Reklama

Formacja stała decyduje o jakości odnowy życia Kościoła

2018-06-13 10:08

Wysłuchała Agnieszka Dziarmaga
Edycja kielecka 24/2018, str. VII

TD
Bp Andrzej Kaleta

Mówi Bp Andrzej Kaleta

Odpowiedź na wyzwanie czasów

Wyzwania czasów, w których żyjemy, wymagają od nas wszystkich nieustannego doskonalenia swoich umiejętności, dokształcania się, samorozwoju, podnoszenia kwalifikacji. Ta zasada dotyczy ludzi wielu zawodów i w różnym wieku, obowiązuje również nas – księży. W związku z tym można i należy oczekiwać od prezbiterów zaangażowania duszpasterskiego i ustawicznej, trwającej przez całe życie troski o osobiste uświęcenie. Wymaga to jednak stałej formacji kapłańskiej, uważanej za jedno z najdelikatniejszych i najważniejszych zadań. Zwracali na to uwagę m.in. kolejni papieże, zarówno Jan Paweł II, Benedykt XVI jak i papież Franciszek. Stała troska o kapłańską formację jest więc istotnym i koniecznym elementem – misji zleconej nam przez Chrystusa. Na biskupach, jako pasterzach Kościoła, spoczywa niezbywalny obowiązek inspirowania i wspomagania prezbiterów w wysiłkach podejmowanych w ramach formacji stałej.

Formacja stała realizuje się przez ciągłą aktualizację charyzmatu kapłańskiego. Jest ona z natury procesem trwającym przez całe nasze życie. Nigdy nie może być uważana za zakończoną – ani ze strony Kościoła, który ją poleca, ani ze strony kapłana, który ją podejmuje. Powinna ona obejmować wszystkie wymiary osobowości kapłańskiej, mam na myśli wymiar ludzki, wymiar duchowy, wymiar intelektualny i wymiar pastoralny.

Reklama

W praktyce diecezji kieleckiej

– Do podstawowych form formacji stałej, w praktyce diecezji kieleckiej, należą: rekolekcje kapłańskie organizowane w Centrum Dialogu w Skorzeszycach (3 serie), rekolekcje kapłańskie w Stowarzyszeniu Życia Apostolskiego Koinonia św. Pawła czy wreszcie rekolekcje w Domu Pielgrzyma przy klasztorze Sióstr Norbertanek w Imbramowicach, a także w Ośrodku Rekolekcyjnym „Wyspa” k. Buska- -Zdroju, kierowanym przez ks. Witolda Świądra. Ponadto kapłani uczestniczą w diecezjalnych i w ponaddiecezjalnych ćwiczeniach rekolekcyjnych dla duszpasterzy (np. młodzieży, liturgicznej służby ołtarza, strażaków, rolników, pielgrzymek itd.). Kapłani mogą również brać udział w rekolekcjach organizowanych w innych diecezjach. Ważną inicjatywę formacyjną stanowią dni skupienia: dekanalne (comiesięczne) i regionalne (2 razy w roku, przed Adwentem i przed Wielkim Postem). Kapłani naszej diecezji uczestniczą ponadto: w Diecezjalnym Dniu Kapłańskim (Święto Chrystusa Najwyższego Kapłana) i w Diecezjalnej Pielgrzymce Kapłanów do jednego z sanktuariów naszej diecezji.

Udziałem bardzo wielu prezbiterów cieszą się: wielkoczwartkowa Msza Krzyżma Świętego połączona z odnowieniem przyrzeczeń kapłańskich, święcenia kapłańskie czy też święcenia diakonatu oraz przeżywana ostatnio uroczystość Chrystusa Najwyższego i Wiecznego Kapłana. W całość formacji kapłanów naszej diecezji wpisują się ponadto: spotkania dekanalnych ojców duchownych, ale również spotkania księży dziekanów, konferencje rejonowe i konferencje katechetyczne.

Nie ulega wątpliwości, że formacja permanentna adresowana do wszystkich kapłańskich grup wiekowych w sposób szczególny adresowana jest do prezbiterów najmłodszych. To im poświęcone są coroczne, kilkudniowe sesje podejmujące najbardziej aktualne tematy duszpasterskie.

Bardzo się cieszę, że jako biskup mogę nadal spotykać się z kapłanami, realizując te bardzo ważne w moje opinii zadania wynikające z formacji stałej.

Tagi:
formacja

Praca organiczna

2018-12-12 07:49

Bp Andrzej Przybylski
Edycja częstochowska 50/2018, str. VIII

Magdalena Pijewska

Najwyraźniej Duch Święty każe nam wciąż wracać do źródeł. Jednym z głównych postulatów zakończonego niedawno w Rzymie Synodu Biskupów na temat młodzieży, wiary i rozeznawania powołania było wołanie o obecność młodych w parafiach i o kapłanów, którzy będą chcieli im poświęcić swój czas i swoją przyjaźń. Niektórzy ojcowie synodalni zaznaczyli, że chodzi o powrót do pracy organicznej z młodymi, czyli o systematyczną formację młodych, w małych, parafialnych grupach. Myśląc o tym, przypomniałem sobie wydarzenie sprzed prawie dwudziestu lat.

Jako duszpasterz młodzieży zaprosiłem do Częstochowy braci z francuskiej wspólnoty Taizé. W tamtych czasach, dzięki wyjazdom na Europejskie Spotkania Młodych, wspólnota ta była jeszcze bardziej popularna niż dziś. Wydrukowałem mnóstwo plakatów o spotkaniu, osobiście zawieszałem je na uczelniach, w szkołach, przekazywałem katechetom i duszpasterzom. Wszędzie opowiadałem, że przyjadą do nas wspaniali goście z dalekiej Francji. Kiedy nadszedł dzień spotkania, okazało się, że przyszło na nie zaledwie osiem osób. Myślałem, że spłonę ze wstydu! Zagraniczni goście, wspaniała ekumeniczna i modlitewna wspólnota znana na całym świecie, mnóstwo pracy i wydatków związanych z promocją i klapa na całej linii – przyszło tylko osiem osób z całej, wielkiej Częstochowy. Zawstydzony zacząłem przepraszać braci, mówiąc do nich: „Przepraszam Was, że pokonaliście tyle drogi i nikt nie przyszedł na spotkanie!”. „Jak to nikt!? – odpowiedział jeden z braci z Taizé. – Przecież przyszło aż osiem osób! Jeśli te osiem osób będzie dawało odważne świadectwo o Jezusie, a w przyszłości staną się zaczynem ośmiu wspaniałych, chrześcijańskich rodzin, to będzie to wielkie Boże dzieło!”. Po takim wstępie rozpoczęliśmy spotkanie. Była modlitwa, śpiew kanonów i kapitalne dzielenie się wiarą i życiem z grupką młodych.

Bracia wyjechali, a ta ósemka młodych ludzi stała się ambasadorami spotkań Taizé i animatorami wyjazdów, zarówno do samego Taizé, jak i na Europejskie Spotkania Młodych. W ten sposób Pan Bóg mi pokazał, że budowanie Jego Królestwa nie zawsze zaczyna się od wielkich grup i masowych spotkań. Dziś już mnie nikt nie musi o tym przekonywać. Choć pewnie pozostała w nas tęsknota za masowymi spotkaniami i dalej istnieją wspólnoty, które gromadzą tysiące ludzi, ale głęboko wierzę, że Bóg chce nas zaprosić do tworzenia i formowania małych wspólnot przy parafiach, do takiej systematycznej pracy organicznej z młodymi. Tylko czy będziemy umieli zmienić swoją mentalność? Czy zamiast narzekać, że nie opłaca się pracować z kilkoma osobami, poświęcimy im czas, otworzymy dla nich nasze plebanie i salki i zaprosimy do wspólnej przygody z Bogiem?

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Abp Budzik: niech ta śmierć uświadomi nam, że idziemy w przepaść

2019-01-16 11:44

tk / Gdańsk (KAI)

Niech ta śmierć nie pójdzie na marne, niech nas przemieni, niech nas ostrzeże, że idziemy w przepaść – apeluje po zabójstwie prezydenta Gdańska abp Stanisław Budzik. W wypowiedzi dla KAI metropolita lubelski wyraził nadzieję, że śmierć Pawła Adamowicza wywoła w każdym Polaku, a zwłaszcza w politykach i ludziach mediów, refleksję nad językiem. Podkreślił, że każdy powinien zacząć od siebie, a nie od obwiniania innych.

episkopat.pl

Publikujemy wypowiedź abp Stanisława Budzika dla KAI:

To ogromny szok dla nas wszystkich. To była wyreżyserowana, perfidnie przygotowana zbrodnia, dokonana w momencie wypuszczania iskierki do nieba - tego symbolu, który nam każe spojrzeć w górę, z zaufaniem i w zjednoczeniu na rzecz dobrej sprawy. I właśnie wtedy padają śmiertelne ciosy...
To wydarzenie i czas walki o życie prezydenta zanurzyło nas w jakimś bardzo głębokim smutku. Ciągle brakuje nam jeszcze dystansu, żeby dobrze zrozumieć to, co się stało. Na pewno stało się coś bardzo złego. Niestety, tego co się wydarzyło w Gdańsku już nie cofniemy – pan prezydent nie żyje. Modlimy się za jego duszę, wspieramy jego bliskich.
Jedyna nadzieja, że ofiara jego życia będzie dla nas jakimś katharsis, oczyszczeniem. Każdy z nas powinien zrobić sobie solidny rachunek sumienia, ale nie – jak to mamy w zwyczaju – uderzając w cudzą pierś ale zaczynając od siebie. Zobowiązuje nas do tego nasza wiara. Na początku każdej Eucharystia uderzamy się we własną pierś. To jest postawa chrześcijańska.
Tymczasem wydaje się, że żyjemy w jakimś totalnym neopogaństwie, bo pytając czyja to jest wina, stale szukamy winnych gdzie indziej. Mam nadzieję, że szok tej zbrodni jest tak wielki, że jednak każdy zacznie szukać odpowiedzi najpierw w sobie.
Przypominają się słowa słynnej piosenki Boba Dylana „Odpowie ci wiatr”, gdzie padają tę pamiętne słowa: „Jak blisko śmierć musi przejść obok nas/By człowiek zrozumiał swój los?”
Trzeba starać się o to, żebyśmy tego potencjału przemiany, jaki z tego wydarzenia może wyrosnąć znowu nie zmarnowali, jak zmarnowaliśmy już wielokrotnie. Może jest jakaś szansa dla naszego narodu?
Chodzi o to, żebyśmy nie szukali winnych, żebyśmy mogli w obliczu tej śmierci wspólnie podjąć jakieś zadanie, przede wszystkim zadanie niepowiększania przepaści, jaką wykopaliśmy między sobą: my, ludzie tego samego narodu, mówiący tym samym językiem, chrześcijanie, dzieci tego samego Boga. Ta przepaść jest już nie do zniesienia, zagraża naszym najcenniejszym wartościom, naszemu dobru narodowemu i naszemu bezpieczeństwu. Obecny spór polityczny w Polsce przekracza nie tylko granice dobrego smaku i kultury ale też roztropności i przyzwoitości.
Musimy się teraz czegoś nauczyć, podjąć głęboką refleksję. Myślę, że trzeba zacząć od języka, języka wystąpień publicznych, języka mediów a przede wszystkim tego potwornego języka mediów społecznościowych. Jakie dajemy świadectwo o sobie, kiedy wydaje nam się, że nikt nas nie widzi, nikt nie zidentyfikuje? Wtedy wychodzi z nas coś okropnego.

- Przypominają się słowa św. Pawła: „A jeśli u was jeden drugiego kąsa i pożera, baczcie, byście się wzajemnie nie zjedli”.

- Musimy nad tym wszystkim się zastanowić, stojąc nad przepaścią, którą między sobą wyżłobiliśmy. udujemy mosty, pojednanie a przede wszystkim zmieniamy nasz język.
W jednym ze swoich wierszy, Roman Brandstaetter nazywając Matkę Bożą – „Matką polskiej mowy”, pisze:
Niech ani jedno słowo Nie będzie złe. Niech ani jedno słowo Nie czai się do skoku. Niech ani jedno słowo Nie nienawidzi. Niech nie krzywdzi. Niech nie zabija. Niech wybacza. Niech leczy. Niech łagodzi. Niech zamyka Człowiecze rany Jak skrzydła ołtarza”.
Niech ta śmierć nie pójdzie na marne, niech nas przemieni, niech nas ostrzeże, że idziemy w przepaść.
***
Prezydent Gdańska Paweł Adamowicz zmarł w poniedziałek po południu wskutek ciężkich ran odniesionych poprzedniego wieczora po ataku nożownika podczas gdańskiego finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Miał 53 lata.
Pogrzeb prezydenta odbędzie się w sobotę w Bazylice Mariackiej w Gdańsku.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Akcja dom

Panamska sesja zdjęciowa młodej pary Trzebini

2019-01-17 21:41

Joanna Adamik/archidiecezja krakowska

Łukasz Muzyka/archidiecezja krakowska

Dziś Martyna i Jakub z Trzebini, którzy wstąpili w związek małżeński podczas dni w diecezjach w ramach ŚDM w Panamie, otrzymali niezwykły prezent od mieszkańców Monagrillo goszczących pielgrzymów z archidiecezji krakowskiej. Para, która poznała się, zakochała podczas ŚDM w Krakowie a właśnie przypieczętowała swoją miłość ślubem, wpisała się na trwałe w historię panamskiego miasta. Ślub był nadzywczaj uroczysty a na weselu bawili się razem krakowscy młodzi pielgrzymi i mieszkańcy gościnnej miejscowości. Nazajutrz młode małżeństwo dostało w prezencie od mieszkańców sesję zdjęciową w tradycyjnych weselnych strojach panamskich. Udało nam się zrobić pierwsze fotografie, które prezentujemy.

Zobacz zdjęcia: Panamska sesja zdjęciowa młodej pary
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem