Reklama

Kalendarz pielgrzyma 2019

Dotarli do Łagiewnik

2018-05-16 11:24

Ks. Piotr Bączek
Edycja bielsko-żywiecka 20/2018, str. IV

PB
Ostatnie metry drogi

Po czterech dniach marszu dotarli do celu. Jak zawsze zmęczeni i jak zawsze szczęśliwi. Eucharystię wieńczącą tegoroczną diecezjalną pieszą pielgrzymkę do Łagiewnik celebrował w sanktuarium Bożego Miłosierdzia bp Piotr Greger

W liturgiczną uroczystość Matki Bożej Królowej Polski grupa prawie 1,8 tys. pielgrzymów ze śpiewem na ustach przybyła przed bramy Centrum Jana Pawła II. Tam przywitał ich bp Piotr Greger. W sanktuarium poświęconym świętemu papieżowi uczczono relikwie i odmówiono litanię ku czci Jana Pawła II. Ostatni, kilkusetmetrowy odcinek drogi do Sanktuarium Bożego Miłosierdzia pątnicy przeszli razem z Biskupem. Po modlitwie przy grobie św. Siostry Faustyny przyszedł czas na odpoczynek i przygotowanie do wieńczącej pielgrzymkę Eucharystii. Liturgię poprzedziła Koronka do Miłosierdzia Bożego.

Mszę św. bp Piotr Greger celebrował razem z księżmi przewodnikami poszczególnych grup oraz duchownymi, którzy przybyli modlić się ze swymi parafianami – pątnikami. W homilii Biskup nawiązał do liturgicznej uroczystości Matki Bożej Królowej Polski, łącząc osobę Maryi z tematem tegorocznej pielgrzymki. – Życie Maryi stanowi dowód, że – mówiąc o powołaniu – zawsze trzeba mieć na uwadze obecność Tego, kto powołuje, Kogoś, kto woła i kieruje słowa zaproszenia do wspólnego kroczenia po ziemskich szlakach – mówił, tłumacząc, że powołanie nie jest sprawą indywidualną ani własnym pomysłem na życie, lecz polega na odkrywaniu modelu życia przygotowanego przez Boga.

Przypatrzcie się bracia powołaniu

Diecezjalną pielgrzymkę z Bielska-Białej do Łagiewnik zorganizowano po raz szósty. Uczestniczyło w niej prawie 1,8 tys. osób podzielonych na 7 grup, którym patronowali wybrani święci. Droga z Hałcnowa do łagiewnickiego sanktuarium upływała m.in. na rozważaniach hasła: „Przypatrzcie się bracia powołaniu waszemu”. Wśród pielgrzymów szło 26 kapłanów, 17 sióstr zakonnych, 43 kleryków Wyższego Seminarium Duchownego Archidiecezji Krakowskiej oraz 3 diakonów. Oprócz konferencji poświęconych chrześcijańskiemu powołaniu pątnicy mogli usłyszeć także świadectwa osób powołanych do służby w kościele: o swoim powołaniu mówiły siostry zakonne, kapłani i klerycy.

Reklama

– To dla nas bardzo ważne doświadczenie. Z jednej strony sami modliliśmy się o dobre rozeznanie i pamiętaliśmy o naszych starszych kolegach, którzy przyjmą w tym roku święcenia diakonatu i prezbiteratu. Z drugiej to okazja, by być z ludźmi – powiedzieli klerycy pierwszego roku seminarium uczestniczący w pielgrzymce. – Bardzo nas ujęła otwartość ludzi i ich radość wiary. Mogliśmy także opowiedzieć o życiu seminaryjnym. Widać, że to interesuje szczególnie młodych ludzi. Wielu z nich chciało z nami rozmawiać, zadawali pytania – mówili alumni.

Zosia złapała bakcyla...

Jedną z najmłodszych uczestniczek pielgrzymki była Zosia Pawicka. Licząca niespełna 3 miesiące dziewczynka pielgrzymowała do Łagiewnik razem ze swymi rodzicami Moniką i Piotrem. – Pierwszą pielgrzymkę (częstochowską) w ubiegłym roku Zosia zaliczyła jeszcze pod moim sercem – mówi Monika Pawicka. – Teraz „szła” z nami. Oczywiście, pielgrzymka z takim dzieckiem rządzi się swoimi prawami. Trzeba było słuchać tego, co „mówi” Zosia – karmienie, przewijanie. Czasem trzeba było zjechać z trasy. Czasem na rękach, czasem w wózku – tłumaczy mama.

Mąż i tata Zosi pełnił funkcję porządkowego. Oczywiście, wtedy, kiedy mógł. Najpierw pomagał żonie i córce, resztę czasu – wszystkim pielgrzymom. Piotr i Monika są małżeństwem 3 lata, pielgrzymami znacznie dłużej. On do Częstochowy szedł 15 razy, ona 11. I tam właśnie się poznali. Dokładnie pamiętają: rok 2013, trzecia grupa. Zapytani o intencję tegorocznej drogi do Łagiewnik odpowiedzieli: – Dziękczynna. Za Zosię. W ubiegłym roku prosiliśmy o dziecko, dziś chcemy podziękować za to, że pan Bóg dał nam córkę. I Zosia chyba złapała bakcyla pielgrzymowania.

Na kopalni było gorzej

Z kolei najstarszym pątnikiem był Mieczysław Dziewięcki – liczący 85 lat mieszkaniec Zbytkowa. Zapytany, jak minęła trasa odpowiedział: – Nie było źle. Doszedłem. Na kopalni był gorzej. Jak wytrzymywałem 42 stopnie, pracując, to tutaj też musiałem wytrzymać – powiedział, wyliczając, że w życiu przepracował łącznie 42 lata. Do Łagiewnik wybrał się po raz pierwszy. Ale doświadczenie marszu pielgrzymiego ma bardzo duże.

– Ile razy to szedłem do Częstochowy? Było już 26 pielgrzymek. Pójdę jeszcze w tym roku, o ile Bóg pozwoli – stwierdza pan Mieczysław. Dla niego intencją była modlitwa za wszystkich krewnych zmarłych. – Szczególnie prosiłem Boga za śp. rodziców i małżonkę – mówi i podaje przy tym dokładną datę oraz godzinę śmierci swojej żony.

3 tygodnie przed bierzmowaniem

Każdy, kto widział naszą diecezjalną pielgrzymkę, zauważył, że od początku gros jej uczestników stanowią ludzie młodzi. Nie inaczej było w tym roku. Młodych pątników było widać wszędzie. – Chodzimy razem do szkoły. Chcieliśmy właśnie na pielgrzymce do Łagiewnik razem spędzić czas. Tym bardziej że za 3 tygodnie przystąpimy do sakramentu bierzmowania – tłumaczą młodzi z parafii Matki Bożej Różańcowej w Skoczowie.

– To jest zdecydowanie dobre przygotowanie. Cieszymy się, że tylu młodych ludzi szło razem z nami. Uśmiechniętych, radosnych, pełnych entuzjazmu. Mogliśmy się przekonać, że bycie w Kościele daje radość. Najlepsze oczywiście były postoje... – powiedzieli uśmiechnięci gimnazjaliści. Do udziału w pielgrzymce młodych zapalił ks. Przemysław Guzior odpowiedzialny w parafii za przygotowanie do przyjęcia sakramentu dojrzałości chrześcijańskiej.

Biegać i kręcić

Jak co roku pieszym pielgrzymom wtórowali biegacze uczestniczący w Sztafecie Miłosierdzia. Ośmiu mężczyzn i osiem kobiet wyruszyło o północy ze środy na czwartek z sanktuarium w Hałcnowie. Start poprzedziła Msza św. celebrowana przez ks. Jacka Pędziwiatra, który jest jednym z pomysłodawców biegania do Łagiewnik. Cały dystans pielgrzymki szesnaścioro maratończyków pokonało biegiem w ciągu ok. ośmiu godzin.

Z pieszymi pielgrzymami przed bazyliką Miłosierdzia Bożego spotkali się także rowerzyści z Żywca przygotowujący się do kolejnej wyprawy w ramach projektu „Rozkręć Wiarę”. Wyruszyli ze stolicy Żywiecczyzny i w ciągu trzech dni zaliczyli Piekary Śląskie, Częstochowę, Ogrodzieniec, by 3 maja dotrzeć do Łagiewnik. W ciągu trzech dni przejechali ponad 300 km. – Z Żywca do Krakowa jest dość blisko, więc postanowiliśmy trasę wydłużyć – powiedział ks. Grzegorz Kierpiec, inicjator rowerowej wyprawy.

Piesza Diecezjalna Pielgrzymka do Łagiewnik po raz pierwszy wyruszyła z Bielska-Białej Hałcnowa w roku 2013. Pomysł zrodził się w parafii Narodzenia NMP w Lipniku z inicjatywy Ireny Papla i ówczesnego wikariusza ks. Mikołaja Szczygła. Projekt szybko zyskał na popularności. W ciągu sześciu edycji do Łagiewnik pielgrzymowało ponad 10 tys. osób. Diecezjalne pielgrzymowanie do światowego centrum kultu Bożego Miłosierdzia to jedyna tego typu inicjatywa w dziejach łagiewnickiego sanktuarium.

Tagi:
pielgrzymka

Zanurzeni w tajemnicę obcowania świętych

2018-12-12 07:49

Iwona Józefiak OCV
Edycja rzeszowska 50/2018, str. VII

Krzysztof Kamiński

Do Pięknej Pani w Dębowcu przybyły ostatnie tegoroczne stanowe pielgrzymki kolejarzy i pszczelarzy ze swymi sztandarami. Ogarnia nas cisza Adwentu. Listopadowe dni ubogaciły wszystkich prawdą na temat obcowania świętych. Odwiedzaliśmy w tym czasie chętnie groby naszych bliskich na cmentarzach, zwłaszcza w pierwszych ośmiu dniach, ubogaconych łaską odpustu zupełnego za tę miłosierną praktykę. W dębowieckiej bazylice nabożeństwa za zmarłych, połączone z odczytywaniem imion poleconych osób, odprawiano przez cały listopad. W kaplicy Matki Bożej aż do uroczystości Chrystusa Króla był wystawiony okazały relikwiarz. W wykonany z posrebrzanego metalu pień drzewa z młodymi pędami – symbolem żywotności Kościoła – są wkomponowane relikwie ponad pięćdziesięciu świętych i błogosławionych. Relikwiarz, stanowiący chlubę sanktuarium Pięknej Pani z La Salette, towarzyszy najważniejszym celebracjom jak odpusty, śluby zakonne i świecenia kapłańskie. W listopadzie był jednak dostępny dla każdego, kto chciał go uczcić, ucałować, dotknąć. Relikwiarz stojący przy ołtarzu, podczas gdy z drzew przy świątyni opadały ostatnie liście, pomagał nam oswoić się nie tylko z prawdą o przemijalności ludzkiego życia, ale też zanurzyć w tajemnicę obcowania świętych. Wszyscy zbawieni, którzy zażywają chwały nieba, są świętymi. Pośród nich jest miejsce dla każdego z nas! Niektórych świętych znamy bardziej, innych prawie wcale, ale wszyscy są naszymi sprzymierzeńcami w dążeniu do Boga i walce z grzechem. Nie tylko Najświętszą Maryję Pannę w szczególny sposób czczoną w Dębowcu, nie tylko naszego Anioła Stróża, ale każdego obywatela Królestwa Niebieskiego uważajmy za przyjaciela, gotowego nas wspierać przed tronem Bożym. Święci pobudzają do modlitwy i uczą miłosiernej postawy wobec braci.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 7/8 2018

Siostry modlą się za Trybunał Konstytucyjny ws. aborcji

2018-12-14 18:58

Artur Stelmasiak

karmel.kalisz.pl

Prawie 20 tys. sióstr zakonnych z całej Polski modli się w intencji zmiany prawa, aby dzieci nienarodzone były chronione. - W naszych klasztorach codziennie modlimy się zarówno za polityków, jak i za sędziów Trybunału Konstytucyjnego, bo to od nich teraz zależy czy dzieci w Polsce będą dalej zabijane - mówi "Niedzieli" s. Halina Rosiek ze zgromadzenia służebniczek dębickich.

W intencji ochrony życia dzieci nienarodzonych modlą się także mniszki Benedyktynki Sakramentki z Siedlec. - Otrzymaliśmy z Episkopatu apel o nieustającą modlitwę w intencji ochrony życia - mówi "Niedzieli" s. Elżbieta, przełożona klasztoru kontemplacyjnego w Siedlcach.

Modlitewny szturm do nieba w intencji zmiany stanowionego prawa rozpoczął się od pierwszej niedzieli adwentu i będzie trwał do skutku. "Na progu adwentu biskupi przypominają o godności każdego ludzkiego życia, którego wartość ukazał Chrystus swoim wcieleniem i narodzeniem. W tym duchu biskupi proszą o modlitwę, aby prawo stanowione chroniło życie człowieka od poczęcia do naturalnej śmierci.(...) Módlmy się także za legislatorów, aby respektowali prawo do życia każdego człowieka” - napisał w specjalnym apelu do sióstr bp Artur Miziński, sekretarz generalny KEP.

Na apel biskupów pozytywnie odpowiedziały siostry z zakonów czynnych oraz mniszki z zakonów klauzurowych. Szczególnie siostry kontemplacyjne są specjalistkami od trudnych spraw, które wypraszają u Pana Boga. Charyzmatem benedyktynek sakramentek jest przede wszystkim modlitwa, na którą poświęcają aż osiem godzin każdego dnia. Oprócz tego prowadzą dyżury modlitewne przed Najświętszym Sakramentem, by Pan Jezus w Eucharystii był adorowany przez 24 godziny na dobę. - Cały czas modlimy się za tych, którzy mają wpływ na polskie prawo. Wiele sióstr regularnie podejmuje się także duchowej adopcji dziecka poczętego - mówi s. Elżbieta.

Za polityków, posłów i Trybunał Konstytucyjny modlą się także siostry Urszulanki z Warszawy. W modlitewnej kampanii prolife "uruchomiony" został cały sztab świętych i błogosławionych Kościoła. - W naszych domach zakonnych modlimy się za wstawiennictwem św. Urszuli Ledóchowskiej - napisała na twitterze s. Małgorzat Krupecka USJK. Siostry z Łagiewnik proszą o Bożą interwencję św. Faustynę, a Służebniczki Dębickie bł. Edmunda Bojanowskiego. - Założyciel naszego zgromadzenia był opiekunem i wielkim przyjacielem dzieci. Ufamy, że wstawi się u Pana Boga także za tymi dziećmi, którym odebrane jest prawo do narodzin - mówi s. Halina Rosiek, wicegeneralna zgromadzania.

Siostry Służebniczki w swoim charyzmacie mają opiekę na dziećmi i troskę o ich życie. Nie ma w tym nic szczególnego, że w swoich modlitwach upominają się także o dzieci nienarodzone. - Codziennie modlimy się za naszych polityków, posłów i także za sędziów Trybunału Konstytucyjnego, by nie bali się chronić życia tych dzieci, które tego najbardziej potrzebują. Mamy nadzieję, że nasza gorliwa modlitwa przyczyni się do zmiany prawa, które zezwala na zbijanie tych, którzy ochrony życia najbardziej potrzebują - dodaje s. Rosiek.

Siostry w szturmie do Nieba może wspomóc każda parafia i wierni świeccy modląc indywidualnie. Oprócz modlitwy warto też podpisać obywatelską petycję do Prezes Trybunału Konstytucyjnego Julii Przyłębskiej, by wreszcie wyznaczyła termin rozprawy ws. aborcji eugenicznej.

Możesz tu podpisać

Pod tym apelem podpisało się już ponad 10 tys. Polaków.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Były rzecznik Watykanu apeluje o pełne wyjaśnianie przypadków pedofilii w Kościele

2018-12-15 19:58

ts (KAI) / Watykan

Były rzecznik Stolicy Apostolskiej ks. Federico Lombardi SJ wezwał do pełnego opracowanie skandalu pedofilii wśród duchowieństwa. Jeśli Kościół katolicki nie zajmie się tą sprawą szczegółowo i we wszystkich aspektach, „będzie popadał z jednego kryzysu w drugi” - napisał włoski jezuita na łamach najnowszego numeru jezuickiego czasopisma „La Civiltà Cattolica”. Ostrzegł też przed określaniem tego tematu mianem rozdmuchanego lub próbą zamknięcia go. "To błędna droga" - uważa były dyrektor watykańskiego Biura Prasowego, który piastował ten urząd w latach 2006-2016.

BP KEP

Jego zdaniem Kościół katolicki nadal twierdzi, jakoby wykorzystywanie seksualne nieletnich było problemem Zachodu lub świata anglosaskiego. Niekiedy wśród zwierzchników kościelnych panuje „niewiarygodna naiwność”, stwierdził z ubolewaniem autor artykułu. Przestrzegł, że skandale pedofilskie mogą jeszcze wybuchnąć w innych krajach. „Trzeba patrzeć realnie, bardzo w tym pomaga rozsądna informacja” - dodał.

Włoski jezuita przypomniał, że już pierwszy wielki skandal pedofilii w USA w 2002 roku pokazał, że polityka instytucjonalnej samoobrony, tuszowania czy przenoszenia sprawców w stan spoczynku jest nietrwała. Media, niekiedy w sposób bardzo agresywny, wymogły na Kościele przejrzystość, która wcześniej była bardzo zaniedbana - podkreślił autor.

Przedstawiciele Kościołów powinni zdecydowanie oprzeć się skłonności do ochraniania siebie samych i instytucji, unikając niewygodnych sytuacji - zaznaczył ks. Lombardi. Zwrócił uwagę, że należy zdecydowanie odrzucić bagatelizowanie, tuszowanie i kłamstwo. Kościół musi się nauczyć „jasnego i przejrzystego komunikowania zarówno we własnych szeregach, jak i poza wspólnotą” - czytamy w artykule na łamach dwutygodnika „La Civiltà Cattolica”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem