Reklama

Papieski odpust maryjny i pielgrzymka samorządowców

2018-05-23 10:54

Adam Łazar
Edycja zamojsko-lubaczowska 21/2018, str. IV

Adam Łazar
Warta przy feretronie

W liturgiczne wspomnienie Matki Bożej Łaskawej w Lubaczowie odbył się papieski odpust połączony z pielgrzymką samorządowców. I znów, jak co roku, konkatedra wypełniła się gośćmi i lubaczowianami oraz licznymi pocztami sztandarowymi. W procesji do ołtarza Rycerze Kolumba wnieśli nowy feretron z wizerunkiem Pani Łaskawej i ustawili go na ołtarzu. Przy nim 21. Brygada Strzelców Podhalańskich wystawiła wartę. Przed ołtarzem stanął poczet sztandarowy tej jednostki wojskowej.

– Gromadzimy się w lubaczowskim sanktuarium u stóp naszej Pani Łaskawej już po raz dziewiąty. W 2009 r. papież Benedykt XVI stosownym dekretem nadał przywilej, wszyscy, którzy w tym dniu przybędą przed oblicze Pani Łaskawej mogą otrzymać dar papieskiego odpustu zupełnego. I dzisiaj przybywamy, aby przed Matką Bożą Łaskawą Lwowską modlić się, uzyskać łaski dla siebie i Ojczyzny. Uroczystość odpustowa połączona jest z 8. pielgrzymką samorządów województw podkarpackiego i lubelskiego – powiedział kustosz sanktuarium ks. kan. Andrzej Stopyra na rozpoczęcie Mszy św. I dodał: – Dzisiaj pośród nas chciał być kard. Marian Jaworski. Otrzymałem od niego list w którym pisze: „Bardzo pragnąłem sprawować Mszę św. z okazji nałożenia Matce Bożej Łaskawej – Królowej Korony Polskiej suknię wotum, którą Jej sprawiliście. Niestety, w ostatniej dobie nasilające się dolegliwości zdrowotne nie pozwalają mi na przyjazd do Lubaczowa. Niech Matka Najświętsza wyprasza wszystkim obfite błogosławieństwo Boże w rozwoju Lubaczowa i Ojczyzny”.

Ks. prob. Stopyra powitał znakomitych gości, a wśród nich: biskupa pomocniczego diecezji zamojsko-lubaczowskiej Mariusza Leszczyńskiego, biskupa seniora diecezji charkowsko-zaporoskiej Mariana Buczka, szefa Kancelarii Prezesa Rady Ministrów Michała Dworczyka, doradcę Prezydenta RP Bogusława Windę, sekretarza stanu w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych i Administracji Pawła Szefernakera, posłanki na Sejm RP Anną Szmidt-Rodziewicz i Krystynę Wróblewską, marszałka województwa podkarpackiego Władysława Ortyla z członkami Zarządu, lubelskiego wicemarszałka Arkadiusza Bratkowskiego, dowódcę 21. Brygady Strzelców Podhalańskich gen. bryg. Ryszarda Pietrasa, wicewojewodę podkarpacką Lucynę Podhalicz, komendanta Komendy Wojewódzkiej Policji w Rzeszowie Henryka Moskwę, starostów, burmistrzów i wójtów.

Reklama

Królewskie śluby

Koncelebrowanej Eucharystii przez liczne grono kapłanów przewodniczył bp Marian Leszczyński. W homilii ukazał genezę ślubów króla Jana Kazimierza przed cudownym obrazem Matki Bożej Łaskawej w katedrze lwowskiej 1 kwietnia 1656 r. i ich odnawianie przez św. abp Józefa Bilczewskiego. Przypomniał i ten epizod: król Jan Kazimierz po złożeniu ślubów wyruszył w procesji do pobliskiego kościoła Jezuitów, gdzie nuncjusz Piotr Vidoni podczas nabożeństwa przed obrazem Matki Bożej Pocieszenia odmawiał Litanię do Matki Bożej i na prośbę króla padło po raz pierwszy wezwanie: „Królowo Korony Polskiej – módl się za nami”. Na prośbę abp Bilczewskiego papież Pius X dekretem z 25 listopada 1908 r. pozwolił obchodzić święto Królowej Polski w archidiecezji lwowskiej w pierwszą niedzielę maja, a na prośbę biskupów polskich Stolica Apostolska w 1923 r. ustanowiła je głównym świętem maryjnym, wyznaczając jego obchody na dzień 3 maja, to jest w rocznicę uchwalenia konstytucji z 1791 r.

Ksiądz Biskup w homilii przypomniał także, co o ślubach Jana Kazimierza powiedział papież Jan Paweł II 3 czerwca 1991 r. w Lubaczowie. – Zachęcam do modlitwy za naszą Ojczyznę, za Kościół, za małżeństwa i rodziny, za każdego z nas. Módlmy się o miłość wzajemną, o trwały pokój, o głęboką wiarę i mocną nadzieję oraz mądrość w korzystaniu z daru wolności.

Z błogosławieństwem papieża

– Nasza dzisiejsza uroczystość wpisuje się w obchody 100. rocznicy odzyskania niepodległości. Z tej racji, jako wotum dziękczynne, przygotowany został ten feretron Matce Bożej Królowej Polski w podziękowaniu za Jej opiekę nad naszym Narodem. Dziękuję mieszkańcom miasta za ofiarowane srebro i biżuterię na jego wykonanie. Feretron ten został wykonany przez lubaczowskich artystów: Jerzego Pluchę i Janusza Szpyta. Sukienki i korony z szlachetnych kruszców wykonał znany artysta z Gdańska Mariusz Drapikowski. Zawieźliśmy je do Rzymu i 2 maja br. papież Franciszek je pobłogosławił, przekazując równocześnie błogosławieństwo wszystkim czcicielom Matki Bożej – poinformował ks. kan. Andrzej Stopyra. Poprosił bp. M. Leszczyńskiego o poświęcenie ram i podstawy tego feretronu. – To jeszcze jedna cząstka Lwowa. Abp Eugeniusz Baziak wygnany ze Lwowa w 1946 r. zabrał za sobą cudowny obraz Matki Bożej Łaskawe. Odbył on wędrówkę po kraju, by wrócić do Lubaczowa.

Bp Rechowicz oddał go do kultu w prokatedrze. Podczas II pielgrzymki do Ojczyzny Jan Paweł II na Jasnej Górze dokonał 19 czerwca 1983 r. rekoronacji cudownego obrazu Pani Łaskawej. Kilka dni później, 28 czerwca 1983 r. przed tym oryginalnym obrazem w lubaczowskiej prokatedrze odbyły się moje i trzech kolegów święcenia kapłańskie. Poczułem moc płynącą z tego obrazu. Życzę wam takiej mocy z tego feretronu – wspomniał bp Leszczyński. Poświęcił feretron, a wierni odmówili „Pod Twoją obronę”. Przed tym wizerunkiem uklękli przedstawiciele różnych szczebli władz państwowych i samorządowych, by zawierzyć Matce Bożej swoją służbę i małe ojczyzny. Słowami marszałka Władysława Ortyla podziękowali Pani Łaskawej za opiekę i matczyną pomoc. „Klęcząc u Twych stóp prosimy Cię, Matko, o mądrość, roztropność i rozwagę, które są tak potrzebne w naszej pracy, aby dobrze i godnie pełnić codzienne obowiązki. Zawierzając Tobie Podkarpacie i Lubelszczyznę prosimy, kieruj naszymi myślami i czynami oraz podejmowanymi wyborami. Miej wzgląd na nasze troski i prośby jako Matka Opiekunka i Przewodniczka i poprowadź nas najwłaściwszą drogą – powiedział Marszałek. Przed wizerunkiem Matki Bożej Łaskawej Lwowskiej złożono kwiaty.

Zasłużony i doceniony

Sejmik Województwa Podkarpackiego podjął uchwałę o nadaniu śp. kard. Władysławowi Rubinowi honorowej odznaki „Zasłużony dla Województwa Podkarpackiego”. Jej wręczenia dokonano podczas uroczystości odpustowej w Lubaczowie. Marszałek Władysław Ortyl wygłosił laudację o śp. kard. Rubinie. Odznakę odebrał bp Mariusz Leszczyński w asyście bp. Mariana Buczka i krewnego śp. Kardynała – Zbigniewa Rubina. Odczytane zostały także listy skierowane do organizatorów i uczestników uroczystości w Lubaczowie od prezydenta RP Andrzeja Dudy, premiera Rządu Mateusza Morawieckiego, marszałka Sejmu RP Marka Kuchcińskiego i marszałka Senatu RP Stanisława Karczewskiego. Liturgię Mszy św. swoim śpiewem ubogacili: sopranistki Katarzyna Pawłowska, Małgorzata Kret, baryton Ryszard Cieśla, wykładowca Uniwersytetu Muzycznego F. Chopina w Warszawie przy akompaniamencie na organach lubaczowianina Bartłomieja Maziarza. Goście zeszli do krypty konkatedry, by przy sarkofagu śp. Władysława Rubina pomodlić się i złożyć wieńce i wiązanki kwiatów.

Tagi:
odpust

Odpust Świętej Rodziny na Kalwarii w Praszce

2019-01-04 10:18

Tadeusz Bysina

Jednym z ważniejszych dni przeżywanych w ciągu roku przez wiernych na Kalwarii w Praszce jest uroczystość odpustowa ku czci Świętej Rodziny, obchodzona zwykle w pierwszą niedzielę po Bożym Narodzeniu. 30 grudnia 2018 r. od godzin rannych zaczęli przybywać tu pielgrzymi. Punktem kulminacyjnym była Suma odpustowa, której przewodniczył JE ks. prał. prof. Krzysztof Nykiel, regens Penitencjarii Apostolskiej z Watykanu. Sprawował ją w otoczeniu przedstawicieli kolegiackiej kapituły wieluńskiej przy kolegiacie Bożego Ciała i sanktuarium Najświętszej Maryi Panny Pocieszenia w Wieluniu. W kościele Świętej Rodziny na Kalwarii w Praszce nie zabrakło przedstawicieli wspólnot działających przy sanktuarium. Każdy na swój sposób włączył się w przebieg liturgii odpustowej.

Fotofax
Fotofax

Po rozpoczęciu Eucharystii przybyłych gości powitał proboszcz i kustosz sanktuarium ks. prał. Stanisław Gasiński, podkreślając, iż przybywających na Kalwarię w Praszce jeszcze przed kościołem Świętej Rodziny zawsze wita św. Józef w figurze znajdującej się przed jego Domem. – Jest on patronem na nasze czasy, jak to proroczo napisał św. Jana Paweł II w adhortacji apostolskiej „Redemptoris custos”. Rzeczywiście, dzisiejsze czasy są coraz trudniejsze. Następuje zmasowany atak na Kościół, na wartości chrześcijańskie, również w naszej Ojczyźnie. Jakże aktualna jest modlitwa do św. Józefa autorstwa papieża Leona XII – podkreślił kustosz Kalwarii w Praszce: – Oddal od nas, ukochany Ojcze, wszelką zarazę błędu i zepsucia, przybądź nam łaskawie z niebiańską pomocą w walce z mocami ciemności, a jak niegdyś uratowałeś Dziecię Jezus od oczywistej zguby, tak dziś broń Święty Kościół Boży od wrogich zasadzek i klęski wszelakiej. Następnie ks. prałat powitał kapłanów oraz poczty sztandarowe Kalwaryjskiego Bractwa Męki Pańskiej i Ochotniczej Straży Pożarnej z Praszki.

Podczas homilii ks. prał. Nykiel powiedział z kolei: – Najczcigodniejszy ks. prał. Stanisławie, kustoszu tegoż sanktuarium, w którym dzięki twojej petycji, popartej przez pasterza umiłowanego Kościoła częstochowskiego, Brama Miłosierdzia w dalszym ciągu jest otwarta, gdzie każdy w duchu pielgrzymim, miłujący Boga, może przyjść, uklęknąć, pomodlić się i uzyskać dar odpustu papieskiego. Zgładzić nawet karę doczesną za grzechy odpuszczone co do winy w sakramencie pokuty i pojednania. (...) Przybywamy dziś na Kalwarię w Praszce, gdzie czczona jest Święta Rodzina z Nazaretu: Maryja i Józef z Dzieciątkiem Jezus. Ten Boży Syn pragnie ciągle na nowo błogosławić każdej naszej polskiej rodzinie. (...) Od ponad 25 lat pracuję w Stolicy Apostolskiej – wcześniej dla św. Jana Pawła II, później dla papieża Benedykta XVI, a teraz dla Ojca Świętego Franciszka – i przez cały ten czas moja mama, mój tato nie przestali być dla mnie rodzicami. Często się słyszy: przecież ksiądz nie ma żony, dzieci, co będzie mówił o rodzinie. Ale ksiądz też był małym dzieckiem, tak jak Dzieciątko Boże. Przyszedł na świat dzięki miłości jego rodziców, też wzrastał w łasce Boga i u ludzi. Miał swoje wzloty i upadki, jak każdy człowiek.

Mógł być dokuczliwy, ale mógł być też i kochany. Z tej właśnie racji może i winien mówić, że rodzice mogą się naprawdę kochać i szanować, że mogą przeżyć całe życie pomimo różnych trudności. I to pierwszy powód, dla którego dzisiaj tutaj przybyliśmy, o czym na początku Mszy powiedział św. ks. prał. Stanisław, że przyszliśmy podziękować dobremu i miłosiernemu Bogu, wpatrując się we wzór Świętej Rodziny. Podziękować za nasze rodziny, które stanowią też tę wspólnotę parafialną. Ale drugi powód to jest ten, abyśmy się wspólnie zastanowili nad zagrożeniami, które czyhają na każdą rodzinę na świecie. Także nie jest wyłączona od tych trudności, niebezpieczeństw nasza polska rodzina, nasza Ojczyzna, Rodzina rodzin. (...) Papież Franciszek w adhortacji apostolskiej „Gaudete et Exsultate”, która mówi o podstawowym naszym powołaniu, powołaniu do świętości, zwraca również uwagę na niebezpieczeństwa, które zagrażają naszym rodzinom. Przestrzega przed powiedzeniem przez człowieka: Pan Bóg, Jego Ewangelia, Chrystus, Kościół są mi niepotrzebne, sam sobie poukładam życie według mojej wizji i osiągnę sukces, nawet kosztem niszczenia godności drugich ludzi, depcząc ich godność, tożsamość. Bez Boga – pamiętacie, co zawsze mówiliśmy – ani do proga. Jeśli Bóg z nami, to wszystko mogę. „Bez Boga ani do proga”. Życie jest tylko jedno, jak mówił Prymas Tysiąclecia kard. Stefan Wyszyński, i musi być przeżyte godnie, po Bożemu, bo drugi raz już nie będziemy mieli tej możliwości.

Na zakończenie dorocznego odpustu ku czci Świętej Rodziny na Kalwarii w Praszce słowa podziękowania do wszystkich zebranych w kościele Świętej Rodziny skierował ks. kustosz, mówiąc m.in.: – Dzięki niech będą Bogu, że zechciał dokonać dzieła zbawienia, angażując w to rodzinę ludzką, uświęcając ją w ten sposób i ukazując jej wielką wartość. Po Bogu, który nas tu zgromadził, naszą wdzięczność wyrażamy wobec JE ks. prał. Krzysztofa Nykiela, regensa Penitencjarii Apostolskiej z Watykanu, tak szczególnego współpracownika Ojca Świętego Franciszka. Dziękujemy za roczny dar odpustu zupełnego na prawach papieskich dla Kalwarii w Praszce. Posługa Ekscelencji wpisuje się w historię naszej parafii, sanktuarium i naszego miasta. Pierwszy raz bowiem w historii naszego miasta Sumie odpustowej przewodniczy tak bliski współpracownik Ojca Świętego.

Jesteśmy wdzięczni Ekscelencji za dar obecności pośród nas. Następni ks. prał. Stanisław Gasiński wspólnie z wikariuszem ks. Pawłem Góreckim na ręce ks. prał. Mariana Stochniałka, ojca duchownego dekanatu praszkowskiego, i ks. dziekana Mieczysława Papiernika złożył podziękowanie wszystkim przybyłym kapłanom. Słowa serdecznego podziękowania zostały skierowane także do Kalwaryjskiego Bractwa Męki Pańskiej i braci strażaków, asysty, scholi sanktuaryjnej, służby kościelnej i ołtarza i wszystkich zaangażowanych w przebieg uroczystości, a także do pielgrzymów i miejscowych parafian na czele z parami obchodzącymi jubileusze małżeństwa. Słowo na rozesłanie skierował jeszcze raz do licznie zebranych regens papieski: – Kochani moi, bardzo głębokie i szczere uczucie wdzięczności towarzyszy dzisiaj mojemu sercu. Można powiedzieć, że na zakończenie 2018 r. miałem łaskę, by dwukrotnie przybyć do tego świętego miejsca. By uklęknąć w pokorze, pomodlić się i zawierzyć moją osobę, posługę i wszystkich, których Pan Bóg stawia na mojej drodze. Tak więc każdy i każda z was jesteście od tej pory częścią mojego życia począwszy od ks. prał. Stanisława. Mówię te słowa od Chrystusowego ołtarza, z całą odpowiedzialnością przed Bogiem, noszę i będę was nosił w swoim sercu. Ale tak jak to często papież Franciszek powtarza i prosi na zakończenie każdej audiencji, każdego spotkania z wiernymi: per favore pregate per me! Proszę was, módlcie się za mnie. Ja was zapewniam o mojej kapłańskiej, przyjacielskiej modlitwie.

Fotofax

Tutaj jest miejsce, gdzie człowiek może w sposób szczególny zwrócić swoje oczy ku Matce Najświętszej, czczonej jako Matka Boża Zawierzenia. Zawierzmy swoje dziś i swoje jutro Jej matczynej opiece, a Ona doprowadzi nas zawsze do swojego Syna. Zawsze nam będzie przypominać jak biesiadnikom na weselu w Kanie Galilejskiej: „Zróbcie wszystko, cokolwiek wam powie”. Jadąc tutaj, rozmawiałem z moimi rodzicami i oni tak cicho powiedzieli: synu drogi, gdyby tak wszyscy wierni chcieli się słuchać Kościoła, nie dlatego, że ty jesteś księdzem, ale że Kościół jest Chrystusowy, ten świat byłby lepszy, ludzie by bardziej się kochali i szanowali. Proszę was zatem, zróbmy wszystko, aby świat naszego codziennego rodzinnego domu był lepszy.

Na Boże błogosławieństwo zawsze możemy liczyć, nawet gdybyśmy mieli wątpliwości, to Maryja zawsze wyprosi cud przemiany w naszym życiu, który będzie samym dobrem i samym błogosławieństwa. Już za chwilę Nowy Rok, niech to będzie rok obfity w Boże błogosławieństwo i łaskę. Niech to będzie rok naprawdę dobry i cudowny. Niech to będzie rok, w czasie którego możemy dzielić się miłością i tę miłość od innych otrzymywać. Niech to będzie kolejny rok budowania Bożego królestwa tutaj, na ziemi. Szczęść Boże na dziś i na jutro.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Częstochowa: posłanie misyjne Moniki Kręgiel do Tajlandii

2019-02-17 21:16

Ks. Mariusz Frukacz

„Miarą sądu i miarą naszego życia jest miłość w prostych gestach, a cóż dopiero powiedzieć, w darze z siebie samego dla innych” - mówił w homilii abp Wacław Depo metropolita częstochowski, który 17 lutego przewodniczył Mszy św. w kościele akademickim pw. św. Ireneusza w Częstochowie. Podczas Mszy św. została posłana na misje do Domu Serca w Bangkoku w Tajlandii wolontariuszka Monika Kręgiel.

Ks. Mariusz Frukacz/Niedziela

„Jesteśmy tu razem na tym posłaniu, aby także ucieszyć się tym, że ktoś od nas z błogosławieństwem Księdza Arcybiskupa leci na drugi kraniec świata” – powiedział na początku Mszy św. ks. Norbert Tomczyk, wikariusz w kościele akademickim w Częstochowie.

W homilii abp Depo podkreślił, że wielki polski poeta Cyprian Kamil Norwid kiedyś odpowiedział na pytanie, jakie słowo w języku polskim oddaje największą tragedię człowieka. - Czy tym słowem może być „niestety”, biblijne „biada”. Norwid odpowiedział, że jest nim słowo „za późno” – podkreślił abp Depo i dodał: „ Póki mamy czas spełnijmy to, co Bóg zamierzył, żeby nie było za późno”.

Zobacz zdjęcia: Częstochowa: posłanie misyjne Moniki Kręgiel do Tajlandii

Metropolita częstochowski przypomniał słowa papieża Franciszka skierowane do młodych całego świata w Panamie: „Wy jesteście teraźniejszością”.

- To dzisiaj trzeba podjąć decyzję. To dzisiaj trzeba się określić. Bo, czy wiemy, że „jutro” należy do nas – mówił metropolita częstochowski.

- Eucharystia jest uobecnieniem tajemnicy obecności Boga. Uobecnieniem Jego Kalwarii i zmartwychwstania. Jezusowe błogosławieństwa obok chrztu w Jordanie stanowią pewien punkt wyjścia dla publicznej działalności Jezusa. Bo przecież w Jordanie Jezus został potwierdzony od samego Ojca – kontynuował arcybiskup nawiązując do tekstu Ewangelii.

- Błogosławieństwa podejmują nie tylko obietnice dane narodowi wybranemu, ale wypełniają je. Jezusowe błogosławieństwa nie mają nic wspólnego z programem wyborczym. Program Ewangelii przyniesiony przez Jezusa szuka dobra konkretnego człowieka. Dla Jezusa to konkretny człowiek jest ubogi, chory, smutny, bezrobotny, czy prześladowany – zaznaczył arcybiskup.

- Miarą sądu i miarą naszego życia jest miłość w prostych gestach, a cóż dopiero powiedzieć, w darze z siebie samego dla innych. Tak, jak dotykamy tajemnicy twojego posłania Moniko, jako konkretnego człowieka, mającego swoją historię, swoje imię wpisane w tajemnicę Kościoła i konkretnej wspólnoty. Od tej pory będziesz wpisywała swoje imię we wspólnotę w odległym krańcu świata – zwrócił się arcybiskup do wolontariuszki misyjnej.

Metropolita częstochowski podkreślił, że „błogosławieństwa Jezusa, to jest On sam. To jest autoportret” - On jest ubogi i płaczący w betlejemskiej stajni. To On jest nieprzyjęty przez swoich. To On od chwili swoich narodzin jest prześladowany i zmuszony do ucieczki razem z Maryją i Józefem do obcego kraju. Jezus przez większą część swojego życia będzie dzielił sytuację ogromnej ilości ludzi prostych. Było to codzienne życie w Nazarecie, bez jakiejś spektakularnej wielkości i cudów. To była po prostu praca rąk przy Józefie – podkreślił arcybiskup.

- Trudna jest w oczach świata Jezusowa konstytucja, czyli On sam. Sprawą zasadniczą w przyjęciu Jego samego jest kryterium wolności, za lub przeciw. Jezus nigdy nie zmuszał do pójścia za sobą – kontynuował abp Depo.

- Krzyż Chrystusa był, jest i będzie próbą wolności, której pozostaje poddany każdy człowiek. Dopiero w świetle Kalwarii możemy dostrzec wyraźnie co to znaczy uwierzyć Jezusowi i opowiedzieć się po Jego stronie. Wiemy, że krzyż nie zamyka historii Jezusa. Chrystus zmartwychwstał jako pierwszy – podkreślił arcybiskup i dodał na zakończenie: „ Jego konstytucja została potwierdzona krzyżem i zmartwychwstaniem i uczy nas być obecnym w świecie i zwyciężać ten świat swoją wiarą, swoją posługą miłości wobec potrzebujących”.

Podczas Mszy św. Monika Kręgiel złożyła na ręce arcybiskupa przyrzeczenia misyjne. Jako znak posłania na misje otrzymała różaniec i specjalne błogosławieństwo. Posłaniu misyjnemu towarzyszyła również modlitwa św. Franciszka z Asyżu „Uczyń mnie narzędziem Twojego pokoju”.

Na Mszy św. obecni byli m.in. bliscy Moniki Kręgiel, studenci i przyjaciele wolontariuszki.

Po Mszy św. swoim świadectwem z pracy misyjnej podzieliły się: Magdalena, która była wolontariuszką misyjną w Argentynie i Klaudia, która była w Hondurasie.

Aktualnie na misjach pracuje z archidiecezji częstochowskiej: 11 kapłanów i 2 wolontariuszki misyjne.

Domy Serca - Points Coeur to międzynarodowa, katolicka organizacja pozarządowa, która została założona 4 stycznia 1990 r. we Francji, a której charyzmatem jest współczucie i pocieszenie wobec osamotnionych, ubogich i cierpiących na całym świecie.

W Polsce Domy Serca powstały w 2012 r. i ich celem jest m. in. przygotowanie i posłanie młodych ludzi na roczny lub dwuletni wolontariat misyjny w najbiedniejszych rejonach świata. Domy Serca opierają swoje życie na trzech filarach: modlitwie, życiu wspólnotowym i służbie.

Od 1990 r. ponad 2000 wolontariuszy misyjnych z 34 narodowości, w tym 100 Polaków, uczestniczyło w międzynarodowym wolontariacie misyjnym służąc ludziom w 26 krajach, na 4 kontynentach.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 1/2 2019

Wyrzucony z Norwegii za obronę polskich dzieci

2019-02-18 07:58

Artur Stelmasiak

W poniedziałek o godz. 17 odbędzie się demonstracja przed ambasadą Norwegii przeciwko antyrodzinnej polityce Oslo, gdzie odbiera się dzieci m. in. polskim rodzinom. Powodem pikiety jest wyrzucenie polskiego dyplomaty konsula dr Sławomira Kowalskiego wbrew stanowisku rządu RP.

Twitter

Norweski MSZ tłumaczy, że konsul podczas swoich interwencji w obronie dzieci nie podporządkował się policji i urzędnikom Barnevernet. Jednak z opinii świadków i nagrań udostępnionych przez Instytut na rzecz Kultury Prawnej Ordo Iuris jednoznacznie wynika, że to norwescy policjanci i urzędnicy złamali międzynarodowe prawo, a zwłaszcza zapisy Konwencji Wiedeńskiej o prawie konsularnym.

Na filmie ujawnionym na youtube dokładnie widać i słychać, że policjanci zmusili polskiego konsula do opuszczenia budynku, gdzie znajdowały się polskie dzieci. Co więcej, osobie posiadającej immunitet dyplomatyczny policjanci grozili użyciem siły i mówili: "Masz ostatnią szansę żeby stąd wyjść, albo cię wyniesiemy". "Masz wyjść, bo ja tak mówię!". Natomiast rzeczniczka norweskiego MSZ nadal powiela kłamstwa i oskarżenia wobec konsula, że zachowywał się gwałtownie, utrudniał wykonywanie obowiązków i odmówił stosowania się do poleceń policji. - Konsul miał pełne prawo do interwencji, a policja powinna mu w tym pomoc. Nagranie czarno na białym pokazuje, że konsul działał zgodnie z prawem, a prawo łamali norwescy policjanci. To jawne pogwałcenie prawa konsularnego z Konwencji Wiedeńskiej. Mam nadzieję, że te sprawy zostaną postawione na arenie międzynarodowej - mówi mec. Jerzy Kwaśniewski, prezes Ordo Iuris, który jest zaangażowany w obronę polskich rodzin w Norwegii.

Konsul Sławomir Kowalski został bardzo brutalnie potraktowany przez norweską dyplomację. W szybkiej odpowiedzi na to polski MSZ w tym samym czasie odwołał norweską panią konsul z Warszawy. W tej sprawie chodzi o ochronę Polaków w Norwegii, których jest tam ok. 200 tys. i są największą mniejszością narodową w tym kraju. - Mam tezę, że w kontekście relatywnie niskiego przyrostu naturalnego w Norwegii, możliwość asymilacji polskich dzieci jest bardzo atrakcyjna dla rządu norweskiego. I dlatego szuka się pretekstu, by polskie dzieci zabrać polskim rodzinom, odciąć je od polskiej kultury i tradycji, by zrobić z nich Norwegów, których dziś tak bardzo brakuje w Norwegii - mówił poseł Jan Dziedziczak i były wiceminister MSZ.

Pikieta rozpocznie się w poniedziałek 18 lutego 2019 roku przed ambasadą Norwegii, al. Armii Ludowej 26 o godz. 17.00

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem