Reklama

Motocyklem do Wilna

2018-06-28 10:24

Marta Bogucka
Edycja podlaska 26/2018, str. I

Marta Bogucka

Tegoroczna XI Pielgrzymka Motocyklowa do Wilna i Ostrej Bramy odbyła się pod hasłem „Maryjo, zaprowadź nas do Jezusa”. Wzięło w niej udział 150 pielgrzymów z całej Polski pod przewodnictwem ks. Janusza Szymańskiego.

Rozpoczęliśmy ją w sanktuarium maryjnym w Studzienicznej wspólną Jutrznią, po której ks. Janusz wygłosił konferencję. Mówił o tym, że Maryja nas wzywa, pokazuje nam drogę do swojego Syna, a najważniejsze jest, by Maryję z Chrystusem zaprosić do swojego życia w sposób wolny i świadomy, zaprzyjaźnić się z Nimi, być blisko Chrystusa i dać Mu centralne miejsce w swoim życiu.

Stamtąd przejechaliśmy na granicę w Ogrodnikach i po śniadaniu wyruszyliśmy do Wilna.Pobyt w Wilnie rozpoczęliśmy od Mszy św. w Ostrej Bramie sprawowanej przez naszych kapłanów: ks. Janusza, ks. Wojciecha Piotrowskiego i ks. Dariusza Kucharka. Ks. Dariusz wygłosił homilię, którą oparł na trzech słowach: zamieszkać – by Chrystus zamieszkał w naszych sercach, zakorzenić – my mamy zakorzenić się w Chrystusie i ugruntować – ugruntować naszą relację z Panem. Przed sanktuarium zrobiliśmy wspólną pamiątkową fotografię i po obiedzie wyruszyliśmy na zwiedzanie razem z naszą przewodnik Katarzyną Kostygin.

Reklama

Noc tradycyjnie spędziliśmy w polskiej szkole w Solecznikach. A ten dzień zakończyliśmy wspólną modlitwą różańcową i odśpiewaniem Apelu.

Następnego dnia pojechaliśmy do Wilna. Złożyliśmy wieniec i zapaliliśmy znicze przy grobie Matki i Serca Syna (Marszałka Piłsudskiego), a potem zwiedziliśmy Cmentarz na Rossie. Stamtąd przejechaliśmy do hospicjum prowadzonego przez Siostry Miłosierdzia, gdzie przygotowano nam poczęstunek i zgotowano miłe przyjęcie. Dalej już pieszo z naszą panią przewodnik udaliśmy się na zwiedzanie Wilna. Tego dnia wzięliśmy udział we Mszy św. w kościele Ojców Franciszkanów.

Pielgrzymka została rozwiązana w Alitusie, skąd już małymi grupkami udaliśmy się do domów.

Tagi:
pielgrzymka Wilno motocykliści

Reklama

AWPL- ZChR bezkonkurencyjna na Wileńszczyźnie

2019-03-05 07:56

Dr Bogusław Rogalski, politolog

Wybory samorządowe 2019 za nami. Akcja Wyborcza Polaków na Litwie – Związek Chrześcijańskich Rodzin potwierdziła kolejny już raz swoją bezkonkurencyjną pozycję na Wileńszczyźnie, deklasując wszystkich rywali politycznych. Tym samym Polacy pokazali, że są prawdziwymi gospodarzami tej ziemi, na której od wielu pokoleń toczy się zwycięska walka o zachowanie polskiej tożsamości, mowy, kultury, wiary ojców i polskiego szkolnictwa. Te wybory znakomicie potwierdziły siłę polskości i polskich organizacji, których politycznym przedstawicielem jest AWPL – ZChR. Warto zatem podsumować wyborczą batalię.

l24.it
Dr Bogusław Rogalski

Merowie Rekść i Palewicz wygrywają w pierwszej turze

Nic lepiej nie oddaje wyborczej rzeczywistości jak statystyki i konkretne wyniki pokazane w liczbach i procentach. AWPL – ZChR systematyczną i pełną poświęcenia pracą organizacyjną w każdych kolejnych wyborach potwierdza swój autorytet reprezentanta wileńskich Polaków poprzez zaufanie jakim się cieszy wśród wyborców i poprzez niezmiennie wysokie poparcie. Widać to było w wyborach sejmowych, prezydenckich i do europarlamentu. Tym razem, w wyborach samorządowych, ta mocna pozycja została również potwierdzona. Wielkim sukcesem AWPL –ZChR jest zwycięstwo już w pierwszej turze merów Marii Rekść, która uzyskała 54% głosów i Zdzisława Palewicza, którego poparło 77% wyborców. Polska partia zdobyła także absolutną większość mandatów w radzie rejonu wileńskiego, uzyskując 19 z 31 mandatów i w radzie rejonu solecznickiego, gdzie wzięła 20 z 25 mandatów. W rejonach trockim i święciańskim uzyskała po 4 z 25 mandatów w każdej radzie, w rejonie wisagińskim zdobyła 3 mandaty, a w stołecznym Wilnie 6 mandatów. Tym samym AWPL – ZChR będzie mieć w sumie 56 radnych.

AWPL – ZChR na pierwszym miejscu w okręgu wileńskim

Warto też dodać, że Akcja Wyborcza Polaków na Litwie – Związek Chrześcijańskich Rodzin wystawiła swoje listy kandydatów głównie w okręgu wileńskim, to znaczy w Wilnie i 8 rejonach, co w sumie daje 9 samorządów. I w tymże okręgu partia była bezkonkurencyjna zdobywając 53 mandaty radnych, co daje pierwsze miejsce spośród wszystkich partii biorących udział w wyborach. To rewelacyjny wynik. Co ciekawe, druga siła w okręgu wileńskim, tj. konserwatyści uzyskali tylko 21 mandatów, a trzecia w kolejności partia, czyli zieloni i chłopi zaledwie 17 mandatów. Co bardzo istotne i wymagające szczególnego podkreślenia to fakt, że Akcja wygrała w okręgu wileńskim, w którym żyje trzecia część mieszkańców Litwy, a region generuje prawie połowę litewskiej gospodarki. Pierwsze miejsce w tak wielkim okręgu to nie tylko prestiż, ale również realny wpływ na najważniejszą część państwa.

Dobry zwiastun na przyszłość

Ale to nie wszystko. W rejonach święciańskim i trockim AWPL – ZChR uzyskała drugie miejsce (po 4 mandaty w obu radach), również wysokie drugie miejsce zajął Zbigniew Jedziński w wyborach na mera. Natomiast w Wilnie, spośród osiemnastu startujących partii, Akcja zajęła czwarte miejsce, pozostając w ścisłej czołówce rady miasta. Owszem, w niektórych samorządach było trochę mniej głosów, jak w Wilnie czy rejonie szyrwinckim, ale były też takie, jak rejon solecznicki i wisagiński, gdzie uzyskano znacznie więcej głosów niż w poprzednich wyborach. Patrząc na całe wybory trzeba przyznać, że AWPL – ZChR uzyskała bardzo dobry wynik, bo aż 5,3% w skali całego kraju, chociaż listy były wystawione w 10 samorządach spośród wszystkich 60. Uwzględniając ten fakt i patrząc na mapę wyborczą całościowo, przy zastosowaniu danych szacunkowych, śmiało można stwierdzić, że realne poparcie dla Akcji w skali kraju może sięgać nawet 7%, co daje AWPL – ZChR miejsce w pierwszej piątce partii. To bardzo dobry zwiastun na przyszłość, zwłaszcza, że przed mieszkańcami Litwy kolejne wybory w tym roku, prezydenckie i europarlamentarne.

Kompromitacja Radczenki i totalna porażka Klonowskiego

Wyniki ostatnich wyborów samorządowych na Wileńszczyźnie są imponujące, najlepiej widać to na przykładzie rejonu wileńskiego, gdzie żyje 52% Polaków, a AWPL – ZChR uzyskała aż 55% głosów, co oznacza, że partia cieszy się wyjątkowym zaufaniem i poparciem społecznym. I sytuacji tej nie zmieniła nawet wyborcza łyżka dziegciu w postaci histerycznych i rozbijackich prób wystawienia pseudo konkurencyjnych list i kandydatów o polsko brzmiących nazwiskach. Trudno uwierzyć, aby rąk nie maczały tu te czy inne służby specjalne, którym nieustannie zależy na osłabianiu polskości na Wileńszczyźnie. Na szczęście Polacy na Litwie to mądrzy i doświadczeni przez koleje losu ludzie, którzy potrafią odróżnić ziarno od plew, prawdę od fałszu, uczciwość od krętactwa. I tym razem również nie dali się zmanipulować oraz nabrać na tanie chwyty wyborcze i wystawili czerwoną kartkę politycznym awanturnikom i dyżurnym „rozbijaczom” polskości. I tak czerwoną kartkę od wyborców otrzymał „niedźwiedzi komitet” Klonowskich, który doznał totalnej porażki, a ich kandydat na mera Rajmund Klonowski jak i ich lista uzyskali zaledwie kilkaset głosów, co dało 0,41%, czyli dziesięć razy mniej niż minimalna ilość głosów wymagana do przekroczenia progu wyborczego. I nie pomogło mu poparcie liberałów i Gazety Polskiej, której działania w mojej opinii są próbą podzielenia Polaków. Czerwoną kartkę od wyborców otrzymał także słynący z oczerniania polskich działaczy i organizacji Aleksander Radczenko, którego wynik wyborczy jest istną kompromitacją. Przed wyborami chwalił się czwartym miejscem na liście socdemów. Nie dość, że spadł na ich liście w rankingu, to jego partia zdobyła 0 (zero) mandatów nie przekraczając progu wyborczego. Radczence nie pomogło poparcie liberalno – lewicowego radia i portalu ZW Czesława Okińczyca, reklamowanie się w rosyjskojęzycznych mediach czy nawet nachalne rozdawanie ulotek przy kościołach. Do obu panów, Klonowskiego i Radczenki, pasuje jak ulał przysłowie, że „kto pod kim dołki kopie, sam w nie wpada.”

W jedności wspólnoty polskiej jest siła

Wyniki wyborów samorządowych powinny zamknąć usta wszystkim dyżurnym krytykantom, którzy służąc skrajnie antypolskiej propagandzie, atakują polityków AWPL - ZChR. Wyborcy na Wileńszczyźnie dali wyraźny sygnał, który jest najlepszą odpowiedzią na ich bezpodstawną krytykę. Poparli jednoznacznie Akcję Wyborczą Polaków na Litwie – Związek Chrześcijańskich, dając jej kolejne zwycięstwo w najważniejszym i największym w kraju okręgu wileńskim. To wielkie osiągnięcie, zważywszy na to, że w wyborach tych mieliśmy do czynienia ze szczególnie nieprzychylną propagandą wymierzoną w polskie organizacje na Litwie. Osiągnięty wynik w wyborach samorządowych jest kolejnym wielkim sukcesem polskiej Wspólnoty. Nie ma drugiej tak dobrze zorganizowanej polskiej społeczności polonijnej na świecie, która mogłaby poszczycić się takimi osiągnięciami. Jest to możliwe dzięki wielkiej determinacji, jedności oraz wierności zasadom, które cechują Polaków z Wileńszczyzny.

Ale trzeba również podkreślić, że skuteczność polityczna Akcji jest możliwa dzięki jej liderowi Waldemarowi Tomaszewskiemu, którego doświadczenie polityczne i wrodzony zmysł organizacyjny sprawiają, że strategia prowadzenia partii jest właściwa i przynosi sukcesy. Należy on do grona najważniejszych polityków na Litwie, z głosem którego muszą liczyć się polityczni oponenci. Wybory udowodniły, że AWPL – ZChR ma stabilną i silną pozycję na scenie politycznej. Akcja Wyborcza Polaków na Litwie – Związek Chrześcijańskich Rodzin kolejny raz pokazała, że prowadząc uczciwą politykę, opartą na wartościach chrześcijańskich i pochylając się nad problemami każdego człowieka, można zdobyć zaufanie wyborców. A dalekowzroczna strategia jednoczenia różnych wspólnot i środowisk, to dobra droga do wyborczego sukcesu, gwarantująca najlepszą ochronę swoich praw. W jedności wspólnoty polskiej jest siła. Wybory samorządowe są tego najlepszym przykładem.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Wielki Piątek - nasącz modlitwą...

2019-04-19 10:28

Agnieszka Bugała

Wielki Piątek z bł. Aleksandriną Marią da Costą:

Agnieszka Bugała

Święte Triduum to dni wielkiej Obecności i... Nieobecności Jezusa. Tajemnica Wielkiego Czwartku – z ustanowieniem Eucharystii i kapłaństwa – wciąga nas w przepastną ciszę Ciemnicy. Wielki Piątek, po straszliwej Męce Pana, zostawia nas nagle samych na środku drogi. Zapada cisza, która gęstnieje. Mrok, w którym nie ma Światła. Wielka Sobota – serce nabrzmiewa od strachu, oczekiwanie zadaje ból fizyczny. Wróci? Przyjdzie? Czy dobrze to wszystko zrozumieliśmy? Święte Triduum – dni, których nie można przegapić. Dni, które trzeba nasączyć modlitwą i trwaniem przy Jezusie.

Musiało być bardzo cicho. Woń olejków mieszała się z wonią Ciała. Przenikały je, a Ono karmiło je zapowiedzią zmartwychwstania. I było pusto. Te godziny, które dzieliły świat od śmierci do zmartwychwstania musiały być czasem niepojętego napięcia. Ziemia, z ludźmi małej wiary, nawet w połowie nie zdawała sobie sprawy z tajemnicy oczekiwania, w której zastygło niebo. Przeszedł. Pokonał. Zwyciężył. Przepłynął wieczność w tę i z powrotem na kruchym kawałku krzyżowego drewna. Sam.

I wrócił, aby żaden człowiek, nigdy więcej, nie wyruszał w tę podróż bez Przewodnika...

Bł. Aleksandrina była jedną z największych mistyczek XX w. Jej duchowa historia zaczyna się w wieku 14 lat, gdy chcąc uchronić się przed gwałtem skacze przez okno z wysokości czterech metrów. Następstwem upadku jest postępujący paraliż. Przez 30 lat nie może o własnych siłach wstać z łóżka. Opuszcza je tylko na czas mistycznych ekstaz, aby przez cztery lata, co piątek, czyli 182 razy, pomimo paraliżu, w niewytłumaczalny sposób wstać z łóżka i przez 3,5 godziny odprawiać Drogę Krzyżową. „Będziesz kochać, cierpieć i wynagradzać” – taki program życia wyznaczył jej sam Jezus.

Aleksandrina przez całe życie powtarzała, że Jezus, pozostając między ludźmi w Eucharystii, stał się „więźniem tabernakulum”. „Dotrzymuj Mi towarzystwa w Najświętszym Sakramencie. Pozostaję w tabernakulum w dzień i w nocy, czekając, by obdarzyć miłością i łaską wszystkich tych, którzy Mnie odwiedzą. Ale nie ma ich wielu. Jestem tak opuszczony, samotny i obrażany... Wybrałem ciebie, byś dotrzymywała Mi towarzystwa w tym małym azylu”. Siostra bł. Aleksandriny, jej duchowa sekretarka, pisała o jednej z przeżytych przez Błogosławioną Dróg Krzyżowych: „Agonia w Ogrójcu trwała bardzo długo i była straszna... Słychać było jęki z głębi serca i od czasu do czasu szlochanie. Ale biczowanie i cierniem ukoronowanie to dopiero! Biczowana była na kolanach, z rękami jakby związanymi. Podłożyłam jej pod kolana poduszkę, ale usunęła się z niej, nie chciała. Jej kolana są w opłakanym stanie... Uderzeń biczami było co najmniej 5311. Ileż to trwało! Tyle razy mdlała! Uderzeń w głowę trzciną w koronę cierniową było 2391. Kiedy cierniem ukoronowanie dobiegło końca, był to istny trup...”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Wielka Sobota w Jerozolimie

2019-04-20 17:41

vaticannews / Jerozolima (KAI)

W Jerozolimie radosne Alleluja zabrzmiało już o świcie. Główne uroczystości Wigilii Paschalnej odbyły się w godzinach porannych w Bazylice Bożego Grobu. Liturgii przewodniczył abp Fouad Twal, do 2016 r. łaciński patriarcha tego miasta.

Fotolia.com

Celebracja rozpoczęła się w pobliżu Golgoty poświęceniem ognia, po czym arcybiskup zapalił wielkanocny paschał od ognia wiecznej lampki płonącej w pustym grobie Zbawiciela. Radosny śpiew orędzia paschalnego wypełnił swym echem całą bazylikę. Liturgia Słowa przypominała wiernym historię zbawienia i zakończyła się Ewangelią o zmartwychwstaniu, którą według wielowiekowej tradycji uroczyście odśpiewał abp Pierbatista Pizzaballa stojąc u wejścia do kaplicy Bożego Grobu.

W homilii administrator apostolski Patriarchatu Łacińskiego Jerozolimy podkreślił, że „Wigilia Paschalna zwraca naszą uwagę na całą historię zbawienia. Rozważamy więc Boga, który nas kocha i stwarza nas w miłości. Boga, który wybiera, uwalnia i prowadzi przez pustynię. Następnie kontemplujemy Boga, który przemawia do nas przez proroków i nigdy nie przestaje oczekiwać naszego powrotu do Niego”. Liturgia Wigilii paschalnej to nie tylko pamiątka, kontynuował abp Pizzaballa, także dziś Bóg przemawia do nas, kocha nas, prowadzi i przebacza.

W godzinach popołudniowych wewnątrz bazyliki Bożego Grobu odbyła się procesja do 14 stacji, która jest medytacją tajemnicy misterium paschalnego. Procesja rozpoczyna się przy kolumnie biczowania, następnie zatrzymuje się na Golgocie i trzykrotnie okrążyła kaplicę Bożego Grobu. Rozważanie kończy się wspomnieniem ukazania się Zmartwychwstałego Jezusa Marii Magdalenie. W Jerozolimie liturgię Wigilii Paschalnej zakończy Godzina Czytań przy pustym Grobie Zmartwychwstałego.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem