Reklama

Tyś nas uczynił kapłanami Boga

2018-05-16 11:24

Ks. Arkadiusz Wojnicki
Edycja przemyska 20/2018, str. V

Bożena Sztajner/Niedziela

Zostaliśmy nabyci Bogu na własność przez drogocenną Krew Baranka, Jedynego i Najwyższego Kapłana. I choć jesteśmy różni, powołani z różnych miejsc i środowisk, staliśmy się na Jego wzór kapłanami. Na wieki

Bóg, dawca nadziei, niech wam udzieli pełni radości i pokoju w wierze, abyście przez moc Ducha Świętego byli bogaci w nadzieję” (Rz 15,13). „On wycisnął na nas pieczęć i zostawił zadatek Ducha w sercach naszych” (2 Kor 1,22).

Żywe kamienie

Zaczęło się dwadzieścia pięć, siedem, trzydzieści lat temu. Dziewiętnastu chłopców przyniesionych do chrzcielnicy w różnych kościołach naszej achidiecezji. Dziewiętnastu kapłanów w progach świątyń włączyło nas do Kościoła jako żywe kamienie tej budowli. Odtąd miały się zacząć realizować w nas słowa św. Piotra: „…wy również, niby żywe kamienie, jesteście budowani jako duchowa świątynia, by stanowić święte kapłaństwo, dla składania duchowych ofiar, przyjemnych Bogu przez Jezusa Chrystusa” (1 P 2,5).

Potem nasze losy potoczyły się różnie. Różne szkoły, pasje, różne miejsca i ludzie na naszej drodze. Różni świadkowie wiary, których Bóg stawiał przed nami. W końcu połączyła nas jedna decyzja: na naszej drodze życia stanął sam Chrystus z propozycją: Pójdź za Mną!

Reklama

Bracia i pasterze

Prezbiterzy, wzięci z ludzi i postawieni dla ludzi w tych sprawach, które wiodą do Boga, aby ofiarowali dary i ofiary za grzechy, żyją z innymi ludźmi jako z braćmi. (…) Prezbiterzy Nowego Testamentu przez swe powołanie i wyświęcenie zostają wydzieleni w jakiś sposób z Ludu Bożego, jednak nie w celu odłączenia się od niego lub od jakiegokolwiek człowieka, lecz by całkowicie poświęcili się dziełu, do którego powołuje ich Pan. Nie mogliby być sługami Chrystusa, gdyby nie byli świadkami i szafarzami innego życia niż ziemskie; lecz nie potrafiliby też służyć ludziom, gdyby pozostali obcymi w stosunku do ich życia i warunków” (Presbyterorum ordinis, 3).

Kiedy ks. Krzysztof Wons pytał, jakiego księdza chcą ludzie, otrzymał w odpowiedzi: księdza bliskiego, ale „innego”. I tacy mamy być: z jednej strony jesteśmy przecież ludźmi takimi jak wszyscy, nieobce nam są problemy codzienności. A z drugiej jesteśmy poświęceni, konsekrowani, całkowicie oddani. Natychmiast po obrzędzie święceń zostały na nas nałożone symbole brzemienia, które wzięliśmy na siebie – stuła i ornat. Staliśmy się pasterzami dusz. Kiedy nakładamy na siebie te szaty, możemy powtórzyć za św. Pawłem: „Już nie ja żyję, lecz żyje we mnie Chrystus” (Ga 2,20).

Namaszczenie Duchem

„Dzięki niech będą Zbawicielowi, iż dał ziemi ten jaśniejący i oczyszczający dar, i oświecił łaską kapłanów, żeby jak światła rzucali światu promienie! Lud, który był przed nami, dostąpił uświęcenia wraz z rogiem oliwy; my, słudzy nieużyteczni błogosławionego Pana, nie otrzymaliśmy rogu z widzialną oliwą, lecz ten, który jest wielkim i budzącym grozę ramieniem Boga, przyszedł z nieba i we włożeniu rąk dał swojego Ducha, co jak ogień zstąpił na Apostołów. O niewypowiedziana mocy! Ty przez włożenie rąk biskupa uczyniłaś sobie w nas mieszkanie! Jak wielką godnością jest straszliwe kapłaństwo! Szczęśliwy, kto je spełnia godnie, bez skazy” (św. Efrem).

Kiedy kapłan po raz pierwszy klęka przed biskupem, który go wyświęcił, otrzymuje od niego namaszczenie świętym Krzyżmem – znak tego, że na zawsze otrzymuje moc sprawowania Eucharystii. To tylko symbol, ale pokazuje, że wyciśnięte na nas znamię jest potężne, a nawet straszliwe. Odtąd jesteśmy narzędziami Ducha, kanałami łaski.

Radość kapłaństwa

W książce „Radość kapłaństwa” ks. Stephen Rossetti przywołuje słowa, jakie św. Jan Paweł II wypowiedział do seminarzystów w Yonkers w Stanach Zjednoczonych w czasie swojej pielgrzymki w 1995 r.: „Otwórzcie drzwi swoich serc, aby Chrystus mógł wejść i przynieść wam swoją radość. Kościół potrzebuje radosnych księży, zdolnych przynieść autentyczną radość ludziom Boga, którą jest Dobra Nowina z całą swoją prawdą i przemieniającą mocą”. Śpiewamy w refrenie jednego z psalmów responsoryjnych słowa skierowane przez zbawionych do Chrystusa „Tyś nas uczynił kapłanami Boga”. Chrystus uczynił nas kapłanami przez to, że wszedł w nasze życie z mocą i radością Ducha Świętego. Jesteśmy napełnieni Duchem Świętym. Teraz chcemy Wam tego Ducha udzielać.

Tagi:
neoprezbiter

Nowi Robotnicy w Winnicy

2018-05-25 14:45

Agnieszka Bugała

Już jutro 26 maja o godz. 10.00 dziesięciu diakonów Wyższego Seminarium Duchownego Archidiecezji Wrocławskiej przyjmie z rąk abp. Józefa Kupnego święcenia kapłańskie. Uroczystość odbędzie się we wrocławskiej archikatedrze. Wyruszą, po sześciu latach formacji, by powołanie zamienić w służbę.

Agnieszka Bugała
Na zdjęciu diakoni z Metropolitalnego Wyższego Seminarium Duchownego we Wrocławiu. Już jutro zostaną kapłanami Chrystusa.

Jacy są? Bardzo różni. Jedni cisi, stojący raczej na uboczu, inni szybko nawiązują kontakt i chętnie opowiadają o sobie. Łączy ich świadomość tego, kim będą i ile zależy od tego, jak odpowiedzą na głos Pana Winnicy.

Zobacz zdjęcia: Nowi Robotnicy Winnicy

Czeka ich praca – drzewka ludzkich serc i sumień wymagają troski i zabiegania, aby owocować. Niektóre rodzą owoce pełne ciepłej słodyczy, ale wiele od lat nie było podlewanych, inne trawią choroby, karłowate owocują goryczą… Jakie gospodarstwo im się trafi?

Nie wszyscy przyjmą ich z otwartymi rękami – to wiedzą, są „posłani na pracę bez nagrody”.

Ale wiedzą też, że bez kapłana nie ma sakramentalnego spotkania z Chrystusem, chleb i wino przeistaczają się tylko w kapłańskich rękach, bez tych rąk nie ma Eucharystii.

Wiedzą, że Pan Winnicy nie zostawi ich bez pomocy.

Opowiedzieli nam o sowich duchowym mistrzach, wzorach do naśladowania w kapłańskim życiu.


Dariusz Zyśk:

Wzorem kapłaństwa, które chciałbym naśladować jest św. Alfons Liguori. Jako spowiednik odznaczał się autentycznym zafascynowaniem Bogiem i miłością do prostego człowieka, któremu chciał tego Boga zanieść. Stawiał trudne wymagania najpierw sobie, a dopiero potem innym dawał jako zalecenia.


Daniel Solarz:

Być jak św. Jan Maria Vianney, on ofiarował Kościołowi całego siebie: modlitwa, ubóstwo, pokora, zaparcie się siebie, dobrowolne umartwienia. Na wzór Chrystusa, darzył wiernych miłością, która gotowa była na wszelkie cierpienia bowiem „Kapłaństwo to umiłowanie Serca Jezusowego.”


Adam Bilski;

Osobą, której najwięcej zawdzięczam w kontekście mojego powołania i całego życia jest Jezus Chrystus – zna mnie dogłębnie i mimo tego nigdy nie wpadł na pomysł, żeby zrezygnować z tego, bym został Jego kapłanem. To jest dowód na to, że kocha mnie ponad wszystko i mimo wszystko. Takiej miłości względem ludzi wciąż się uczę. Ufam, że się uda!


Marcin Wachowiak:

Wzór do naśladowania w życiu kapłańskim… Myślę, że bł. Pier Giorgio Frassati. Trzeźwo myślący młody chłopak, który realizował swoje pasje. Nie zadowalał się przeciętnym życiem, poświęcił się całkowicie dla bliźniego, nie bał się tych najbardziej potrzebujących. Mówiąc krótko – po prostu kochał Boga i ludzi! Właśnie to inspiruje mnie w tym człowieku.


Wojciech Borowski:

W przygotowaniu do kapłaństwa starałem się najwięcej czerpać z postawy Maryi. Maryja nie przysłania Jezusa sobą, ale wiernie na Niego wskazuje. Taka postawa uczy mnie, by w przyszłej pracy duszpasterskiej przybliżać Jezusa człowiekowi i nie ulegać pokusie bycia na pierwszym miejscu. Kolejną cechą, której uczę się od Matki mojego Pana to przyjmowanie Słowa Bożego. Maryja przyjmowała Słowo Boże jak najcenniejszy skarb, nawet wtedy, gdy do końca go nie rozumiała. Ciągle uczę się tego od Maryi – bycia otwartym na Słowo Boga.


Sebastian Kocher:

Św. Jan Bosko to przewodnik, którego obrałem sobie jako przykład kapłańskiego życia. Praca wśród młodzieży i kult do Maryi Wspomożycielki Wiernych - to drogowskazy, które czerpię od Świętego Wychowawcy.


Krzysztof Kula:

Sł. Boży o. Dolindo Ruotolo jest kapłanem, który szczególnie mnie inspiruje i liczę na jego orędownictwo w swojej posłudze kapłańskiej. To, co najbardziej mnie ujęło w jego życiu, to bezwarunkowe zaufanie Bogu i cierpliwe znoszenie krzywd oraz całkowite oddanie się pracy duszpasterskiej.


Paweł Szydełko:

Od dłuższego czasu jestem zafascynowany postacią św. Matki Teresy z Kalkuty. Jej życiowe motto „wszystko dla Jezusa, wszystko dla Jezusa przez Maryję” stało się dla mnie inspiracją i zachętą, by wszystko co robię było uwielbieniem Jezusa w moich bliźnich, bo On właśnie tam jest spragniony miłości.



Lista diakonów archidiecezji wrocławskiej, którzy przyjmą jutro święcenia prezbiteriatu i parafie, z których pochodzą. To tam w niedzielę Neoprezbiterzy odprawią swoje Msze prymicyjne:

1. Bilski Adam (par. Św. Franciszka z Asyżu i Piotra z Alkantary w Namysłowie)

2. Borowski Wojciech (par. Św. Apostołów Piotra i Pawła w Kątach Wrocławskich)

3. Góral Konrad (par. Św. Apostołów Piotra i Pawła w Sułowie)

4. Kocher Sebastian (par. Św. Andrzeja w Środzie Śląskiej)

5. Kula Krzysztof (par. Opieki Św. Józefa we Wrocławiu)

6. Krzeszowiec Arkadiusz (par. Św. Karola Boromeusza w Wołowie)

7. Solarz Daniel (par. Św. Apostołów Piotra i Pawła w Kątach Wrocławskich)

8. Szydełko Paweł (par. Najświętszego Zbawiciela we Wrocławiu)

9. Wachowiak Marcin (par. Św. Jana Chrzciciela we Wrocławiu – Katedra)

10. Zyśk Dariusz (par. Podwyższenia Krzyża Świętego w Wysocku Wielkim)


Agnieszka Bugała

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Zmarł bp Alojzy Orszulik

2019-02-21 13:07

lk / Łowicz (KAI)

Zmarł bp senior Alojzy Orszulik, pierwszy biskup łowicki, uczestnik obrad Okrągłego Stołu. Miał 90 lat, odszedł w 62 roku kapłaństwa i 30 roku biskupstwa. "Informacje dotyczące uroczystości pogrzebowych zostaną podane do wiadomości w najbliższym czasie" - poinformował wikariusz generalny diecezji łowickiej bp Wojciech Osial.

Archiwum KEP
Bp Alojzy Orszulik

Urodził się 21 czerwca 1928 roku w Baranowicach, pochodził z rodziny rolniczej.

W latach okupacji i zaraz po wojnie pracował jako stolarz. W 1948 roku podjął naukę w Niższym Seminarium Duchownym Księży Pallotynów w Chełmie. Odbył nowicjat pallotyński w Ząbkowicach Śląskich i studia teologiczne w Wyższym Seminarium Duchownym w Ołtarzewie w latach 1952-57, zakończone święceniami kapłańskimi z rąk Kardynała Stefana Wyszyńskiego.

Kontynuując studia na Wydziale Prawa Kanonicznego KUL, uzyskał kolejno magisterium i licencjat prawa. W latach 1961-89 wykładał prawo kanoniczne w Seminarium w Ołtarzewie.

W 1962 roku został skierowany do pracy w Sekretariacie Episkopatu Polski. Od 1968 roku kierownik Biura Prasowego Episkopatu Polski. Konsultor Papieskiej Rady ds. Środków Społecznego Przekazu. Członek i sekretarz Komisji Wspólnej Przedstawicieli Episkopatu Polski i Rządu PRL. Brał udział w przygotowaniach kolejnych pielgrzymek papieskich do Polski. W Konferencji Episkopatu Polski wiceprzewodniczący Komisji ds. Środków Społecznego Przekazu i członek Komisji ds. Wydawnictw Kościelnych.

W latach 1989-94 był zastępcą Sekretarza generalnego Konferencji Episkopatu Polski.

Bp Orszulik wraz z bp Bronisławem Dembowskim (obecnym biskupem-seniorem diecezji włocławskiej) był z ramienia Kościoła obserwatorem rozmów Okrągłego Stołu, toczonych w warszawskim Pałacu namiestnikowskim. Pełnił wówczas obowiązki sekretarza Komisji Wspólnej Przedstawicieli Episkopatu Polski i Rządu PRL, zaś jako jako szef Biura Prasowego KEP brał udział w przygotowaniach kolejnych pielgrzymek papieskich do Polski, począwszy od pierwszej w 1979 r.

Kiedy w 1988 r. opozycja rozpoczęła rozmowy z przedstawicielami KC PZPR w związku z konfliktami społecznymi w Nowej Hucie i w Gdańsku – wspominał w rozmowie z KAI emerytowany biskup łowicki – wydawało się, że PRL stoi na trzech betonowych słupach, którymi były: PZPR, Ministerstwo Obrony i Ministerstwo Spraw Wewnętrznych powiązane ze służbami KGB w Związku Radzieckim i KC KPZR. „Okazało się jednak w ciągu roku, że były to słupy zmurszałe. Wiedzieli o tym niektórzy z prominentów partyjnych i dlatego stopniowo miękli w rozmowach z opozycją, pragnąc mieć za świadków przedstawicieli Kościoła” – mówił bp Orszulik.

Z perspektywy lat bp Orszulik oceniał, że obrady „Okrągłego Stołu” przyczyniły się do spokojnych przemian ustrojowych. Przedstawiciele „silnych” resortów i PZPR-u jeszcze udawali mocnych. „Z perspektywy tych lat widać także, że nie był potrzebny sejm kontraktowy, który hamował tempo przemian i przejęcie przez opozycję całej władzy” – mówił w rozmowie z KAI.

8 września 1989 roku mianowany biskupem pomocniczym diecezji siedleckiej. Sakrę biskupią otrzymał 8 grudnia 1989 roku w Siedlcach, z rąk Kardynała Józefa Glempa, Prymasa Polski, Arcybiskupa Bronisława Dąbrowskiego i Biskupa siedleckiego Jana Mazura.

Wniósł wielki wkład w prace Konferencji Episkopatu Polski, zwłaszcza w proces unormowania stosunków Państwo-Kościół, którego uwieńczeniem było podpisanie w 1993 Konkordatu między rządem RP a Stolicą Apostolską.

25 marca 1992 roku, po erygowaniu diecezji łowickiej, został nominowany pierwszym biskupem łowickim. Ingres do Katedry w Łowiczu odbył 12 kwietnia 1992 roku. W czasie swoich rządów w diecezji erygował Wyższe Seminarium Duchowne w Łowiczu, utworzył Kolegium Katechetycznego w Łowiczu, reaktywował tamtejszą kapituły archi kolegiacką i powołał diecezjalną Caritas. 22 maja 2004 roku przeszedł na emeryturę.

Otrzymał tytuł honorowego obywatela Miast Łowicza i Łęczycy. Honorowy członek Łowickiego Towarzystwa Przyjaciół Nauk. 4 listopada 2010 roku odznaczony przez Prezydenta RP, Bronisława Komorowskiego, Orderem Orła Białego.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Portret Sarmaty. Zajęcia plastyczne w Muzeum wnętrz Dworskich w Ożarowie Oddział MZW

2019-02-21 17:32

Część zajęć feryjnych zaproponowanych przez Muzeum Ziemi Wieluńskiej odbyło się w Muzeum Wnętrz Dworskich w Ożarowie Oddział Muzeum Ziemi Wieluńskiej. Siedzibą placówki jest stary siedemnastowieczny dwór Bartochowskich, który jak najbardziej predysponowany jest do przeprowadzenia warsztatów pt. „Portret sarmaty”. Uczestnicy warsztatów poznali strój szlachecki, który zyskał miano narodowego i nosili go przede wszystkim szlachcice. Ten strój to: żupan, kontusz i dopełniający go ozdobny pas kontuszowy. Strój był modny w XVII i XVIII wieku, także w czasie zaborów, kiedy pełnił rolę symbolu narodowego.

Zofia Białas

W czasie ferii zimowych Muzeum Wnętrz Dworskich w Ożarowie Oddział Muzeum Ziemi Wieluńskiej przygotowywało zajęcia plastyczne, na których można było poznać ten pełen przepychu strój szlachecki i spróbować samodzielnie go namalować.

Na zdjęciach zajęcia z uczestnikami Spółdzielczego Domu Kultury Wieluńskiej Spółdzielni Mieszkaniowej.

Źródło: Muzeum Wnętrz Dworskich w Ożarowie Oddział Muzeum Ziemi Wieluńskiej

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem