Reklama

Pasaż św. Urszuli Ledóchowskiej w centrum miasta

2018-05-30 11:29

Anna Skopińska
Edycja łódzka 22/2018, str. I

Anna Skopińska

Od kilku dni pas zieleni i deptak na ulicy Czerwonej – od ul. Piotrkowskiej do ul. Wólczańskiej – nosi imię św. Urszuli Ledóchowskiej

Skwer nazwany imieniem naszej łódzkiej świętej ma być w przyszłości zagospodarowany i uporządkowany, by było można to miejsce nazwać – jak w uchwale rady miejskiej w Łodzi z kwietnia tego roku – pasażem św. Urszuli Ledóchowskiej. Teraz wzdłuż chodnika rosną drzewa, ale – jak udało nam się ustalić – ma być tam jeszcze piękniej. Pasaż znajduje się naprzeciw domu urszulanek, w którym obecnie prowadzony jest dom dla studentek, a w przeszłości istniało przedszkole, świetlica i dom katechetyczny.

Do tego domu raz w miesiącu przyjeżdżała św. Urszula Ledóchowska. Naprzeciw jest kościół św. Mateusza i parafia ewangelicko-augsburska, a tuż za nią pałacyk Okręgowej Izby Lekarskiej. Budynki parafii, OIL oraz domu sióstr należały kiedyś do łódzkich fabrykantów. Miejsce jest więc nie tylko ekumeniczne, ale też odbijające charyzmat świętej – łączenia środowisk i kultur.

Reklama

W 1923 r. bp Tymieniecki oddał do dyspozycji urszulanek dom przy ul. Czerwonej 6 ofiarowany przez Ludwika Geyera z obowiązkiem prowadzenia ochronki dla dzieci robotników z jego fabryki. Dom w latach międzywojennych tętnił życiem. Mieściły się tutaj: przedszkole dla setki dzieci, świetlica, Ośrodek Katechetyczny dla całej diecezji (aż do 1962 r. – z przerwą na czas wojny), internat – początkowo dla nauczycielek religii, potem dla dziewcząt uczęszczających do szkół średnich przygotowujących się do pracy wychowawczej i katechetycznej.

Do domu przy ul. Czerwonej raz w miesiącu przyjeżdżała św. Urszula na zebrania Sodalicji Mariańskiej dla katechetek i nauczycielek; wygłaszała nauki, prowadziła rekolekcje. Dom stał się także miejscem cotygodniowych zebrań różnych grup Krucjaty Eucharystycznej. Setki dzieci spędzały tu niedzielne i świąteczne popołudnia. W 1941 r. Niemcy usunęli urszulanki z domu przy ul. Czerwonej. Siostry odzyskały go dopiero w 1993 r.

Tagi:
św. Urszula Ledóchowska

Jeśli kochamy Ojczyznę...

2018-08-08 10:23

Ks. Ireneusz Skubiś
Edycja częstochowska 32/2018, str. II

Archiwum Sióstr Urszulanek SJK

Święty Jan Paweł II podczas kanonizacji Matki Urszuli Ledóchowskiej 18 marca 2003 r. powiedział: „Wszyscy możemy się uczyć od niej, jak z Chrystusem budować świat bardziej ludzki – świat, w którym coraz pełniej będą realizowane takie wartości, jak: sprawiedliwość, wolność, solidarność, pokój”. 153. rocznica urodzin św. Urszuli Ledóchowskiej, założycielki Zgromadzenia Sióstr Urszulanek Jezusa Konającego (urszulanek szarych), skłania do podjęcia głębokiej refleksji nad życiem tej niezwykłej, rozmodlonej kobiety. Na jej zdjęciach przykuwają wzrok jej dobre oczy, z serdecznością wpatrujące się w człowieka. Św. Urszula bardzo kochała dzieci i młodzież. Podjęła wiele wysiłku, by poprzez katechizację przybliżać je do Chrystusa. Przez szkoły i zakłady wychowawcze rozwijała też talenty młodych ludzi.

A jak wygląda katechizacja dzisiaj? Na pewno potrzebuje wsparcia modlitewnego, bo jest to wielkie dzieło ewangelizacyjne. Katechizacja nie jest zwykłą lekcją. Bazuje bowiem nie tylko na wiedzy katechety, ale także na jego przeżywaniu wiary, na jego świadectwie osobistym.

Św. Urszula jako osoba władająca wieloma językami, gorliwa patriotka, mająca doskonałe rozeznanie w polskiej historii i kulturze, znająca również miejsce religii w życiu człowieka, wyrosła z domu o silnych tradycjach modlitewnych i patriotycznych. Dlatego w jej sercu gorzały dwie miłości: miłość do Boga i miłość do Ojczyzny – a miłość do Ojczyzny to także miłość do tego wszystkiego, co buduje i wychowuje młode pokolenie, zwłaszcza dziewcząt, o które tak się troszczyła. Ciekawa jest jej wypowiedź na ten temat zamieszczona w „Dzwonku św. Olafa” z 1927 r. Pisała: „Wychowywać dziewczęta to znaczy wychowywać matki rodzin. Wszak wiemy, że przyszłość narodu nie tyle w ręku naszych polityków, ile w ręku matek spoczywa. Na kolanach świętej matki wychowują się świątobliwi kapłani, dzielni urzędnicy państwowi, bohaterscy obrońcy Ojczyzny”. Św. Urszula była także wielką rzeczniczką solidarności ludzkiej. W „Dzwonku św. Olafa” z 1935 r. czytamy: „Pamiętaj – jesteśmy wszyscy, my, mieszkańcy ziemi – dziećmi jednego Ojca, Ojca naszego, który jest w niebie, więc musimy solidarnie, wzajemnie sobie pomagać. Ci, którzy mają światło Boże, niech przyświecają tym, co są w ciemnościach. Ci, którzy posiadają wiedzę, niech jej udzielają szukającym nauki Chrystusowej. Ci, którzy mają majątek, niech wspierają tę najdroższą cząstkę Kościoła Chrystusowego – ubogich, wdowy, sieroty, chorych.

Ci, którzy mają serce wyczulone na ludzką biedę, niech niosą słowa pociechy nieszczęśliwym: niech płaczą z płaczącymi, niech radują się z szczęśliwymi, starając się być wszystkim dla wszystkich, by wszystkich do Chrystusa prowadzić. Każdy według swojej możności niech pracuje nad tym, by święciło się Imię Boże, by przyszło królestwo Boże, by spełniała się – zawsze i wszędzie – wola Boża”.

Czyż nie są to święte słowa dla współczesnych odpowiedzialnych za młode pokolenie Polaków. Dzisiaj, w czasie świętowania 100. rocznicy naszej niepodległości, starajmy się zgłębiać naukę naszych narodowych bohaterów, mężów stanu, świętych, duchownych i niech ich myśli towarzyszą nam w podejmowaniu nowych ważnych przedsięwzięć i planów dla dobra naszego narodu. We wrześniu br. w Oslo odbędzie się konferencja Ruchu „Europa Christi”. Chcielibyśmy zaprezentować program artystyczny o św. Urszuli: „Jeszcze Polska nie zginęła, dopóki żyjemy”. Niestety, zabrakło wyobraźni odpowiedzialnych decydentów i programu nie będzie. Szkoda, bo warto, by wspaniali twórcy niepodległości, także wielcy chrześcijanie, jak św. Urszula Ledóchowska, byli częściej przypominani.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Warszawa: 24 marca Narodowy Marsz Życia

2019-03-22 11:31

pra / Warszawa (KAI)

Prawo do życia od poczęcia do naturalnej śmierci, konieczność ochrony i wsparcia dla naturalnej rodziny, oraz prawo rodziców do decydowania o wychowaniu swoich dzieci, to postulaty Narodowego Marszu Życia, który przejdzie ulicami Warszawy 24 marca, w Narodowym Dniu Życia. Organizatorem marszu jest Chrześcijański Kongres Społeczny.

Łukasz Krzysztofka

Chrześcijański Kongres Społeczny w trakcie Narodowego Marszu Życia chce dać wyraz swoim marzeniom, nadziejom, ale także determinacji. „Marzeniom o lepszym świecie bez zabijania, także tych jeszcze nienarodzonych, bez przemocy i nienawiści. Nadziejom, że jest to możliwe tu i teraz, chociaż na pewno nie wszystko od razu” - zapowiadają organizatorzy.

W trakcie Marszu organizatorzy przypomną o prawie do życia od poczęcia do naturalnej śmierci, o konieczności ochrony i wsparcia dla naturalnej rodziny, oraz prawie rodziców do decydowania o wychowaniu swoich dzieci.

„Będziemy także wprost upominać się o konkretne działania władz, obiecane i deklarowane, a obecnie zaniechane, które stanowią bardzo ważne elementy budowania w naszym kraju sprawiedliwego ładu społecznego, w którego centrum jest godność człowieka i prawa rodziny” - zapowiada Chrześcijański Kongres Społeczny. Chodzi m.in. o jak najszybsze przyjęcie przez Sejm w formie ustawy obywatelskiego projektu „Zatrzymaj aborcję”, pod którym podpisało się ponad 800 tysięcy obywateli, oraz wypowiedzenie przez Polskę genderowej Konwencji Stambulskiej i zaproponowanie Międzynarodowej Konwencji Praw Rodziny.

Chrześcijański Kongres Społeczny wierzy, że ten rok może być kluczowy dla realizacji postulatu ochrony życia od poczęcia, a szczególnie w przypadku eugenicznym. Podstawą tej wiary, jak wskazują organizatorzy Narodowego Marszu Życia, jest fakt, że rządzący dziś Polską mają wszystkie instrumenty, aby ochronę życia zagwarantować prawem.

„Mają większość w Sejmie i Senacie, mają większość przekonanych w sprawie ochrony życia posłów i senatorów, mają w Parlamencie gotowy do dalszego procedowania obywatelski projekt ustawy, mają gotowy projekt stanowiska w Trybunale Konstytucyjnym, mają media publiczne” - wylicza Chrześcijański Kongres Społeczny.

„Narodowy Dzień Życia, który obchodzimy 24 marca, to ostatni moment, aby jeszcze raz z pełną mocą zaapelować do rządzących o wypełnienie obietnic i powinności, ale przede wszystkim o realizację tego wielkiego dobra, które jest w ich zasięgu” - podkreślają organizatorzy Narodowego Marszu Życia.

Marsz rozpocznie się o godzinie 13.30 na Placu Zamkowym w Warszawie. Organizatorzy zapraszają wcześniej do uczestniczenia we Mszy św. o godz. 12.00 w kościele Św. Anny.

Organizatorem Narodowego Marszu Życia jest Chrześcijański Kongres Społeczny, którego inicjatorem jest poseł do Parlamentu Europejskiego Marek Jurek. Patronat nad wydarzeniem objęła m.in. Polska Federacja Ruchów Obrony Życia.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

25 lat parafilanego zespołu Caritas "Betania" w Myślenicach

2019-03-23 20:31

Justyna Tyrka, Dominika Stoszek | Archidiecezja Krakowska

- Dzisiejsze święto jest świętem uwielbienia Boga i dziękczynienia za ludzkie serca: te obdarowywane i obdarowujące. Jednocześnie jest świętem radości, że pośród nas jest Pan, który jest samą miłością, naszym największym skarbem i pragnieniem. – mówił abp Marek Jędraszewski podczas uroczystej Mszy św. z okazji jubileuszu 25-lecia Parafialnego Zespołu Caritas „Betania” w Parafii Narodzenia NMP w Myślenicach.

Ks. Marcin Filar | Parafia Myślenice

Na początku homilii arcybiskup powitał księży posługujących w Parafii Narodzenia Najświętszej Maryi Panny w Myślenicach, w tym Proboszcza – ks. kanonika Zdzisława Balona, Burmistrza Miasta i Gminy Myślenice oraz wszystkich zebranych wiernych.

– Dzisiejszy dzień to okazja, by wysławiać Boga za dobroć, która jest w ludziach. Jest ona odbiciem tej najwyższej i jedynej, budzącej wzruszenie miłości Pana Boga do nas. Miłości miłosiernej – mówił arcybiskup

Metropolita krakowski nawiązał do ewangelicznej przypowieści o synu marnotrawnym.

– Przypowieść ta oddaje prawdę o ludzkich losach, mówi o niewierności, braku roztropności, wzgardzie wobec najbliższych, możliwości dostąpienia dobra, które się otrzymuje za darmo od rodziców, o tęsknocie ojca za dzieckiem, o nawróceniu. – podkreślił. – Miłość Boga przybiera kształt tej przypowieści: jej odbicie możemy odszukać w postawie ojca, który wybiega na spotkanie swego syna i przygotowuje dla niego ucztę.

Synem marnotrawnym stał się Naród Wybrany, przez wieki otaczany przez Boga miłością i troską. Jest nim również, jak stwierdził arcybiskup, cała ludzkość, która współcześnie nie potrafi dostrzec tego, że Bóg, który stworzył ten świat, dał go nam i chce żebyśmy żyli na boski obraz i podobieństwo oraz na kształt jego miłości miłosiernej.

– Bóg jest dobrym ojcem i zesłał nam swojego Syna. Jezus nie zostawił ludzi ich nieszczęściom: wychodził do grzeszników, tych którzy szczególnie potrzebowali wsparcia i nadziei. Tak dzieje się Boże miłosierdzie. Jest to ciągłe wychodzenie Boga do człowieka. Jego najwyższy wyraz znalazł się w życiu, nauczaniu Jezusa Chrystusa, a swój punkt kulminacyjny osiągnęło w jego męce, śmierci i zmartwychwstaniu. – mówił metropolita. – Tylko dzięki ofierze Chrystusa możemy być dziećmi bożymi, cieszyć się radością i pokojem serca. Tych darów nigdy nie otrzymamy od świata, jedynie Bóg może nam je dać.

Ludzie, którzy nie mogą zaakceptować sposobu, w jaki Bóg wychodzi do grzesznika, prezentują postawę starszego syna. Przebywał on wciąż przy swoim ojcu i cieszył się jego miłością, ale nie mógł znieść sposobu w jaki ojciec powitał jego brata.

– Jakże często z taką logiką świata spotykamy się, gdy odczuwamy, że opór stawiany naszej miłości płynie ze złego serca i braku zrozumienia Bożego miłosierdzia. – stwierdził metropolita krakowski. Zgodnie ze słowami Jezusa mimo wszystko musimy być miłosierni, zwalczać zło dobrem.

Arcybiskup zwrócił uwagę zebranych na ogrom dobra, które dzieje się w związku z działalnością Parafialnego Zespołu Caritas „Betania”.

– Wszelkie dobre uczynki wobec ciała drugiego człowieka sprawiają, że w jego sercu pojawia się dobro. Dzięki takiemu postępowaniu budujemy wokół siebie świat dobroci. Ten świat jest odbłyskiem nieskończonej miłości miłosiernej Boga, jakiej każdy z nas tak bardzo potrzebuje. – podkreślił metropolita. – Wspólnoty miłości takie jak Parafialny Zespół Caritas „Betania” są realizacją nauczania Jana Pawła II, który nawoływał do budowania cywilizacji miłości i wyobraźni miłosierdzia.

25-lecie Parafialnego Zespołu Caritas „Betania” wpisuje się w obchody 50-lecia koronacji obrazu Matki Boskiej Myślenickiej. Arcybiskup stwierdził, że owocem miłości wiernych wobec Maryi oraz wyrazem wdzięczności wobec Niej jest działalność Caritas „Betania”. Dzięki niemu rozprzestrzenia się na cały świat dobro i nadzieja, że miłość jest ponad wszystko.

– Prośmy Boga za przyczyną Matki Najświętszej, abyśmy nieśli płomień miłosierdzia innym i budzili radość i wdzięczność wobec Boga i drugiego człowieka. Bo przecież chodzi właśnie o to, aby budując więzi miłości miłosiernej wokół siebie i wobec siebie nawzajem, ostatecznie głosić światu, że jest Bóg będący samą miłością, który pragnie aby każdy z nas był pewien miłosierdzia- podkreślił na koniec abp Marek Jędraszewski.

Historia myślenickiej „Betanii” sięga początków lat 90., gdy ówczesny wikariusz ks. Piotr Sulek założył Wspólnotę Braci i Sióstr Jezusa z Betanii. Jego staraniem wyremontowano także „organistówkę” – budynek przy ul. 3 Maja, nazwanego później „Betanią”. Kapłan gromadził wokół siebie młodzież i osoby starsze gotowe nieść bezinteresowną pomoc osobom chorym i ubogim. W 1992 roku zespół charytatywny liczył 16 osób. W kolejnym roku, w styczniu, rozpoczęło działalność Biuro Charytatywne przyjmujące zgłoszenia o osobach potrzebujących wsparcia. Wydawano żywność, a w wyjątkowych sytuacjach udzielano także pomocy pieniężnej. W dniu 22 marca 1994 roku Zespół Charytatywny Betania przekształcił się w Parafialny Zespół Caritas „Betania”.

Dziś, podobnie, jak przed laty, „Betania” to wspólnota ludzi w każdym wieku. Łączy ich jedno – wielkie serce, z którego wypływa chęć bezinteresownej pomocy drugiemu człowiekowi. Dzięki zaangażowaniu wolontariuszy dla potrzebujących otwarte jest biuro charytatywne, odbywają się zbiórki żywności, wydawane są posiłki, można skorzystać z korepetycji. Zespół świadczy także pomoc poprzez wykup leków oraz wypożyczanie sprzętu medycznego. Troską objęte są osoby doświadczone przez klęski żywiołowe. Wiele uwagi poświęca się osobom głuchoniemym. Co roku organizowany jest wakacyjny obóz dla osób niepełnosprawnych oraz Wigilia dla samotnych, a co miesiąc wolontariusze i podopieczni gromadzą się na wspólnej Eucharystii.

Po wygłoszonym słowie, metropolita krakowski pobłogosławił nowych wolontariuszy rozpoczynających posługę w „Betanii”. Zaś na koniec Eucharystii Zespół uhonorowano medalem „Bogaci w miłosierdzie” przyznawanym przez Caritas Archidiecezji Krakowskiej.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem