Reklama

Katedralne dzwony po remoncie

2018-05-16 11:24

Monika Łukaszów
Edycja legnicka 20/2018, str. VI

Monika Łukaszów
Dzwony są od teraz sterowane elektronicznie

Po gruntownym remoncie trzy dzwony na nowo zabrzmiały w legnickiej katedrze. Dzwony, które zamontowane są na średniowiecznej wieży, dotychczas uruchamiał mechanizm, który zepsuł się i trzeba było pomocy kilku mężczyzn, aby je uruchomić

Tuż pod koniec kwietnia legniczanie na nowo mogli usłyszeć ich dźwięk. – Teraz będą sterowane komputerowo i uruchamiane za pomocą pilota – mówi ks. Robert Kristman, proboszcz katedry. – Będzie je słychać codziennie, a nie jak dotychczas tylko podczas ważniejszych uroczystości. Nie będziemy budzić legniczan dzwonami z samego rana, ale w okolicach południa i wieczoru będą włączane – dodaje ksiądz proboszcz. – Warto wiedzieć, że historia dzwonów legnickiej katedry jest bardzo długa i burzliwa – opowiada ks. Kristman. Wieże katedry, które pięknie wpisują się w pejzaż miasta, mają znaczenie nie tylko architektoniczne, ale również historyczne. Na wieży średniowiecznej, którą nieoficjalnie nazywa się wieżą św. Piotra, znajdowało się mieszkanie strażaka, który dzień i noc obserwował panoramę miasta, czuwając nad jego bezpieczeństwem (pozostałości po tym mieszkaniu zachowały się do dnia dzisiejszego). W razie pożaru lub innych nieszczęść strażak uderzał w dzwony alarmowe, wywieszał flagę, wskazując kierunek niebezpieczeństwa. Ta ważna służba miała także inne znaczenie. Codziennie oprócz piątków i Wielkiego Tygodnia, strażacy sygnałem dźwięku trąbki odmierzali upływający czas. Jeśli chodzi o same dzwony, to pierwsza wzmianka o nich pochodzi z 25 maja 1338 r., kiedy to jest podany opis skutków pożaru, jaki wybuchł w tamtym czasie. W kronikach zostało odnotowane, że właśnie wtedy został zniszczony wspaniały dzwon. Następna informacja o dzwonach, również w kontekście pożaru, to rok 1648, kiedy to pożar strawił dwa dzwony. Po pożarze postanowiono odlać je na nowo. Zrobili to ludwisarze z Czech. Niestety duży dzwon pękł w 1735 r., a mały w 1857. Uszkodzone dzwony przetopiono i ufundowano nowe dwa dzwony. W roku 1885 r. dołożono kolejne dwa dzwony – trzeci i czwarty, najmniejszy. 1904 r. to znowu krytyczny moment w historii dzwonów katedry. Odrywa się płaszcz dzwonu i spada na dół. W miejsce tego dzwonu odlano nowy z brązu. W 1917 r., kiedy wybuchła I wojna światowa, dzwony zostały skonfiskowane i przeznaczone na cele militarne. W 1923 r. ufundowano znów nowy dzwon, a w 1926, największy. Rok 1926 r. to kolejny problem. Dzwon odlany w 1736 r. wydaje dziwny dźwięk. Okazuje się, że powstała na nim rysa, podejmowane naprawy nic nie pomogły, dlatego postanowiono przeznaczyć go na eksponat muzealny.

Pełna treść tego i pozostałych artykułów z NIEDZIELI 20/2018 w wersji drukowanej tygodnika lub w e-wydaniu.

Tagi:
dzwon

Dzwon „Maria” na 100. rocznicę objawień w Fatimie

2017-11-15 11:25

Ks. Mateusz Pakuła
Edycja szczecińsko-kamieńska 47/2017, str. 5

Paweł Ukraiński
Dzwon „Maria” w Kamieniu Pomorskim

Konkatedra pw. św. Jana Chrzciciela w Kamieniu Pomorskim wzbogaciła się o nowy dzwon upamiętniający 100. rocznicę objawień Matki Bożej w Fatimie. Uroczystej konsekracji i poświęcenia dzwonu dokonał abp Andrzej Dzięga podczas Mszy św. sprawowanej 22 października br. o godz. 12. Został on ufundowany głównie przez samych kamieńskich parafian oraz anonimowych darczyńców. Jego przygotowaniem i odlaniem zajęła się firma państwa Felczyńskich z Przemyśla, specjalizująca się od pokoleń w ludwisarstwie. Dzwon o imieniu „Maria” waży 260 kg.

Umieszczono na nim napis: „Jestem Pani z nieba. Na chwałę Boga w Trójcy Świętej Jedynego. Ku uczczeniu Bogarodzicy Maryi w stulecie objawień w Fatimie dzieciom – Hiacyncie, Franciszkowi, Łucji” oraz „Powołany do życia podczas pontyfikatu Ojca Świętego Franciszka, gdy pasterzem archidiecezji jest abp Andrzej Dzięga, ufundowany przez wiernych parafii św. Ottona Biskupa z Bambergu w Kamieniu Pomorskim A.D. 2017”.

Będzie zwoływał wiernych na modlitwę podczas Mszy św. i nabożeństw oraz przypominał o modlitwie „Anioł Pański” i Apelu Jasnogórskim. Ksiądz Arcybiskup, jako pierwszy potrójnie uderzając w dzwon, wydobył z niego brzmienie w progach kamieńskiej konkatedry. Następnie uczynił to proboszcz ks. kan. Dariusz Żarkowski, księża wikariusze razem z ministrantami i siostry Duszy Chrystusowej posługujące w parafii wraz ze scholankami. Pasterz zachęcił, aby po zakończonej Mszy św. każdy podszedł i wydobył dźwięk z nowego dzwonu. Powiedział: „Dzwon zwraca uwagę, aby każdy się skoncentrował na tym, co w danym momencie jest najważniejsze, dzwon porządkuje nasze myślenie. (…) To dźwięk dzwonu namaszczonego, poświęconego, ustanowionego jako dźwięk sakralny, który ma porządkować sprawy ludzkich serc i ludzkiej duszy. (…) Niech dźwięk tego dzwonu niesie się przez całe miasto, niech przenika serca, niech prostuje ludzkie myśli drogi ludzkiego życia. Niech nas uczy, że Bóg jest Panem i Boża droga jest najważniejsza, i nigdy nie jest za późno, żeby na Bożą drogę dołączyć”. Oby słowa Księdza Metropolity spełniły się w dziejach i w życiu duchowym wszystkich wiernych ziemi kamieńskiej.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Ośmiorniczki na pomoc wcześniakom

2018-04-25 11:32

Agnieszka Dziarmaga
Edycja kielecka 17/2018, str. VII

Ośmiorniczki kojarzą się... hm, różnie. Niektórym z aferami partyjnymi, innym z mafią. Pora, aby zaczęły kojarzyć się dobrze – z bardzo sensowną pomocą dla wcześniaków

TD
Liderki kieleckiej grupy wspomagające wcześniaków – Anna Fałdzińska i Margerita Karczewska

Kilka pań w różnym wieku i różnych zawodów, kielczanek, pracowicie szydełkuje w klubie Witeź, choć to piękny wiosenny dzień i pewnie znalazłyby inne zajęcia. Wykonują ośmiorniczki z bawełny – niezwykłe maskotki dla wcześniaków, które pomagają tym najmniejszym noworodkom odzyskiwać poczucie bezpieczeństwa w ograniczonej i obcej przestrzeni inkubatora. Ośmiorniczki pachną bezpiecznie, pachną mamą. Zanim trafią do inkubatora, mamy trzymają je blisko przy swoim ciele, śpią z nimi, aby przeszły zapachem, aby – jak się fachowo mówi – zaistniał proces ich kolonizacji. Macki włóczkowych ośmiorniczek są w formie sprężynek – przypominają pępowinę, która łączy dziecko z organizmem matki, a która w okresie prenatalnym jest synonimem bezpieczeństwa. Wcześniaki tracą ważne dla prawidłowego rozwoju doświadczenia z brzucha matki. Jednym z takich „zabranych” doświadczeń jest pępowina. Dodatkowo maluchy mają mocno wykształcony odruch chwytny i często wyrywały kabelki, które są podłączone do aparatur podtrzymujących je przy życiu. Macki ośmiorniczek takie kabelki świetnie zastępują.

Akcja „Ośmiorniczki dla wcześniaków” narodziła się w Danii. Szybko rozprzestrzeniła się dalej – w Belgii, Hiszpanii, w Rosji i na Ukrainie, a nawet w Afryce.

W Polsce wszystko zaczęło się od Kielc. Inicjatorką polskiej kampanii stała się dr Marta Tomaszewska, pediatria z Patologii i Intensywnej Terapii Noworodka w Szpitalu Wojewódzkim w Kielcach. Lekarka przeczytała o bawełnianych ośmiorniczkach dla wcześniaków na blogu Polki mieszkającej w Danii i poprzez media społecznościowe dotarła do kobiet, które charytatywnie zaczęły dziergać bawełniane maskotki.

Liderkami kieleckiego zespołu były ponad 2 lata temu Anna Fałdzińska i Margerita Karczewska.Akcja stała się popularna szczególnie po wizycie A. Fałdzińskiej w programie telewizyjnym „Pytanie na śniadanie”, w maju 2016 r. Poprzez fb i inne media społecznościowe panie popularyzowały kampanię (tak czynią do dzisiaj), chętnych szydełkujących przybywało, nawet nadwyżki ośmiorniczek dr Tomaszewska wysyłała do Łodzi, Zamościa i innych miast. Początkowo w Kielcach ośmiorniczki odbierały trzy szpitale, obecnie pozostał tylko szpital przy ul. Kościuszki, gdzie osoba odpowiedzialna za odbiór maskotek umiejętnie godzi obostrzenia Państwowej Inspekcji Sanitarnej z potrzebami wcześniaków. Nie pomagają entuzjastyczne podziękowania mam, ani opinie psychologów i lekarzy, dostępne także w Internecie i na fb, że zbyt częste pranie ośmiorniczek pozbawia je, ogólnie mówiąc, dobrej matczynej aury, że wcześniaczki, którym odebrano maskotki, stają się niespokojne…

Kielecka grupa wykonuje obecnie ok. 40 ośmiorniczek miesięcznie. W gościnnym klubie Witeź panie przynoszą wykonane ośmiorniczki i rozdzielają je do szpitali, dzielą się włóczką, dobierają kolory, pracowicie szydełkują przy parujących filiżankach herbaty, snują plany.

Maskotki od początku były i są tworzone są zgodnie z restrykcyjnymi zasadami. Ośmiorniczki muszą być wykonane z włóczki, która jest stuprocentową bawełną oraz wypełniane są antyalergiczną kulką sylikonową. Sam wzór oraz kształt ośmiorniczek także jest ściśle określony, natomiast samo ich wykończenie zależy już od inwencji twórcy. Ośmiorniczki posiadają Pozytywną Opinię Instytutu Matki I Dziecka nr Op-4887, ważna do 15.11.2019 r.

Pomóc w akcji można na wiele sposobów. Można dziergać ośmiorniczki, dostarczać materiały, lub wpłacić pieniądze na zbiórkę, z której zostaną zakupione potrzebne dla wykonania maskotek składniki.

Akcję dziergania ośmiorniczek w Polsce koordynuje Fundacja Małych Serc, która pomaga wcześniakom i dzieciom niepełnosprawnym oraz wspiera rodziców dzieci przedwcześnie urodzonych. Informację o akcji oraz o sposobach wsparcia lub przyłączenia się do dziergających wolontariuszek można uzyskać za pomocą strony fundacji i mediów społecznościowych.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Skwer imienia ks. Zielińskiego

2018-05-21 04:33

Agnieszka Bugała

Skwer imienia Kapłana znajduje się przy ul. Koszalińskiej na wrocławskich Kuźnikach. Inicjatorem uczczenia pamięci Księdza była Rada Osiedla.

Agnieszka Bugała
Ks. kan. Bolesław Szczęch odsłania pamiątkową tablicę

To była uroczystość parafii p.w. św. Andrzeja Boboli i osiedla Kuźniki. Ci, którzy pamiętali ks. Zielińskiego z wielkim wzruszeniem i ze łzami w oczach przystawali pod tablicą, aby zrobić pamiątkowe zdjęcie. Wzruszenia nie ukrywał też ks. Bolesław Szczęch, proboszcz parafii. - Ks. Szczepan Zieliński należał do pierwszego powojennego rocznika kapłanów, tego samego, co bp Józef Pazdur. Święceń kapłańskich udzielił im Prymas, kard. Stefan Wyszyński. Ich kapłaństwo rodziło się w trudnych czasach, najgorszego, głębokiego komunizmu. Panowie w czarnych płaszczach, którzy za nimi chodzili, dość często mówili im, że nie mają co szyć sutanny, bo im się nie przyda. A jednak wyrastali z tych trudów tacy kapłani... – mówił w okolicznościowej przemowie. – Dożyliśmy innych czasów, takich, w których doceniono jego pracę i wysiłek duszpasterski.

Uchwałę nadania imienia skwerowi wrocławscy radni przegłosowali 15 marca. W uzasadnieniu decyzji podano, że ks. Szczepan Zieliński „Bez wytchnienia poświęcał się posłudze duszpasterskiej dla rozwijającej się wspólnoty parafialnej osiedla. Brał aktywny udział w pracach przy budowie kaplicy parafialnej, domu katechetycznego oraz kościoła parafialnego. Był znany z poczucia humoru i dbałości o estetyczny wygląd osiedla. Swoim zaangażowaniem i pracowitością pobudzał lokalną społeczność do twórczego działania. Zmarł 22 maja 2003 r. Pochowany został na Cmentarzu św. Wawrzyńca na wrocławskich Żernikach”.

Odsłonięcie tablicy informującej o nowej nazwie miejsca i kamiennego obelisku z tablicą odbyło się 20 maja. Wzięli w nim udział przedstawiciele Urzędu Miasta - Jacek Sutryk, Dyrektor Departamentu Spraw Społecznych UM Wrocław, Jerzy Skoczylas, radny Rady Miejskiej i przewodniczący Komisji Kultury i Nauki, Michał Piechel radny rady Miejskiej Wrocławia, oraz Andrzej Potocki, radny osiedla Gądów i wykonawca pamiątkowej tablicy oraz Waldemar Dziekan przewodniczący Rady Osiedla Kuźniki i Stanisław Grocholski przewodniczący Zarządu tej Rady. Obecni byli również ks. Marian Biskup, dyrektor Wydziału Duszpasterskiego wrocławskiej kurii, wikariusze parafii św. Andrzeja Boboli i szefowie Rady Parafialnej: Błażej Krasoń – przewodniczący i Mieczysław Perlak, zastępca.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

Wiele stron internetowych, wykorzystuje pliki cookies (ciasteczka). Służą one m.in. do tego, by zagłosować w sondzie. Nowe przepisy zobowiązują nas do poinformowania o tym. Dalsze korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki będzie oznaczało, że zgadzasz się na ich wykorzystywanie.
Aby dowiedzieć się więcej, przeczytaj o Polityce plików cookies.

Rozumiem