Reklama

ABC miłości

Powiedz Mu: Jestem do dyspozycji

2018-05-22 12:02

Oprac. Ag
Edycja wrocławska 14/2018, str. 8

Kamil Szyszka
Ks. Stanisław Orzechowski

Dziś jest taki wyjątkowy dzień, kiedy można wiele otrzymać. Można wiele zmienić w swoim życiu. Święto wyjątkowe obchodzimy: Święto Miłosierdzia Bożego. Przez Chrystusa upragnione. Przez polskiego papieża ustanowione. W „Dzienniczku” s. Faustyny Kowalskiej czytamy: „W tym dniu otwarte są wnętrzności miłosierdzia Mego, wylewam całe morze łask na dusze, które się zbliżą do źródła miłosierdzia Mojego: która dusza przystąpi do spowiedzi Komunii św. dostąpi zupełnego odpuszczenia win i kar. W dniu tym otwarte są wszystkie upusty Boże, przez które płyną łaski: niech się nie lęka zbliżyć do Mnie żadna dusza, chociażby grzechy jej były jak szkarłat”. Obraz Jezusa Miłosiernego, który mamy w kościele, odmalowany słowami przez s. Faustynę, to ten sam obraz, opisany dziś przez św. Jana „kogoś podobnego do Syna Człowieczego, obleczonego w szatę do stóp i przepasanego na piersiach złotym pasem”. Weź ten obraz, który widzieli święci i nie śmiej się więcej z „galicyjskiej pobożności”. Niech ta ikona będzie w twoim życiu narzędziem Miłosierdzia dla ciebie i świata wokół ciebie. Szukał Pan Bóg apostoła swojego Miłosierdzia wśród uczonych teologów – i nie znalazł. Znalazł Helenkę Kowalską – prostą dziewczynę. Powiedziała Mu: jestem do dyspozycji. I mamy dziś nabożeństwo do Miłosierdzia Bożego, mamy święto, Koronkę (przez którą można uprosić wszelkie łaski), mamy cudowną ikonę. Dzięki niej zwłaszcza możemy się zbliżać do syna Bożego. Cieszę się, że nasz kościół jest taki niski, bo nie da się obrazu Chrystusa wywindować wysoko nad ołtarz, jak to jest w zwyczaju. Stoi nisko. Człowiek przed nim, na tym samym poziomie. Twarzą w twarz. Zaufaj Mu. Pokochaj Go. Tak. Pokochaj Go. To wszystko, co najlepszego można zrobić. Przylgnąć do Niego. Zaufać Mu. Przyjąć, że jest jedynym Panem, Bogiem i Władcą ludzkiego życia. Pełnym miłości. Miłosiernym.

Rozważania ks. Stanisława Orzechowskiego, duszpasterza akademickiego, głównego przewodnika Pieszej Pielgrzymki Wrocławskiej na Jasną Górę

Tagi:
ABC miłości

Nie lekceważ zaproszenia Pana Jezusa

2018-06-13 10:08

Oprac. A. Bugała
Edycja wrocławska 24/2018, str. VIII

Kamil Szyszka
Ks. Stanisław Orzechowski

Masz oddać Bogu to, co należy do Boga (zob. Mt 22, 21). Bogu należy się chwała na pierwszym miejscu. A przez co człowiek oddaje największą chwałę Bogu? Przez przystępowanie do ołtarza i przyjmowanie w Komunii Jezusa. Jak mnie denerwują czasem studenci, gdy podczas spowiedzi św. mówią: – Paciorka nie mówiłem, do kościółka nie chodziłem, na babcię język wywalałem... – on, stary, dwumetrowy chłop tak potrafi mówić!

Wtedy oburzony mówię: – Daj mi spokój z kościółkiem!

– To jak się mam spowiadać?

– Ośle, nie ma przykazania, żebyś chodził do kościółka! A jakie jest przykazanie na niedzielę? „Pamiętaj, abyś dzień święty święcił” – ale to jeszcze za mało. Chrystus mówi wyraźnie do nas: Przyjdźcie do Mnie wszyscy, którzy utrudzeni i obciążeni jesteście (Mt 11, 28) – przyjdźcie do Mnie, a nie do kościółka!

Jaki jest tego efekt? Jeżeli spełniasz to przykazanie – nie do kościółka przychodzisz, tylko do Chrystusa? W twoim sercu będzie pokój. Chcesz być człowiekiem pokoju, chcesz we własny dom nieść pokój? Pewność siebie – oto następna cecha, jaką daje bycie z Chrystusem: On sam mi pokazuje, co mam robić. Wolność od lęku daje Ci Chrystus, wolność od niepokoju – bardzo wielki prezent. Nie zeżrą cię własne emocje, uwalnia Chrystus od złych emocji. Widziałeś człowieka zazdrosnego, jak sinieje z zazdrości? Powiodło ci się, dostałeś więcej kasy – on ci gratuluje, ale w środku mówi: „Bodajby...”. Chrystus cię przed tym broni. Jezus pokazuje temu, kto Go przyjmuje w Komunii św. wyjście z każdej przygody.

Dlatego i małe dzieci, i duże dzieci z wąsami, i te siwe też, i te łyse też – zapamiętajcie: Największą chwałę Bogu oddajemy wtedy, gdy nie chodzimy do kościółka.

Rozważania ks. Stanisława Orzechowskiego, duszpasterza akademickiego, głównego przewodnika Pieszej Pielgrzymki Wrocławskiej na Jasną Górę

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Treblinki nie wymyślili Polacy

2018-11-16 09:37

Magdalena Kowalewska

Dla młodzieży izraelskiej wyjazdy do Polski to szansa na łamanie stereotypów, zmienianie mentalności i postaw młodego pokolenia - uważa urodzony w Warszawie Alex Danzig, który od 60 lat mieszka w Izraelu.

Magdalena Kowalewska

Przez 25 lat Alex szkolił izraelskich przewodników przybywających z wycieczkami do Polski. – Uczę ich, że historię trzeba pokazywać z różnych perspektyw. Młodzież izraelska powinna odwiedzać obozy koncentracyjne i dawno getto warszawskie, ale powinna również poznać miejsca związane na przykład z Powstaniem Warszawskim – mówi „Niedzieli” Alex Danzig, współtwórca raportu na temat obrazu Polski w podręcznikach przeznaczonych dla uczniów izraelskich szkół średnich.

Jego zdaniem już po pięciu minutach spotkania młodych z jednego i drugiego kraju pryskają stereotypy na temat Polski i Izraela. Wszak pokolenie wychowane na smartfonach i w wirtualnym świecie jest do siebie podobne. Ma te same problemy, te same zainteresowania. – Wypracowaliśmy merytorycznie, jak mają takie wyjazdy wglądać. Podstawą powinno być zdobycie wiedzy o Zagładzie, ale także poznawanie historii Żydów polskich. Przecież przez tysiąc lat żyli oni w Polsce. Wraz Holokaustem zamordowano cywilizację żydowską – przypomina. Zdaniem Alexa młodzi z Izraela powinni zgłębiać te tematy. – Trzeba pokazać, czym jest Polska i jakie były stosunki polsko-żydowskie. Mówić o tym, a nie milczeć. Jeśli nie będziemy tego robić, będą pojawiać się półprawdy i różne stereotypy – dodaje.

Zdaniem Alexa stereotypy na temat polskiego czy izraelskiego społeczeństwa to wynik niewiedzy i ignorancji faktów historycznych. Pomocne w ich obalaniu są właśnie wymiany młodzieży.

Program wyjazdów młodych z Izraela do Polski zaczął się 30 lat temu. Na początku przyjeżdżało kilkuset uczniów, teraz są ich tysiące. Izraelska młodzież do naszego kraju przyjeżdża na zorganizowaną wycieczkę w wieku 16-17 lat. Są to dobrowolne wyjazdy, jednak nie wszyscy na nie się decydują, ponieważ są odpłatne. Wielu rodziców toczy dyskusję w Izraelu na temat kosztów wyjazdu. Mimo to około 35 tys. młodych Izraelczyków rocznie przyjeżdża do Polski. Mogą zgłaszać się klasy maturalne lub przedmaturalne. Młodsi muszą poczekać aż osiągną odpowiedni wiek. Sztandarowe miasta, które poznają młodzi to Warszawa, Kraków i Lublin. Na terenie Polski zwiedzają niemieckie obozy Zagłady. Każdy program zatwierdzany jest przez resort edukacji. Izraelski dziennik „Haarec” w lutym informował, że ministerstwo edukacji Izraela planowało w 2018 r. dofinansować wyjazdy dla 40 tys. uczniów.

Wyjeżdża też polska młodzież do Izraela. Muzeum POLIN i Stowarzyszenie Instytut Żydowski Historyczny do młodych Polaków i Izraelczyków od 13 lat kierują zaproszenie na Polsko-Izraelską Wymianę Młodzieży.

Alex podkreśla, że w pokonywaniu stereotypów polsko-izraelskich pomocne są spotkania z żywymi świadkami historii. Takie jak odbywają się w polskich szkołach. Uczniowie spotykają się z tymi, od których mogą dowiedzieć o Holokauście i historii powstania państwa Izrael. Wśród licznych szkół uczestniczących w takich spotkaniach i studyjnych wyjazdach jest między innymi kilka liceów z Częstochowy, szkoła prowadzona przez pijarów w Krakowie czy nazaretańska szkoła w Kielcach.

Grupa polskich dziennikarzy spotyka się z Alexem w sąsiedztwie Strefy Gazy, w wiosce, w której są dwa mury. Jeden graniczny, a drugi wybudowany przez mieszkańców, mający za zadanie chronić ich przed terrorystami z Hamasu. Pytamy Alexa o to, jak mówić młodemu pokoleniu o Zagładzie i drugiej wojnie światowej. Rozmówca odpowiada, że nie chodzi o współzawodnictwo w cierpieniu. – Nie dyskutujemy podczas wyjazdów, kto bardziej cierpiał. Młodzi muszą zrozumieć, kto budował komory gazowe i dlaczego – podkreśla Alex. Zwraca uwagę na ważną rolę wyszkolenia izraelskich przewodników, którzy nie mogą przekazywać podstawowej wiedzy o historii Polski. – Przewodnik musi wiedzieć, kto wymyślił i zorganizował Treblinkę. To nie byli przecież Polacy – odpowiada krótko.

Obóz Zagłady w Treblince to miejsce śmierci ponad 90 proc. członków rodziny ojca Alexa. – Nic nie pozostało po moim ojcu, który mieszkał przy ul. Miłej 20 w Warszawie. Nie zostały również żadne fotografie po moim dziadku i innych członkach rodziny – wyznaje.

Alex zabrał synów m.in. do Miejsc Pamięci Auschwitz-Birkenau. Ostatnio jego wnuczka odwiedziła nasz kraj. Córka nie chciała przyjechać do Polski. Nie jest jeszcze gotowa na łzy.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Rzecznik Episkopatu: Światowy Dzień Ubogich naszym rachunkiem sumienia

2018-11-17 08:39

BP KEP / Warszawa (KAI)

Ten dzień jest naszym rachunkiem sumienia czy potrafimy i chcemy być z osobami ubogimi, czy tylko stać nas na to, aby coś komuś dać – powiedział rzecznik Episkopatu ks. Paweł Rytel-Andrianik, odnosząc się do II Światowego Dnia Ubogich, który będzie obchodzony na całym świecie w niedzielę 18 listopada pod hasłem „Biedak zawołał, a Pan go usłyszał” (Ps 34, 7).

BP KEP
Ks. Paweł Rytel-Andrianik

Rzecznik Episkopatu podkreślił, że Papież Franciszek w Orędzia na II Światowy Dzień Ubogich, zwraca się z apelem do wszystkich katolików i ludzi dobrej woli, gdy pisze: „by pokonać przytłaczający stan ubóstwa koniecznym jest, aby ubodzy doświadczyli obecności braci i sióstr, którzy się o nich troszczą, a otwierając drzwi serca i życia dadzą odczuć, że są przyjaciółmi i rodziną”.

„Wraz z papieżem Franciszkiem nasi księża biskupi zachęcają, aby mieć oczy szeroko otwarte na potrzeby innych osób, począwszy od naszego otoczenia. Niech chodzi tu tylko o pomoc materialną, ale – jak mówił św. Jan Paweł II – o wyobraźnię miłosierdzia, która dotyka serca drugiego człowieka” – powiedział rzecznik Episkopatu.

Ks. Rytel-Andrianik, odnosząc się do tegorocznego orędzia na Światowy Dzień Ubogich, zwrócił uwagę na to, że papież Franciszek mówiąc o ubogich, opisuje tych, „którzy z sercem rozdartym przez smutek, samotność i wykluczenie” w Bogu szukają schronienia. „Papież mówi jasno, że nie chodzi tylko o ubóstwo materialne, ale również o inne rodzaje ubóstwa. Przy tym zaś ważne jest dla nas chrześcijan, aby nasze zaangażowanie nie było tylko filantropijne, ale byśmy doprowadzali człowieka do Pana Boga” - zaznacza.

Rzecznik Episkopatu wskazuje na Boga jako tego, który – w przeciwieństwie do człowieka – zawsze odpowiada na wołanie ubogich, w myśl hasła tegorocznego Światowego Dnia Ubogich: „Biedak zawołał, a Pan go usłyszał” (Ps 34, 7). „Biedni nie potrzebują aktu delegacji, ale osobistego zaangażowania tych, którzy słuchają ich wołania” – czytamy w orędziu. Nawiązując do tych słów, ks. Rytel-Andrianik podkreśla, jak ważne są konkretne inicjatywy na rzecz ubogich i potrzebujących. „Warto włączyć się w akcje organizowane przez cały rok przez Caritas Polska czy też inne organizacje i stowarzyszenia działające na rzecz ludzi potrzebujących pomocy” – mówi ks. Rytel-Andrianik.

Przytacza też słowa listu pasterskiego Episkopatu Polski o posłudze charytatywnej z 2016 roku. Biskupi w Roku Miłosierdzia napisali: „Skala ubóstwa w społeczeństwie polskim pokazuje, jak wciąż bardzo potrzebne jest zaangażowanie charytatywne Kościoła”.

Przypadający w tym roku 18 listopada Światowy Dzień Ubogich ustanowił Ojciec Święty Franciszek w listopadzie 2016 roku na zakończenie Nadzwyczajnego Jubileuszu Roku Miłosierdzia.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem