Reklama

Studia na UKSW - pielęgniarstwo

Kobieta absolutnie niezwykła

2018-05-30 11:29

Kamil Krasowski
Edycja zielonogórsko-gorzowska 22/2018, str. VI

Karolina Krasowska
Obraz św. Rity namalowany przez s. Felicytę Szewczyk, który wisi w kościele w Chlebowie, oraz relikwie świętej przywiezione z Cascii

Św. Rita, patronka spraw trudnych i beznadziejnych, w naszej diecezji znalazła swoje szczególne miejsce w Chlebowie k. Gubina. Od kilku lat każdego 22. dnia miesiąca przyjeżdżają tu czciciele św. Rity, którzy powierzają jej swoje sprawy i dziękują za łaski otrzymane za jej wstawiennictwem. W czasie majowego odpustu ku czci świętej z Cascii poprosiliśmy kilku z nich o krótkie świadectwo

Maria Chuda z Zielonej Góry:

– Św. Rita pomaga mi w życiu szczególnie w takich trudnych sytuacjach, gdy czasami po ludzku nie wiem, co mam dalej zrobić. Myślę, że każdego spotykają takie sytuacje. Pomaga także, gdy ktoś z moich bliskich czy znajomych mówi mi o jakimś trudnym wątku w swoim życiu, z którym nie umie sobie poradzić. Wtedy właśnie podpowiadam, że warto ją przywoływać, tak jak warto przywoływać naszego wielkiego orędownika św. Jana Pawła II czy też św. Józefa, który jest patronem tego kościoła. Św. Rita dodaje mi na pewno odwagi, bo na tamte czasy, gdy żyła, była kobietą bardzo odważną. Myślę, że na dzisiejsze czasy jest kobietą absolutnie niezwykłą i bardzo nam wszystkim potrzebną. Dlatego też ją tutaj tak bardzo serdecznie zapraszamy i przywołujemy.

S. Goretta, betanka z Gubina:

– Śledząc żywoty świętych, zafascynowałam się św. Ritą. Kocham ją, jestem jej czcicielką, bo jest ona taką bliską Boga. Św. Rita, która doświadczyła tak wiele w życiu, swoim przykładem zachęca nas również do pięknego życia. W chwilach trudnych zwracamy się do niej i czujemy pomoc z jej strony. To, że dzisiaj tutaj jestem i udało mi się załatwić pewną sprawę, to też dzięki Ricie. Ona uczy nas całkowitego zawierzenia Bogu i całkowitego poddania się Jego woli.

Halina Kłosowicz z Gubina:

– Przyjeżdżamy tutaj z mężem co miesiąc i właściwie tutaj poznaliśmy św. Ritę. Często modlę się do niej słowami: „Św. Rito, módl się za nami”, zaś kiedy mam jakieś szczególne potrzeby, to zwracam się do niej myślami. Modlimy się, a wtenczas łaski same przychodzą i – jak mówię – z nieba mi spada chociażby to, że jestem zdrowa.

Reklama

Zygmunt Kłosowicz z Gubina:

– Kilka razy w miesiącu modlę się do św. Rity, a także odmawiam do niej koronkę. Daje mi to wewnętrzny spokój i za to jestem wdzięczny. Niekiedy modlę się do niej także w nocy w czasie przerwy sennej. Św. Rita, jak i wszyscy święci, są dla nas wzorem dobrego życia. Przyjeżdżamy do Chlebowa, żeby oderwać się od domowych spraw i spokojnie pomodlić się.

Oliwia Paczkowska z Chlebowa:

– Poznałam św. Ritę dzięki p. Marii Chudej, która mi ją przedstawiła. Zaproponowała mi również rozprowadzanie książek i dewocjonaliów poświęconych tej świętej patronce. Zainspirowana życiem św. Rity przyjęłam jej imię podczas sakramentu bierzmowania. Św. Rita pomogła mi ukończyć gimnazjum, pomogła również mojemu tacie oraz całej mojej rodzinie. Kiedy nie mogę się czegoś nauczyć, np. z języków obcych, podchodzę do krzyża, mówię: „Jezu, św. Rito, pomóżcie mi” i wówczas mam dobre oceny.

Małgorzata z Zielonej Góry:

– Dzięki św. Ricie dostąpiłam łaski zatrzymania mojej choroby, która była o tyle dokuczliwa, że sprawiała mi ogromny problem. Po modlitwach się zatrzymała. Pełna wdzięczności postanowiłam złożyć wotum, błagając o kolejne łaski dotyczące mojej rodziny. Pomyślałam, że skoro tak się stało, to chcę podziękować.

Maria z Zielonej Góry:

– Przez wstawiennictwo św. Rity bardzo zmienia się moja rodzina. Syn wziął ślub kościelny i to w ostatnich godzinach Roku Wiary. Należę do dwóch wspólnot różańcowych, które są pod wezwaniem św. Rity. Przez jej wstawiennictwo modlimy się w różnych sytuacjach, gdy ktoś nas prosi o modlitwę czy ktoś z naszej wspólnoty jej potrzebuje. Przez jej wstawiennictwo poczęło się i urodziło czworo dzieci, w tym jedno w mojej rodzinie. Pozostałe trzy małżeństwa pragnęły, jednak przez wiele lat nie mogły mieć potomstwa. Z kolei w mojej rodzinie była ciężka choroba mamy, która urodziła dzieciątko właśnie przez wstawiennictwo św. Rity. Lekarze są zdziwieni, że przy takiej chorobie urodziła zdrowe dziecko. Dalej trwam przy św. Ricie, bo wiem, że jest to święta od spraw niemożliwych i bardzo trudnych.

Tagi:
św. Rita

Przy kapliczce św. Rity zaświeciło słońce

2018-06-04 08:27

Maria Fortuna- Sudor

Maria Fortuna-Sudor
Kapliczka św. Rity

Gdy w sobotnie popołudnie, 2 czerwca br. chmury nadciągnęły nie tylko nad Włosań, wydawało się, że czciciele św. Rity odpuszczą i podarują sobie tegoroczne nabożeństwo przy kapliczce, gdzie do lat pięknie rozwija się kult Świętej z Cascia. A jednak. Im bliżej było 17. 00, tym więcej osób pojawiało sią na wzgórzu przy ul. św. Rity, gdzie znajduje się kapliczka, tym więcej samochodów kierowało się na przygotowany plac.

Zobacz zdjęcia: Przy kapliczce św. Rity

I chociaż Msza św. rozpoczęła się w strugach deszczu ( jak podkreślano, tak bardzo potrzebnego ), to na zakończenie nabożeństwa zaświeciło nam słońce. Ot, św. Rita postanowiła nas sprawdzić, czy trudniejsze warunki nie zniechęcą nas i nie sprawią, że zostaniemy w domu. Było jak zwykle; uroczyście, radośnie i pięknie. Co widać na załączonych fotografiach. Relacja z wydarzenia, nad którym Niedziela miała patronat, w jednym z kolejnych numerów Niedzieli. Już teraz polecamy lekturę numeru na 17 czerwca.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kalendarz pielgrzyma 2019

Tajemnice bolesne

Ks. Robert Strus
Edycja zamojsko-lubaczowska 42/2003

Aktim/pixabay.com

1. Modlitwa w Ogrójcu

Przyszedł z nimi do ogrodu, zwanego Getsemani i rzekł do uczniów: „Usiądźcie tu, Ja tymczasem odejdę tam i będę się modlił”. Potem przyszedł do uczniów i zastał ich śpiących. Rzekł więc do Piotra: „Tak, jednej godziny nie mogliście czuwać ze Mną? Czuwajcie i módlcie się, abyście nie ulegli pokusie; duch wprawdzie ochoczy, ale ciało słabe” (Mt 26, 36-40).
Pan Jezus prosił Apostołów, aby pozostali z nim i modlili się. Dzisiaj do nas kieruje tę prośbę: „Czuwajcie i módlcie się”. Czasy obecne to czasy działania, aktywizmu, czynu. Trudno nam jest docenić wartość modlitwy. Tymczasem to na modlitwie dokonują się rzeczy najważniejsze i przez modlitwę można zrobić najwięcej.

2. Biczowanie Pana Jezusa

Wówczas uwolnił im Barabasza, a Jezusa kazał ubiczować i wydał na ukrzyżowanie (Mt 27, 26). Był tam jeden, zwany Barabaszem, uwięziony z buntownikami, którzy w rozruchu popełnili zabójstwo. (...) Piłat chcąc zadowolić tłum uwolnił im Barabasza, Jezusa zaś kazał ubiczować i wydał na ukrzyżowanie (Mk 15, 6-15).
Ewangelie mówią o tym wydarzeniu bardzo krótko. Relacjonują, że Piłat kazał ubiczować Jezusa. Można zauważyć pewną dysproporcję między ogromem cierpienia spowodowanego biczowaniem a znikomością słów je opisujących. Nie trzeba bowiem wiele mówić o cierpieniu. Wystarczy je zauważyć, być blisko cierpiących, pomagać im i modlić się za nich.

3. Cierniem ukoronowanie Pana Jezusa

Wówczas Piłat wziął Jezusa i kazał Go ubiczować. A żołnierze uplótłszy koronę z cierni, włożyli Mu ją na głowę i okryli Go płaszczem purpurowym. Potem podchodzili do Niego i mówili: „Witaj, Królu Żydowski!” I policzkowali Go. A Piłat ponownie wyszedł na zewnątrz i przemówił do nich: „Oto wyprowadzam Go do was na zewnątrz, abyście poznali, że ja nie znajduję w Nim żadnej winy”. Jezus więc wyszedł na zewnątrz, w koronie cierniowej i płaszczu purpurowym. Piłat rzekł do nich: „Oto człowiek” (J 19, 1-5).
Piłat wskazał na Jezusa ubiczowanego, umęczonego, z cierniową koroną na głowie - oto człowiek. Jak bardzo ten ideał człowieka różni się od obrazu człowieka propagowanego przez świat współczesny. Dzisiejszy ideał człowieka bowiem to człowiek młody, zdrowy, piękny, wysportowany. Patrząc na Jezusa z koroną cierniową na głowie, nie zapominajmy, że człowiek nawet przez cierpienie, starość, chorobę nie traci swej godności i swego człowieczeństwa.

4. Dźwiganie krzyża

A gdy Go wyszydzili, zdjęli z Niego purpurę i włożyli na Niego własne Jego szaty. Następnie wyprowadzili Go, aby Go ukrzyżować. I przymusili niejakiego Szymona z Cyreny, ojca Aleksandra i Rufusa, który wracając z pola właśnie przechodził, żeby niósł krzyż Jego. Przyprowadzili Go na miejsce Golgota, to znaczy miejsce Czaszki. Tam dawali Mu wino zaprawione mirrą, lecz On nie przyjął (Mk 15, 20-22).
Pan Jezus obarczony krzyżem wkroczył na drogę. Była to trudna droga, nieraz na niej upadał. Nasze życie też jest drogą, nierzadko drogą krzyżową. Nieraz brakuje nam sił, nieraz upadamy. Prośmy Chrystusa dźwigającego krzyż, abyśmy tak jak On potrafili podnosić się z naszych upadków, zwątpień, załamań i iść do przodu drogą naszego życia.

5. Ukrzyżowanie Pana Jezusa

Gdy Go ukrzyżowali, rozdzielili między siebie Jego szaty, rzucając o nie losy. I siedząc, tam Go pilnowali. A nad głową Jego umieścili napis z podaniem Jego winy: To jest Jezus, Król żydowski. (…) Od godziny szóstej mrok ogarnął całą ziemię, aż do godziny dziewiątej. Około godziny dziewiątej Jezus zawołał donośnym głosem: „Eli, Eli, lema sabachthani?” to znaczy Boże mój, Boże mój, czemuś Mnie opuścił? (Mt 27, 35-46).
Podczas ukrzyżowania mrok ogarnął całą ziemię. Nasz Zbawiciel doświadczył takiego mroku i opuszczenia, że skierował do Ojca modlitwę słowami Psalmu 22: „Boże mój, Boże, czemuś mnie opuścił”. I wtedy dokonało się nasze zbawienie. My również, kiedy doświadczamy krzyża, cierpienia, choroby, samotności, doświadczamy mroku i ciemności. Prośmy Chrystusa, abyśmy nie zapominali, że w takich momentach dokonuje się nasze zbawienie.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Bł. ks. Jerzy uczy nas wiary i odwagi bronienia prawdy

2018-10-20 08:30

Łukasz Krzysztofka

Łukasz Krzysztofka
Uroczystości przy grobie bł. ks. Jerzego Popiełuszki

W sanktuarium bł. ks. Jerzego Popiełuszki na warszawskim Żoliborzu odbyły się główne uroczystości upamiętniające 34. rocznicę męczeńskiej śmierci Kapelana „Solidarności”. Koncelebrowanej Mszy św. przewodniczył kard. Kazimierz Nycz, metropolita warszawski.

Uroczystości rozpoczęło bicie dzwonu „Jerzy”, znajdującego się nieopodal grobu kapłana męczennika. Procesji celebransów do ołtarza towarzyszyła też pieśń beatyfikacyjna „Nie daj się zwyciężyć złu”.

W sprawowanej wieczorem Mszy św. wzięli udział krewni i przyjaciele ks. Popiełuszki, obecne były poczty sztandarowe „Solidarności” z całego kraju, a także przedstawiciele rządu, parlamentu, władz lokalnych i służb mundurowych.

Zobacz zdjęcia: 34. rocznica męczeńskiej śmierci ks. Jerzego Popiełuszki

Metropolita warszawski zachęcał do modlitwy w intencji rychłej kanonizacji bł. ks. Jerzego. W homilii podkreślał, że ks. Popiełuszko potrafił gromadzić na Mszach w intencji ojczyzny ludzi różnych poglądów. Jego życzeniem było, by ta jedność eucharystyczna przenosiła się na codzienne działania.

– Męczennicy uczą nas przede wszystkim głębokiej wiary, że ojczyzna nasza jest w niebie. W tej perspektywie podwójnego zameldowania: ziemskiego przez narodzenie i przez chrzest do ojczyzny niebieskiej, ks. Jerzy Popiełuszko uczy nas głębokiej wiary, że Bóg w życiu człowieka jest na miejscu pierwszym. Gdy Bóg jest na pierwszym miejscu, wszystkie nasze decyzje i postanowienia są na właściwym. Męczennicy uczą nas wreszcie odwagi, by człowiek nie zamilknął, gdy trzeba mówić prawdę i gdy trzeba prawdy bronić – powiedział kard. Nycz.

Kaznodzieja wskazał, że podczas Mszy za ojczyznę sprawą najważniejszą była dla ks. Jerzego właśnie Eucharystia. Metropolita warszawski podkreślił, że wciąż należy pamiętać, iż Mszy św. należy się godność i szacunek, tak, by nigdy nie była wykorzystywana do jakichkolwiek pozaeuchrystycznych celów.

- Pełniąc misję jednania Kościół musi być dla wszystkich. Nie może być ani Kościołem państwowym ani Kościołem związanym z jedną stroną sceny politycznej czy społecznej – mówił metropolita warszawski, podkreślając, że Kościół jest dla zbawienia wszystkich i taki musi być, jeśli chce spełnić swoją misję.

Hierarcha przypomniał, że już pierwsi chrześcijanie gromadzili się w katakumbach przy grobach męczenników, gdzie sprawowali Eucharystie. Zaznaczył, że męczennicy uczą nas głębokiej wiary, tego, że nasza ojczyzna jest w niebie, a także tego, że Bóg zawsze powinien być na pierwszym miejscu.

Metropolita warszawski wyraził radość z ustanowienia przez parlament dnia 19 października dniem pamięci duchownych niezłomnych.

Po Mszy św. odmówiono litanię do bł. ks. Jerzego. Była także możliwość ucałowania jego relikwii. Przed kościołem delegacje złożyły wieńce na grobie męczennika.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kalendarz pielgrzyma 2019

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem