Reklama

Spotkanie przyjaciół seminarium

2018-06-13 10:08

Ewa i Tomasz Kamińscy
Edycja lubelska 24/2018, str. I

Ewa Kamińska

Spotkania członków Towarzystwa Przyjaciół Metropolitalnego Seminarium Duchownego w Lublinie odbywają się raz w roku. Mają uroczysty i zarazem familijny charakter. Tak też było i tym razem. 3 czerwca do kościoła seminaryjnego pw. Przemienienia Pańskiego przybyło ok. stu członków Towarzystwa. Podczas Mszy św. śpiewał chór seminaryjny pod dyrekcją ks. Tomasza Lisieckiego. Dzięki próbie przed liturgią uczestnicy Eucharystii nie mieli problemów ze śpiewem, nawet z trudniejszymi melodiami gregoriańskimi. W homilii prefekt ks. Waldemar Głusiec mówił o znaczeniu dnia świętego dla człowieka. Dla Jezusa ważniejszy niż szabat jest człowiek, dlatego pyta, czy można w tym dniu czynić dobro.

– Chrystus próbuje przywrócić pierwotne znaczenie dnia świętego, mówiąc, że to dzień modlitwy, odpoczynku od pracy, ale i dzień czynienia miłosierdzia – podkreślał ks. Głusiec. Dodał, że chrześcijanie świętują pierwszy dzień tygodnia ze względu na pamiątkę zmartwychwstania Jezusa. Niedziela jest znakiem nowego stworzenia, będącego przywróceniem zaburzonego porządku w świecie, symbolem nowego wyzwolenia z grzechu i śmierci wiecznej oraz nowego przymierza. Kaznodzieja prosił, by rozważnie i umiejętnie uwzględnić w swoim planie dnia świętego trzy ważne elementy: modlitwę, odpoczynek i uczynki miłosierdzia.

Reklama

Po Mszy św. konferencję wygłosił rektor MSD ks. Jarosław Marczewski. Podkreślił, że 2018 r. obchodzony jest w Kościele w Polsce jako Rok św. Stanisława Kostki, który jest także patronem lubelskiego seminarium. Przypomniał, że Stanisław Kostka był pierwszym wyniesionym na ołtarze jezuitą, ogłoszonym błogosławionym w 1602 r. W czasie procesu kanonizacyjnego wzięto pod uwagę trzy cudowne wydarzenia zaistniałe za jego wstawiennictwem. Jeden cud to zwycięstwo Polaków nad Turkami pod Chocimiem, a dwa inne zdarzyły się właśnie w Lublinie: ustąpienie dżumy po przyjęciu Stanisława Kostki na patrona miasta, a także przywrócenie do życia za wstawiennictwem Stanisława utopionego w studni 7-letniego chłopca. Św. Stanisław Kostka odbierał przez wieki ogromny kult w Lublinie. W kościele jezuitów (dziś archikatedra) były aż dwa jego obrazy, z czego jeden płaczący. Po usunięciu jezuitów z Lublina kult osłabł i obecnie miejscem, gdzie święty jest najbardziej eksponowany, jest kościół seminaryjny. Ksiądz Rektor wyraził nadzieję, że więź ze św. Stanisławem Kostką będzie bardziej pogłębiana. – Każdego dnia, po wykładach i obiedzie, spotykamy się w kościele na modlitwie brewiarzowej i dodajemy modlitwę do św. Stanisława Kostki, prosząc w różnych intencjach – powiedział ks. Marczewski. Prosił, by pamiętając o seminarium, zwracać się w modlitwie także o wstawiennictwo św. Stanisława Kostki.

Dalsza część spotkania przebiegała w ogrodach seminaryjnych. Był smaczny poczęstunek, a także serdeczne rozmowy z alumnami i modlitwa Litanią do Serca Jezusowego. Ksiądz Rektor dziękował wszystkim za modlitwę w intencji wspólnoty seminaryjnej i o nowe powołania, a także zapraszał na coniedzielną Mszę św. o godz. 11.30.

Tagi:
seminarium

Seminarium w Bagnie musi mieć nowy dach

2018-07-26 12:21

Agnieszka Bugała

W związku z przyznanym dofinansowaniem Wyższe Seminarium Duchowne Salwatorianów w Bagnie odwiedził Wojewoda Dolnośląski Paweł Hreniak. W spotkaniu i zwiedzaniu Seminarium uczestniczyli również poseł Jacek Świat i prezes fundacji „Ludzka sprawa” Anna Morawiecka.

Arch. UW

Warto wiedzieć - krótka historia zamku w Bagnie

Wioska Bagno powstała w latach 1250 - 1301. Pierwotna nazwa osady to Heinrichesdorf, czyli „wieś Henryka”. W tym czasie we Wrocławiu panowali: Henryk III (+1266), potem jego syn Henryk IV Probus (+1290), a w księstwie głogowskim Henryk III, zwany Głogowczykiem (+1309). Któryś z nich mógł być założycielem wsi. Na przestrzeni wieków nazwa wioski ulegała pewnym modyfikacjom. W najstarszym dokumencie pochodzącym z 1301 roku znajdujemy nazwę Bagino, co oznaczało tutejsze tereny leśne. Pierwszym właścicielem Bagna był Poppo von Haugwitz, który w 1337 r. przyłączył wieś do swoich posiadłości. Kolejnymi właścicielami byli: rodzina Lamberg, rodzina Schreibersdorfów, Rudolf von Seidlitz – starosta powiatu średzkiego, rotmistrz Gustaw Eugeniusz Ferdynand von Posadowsky, Zofia Wilhelmina von Schenck, Ludwik Fryderyk Wilhelm von Schlabrendorf – pełniący wówczas urząd podkomorzego królewskiego i kanonika katedry w Halberstadt, baronówna Rzeszy Karolina Filipina von Schonaich, Gustaw Kiessler, Fryderyk von Verson, Edward Bussing – senator i kupiec z Breny. Ostatnim właścicielem wioski był Georg Kissling, który kupił tą posiadłość w 1905 roku. Był on właścicielem firmy „Conrad Kissling”, która zajmowała się wyszynkiem i handlem piwa we Wrocławiu. Georg Kissling chciał uzyskać tytuł szlachecki z rąk cesarza Wilhelma II. Dlatego musiał wejść w posiadanie dóbr rycerskich. W tym celu wykupił pobliskie miejscowości Brzezno i Osolin Mały. Cesarz Wilhelm II miał przyjechać i nadać mu tytuł szlachecki, do takiej wizyty nigdy jednak nie doszło. Georg Kissling ze względów zdrowotnych przekazał majątek swojemu najstarszemu synowi Conradowi. On jednak nie chciał kontynuować dzieła ojca i sprzedał majątek bankowi ziemskiemu, od którego w 1930 r. kupili go Księża Salwatorianie Prowincji Niemieckiej. Podczas II wojny światowej zakonnicy musieli opuścić klasztor i zamieszkać w domu na skraju parku. W zamku władze cywilne umieściły obóz, który przez rok zajmowali wysiedleńcy z Besarabii pochodzenia niemieckiego, później zamieszkali w nim volksdoutshe z Jugosławii, następnie miejsce to do końca wojny zajmowali volksdoutshe pochodzenia polskiego spod Łodzi. Przed końcem II wojny światowej salwatorianie prowincji niemieckiej opuścili Bagno, a na miejscu pozostał tylko brat Feliks Sierny, z prowincji polskiej. Dzięki niemu, mimo działań wojennych, budynki i ich wyposażenie nie zostały zniszczone przez sowietów. W 1946 r. przybyli tu salwatorianie prowincji polskiej i założyli w tym miejscu nowicjat. Od 1953 r. istnieje tu Wyższe Seminarium Duchowne Księży Salwatorianów.

Można zwiedzić klasztor park - w dni świąteczne o pełnych godzinach, od 13.00 do 17.00. W innych dniach zwiedzają tylko grupy zorganizowane, po uprzednim uzgodnieniu z przełożonym.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kard. Bagnasco: tragedia rozdarła nasze serca, Genua się jednak nie podda

2018-08-18 15:43

vaticannews / Genua (KAI)

We Włoszech odbył się pogrzeb części ofiar, które zginęły w wyniku zawalenia 200-metrowego odcinka wiaduktu w Genui. W całym kraju jest to dzień żałoby narodowej. „Zawalenie się wiaduktu rozdarło nasze serca. Rana jest bardzo głęboka. Genua się jednak nie podda” - podkreślił kard. Angelo Bagnasco, który przewodniczył uroczystościom pogrzebowym. O swej modlitwie zapewnił Papież Franciszek.

Archiwum/ kard. Angelo Bagnasco
Kard. Angelo Bagnasco, arcybiskup Genui, przewodniczący Konferencji Episkopatu Włoch (do maja tego roku), przewodniczący Rady Konferencji Episkopatów Europy (CCEE)

Pogrzeb miał charakter państwowy. Uczestniczyli w nim przedstawiciele najwyższych władz, z prezydentem i premierem na czele oraz tysiące Włochów. W hali genueńskich targów, gdzie sprawowano uroczystą Eucharystię ustawiono 19 trumien, w tym jedną białą. W sumie w tragedii zginęło 41 osób, ale część rodzin zbojkotowała państwowe uroczystości nazywając je farsą i zdecydowała się pochować bliskich podczas prywatnych ceremonii. Pierwsze pogrzeby miały miejsce już wczoraj. Tymczasem ratownicy nadal przeszukują gruzowisko ponieważ jedna osoba wciąż jest uważana za zaginioną.

Ordynariusz Genui podkreślił, że mimo rozdartego serca mieszkańcy miasta nie poddadzą się, będą walczyć o lepszą przyszłość. Podziękował za płynące z wszystkich stron słowa wsparcia, gesty solidarności i modlitwę. Podkreślił też sprawne działanie służb ratunkowych, poczynając od strażaków. Ich delegacja została powitana na pogrzebie burzą oklasków. Kard. Bagnasco wskazał, że tragedia w Genui nie może zostać zapomniana. Upomniał się również o konkretną pomoc dla 600 osób, które w wyniku tragedii straciły dach nad głową, ponieważ ich mieszkania znajdują się w blokach mieszczących się pod zawalonym wiaduktem.

"Wiadukt się zawalił. Był on jednak nie tylko ważnym kawałkiem autostrady, ale drogą niezbędną do codziennego życia wielu, arterią ważną dla rozwoju miasta. Genua jednak się nie podda – serca jej mieszkańców rozdzierają tysiące myśli i uczuć, ale cały czas walczą – mówił w homilii pogrzebowej kard. Bagnasco. – Ufamy, że tak liczne osoby ewakuowane nie tylko znajdą czasowe schronienie, ale szybko będą mogły odzyskać ciepło prawdziwego domu. To godzina bliskości. Tylko wpatrując się w Chrystusa nie ulegniemy desperacji i będziemy znów mogli z odwagą patrzeć na świat, życie i nasze ukochane miasto. Będziemy mogli budować nowe mosty i żyć razem".

Uroczystości pogrzebowe rozpoczęły się biciem kościelnych dzwonów w całej Genui. Na czas trwania pogrzebu zamknięto wiele sklepów, ustała też praca w porcie, zatrzymały się autobusy i taksówki. Wieczorem na znak żałoby i solidarności z rodzinami ofiar tragedii zgaśnie oświetlenie rzymskiego Koloseum.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 7/8 2018

USA: kard. Wuerl nie pojedzie do Dublina

2018-08-19 15:05

ts / Waszyngton (KAI)

Arcybiskup Waszyngtonu kard. Donald Wuerl odwołał swój udział w rozpoczynającym się 21 sierpnia w Dublinie Światowym Spotkaniu Rodzin. Miał on tam wygłosić referat na temat „Pomyślność rodziny decydująca dla przyszłości świata”.

wikipedia.org

Kard. Wuerl byłby więc drugim – po arcybiskupie Bostonu kard. Seanie O’ Malleyu – wysokiej rangi hierarchą z USA, który nie przyjedzie do Dublina. Kard. O'Malley uzasadnił swoją decyzję potrzebą obecności w Bostonie, gdyż w diecezjalnym seminarium św. Jana trwa wizytacja, w związku z pojawieniem się w mediach społecznościowych zarzutów, jakoby miało tam dojść do działań sprzecznych z normami moralnymi i wymaganiami formacji do kapłaństwa. Kard. Wuerl stał się obiektem publicznej krytyki po opublikowanym w minionych dniach raporcie na temat przypadków wykorzystywania seksualnego nieletnich przez duchownych i tuszowania tego faktu w diecezjach stanu Pensylwania.

Przed nominacją na arcybiskupa Waszyngtonu kard. Wuerl był przez 18 lat biskupem diecezji Pittsburgh. W opublikowanym 14 sierpnia raporcie prokuratora generalnego Pensylwanii na temat wykorzystywania seksualnego i tuszowania tych czynów nazwisko kard. Wuerla wymienione jest ok. 200 razy.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem