Reklama

Ogólnopolska promocja Księgi Pamiątkowej w 100. rocznicę urodzin śp. arcybiskupa Ignacego Tokarczuka

2018-06-28 10:24

Zofia Morajko
Edycja przemyska 26/2018, str. IV

Archiwum parafii

Sejm Rzeczypospolitej Polskiej – w 100. rocznicę urodzin abp. Ignacego Tokarczuka – metropolity przemyskiego, nieustępliwego obrońcy praw wiernych Kościoła katolickiego i jednego z duchowych przywódców pokojowych zmagań narodu polskiego o niepodległość Ojczyzny – ogłosił rok 2018 Rokiem Arcybiskupa Ignacego Tokarczuka.

Dla uczczenia tego wydarzenia została wydana „Księga Pamiątkowa w 100. rocznicę urodzin śp. arcybiskupa Ignacego Tokarczuka”, pod redakcją Jerzego F. Adamskiego, Adriany Paszkowskiej i Zygmunta Śliwy. Monografia ukazała się nakładem wydawnictwa „LIBRA” w Rzeszowie przy wsparciu: Jerzego F. Adamskiego – wójta gminy Dydnia, Lucjusza Nadbereżnego – prezydenta Stalowej Woli i Janusza Fudały – prezesa Orlen Oil.

Życzliwość wymagająca

Ogólnopolska promocja książki odbyła się w Dydni. Uroczystość rozpoczęła się Mszą św. koncelebrowaną pod przewodnictwem metropolity przemyskiego abp. Adama Szala, sprawowaną w kościele parafialnym pw. św. Michała Archanioła i św. Anny w Dydni. Homilię wygłosił ks. dr Waldemar Janiga. Przedstawił w niej działalność duszpasterską śp. abp. Ignacego Tokarczuka oraz przybliżył sylwetkę „Niezłomnego Biskupa” – z jednej strony wymagającego, ale też niezwykle życzliwego i otwartego na drugiego człowieka. W Liturgii uczestniczyli: parlamentarzyści, władze gminy, zaproszeni goście, poczty sztandarowe Szkoły Podstawowej w Dydni i w Końskiem oraz parafianie.

Reklama

Dalsza część uroczystości odbyła się w budynku Szkoły Podstawowej w Dydni. Okolicznościowa dekoracja – portrety abp. Ignacego Tokarczuka, wystawa pamiątek udostępniona przez Szkołę Podstawową w Końskiem, prezentacja wydawnictwa „LIBRA” – wprowadziły podniosły nastrój spotkania. Rozpoczął je przewodniczący Rady Gminy w Dydni Piotr Szul, który odczytał Uchwałę Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej z 8 czerwca 2017 r. w sprawie ustanowienia roku 2018 Rokiem Arcybiskupa Ignacego Tokarczuka. Jerzy F. Adamski, wójt gminy Dydnia, a zarazem jeden z pomysłodawców powstania książki, powitał uczestników sympozjum, m.in.: abp. Adama Szala, ks. prał. Waldemara Janigę – dyrektora Wydziału Nauki Katolickiej Kurii Metropolitalnej w Przemyślu, ks. Jana Dąbala – proboszcza parafii w Dydni, ks. dziekana Edwarda Stępnia, księży z parafii w gminie Dydnia, senator RP Alicję Zając, posłów na Sejm RP Bogdana Rzońcę i Piotra Babinetza, ministra infrastruktury Andrzeja Adamczyka, wicemarszałka województwa podkarpackiego Piotra Pilcha, dyrektora Wydziału Spraw Obywatelskich i Cudzoziemców Urzędu Wojewódzkiego w Rzeszowie Irenę Kozimalę, przedstawicieli Oddziału IPN w Rzeszowie Wandę Tarnawską i Krzysztofa Kaczmarskiego, radnego Sejmiku Wojewódzkiego Wojciecha Zająca, przewodniczącego Rady Powiatu Brzozowskiego Henryka Kozika, burmistrza Dynowa Zygmunta Frańczaka, profesora Instytutu Historii Uniwersytetu Rzeszowskiego Wacława Wierzbieńca, prezesa wydawnictwa „LIBRA” Zygmunta Śliwę, radnych gminy Dydnia, sołtysów, dyrektorów szkół i jednostek organizacyjnych, pracowników Urzędu Gminy w Dydni, mieszkańców gminy oraz lokalne media. Na ręce wójta gminy okolicznościowe adresy przesłali marszałek Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej Marek Kuchciński i wojewoda podkarpacki Ewa Leniart.

Strażnicy pamięci

Jerzy F. Adamski przedstawiając osobiste relacje z śp. abp. Ignacym Tokarczukiem, zapoznał z historią powstania księgi pamiątkowej. Jest ona wiernym powtórzeniem wydanej w 1991 r. publikacji pt. „Księga Jubileuszowa. 25 lat pasterskiego posługiwania ks. biskupa Ignacego Tokarczuka”. Książka ukazała się w czasie, kiedy z pielgrzymką do Ojczyzny przybył papież Jan Paweł II. Odwiedził wówczas m.in. Rzeszów i Przemyśl. Ojciec Święty jest także autorem słowa wstępnego. Księga Jubileuszowa ukazała się jako tom XII „Biblioteczki Przemyskiej”. Komitet wydawniczy stanowili wówczas: bp Edward Frankowski (przewodniczący), Jerzy F. Adamski, Jan Draus, Jan Musiał i Małgorzata Rudnicka. Redaktorami naukowymi książki byli Jerzy F. Adamski i Małgorzata Rudnicka. Wójt serdecznie podziękował wszystkim ludziom dobrej woli, którzy przyczynili się do wznowienia tej ważnej dla historii Kościoła w Polsce publikacji, szczególnie: marszałkowi Sejmu RP Markowi Kuchcińskiemu oraz Wandzie Tarnawskiej, prof. Ryszardowi Terleckiemu, prof. Janowi Drausowi, ks. prał. Waldemarowi Janidze, Piotrowi Pilchowi i Piotrowi Szulowi. Zwrócił też uwagę na szczególne związki łączące Arcybiskupa z naszą gminą. Śp. abp Ignacy Tokarczuk bywał na terenie gminy, otrzymał Honorowe Obywatelstwo Gminy Dydnia, a Szkoła Podstawowa w Końskiem – jako druga szkoła w Polsce – nosi jego imię.

Następnie głos zabrał prof. nadzw. dr hab. Wacław Wierzbieniec, który przedstawił zasługi śp. abp. Ignacego Tokarczuka dla Kościoła w Polsce oraz przybliżył jego sylwetkę.

Zobowiązanie dla spadkobierców

Z kolei dyrektor Szkoły Podstawowej w Dydni Iwona Pocałuń przytoczyła słowa skierowane do abp. Ignacego Tokarczuka przez papieża Jana Pawła II podczas Mszy św. beatyfikacyjnej bp. Sebastiana Józefa Pelczara w Rzeszowie 2 czerwca 1991 r., nawiedzenia katedry w Przemyślu 2 czerwca 1991 r. oraz Mszy św. kanonizacyjnej bł. Jana z Dukli w Krośnie 10 czerwca 1997 r.

W dyskusji głos zabrali: abp Adam Szal, senator Alicja Zając, posłowie Bogdan Rzońca i Piotr Babinetz, wicemarszałek województwa podkarpackiego Piotr Pilch, minister infrastruktury Andrzej Adamczyk, przedstawicielka Oddziału IPN w Rzeszowie Wanda Tarnawska, radny Sejmiku Wojewódzkiego Wojciech Zając oraz prezes wydawnictwa „LIBRA” Zygmunt Śliwa. W swoich wystąpieniach przypomnieli działania abp Ignacego Tokarczuka, szczególnie budowę nowych świątyń, odnawianie cerkwi, powoływanie placówek duszpasterskich. Zwrócono uwagę na fakt, iż wydanie publikacji wpisuje się w 100. rocznicę odzyskania niepodległości przez Polskę, gdyż Arcybiskup jest równolatkiem II Rzeczypospolitej. Dyskutanci wskazywali na wartości głoszone przez abp. Ignacego Tokarczuka, które są zawsze aktualne. Dzielili się wspomnieniami z osobistych spotkań z „Rzecznikiem Boga i ludzi”, który dla wielu pozostaje wzorem, duchowym przewodnikiem.

W czasie spotkania nabywcy Księgi Pamiątkowej mogli uzyskać wpis od autorów i członków komitetu wydawniczego obecnych na spotkaniu oraz gości przybyłych z różnych stron Polski.

Uroczystość miała podniosły charakter i dostarczyła uczestnikom wielu wrażeń oraz duchowych przeżyć.

Tagi:
abp Ignacy Tokarczuk Rok Arcybiskupa Ignacego Tokarczuka

Modlitwa fundamentem wielkości

2019-01-30 11:36

Ks. Szymon Nosal
Edycja przemyska 5/2019, str. IV

Cotygodniowe krótkie myśli abp. Ignacego Tokarczuka zamieszczane na łamach „Niedzieli” ukazywały jego odwagę. Skąd się ona brała? W dniu ingresu ujawnił prostą zasadę swojej posługi – być wiernym Dekalogowi. Pamiętamy go jako Wielkiego i Niezłomnego Pasterza, twórcę wielu nowych parafii, wspaniałego kaznodzieję, który porywał swoim słowem tłumy ludzi, ale może za mało znamy go i pamiętamy jako człowieka całym sercem oddanego Bogu i bliźniemu

Archiwum parafii
Abp Ignacy Tokarczuk przewodniczy Mszy św. w Gwizdowie 1996 r.

Wszystko zawierzał Bogu i ciągle przypominał, że bez Boga niczego nie zbudujemy. Miał swoją wizję proroczą, którą przy różnych okazjach wypowiadał, że systemy gospodarcze i polityczne nieoparte o prawo Boże, bez Boga, wcześniej czy później legną w gruzach. Bardzo mocno to przypomniał w naszej parafii pw. Matki Bożej Pocieszenia w Gwizdowie w czasie pobytu u nas Radia Maryja z okazji 25-lecia parafii. Właśnie wtedy Ksiądz Arcybiskup, na rozpoczęcie Mszy św. koncelebrowanej przez wielu kapłanów pod jego przewodnictwem powiedział: „Ta ziemia gwizdowska, ta mała parafijka, przez tyle lat prześladowana, pogardzana, wyśmiewana – odnosi dziś swój triumf i przeżywa wielkie święto”.

Słowa drogowskazy

W kazaniu Ksiądz Arcybiskup mówił: „Serdecznie proszę o wspólne przemyślenie tych problemów, które będę się starał tutaj dziś przedstawić u stóp Matki Pocieszenia, bo Ona jest źródłem mądrości, a równocześnie drogowskazem do Jezusa Chrystusa. To, co tutaj się dzieje, czego jesteśmy świadkami i współuczestnikami, to jest znak, który ma wielkie znaczenie na przyszłość. Ten znak pokazuje, ile jest siły w narodzie, ile jest dobrej woli, ile jest wspaniałych inicjatyw. Chodzi o to, by to wszystko zmobilizować, zjednoczyć, ukierunkować, dać światło i nadzieję, a wtedy te rzesze przetworzą świat i doczekamy się prędzej – bo to przyjść musi – lepszej Polski, lepszej Europy i lepszego świata”. Nawiązując do naszej sytuacji, kiedy władze nas prześladowały za budowę kościoła, nazywając nasze prace bezprawiem i anarchią, mówił: „Dzisiaj ta wspólnota w Gwizdowie jest jakąś wielką nagrodą dla tych, którzy byli nękani, karani, którym ciągle grożono, używając wszelkich sposobów, ażeby ich złamać. Dziś przeżywają swój triumf i równocześnie dają świadectwo, że mieli rację, że mieliśmy wszyscy rację!”.

Dziś, kiedy doczekaliśmy się stulecia niepodległości, kiedy dostrzegamy tyle dobrej zmiany w naszej ojczyźnie, widać jak na dłoni, że te jego słowa były proroczymi.

Abp Ignacy Tokarczuk był nie tylko człowiekiem wielkiego czynu, ale i wielkiej troski o kult Boży. Sam znajdował czas na gorącą modlitwę i uwielbienie Boga, ale też i dbał o to, by duszpasterze razem z wiernymi nie zaniedbywali tego ważnego zadania. Pamiętam, jak na początku budowy naszego kościoła powiedział do mnie: „Budując ten materialny kościół, niech ksiądz stara się również budować ten kościół duchowy”. To było dla mnie oczywiste, ale przypomnienie o tym przez biskupa, w takiej chwili, było czymś bardzo ważnym. Widać było tę jego troskę o duchowe sprawy. I starałem się jak mogłem najlepiej to zadanie wypełniać. W czasie budowy kościoła nie zaniedbywałem ani katechizacji, ani żadnych nabożeństw, choć warunki były bardzo trudne i ludzie musieli nieraz stać w deszczu, zanim kościół nakryliśmy dachem.

Troska o człowieka

Drugim pięknym rysem jego osobowości, to ogromna troska o człowieka. Można było na niego zawsze liczyć. Nie tylko troszczył się o kapłanów, ale i o wszystkich diecezjan. W tych bardzo trudnych czasach, kiedy komuniści mnie prześladowali, znajdowałem u niego pomoc i radę. Zawsze mnie przyjmował i pocieszał we wszystkich problemach. „Niech się ksiądz nie martwi. To się jakoś ułoży”. I jakoś lżej było człowiekowi na sercu, bo wiedziałem, że on jest z nami. Kiedy przyjechałem do niego poskarżyć się na prześladowania ze strony władz, że mi jest bardzo ciężko, że nie wiem, co mam dalej robić, powiedział: „Mnie też jest ciężko; dopiero co wróciłem z Warszawy, a tam mnie atakują, że przez te budowy kościołów narażam innych”. Bardzo mu było przykro, po prostu się rozpłakał. Zrozumiałem wtedy, że moje kłopoty są niczym w porównaniu z jego problemami. Uściskałem go i powiedziałem, że już mi jest lżej, bo wiem, że nie jestem sam, bo Ksiądz Biskup jest ze mną. I odtąd łatwiej mi było znosić wszystkie trudności i szykany.

Był dla nas, kapłanów, i dla wszystkich diecezjan nie tylko jak Pasterz, ale i jak Ojciec. Wspierał nas nie tylko słowem rady i pociechy, ale i groszem. Sam żył ubogo, a każdy datek, jaki otrzymywał, oddawał potrzebującym. Kapłani, budowniczowie kościołów, byli wspierani przez niego. Pomagał w każdy możliwy sposób. Prześladowanych brał w swoją obronę. Pisał listy i komunikaty do wiernych, w których powiadamiał o krzywdzie i nakładanych niesprawiedliwych karach przez władze komunistyczne na księży i parafian. Wzywał do wspierania modlitwą i ofiarą prześladowanych za budowę kościołów i innych budynków parafialnych. Nie tylko był twórcą naszej parafii w Gwizdowie, ale także i naszym dobrodziejem. A przecież nie tylko ja potrzebowałem pomocy materialnej. Innym kapłanom i parafiom także pomagał, na ile tylko mógł. I to nie tylko wtedy, gdy był rządcą diecezji, ale i po przejściu na emeryturę. Każdy grosz, jaki dostawał od życzliwych ludzi, przekazywał innym, będącym w potrzebie.

Opowiadał mi ksiądz z Gródka Podolskiego na Ukrainie, budowniczy wielu kościołów, klasztorów, kaplic, seminarium duchownego i Domu Miłosierdzia, śp. ks. Władysław Wanags (zmarł 10 listopada 2001 r.), że ile razy przyjeżdżał do Polski, zawsze wstępował do niego i zawsze otrzymywał pomoc pieniężną na te zbożne cele. Nigdy nie odchodził od niego z pustymi rękami.

Bieszczady opanowane

Abp Ignacy Tokarczuk w tej trosce o człowieka postawił sobie jako zadanie założenie, że w parafiach wiejskich odległość wiernych do świątyni nie powinna być większa niż 4 km, a parafie miejskie nie powinny liczyć więcej niż 10 tys. wiernych. Wszystko po to, aby ludzie mieli łatwy dostęp do Pana Jezusa i żeby wszyscy byli objęci opieką duszpasterską. Szczególnie troszczył się o Bieszczady, aby ludzie tam mieszkający mieli łatwy dostęp do świątyń.

Kiedy pod koniec życia, 18 października 2012 r. odwiedziłem go razem z moim kolegą, prosił, abyśmy pojechali z nim w Bieszczady, bo chciałby zobaczyć nowe kościoły. Jednak z pomocą opiekującej się nim s. Nazarii odwiedliśmy go od tego zamiaru ze względu na stan zdrowia. Wtedy poprosił, żeby zrobić zdjęcia tych kościołów, pokazać mu je oraz opowiedzieć o nich. Nie mogłem tak szybko zrealizować tej obietnicy, bo akurat ks. Piotr Bartnik, który miał zrobić te zdjęcia i dokładnie je opisać, zachorował. Arcybiskup nie mógł się na nas doczekać. Dopiero 23 listopada przyjechaliśmy razem z ks. Bartnikiem z tymi zdjęciami. Był szczęśliwy, oglądając je, słuchał uważnie relacji o stanie duszpasterstwa na terenie Bieszczadów. Niewiele już widział na tych fotografiach, ale czule je dotykał i kilka razy powtarzał, jak refren hymnu pochwalnego: „To znaczy, że Bieszczady są już opanowane”. Na jego twarzy malowała się radość i poczucie dobrze spełnionej misji na tym terenie. Cieszył się, że ludzie tam mieszkający i turyści mają zapewnioną opiekę duszpasterską. Był prawdziwym Pasterzem i Obrońcą wiary i ludu Bożego na tej ziemi. Nic dziwnego, że mój brat, śp. Marian, o którego Arcybiskup przy każdych odwiedzinach pytał, w swoim wierszu pt. „Wołkowyja przetrwała”, nazwał abp. Tokarczuka Archaniołem Ignacym „Co w obronie wiary stanął/I perswazji swojej użył/Nowy kościół wybudował/A komunizm słowem zburzył”.

Pod koniec tej wizyty zapytał się jeszcze o naszą parafię, która była przez niego utworzona jako jedna z pierwszych: „co tam w Gwizdowie?”. Po krótkiej relacji zapytałem go, jak się czuje. Wówczas odpowiedział: „dochodzę setki”. Nie doszedł, bo w oczach Bożych już był dojrzałą pszenicą, która wydała stokrotny plon. Plon wielkiej miłości Boga i bliźniego. Kochany Arcypasterzu, nasz Ojcze i Obrońco! Ufamy, a nawet jesteśmy pewni, że nadal będziesz się nami opiekował, jeszcze bardziej skutecznie niż za życia ziemskiego. Jesteś przecież twórcą naszej parafii, jak głosi napis pod twoją podobizną w naszym kościele.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Nowy rektor krakowskiego seminarium

2019-02-20 14:20

archidiecezja krakowska

Decyzją Metropolity Krakowskiego arcybiskupa Marka Jędraszewskiego, po biskupie Januszu Mastalskim, obowiązki rektora Wyższego Seminarium Duchownego w Krakowie od 1 marca br. obejmie ks. Andrzej Tarasiuk, dotychczasowy ojciec duchowny Seminarium.

cwr-skawina.pl
Ks. Andrzej Tarasiuk był gościem warsztatów psychoedukacyjnych dla kobiet, organizowanych przez Urząd Miasta i Gminy w Skawinie oraz Centrum Wspierania Rodziny w Skawinie
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Potrzebujemy realnej polityki wspierającej kobiety

2019-02-20 19:14

Parlament Europejski przegłosował rezolucję na temat wrogiego nastawienia w odniesieniu do praw kobiet i równouprawnienia płci w UE. W głosowaniu udało się odrzucić kilka najbardziej skandalicznych postulatów m.in. dotyczących przeciwdziałania dezinformacji ws. ochrony życia oraz wprowadzenia obowiązkowej edukacji seksualnej dzieci i młodzieży. Niestety PE zaakceptował postanowienia potępiające ukierunkowanie polityki równości na politykę rodzinną i macierzyńską oraz prowadzenie kampanii przeciwko Konwencji Stambulskiej. Europosłowie zgodzili się również na uznanie aborcji jako środka zwiększającego równouprawnienie kobiet. Debata i głosowanie nad rezolucją były kolejnym przykładem ośmieszenia i dyskredytowania polityki równości płci przez populizm skrajnej lewicy.

Biuro Poseł do Parlamentu Europejskiego

Rezolucja została przygotowana przez Komisję Praw Kobiet i Równouprawnienia (FEMM) zdominowaną przez środowiska lewicowe, co znalazło odzwierciedlenie w tekście rezolucji, która zmierzała m.in. do ograniczenia wolności słowa, poprzez wezwanie do potępienia krytyki Konwencji Stambulskiej. Jest to dowód na niebywałą hipokryzję bowiem środowiska te na sztandarach mają obronę wolności słowa, będącą jednym z filarów Karty Praw Podstawowych UE, a tymczasem podejmują działania tę wolność ograniczające.

Ta, tzw. postępowa lewica potępiła również ukierunkowanie polityki równości płci na politykę rodzinną i macierzyńską. Argumentowano to tym, że wspieranie rodziny i macierzyństwa nie służy trwałym zmianom, które prowadziłyby do poprawy praw kobiet w dłuższym czasie. Takie myślenie jest koronnym dowodem na to, że dla środowisk liberalno-lewicowych macierzyństwo jest przysłowiową „kulą u nogi”, która przeszkadza kobiecie w rozwoju zawodowym. W tekście znalazło się także skandaliczne wezwanie do uznania ochrony życia poczętego za dezinformację, co byłoby próbą ograniczenia działalności ruchów pro-life. W tym akurat przypadku Parlament Europejski zachował zdrowy rozsądek i zapis ten odrzucono w głosowaniu.

Uznanie, że aborcja i prawa mniejszości seksualnych miałyby być rozumiane jako pogorszenie praw kobiet uznaję za aberrację. Dlatego zgłosiłam alternatywną rezolucję wskazującą realne problemy kobiet. Podkreślam w niej potrzebę zmniejszania luki płacowej i emerytalnej pomiędzy kobietami i mężczyznami. Zwracam uwagę na konieczność zwalczania przemocy wobec kobiet. Potępiam okaleczanie żeńskich narządów płciowych oraz zawieranie przymusowych małżeństw, które dotyczą małżeństw osób dorosłych z dziećmi. Ponadto wskazuję, że udział kobiet w życiu publicznym powinien być większy oraz podkreślam potrzebę dążenia do równowagi między życiem zawodowym i prywatnym. Zwracam również uwagę na problem postępującej seksualizacji wizerunku kobiet.

Niestety Parlament Europejski po raz kolejny dał się złapać na lep lewicowej propagandy i przyjął rezolucję przygotowaną przez Komisję Praw Kobiet i Równouprawnienia. Dokument ten poparła niestety spora grupa posłów PO. Widać, że Platforma będzie się ścigać z Wiosną Roberta Biedronia o elektorat skrajnie lewicowy.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem