Reklama

Kalendarze 2019

Jubileusz 60- lecia erygowania parafii pw. NSPJ w Żernikach Wrocławskich

Diamentowa parafia na Żernikach

2018-06-13 10:08

Agnieszka Bugała
Edycja wrocławska 24/2018, str. V

Agnieszka Bugała
Podziękowanie ks. Rusnakowi

Wszystko w życiu parafian w Żernikach Wrocławskich zaczęło się w 1958 r. od dekretu ówczesnego abp. Bolesława Kominka, który w małej osadzie na południu dużego miasta powołał do życia nową parafię – mówił w powitaniu Dariusz Lewera. Od tamtej chwili minęło 60 lat. Świętowanie diamentowego jubileuszu było okazją do wspomnień i wzruszeń

Tonie były lata chude. Parafianom i kolejnym księżom proboszczom udało się wiele, ale do największych osiągnieć należy bez wątpienia budowa kościoła pw. Matki Bożej Pompejańskiej. W 2003 r., gdy parafię objął ks. prał. Tadeusz Rusnak, odnowił kościółek Serca Pana Jezusa, ale po pewnym czasie okazało się, że mieszkańców przybywa i w świątyni coraz ciaśniej. Spytał mieszkańców, czy daliby radę podjąć się trudu budowy nowego kościoła. Rada Parafialna – jak wspominają po latach – nie mogła mu odmówić. W 2006 r. podjęto decyzję o budowie, a dziś, zaledwie 12 lat później, nowy kościół nie tylko mieści bez trudu dużą liczbę wiernych, ale zachwyca ciepłym wystrojem, który przynagla do modlitwy.

I to w nowej świątyni obchodzono 10 czerwca jubileusz parafii. A przygotowano się solidnie. Świętowanie poprzedziły siedmiodniowe misje święte, które poprowadził o. Andrzej Smółka, sercanin. Bo u nas liczą się nie tylko mury kościoła, ale kościół żywy, którym są ludzkie serca – podkreślają parafianie.

– Obchodzimy dziś 60. rocznicę erygowania waszej parafii. Parafia jest najmniejszą jednostką terytorialną kościoła, jej teren wyznacza przestrzeń działalności duszpasterskiej skupionej wokół świątyni – to wasze miejsce. Z racji jubileuszu wspominamy wszystkich posługujących tu kapłanów, księży proboszczów, ale też wiernych, którzy przez lata tworzyli tę parafię – mówił w homilii abp Józef Kupny. – Każdy jubileusz parafii to dowód na to, że Jezus nie zniknął z historii, ale jest w niej stale obecny. Jest pośród nas, przygląda się nam i nas uczy. Metropolita w szczególnych słowach zwracał się do młodzieży, która w czasie Mszy św. jubileuszowej przyjęła z jego rąk sakrament bierzmowania. – Bogu bardzo zależy na człowieku – mówił. Po upadku grzechowym Bóg podejmuje próbę wyrwania go ze szponów grzechu i posyła swojego Syna, aby odkupił człowieka. Znamienne jest to, że Jezus dar zbawienia łączy z naszą wiarą – kto wierzy w Niego, nie podlega potępieniu. Wiara jest darem Boga. Okazanie zaufania Bogu nie jest przeciwne ani wolności, ani rozumowi ludzkiemu. Przeciwnie, wiara wymaga rozumu i wolności. Wierzyć to znaczy w wolności i z radością zawierzyć opatrzności Bożej. Wiara staje się wyrazem zgody naszego umysłu i serca, które mówią „tak” Bogu. I to „tak” przeobraża życie. Bez tego „tak” nie ma zmiany naszego życia – bez tego Bóg nie może nas przeobrażać – tłumaczył arcybiskup.

Reklama

W jubileuszowych uroczystościach wzięli udział licznie zaproszeni goście. Mszę św. koncelebrowali kapłani z sąsiednich parafii, a także kanclerz kurii ks. Jacek Froniewski i ks. prof. Włodzimierz Wołyniec, rektor PWT. Do życzeń składanych na ręce ks. Tadeusza włączyli się samorządowcy, przedstawiciele burmistrza Siechnic i delegacja z pierwszej parafii ks. Rusnaka ze Strzelec Namysłowskich.

Z racji jubileuszu troje parafian – Walentyna Rusin, Maria Klepuszewska i Stanisław Woźniak – zostało uhonorowanych Medalem św. Jadwigi. Otrzymali je z rąk wrocławskiego metropolity na wniosek księdza proboszcza. – To podziękowanie za wasz wkład w budowanie Kościoła wrocławskiego – mówił abp Kupny po wręczeniu medali.

Na zakończenie uroczystości w przedsionku kościoła odsłonięto tablice pamiątkową – serdeczne podziękowanie parafian ks. Tadeuszowi Rusnakowi.

Tagi:
parafia jubileusz

Srebrny jubileusz Archidiecezjalnego Ośrodka Adopcyjnego we Wrocławiu

2018-11-08 13:25

Anna Majowicz

7 listopada Archidiecezjalny Ośrodek Adopcyjny we Wrocławiu świętował 25-lecie działalności. Z okazji jubileuszu w Auli PWT zorganizowano sympozjum naukowe ,,Ku zdrowej rodzinie adopcyjnej”. Prelegenci, wśród których znaleźli się dyrektor AOA we Wrocławiu Grażyna Ładyżyńska i założyciel placówki ks. dr Stanisław Paszkowski, poruszyli m.in. temat procesu zdrowienia rodziny oraz adopcji w służbie dziecku poczętemu.

Anna Majowicz
Medal Świętej Jadwigi z rąk abp Józefa Kupnego odebrała Grażyna Ładyżyńska, dyrektor AOA we Wrocławiu

Sympozjum poprzedziła Msza św., którą w katedrze wrocławskiej sprawował abp Józef Kupny. W homilii hierarcha mówił o tym, że powołani jesteśmy do tego, by uczynić ze swego życia dar od Boga i drugiego człowieka. - Dzisiejszy jubileusz Ośrodka Adopcyjnego uświadamia nam, że są wśród nas osoby, które czynią ze swojego życia dar dla adoptowanych dzieci. I nie chodzi tu tylko o rodziców adopcyjnych, a o wszystkich, którzy w tym całym procesie adopcji pomagają. Ta długoletnia i pełna poświęcenia posługa zasługuje na nasz szacunek i uznanie. To olbrzymia praca, która ujawnia wasze wielkie serca – zaznaczył metropolita wrocławski. Arcybiskup dodał, że działalność pracowników i wolontariuszy Archidiecezjalnego Ośrodka Adopcyjnego we Wrocławiu pięknie wpisuje się w logikę daru, która wpisana jest także w nasze serca. - Oby wasze działania, które noszą na sobie znamię służby życiu, nadal promieniowały blaskiem miłości i jej przykładem prowadziły do Tego, który jest wieczną miłością – życzył pasterz wrocławskiego Kościoła.

Zobacz zdjęcia: 25-lecie Archidiecezjalnego Ośrodka Adopcyjnego

Na zakończenie Mszy św. abp Józef Kupny odznaczył Archidiecezjalny Ośrodek Adopcyjny Medalem Świętej Jadwigi. Najwyższe odznaczenie przyznawane przez Metropolitę odebrała Grażyna Ładyżyńska, dyrektor AOA we Wrocławiu.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kalendarz pielgrzyma 2019

Wróblewski: Oczekuję szybkiego orzeczenia Trybunału ws. aborcji

2018-11-12 12:59

Rozmowa z dr. Bartłomiejem Wróblewskim, posłem PiS, który przed rokiem złożył wniosek o stwierdzenie niekonstytucyjności aborcji eugenicznej.

Artur Stelmasiak: - Dwa tygodnie temu minął rok, od kiedy złożył Pan skargę do Trybunału Konstytucyjnego w imieniu 106. posłów. Nic w tej sprawie się do tej pory nie wydarzyło. Nadal nie wyznaczono terminu rozprawy. Jak Pan ocenia tę sytuację?

www.bartlomiejwroblewski.pl

Bartłomiej Wróblewski: - Sprawa ochrony życia należy do najważniejszych kwestii konstytucyjnych. W mojej ocenie przepisy pozwalające na przerywanie ciąży, czyli na zabicie dziecka ze względu na podejrzenie choroby lub niepełnosprawności, są niekonstytucyjne. Trybunał Konstytucyjny od dawna stoi na stanowisku, że prawo do życia chroni dziecko także przed narodzeniem. W sprawie przesłanki eugenicznej jeszcze się nie wypowiedział, bo ta regulacja nie została wcześniej zaskarżona. Dlatego rok temu wraz ze 106 posłami wnieśliśmy wniosek o zbadanie tej kwestii. Naszą ocenę podzieliła Komisja Ustawodawcza Sejmu, co znalazło następnie odzwierciedlenie w stanowisku Marszałka Sejmu przekazanego Trybunałowi. Również opinia Prokuratora Generalnego wspiera nasz wniosek. To uprawdopodabnia naszą ocenę niekonstytucyjności obowiązującej regulacji. Dlatego należałoby oczekiwać szybkiego rozpatrzenia wniosku przez Trybunał Konstytucyjny.

- Czy po roku czasu przymiotnik "szybko" nadal jest uprawniony w tej sprawie?

- Rozumiem wątpliwość, bo minął już rok. Od początku podkreślałem, że sprawa jest bardzo ważna i dlatego pośpiech byłby niewskazany, bo rozstrzygnięcie nie powinno budzić żadnych zastrzeżeń. Jednocześnie trzeba powiedzieć, że teraz dalsze przeciąganie tej sprawy już trudno uzasadnić.

- Ale jak rozmawialiśmy kilka miesięcy temu, to też Pan mówił, że niebawem powinno być orzeczenie.

- Zgodnie z deklaracjami z TK miałem nadzieję, że sprawa zostanie rozpatrzona w podobnym czasie jak w 1996/97 r., czyli w kilka miesięcy. Sprawa jest na tyle ważna, że każdy kolejny miesiąc zwłoki jest coraz mniej zrozumiały przez posłów, którzy podpisali się pod wnioskiem, ale i przez opinię publiczną. Także ponad 800 tys. osób podpisało się pod obywatelskim projektem zmianą ustawy argumentując to między innymi niekonstytucyjnością obowiązującej regulacji. Sędziowie stoją na straży praw i wolności konstytucyjnych i ich obowiązkiem jest rozpatrywanie spraw bez zbędnej zwłoki, a już w szczególności, gdy chodzi onajważniejsze prawa i wolności jednostki. Nasz wniosek dotyka ochrony życia, czyli ostatecznie rzeczy najbardziej podstawowej.

- Ta sprawa jest łatwiejsza od tej rozpatrywanej w 1997 roku. Wówczas Trybunał Konstytucyjny wydał orzeczenie po niespełna 6 miesiącach. Na co teraz pani prezes Trybunału czeka?

- Rzeczywiście sprawa z 1997 r. była trudniejsza i miała charakter precedensowy. To wówczas zapadły kluczowe rozstrzygnięcia. Trybunał orzekł, że dziecko przed narodzeniem jest człowiekiem oraz, że chroni je prawo do życia. Innymi słowy dla sprawy niekonstytucyjności aborcji eugenicznej większość istotnych kwestii już została rozstrzygnięta. Stąd oczekiwanie rychłego orzeczenia Trybunału.

- Niektórzy twierdzą, że pani prezes TK Julia Przyłębska celowo blokuje prace i nie wyznacza terminu rozprawy. Zakładają, że może być to prawda, bo taki mamy Trybunał.

- Martwią mnie takie dywagacje. Zakładam, że szybko poznamy termin rozprawy, co przetnie wszelkie spekulacje.

- A może TK ma jakieś ważniejsze sprawy, niż życie ludzkie?

- Trybunał zajmuje się zawsze ważnymi sprawami. Niemniej i wśród nich jest hierarchia. Bez wątpienia ochrona praw i wolności człowieka jest na pierwszym planie, a godność człowieka i prawo do życia są wśród nich najważniejsze. To dlatego w niespełna sześć miesięcy wydano orzeczenie w 1997 r. Kwestie dotyczące innych praw konstytucyjnych czy spraw ustrojowych są oczywiście także istotne, ale ustępują ważnością tego rodzaju rozstrzygnięciom. Ostatecznie najważniejszą rolą sądów konstytucyjnych jest bowiem obrona praw jednostki, szczególnie tych najbardziej podstawowych.

- Wraz z końcem kadencji sejmu wygasa wniosek do TK, który Pan złożył. Gdyby się potwierdził najczarniejszy scenariusz i skarga przepadłaby, to...

- Wydaje mi się to mało prawdopodobne, bo sprawa jest zbyt ważna.Różne byłyby też implikacje prawne i polityczne. Gdyby jednak tak się stało, na pewno pojawiłyby się głosy domagające się zasadniczej reformy Trybunału, co po trudnych doświadczeniach sporów z lat 2015-2016 byłoby dla tej instytucji chyba zabójcze. Jestem jednak optymistą i wierzę w niezawisłość i odpowiedzialność sędziów.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Muzyczne świętowanie Niepodległej na Jasnej Górze

2018-11-12 17:17

Kuba Szewczyk

Biuro prasowe Jasnej Góry

Patriotyczny wystrój bazyliki jasnogórskiej, tłumnie zgromadzona publiczność, szeroki aparat wykonawczy i majestatyczne utwory Józefa Elsnera. To wszystko złożyło się na niezwykłą atmosferę uroczystego koncertu 10 listopada, w wigilię 100-lecia odzyskania przez Polskę Niepodległości.

Zobacz zdjęcia: Muzyczne świętowanie na Jasnej Górze

To była już kolejna odsłona świętowania tego niezwykłego jubileuszu w klasztorze ojców Paulinów. 4 listopada miały miejsce duże obchody, upamiętniające setną rocznicę wyzwolenia Jasnej Góry. Łącznikiem między tymi uroczystościami, a rocznicą 11 listopada, był uroczysty koncert polskiej muzyki w bazylice jasnogórskiej.

Jako główny utwór sobotniego wieczoru rozbrzmiała Msza g-moll op. 72 Józefa Elsnera, dedykowana mieszkańcom Grodkowa. To utwór składający się z następujących po sobie śpiewanych części liturgii. Każda z nich zawiera w sobie motyw muzyczny symbolizujący jakąś pieśń kościelną. Drugie dzieło, jakie można było usłyszeć, to Magnificat op. 89, który kompozytor zadedykował Jasnej Górze. Józef Elsner przez pewien czas związany był z częstochowskim sanktuarium i Kapelą Jasnogórską. To także tutaj tworzył swoją muzykę i rozwijał się pod względem duchowo-religijnym.

Na aparat wykonawczy uroczystego koncertu złożyło się ponad 70 wykonawców. Wszystkie zespoły, które wzięły udział w koncercie pochodziły z miast, z którymi w jakiś sposób Elsner był związany: z Częstochowa, Opola oraz Wrocławia.

Wystąpili: Jasnogórski Chór Chłopięco-Męski Pueri Claromontani – jedna z wizytówek jasnogórskiego klasztoru, cieszący się wieloma sukcesami, reprezentujący Jasną Górę w wielu miejscach w Polsce i za granicą; Chór Kameralny Senza Rigore Akademii Muzycznej im. Karola Lipińskiego we Wrocławiu, Orkiestra Smyczkowa Wydziału Edukacji Muzycznej, Chóralistyki i Muzyki Kościelnej Akademii Muzycznej we Wrocławiu; Zespół Instrumentów Dętych Państwowej Szkoły Muzycznej im. Fryderyka Chopina w Opolu, a także soliści: Magdalena Miziołek – sopran, Katarzyna Radoń – alt, Maciej Łykowski – tenor, Julian Skrzymowski – bas. Całością zadyrygował Jarosław Jasiura, jasnogórski organista i dyrygent Jasnogórskiego Chóru Chłopięco-Męskiego Pueri Claromontani.  Chóry przygotowali: prof. dr hab. Jolanta Szybalska-Matczak, Jarosław Jasiura, s. Maria Bujalska. Przygotowaniem orkiestry zajęli się: prof. dr hab. Helena Tomaszek-Plewa, Hubert Prochota. Słowo o koncercie wygłosił Marcin Lauzer, jasnogórski organista. 

Wydarzenie zakończyło się wspólnym odśpiewaniem hymnu narodowego. Przy wtórze wielkich organów bazyliki jasnogórskiej, wszyscy wykonawcy koncertu, wraz ze zgromadzoną publicznością, złączyli swoje głosy w jeden wielki chór, dla uczczenie Niepodległej Polski.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem