Reklama

Pielgrzymowanie wpisane w życie

2018-06-28 10:24

Kamil Krasowski
Edycja zielonogórsko-gorzowska 26/2018, str. VI

Karolina Krasowska
Ks. Paweł Mydłowski – duszpasterz rolników diecezji zielonogórsko-gorzowskiej. Na co dzień pełni posługę duszpasterską jako wikariusz w parafii pw. św. Stanisława Biskupa i Męczennika we Wschowie

Z diecezjalnym duszpasterzem rolników ks. Pawłem Mydłowskim rozmawia Kamil Krasowski

Kamil Krasowski: – 2 lipca z Otynia wyruszy 35. Piesza Pielgrzymka Rolników na Jasną Górę. Czy wszystko już przygotowane? Która to Księdza pielgrzymka jako przewodnika?

Ks. Paweł Mydłowski: – Po raz 10. wyruszymy z Otynia, gdyż wcześniej wychodziliśmy z Klenicy. Wiele spraw związanych z przebiegiem pielgrzymki jest już gotowych, ale jak to tradycja nakazuje, pojawiają się niespodziewane sytuacje, jak np. problemy z salą gimnastyczną, która nie została udostępniona. Są to jednak małe problemy, które nie zakłócą przebiegu pielgrzymki. Jako przewodnika będzie to moja 6. pielgrzymka, a w sumie 13.

– Niedawno otrzymał Ksiądz nominację na kolejną 5-letnią kadencję duszpasterza rolników. A jakie były te minione 5 lat?

– Minione lata były dla mnie bardzo intensywne, gdyż obowiązki duszpasterza rolników muszę pogodzić z pracą duszpasterską na parafii. Niemniej jest to czas błogosławiony przez Boga, w którym mogłem poznać wielu wspaniałych ludzi w naszej diecezji i poza jej granicami. To także towarzyszenie rolnikom, kontakt z organizacjami rolniczymi, pomoc duchowa, nauka i prowadzenie Uniwersytetu Ludowego.

– Tegoroczna pielgrzymka jest jubileuszowa. Czy w związku z tym znacznie więcej osób niż w roku ubiegłym zadeklarowało w niej swój udział?

– W związku z tym, że pielgrzymka zbiera rolników i pielgrzymów z całej diecezji, nie tylko z konkretnej parafii, jak np. pielgrzymka diecezjalna w sierpniu, trudno na dzień dzisiejszy określić, jakie jest zainteresowanie. Jak co roku okaże się 2 lipca.

– Z jakim hasłem będziecie pielgrzymować w tym roku na Jasną Górę?

– Hasło tegorocznej pielgrzymki brzmi: „Jesteśmy napełnieni Duchem Świętym” i nawiązuje do tematu obecnego roku duszpasterskiego w Kościele w Polsce.

– Jak przedstawia się trasa tegorocznej pielgrzymki? Czy są jakieś zmiany w stosunku do poprzedniego roku? Ile kilometrów będziecie mieli do pokonania?

– Trasa jest praktycznie taka sama jak w zeszłym roku. Są niewielkie zmiany po wybudowaniu trasy S8 i może jakieś utrudnienia z powodu remontu jednej z dróg. Liczba kilometrów z Otynia to ok. 325 plus to, co na postojach oraz do i z noclegów. Jak się to wszystko zliczy, to pewnie nazbiera się ok. 400 km.

– Jakie intencje będą Wam towarzyszyć w tym roku? Czy jest coś szczególnego, o co na Jasnej Górze chcecie prosić Maryję?

– Intencje to przede wszystkim modlitwa za rolników, sadowników, pszczelarzy, polską wieś, modlitwa o deszcz, gdyż w wielu miejscach bardzo go potrzeba. To także intencje Polski z racji 100. rocznicy odzyskania niepodległości. Nie zapominamy o modlitwie za naszą diecezję, biskupów, kapłanów, za tych, którzy nas przyjmowali. Na Jasnej Górze oprócz intencji modlitewnych, które wymieniłem, będziemy prosili o pozostanie wiernymi Bogu, krzyżowi i Ewangelii.

– Jaki jest sens pielgrzymowania w życiu chrześcijanina, katolika?

– Pielgrzymowanie jest wpisane w nasze życie. Mówi o tym łacińska sentencja „Vita peregrinatio est”. Cały czas gdzieś zdążamy, mamy rozmaite cele, jednak naszym ostatecznym jest niebo. Pieszą pielgrzymkę podejmuje się przede wszystkim z pobudek religijnych, pokutnych. Ma ona nas na chwilę wyrwać od obowiązków, pracy, rodziny, problemów, a przez to pomóc w skupieniu się na wnętrzu, modlitwie, Bogu oraz zmianie życia na lepsze.

Tagi:
wywiad pielgrzymka

Pielgrzymka bezdomnych na Jasną Górę

2018-11-10 16:44

Beata Pieczykura

Beata Pieczykura/Niedziela

Ci, którym zabrakło szczęścia, ci, którzy pogubili się na życiowych drogach z powodów zawinionych czy niezależnych spotkali się w domu najlepszej Matki na Jasnej Górze. Tam zawierzyli Jej sobie, przeszłość i przyszłość, tak jak niewidomy Bartymeusz wołali: „Jezusie, Synu Dawida, ulituj się nade mną!”.

Zobacz zdjęcia: Bezdomni na Jasnej Górze

Czynili to z nadzieją, że usłyszą w sercu słowa Jezusa: „Przejrzyj, twoja wiara cię uzdrowiła”. Pielgrzymowali do jasnogórskiego sanktuarium 10 listopada z 17 diecezji i 2 fundacji pod hasłem: „Biedak zawołał, a Pan go usłyszał”; wsłuchując się w słowa papieża Franciszka pochodzące z listu na 2. Światowy Dzień Ubogich. Towarzyszyli im księża dyrektorzy diecezjalnych Caritas, kapłani, zastępcy dyrektora i pracownicy Caritas Polska oraz innych organizacji pozarządowych pomagające osobom bezdomnym, bracia zakonni, siostry zakonne, opiekunowie i wolontariusze, czyli ok. 700 osób. Tegoroczna, 13. Pielgrzymka Bezdomnych na Jasną Górę, organizowana przez Caritas Polska i Caritas Archidiecezji Częstochowskiej, wpisała w obchody 100-lecia odzyskania niepodległości przez Polskę. Na rozpoczęcie bezdomni razem stali do hymnu państwowego. Na ich twarzach malowało się wzruszenie, nawet łzy popłynęły, ponieważ byli dumni, że uczestniczą w tym ważnym wydarzeniu, że w ich biedzie są wolni, żyją w niepodległej ojczyźnie. W sanktuarium narodu dziękowali za dar życia i wolnej Polski, prosili, aby Maryja wyprosiła u Syna rozwiązywanie trudnych ich spraw. W tym szczególnym miejscu bezdomni złożyli życzenia dla Niepodległej, m.in.: pokoju, zgody, pojednania, szacunku, mądrości, miłosierdzia dla ubogich czy piękna polskiej mowy.

Centralnym punktem pielgrzymki była Msza św. w Kaplicy Cudownego Obrazu Matki Bożej, której przewodniczył biskup pomocny archidiecezji częstochowskiej Andrzej Przybylski oraz wygłosił homilię. W nawiązaniu do hasła pielgrzymki kaznodzieja pytał: – Biedak to znaczy kto? Czy tylko ten, który nie ma pieniędzy? Czy tylko ten, który nie ma domu, chodzi po ulicach i żebrze? Kto to jest biedak, kim jest biedak? Jasna Góra jest dowodem, że w jakiś sposób wszyscy ludzie są biedni. Dlaczego tu przyjeżdżają, bo mają potrzeby, mają braki, chcą tu przyjść przed Święty Obraz i powiedzieć Matce Bożej, żeby im pomogła w bardzo wielu rzeczach. Przychodzą tu, by nawrócić się, uwierzyć Bogu, który ma moc zmienić życie. Zachęcał zebranych, by nie bali się wołać do Boga w każdej biedzie i pamiętali, że nie są sami.

Konferencja ks. Mateusza Czubaka, kapelana Zakładu Karnego w Siedlcach, pt. „Pamiętajcie również o więźniach, jakbyście współwięźniami byli (Hbr 13, 3)”, świadectwo uczestnika programu „Dwa kroki”, świadectwo i koncert Maro En, rapera z Krakowa, gorący posiłek przygotowany dla bezdomnych i prowiant na drogę powrotną stanowiły drogowskaz na dalsze życie. Konkretne historie pokazały bowiem że, wtedy gdy decydujemy się, że chcemy usłyszeć zaproszenie, powstać, pozostawić „stare” życie, wołać do Jezusa i pójść za Nim, nawet najtrudniejsze ludzkie ścieżki mocą Bożą prostują się.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kalendarz pielgrzyma 2019

List do księdza i do biskupa

Stanisław Krajski
Niedziela Ogólnopolska 5/2010, str. 48-49

Bożena Sztajner/Niedziela

List taki piszemy w ten sam, oczywiście, sposób, jak każdy list prywatny lub list urzędowy. Różnica zachodzi tutaj tylko w tytułowaniu adresata, nagłówku i zakończeniu listu.
Używamy zatem w korespondencji „kościelnej” (w liście i na kopercie): formy „wielebny”, którą odnosimy do proboszcza, wikarego, prefekta, administratora, kleryka, diakona (piszemy więc: „Wielebny Księże Proboszczu”, a na kopercie - „Wielebny Ksiądz Proboszcz”; „Wielebny Księże Diakonie”, a na kopercie - „Wielebny Ksiądz Diakon” itp.); formy „przewielebny”, którą odnosimy do prałata, kanonika, dziekana, rektora, profesora (piszemy więc: „Przewielebny Księże Prałacie”, a na kopercie - „Przewielebny Ksiądz Prałat” itp.); formy „najprzewielebniejszy”, którą odnosimy do kardynała, arcybiskupa, biskupa, generała zakonu, prowincjała, opata, prałata papieskiego (piszemy więc: „Wasza Eminencjo Najprzewielebniejszy Księże Kardynale”, a na kopercie - „Jego Eminencja Najprzewielebniejszy Ksiądz Kardynał”; „Wasza Ekscelencjo, Najprzewielebniejszy Księże Biskupie”, a na kopercie - „Jego Ekscelencja Najprzewielebniejszy Ksiądz Biskup”; „Najprzewielebniejszy Księże Generale”, a na kopercie - „Najprzewielebniejszy Ksiądz Generał” itp.); formy „najdostojniejszy”, którą odnosimy do biskupa ordynariusza (piszemy więc: „Wasza Ekscelencjo, Najdostojniejszy Księże Biskupie” lub „Arcybiskupie”, a na kopercie - „Jego Ekscelencja, Najdostojniejszy Ksiądz Biskup” lub „Arcybiskup”); określenie „Metropolita” odnosimy do arcybiskupa metropolity, dodając pod nazwiskiem np. „Metropolita Częstochowski”.
W prywatnych listach pisanych do osób duchownych i zakonnych piszemy na pierwszej karcie listu u góry po lewej stronie inicjały N. b. p. J. Chr. („Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus”) lub P. Chr. („Per Christum”).
List kończymy jednym z następujących sformułowań: „Proszę przyjąć wyrazy czci”, „Proszę przyjąć zapewnienie najgłębszej czci” (np. do biskupa); „Z prośbą o modlitwę” - itp.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Hiszpania: pierwsza polska parafia personalna

2018-11-14 18:33

vaticannews / Walencja (KAI)

Niezwykły dar z okazji 100-lecia odzyskania niepodległości otrzymali Polacy mieszkający w diecezji Walencja. Miejscowy ordynariusz kard. Antonio Cañízares erygował pierwszą w Hiszpanii polską parafię personalną p.w. Matki Bożej Częstochowskiej. Jej proboszczem został chrystusowiec, ks. Czesław Piela.

ZoneCreative/Fotolia.com

„Kościół diecezjalny w Walencji czuje się ubogacony darem, jakim obdarza go Bóg przez tę nową parafię dla wiernych z Polski. Czujcie się w pełni członkami tej diecezji, nie zapominając o waszej Ojczyźnie” - mówił ks. Antonio Cañízares podczas uroczystej Mszy dziękczynnej z okazji 100-lecia odzyskania niepodległości. „Jako naród polski, tak podziwiany, kochany i przykładny, naród prawdziwie męczeński, daliście świadectwo poprzez tysiąclecie, że tylko Bóg wystarczy. Daliście świadectwo, że rzeczą najważniejszą, ponad wszystko, jest miłość Boga i bliźniego jak siebie samego” - podkreślił kard. Cañízares w homilii.

Nowa parafia to spłata długu wdzięczności wobec narodu polskiego i Jana Pawła II. 11 listopada obraz Matki Bożej Częstochowskiej został umieszczony w jednej z kaplic katedry w Walencji, aby przypominać o powstaniu polskiej parafii personalnej. „Nowa parafia personalna, która została utworzona w Walencji będzie obejmowała swoją troską duszpasterską wszystkich Polaków, którzy zamieszkują na terenie diecezji. Jest ich ok. 4 tysiące. Z kolei w samej Walencji przebywa mniej więcej 2 tysiące naszych rodaków. Dotyczy to również Polaków przebywających na naszym terenie czasowo – mówi ks. Czesław Piela. – Jest to parafia, która ma struktury normalnej parafii terytorialnej. Posiada swoją siedzibę, proboszcza, swoje duszpasterstwo, ale swoim zasięgiem wykracza poza granice parafii. Troszczy się o wszystkich Polaków, którzy mieszkają i przebywają na terenie diecezji Walencja”.

Polska parafia personalna ma swoją siedzibę w kościele Matki Bożej Różańcowej w dzielnicy Canyamelar. Miejscowa Polonia przyjęła z radością decyzję kard. Cañízaresa. Inne wspólnoty polskie w Hiszpanii nie kryją nadziei, że takie parafie powstaną w kolejnych diecezjach.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem