Reklama

Jesteśmy Napełnieni Duchem Świętym

Eucharystia centrum życia Kościoła

2018-06-13 10:08

Ks. Zbigniew Suchy
Edycja przemyska 24/2018, str. VI

Archiwum ks. Ł. Jastrzębskiego
Ks. Łukasz Jastrzębski

Ks. Zbigniew Suchy: – Chciałbym złożyć Księdzu gratulacje z okazji 10-lecia święceń kapłańskich i wyrazić podziw, że w ciągu tego czasu tak wiele Ksiądz zrobił ze swoimi talentami. Gdzie to wszystko się zaczęło?

Ks. Łukasz Jastrzębski: – W Pakoszówce – pięknej miejscowości, gdzie pierwsze lata życia przeżywałem pod opieką rodziców i starszego brata. Miałem jeszcze dwóch braci i to, myślę, jest bardzo ważne w kontekście mojego życia i powołania. Jeden brat zginął potrącony przez samochód, zaraz po Pierwszej Komunii Świętej, a drugi zmarł po urodzeniu. Dlaczego tak się stało? Ciągle szukam odpowiedzi i sądzę, że Pan Bóg kiedyś to wyjaśni. Jednak, kiedy myślę o moim życiu i o historii mojej rodziny, to rzeczywiście wpisuje się to w moją drogę. Szczególnie pamiętam słowa jednej z parafianek z Pakoszówki. Kiedy dowiedziała się, że wstępuję do seminarium, zatrzymała mnie w drodze do kościoła i powiedziała: „Popatrz, twoja mama oddała trzech synów Bogu”. Na początku nie zrozumiałem tych słów, ale po głębszej refleksji przyznałem jej rację. Moja mama oddała trzech synów: dwóch, którzy są już po tamtej stronie, i mnie, który – jak wierzę – idę tą drogą, którą Pan dla mnie wybrał.

– Skończył Ksiądz szkołę podstawową w Pakoszówce i potem zaczęła się przygoda z dojrzewaniem do powołania.

– Tak, po szkole podstawowej rozpocząłem naukę w I Liceum Ogólnokształcącym w Sanoku i tam zaczęły się pierwsze głębsze refleksje nad powołaniem. Kiedy byłem w drugiej klasie liceum, przypadkowo – choć przecież doskonale wiemy, że przypadków nie ma – w domu znalazłem obrazek Braci Mniejszych Kapucynów. Była to bardzo stara, podarta ulotka mówiąca o tym, jak wygląda ich życie, duchowość, charyzmat franciszkański. Postanowiłem do nich napisać na ten adres, który tam znalazłem, i tak rozpoczęła się moja kapucyńska przygoda, która trwała przez całe liceum, aż do złożenia dokumentów i przyjęcia mnie do tego zakonu. Wiedziałem już, gdzie i kiedy mam przyjechać, co trzeba zabrać, jak będzie wyglądał postulat. Pamiętam dokładnie datę, kiedy miałem pojawić się w Stalowej Woli: 14 września 2002 r. Byłem bardzo zadowolony i radosny. Ale przez wakacje Pan Bóg – poprzez różne wydarzenia i spotkane osoby – zmienił moją drogę.

– Kiedy ujawniło się Księdza zamiłowanie do liturgii?

– Zaczęło się od tego, że chciałem pisać pracę magisterską o Eucharystii. Kiedy poszedłem do ks. Piotra Kandefera, mojego wychowawcy i promotora, on uświadomił mi, że jest to bardzo szeroki temat, i zaproponował, żebym napisał na temat liturgicznej posługi biskupa. Zaczęło mnie to coraz bardziej interesować, nie tylko sama celebracja, ale Eucharystia i mistagogia. Napisałem pracę, poszedłem na pierwszą parafię i w marcu, po zakończeniu rekolekcji dla gimnazjalistów z Gniewczyny Łańcuckiej, w niedzielę przed Gorzkimi Żalami zadzwonił Sekretarz Księdza Arcybiskupa, abym przyjechał na rozmowę. Następnego dnia abp Józef powiedział mi, że księża biskupi i przełożeni chcieliby, żebym rozpoczął studia z liturgiki na Papieskim Instytucie Liturgicznym w Rzymie.

– Sporo rozmawialiśmy o pierwszej parafii Księdza i wiem, że jest Ksiądz bardzo wdzięczny swojemu proboszczowi ks. Krzysztofowi Filipowi i całej wspólnocie parafialnej.

– To był tylko rok i aż rok pobytu w Gniewczynie. Do dzisiaj ta parafia, osoby, które tam spotkałem, Ksiądz Proboszcz są głęboko w moim sercu. Kiedy wracałem z mojej pierwszej kapłańskiej wigilii, z Pakoszówki do Gniewczyny, podczas śnieżycy i mrozu, nachodziły mnie różne myśli: że wrócę, będę sam, że trzeba jechać na dojazd… Podjechałem pod plebanię, Ksiądz Proboszcz otworzył drzwi i powiedział: „Łukaszu, czekam na ciebie. Tu jest herbata, chodź, napijemy się, porozmawiamy”. Bardzo prosty gest, ale dla mnie był on wtedy niezwykle ważny i ciągle go pamiętam. Ksiądz Proboszcz stał się dla mnie ojcem w kapłaństwie, który prowadził i prowadzi dalej, zapraszając, oczekując, dzwoniąc, pytając o moje życie i posługę. Kiedy byłem już na studiach, po dłuższym okresie czasu kiedy nie dzwoniłem do Księdza Proboszcza, siedząc przy biurku w Rzymie, usłyszałem dzwonek telefonu. Umawialiśmy się, że to ja będę dzwonić, żeby nie narażać go na koszty. Odebrałem i pierwsze słowa Księdza Proboszcza brzmiały: „Łukaszu, już długo nie dzwoniłeś, czy wszystko w porządku? Czy się coś stało? Czy masz jakieś problemy?”. Mogłem być pewny, że opieka Księdza Proboszcza i jego zatroskanie to nie są puste słowa. Wspierał mnie zawsze duchowo i finansowo. To dzięki Księdzu Proboszczowi i dzięki Gniewczynie skończyłem studia, za co dzisiaj wszystkim parafianom z Gniewczyny, na ręce Księdza Proboszcza składam serdeczne podziękowanie.

Tagi:
wywiad

Na razie przecieram szlaki

2019-02-20 11:36

Katarzyna Krawcewicz
Edycja zielonogórsko-gorzowska 8/2019, str. VI

Wiktoria Dmytruk
Ks. Adam Czeponis – moderator diecezjalnej diakonii liturgicznej Ruchu Światło-Życie, wikariusz parafii Podwyższenia Krzyża Świętego w Bobrowicach, inicjator Dekanalnej Szkoły Liturgicznej

Katarzyna Krawcewicz: – Dekanalna Szkoła Liturgii – co to będzie?

Ks. Adam Czeponis: – Moim głównym zamierzeniem jest objęcie dekanatu Krosno Odrzańskie pewną propozycją kształcenia liturgicznego. Normalną praktyką w dekanatach jest to, że organizuje się chociażby kursy lektorskie. Chciałbym pójść krok dalej i pomóc ludziom tu, na miejscu, w większym zaangażowaniu w liturgię. Oprócz kursu lektorskiego, organizowane będą zajęcia dla pań o posłudze kobiet. Chodzi o to, żeby pokazać, że przestrzeń liturgiczna jest dostępna dla wszystkich i każdy może się włączyć w liturgiczną posługę w parafii. To nie jest tylko i wyłącznie rola księdza. Wszyscy możemy poczuć się wspólnotą i w jej ramach odkrywać swoje dary i charyzmaty.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kard. Müller krytykuje doradców papieża

2019-02-18 20:49

pb (KAI/thetablet.co.uk) / Watykan

Były prefekt Kongregacji Nauki Wiary kard. Gerhard Müller powiedział, że choć sam papież Franciszek jest „ortodoksyjnym katolikiem”, to otoczony jest pochlebcami. Zdaniem niemieckiego purpurata, w doradzającej papieżowi Radzie Kardynałów dominują pomysły menedżerskie.

Monika Książek/Niedziela

Na łamach niemieckiego magazynu „Der Spiegel” z 16 lutego hierarcha podkreślił, że „obowiązkiem papieża jest jednoczenie Kościoła w prawdzie”. Tymczasem Franciszek jest otoczony ludźmi, którzy niewiele rozumieją z teologii i ze społecznego nauczania Kościoła, a ponadto „chlubią się tym, że są postępowcami wbrew reszcie Kościoła”.

Kardynał sprzeciwił się pojmowaniu relacji papieża do Kościoła na wzór relacji generała jezuitów do prowincjałów jezuitów. - Rządzenie całym Kościołem według reguł jezuickich jest po prostu nie do przyjęcia - ocenił były prefekt Kongregacji Nauki Wiary.

Pytany o wykorzystywanie seksualne małoletnich przez duchownych, kard. Müller zaznaczył, że są miliony takich przypadków poza Kościołem, dlatego nie ma żadnego dowodu na to, że mają cokolwiek wspólnego z klerykalizmem. Korzeniem problemu jest, według niego, „zdeprawowany charakter sprawcy” i nie ma to żadnego związku z jego posługą.

Powtórzył też swe przekonanie o związku między wykorzystywaniem seksualnym i homoseksualizmem. Powołał się na statystyki Kongregacji Nauki Wiary, z których wynika, że ponad 80 proc. ofiar to osoby płci męskiej poniżej 18. roku życia. - Niestety, te statystyki nie odegrają roli podczas zbliżającego się watykańskiego szczytu w sprawie wykorzystywania seksualnego. Punkt widzenia Kościoła jest całkiem jasny: kto nie umie siebie kontrolować, nie kwalifikuje się do kapłaństwa. Co więcej, moim zdaniem nikt nie rodzi się homoseksualistą. Rodzimy się mężczyzną lub kobietą - podkreślił duchowny.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Nowy rektor krakowskiego seminarium

2019-02-20 14:20

archidiecezja krakowska

Decyzją Metropolity Krakowskiego arcybiskupa Marka Jędraszewskiego, po biskupie Januszu Mastalskim, obowiązki rektora Wyższego Seminarium Duchownego w Krakowie od 1 marca br. obejmie ks. Andrzej Tarasiuk, dotychczasowy ojciec duchowny Seminarium.

cwr-skawina.pl
Ks. Andrzej Tarasiuk był gościem warsztatów psychoedukacyjnych dla kobiet, organizowanych przez Urząd Miasta i Gminy w Skawinie oraz Centrum Wspierania Rodziny w Skawinie
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem