Reklama

Zachód, czyli zmierzch

2018-06-06 10:33

Grzegorz Górny
Niedziela Ogólnopolska 23/2018, str. 35

Cywilizacja zachodnia została zbudowana na syntezie trzech pierwiastków: religii chrześcijańskiej, filozofii greckiej i prawa rzymskiego. Czy twierdzenie to pozostaje aktualne w odniesieniu do współczesnego Zachodu? Gdybyśmy chcieli odwołać się do innego podziału cywilizacyjnego, przywoływanego wielokrotnie przez Jana Pawła II – do podziału na „cywilizację życia” i „cywilizację śmierci” – to nie wypada on dobrze na korzyść Zachodu. Wiele bowiem razy w międzynarodowych potyczkach na arenach różnych ONZ-owskich agend okazywało się, że za ochroną życia od poczęcia do naturalnej śmierci stoją murem Watykan i wszystkie kraje muzułmańskie, natomiast za aborcją, a niekiedy za eutanazją i sterylizacją opowiadają się większość krajów Europy Zachodniej, a także – jeśli jest tam akurat u władzy obóz demokratów – Stany Zjednoczone. Jeżeli w niektórych krajach zachodnich aż 70 proc. kobiet poddało się aborcji, to – stosując papieską terminologię – zasadne wydaje się zaliczenie tych regionów do kręgu „cywilizacji śmierci”.

Trudno uznać za wierną chrześcijańskiej tradycji dzisiejszą Europę Zachodnią, która pozostaje najbardziej zsekularyzowanym obszarem naszego globu. Wraz z kryzysem tożsamości religijnej obserwujemy też erozję drugiego fundamentu naszej cywilizacji, którym jest spuścizna umysłowa starożytnej Grecji. Otóż zasadniczym wyróżnikiem głównych nurtów filozoficznych antycznej Hellady, której czołowych przedstawicieli można upatrywać w Platonie i Arystotelesie, było przekonanie o możliwości rozumowego poznania prawdy o otaczającym nas świecie. Tymczasem w dominującej dziś na Zachodzie myśli postmodernistycznej panuje pogląd, że prawdy nie tylko nie da się poznać, ale samo odwoływanie się do niej jest niebezpieczne, gdyż grozi recydywą totalitaryzmu. Warto w tym kontekście wspomnieć głośne powiedzenie „papieża postmodernistów” Michela Foucaulta, który twierdził, że każda prawda zniewala (co jest odwrotnością słów Chrystusa: „Poznacie prawdę, a prawda was wyzwoli”).

Bardzo wymownym przykładem odwrotu od filozofii greckiej w życiu współczesnych społeczeństw zachodnich jest niemal powszechne odrzucenie przysięgi Hipokratesa. Przysięga ta, sformułowana w ok. 450 r. przed Chrystusem na greckiej wyspie Kos, obowiązywała w świecie lekarskim niemal przez dwadzieścia pięć wieków. Mówiła ona wyraźnie: „Nigdy nikomu ani na żądanie, ani na prośby niczyje nie podam trucizny, ani też nigdy takiego sam nie powezmę zamiaru, jak również nie udzielę żadnej niewieście środka poronnego”. W połowie ubiegłego stulecia w większości krajów zachodnich (także w Polsce) przysięga Hipokratesa została zastąpiona „przyrzeczeniem lekarskim”, w którym zabrakło już słów, że aborcja i eutanazja kłócą się z powołaniem lekarza.

Reklama

Także trzeci fundament cywilizacji zachodniej – prawo rzymskie – jest sukcesywnie podmywany. Dobrą tego ilustracją jest wyrok Sądu Najwyższego USA z 1973 r., legalizujący aborcję w tym kraju, a zwłaszcza jego wykładnia prawna dokonana przez sędziego Harry’ego Blackmana. Otóż przyznał on, że w kwestii wyboru momentu, od którego można dokonać aborcji, trzeba było arbitralnie zbilansować prawo kobiety do wyboru z prawem dziecka do życia. Mając więc z jednej strony prawo do zadawania śmierci, z drugiej zaś – prawo do zachowania życia, sędziowie wskazali na okres między 16. a 18. tygodniem ciąży jako moment, w którym można uśmiercić dziecko w łonie matki. Oni nie skupiali się na tym, czy płód w okresie prenatalnym jest człowiekiem – oni po prostu wyjęli ludzkie życie w pewnym okresie spod ochrony prawa.

Po pierwsze – była to decyzja podjęta wbrew nauce, która dowodzi niezbicie, że życie ludzkie zaczyna się w momencie poczęcia. Po drugie – decyzja ta sprzeciwiała się obowiązującemu prawu, które traktuje dziecko nienarodzone jako podmiot prawa majątkowego czy spadkowego. Po trzecie wreszcie – została ona podjęta wbrew całej tradycji cywilizacyjnej świata zachodniego wywodzącej się ze starożytnego Rzymu – jeśli bowiem w grę wchodzi ludzkie życie, to nie można stosować argumentu o konflikcie wartości, gdyż prawo do życia jest ważniejsze od wszystkich innych praw.

W sferze duchowej i kulturowej Zachód przypomina dziś człowieka, który żyje z odsetek i wyprzedaży mienia odziedziczonego po zapobiegliwych przodkach, sam zaś nie potrafi pomnożyć swego majątku. Nie jest jednak skazany na fatum losu czy nieubłagany determinizm historyczny. Jednym z podstawowych wyróżników Zachodu jest bowiem przekonanie o wolnej woli – o tym, że to nasze osobiste wybory kształtują życie społeczne. Tak więc przyszłość Zachodu zależy nie od anonimowych instytucji czy procesów historycznych, ale od konkretnych wyborów pojedynczych ludzi. Wiedzieli to dobrze Jan Paweł II i Benedykt XVI, którzy apelowali o powrót Europejczyków do swoich duchowych korzeni. Ich apele pozostały jednak bez echa.

Grzegorz Górny
Reporter, eseista, autor wielu książek i filmów dokumentalnych, stały publicysta tygodnika „Sieci”.

Bp Piotrowski prosi o pomoc w organizacji obozu dla 500. syryjskich dzieci

2018-08-16 12:43

dziar / Kielce (KAI)

W odpowiedzi na prośbę maronickiego biskupa Lattaki i Tartous w Syrii, bp Jan Piotrowski zachęca diecezjan do pomocy w organizacji obozu misyjnego dla pięciuset dzieci zamieszkałych tereny ogarnięte wojną w Syrii. Diecezja Lattaki zamierza zabrać dzieci z rejonu walk do spokojnych zakątków kraju, aby pod opieką duszpasterzy i psychologów mogły odpocząć od ciągłego lęku o przetrwanie kolejnego dnia.

TER
Bp Jan Piotrowski

W komunikacie, który będzie odczytywany w najbliższą niedzielę, biskup kielecki przypomina, że wymarzone wakacje nie są udziałem wszystkich dzieci.

„Wakacje przypominają wszystkim o potrzebie oderwania się od codziennych zajęć, aby chociaż na krótki czas zadbać o odpoczynek i zebranie sił do dalszej pracy. Szczególnie z radości wakacyjnego czasu korzystają dzieci. Trzeba jednak pamiętać, że jest na świecie wiele dzieci, które nie tylko nie mają szczęśliwej rodziny i wymarzonych zabawek, ale nawet nie mają dość jedzenia i spokojnego dachu nad głową” – pisze biskup.

Z danych przekazanych przez maronickiego biskupa Lattaki i Tartous w Syrii wynika, że jeden dzień pobytu syryjskiego dziecka na takim turnusie będzie kosztował około 5 Euro, co dla 500 dzieci z tego rejonu czyni wydatek 17500 Euro za 7- dniowe turnusy. Organizacja tego rodzaju turnusu przekracza możliwości zrujnowanej wojną diecezji, gdzie „brakuje na chleb, światło i inne podstawowe środki do życia”.

„Dlatego zwracam się do mieszkańców Kielc i najbliższej okolicy, abyście zechcieli wspomóc to dzieło na miarę swoich możliwości. Wysiłek ten łączymy z innymi działaniami miasta Kielce zapoczątkowanymi naszym wspólnym Apelem podpisanym z Prezydentem Kielc pod koniec maja br. Razem z Papieskim Stowarzyszeniem Pomoc Kościołowi w Potrzebie pragniemy pospieszyć z pomocą udręczonym braciom żyjącym w Syrii, która tak dramatycznie została doświadczona w ostatnich latach” – apeluje bp Jan Piotrowski.

Celem trwającej w Kielcach kampanii jest zbiórka funduszy głównie na pomoc edukacyjną dla syryjskich dzieci i młodzieży. W Syrii, w ciągu ponad 7 lat wojny zginęło niemal 400 tys. ludzi, w tym ponad 20 tys. dzieci.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jasna Góra: dziś początek duchowych przygotowań do uroczystości 26 sierpnia

2018-08-17 16:20

it / Jasna Góra (KAI)

Na Jasnej Górze rozpoczynają się dziś duchowe przygotowania do obchodzonej 26 sierpnia uroczystości Matki Bożej Częstochowskiej. To jedyna nowenna przed świętem maryjnym. Ma charakter ogólnonarodowy i w tym roku wpisuje się w dziękczynienie za odzyskaną przez Polskę wolność.

Ks. Daniel Marcinkiewicz

Msze św. nowennowe odprawiane są o godz. 18.30 na szczycie. Tegorocznym kaznodzieją jest biskup pomocniczy archidiecezji częstochowskiej Andrzej Przybylski.

- Nowenna i uroczystość mają przede wszystkim charakter dziękczynienia za szczególną rolę Maryi w dziejach całego Narodu - przypomina o. Sebastian Matecki, rzecznik Jasnej Góry. Podkreśla, że „odczuwamy obecność Maryi w dziejach naszego Narodu, która dawała wiele razy dowody swej matczynej obecności i troski, również w wymiarze odzyskiwania niepodległości i gospodarzenia tą niepodległością”. - To stało się siłą wielką dla wielu pokoleń Polaków, ale i jest siłą wielką także dla naszego pokolenia – przypomniał rzecznik.

We Mszach św. nowennowych uczestniczą głównie mieszkańcy archidiecezji częstochowskiej, której Jasnogórska Maryja jest patronką. Wierni odbywają ze swych parafii pielgrzymki piesze. - To czas, byśmy i my mogli zasmakować pątniczego trudu - zauważa o. Matecki i podkreśla, że to też czas szczególnej modlitwy za częstochowian. - To wyraz naszej odpowiedzialności i dumy, że możemy mieszkać w tym świętym mieście. Bardzo modlimy się za mieszkańców, by byli wewnętrznie dojrzali i odpowiedzialni i bronili tej pięknej wartości, jaką jest Jasna Góra – powiedział rzecznik sanktuarium.

W czasie nowenny na Jasną Górę przybędą kolejne duże pielgrzymki piesze, m.in. z Opola, Gliwic, Łodzi i Tarnowa. Ta ostatnia kompania, jedna z największych, dziś wyruszyła na pątniczy szlak.

W sumie na uroczystość Matki Bożej Jasnogórskiej przyjdzie ponad 80 pielgrzymek.

Zwieńczeniem nowenny będzie Diecezjalna Procesja Maryjna z katedry na Jasną Górę 25 sierpnia, w wigilię uroczystości poświęconych patronce metropolii częstochowskiej.

Tradycja procesji maryjnych ulicami Częstochowy w przeddzień uroczystości Najświętszej Maryi Panny Częstochowskiej liczy już kilkadziesiąt lat. W latach komunizmu były one manifestacją wolności i słowem sprzeciwu wobec narzuconego porządku. Niewygodne dla ówczesnej władzy, często napotykały na problemy organizacyjne piętrzone przez komunistycznych mocodawców. W latach demokracji uliczne procesje ku czci Maryi stały się przede wszystkim świadectwem dojrzałości wiary i przywiązania do tradycji.

Odprawianie nowenny przed uroczystością Matki Bożej Jasnogórskiej ma już wieloletnią tradycję. Związana jest z przygotowaniem do jednego z głównych świąt maryjnych na Jasnej Górze. Sama uroczystość, obchodzona 26 sierpnia, ma przede wszystkim charakter dziękczynienia za szczególną rolę Maryi w dziejach całego Narodu, jest też wyrazem czci dla jasnogórskiego obrazu Matki Bożej.

O ustanowienie święta „Dziękczynienia Najświętszej Maryi Pannie Częstochowskiej” ojcowie paulini zabiegali kilkakrotnie. Po raz pierwszy zwrócili się z taką prośbą do Stolicy Apostolskiej po obronie Jasnej Góry przed Szwedami w 1665 roku. Kongregacja Obrzędów zezwoliła wtedy jedynie na odprawianie Mszy świętych wotywnych. Dopiero papież Pius X w roku 1904 zatwierdził uroczystość Najświętszej Maryi Panny Częstochowskiej dla Jasnej Góry i dla ówczesnej diecezji włocławskiej. Po raz pierwszy obchodzono ją 29 sierpnia 1906 r. W 1931 roku papież Pius XI ustalił jako uroczystość dzień 26 sierpnia. Pierwszy raz tego dnia czczono Matkę Bożą Jasnogórską w 1932 r. w ramach obchodów jubileuszu 550-lecia Jasnej Góry.

W diecezjach polskich uroczystość wprowadzano stopniowo od 1910 r. Zgodnie z decyzją Piusa XII święto obchodzone jest jako uroczystość całego Kościoła Katolickiego w Polsce od 1956 r.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem