatu radziechowskiego. W modlitwie uczestniczyli przedstawiciele władz lokalnych, poczty sztandarowe, Siostry Albertynki, górale w strojach regionalnych, strażacy i licznie zgromadzeni parafianie. Liturgię ubogaciła śpiewem i muzyką góralska kapela.

Pełna treść tego i pozostałych artykułów z NIEDZIELI 20/2018 w wersji drukowanej tygodnika lub w e-wydaniu.

Tagi:
konsekracja

Dom Boży

2018-05-02 09:46

(buk)
Edycja lubelska 18/2018, str. III

W uroczystość św. Wojciecha odbyła się konsekracja lubelskiego kościoła dedykowanego pierwszemu misjonarzowi – męczennikowi na polskiej ziemi

Paweł Wysoki
Eucharystia pod przewodnictwem abp. Stanisława Budzika

W Lublinie w poniedziałek 23 kwietnia w świątyni pw. św. Wojciecha na osiedlu Łęgi licznie zgromadzili się parafianie i goście, by uczestniczyć w niecodziennym wydarzeniu. Liturgii z konsekracją kościoła przewodniczył abp Stanisław Budzik. – Nasz kościół powstawał przez wiele lat w trudzie i pracy, w modlitwie i wierze zgromadzonych tu wiernych – mówił proboszcz i budowniczy kościoła ks. Jacek Wargocki. Prosząc Metropolitę o poświęcenie domu Bożego, Ksiądz Proboszcz podkreślał, że nowa świątynia jest wyrazem wiary wszystkich parafian. Do dnia konsekracji wierni przygotowali się podczas rekolekcji prowadzonych przez ks. Marcina Grzesiaka, zastępcę dyrektora Caritas Archidiecezji Lubelskiej.

Budowa kościoła pw. św. Wojciecha rozpoczęła się w 2000 r. Zaledwie 4 lata wcześniej abp Bolesław Pylak erygował nową parafię, a tworzenie jej duchowych i materialnych podstaw powierzył ks. Jackowi Wargockiemu. Podejmując wysiłek budowy kościoła, wspólnota najpierw gromadziła się na modlitwie w tymczasowej kaplicy. Pierwszą Mszę św. w murach nowej świątyni sprawował abp Józef Życiński w 2007 r. Jak wspomina Ksiądz Proboszcz, podczas tej historycznej Pasterki po kościele jeszcze hulał wiatr, a już w kilka miesięcy później, w 2008 r., sprawowanie sakramentów zostało przeniesione do nowej świątyni na stałe. Przez 10 lat kościół piękniał, a gromadząca się w nim wspólnota przeżywała wiele ważnych chwil. Dotychczas najważniejszą z nich było wprowadzenie relikwii patrona, które parafia – jako jedna nielicznych w Polsce – otrzymała z katedry św. Wojciecha w Gnieźnie.

W homilii abp Stanisław Budzik przywołał patrona dnia i kościoła, pierwszego misjonarza – męczennika na polskiej ziemi, który bliźnim niósł Chrystusa i wyzwalającą moc Ewangelii.

– Niepokoiła go myśl, że tyle ludzi nie zna Jezusa. Poszedł do pogańskich Prusów, by podzielić się z nimi Dobrą Nowiną, ale nie chciał nawracać siłą. Kiedy został zaatakowany, nie bronił się. Według logiki świata jego misja zakończyła się niepowodzeniem, ale inna jest logika krzyża i Ewangelii; logika pszenicznego ziarna, które wydaje plon dopiero wówczas, gdy obumrze. Św. Wojciech wiedział, że oddać życie za wiarę to nie strata, a zysk. Z Chrystusa czerpał moc, dlatego jego pozorna słabość okazała się mocą – mówił Ksiądz Arcybiskup. – Minęło tysiąc lat od jego śmierci, a jego kult nadal cementuje naród w wierze – podkreślał.

Nawiązując do konsekracji kościoła, abp Budzik przypominał, że świątynia jest naszym darem dla Boga, ale przede wszystkim Bożym darem dla nas. Nowa, piękna i architektonicznie interesująca budowla, wzniesiona przy ul. Kaczeńcowej, zwieńczona jest otwartym krzyżem, wskazującym niebo. Pasterz zachęcał wiernych do gromadzenia się w kościele, który w trudzie, ale z wielkim zapałem wznieśli na Bożą chwałę, i do wdzięczności Bogu za wielkie pragnienia, jakie wlewa w ich serca. Wszystkim, którzy „przyłożyli rękę i serce do dzieła budowy”, a szczególnie ks. Jackowi Wargockiemu podziękował za ofiarność i troskę, pomoc i modlitwę, pełne ufności oddanie Bogu i ludziom.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Papież Franciszek podpisał dekret o heroiczności cnót kard. Hlonda

2018-05-21 17:25

tk, st, abd / Warszawa (KAI)

Miłość do Matki Bożej i patriotyczna niezłomność – to cechy charakteryzujące kard. Augusta Hlonda - powiedział KAI ks. Kozioł Bogusław Kozioł SChr, komentując podpisanie dziś przez Franciszka dekretu o heroiczności cnót Prymasa Polski. Papieska decyzja oznacza zamknięcie formalnego etapu procesu beatyfikacyjnego, a do wyniesienia zmarłego w 1948 r. kard. Hlonda na ołtarze potrzebny będzie jeszcze cud.

Archiwum
Kard. Hlond kierował Kościołem w trudnych czasach

Ks. Kozioł wyraził radość, że podpisanie dekretu o heroiczności cnót wielkiego polskiego patrioty nastąpiło w roku obchodów 100. rocznicy odzyskania niepodległości. Przypomniał, że w październiku przypada 70. rocznica śmierci Prymasa Polski.

Po promulgowaniu dekretu przez Franciszka, formalny etap procesu beatyfikacyjnego został zakończony. Słudze Bożemu przysługuje odtąd tytuł „Czcigodny Sługa Boży”.

Proces beatyfikacyjny toczył się od 9 stycznia 1992 roku. Jego postulatorem był z urzędu postulator generalny salezjanów ks. Pierluigi Cameroni, a wicepostulatorem chrystusowiec ks. Bogusław Kozioł.

Jeszcze przed dzisiejszym wydarzeniem ks. Kozioł zaznaczył w rozmowie z KAI, że po podpisaniu dekretu przez papieża, sprawa kard. Hlonda będzie formalnie na tym samym etapie co sprawa kard. Wyszyńskiego, to znaczy w obydwu wypadkach do beatyfikacji niezbędny będzie uznany przez Kościół cud.

Wicepostulator przyznał, że postać Prymasa Hlonda została w świadomości Polaków przyćmiona przez jego wielkiego następcę, kard. Stefana Wyszyńskiego. Zauważył jednak, że podjęte w ub. roku starania o przywrócenie pamięci o kard. Hlondzie zaczyna przynosić efekty. Coraz więcej osób sięga bowiem do dzieł i przemówień.

„Te teksty są nieraz bardzo aktualne, sprawiają wręcz wrażenie pisanych niemal tu i teraz” – ocenia ks. Kozioł. Jego zdaniem należy wciąż popularyzować osobę Prymasa na różnych płaszczyznach oraz prostować narosłe wokół jego postaci fałszywe informacje, jak ta, że w 1939 roku uciekł z Polski, że był antysemitą czy też, że nadużył kompetencji otrzymanych od papieża.

„Trzeba też mieć świadomość, że to zapomnienie kard. Hlonda było wynikiem celowego działania: Niemców podczas II wojny światowej, a po wojnie – reżimu komunistycznego” – zaznaczył ks. Kozioł.

August Hlond urodził się w 1881 r. w Brzęczkowicach, należących obecnie do Mysłowic, w rodzinie dróżnika kolejowego. Jako 12-letni chłopiec opuścił rodzinny dom i rozpoczął naukę w salezjańskim kolegium misyjnym w Turynie. W 1896 r. wstąpił do zgromadzenia salezjanów, w 1905 r. przyjął święcenia kapłańskie. Pracował m.in. w Krakowie, Przemyślu i Wiedniu.

W 1922 r. został administratorem apostolskim polskiej części Górnego Śląska, a potem pierwszym biskupem diecezji katowickiej. W 1926 r. papież Pius XI mianował go arcybiskupem gnieźnieńskim i poznańskim, co było równoznaczne z objęciem funkcji prymasa. W 1927 r. abp Hlond został kardynałem. Po śmierci Piusa XI wymieniany był jako kandydat na papieża lub watykańskiego sekretarza stanu.

Wojna zastała go w Warszawie, potem przeniósł się do Lublina. Wkrótce udał się na emigrację; nie przyjął propozycji objęcia stanowiska pierwszego premiera polskiego rządu na emigracji. Mieszkał w Rzymie, potem w Lourdes, a następnie - na żądanie rządu Vichy - w benedyktyńskim opactwie w Sabaudii.

W 1944 r. został aresztowany przez gestapo i namawiany do kolaboracji. Był internowany we Francji i w Niemczech. Po zakończeniu wojny odebrał od papieża nadzwyczajne pełnomocnictwa, na mocy których ustanowił organizację kościelną na Ziemiach Odzyskanych. Odmawiał współpracy z komunistycznymi władzami Polski.

Zmarł 22 października 1948 r., przeżywszy lat 67, w tym 25 lat w zgromadzeniu salezjańskim, 21 w kapłaństwie, 22 w biskupstwie, i 21 lat jako kardynał. Ciało prymasa Hlonda złożono w ruinach warszawskiej katedry. Taka była jego ostatnia wola. Jego pogrzeb był wielką religijną i patriotyczną manifestacją.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Koncert Uwielbienia w Drzewicy

2018-05-22 07:23

Dominik Niemirski

W czwartek, 31 maja 2018 roku o godz. 19.00 w Regionalnym Centrum Kultury w Drzewicy po raz pierwszy odbędzie się Koncert Uwielbienia pod hasłem „Jezus Moim Panem”. Uroczystość Najświętszego Ciała i Krwi Chrystusa jest doskonałą okazją do tego, by w sposób radosny wyrazić wiarę w obecność Pana Jezusa w Eucharystii.


Hasło przewodnie koncertu nawiązuje do słów pieśni dziękczynnej, którą Mojżesz i Izraelici śpiewali ku czci Pana opuszczając ziemię egipską - „On Bogiem moim, uwielbiać Go będę” (Wj 15, 2). W trakcie koncertu dzieci, młodzież oraz muzycy realizując słowa Św. Augustyna, który napisał, że „kto śpiewa, dwa razy się modli” zachęcą wszystkich zgromadzonych do głośnego i radosnego śpiewu pieśni uwielbienia. Koncert będzie wyjątkową okazją do pogłębienia naszej wiary.

Wspólna modlitwa oraz rozważanie Słowa Bożego pomogą unieść nasze serca ku Bogu. Drzewicki Koncert Uwielbienia zakończy się modlitwą przy relikwiach Świętego Jana Pawła II. Organizatorami koncertu są Parafia pw. Św. Łukasza Ewangelisty w Drzewicy oraz Regionalne Centrum Kultury w Drzewicy. Patronat Honorowy nad koncertem sprawuje Ordynariusz Diecezji Radomskiej Ksiądz Biskup Henryk Tomasik. Opiekę medialną sprawują: Tygodnik Katolicki „Niedziela”, Radomski Gość Niedzielny, Radio Plus Radom oraz Opoczyńska.pl.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

Wiele stron internetowych, wykorzystuje pliki cookies (ciasteczka). Służą one m.in. do tego, by zagłosować w sondzie. Nowe przepisy zobowiązują nas do poinformowania o tym. Dalsze korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki będzie oznaczało, że zgadzasz się na ich wykorzystywanie.
Aby dowiedzieć się więcej, przeczytaj o Polityce plików cookies.

Rozumiem