Reklama

Dom na Madagaskarze

Neoprezbiterzy AD 2018

2018-05-23 10:53

Ks. Piotr Bączek
Edycja bielsko-żywiecka 21/2018, str. IV

Bożena Sztajner/Niedziela

Sześciu nowych kapłanów wyświęcił bp Roman Pindel w ostatnią sobotę maja w bielskiej katedrze św. Mikołaja. Celebrację Eucharystii Pasterz diecezji sprawował m.in. razem z proboszczami kandydatów do święceń oraz wychowawcami z Krakowskiego Seminarium Duchownego

W uroczystości, która jest świętem całego partykularnego Kościoła, uczestniczyły także rodziny diakonów, delegacje parafii rodzinnych i parafii praktyk duszpasterskich przyszłych neoprezbiterów. Zgodnie z obrzędem udzielania sakramentu kapłaństwa kandydaci zostali imiennie i publicznie przedstawieni Księdzu Biskupowi i wyrazili wolę przyjęcia sakramentu. Po homilii odbył się obrzęd święceń.

Prócz gestu włożenia rąk przez Biskupa sakramentu dopełniły także obrzędy wyjaśniające. Dłonie neoprezbiterów zostały namaszczone poświęconym olejem, a Biskup symbolicznie wręczył każdemu z nich kielich z winem i patenę z chlebem.

Nowo wyświęceni kapłani wstąpili do Wyższego Seminarium Duchownego Archidiecezji Krakowskiej w 2012 r. i zostali przyjęci przez ówczesnego rektora ks. prof. Romana Pindla, który niedługo potem został mianowany Biskupem Bielsko-Żywieckim. Patronem rocznika jest bł. ks. Michał Sopoćko, wieloletni spowiednik św. Siostry Faustyny i propagator kultu Miłosierdzia Bożego.

Reklama

Po przyjęciu święceń kapłańskich neoprezbiterzy odprawiają w swoich rodzinnych parafiach Mszę św. prymicyjną, która jest świętem całej parafialnej wspólnoty, w której zrodziło się kapłańskie powołanie.

Pamiątką świeceń są obrazki prymicyjne, które nowi kapłani wręczają wiernym. Na odwrocie obrazka umieszczone jest motto, wybrane osobiście przez każdego z nowo wyświęconych prezbiterów.

Prezentujemy nowych księży naszej diecezji, ukazując parafie rodzinne, praktyk, motto życia kapłańskiego, najważniejsze dla nich zdanie z Biblii, uzasadnienie, dlaczego wybrali służbę Bożą i co zawdzięczają swoim parafiom.

Ks. Jerzy Kajzar

Parafia rodzinna: Matki Boskiej Frydeckiej w Jaworzynce-Trzycatku

Parafia praktyki: św. Stanisława BM w Andrychowie-Osiedlu

Motto: „Czy kochasz mnie? Panie, Ty wszystko wiesz...” (J 21,17)

Ten dialog Jezusa z Piotrem pokazuje niezmierzone miłosierdzie Boga, który otwiera się na każdego grzesznika i zaprzańca szczerze powracającego. Z Piotrowej perspektywy pokazuje głęboką zależność człowieka od Boga, dzięki któremu Apostoł ma siłę, aby wiernie i wytrwale iść, świadczyć i spalać się w imię Pana. Ta rozmowa pokazuje, jakim marnym i słabym jest Apostoł, a mimo tego świadomy tego Pan go przyjmuje, umacnia i posyła.

„Pan jednak rzekł do Samuela: «Nie zważaj ani na jego wygląd, ani na wysoki wzrost, gdyż nie wybrałem go, nie tak bowiem człowiek widzi «jak widzi Bóg», bo człowiek patrzy na to, co widoczne dla oczu, Pan natomiast patrzy na serce»” (1 Sm 16,7).

Często, gdy jest trudno, coś idzie nie po mojej myśli, to wtedy to zdanie przypomina mi, że mój plan niekoniecznie musi być dla mnie idealny. Bóg wie lepiej, jaką drogą powinienem podążać, żeby przynieść właściwe owoce.

Być księdzem to iść z Chrystusem i dla Chrystusa tam, gdzie mnie Kościół pośle w Jego imię i tam dawać Go ludowi w sakramentach, w katechezie w swoim czasie, w tym, co mam i kim jestem.

Chcę dać z siebie coś więcej Bogu i ludziom, oddać im się cały.

Mojej rodzinnej parafii zawdzięczam przywiązanie do tradycji, wiary i wartości. Wielka życzliwość, otwartość na Boga i drugiego człowieka.

Ks. Bartłomiej Kijas

Parafia rodzinna: św. Mikołaja w Rychwałdzie

Parafia praktyki: Wszystkich Świętych w Zarzeczu

Motto: Naucz mnie czynić Twą wolę, bo Ty jesteś moim Bogiem. (Ps 143,10)

Świętość jest trochę jak droga, którą trzeba pokonywać każdego dnia w dobrym kierunku.

Być księdzem to być „dla”, dla Boga i Kościoła.

Powołanie do kapłaństwa nie zostało przeze mnie wybrane, ale odkryte. Z mojej strony można mówić bardziej o zgodzie na to, co Bóg ma dla mnie. Natomiast wypełnienie powołania to droga do świętości, do szczęścia. Dlatego staram się je wypełnić.

Mojej rodzinnej parafii zawdzięczam perspektywę Kościoła ubogiego dla ubogich.

Ks. Jakub Kuliński

Parafia rodzinna: św. Katarzyny Aleksandryjskiej w Cięcinie

Parafia praktyk: Matki Bożej Nieustającej Pomocy w Świnnej

Motto: „Gdybyście zrozumieli, co znaczy: «Chcę raczej miłosierdzia niż ofiary, nie potępialibyście niewinnych»” (Mt 12,7)

Słowa z Ewangelii według św. Mateusza towarzyszą mi od początku formacji seminaryjnej i stale przypominają, że nieodłącznym elementem mojego powołania ma być właśnie miłosierdzie.

Być księdzem to być dla drugiego człowieka.

Ks. Jakub Musur

Parafia rodzinna: Nawiedzenia NMP w Zwardoniu

Parafia praktyk: Matki Bożej Szkaplerznej w Głębowicach

Motto: „Dla Boga bowiem nie ma nic niemożliwego” (Łk 1,37)

Wybrałem to zdanie, ponieważ doświadczyłem wielokrotnie w moim życiu opieki Pana Boga. Jestem Mu wdzięczny za to, że sprawia małe cuda na co dzień i te wielkie.

Być księdzem to dla mnie służyć Bogu i ludziom. Pomagać innym dojść do Nieba przez swoją działalność i modlitwę zakorzenioną w Panu Bogu.

Rodzinnej parafii zawdzięczam wsparcie, szczególnie zaplecze modlitewne, któremu przewodniczył Ksiądz Proboszcz, podczas formacji w seminarium. Niezliczoną pomoc na wielu płaszczyznach podczas przygotowań do prymicji.

Ks. Sławomir Pietraszko

Parafia rodzinna: Najświętszego Serca Pana Jezusa w Słotwinie

Parafia praktyk: św. Marcina z Tours w Ochabach

Motto: „Ku świętym, którzy mieszkają na Jego ziemi, wzbudził On we mnie miłość przedziwną!” (Ps 16,3)

Kapłaństwo to służba świętym w podwójnym znaczeniu. Po pierwsze służba ludziom, których św. Paweł nazywa świętymi Boga. Najlepszym na to sposobem jest czerpanie z przykładów życia innych świętych – tych oficjalnie ogłoszonych przez Kościół. W ten sposób można dotknąć dwóch wymiarów Kościoła, które łączy jedna Miłość.

Najważniejsze zdanie z Pisma Świętego to powyższy cytat.

Być księdzem to być całkowicie „dla”, czasami rezygnując z własnych ambicji czy planów i tracąc własny czas, żeby poświęcić go drugiemu człowiekowi, potrzebującemu sakramentów, których nikt poza kapłanem udzielić mu nie może.

Dlaczego wybrałem kapłaństwo? Nie ja wybrałem, tylko Bóg mnie wybrał.

Rodzinnej parafii zawdzięczam to, że wierni byli ze mną przez cały czas formacji, wspierali mnie, modlili się i zawsze mogłem na nich liczyć – jak na rodzinę.

Ks. Grzegorz Sztafiński

Parafia rodzinna: św. Urbana w Hecznarowicach

Parafia praktyk: NMP Matki Miłości i Sprawiedliwości Społecznej w Zaborzu

Motto: „Powierz Panu swoją drogę i zaufaj Mu: On sam będzie działał” (Ps 37,5)

W czasie formacji często czytałem go i modliłem się słowami Psalmu 37. Kiedy przeżywałem trudności, ten psalm był dla mnie otuchą i umocnieniem. Jego słowa przypominały mi wtedy, że Bóg jest zawsze blisko obok mnie.

Być księdzem to służyć drugiemu człowiekowi. Mieć czas dla niego, aby go wysłuchać. Być z bliźnim w chwilach jego radości i w momentach, które dla niego są trudne. To nieść nadzieję tam, gdzie jej już brakuje i być świadkiem Chrystusa tam, gdzie nie jest się chcianym.

Moje powołanie do kapłaństwa zrodziło dość późno, bo aż 5 lat po maturze. Dziękuje dobremu Bogu za wszystkie wydarzenia oraz postawienie odpowiednich osób, które sprawiły, że moja relacja z dalekiej od Chrystusa stała się tak bliska.

Rodzinnej parafii zawdzięczam moje powołanie, gdyż do seminarium poszedłem dokładnie w stulecie jej powstania. Mam świadomość, że stało się to dzięki gorliwej modlitwie wielu pokoleń parafian za przyczyną Maryi Jasnogórskiej Pani, której kopia obrazu znajduje się w naszej parafii.

Tagi:
neoprezbiter

Nowi Robotnicy w Winnicy

2018-05-25 14:45

Agnieszka Bugała

Już jutro 26 maja o godz. 10.00 dziesięciu diakonów Wyższego Seminarium Duchownego Archidiecezji Wrocławskiej przyjmie z rąk abp. Józefa Kupnego święcenia kapłańskie. Uroczystość odbędzie się we wrocławskiej archikatedrze. Wyruszą, po sześciu latach formacji, by powołanie zamienić w służbę.

Agnieszka Bugała
Na zdjęciu diakoni z Metropolitalnego Wyższego Seminarium Duchownego we Wrocławiu. Już jutro zostaną kapłanami Chrystusa.

Jacy są? Bardzo różni. Jedni cisi, stojący raczej na uboczu, inni szybko nawiązują kontakt i chętnie opowiadają o sobie. Łączy ich świadomość tego, kim będą i ile zależy od tego, jak odpowiedzą na głos Pana Winnicy.

Zobacz zdjęcia: Nowi Robotnicy Winnicy

Czeka ich praca – drzewka ludzkich serc i sumień wymagają troski i zabiegania, aby owocować. Niektóre rodzą owoce pełne ciepłej słodyczy, ale wiele od lat nie było podlewanych, inne trawią choroby, karłowate owocują goryczą… Jakie gospodarstwo im się trafi?

Nie wszyscy przyjmą ich z otwartymi rękami – to wiedzą, są „posłani na pracę bez nagrody”.

Ale wiedzą też, że bez kapłana nie ma sakramentalnego spotkania z Chrystusem, chleb i wino przeistaczają się tylko w kapłańskich rękach, bez tych rąk nie ma Eucharystii.

Wiedzą, że Pan Winnicy nie zostawi ich bez pomocy.

Opowiedzieli nam o sowich duchowym mistrzach, wzorach do naśladowania w kapłańskim życiu.


Dariusz Zyśk:

Wzorem kapłaństwa, które chciałbym naśladować jest św. Alfons Liguori. Jako spowiednik odznaczał się autentycznym zafascynowaniem Bogiem i miłością do prostego człowieka, któremu chciał tego Boga zanieść. Stawiał trudne wymagania najpierw sobie, a dopiero potem innym dawał jako zalecenia.


Daniel Solarz:

Być jak św. Jan Maria Vianney, on ofiarował Kościołowi całego siebie: modlitwa, ubóstwo, pokora, zaparcie się siebie, dobrowolne umartwienia. Na wzór Chrystusa, darzył wiernych miłością, która gotowa była na wszelkie cierpienia bowiem „Kapłaństwo to umiłowanie Serca Jezusowego.”


Adam Bilski;

Osobą, której najwięcej zawdzięczam w kontekście mojego powołania i całego życia jest Jezus Chrystus – zna mnie dogłębnie i mimo tego nigdy nie wpadł na pomysł, żeby zrezygnować z tego, bym został Jego kapłanem. To jest dowód na to, że kocha mnie ponad wszystko i mimo wszystko. Takiej miłości względem ludzi wciąż się uczę. Ufam, że się uda!


Marcin Wachowiak:

Wzór do naśladowania w życiu kapłańskim… Myślę, że bł. Pier Giorgio Frassati. Trzeźwo myślący młody chłopak, który realizował swoje pasje. Nie zadowalał się przeciętnym życiem, poświęcił się całkowicie dla bliźniego, nie bał się tych najbardziej potrzebujących. Mówiąc krótko – po prostu kochał Boga i ludzi! Właśnie to inspiruje mnie w tym człowieku.


Wojciech Borowski:

W przygotowaniu do kapłaństwa starałem się najwięcej czerpać z postawy Maryi. Maryja nie przysłania Jezusa sobą, ale wiernie na Niego wskazuje. Taka postawa uczy mnie, by w przyszłej pracy duszpasterskiej przybliżać Jezusa człowiekowi i nie ulegać pokusie bycia na pierwszym miejscu. Kolejną cechą, której uczę się od Matki mojego Pana to przyjmowanie Słowa Bożego. Maryja przyjmowała Słowo Boże jak najcenniejszy skarb, nawet wtedy, gdy do końca go nie rozumiała. Ciągle uczę się tego od Maryi – bycia otwartym na Słowo Boga.


Sebastian Kocher:

Św. Jan Bosko to przewodnik, którego obrałem sobie jako przykład kapłańskiego życia. Praca wśród młodzieży i kult do Maryi Wspomożycielki Wiernych - to drogowskazy, które czerpię od Świętego Wychowawcy.


Krzysztof Kula:

Sł. Boży o. Dolindo Ruotolo jest kapłanem, który szczególnie mnie inspiruje i liczę na jego orędownictwo w swojej posłudze kapłańskiej. To, co najbardziej mnie ujęło w jego życiu, to bezwarunkowe zaufanie Bogu i cierpliwe znoszenie krzywd oraz całkowite oddanie się pracy duszpasterskiej.


Paweł Szydełko:

Od dłuższego czasu jestem zafascynowany postacią św. Matki Teresy z Kalkuty. Jej życiowe motto „wszystko dla Jezusa, wszystko dla Jezusa przez Maryję” stało się dla mnie inspiracją i zachętą, by wszystko co robię było uwielbieniem Jezusa w moich bliźnich, bo On właśnie tam jest spragniony miłości.



Lista diakonów archidiecezji wrocławskiej, którzy przyjmą jutro święcenia prezbiteriatu i parafie, z których pochodzą. To tam w niedzielę Neoprezbiterzy odprawią swoje Msze prymicyjne:

1. Bilski Adam (par. Św. Franciszka z Asyżu i Piotra z Alkantary w Namysłowie)

2. Borowski Wojciech (par. Św. Apostołów Piotra i Pawła w Kątach Wrocławskich)

3. Góral Konrad (par. Św. Apostołów Piotra i Pawła w Sułowie)

4. Kocher Sebastian (par. Św. Andrzeja w Środzie Śląskiej)

5. Kula Krzysztof (par. Opieki Św. Józefa we Wrocławiu)

6. Krzeszowiec Arkadiusz (par. Św. Karola Boromeusza w Wołowie)

7. Solarz Daniel (par. Św. Apostołów Piotra i Pawła w Kątach Wrocławskich)

8. Szydełko Paweł (par. Najświętszego Zbawiciela we Wrocławiu)

9. Wachowiak Marcin (par. Św. Jana Chrzciciela we Wrocławiu – Katedra)

10. Zyśk Dariusz (par. Podwyższenia Krzyża Świętego w Wysocku Wielkim)


Agnieszka Bugała

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Koncert kolęd 2019 300x300 nowy termin

Z Krakowa do Panamy – historie uczestników

2019-01-18 10:33

eko / Kraków (KAI)

Pielgrzymi z Polski, w tym z archidiecezji krakowskiej, docierają już do Panamy. Są wśród nich wspólnoty parafialne, duszpasterstwa akademickie, kapłani oraz członkowie komitetu organizacyjnego ŚDM Kraków 2016. Młodzi, w których duch ŚDM był bardzo żywy od wydarzeń w Krakowie, nie wyobrażali sobie opuszczenia kolejnego spotkania z Ojcem Świętym.

Karolina Zając | Archidiecezja Krakowska

Panama w prezencie

Sylwester Gaik pracował w komitecie Światowych Dni Młodzieży w Krakowie w sekcji logistyki. Do jego zadań należały m.in. kontakty z poszczególnymi parafiami diecezji, w których przebywać mieli pielgrzymi. Dziś sam jest gościem jednej z panamskich parafii.

- Pamiętam, że kiedy spotkałem uczestników ŚDM, to wszelkie obawy dotyczące strony organizacyjnej uciekły. W powietrzu było gęsto od Ducha Świętego – wspomina Sylwester, który nie planował pielgrzymki do Panamy. Wyjazd otrzymał w urodzinowym prezencie, niecały miesiąc temu. - Moja reakcja na informację o wyjedzie to przede wszystkim szok – przyznaje. Jak sam twierdzi, od czasu ŚDM w Krakowie przyjmował rolę obserwatora, często zastanawiając się jak miewają się ludzie, którzy w Panamie robią to, co on robił w Polsce 2,5 roku wcześniej. - Nie myślałem o sobie jako o uczestniku mających nadejść wydarzeń. Cieszyłem się, że kiedyś mogłem współtworzyć takie dzieło, które dalej trwa w Kościele – podkreśla.

Sylwester dość szybko musiał nadrobić szczepienia i pakowanie, do których inni przygotowali się miesiącami. – Jestem wdzięczny Panu Bogu i ludziom za to, co mi ofiarowali i jakie świadectwo tym uczynkiem dali – wyznaje. Mimo szybkiego przebiegu wydarzeń wie, ze jedzie do Panamy z konkretnym calem. - Chcę przeżyć te Światowe Dni Młodzieży jako pielgrzym, bo bardzo chciałbym zobaczyć, jak to spotkanie wygląda nie „od kuchni". Mam także kilka swoich pytań czy kwestii, które chciałbym rozstrzygnąć. Bardzo chcę pomodlić się za wszystkich moich przyjaciół i znajomych, którzy są ze mną na co dzień, a dzięki którym w ogóle mogę być uczestnikiem bezpośrednim tego wydarzenia.

Podróż przedślubna

Anna Jungiewicz i Sebastian Regulski także silnie angażowali się w przygotowania w Krakowie. Sebastian działał na parafii, gdzie goszczono pielgrzymów z Francji, a Ania troszczyła się m.in. o rejestrację wolontariuszy. W maju staną na ślubnym kobiercu i zamiast dać się pokonać przedślubnej gorączce, są już w Kostaryce jako uczestnicy Dni w Diecezji przed ŚDM. - Z jednej strony wyjazd na ŚDM spowodował kumulację naszych zobowiązań organizacyjnych, a z drugiej strony ufamy, że pozwoli nam odpocząć i skupić się na tym, co ważne. Żeby w tym zabieganiu nie zapomnieć o tym, po co to wszystko. A przecież chodzi o miłość – relacjonuje Sebastian. Jego narzeczona przyznaje, że wyjazd był jej pomysłem: "Chciałam, żebyśmy tym razem oboje wyjechali na drugi koniec świata i doświadczyli różnorodności Kościoła, który mimo to jest jeden, w którym wszyscy są braćmi, dziećmi jednego Ojca". Oboje mają nadzieję, że temat ŚDM w Panamie: „Oto ja, służebnica Pańska, niech mi się stanie według słowa twego” będzie wskazówką na ich wspólną drogę życia. Jak sami twierdzą, chcą „być otwartymi na Boży plan na wzór Maryi”.

Kapłan – uczestnik

Ksiądz Marcin Filar z Rabki jest kapłanem zaledwie kilka miesięcy. Podczas ŚDM w Krakowie jako kleryk służył na sobotnim czuwaniu na Campus Misericordiae. Wspomina, że czuł się wyróżniony, będąc blisko Ojca Świętego podczas Koronki do Bożego Miłosierdzia i jednocześnie widząc z perspektywy ołtarza tłum zebrany na Brzegach. Sam nie wie, kiedy dokładnie zapadła jego decyzja o wyjeździe. W czasie przygotowań do Panamy był współodpowiedzialny za comiesięczne spotkania „Panamskiej 10”, a na co dzień posługuje w myślenickiej parafii. Większość jego obowiązków to duszpasterstwo młodzieżowe i katecheza młodzieży, ale jak sam podkreśla, „wiekiem wciąż jeszcze zalicza się do grona uczestników ŚDM”.

- Oczekuję spotkania Jezusa Chrystusa w doświadczeniu żywego Kościoła i pojedynczych ludzi, za których już się modlę – mówił kapłan przed wyjazdem. Podczas pierwszych dni pobytu w Ameryce Środkowej błogosławił sakrament małżeństwa Martyny i Jakuba - pary pielgrzymów z archidiecezji krakowskiej. - Dzielą nas tysiące kilometrów, kultura, język, mentalność... ale łączą chrzest i Ewangelia, które pokonują te wszystkie bariery. Ufam, że to będzie czas niezwykłych spotkań – wyraził swoje oczekiwania ks. Marcin, bo jak sam zauważa, „ciągle się uczy - od młodych, o młodych i dla młodych”. - Ufam, że ŚDM w Panamie to taki kolejny ważny krok, w którym Pan Bóg kształtuje mnie na duszpasterza – podsumowuje.

W Światowych Dniach Młodzieży w Panamie uczestniczyć będzie ponad 3 tysiące pielgrzymów z Polski. Najliczniejszą grupą są młodzi właśnie z archidiecezji krakowskiej. W spotkaniu z Papieżem Franciszkiem weźmie udział 602 przedstawicieli młodzieży z Krakowa i okolic.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

W bazylice mariackiej odprawiono Mszę św. za prezydenta Adamowicza

2019-01-18 20:39

tk, lk / Gdańsk (KAI)

W bazylice mariackiej w Gdańsku odprawiono wieczorem Mszę św. w intencji zabitego w niedzielę prezydenta miasta Pawła Adamowicza. Jeszcze do północy będzie możliwość pożegnania prezydenta. Jutro w tej samej świątyni, po sprawowanej w południe Mszy św., prezydent zostanie pochowany.

Wikicommons
Paweł Adamowicz

W Mszy św. sprawowanej pod przewodnictwem metropolity gdańskiego abp. Sławoje Leszka Głódzia uczestniczyła rodzina Zmarłego i wielkie rzesze gdańszczan zgromadzonych wewnątrz i na zewnątrz bazyliki. Obecni byli m.in. wicemarszałek Senatu Bogdan Borusewicz i przewodniczący Rady Europejskiej Donald Tusk.

"Przychodzimy podziękować za dobro, które ś.p. prezydent Paweł Adamowicz spełnił na ziemi" – powiedział w homilii biskup pomocniczy archidiecezji gdańskiej Zbigniew Zieliński. Wskazał, że zmarły prezydent wypełnił intensywnie przestrzeń miasta swoją nieprzeciętną aktywnością. „Jak wielu gdańszczan kochał tę bazylikę mariacką, w której spocznie” – mówił duchowny. Dodał, że prezydent dostrzegał też potrzebę tworzenia nowych świątyń dla ludzi, którzy zamieszkiwali w nowych dzielnicach Gdańska.

„Jakąś kwintesencją jego życia stały się słowa, którymi je zakończył: Gdańsk jest szczodry, Gdańsk dzieli się dobrem, Gdańsk chce być domem solidarności, to jest cudowny czas dzielenia się dobrem” – mówił biskup cytując słowa Pawła Adamowicza.

Kaznodzieja wskazał też na szacunek jaki zamordowany prezydent zaskarbił sobie u gdańszczan, czego dowodem są tłumy przybywające na ostatnie pożegnanie i ludzie w zadumie i modlitwie dotykający trumny, zarówno Europejskim Centrum Solidarności jak i obecnie, w bazylice mariackiej.

Bp Zieliński wskazał, że modlitwie za zmarłych towarzyszy także świadomość ludzkich słabości, bowiem przed Bogiem nikt nie jest bez winy. „Dlatego sprawujemy w intencji naszego zmarłego Brata ofiarę eucharystyczną i prosimy miłosiernego Boga, by go oczyścił od wszelkiej winy i dopuścił do społeczności świętych” – powiedział hierarcha.

Kaznodzieja przyznał, że w takich tragicznych okolicznościach pojawia się pokusa nienawiści, ale podkreślił, że uleganie jej nie jest czymś nieuchronnym. Tłumaczył, że wielkość człowieka odkrywającego ogrom Bożego miłosierdzia objawia się w tym, że sam tego miłosierdzia doświadczając, potrafi pokusę nienawiści od siebie odsunąć.

Bazylika mariacka będzie dziś otwarta do północy tak, by umożliwić wszystkim chętnym złożenie hołdu prezydentowi i modlitwę przy jego trumnie.

W całym kraju od piątku od godz. 17.00, do soboty do godz. 19.00 obowiązuje żałoba narodowa.

W sobotę 19 stycznia o godz. 12.00 zostanie odprawiona Msza św. pogrzebowa pod przewodnictwem metropolity gdańskiego abp. Sławoja Leszka Głódzia. Proboszcz Bazyliki Mariackiej ks. Ireneusz Bradtke poinformował, że tego dnia od godz. 7.00 świątynia będzie otwarta i będzie można modlić się przy prochach Zmarłego.

Wiceprezydent Aleksandra Dulkiewicz poinformowała, że rodzina Zmarłego prosi, by nie kupować kwiatów i zniczy, a pieniądze przekazać na dwa cele: hospicjum im. ks. Eugeniusza Dutkiewicza w Gdańsku oraz Wielką Orkiestrę Świątecznej Pomocy. Podkreśliła, że dzieła te są żywym pomnikiem prezydenta Adamowicza, który je wspierał i umiłował w sposób szczególny.

Prezydent Gdańska Paweł Adamowicz zmarł w poniedziałek 14 stycznia wskutek ciężkich ran odniesionych poprzedniego wieczora po ataku nożownika podczas gdańskiego finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Miał 53 lata.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Koncert kolęd 2019 300x300 nowy termin

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem