Reklama

A imię jej wdzięczność…

2018-05-30 11:29

Romana Trojniarz
Edycja przemyska 22/2018, str. IV

Ks. Andrzej Bienia
Leszek Włodek, żołnierz Szarych Szeregów i Armii Krajowej, z dumą przekazuje Aleksandrowi Zarębińskiemu biało-czerwoną opaskę Armii Krajowej

Wieczorem w przeddzień 3 maja w archikatedrze przemyskiej odbył się niezwykle uroczysty koncert w ramach obchodów 100-lecia odzyskania niepodległości przez Polskę oraz 100-lecia urodzin abp. Ignacego Tokarczuka, w wykonaniu Filharmonii Podkarpackiej im. Artura Malawskiego w Rzeszowie i Archidiecezjalnego Chóru „Magnificat” pod batutą ks. prał. dr. Mieczysława Gniadego, który zaaranżował większość utworów na orkiestrę symfoniczną. „Przyjaźń” Filharmonii Podkarpackiej z Przemyślem ma już swoją historię. Dzięki życzliwości, ale i pomysłowości jej dyrektora prof. Marty Wierzbieniec mogliśmy już kilkakrotnie wzruszać się w Przemyślu, Krasiczynie. To też wielki dar dla Archidiecezjalnego Chóru „ Magnificat”, który wraz z orkiestrą Filharmonii stworzył muzyczny spektakl pełen wzruszenia i dostojeństwa zarazem. Mamy nadzieję, że spotkanie w archikatedrze nie było ostatnie i niecierpliwie czekamy na kolejne.

Wspólny koncert chóru i orkiestry w ramach projektu „Przestrzeń otwarta dla muzyki” oparty był na utworach, które miały szczególny wydźwięk historyczny, społeczny i religijny na przestrzeni ostatniego stulecia, m.in. „Ojcze nasz” i „Videhumilitatem” St. Moniuszki, „Ecce sacerdosmagnus” J. B. Singenbergera oraz „Aveverum” W. A. Mozarta czy „Alleluja” z oratorium „Mesjasz” G. F. Händla. W drugiej odsłonie koncertu usłyszeliśmy utwory o tematyce patriotycznej, takie jak: „Gaude Mater Polonia”, „Rota” F. Nowowiejskiego czy polonezy „Pożegnanie Ojczyzny” M. K. Ogińskiego i „Wyleć, orle” O. M. Żukowskiego. Przy pulpicie dyrygenckim stanął ks. prał. dr Mieczysław Gniady. Koncert rozpoczął się słowem powitalnym Roberta Chomy, prezydenta miasta, który wyraził radość, że może uczestniczyć w tym podniosłym wydarzeniu.

Ponad śmierć

Refleksje poetyckie na tę okazję przygotował redaktor naczelny „Niedzieli Przemyskiej” ks. prał. Zbigniew Suchy. W swoich wierszach ukazał, że istnieją wartości, dla których można poświęcić wszystko, nawet życie. Ukazał bohaterów, którzy potrafili znosić tortury, nie wydawszy przyjaciół. Warto pochylić się jeszcze raz nad wzruszającą opowieścią o jednym z nich – ppłk. Łukaszu Cieplińskim.

Było ciemno
Mimo to zobaczyła go
Za kratami
Ale w pełnym blasku
Czarne noce
Beznadziejne dni
Zabiły siłę erosa
Potęga agape
Pozwalała przemierzać
Beznadzieję i chłód
Ale teraz jej ciałem wstrząsnął
dreszcz
Z głębi trzewi
Jak pegaz wyleciał on – eros.
Tak chciała znów poczuć
ciepło jego ciała
Delikatność pieszczot
Chwyciła się zimnych krat on
dotknął opuszków jej palców
Bo tyle mogli
Mieć dla siebie
Czuł tętniącą krew
Nie pozostał obojętny
Wzruszył się
Tak dawno już tego nie robił
Zebrał się w sobie
I zaczął mówić
Kochanie
To już ostatnie godziny
Wkrótce skończy się mój czas
I wkroczę w ziemię bezczasu
I bez bólu wyszeptała
Tak – musisz być dzielna
Wiem że pochowają mnie
W jakimś rowie
Wierzę że po latach ktoś mnie
odnajdzie
Medalik w zmurszałej czaszce
pamiętaj
To moje DNA
Po tym mnie poznasz
Powiedz Andrzejkowi
Że nie mogłem żyć inaczej
I o medaliku
Może on doczeka
I wychowaj go
Wiem że to zrobisz
By on też nie mógł żyć inaczej

Reklama

Antrakt

Na kilka dni przed wykonaniem wyroku przesłał ostatni gryps: „Kochana Wisiu! Jeszcze żyję, chociaż są to prawdopodobnie już ostatnie dla mnie dni. Siedzę z oficerem gestapo. Oni otrzymują listy, a ja nie. A tak bardzo chciałbym otrzymać chociaż parę słów Twoją ręką napisanych (...). Ten ból składam u stóp Boga i Polski (...). Bogu dziękuję za to, że mogę umierać za Jego wiarę świętą, za moją Ojczyznę i za to, że dał mi taką żonę i wielkie szczęście rodzinne”.

1 marca 1951 r. rankiem został wraz w sześcioma kolegami wyprowadzony na rozstrzelanie. Po drodze zachwiał, się, jakby upadł. Błyskawicznie z więziennego trepa wyjął medalik i włożył go do ust. Nikt tego nie widział.

Epilog

Huk
Po schodach w głębię
kazamatów
Słychać łoskot spadającego
martwego ciała
Jego łoskot wystukuje pieśń
Będą cię szkalować
Krzywdzić twoją rodzinę
Ale Ja jestem Twoim
pasterzem
Głuchy łoskot
Ciało dotknęło posadzki
W ciszy dał się słyszeć
Jakby głos – pytanie
Z radości bezczasu
Pytam ciebie Polaku
Jakie jest twoje DNA?

Przekaz pokoleń

Mogliśmy też posłuchać 12-letniego przemyślanina Aleksandra Zarębińskiego, który zaprezentował swój niezwykle dojrzały wiersz pt. „Ojczyzna”, włączony do współczesnych zbiorów Muzeum Powstania Warszawskiego. Na zakończenie głos zabrał żołnierz Szarych Szeregów i Armii Krajowej pan Leszek Włodek, który na ręce młodego Aleksandra przekazał memoriał dla młodzieży – opaskę żołnierza walczącego Armii Krajowej.

Serdeczne słowa podziękowania dla wykonawców i uczestników koncertu przekazał metropolita przemyski abp Adam Szal. Wskazał na podobieństwo postawy abp. Tokarczuka z jego patronem św. Ignacym Antiocheńskim, który wprost prosił swoich wiernych, by pozwolili mu spełnić się w męczeństwie. Abp Ignacy Tokarczuk również, zwłaszcza pod koniec życia, wspominał chwile, w których gotów był na śmierć z ręki „nieznanych sprawców”, a jednak nie cofnął się z obranej drogi. 3 września 2012 r. odbierał w Przemyślu nagrodę „Świadka Historii” i przekazał nam pewnego rodzaju testament: „Róbcie wszystko, żeby Polska, Ojczyzna nasza jednoczyła się coraz bardziej, mimo trudności i przeszkód. One są, ale niech nam przyświeca ta idea równości i sprawiedliwości społecznej, która musi zapanować nad zagrożeniami”. Te słowa są ciągle aktualne.

Koncert prowadził red. Grzegorz Boratyn z TVP Rzeszów.

Tagi:
100‑lecie niepodległości

100 dni trzeźwości na 100-lecie niepodległości – zachęta z Jasnej Góry

2018-06-17 12:32

mir / Częstochowa (KAI)

100 dni trzeźwości na 100-lecie niepodległości zaproponowali na Jasnej Górze uczestnicy Pielgrzymki Apostolstwa Trzeźwości. Spotkanie, które odbyło się 16-17 czerwca, wpisało się w wielkie wołanie do Boga o uwolnienie Polski z pijaństwa. Polacy wciąż piją zbyt dużo i zbyt intensywnie, a dramat alkoholizmu dotyczy nawet kilku milionów obywateli.

Bożena Sztajner/Niedziela

Jasnogórskie spotkanie wpisuje się w realizowany w kraju Narodowy Program Trzeźwości. Jak podkreślił bp Tadeusz Bronakowski, przewodniczący Zespołu KEP ds. Apostolstwa Trzeźwości jego celem jest zmniejszenie spożycia alkoholu, skali i akceptacji dla upijania się oraz podniesienie do 21 lat wieku inicjacji alkoholowej.

„Od pierwszej soboty sierpnia do 11 listopada mija dokładnie sto dni. Proponujemy rodakom sto dni całkowitej abstynencji na stulecie niepodległości. To jest taki test dla każdej, każdego z nas, czy jesteśmy naprawdę w stanie ponieść jakąś ofiarę, aby zatroszczyć się o prawdziwą, wewnętrzną wolność” – zachęcał biskup.

Ks. Henryk Grządko, diecezjalny duszpasterz trzeźwości diecezji zielonogórsko-gorzowskiej, od 34 lat w ruchu trzeźwościowym, zwrócił uwagę na wielka potrzebę budowy szerokiego społecznego Ruchu ku Trzeźwości Narodu, konsolidacji wszystkich zajmujących się problemem alkoholowym, także władze na wszystkich szczeblach. – Skala problemów jest ogromna i zatrważająca, potrzebna jest też rzetelna diagnoza – ocenia ks. Grządko.

Podkreśla, że często za główną przyczynę pijaństwa uważa się ludzką słabość, tymczasem jest to „chciwość całej finansjery alkoholowo–narkotykowej, która wykorzystuje ludzkie słabości”.

Wśród bolączek wymienia m.in. wadliwe prawo, które nie chroni rodzin i dzieci, tu ważne byłoby np. podwyższenie wieku dostępu do alkoholu czy tworzoną głównie przez reklamy kulturę, modę „życia z kieliszkiem”.

Zdaniem kapłana, wręcz absurdalne jest pokazywanie sportowców czy ludzi związanych ze sportem z kuflem piwa. „Porażką myślenia ludzkiego” nazwał kapłan sponsorowanie narodowej reprezentacji w piłce nożnej przez browary. – Jakimi wzorami maja się kierować młodzi ludzi rozpoczynający swoja przygodę ze sportem? pytał retorycznie diecezjalny duszpasterz trzeźwości.

- Dziś nie wystarczy naprawiać gospodarczo Polski, trzeba dzisiaj naprawiać też moralnie Polskę, bo inaczej nie odniesiemy sukcesu. Nasze rodziny, parafie to musza być miejsca, gdzie ludzie mogą obronić swoja wolność wewnętrzną. Dzisiaj trzeba bronić wolności wewnętrznej, bo to jest warunek wolności zewnętrznej – podkreślił ks. Grządko.

Dwudniowa pielgrzymka zgromadziła na Jasnej Górze osoby uzależnione od alkoholu, ich rodziny terapeutów, psychologów, diecezjalnych duszpasterzy trzeźwości oraz zakonnych referentów trzeźwości, a także przedstawicieli różnorakich środowisk zaangażowanych w posługę na rzecz trzeźwości .

Spotkanie rozpoczęło się od prezentacji i świadectw zaproszonych gości w ramach społecznego Ruchu „Ku trzeźwości Narodu”, był to także czas wymiany doświadczeń i propozycji realizacji Narodowego Programu Trzeźwości. W programie znalazł się wykład o działalności trzeźwościowej jako walce o niepodległość Polski Mariana Romaniuka, autora książek o kard. Stefanie Wyszyńskim. Rafał Porzeziński prowadzący w Polskim Radiu program „Ocaleni” mówił o „uzależnieniach i szansie ocalenia”.

Po sobotnim Apelu Jasnogórskim uczestnicy pielgrzymki i pozostali na całonocnym czuwaniu przed Najświętszym Sakramentem, podczas którego modlono się o uzdrowienie rodzin z nałogów pijaństwa oraz innych uzależnień, a także jako wynagrodzenie za grzechy pijaństwa.

Centralnym punktem modlitwy o trzeźwość była Msza św. odprawiona w niedzielę, 17 czerwca, pod przewodnictwem bp. Tadeusza Bronakowskiego. Pielgrzymkę zakończyło spotkanie Diecezjalnych Duszpasterzy Trzeźwości i Zakonnych Referentów Trzeźwości.

Działalność trzeźwościowa podejmowana przez Kościół w Polsce była i wciąż jest jednym z priorytetów duszpasterskich i ważnym orężem walki, przed stu laty o niepodległość, teraz o wolność wewnętrzną człowieka.

Pijaństwo we wszystkich warstwach społecznych było polską bolączką od stuleci. Ten problem już w XVII dostrzegał założyciel pierwszego polskiego męskiego zgromadzenia zakonnego św. Stanisław Papczyński. Stuleciem intensywnej działalności proabstynenckiej Kościoła był wiek XIX. Powoływane były wtedy specjalne stowarzyszenia, wydawano prasę, publikowano liczne artykuły. W zaborze rosyjskim działał o. Honorat Koźmiński i ojcowie kapucyni, w Galicji ks. Bronisław Markiewicz, który przez Zgromadzenie Księży Michalitów, opiekujące się zaniedbaną młodzieżą, szerzył też idee powściągliwości i powstrzymania się od picia alkoholu. Wiele artykułów michalickiego czasopisma „Powściągliwość i Praca” poświęconych było temu zagadnieniu. Na Śląsku działali charyzmatyczni duszpasterze, działacze antyalkoholowi, jak ks. Jan Ficek czy ks. Jan Kapica.

Po wojnie do tej tradycji nawiązywał Prymas Tysiąclecia kard. Stefan Wyszyński, inicjator Tygodnia Modlitw o Trzeźwość. Twierdził on, że „Polska albo będzie trzeźwa, albo jej nie będzie”.

Propagatorem trzeźwości był także ks. Franciszek Blachnicki, który w 1957 r., ogłosił powstanie Krucjaty Trzeźwości. Inicjatywa ks. Blachnickiego wiązała się także z obchodami Millenium Chrztu Polski. Bezpośrednią inspiracją do założenia Krucjaty Trzeźwości, przemianowanej potem na Krucjatę Wstrzemięźliwości, było złożenie Jasnogórskich Ślubów Narodu Polskiego. W 1957 r. ks. Blachnicki modlił się na Jasnej Górze, błagając Maryję, aby uratowała naród przed „potopem alkoholu”.

Krucjata spotkała się z dużym oddźwiękiem wśród wiernych. W 1960 włączyło się w nią 100 tys. dorosłych członków, w tym 700 kapłanów.

W swej walce o trzeźwość Kościół stosuje wypróbowaną metodę – do indywidualnego wysiłku dążącego do nawrócenia alkoholika, niezbędna jest łaska i duchowe wsparcie innych, stąd wielka rola modlitwy, organizowanych rekolekcji oraz pielgrzymek.

Wśród inicjatyw na rzecz wychowania w trzeźwości, trzeźwego stylu życia i ratowania osób uzależnionych znajduje się też „Sierpień – miesiąc abstynencji”. W coraz większej liczbie środowisk organizowane są rekolekcje, nabożeństwa Drogi Krzyżowej, spotkania, marsze trzeźwościowe. Przybywa inicjatyw mających na celu wyłączenie alkoholu z programu uroczystości rodzinnych i towarzyskich. Bezalkoholowe wesela czy grillowanie bez piwa dowodzą, że można pójść pod prąd niedobrej tradycji.

13 lutego br., w roku 100-lecia odzyskania przez Polskę niepodległości ogłoszono Narodowy Program Trzeźwości. Jest on owocem Narodowego Kongresu Trzeźwości zorganizowanego w Warszawie we wrześniu 2017 roku.

Narodowy Program Trzeźwości wspiera wszelkie działania w ograniczeniu spożycia alkoholu, promowaniu trzeźwości i abstynencji. Powstał dzięki specjalistom od uzależnień, naukowcom, władzom państwowym i samorządowym.

Z danych Państwowej Agencji Rozwiązywania Problemów Alkoholowych wynika, że w Polsce uzależnionych od alkoholu jest ponad osiemset tysięcy osób. W sposób szkodliwy pije około trzech milionów osób. Na leczenie uzależnionych wydaje się rocznie co najmniej pól miliarda złotych.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kard. Dziwisz: czy św. o. Pio miał intuicję ws. wyboru kard. Wojtyły na Stolicę Piotrową?

2018-06-17 09:50

md / Krakow (KAI)

Czyżby Ojciec Pio miał intuicję o tym, co wydarzyło się podczas konklawe w październiku 1978 roku? – zastanawiał się kard. Stanisław Dziwisz podczas Mszy św. dla czcicieli Stygmatyka, odprawionej w Sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Łagiewnikach. Według osobistego sekretarza Jana Pawła II, miałby o tym świadczyć fakt, że słynny kapucyn poprosił współbraci, by zachowali listy wysyłane do niego przez młodego biskupa Karola Wojtyłę.

ANSA FILES/STR/pal/mr /PAP/EPA

W homilii kard. Dziwisz przypomniał związki Jana Pawła II ze św. Ojcem Pio. Przywołał m.in. spowiedź młodego księdza Karola Wojtyły u charyzmatycznego zakonnika w czasie jego studiów rzymskich. Mówił również o korespondencji w sprawie „chorej na chorobę nowotworową osoby”, w której bp Wojtyła prosił o. Pio o modlitwę, a potem, gdy okazało się, że operacja jest niepotrzebna, dziękował włoskiemu kapucynowi.

O. Pio nigdy nie odpowiedział na listy bp. Wojtyły. „Jest natomiast pewne, że Ojciec Pio przekazał listy swoim współbraciom mówiąc, by je zachowali. Czyżby miał intuicję o tym, co wydarzyło się po latach, podczas konklawe w październiku 1978 roku?” – zastanawiał się kard. Dziwisz, dodając, że sam Jan Paweł II nigdy nie potwierdził, by Ojciec Pio wypowiedział się wprost o jego wyborze na Stolicę św. Piotra w Rzymie.

Wieloletni sekretarz Jana Pawła II wspominał również, że Ojciec Święty bardzo interesował się procesem beatyfikacyjnym i kanonizacyjnym Ojca Pio i zdawał sobie sprawę z wielkiego pragnienia wielu ludzi na całym świecie, by Ojciec Pio został wyniesiony do chwały ołtarzy.

Hierarcha nawiązał ponadto do 100. rocznicy otrzymania stygmatów przez św. Ojca Pio, które nazwał „dramatycznym przełomem w jego życiu”. „Jak wiemy, stało się ono źródłem wielkiego cierpienia Ojca Pio, zarówno fizycznego, jak i duchowego. Ale stało się także źródłem jego niezwykłego apostolstwa oraz oddziaływania na wspólnotę Kościoła, i to oddziaływanie nadal trwa i zatacza coraz szerszy krąg” – podkreślił.

Źródłem cierpień zakonnika były jednak, zdaniem kaznodziei, nie tylko stygmaty, ale również podejrzenia i niezrozumienie ze strony niektórych ludzi Kościoła. Jak podkreślał, Ojciec Pio całą swoją ufność złożył w Bogu, inaczej, po ludzku sądząc, nie udźwignąłby takiego doświadczenia. „Wiemy, jaki lęk budziły w nim stygmaty, których do końca nie mógł ukryć. Przeżywał je w duchu wielkiego upokorzenia. Ale ufność i nadzieja złożona w Bogu nie pozwoliły się mu zamknąć w sobie. Stawał się człowiekiem i kapłanem dla innych” – wspominał.

„Święty i pokorny kapucyn z Pietrelciny uczy nas, jak powinniśmy utożsamiać się z Chrystusem i żyć dla Chrystusa” – wskazał kard. Dziwisz.

Ogólnopolskie czuwanie czcicieli św. Ojca Pio odbyło się po raz 16. W Sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Krakowie-Łagiewnikach jako jeden z elementów obchodów Jubileuszowe Roku św. Ojca Pio, związanego z 50. rocznicą jego śmierci oraz 100. rocznicą otrzymania przez niego stygmatów.

W 1918 r. na dłoniach, nogach i piersi Ojca Pio pojawiały się otwarte rany – stygmaty, które pozostały na jego ciele do końca życia. Wkrótce potem do o. Pio i jego klasztoru w San Giovanni Rotondo zaczęły przybywać rzesze pielgrzymów, licznie uczestnicząc w odprawianych przez niego Mszach św. Zakonnik zasłynął jako spowiednik, a jego proroczy dar przyniósł mu jeszcze większą sławę. Jednak władze kościelne zdystansowały się od osoby stygmatyka.

W latach 1922-1934 na mocy decyzji Świętego Oficjum (obecnie Kongregacji Nauki Wiary) otrzymał on zakaz publicznego sprawowania Eucharystii. Na prośbę władz kościelnych stygmaty o. Pio były poddawane kilkakrotnie badaniom medycznym. W 1964 r. kard. Ottaviani, ówczesny zwierzchnik Świętego Oficjum ogłosił, że papież Paweł VI zdecydował, aby „Ojciec Pio pełnił swą służbę, ciesząc się wolnością”. O. Pio zmarł 23 września 1968 roku w opinii świętości.

Wielkim czcicielem Stygmatyka był Jana Paweł II. Ks. Karol Wojtyła osobiście odwiedził go w 1947 r. Ponadto już jako biskup pisał listy do o. Pio prosząc go, by modlił się m. in. o uzdrowienie Wandy Półtawskiej. Papież Polak ogłosił o. Pio w 1999 r. błogosławionym (31 lat po śmierci), a trzy lata później (w 2002 r.) – świętym.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 5/6 2018

Wprowadzenie relikwii św. Gongzi w Gorzkowie

2018-06-19 09:18

Beata Pieczykura

W jedności z centralnymi obchodami Roku Jubileuszowego św. Alojzego Gonzagi, czyli Mszą św., której będzie przewodniczył kard. Mauro Piacenza, prefekt Penitencjarii Apostolskiej, w kościele św. Ignacego w Rzymie 21 czerwca, we wspomnienie liturgiczne św. Alojzego, do parafii pw. Jana Berchmansa w Gorzkowie – Trzebniowie (w jedynej w Polsce parafii pod tym wezwaniem) zostaną wprowadzone jego relikwie. Rok jubileuszowy jest obchodzony w rzymskim kościele św. Ignacego, gdzie spoczywa św. Gonzaga, i we wszystkich kościołach noszących jego imię.

Beata Pieczykura

W świątyni w Gorzkowie znajdują się relikwie św. Jana Berchmansa i św. Stanisława Kostki oraz czasowo, złożone tam po peregrynacji, relikwie św. Dominika Savio.

W tej wspólnocie cześć odbierają patronowie liturgicznej służby ołtarza: św. Jan Berchmans, św. Dominik Savio, św. Stanisław Kostka i św. Alojzy Gonzaga.

Dlatego każda 2. niedziela miesiąca to Dzień ze św. Dominikiem Savio,

każdy 18. dzień miesiąca – Dzień ze św. Stanisławem Kostką,

każdy 21. dzień miesiąca – Dzień ze św. Alojzym Gonzagą.

Nowenna przez orędownictwo św. Jana Berchmansa w każdy czwartek o godz. 17

Prośby i podziękowania można kierować pod adresem: bodziokowalski@op.pl

albo SMS-em na numer tel. 781 928 989

Więcej informacji na stronie: www.parafia.berchmans.pl

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem