Reklama

Akcja dom

Św. Bartłomiej i Ekspedyt

2018-06-13 10:08

Władysław Burzawa
Edycja kielecka 24/2018, str. IV

Stojący na zboczu wzgórza niepozorny, mały kościół kryje w sobie prawdziwe dzieła sztuki. Do najpiękniejszych należy pomnik Dembińskich znajdujący się po północnej stronie kościoła. Jego wyglądem zachwycał się ks. Wiśniewski, który pomnik Dembińskich, ozdobiony bogatą armaturą z gipsu, przed stu laty tak opisał: „Nad tablicą jakby dobywające się płomienie, nad którymi Anioł z trąbą w prawej ręce, lewą wskazujący ku górze, zdaje się przypominać sąd Boży. Pod spodem tablicy trupia głowa, a pod nią herb Dembińskich”. Takie skarby kryje w sobie kościół św. Bartłomieja w Czaplach Wielkich

Według informacji historycznych, ok. 1345 r. w Czaplach stał drewniany, kryty gontem kościółek pw. Bożego Ciała. Kościół ten nie przetrwał do naszych czasów, miał spłonąć po jednym z wieczornych nabożeństw od pozostawionej palącej się świecy. Ks. Wiśniewski w swoim dziele opisującym kościoły diecezji kieleckiej notuje: „W 1440 r. stał w Czaplach Wielkich kościół drewniany ku czci Bożego Ciała Wzniesiony” – w tym czasie dziedzicami wsi byli Jakub Trepka herbu Topór. Nowa, murowana świątynia została wybudowana w 1523 r., o czym informuje kamienna płyta wmurowana w południową część kościelnych murów. Architekt budujący świątynię starał się jej nadać styl romański, wzorując się – jak pisze ks. Wiśniewski – na kościele w pobliskich Wysocicach. Podobnie jak tam, tak i w Czaplach Wielkich znajduje się charakterystyczna kwadratowa kościelna wieża (z 1868 r.) posiadająca romańskie okna, która w górnych kondygnacjach przechodzi w ośmiokąt. Do kościoła w 1884 r. dobudowano kruchtę. Wizytujący parafię ks. Wiśniewski pisze, że: „Dach gontem pokryty. Na nim znajduje się wieżyczka z sygnaturką, poświęconą w 1875 r. przez biskupa Kulińskiego”. Obecnie świątynia pokryta jest blachą.

Ożywić kult

Kult św. Bartłomieja w przeszłości istniał, ale został zapomniany – mówi ks. proboszcz Jacek Wójcicki. – Przychodząc piętnaście lat temu do parafii, postanowiłem go ożywić. Oczywiście, nie jesteśmy w stanie wrócić do lat świetności kultu, ale staramy się czcić, jak możemy naszego głównego patrona – dodaje. „Zaadoptowałem” dwie pieśni kościelne, byśmy śpiewając je chwalili naszego patrona. Pieśni te śpiewamy nie tylko podczas odpustu ku czci św. Bartłomieja, ale także podczas innych uroczystości. O panującym wcześniej kulcie św. Bartłomieja świadczy fakt, że odpust nigdy nie był przenoszony na niedzielę, zawsze odbywał się w dniu święta patrona. Tak było i tak jest do dziś. – W tym dniu nasz kościół gromadzi wielką rzeszę wiernych, nie tylko z naszej parafii, ale także z okolicznych miejscowości. Po uroczystej Mszy św. odbywa się wystawienie Najświętszego Sakramentu, następnie procesja, w której biorą udział przedstawiciele wszystkich miejscowości z parafii. – Cieszy mnie to, że młodzież żeńska włącza się w świętowanie niosąc feretrony, małe dzieci sypią kwiaty, a starsze niosą poduszki eucharystyczne. Zawsze w procesji biorą udział niezawodni nasi druhowie strażacy z trzech okolicznych jednostek. Niosą baldachim, krzyż i sztandary. Nie trzeba nikogo namawiać czy zachęcać – mówi ks. proboszcz. Po procesji następuje ucałowanie relikwii św. Bartłomieja oraz odmawiana jest litania do świętego.

Święty z głównego ołtarza

Obraz przedstawiający patrona znajduje się w ołtarzu głównym. Obecnie ołtarz jest w renowacji. – Wcześniej odnowione zostały boczne ołtarze. Przyszedł czas, by i główny odzyskał dawny blask – mówi ks. Jacek. Boczny ołtarz, poświęcony św. Janowi Nepomucenowi, został odnowiony dzięki dofinansowaniu z Małopolskiego Urzędu Marszałkowskiego. Na odnowienie kolejnego ołtarza pieniądze przeznaczył ks. kanonik Lucjan Słota, który pochodził z tych terenów. W tym roku w marcu parafia dostała dotację z Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Do uzyskanej kwoty parafianie dołożyli wkład własny. Wszyscy czekają na dzień, w którym odnowiony ołtarz wróci na swoje miejsce. Obraz przedstawiający św. Bartłomieja pochodzi z 1865 r. Namalował go Wojciech Eliasz. Artysta namalował świętego w chwili jego męczeńskiej śmierci. Święty w pozycji stojącej z zawiązanymi z tyłu rękami, przy nim znajduje się trzech oprawców. Odwiedzający kościół blisko sto lat temu ks. Wiśniewski, opisując malowidło, dodaje, że na obrazie: „W dali widać wojsko uzbrojone w lance, przypatrujące się męczeństwu”. Dzisiaj już „wojska uzbrojonego w lance” nie można rozróżnić, może zobaczymy je, kiedy obraz wróci z renowacji? Św. Bartłomiej ma głowę uniesioną ku górze, tam też kieruje swój wzrok. Oprawca stojący po lewej stronie rozcina sztyletem skórę na piersi świętego, oddzierając ją jednocześnie lewą ręką, dwaj inni oprawcy po stronie prawej i za plecami świętego przytrzymują go za ręce. W kościele znajdują się relikwie św. Bartłomieja, są również relikwie Krzyża Świętego, pochodzące z kościoła Santa Croce, które abp. Wincentemu Teofilowi Chruściak-Popielowi podarował kard. Mieczysław Ledóchowski.

Reklama

Święty Ekspedyt

Ciekawostką jest to, że w kościele znajduje się obraz mało znanego św. Ekspedyta. Rzadko się spotyka obrazy tego świętego w naszych kościołach. Św. Ekspedyt był w czasach Marka Aureliusza oficerem rzymskim. Podczas wojny z Markomanami, kiedy zapanowała straszliwa susza, wraz ze swoim XIII legionem, w którym większość stanowili chrześcijanie, modlił się o deszcz. Modły żołnierzy zostały wysłuchane, a burza, która się rozpętała, przyczyniła się do klęski przeciwników. Cesarz z wdzięczności za jawny dowód opieki Boskiej wydał edykt na pochwałę chrześcijan. Jednak religia chrześcijańska niedługo cieszyła się wolnością, kolejny cesarz Dioklecjan zacząłm prześladowanie wyznawców Jezusa. Ekspedyt nie wyrzekł się Chrystusa i wraz z pięcioma towarzyszami został zamęczony w 303 r. Artyści przedstawiają świętego jako żołnierza rzymskiego, w lewej ręce trzymającego palmę męczeństwa, a w prawej krzyż z napisem Hodie – Dziś. Nogą depcze kruka, z szarfą w dziobie, na której widnieje napis Cras – Jutro. Pomocy u tego świętego doznają wszyscy wzywający go z ufnością w ciężkich i trudnych sprawach: procesach, zarazach, powodziach itp. Pomaga w nawracaniu grzeszników, jednaniu zwaśnionych, łagodzi spory rodzinne.

Wierzą w siłę modlitwy

Ks. proboszcz w superlatywach wyraża się o parafianach, którzy nie tylko wspomagają finansowo remont kościoła, ale przede wszystkim traktują swoją świątynię, jako miejsce spotkania z Panem Bogiem. – Muszę potwierdzić, że wierzą w siłę modlitwy – mówi ks. proboszcz. – Przykład? Pierwszy z brzegu. Niedawno w parafii odbywało się święcenie pól. W tym dniu modliliśmy się w 18 miejscach naszej parafii – opowiada – to już taka nasza tradycja. Mieszkańcy poszczególnych wiosek, i przysiółków gromadzą się pod kapliczkami i krzyżami. Wspólnie z księdzem modlą się, odmawiając Litanię Loretańską, czy Litanię do Wszystkich Świętych. To okazja do ożywienia kultu Maryjnego, pokazania dzieciom i młodzieży, jak jeszcze niedawno w całej Polsce w maju gromadzili się ludzie, by modlić się do Maryi.

W podziemiach kościoła znajdują się trzy groby. W jednym z nich pod starą zakrystią został pochowany w 1682 r. proboszcz ks. Ignacy Zieleniecki. Drugi grób znajduje się przy wejściu głównym od strony południowej, a trzeci od strony północnej. W grobowcu od strony północnej pochowana została Zofia z Badenich-Popiel, która własnym kosztem wyremontowała chylący się ku upadkowi kościół, wystawiła również drewnianą plebanię, a także murem otoczyła przykościelny cmentarz.

Tagi:
parafia patron

Świątynia Najświętszego Zbawiciela

2019-01-16 11:11

Agata Zawadzka
Edycja zielonogórsko-gorzowska 3/2019, str. I

Na gorzowskim osiedlu Staszica od lat wznosi się majestatycznie kościół pw. Najświętszej Maryi Panny Królowej Polski. Na północy osiedla wyrasta jednak coraz bardziej nowa świątynia, czyli kościół pw. Najświętszego Zbawiciela. Wieża, która jest ciągle w budowie, otrzymała niedawno dzwon

Agata Zawadzka
Ks. Andrzej Tomys na tle wieży kościoła pw. Najświętszego Zbawiciela w Gorzowie

Budowa kościoła trwa od 2011 r. Na dzień dzisiejszy wykonane są mury, częściowo dach, a także wieża o wysokości 38 m. W pierwszym półroczu 2019 planowane jest zamontowanie okien. Jedno okno zdobić będzie witraż, w pozostałych zostanie umieszczone tzw. kolorowe szkło. Jak mówi proboszcz ks. Andrzej Tomys, spora część odpowiedzialności finansowej opiera się na barkach parafian. Przypomina również i zapowiada wznowienie akcji „herbaty-cegiełki”, czyli rozprowadzania herbaty opakowanej w pudełko z wizerunkiem powstającej świątyni.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 1/2 2019

Franciszek: służyć Panu to słuchać i wprowadzać Jego Słowo w czyn

2019-01-20 12:34

st (KAI) / Watykan

„Służenie Panu to słuchanie i wprowadzanie Jego Słowa w czyn” – powiedział papież w rozważaniu poprzedzającym niedzielną modlitwę „Anioł Pański”. Ojciec Święty komentując czytany dzisiaj fragment Ewangelii (J 2, 1-11), opisujący cud w Kanie Galilejskiej podkreślił, że programem życia chrześcijanina jest wypełnianie zalecenia Matki Jezusa: „Zróbcie wszystko, cokolwiek wam powie”.

Margita Kotas

Na wstępie Franciszek zauważył, że nieprzypadkowo na początku życia publicznego Jezusa umiejscowiona jest ceremonia zaślubin, ponieważ w Nim Bóg poślubił ludzkość. „Jezus objawia się jako oblubieniec ludu Bożego, zapowiedziany przez proroków i objawiający nam głębię relacji, która nas z Nim jednoczy: jest to nowe przymierze miłości” – stwierdził papież. Dodał, że przemieniając wodę w wino Jezus przemienił Prawo Mojżeszowe w Ewangelię niosącą radość.

Następnie Ojciec Święty zwrócił uwagę na kluczowe słowa cytowanego fragmentu – wypowiedziane przez Maryję do sług w Kanie: „Zróbcie wszystko, cokolwiek wam powie”. „Służenie Panu to słuchanie i wprowadzanie Jego Słowa w czyn. Jest to proste i istotne zalecenie Matki Jezusa, program życia chrześcijanina” – wskazał Franciszek. Papież zakończył swoje rozważanie wezwaniem: „Niech Najświętsza Dziewica pomoże nam pójść za jej zachętą: «Zróbcie wszystko, cokolwiek wam powie», abyśmy mogli w pełni otworzyć się na Jezusa, rozpoznając w codziennym życiu znaki Jego ożywczej obecności”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Zakopane: prezydent Andrzej Duda wziął udział w zawodach z celem charytatywnym

2019-01-20 20:43

jg / Zakopane (KAI)

Celem zakopiańskich zawodów jest atak na rekord polski w 12-godzinnym drużynowym slalomie non-stop (obecnie 679 km), a także aktywizacja sportowa osób niepełnosprawnych i pozyskanie środków na działania Fundacji Handicap. 20 stycznia odbyła się piąta edycja zawodów, w której wziął udział prezydent RP Andrzej Duda. W otwarciu piątej edycji charytatywnych zawodów 12H Slalom Maraton na Polanie Szymoszkowej w Zakopanem wziął udział Prezydent RP Andrzej Duda. Na stoku pojawiły się także legendy polskiego narciarstwa alpejskiego, najmłodsi sportowcy z Fundacji Handicap Zakopane oraz liczni kibice.

www.prezydent.pl

- To nasze dzisiejsze spotkanie przede wszystkim ma na celu pokazanie, że my ze świadczenia dobra nie zrezygnujemy, choćby nie wiem, jakie przeszkody się pojawiały. Że zło i przemoc nie zwyciężą z radością dawania siebie innym. Dziękuję, że Państwo tutaj są, by tę radość innym dawać - tym właśnie dzieciom, które pomocy potrzebują, wszystkim, którzy na co dzień są w trudniejszej sytuacji od nas - za to, że jesteście tutaj, by świadczyć im pomoc - powiedział prezydent Duda dziękując zawodnikom i organizatorom oraz życząc powodzenia w biciu rekordu. - Bardzo serdecznie chciałem podziękować wszystkim, którzy startują w tych zawodach i otwierają swoje serca na pomoc drugiemu człowiekowi. Cieszymy się, że w tych ważnych chwilach jest z nami zawsze prezydent Rzeczypospolitej. Bardzo za to dziękujemy. Dziękujemy również panom ministrom, ale przede wszystkim pani Małgorzacie Tlałce-Długosz. Pani nam pokazuje w Zakopanem, jak można pomagać i cieszyć się z tego wspólnego działania. Dziękuję wam wszystkim i życzę udanych zawodów - powiedział zakopiański burmistrz Leszek Dorula. To niezwykłe święto sportu, integracji i dobroczynności tym razem rozpoczęło się minutą ciszy, którą uczczono pamięć zamordowanego tydzień temu Prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza. Po części oficjalnej na stoku pojawili się przedzjeżdżacze: ks. Mariusz Dziuba - proboszcz Parafii Św. Krzyża, przyjaciel Fundacji Handicap Zakopane oraz podopieczni Fundacji i medaliści Olimpiad Specjalnych: Krystian Kicmal, Jakub Kaim, Patrycja Strama, Rafał Świczkowski, Klimek Zięba i Antoni Wiercioch. Natomiast pierwszym zawodnikiem na trasie 12H Slalom Maratonu był kapitan drużyny Prezydent RP Andrzej Duda. W zawodach wzięli udział także Minister Zdrowia Łukasz Szumowski, Minister Inwestycji i Rozwoju Jerzy Kwieciński oraz doradcy Prezydenta RP Piotr Nowacki i Rafał Kos. W oficjalnym otwarciu i dopingowaniu zawodników uczestniczyli ponadto ministrowie z Kancelarii Prezydenta RP, podhalańscy samorządowcy oraz przedstawicielka głównego sponsora zawodów - firmy PZU. Celem zakopiańskich zawodów, które odbywają się pod Honorowym Patronatem Prezydenta RP, jest atak na rekord polski w 12-godzinnym drużynowym slalomie non-stop (obecnie 679 km), a także aktywizacja sportowa osób niepełnosprawnych i pozyskanie środków na działania Fundacji Handicap. Podczas zawodów także amatorzy - dzieci i dorośli - walczą o rekord trasy Mini Slalom Maratonu. Slalom Maraton to także okazja do spotkania najlepszych polskich alpejczyków z różnych lat, medalistów Pucharów Świata i Europy, Mistrzów i reprezentantów Polski, które przypomina najpiękniejsze karty w historii polskiego narciarstwa alpejskiego. Organizatorami zawodów są: Fundacja Integracji Przez Sport Handicap Zakopane i Miasto Zakopane. Każdy przejazd jest premiowany przez Sponsora Głównego PZU wsparciem sportowców z Fundacji HANDICAP Zakopane. Im więcej przejazdów, tym większa pomoc. Sponsorami zawodów są także: Polana Szymoszkowa, Rossignol, Pro-Invest Solutions, Geotermia Podhalańska, Sport-timing, Limpol, Nosalowy Dwór, Społem, Fundacja Tatra-Rescue, Vola, Polskie Tatry.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 1/2 2019

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem