Reklama

Znak Niepodległości

2018-05-23 10:54


Edycja rzeszowska 21/2018, str. VI

Irena Markowicz
Przy trumnie Marszałka w krypcie pod Wieżą Srebrnych Dzwonów na Wawelu

Z artystą rzeźbiarzem Władysławem Dudkiem, twórcą pomnika Józefa Piłsudskiego w Rzeszowie, rozmawia Irena Markowicz

Irena Markowicz: – Już przed 1939 r. myślano o tym, aby Honorowemu Obywatelowi Rzeszowa, Józefowi Piłsudskiemu, wystawić pomnik, wtedy to się nie udało. Teraz, kiedy pracownię od posadzki do sufitu wypełnia gipsowy model, wygląda to bardziej realnie. Widać Pana pracę.

Władysław Dudek: – Proces twórczy składa się z szeregu różnorodnych etapów rozciągniętych w czasie. Małą, jednometrową rzeźbę gipsową wykonałem na konkurs, który odbył się we wrześniu 2016 r., natomiast docelowo odlew w brązie będzie gotowy na listopad 2018, na setną rocznicę niepodległości, więc ten proces trwa już dwa lata, oczywiście, z przerwami. Ciągle dopracowuję model, technologię cyzeluję, konsultuję, to wypełnia czas. Samo tworzenie modelu tej rzeźby w gipsie to osiem miesięcy żmudnej i wytężonej pracy.

– Tak dzień w dzień?

– Czasami w ciągu jednego dnia zrobi się więcej niż w ciągu tygodnia. Są czasami takie rzeczy, sytuacje niewytłumaczalne, i mnie też to dotyczy. Wynająłem pracownię od kolegi, gdyż moja jest znacznie niższa, to jedyna pracownia, w której można pracować nad tak dużym projektem.

– Trzeba mocno zadzierać głowę, aby ogarnąć całość, aż po czubek głowy konia i jeźdźca. Przy okazji wzrok błądzi po ścianach i odkrywa fotografie innych pańskich rzeźb, już zrealizowanych, na przykład innego Piłsudskiego, opartego o szablę, lekko pochylonego, z ręką zaczepioną o bok. Mniej tu może wodzowskiej otoczki, a więcej fantazji, naturalnego stylu bycia.

– Ten pomnik stanął w Opatowcu nad Wisłą w latach dziewięćdziesiątych ubiegłego wieku, w miejscu, gdzie legioniści toczyli pierwsze bitwy na Kielecczyźnie, w drodze na Warszawę. Piłsudski był wówczas jeszcze komendantem, miał 47 lat. Lokalizacja tego pomnika sprawia, że co roku Wisła podnosząc poziom wód, zalewa Marszałka po szyję, mówiąc żartem, wtedy jest mu zapewne trochę mokro i zimno...

– Ale tych zdjęć na ścianach jest więcej...

– To niektóre z moich większych realizacji. Jan Paweł II na Bastionie Świętej Trójcy na Jasnej Górze i na placu przed Sanktuarium Jana Pawła II w Krakowie-Łagiewnikach, stoją też pomniki papieskie w Wieluniu, w Pile, na Brooklynie w Nowym Jorku, nawet w Kamerunie w Afryce. Przygotowałem też inne realizacje: Ronald Regan w Alejach Ujazdowskich w Warszawie, również w Warszawie i w Budapeszcie pomniki Henryka Sławika i Józsefa Antalla, którzy w 1939 r. opiekowali się internowanymi na Węgrzech Polakami, później zmierzającymi do armii we Francji. Uratowali też ok. 5 tys. Żydów, załatwiali im paszporty i pomagali w ekspediowaniu na Zachód. Inne rzeczy za granicą to postać Antona Bernolaka na Słowacji, kilka rzeźb we Włoszech, USA i Rwandzie.

Irena Makowicz
Pomnik Józefa Piłsudskiego w Rzeszowie

– Na Podkarpaciu, skąd Pan pochodzi, też by się coś znalazło.

– Jest pomnik prymasa Stefana Wyszyńskiego w Głogowie Małopolskim i Jana Pawła II na rynku tego miasta. Są też, już odlane, ale jeszcze nieukończone drzwi do kościoła w Rzeszowie-Słocinie, ukazujące św. Jana Pawła II i patrona kościoła – św. Rocha. Wykonałem też nastawy ołtarzowe do kościołów pw. św. Alberta w Kolbuszowej i Miłosierdzia Bożego w Skołoszowie, także brązowe drzwi do kościoła w mojej byłej parafii Lubenia. Pomniki polskiego Papieża na Jasnej Górze w Częstochowie, w Dynowie, Cmolasie, Żurawicy i Buszkowicach, także popiersia i wiele okolicznościowych tablic.

– Wracając do tego projektu, nad którym trwają prace...

– Jest to już całość, ale dopracowania wymagają detale, szczegóły, łącznie z portretem Marszałka i głową konia, wyposażeniem jeźdźca siedzącego na koniu. Tam na pierwszym moim pomniku Józef Piłsudski był młodszy, tutaj jest już dojrzały Marszałek, rok mniej więcej 1928, kiedy przyjmuje defiladę na placu Saskim w stolicy. Te względy decydują też o wyglądzie.

– A to odznaczenie na piersi...

– Na razie to jest tylko jedno symboliczne. Marszałek otrzymywał wiele odznaczeń, polskich, zagranicznych. W różnym czasie nosił różne. To jest jeszcze do ostatecznej decyzji, które należy zamieścić w tym projekcie. Z tego co wiem, niezbyt lubił obwieszać się orderami, ale jak na taką paradę, musiał się ugiąć i nosić.

– Jak taki mały, metrowy projekt powiększa się do pięciometrowego giganta?

– Powiem krótko, rzeźbiarze znają pewne sposoby, metody. Teraz to jest pięć metrów w gipsie, a po odlewie pomnik będzie o 10 centymetrów niższy, ponieważ brąz stygnąc, kurczy się, ale wszystko zostanie w swoich proporcjach. W terminie ostatecznym nie zabraknie detali, łącznie ze zmarszczkami, brwiami Marszałka. Docelowo ten model gipsowy będzie pocięty na fragmenty, głowy osobno, lejce, uprząż, odlane, a później to wszystko zostanie pospawane i wycyzelowane. W całości nie można tak wielkiego pomnika wytopić, żadna huta nie ma takiego olbrzymiego tygla.

– Ta praca jest powrotem do pańskich rzeźbiarskich początków...

– W 1976 r. współpracowałem z prof. Marianem Koniecznym przy odtworzeniu Pomnika Grunwaldzkiego w Krakowie i konnego pomnika Abdel Kadera w Algierze, toteż doświadczenie w tym zakresie mam. Inna sprawa, że jak się już samemu coś robi i trzeba skomponować taką rzecz, to jest trochę inaczej. To jest trudna, wymagająca twórczego i fizycznego wysiłku realizacja.

Tagi:
rzeźba

Były poseł zniszczył rzeźbę drwiącą ze św. Jana Pawła II. Czy prezydent go ułaskawi?

2017-03-19 09:21

wpolityce.pl/ND

Były poseł Witold Tomczak w obronie godności św. Jana Pawła II zniszczył w 2000 roku obrazoburczą rzeźbę. Uznany za winnego, zwrócił się do prezydenta Andrzeja Dudy o ułaskawienie – informuje „Nasz Dziennik”

Radio Maryja

Włoski pseudoartysta wystawił w Zachęcie Narodowej Galerii Sztuki skandaliczną instalację przedstawiającą postać papieża Polaka przygniecioną do ziemie meteorytem. I mimo protestów, rzeźba nie została usunięta, a prokuratura nie wszczęła śledztwa w sprawie obrazy uczuć religijnych.

Zareagował za to Witold Tomczak, były poseł, który przed świętami Bożego Narodzenia w 2000 r. osobiście usunął meteoryt z postaci papieża. I choć prokuratura początkowo nie dopatrzyła się w tym przypadku przestępstwa, to jednak Tomczak został winnym uszkodzenia dzieła sztuki.

Były parlamentarzysta postanowił więc teraz zwrócić się do prezydenta Andrzeja Dudy z prośbą o zastosowanie wobec niego prawa łaski.

(…) Choć wyrok sądowy nie jest wprost skazujący, to jednak pozostawia prawny i moralny cień na moim postępowaniu i obciąża mnie piętnem winy. (…) Nie poczuwam się do żadnej winy. Jako Polak i poseł na Sejm RP broniłem czci Ojca Świętego oraz nietykalności uczuć religijnych moich rodaków i moich własnych, bezczelnie obrażanych w chwili, w której państwo polskie odmówiło tej obrony, choć jest do tego zobowiązane.

— oświadczył Tomczak.

Sprawę komplikuje fakt, że choć sąd uznał posła za winnego zniszczenia rzeźby, to jednak nie zastosował wobec niego kary. Dlatego nie wiadomo do końca, czy ten wyrok kwalifikuje się do zastosowania prawa łaski.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Meksyk: zamordowano kolejnego kapłana

2018-10-15 17:12

vaticannews / Tijuana (KAI)

W Meksyku zamordowano kolejnego kapłana. Ciało o. Icmara Arturo Orta znaleziono w sobotę po południu w Tijuanie. "Powierzamy go Bożemu miłosierdziu. To wielka tragedia i strata dla naszej archidiecezji" – napisał abp Francisco Moreno Barrón, metropolita Tijuana w Meksyku. To 29. ksiądz zamordowany w tym roku na świecie, a 7. w tym latynoskim kraju.

©Mazur/episkopat.pl

O. Orta zaginął w czwartek, 11 października po Mszy, którą odprawił w jednej z dzielnic Tijuany. Według raportu policji jego ciała zostało znalezione ze związanymi nogami i rękami oraz licznymi śladami tortur.

Tijuana to miasto położone w północno-zachodniej części Meksyku, w pobliżu granicy ze Stanami Zjednoczonymi. Ze względu na swoją bardzo złą sławę bywa nazywane miastem grzechu.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Płyta - Wojna totalna 300x400

Koncert urodzinowy

2018-10-16 13:07

Agnieszka Bugała

Agnieszka Bugała

Koncert rozpocznie się we wrocławskiej Hali Stulecia przy ul. Wystawowej 1 o godz. 18.00, program muzyczny wykona orkiestra Narodowego Forum Muzyki pod batutą Andrzeja Kosendiaka. Organizatorzy zapraszają do zajmowania miejsc w wyznaczonych sektorach już od godz. 16.30.

Jeśli ktoś z Państwa nie ma jeszcze zaproszenia, może się zgłosić do swojego księdza proboszcza - bezpłatne wejściówki na urodzinowy koncert Kardynała były kolportowane dzięki pomocy parafii.

Po koncercie każdy uczestnik otrzyma pamiątkowy obrazek od Eminencji.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem