Reklama

Mężczyźni u tronu Królowej

Męskie oblężenie Jasnej Góry

2018-06-13 09:54

Jarosław Kumor
Niedziela Ogólnopolska 24/2018, str. 20-21

Mazur/episkopat.pl
Jasna Góra

W Dzień Ojca, 23 czerwca br., Jasna Góra znowu będzie przeżywała oblężenie. Członkowie męskich wspólnot katolickich, ale też wierzący kawalerowie, mężowie, ojcowie i kapłani będą szturmować modlitewnie jasnogórski tron.

To już druga edycja wydarzenia zainicjowanego przez męskie ruchy w polskim Kościele, m.in. Mężczyzn św. Józefa, Bractwo św. Pawła czy Rycerzy Jana Pawła II. Pierwsze męskie spotkanie w Częstochowie w listopadzie 2017 r. zgromadziło ok. 5 tys. osób. Uczestnicy byli wtedy zgodni, że porwał ich swoją konferencją Mieczysław Guzewicz – katecheta, doktor habilitowany teologii biblijnej i pastoralnej, konsultor Rady ds. Rodziny Konferencji Episkopatu Polski, który krzyczał z ambony Bazyliki Jasnogórskiej: – Jezus jest naszym Wodzem naczelnym! Z tym dziś wyjeżdżamy do naszych domów!

Na stulecie

W Dzień Ojca – 23 czerwca br. mężczyźni z całej Polski wrócą do Czarnej Madonny pod hasłem „Tu jesteśmy naprawdę wolni”. – W roku jubileuszu odzyskania przez Polskę niepodległości będziemy mówić o wolności naszych męskich serc. W jaki sposób nie dać się zniewolić w naszym codziennym postępowaniu? Jak się nie dać m.in. uzależnieniom? – mówi Andrzej Lewek, jeden z organizatorów, lider Mężczyzn św. Józefa. – Poza tym u tronu Matki jesteśmy naprawdę wolni. Tu bije duchowe serce Polski i stąd każdy może wyjechać wzmocniony – dodaje.

Do stulecia odzyskania przez Polskę niepodległości w swoim wystąpieniu będzie chciał się odnieść Mieczysław Guzewicz. W związku z hasłem zbliżającego się oblężenia zamierza powiedzieć mężczyznom, że jednym z ich najważniejszych zadań jest walka o prawdę. – Jezus mówił sam o sobie, że narodził się, aby dać świadectwo prawdzie. Chciałbym właśnie ten temat poruszyć – co to znaczy dla współczesnego mężczyzny dać świadectwo prawdzie – zapowiada.

Reklama

Kogo jeszcze usłyszymy?

Swoje słowo do mężczyzn skieruje, tym razem już na żywo, metropolita łódzki abp Grzegorz Ryś, którego przesłanie na pierwszym oblężeniu było wyświetlone na telebimie. – Cieszymy się, że ksiądz arcybiskup tym razem będzie z nami. To dla nas tym bardziej cenne, że wiemy, iż znalezienie czasu na to spotkanie nie było dla niego łatwą sprawą – podkreśla Andrzej Lewek.

Podobnie jak w zeszłym roku z uczestnikami spotka się znany autor książek z zakresu miłości małżeńskiej, płciowości czy ojcostwa – Jacek Pulikowski, który na poprzednim spotkaniu mówił o wizji mężczyzny według encykliki Jana Pawła II „Familiaris consortio”, a tym razem chciałby pójść o krok dalej i podać pomysły na konkretne działania, które będą zbliżać mężczyzn do tej wizji.

Gościem oblężenia Jasnej Góry będzie też Donald Turbitt, który współpracuje z Mężczyznami św. Józefa w Polsce od początku ich istnienia, a w tym roku jest to już 10 lat. – To on nas zainspirował do podjęcia tej inicjatywy w Polsce, jako lider takiego przedsięwzięcia w USA. Jest członkiem „Renewal Ministry” – Katolickiej Koordynacji Odnowy Charyzmatycznej w USA, emerytowanym strażakiem i biznesmenem, człowiekiem niesamowitej wiary, która jest prosta i silna – mówi o nim Andrzej Lewek.

Wśród gości tegorocznego oblężenia będzie także biskup senior diecezji łomżyńskiej Stanisław Stefanek, chrystusowiec, przez wiele lat przewodniczący Rady ds. Rodziny Konferencji Episkopatu Polski i członek Papieskiej Rady ds. Rodziny.

Nie jesteś sam!

Jak mówią organizatorzy, dynamika męskiego stawania przed Bogiem jest niesamowita i trzeba jej po prostu doświadczyć. Oblężenie Jasnej Góry to, według nich, czas wspólnego uczenia się, jak być silnym mężczyzną w rodzinie, w Kościele, w społeczeństwie.

To zdanie podzielają prelegenci. Jak mówi Jacek Pulikowski, tu nie chodzi o event. Jego zdaniem, porządni mężczyźni potrzebują potwierdzenia, że nie są sami, i oblężenie Jasnej Góry może im to dać. – Pamiętam, jak wielkie tłumy przyciągnął Jan Paweł II podczas swojej pierwszej pielgrzymki do Polski. To poderwało naród do walki o wyjście ze zniewolenia. I takie spotkanie w tak ważnym miejscu jak Jasna Góra również może poderwać dzisiejszych mężczyzn – twierdzi Pulikowski.

– Kiedy spotyka się tak duża liczba podobnie myślących ludzi, wytwarza się niezwykła atmosfera. To nie to samo co mecz, który przecież też gromadzi ogromne liczby mężczyzn. To coś o wiele głębszego – modlitwa i zbudowanie takim poczuciem posiadania wspólnych wartości, zwłaszcza że niektórzy docierają na to wydarzenie ze znacznych odległości – zwraca z kolei uwagę Mieczysław Guzewicz.

Czy organizatorzy nie obawiają się jednak, że tym razem mężczyźni będą woleli zostać w swoich domach i świętować z dziećmi Dzień Ojca? Jak mówią, obawa jest, ale kalendarz Jasnej Góry lepszego terminu, niestety, nie dawał. – Dzień Ojca jest w sobotę, a weekend trwa przecież dwa dni i jeśli komuś zależy, to wierzę, że jest w stanie umówić się ze swoimi dziećmi na świętowanie w niedzielę – mówi Andrzej Lewek.

Od strony organizacyjnej całość wydarzenia tym razem będzie miała miejsce na zewnątrz, na błoniach jasnogórskich. W listopadzie zeszłego roku uczestnicy słuchali prelekcji w bazylice oraz w sali o. Augustyna Kordeckiego i nie byli w stanie w tych dwóch miejscach się pomieścić. – Liczymy, że nie będzie nas mniej niż w zeszłym roku, bo po ostatnim oblężeniu nie spotkałem się z osobą, która powiedziałaby, że nie było warto przyjechać – przyznaje Andrzej Lewek.

***

Maryja czeka na mężczyzn. Sama wśród mężczyzn żyła. Najpierw ze św. Józefem i z samym Jezusem, potem z Jego uczniami. Ona nas, mężczyzn, doskonale rozumie – z jednej strony miała do czynienia z Apostołami, a nie byli to grzeczni chłopcy, z drugiej – żyła pod płaszczem opieki mężczyzny przez naprawdę wielkie „M”, czyli św. Józefa, a ponad tymi wszystkimi relacjami była Jej jedyna w swoim rodzaju relacja z największym mężczyzną w historii: Jej Synem, naszym Mistrzem Jezusem Chrystusem. Ona jest z nami, Polakami, od setek lat, więc doskonale rozumie sytuację dzisiejszych polskich mężczyzn.

– Bardzo potrzebujemy modlitwy za mężczyzn w Polsce, za duszpasterstwo mężczyzn w Polsce i trudno sobie wyobrazić lepsze miejsce niż Jasna Góra, by taką modlitwę zanosić – podsumowuje Andrzej Lewek.I

Tagi:
Jasna Góra mężczyzna

Pielgrzymowanie na Jasną Górę po II wojnie światowej

2018-08-19 12:06

Andrzej Datko / Warszawa (KAI)

Jasna Góra obok Lourdes, Fatimy, Guadalupe, Aparecidy, Lujan, należy do najznaczniejszych sanktuariów maryjnych świata przyjmując ok. 4-5 mln pielgrzymów rocznie. Najdłuższą, 600-kilometrową trasę przebywa pielgrzymka kaszubska. 26 sierpnia przypada uroczystość Matki Bożej Częstochowskiej. Z tej okazji przedstawiamy zarys historii pielgrzymowania na Jasną Górę po II wojnie światowej.

Bożena Sztajner/Niedziela

Wdzięczność za ocalenie

Powojenna sytuacja w Polsce po objęciu władzy przez komunistów, wpłynęła także na ruch pątniczy, który naznaczony był początkowo okupacyjnymi przeżyciami uczestników. Wiele osób odbywało pielgrzymki w duchu wdzięczności za ocalenie, wypełniając złożone w czasie wojny śluby. Ogólnonarodowa pielgrzymka z udziałem kardynała Augusta Hlonda i Episkopatu przybyła na Jasną Górę 8 września 1946 r., aby poświęcić Polskę Niepokalanemu Sercu Maryi. Uczestniczyło w niej pół miliona osób.

W 1951 r. zmienił się sposób pielgrzymowania pod wpływem presji i represji administracji państwowej dążącej do ograniczenia, a potem likwidacji katolicyzmu. Zniknęły uroczyste pielgrzymki, a w ich miejsce pojawiło się pątnictwo indywidualne i prywatne. Z wyjątkiem szykanowanej Pielgrzymki Warszawskiej ustało piesze pątnictwo na Jasną Górę.

Wraz z kończącym się okresem stalinowskim, w uroczystość Matki Bożej Częstochowskiej 26 sierpnia 1956 r. złożone zostały Śluby Jasnogórskie przygotowane w więzieniu przez Prymasa Stefana Wyszyńskiego. Uroczystość ta zgromadziła po raz pierwszy po wojnie ponad milion uczestników. W grudniu tegoż roku, pielgrzymka lekarzy wznowiła tradycję pielgrzymek zawodowych.

Wokół Millenium

W uroczystość Matki Bożej Częstochowskiej w sierpniu 1957 r. z udziałem milionowej rzeszy pielgrzymów zainaugurowano peregrynację kopii obrazu jasnogórskiego, poświęconej przez Piusa XII. W ramach Wielkiej Nowenny miała być ona nośnikiem odnowy religijno-moralnej polskiego społeczeństwa w przygotowaniu do Milenium Chrztu Polski.

Władze komunistyczne po pozornej „odwilży” rychło powróciły do walki z Kościołem. Wówczas Episkopat jako jeden z elementów strategii duszpasterskiej przyjął ogólnopolskie pielgrzymki stanowe na Jasną Górę. Tylko one, związane z największymi uroczystościami odbywającymi się w jasnogórskim sanktuarium (3 maja, 15 i 26 sierpnia) były tolerowane przez reżim. Inne pielgrzymki traktowano jako nielegalne zgromadzenia.

Pielgrzymki ogólnopolskie poprzedzane były listami pasterskimi przygotowywanymi przez Komisję Maryjną Episkopatu, która ukierunkowywała materiały duszpasterskie. Zwalczanie pielgrzymek grupowych trwało nadal, toteż dominowało pielgrzymowanie indywidualne, a tylko 10 proc. osób przybywało w sposób zorganizowany. Mimo to udawało się organizować wielkie manifestacje. W sierpniu 1962 r. odbyła się Ogólnopolska Pielgrzymka Młodzieży licząca prawie 500 tys. przedstawicieli wszystkich parafii. Odbyła się ona pod hasłem „Młodzież polska wierna Chrystusowi”. Ogólnopolska Pielgrzymka Kobiet i Dziewcząt 26 sierpnia 1965 r. zgromadziła ponad 300 tys. reprezentantek parafii. Kobiety-matki poprzez akt oddania Maryi miały zobowiązać się do wysiłku kształtowania pobożności maryjnej swoich środowisk, w duchu odpowiedzialności za wiarę i życie ludzkie.

Międzynarodowe zainteresowanie Soborem Watykańskim II zmusiło w pewnym stopniu władze komunistyczne do tolerowania pielgrzymek parafialnych w latach trwania sesji soborowych. Pielgrzymki te zostały zainaugurowane w 1962 r. W czasie pobytu na Jasnej Górze przedstawiciele wspólnot parafialnych ofiarowywali w intencji Soboru modlitwy i nocne czuwania. W sanktuarium przekazywano im symboliczne znaki: świece, hostie mszalne, obrazy, które wprowadzały wspólnoty parafialne w duchową więź z Soborem i Kościołem w Polsce i w świecie. W 1965 r. wspólnoty parafialne przyjmowały w sanktuarium kopie wizerunku jasnogórskiego, który następnie odwiedzał rodziny w parafiach. Pielgrzymki delegacji parafialnych były kontynuowane w następnych latach i uczestniczyło w nich rocznie do 200 tys. osób.

Największe natężenie tej praktyki nastąpiło w 1978 r. poświęconym szczególnej modlitwie za polskie rodziny. Wtedy to delegacje, w których uczestniczyło prawie 500 tys. osób, otrzymywały na Jasnej Górze Pismo Święte i różańce, które miały peregrynować po rodzinach. Podobne natężenie osiągnęły delegacje parafialne w Roku Maryjnym 1987. Wtedy to przedstawiciele parafii przybywali w pielgrzymkach diecezjalnych ze swoimi biskupami, aby kolejny raz podjąć rodzinną peregrynację wizerunku jasnogórskiego.

Milenijne uroczystości Chrztu Polski obchodzone 3 maja 1966 r. na Jasnej Górze pod przewodnictwem Legata papieskiego kard. Stefana Wyszyńskiego, który reprezentował Pawła VI (władze komunistyczne odmówiły mu wizy) i abpa Karola Wojtyły, w atmosferze politycznej agresji, zgromadziły 300 tys. pielgrzymów.

Pielgrzymka mężczyzn i młodzieży męskiej 28 sierpnia 1966 r. pod hasłem „Męskie Te Deum za 1000-lecie chrześcijaństwa w Polsce” odbyła się z udziałem ponad 250 tys. osób.

Czasy "Solidarności"

W 1981 r. ton pielgrzymkom na Jasną Górę nadawali robotnicy organizowani przez ogniwa NSZZ „Solidarność”. Po wprowadzeniu stanu wojennego władze starały się ograniczyć ruch pątniczy, zwłaszcza pielgrzymek pieszych, które zawsze stanowiły środowisko umożliwiające niezależne wyrażanie nastrojów społecznych. W 1982 r. z inicjatywy ks. Jerzego Popiełuszko przybyła pierwsza pielgrzymka świata pracy. Przez najbliższe lata była ona najbardziej zwalczaną przez władze pielgrzymką. Równocześnie w środowiskach ludzi pracy dojrzała potrzeba organizowania odrębnych pielgrzymek zawodowych. Do czasu powstania „Solidarności” władze tolerowały tylko dwie pielgrzymki zawodowe: nauczycieli i służby zdrowia.

W latach 80. utrwaliły się w pątnictwie jasnogórskim ogólnopolskie pielgrzymki bankowców, energetyków, elektroników, górników, kolejarzy, kupców, ludzi morza, ogrodników, łącznościowców, pracowników ochrony środowiska, prawników, pszczelarzy, rolników, rzemieślników, weterynarzy, środowisk twórczych. Przybywały i przybywają niezależnie od nich pielgrzymki z poszczególnych zakładów pracy. Przy tym, niektóre grupy zawodowe organizują specjalne pielgrzymki piesze, np. rolnicy z diecezji zielonogórsko-gorzowskiej od 1983 r. przybywają w liczbie ok. 1,5 tys. osób. Najwięcej osób uczestniczy w pielgrzymce świata pracy i rolników, każda z nich liczy ok. 100 do 200 tys. osób. Do tych pielgrzymek Jan Paweł II najczęściej kierował listy z sugestią podjęcia szczególnie aktualnych problemów religijnych i społecznych.

Wolność!

W wyniku upadku systemu totalitarnego w 1989 r. uległa poszerzeniu struktura pątnictwa na Jasną Górę; biorą w nim udział instytucje, środowiska, grupy zawodowe i urzędnicy państwowi, także ci, którzy dawniej nie mogli ujawniać swoich przekonań religijnych. W pielgrzymkach brali udział premierzy RP i ministrowie niemal wszystkich resortów oraz we wrześniu 1990 r. po raz pierwszy od 50 lat Wojsko Polskie – ok. 20 tys. żołnierzy ze wszystkich formacji z wyższymi oficerami i generalicją. Jako doroczna utrwaliła się od 1990 r. pielgrzymka wojewodów i pracowników administracji państwowej licząca od 500 do 1000 osób.

W jasnogórskich pielgrzymkach zawodowych uczestniczy ok. 1 miliona osób rocznie, co stanowi prawie 25 proc. wszystkich pielgrzymów przybywających w ciągu roku na Jasną Górę. Ze względu na liczbę uczestników jak i różnorodność reprezentowanych zawodów są one zjawiskiem niepowtarzalnym w skali świata chrześcijańskiego.

Przemiany, które dokonały się po 1989 r. ujawniły się wyraziście w zakresie pielgrzymowania dzieci i młodzieży szkolnej. Żywiołowo, najczęściej autobusami, zaczęły przybywać grupy szkolne z nauczycielami (dawniej za taką aktywność nauczyciele bywali nawet zwalniani z pracy). Już w latach 80-tych zwiększyła się liczba diecezjalnych pielgrzymek młodzieży maturalnej. W 1987 r. prawie wszystkie diecezje organizowały swoje pielgrzymki. Liczba uczestników tych pielgrzymek w latach 1989-1995 uległa podwojeniu. W 1989 r. odnotowano 44 tys. uczestników co stanowiło 10,5 proc. wszystkich maturzystów, zaś w 1995 r. – 82 tys. maturzystów, co stanowiło 22, 3 proc. W całym Kościele katolickim jest to najprawdopodobniej zjawisko wyjątkowe. Aktywne uczestnictwo nauczycieli w tych pielgrzymkach sprzyja wzrostowi wzajemnego zaufania, które jest niezbędne w wychowywaniu młodego człowieka.

Młodzież akademicka przybywa w odrębnej pielgrzymce o specjalnym programie ewangelizacyjnym. W 1985 r. w 50. pielgrzymce akademickiej wzięło udział 40 tys. osób. Studenci uczestniczą w pieszych pielgrzymkach, i są często współorganizatorami programu grup pątniczych. W 1981 r. powstała Diecezjalna Piesza Pielgrzymka Akademicka z Warszawy, która liczy kilka tysięcy uczestników.

Ogólnopolskie pielgrzymki młodzieży pozaszkolnej i pracującej organizowane są w czerwcu i bierze w nich udział 20-40 tys. osób. Prowadzona wówczas ewangelizacja ogniskuje się na podniesieniu kultury życia osobistego i przygotowaniu do życia rodzinnego.

Specyficzny charakter posiadają pielgrzymki ruchów nieformalnych, spełniających ważną funkcję formacyjną, jak Neokatechumenat, Światło-Życie, Krucjata Modlitwy w obronie poczętych dzieci, Ruch Trzeźwości im. Maksymiliana Kolbe. Od 1993 r. liczba członków tych ruchów pielgrzymujących na Jasną Górę wzrasta od 100 do 200 tys. osób.

Początek Jubileuszu Jasnej Góry w 1976 r. stał się momentem zwrotnym w pieszym ruchu pątniczym w Polsce. Władze komunistyczne, świadome napięć społecznych wywołanych kryzysem gospodarczym, zostały zmuszone do tolerowania pieszych pielgrzymek. W tymże roku do sanktuarium przybyło 89 pieszych grup liczących 34 tys. osób. Prawdziwy przełom nastąpił w 1979 r., gdy zorganizowano 120 pieszych pielgrzymek pod hasłem „Wspomagamy Ojca Świętego Jana Pawła II”; uczestniczyło w nich 150 tys. osób. W następnych latach ilość tych pielgrzymek rosła i wydłużały się ich trasy. W 1987 r. szlaki 29 pielgrzymek wymagały co najmniej 9 dni do ich pokonania.

Pielgrzymki diecezjalne z udziałem biskupów uważane są z racji eklezjalnych za ideał pątnictwa. Przewodziła im od 1987 r. Warszawa, z której wyruszały cztery pielgrzymki piesze, liczące razem ok. 50 tys. uczestników. Podobne, choć mniej liczne (10-15 tys.) wyruszały z Krakowa, Poznania, Wrocławia, Radomia, Opola, Tarnowa, Siedlec. Wiele z nich podzielonych na grupy promieniście przemierzało diecezje.

Wciąż fenomen

Pierwsza pielgrzymka Jana Pawła II w 1979 r. i jego nawiedzenie Jasnej Góry sprowadziło do sanktuarium ok. 3,5 mln pielgrzymów. Kolejne pielgrzymki Ojca Świętego gromadziły na Jasnej Górze rekordowe ilości pielgrzymów, tak iż w ciągu roku szacowano je na 5,5 – 6 mln osób. W latach 80-tych i 90-tych XX w. piesze pielgrzymki na Jasną Górę stały się fenomenem w skali światowej i rocznie uczestniczyło w nich 300-450 tys. wiernych. Pod względem ilości grup pątniczych, długości tras i liczby uczestników nie mają one sobie równych jako zjawisko religijne w całym katolicyzmie.

Jasna Góra jako ośrodek pielgrzymkowy o znaczeniu światowym pełni ważną rolę integracyjną i eklezjalną. Większe grupy pielgrzymów zagranicznych włączyły się po raz pierwszy w pieszą pielgrzymkę warszawską w 1966 r. W 1978 r. wyruszyło z Warszawy 850 osób z 17 krajów, a w dziesięć lat później z 10 miast pielgrzymowali przedstawiciele 26 krajów w liczbie ponad 10 tys. osób.

Dzięki obecności pielgrzymów zagranicznych w sanktuarium Kościół powszechny uzyskuje tutaj swoją widzialną tożsamość, co dzieje się zwłaszcza wtedy, gdy uczestniczą w uroczystościach biskupi i kardynałowie jako przedstawiciele kościołów lokalnych lub Watykanu. Od 1979 r. przybywa średnio co roku ponad 100 przedstawicieli różnych episkopatów. Specjalną rolę spełniały pielgrzymki oficjalnych delegacji episkopatów z ich przewodniczącymi na czele. Jako przykład wymieńmy delegację Episkopatu Stanów Zjednoczonych i kilkakrotnie Episkopatu Niemiec z kard. J. Ratzingerem.

Po 1989 r. nastąpił dalszy wzrost migracji pielgrzymów z zagranicy, tak iż przybywa ich do 400 tys. rocznie. Pod koniec lat dziewięćdziesiątych przybywało ponad 2200 grup zagranicznych z ok. 90 krajów, najwięcej z Niemiec, USA, Włoch i krajów byłego ZSRR.

Ciekawym zjawiskiem było nawiedzanie sanktuarium jasnogórskiego przez pątników z ZSRR, co miało charakter konspiracyjny i odbywało się pod przykrywką turystyki (byli w nich nawet sekretarze partyjni i wysocy urzędnicy administracji). W latach 1968-1989 było na Jasnej Górze prawie 2500 takich niewielkich grup.

Jan Paweł II będąc przekonanym o integracyjnej roli Jasnej Góry nie tylko dla narodów słowiańskich ale dla całego Wschodu i Zachodu Europy zdecydował, aby VI Światowe Dni Młodzieży odbyły się w Częstochowie. W dniach 12-16 sierpnia 1991 r. 1,7 mln młodych, w tym 200 tys. z krajów ZSRR zgromadziło się w sanktuarium. Papież powiedział wtedy: „Trzeba, ażeby to, co przez długie dziesięciolecia było na tym kontynencie oddzielona przemocą, zbliżyło się do siebie. Ażeby Europa dla dobra całej rodziny ludzkiej szukała na przyszłość jedności, wracając do swych chrześcijańskich korzeni. Te korzenie znajdują się na Wschodzie i na Zachodzie”.

Uniwersalizm wpisany w tradycje ruchu pątniczego na Jasną Górę służy współcześnie budowaniu więzi między narodami, także w płaszczyźnie ekumenicznej, co było stałym dążeniem polskiego papieża w perspektywie trzeciego tysiąclecia chrześcijaństwa.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Mądrość zjednoczenia z Jezusem

2018-08-14 11:02

O. Dariusz Kowalczyk SJ
Niedziela Ogólnopolska 33/2018, str. 33

Graziako/Niedziela
Kościół parafialny w Oleszycach. Malował Eugeniusz Mucha

Stajemy się tym, co jemy. Nie tylko w sensie materii, która, spożyta, staje się tworzywem naszego ciała, ale przede wszystkim w sensie słów, postaw, idei, które kształtują naszego ducha, nasze serce i rozum. Jezus w dzisiejszej Ewangelii stwierdza: „Kto spożywa moje Ciało i Krew moją pije, trwa we Mnie, a Ja w nim”. Tak! Jesteśmy zaproszeni do zjednoczenia z Bogiem. Ojcowie Kościoła mawiali: Bóg stał się człowiekiem, aby człowiek stał się Bogiem. Nie chodzi tu o jakieś pomieszanie Boskości i człowieczeństwa, ale właśnie o zjednoczenie. Tak głębokie, jak to tylko możliwe. Tradycja wschodnia Kościoła mówi o przebóstwieniu. Na tym polega niebo, życie wieczne. Ciało i Krew Chrystusa oznaczają Jego osobową, rzeczywistą obecność. Żydzi oburzali się słowami Jezusa i mówili: „Jak On może nam dać swoje ciało do jedzenia?!”, bo prawdopodobnie rozumieli je zbyt zmysłowo, prawie kanibalistycznie. Mistrz z Nazaretu podkreśla jednak: „Jeżeli nie będziecie jedli Ciała Syna Człowieczego (...), nie będziecie mieli życia w sobie”. Nikt z nas nie ma życia sam z siebie ani sam w sobie. Nasze życie pochodzi od Boga i tylko w Nim może znaleźć swe spełnienie. Dlatego świadome odwrócenie się od Boga oznacza śmierć wieczną, potępienie, które właściwie jest samopotępieniem, gdyż Bóg pragnie zbawienia każdego człowieka. Spożywanie Ciała Pańskiego, czyli przystępowanie do Komunii św., nie jest jednak jakimś magicznym rytem, lecz konsekwencją dobrych życiowych wyborów, a zarazem ich umocnieniem. Absurdem byłoby przyjmowanie Komunii św. jako pokarmu na życie wieczne przy jednoczesnym prowadzeniu życia sprzecznego z nauczaniem Jezusa w Ewangelii.

Sycić się Chrystusowym chlebem oznacza otworzyć się na mądrość, o której mowa w I czytaniu. Mądrość jest czymś innym niż inteligencja. Wszak diabeł jest inteligentny, ale nie jest mądry. W Księdze Przysłów mądrość woła: „Prostaczek niech tutaj przyjdzie!”. Bo często właśnie ludzie prości są mądrzejsi niż ci wykształceni, zaliczający samych siebie do elity. Mądrość jest bogobojna, służy dobru wspólnemu, a nie jakimś pokrętnym interesom. Paweł Apostoł też wzywa do bycia mądrymi, co oznacza m.in. rozsądne postępowanie. Najważniejszym jednak elementem mądrości jest zrozumienie, co jest wolą Pana. Rozeznawanie woli Bożej dokonuje się indywidualnie, ale jednocześnie potrzebuje wspólnoty, która się modli, wysławiając Pana, dziękując Mu za wszystko i prosząc o dary Ducha Świętego.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

USA: kard. Wuerl nie pojedzie do Dublina

2018-08-19 15:05

ts / Waszyngton (KAI)

Arcybiskup Waszyngtonu kard. Donald Wuerl odwołał swój udział w rozpoczynającym się 21 sierpnia w Dublinie Światowym Spotkaniu Rodzin. Miał on tam wygłosić referat na temat „Pomyślność rodziny decydująca dla przyszłości świata”.

wikipedia.org

Kard. Wuerl byłby więc drugim – po arcybiskupie Bostonu kard. Seanie O’ Malleyu – wysokiej rangi hierarchą z USA, który nie przyjedzie do Dublina. Kard. O'Malley uzasadnił swoją decyzję potrzebą obecności w Bostonie, gdyż w diecezjalnym seminarium św. Jana trwa wizytacja, w związku z pojawieniem się w mediach społecznościowych zarzutów, jakoby miało tam dojść do działań sprzecznych z normami moralnymi i wymaganiami formacji do kapłaństwa. Kard. Wuerl stał się obiektem publicznej krytyki po opublikowanym w minionych dniach raporcie na temat przypadków wykorzystywania seksualnego nieletnich przez duchownych i tuszowania tego faktu w diecezjach stanu Pensylwania.

Przed nominacją na arcybiskupa Waszyngtonu kard. Wuerl był przez 18 lat biskupem diecezji Pittsburgh. W opublikowanym 14 sierpnia raporcie prokuratora generalnego Pensylwanii na temat wykorzystywania seksualnego i tuszowania tych czynów nazwisko kard. Wuerla wymienione jest ok. 200 razy.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem