Reklama

Europa ludzi wolnych

2018-07-04 11:07

Ks. Paweł Rozpiątkowski
Niedziela Ogólnopolska 27/2018, str. 13

Diego Delso/wikipedia.org
XI Zjazd Gnieźnieński odbędzie się w Gnieźnie w dniach 21-23 września 2018 r.

Atmosfera na świecie nigdy nie była beztroska. Każdy czas ma swoje radości i smutki. Nie będzie jednak wielką przesadą, jeżeli napiszę, że dziś świat znalazł się na ostrym zakręcie, a mimo to mknie z wielką prędkością przed siebie. Coraz większa liczba komentatorów ostrzega, że to niebezpieczne, że będzie wielkie „bum”, bo niektórzy kierujący chcą jeszcze dodawać gazu.

To z tego powodu każda autentyczna dyskusja na temat przyszłości świata i kontynentów ma dziś wielki sens. Taka dyskusja potrzebna jest też Europie, która chce zachować swoje znaczenie w zmieniającym się świecie i nie odstawać od potęg wzrastających na innych kontynentach. Taka właśnie rozmowa odbędzie się w Gnieźnie w dniach 21-23 września br., podczas XI Zjazdu Gnieźnieńskiego, odbywającego się pod hasłem: „Europa ludzi wolnych. Inspirująca moc chrześcijaństwa”. Organizatorzy nawiązują do pierwszego zjazdu z 1000 r., który miał kapitalne i chlubne znaczenie nie tylko dla Polski, ale i dla całego kontynentu. Przyglądam się programowi XI Zjazdu Gnieźnieńskiego i zaplanowanej tematyce. Mówiąc najogólniej, głównym tematem rozważań będzie wolność, z którą cała Europa ma kłopot. To dar – jak trafnie oceniał w kontekście Polski ks. prof. Józef Tischner – nieszczęsny, w tym sensie, że trudny i zdarza się, że rozumiemy go opacznie. Tak się składa, że coraz więcej ludzi w Europie i na świecie rozumie go dziś źle, także – a może przede wszystkim – dlatego, że zakwestionowali oni albo odrzucili inspirującą moc chrześcijaństwa. To zaś prowadzi do skrytej lub jawnej niewoli.

Prelegenci na zjeździe będą się starali pokazać, przypomnieć, że chrześcijaństwo – odrzucone de facto przez większość brukselskiej elity planującej przyszłość kontynentu – ma nadal moc inspirującą i przemieniającą, a wdrażane na siłę i upychane kolanem kontrpropozycje prowadzą świat na manowce – do wspomnianego na początku wielkiego „bum”.

Reklama

Zresztą ważne jest to, że tematyka zjazdu, dobór prelegentów i tematy wykładów oraz panelowych dyskusji nie są ustawiane w kontrze do nikogo i niczego, bo chrześcijańska wizja wolności oparta na miłości nie ma konkurencji. Tematy będą ujmowane w świetle rzeczywistości, w której przyszło nam żyć, co oznacza, że musimy się zmierzyć z tym, co sami wykreowaliśmy. Wyobrażam sobie, że to wybrzmi w pierwszej zjazdowej prelekcji zatytułowanej „«Kochaj i czyń, co chcesz»? Wolność chrześcijańska w świecie, w którym wszystko wolno”, którą wygłosi prof. Chantal Delsol. Już w temacie wykładu zawiera się odniesienie do stawianej przez prof. Delsol tezy, że oderwaliśmy się – tzn. my w zachodnim świecie – od fundamentów, co nic dobrego nie wróży, chyba że nasz świat na nowo odkryje serce chrześcijaństwa, które cicho podpowiada, że aby być wolnym od wszystkiego, trzeba najpierw kochać. Niejako klamrą spinającą główną myśl tegorocznego zjazdu będzie kończąca trzydniowe spotkanie prelekcja innego znanego myśliciela z kręgów kultury europejskiej w jej rysie śródziemnomorskim – prof. Rocco Buttiglionego z Włoch. Filozof, który swoje myślenie aplikuje w działania polityczne, z doświadczenia zdobytego na różnych niwach wydobędzie to, co najcenniejsze, i skupi się zapewne na definicji wolności chrześcijańskiej, która połączona z miłością zawsze jest wolnością ku drugiemu, co już samo w sobie powinno być atrakcyjne dla pogrążonej w egoizmie i indywidualizmie Europy. Kościół w europejskiej dyskusji nie mówi z wyższością po każdej tragedii czy katastrofie: A nie mówiliśmy? Ból naszego świata jest bólem Kościoła i chrześcijanie mają obowiązek nie tyle obrażać się na świat, który ich odrzuca, ile działać na rzecz lepszego jutra. O tym powie wysłannik Watykanu – kard. Peter Turkson.

Drugi dzień zjazdu będzie miał w pewnym sensie charakter polonocentryczny. Tematy podjęte podczas dyskusji będą nawiązywały do 100. rocznicy odzyskania niepodległości. Tu i teraz, częściej niż kiedy indziej, zachęcani przez różne inicjatywy i przedsięwzięcia, lokalne i ogólnopolskie, myślimy i mówimy o patriotyzmie, z czego niektóre środowiska czynią zarzut i oskarżają nas o nacjonalizm. Mowa będzie również o aspiracjach Polski i o wymarzonej roli lidera Europy Środkowo-Wschodniej oraz o związanych z tym planach, aby odegrać większą rolę w Europie. No i wreszcie temat, który wzbudza wiele emocji, a jednocześnie jest ważnym pytaniem. Co z imigrantami? Pytanie jest następujące: Z czym właściwie mamy do czynienia i o co się spieramy – czy jest to kryzys uchodźczy? Może jednak kryzys imigracyjny, co już zmienia postać rzeczy? A może jest tak, że mamy do czynienia z kryzysem solidarności?

Tagi:
Europa Gniezno

Reklama

Archidiecezja Gnieźnieńska i prymasostwo pod zaborami

2018-11-09 16:01

Bernadeta Kruszyk / Gniezno (KAI)

Był taki plan, aby archidiecezję gnieźnieńską wraz z godnością prymasa całkowicie zlikwidować. Nie powiódł się dzięki stanowczemu oporowi społeczeństwa.

Diego Delso/wikipedia.org
XI Zjazd Gnieźnieński odbędzie się w Gnieźnie w dniach 21-23 września 2018 r.

Projekt ten przygotował w 1818 roku, na polecenie władz pruskich, Marcin Dunin, późniejszy arcybiskup gnieźnieński, a wówczas radca konsystorza poznańskiego. Trzy lata wcześniej odbył się Kongres Wiedeński, który nazywany jest niekiedy IV rozbiorem Polski, i który usankcjonował trzy poprzednie rozbiory (1772, 1793, 1795), modyfikując je o tyle, że istniejące od 1807 roku Księstwo Warszawskie – ową namiastkę państwa polskiego – przekształcono w niesuwerenne i zależne od Rosji Królestwo Polskie. Dla archidiecezji gnieźnieńskiej ten nowy podział był niezwykle niekorzystny i to on postawił pod znakiem zapytania jej istnienie.

Niewygodne Gniezno

W XIII wieku archidiecezja gnieźnieńska zajmowała dużo większe terytorium niż obecnie. W jej granicach leżał m.in. Kalisz i Łowicz, który swego czasu był miastem rezydencjalnym prymasów Polski i gdzie niektórzy z nich zostali pochowani. Wskutek rozbiorów terytorium to znalazło się początkowo na obszarze Prus i Austrii, a później także Rosji. Już po pierwszym rozbiorze na stronę pruską „trafiły” 142 parafie z 808 wówczas istniejących. Kościół gnieźnieński wciąż jednak dysponował sporymi siłami. Służbę Bożą sprawowało 1031 kapłanów diecezjalnych, 697 zakonników oraz 106 sióstr zakonnych. W użyciu było 11 kolegiat i 1140 świątyń i kaplic. Funkcjonowało 14 opactw i 2 seminaria duchowne w Gnieźnie i Kaliszu. To jednak wkrótce miało się zmienić.

Zaborcy od początku dążyli do maksymalnego osłabienia Kościoła nie tylko ze względów ideologicznych, ale także dlatego, że widzieli w nim ostoję polskości. Po wspomnianym Kongresie Wiedeńskim i narzuconym przez niego nowym podziale terytorialnym, archidiecezja gnieźnieńska doznała dotkliwych strat. Większa część parafii trafiła do zaboru rosyjskiego, a co za tym idzie do diecezji włocławskiej i niedawno utworzonej archidiecezji warszawskiej.

Gniezno ze swoją jakże niewygodną tradycją prymasowską pozostało w zaborze pruskim i spędzało sen z powiek pruskiemu rządowi. Już w 1817 roku naczelny prezes Wielkiego Księstwa Poznańskiego zaproponował włączenie pruskiej części archidiecezji gnieźnieńskiej do diecezji chełmińskiej. Rok później powstał wspomniany wyżej plan całkowitego jej zlikwidowania i utworzenia nowego terytorium kościelnego bez odniesień do wielowiekowej przeszłości. Opór społeczny był jednak tak wielki, że mimo determinacji, zaborcy musieli projekt porzucić na rzecz drugiego rozwiązania, a więc połączenia unią personalną archidiecezji gnieźnieńskiej i poznańskiej, co ostatecznie zatwierdził w 1821 roku papież Pius VII.

Słowo o Duninie

Jego postać pokazuje, że nic nie jest czarno-białe i że oceny nie można dokonywać bez uwzględnienia kontekstu czasów, szczególnie jeśli dotyczy ona sytuacji granicznych, a taką przecież była niewola Polski. To Dunin przygotował projekt likwidacji archidiecezji gnieźnieńskiej i późniejszy łączący ją z archidiecezją poznańską, który został przyjęty. Władze pruskie ceniły sobie jego osobę i uważały za w pełni lojalnego wobec króla Prus.

Gdy w 1830 roku obie kapituły – poznańska i gnieźnieńska – wysunęły jego kandydaturę na arcybiskupa obu archidiecezji, bez większego ociągania uznały ten wybór. Wkrótce zażądały potępienia Powstania Listopadowego, które właśnie wybuchło. Dunin to zrobił i społeczeństwo polskie długo nie mogło mu tego wybaczyć. Nawoływał do spokoju i nieprzelewania krwi. Chciał też chronić księży-powstańców przed represjami. Cel osiągnął, choć trwało to dość długo. Kapłani ci zostali całkowicie ułaskawieni dopiero w 1840 roku. Dunin nie szukał zatargów z władzą świecką, ale i nie godził się na niektóre jej poczynania. Walczył m.in. o prawo do używania języka polskiego w korespondencji i w szkole. Dbał o dobre wykształcenie i moralność księży.

Największy spór Dunin stoczył jednak z władzami zaborczymi o małżeństwa mieszane. Protestanckie Prusy, dążąc do unifikacji wyznaniowej nałożyły na takie małżeństwa obowiązek wychowania dzieci w wierze ojca, co było sprzeczne zarówno z przepisami kościelnymi, jak i breve papieża Piusa VIII. Dunin po początkowych, nieudanych próbach wyjaśnienia sprawy z władzami pruskimi, wydał okólnik do duchowieństwa, w którym nakazywał pod karą suspensy trzymania się przepisów Kościoła. Po odmowie odwołania odezwy został aresztowany i osadzony w twierdzy w Kołobrzegu. W archidiecezjach ogłoszono żałobę. Wolność odzyskał dopiero po niespełna roku, gdy na tronie pruskim zasiadł Fryderyk Wilhelm IV. Po powrocie był witany owacjami. Więzienie jednak znacznie nadszarpnęło jego siły. Zmarł dwa lata po uwolnieniu, w uroczystość św. Szczepana męczennika 1842 roku.

Pozytywiści

Nie udało się natomiast Duninowi obronić zakonów przez sekularyzacją. W latach 1821-1841 zlikwidowane zostały wszystkie klasztory. Spadła też znacznie liczba kapłanów diecezjalnych. W 1845 roku brakowało 79 kapłanów by obsadzić wszystkie placówki duszpasterskie. Sytuacja pogorszyła się jeszcze w czasie kulturkampfu. W 1873 roku zamknięto seminarium duchowne w Poznaniu, a dwa lata później w Gnieźnie. Klerycy przygotowywali się do kapłaństwa m.in. w Rzymie, Innsbrucku i Ratyzbonie.

Rosła liczba osieroconych parafii, a władze pruskie dotkliwie utrudniały wszelką pomoc duszpasterską. Kapłanów, którzy ją podejmowali karano w najlepszym razie grzywną, w najgorszym więzieniem. Wielu w ogóle zabroniono pełnienia posługi. Pracowali więc w tajnym duszpasterstwie, zrzeszeni w powstałym w 1875 roku Związku Misyjnym Kleru – zwano ich misjonarzami. Mieli prawo nosić strój świecki, odprawiać Mszę św. w każdym miejscu i czasie oraz organizować kaplice w domach prywatnych.

Duchowni angażowali się zresztą nie tylko duszpastersko, ale także na polu społecznym i oświatowym, włączając się, a niekiedy i inicjując walkę o zachowanie narodowej tożsamości. Zakładane przez nich kółka rolnicze i robotnicze, spółdzielnie, biblioteki i towarzystwa, jak choćby Towarzystwo Czytelni Ludowych ks. Antoniego Ludwiczaka – wszystko to służyło utrzymaniu polskości. Księża kolportowali też polskie książki i potajemnie uczyli czytać i pisać w języku ojczystym. W 1901 roku wybuchł we Wrześni strajk dzieci, które sprzeciwiły się odmawianiu pacierza i nauce religii po niemiecku. Duszą i motorem tego sprzeciwu był ówczesny wikariusz wrzesiński ks. Jan Laskowski. On również opracował ustawy Katolickiego Stowarzyszenia Młodzieży, a później brał udział w Powstaniu Wielopolskim. Zresztą nie on jeden.

Proboszczowie i sąsiedzi

Nazwiska niektórych z nich kojarzymy głównie z nazwami ulic, mając mgliste pojęcie, czym sobie na takie wyróżnienie zasłużyli. Ks. Mateusz Zabłocki, późniejszy proboszcz parafii pw. św. Wawrzyńca i parafii farnej w Gnieźnie był kapelanem gnieźnieńskiego oddziału Polskiej Organizacji Wojskowej zaboru pruskiego i uczestnikiem walk pod Szubinem i Łabiszynem.

Ks. Antoni Laubitz, późniejszy biskup pomocniczy gnieźnieński, działał w wielu organizacjach społecznych w Inowrocławiu i w niepodległościowej konspiracji. Proboszcz witkowski ks. Tadeusz Skarbek-Malczewski, założył miejscowe Towarzystwo Czytelni Ludowych i patronował działalności powstańczej. Ks. Józef Kurzawski, późniejszy poseł, był aktywnym członkiem niemal wszystkich organizacji polskich na Kujawach – „szermierz spraw Kościoła świętego i Narodu” jak napisano w jego nekrologu. Ks. Ludwik Sołtysiński był przewodniczącym Rady Ludowej na Szubin i powiat szubiński i duchowym przywódcą w czasie Powstania Wielkopolskiego.

Chlubne niepodległościowe karty zapisali też ks. Ignacy Czechowski z Chodzieży i ks. Kazimierz Stachowiak, proboszcz parafii w Budzyniu. Ten ostatni powstrzymał wycofujące się oddziały powstańcze i zorganizował obronę zagrożonych miejscowości. Wszyscy ci duchowni i wielu innych, których nazwiska zatarł czas, wraz z powstańcami, działaczami społecznymi, polskimi matkami i ojcami, wraz zastępami sióstr zakonnych opiekujących się rannymi, kalekami, sierotami – wszyscy oni mają swój udział w odzyskaniu wolności, która dla nas jest czymś oczywistym i której błogosławieństwa tak często ani dostrzec, ani docenić nie umiemy.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jasna Góra: 39. Pielgrzymka Obrońców Życia

2019-03-23 13:25

mir/Radio Jasna Góra / Częstochowa (KAI)

Jak najszybsze uchwalenie obywatelskiego projektu „Zatrzymaj Aborcję”, realne przestrzeganie konstytucyjnych praw rodziców wobec ofensywy ideologii gender w polskich szkołach i żądań ruchu LGBT oraz promowanie naprotechnologii w miejsce in vitro - to główne tezy apelu uczestników 39. Pielgrzymki Obrońców Życia na Jasną Górę.

BPJG / Krzysztof Świertok
Zobacz zdjęcia: 39. Pielgrzymka Obrońców Życia

- Wobec narastającego w świecie i w ojczyźnie zagrożenia dla wartości ludzkiego życia, prosimy dla wszystkich sumień o Bożą moc, by dojrzewało w nich poczucie odpowiedzialności za każde życie poczęte pod sercem matki – modlił się podczas Mszy św. abp Wacław Depo, metropolita częstochowski.

W kazaniu mówił o odpowiedzialności każdego z nas za kolejne pokolenia i przypominał, że „przyszłość świata idzie przez rodzinę”. Zauważył, że wbrew zapowiedziom Unia Europejska stała się strukturą o charakterze totalnym. - Wbrew deklaracjom przyjmowanym naiwnie kiedyś przez część środowisk zatroskanych o prawa człowieka, rządzący nią ideolodzy mają za nic prawa państw członkowskich do suwerennego stanowienia w kwestiach moralnych – stwierdził metropolita częstochowski.

Przeczytaj także: Apel organizacji pro-life o uchwalenie projektu Zatrzymaj Aborcję

Przypomniał, że przed referendum akcesyjnym wszystkie siły polityczne agitowały za oddawaniem głosu na „tak” przekonując, że Unia Europejska nie będzie narzucała Polsce norm w zakresie ochrony życia ludzkiego.

- Dziś wiemy, że są to słowa bez pokrycia a obrona życia ludzkiego jest dzisiaj ośmieszana i ignorowana – diagnozował duchowny. Wskazał na raport przegłosowany przez Parlament Europejski, w którym jest zapis o konieczności zagwarantowania kobietom łatwego dostępu do środków antykoncepcyjnych i bezpiecznej aborcji, bezwarunkowego dostępu do wspomaganego zapłodnienia bez względu na stan cywilny i orientacje seksualną.

Abp Depo nawoływał do odpowiedzialności i dalekowzroczności, których nauczycielami są św. Jan Paweł II i kard. Stefan Wyszyński.

Posłuchaj: W obronie życia

Podczas Eucharystii złożono przyrzeczenia Duchowej Adopcji Dziecka Poczętego.

- Nie możemy być obojętni na ataki na życie i rodzinę, które wciąż podejmowane są w naszej Ojczyźnie – przypomina dr Paweł Wosicki. Prezes Polskiej Federacji Ruchów Obrony Życia (PFROŻ) mówi o konieczności nowej strategii obrony życia.

Zdaniem Wosickiego taktyka przyjęta przez rządzących, że „tych tematów” - tzn. na przykład inicjatywy Zatrzymaj Aborcję - nie poruszamy, żeby nie drażnić społeczeństwa i strony przeciwnej, zupełnie nie zdała egzaminu. „Widać, że zostało to wykorzystane i potraktowane jako słabość i atak na wartości życia i rodziny, został podjęty z tym większa mocą i teraz trzeba się bardzo mocno temu przeciwstawić” 0 stwierdził prezes PFROŻ.

Pielgrzymka tradycyjnie odbywa się w przededniu Narodowego Dnia Życia i Dnia Świętości Życia. Uczestnicy wydarzenia zaapelowali do rządu o uchwalenie blokowanego projektu ustawy Zatrzymaj Aborcję, którego celem jest delegalizacja przesłanki eugenicznej.

„Szczególnym okrucieństwem jest zabijanie w łonach matek dzieci, u których podejrzewa się poważną wadę wrodzoną. Małym pacjentom przysługuje nie tylko prawo do życia, ale również prawo do opieki medycznej świadczonej według najwyższych standardów. Apelujemy więc o jak najszybsze uchwalenie obywatelskiego projektu Zatrzymaj Aborcję” – napisali przedstawiciele ruchów obrońców życia.

Obrońcy życia odnieśli się również to kwestii demoralizacji dzieci, którą postuluje warszawski ratusz w podpisanej deklaracji LGBT+. Autorzy apelu napisali o poważnym naruszeniu „fundamentalnego prawa rodziców” oraz „gwałtem na delikatnej psychice dziecka”.

W modlitwie pamiętano o zmarłym w ubiegłym roku Antonim Ziębie organizatorze pielgrzymek na Jasną Górę, jednym z najbardziej zasłużonych i oddanych obrońców ludzkiego życia w Polsce.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Sukces o kobiecym obliczu

2019-03-24 09:36

Beata Włoga

Pod takim tytułem w Częstochowie 23 marca br. już po raz 6. odbyło się sympozjum „Dar Bycia Dojrzałą Kobietą” organizowany przez Diecezjalny Instytut Akcji Katolickiej.

Beata Włoga/Niedziela

W tym roku gośćmi specjalnymi były- jak sugeruje hasło sympozjum, kobiety sukcesu: Dominika Figurska, aktorka i dziennikarka telewizyjna, dr Katarzyna Kwarecka z Kliniki Medycyny Estetycznej i Laseroterapii oraz Małgorzata Nawrocka, pisarka, poetka, autorka licznych publikacji.

Zobacz zdjęcia: Sukces o kobiecym obliczu

Spotkanie miało miejsce w Wyższym Seminarium Duchownym, rozpoczęło się Mszą św. sprawowaną przez bp. Andrzeja Przybylskiego w koncelebrze m.in. księży asystentów AK Radosława Rychlika i Jacka Michalczewskiego. Warto zaznaczyć, że w Eucharystii uczestniczyli także członkowie Akcji Katolickiej z całej Polski, z prezes KIAK Urszulą Furtak, którzy przeżywali w tym miejscu rekolekcje.

- Każdy rodzic robi wszystko, aby życie jego dzieci było piękne. Takim Ojcem jest względem nas Bóg – mówił w homilii bp Przybylski. Stworzył świat, z pięknem natury jako dar dla człowieka. Dziś płeć pokazuje się jako niewolę, mówi się o wyborze między byciem kobietą a mężczyzną. Wiele kobiet odrzuca dar macierzyństwa, zaprzeczając swojemu powołaniu. Przed Akcją Katolicką jak i przed każdym katolikiem stoi zadanie powracania do źródeł, ponieważ dziś toczy się wojna cywilizacyjna o koncepcję człowieka. Kto zaneguje plany Boże, zaneguje siebie i człowieczeństwo- podkreślił bp Andrzej.

Uczestników sympozjum przywitał prezes DIAK dr Artur Dąbrowski, a wiceprezes Renata Olczyk odczytała list od premier Beaty Szydło.

W wystąpieniach prelegentek przewijały się osobiste wątki. Każda z pań mówiła o wierze i relacji z Bogiem, która przenika życie zawodowe i determinuje ich wybory.

Dominika Figurska zapytana, czy pojęcie sukcesu nie kłóci się z pokorą, odpowiedziała, że ważne jest podejście do naszych osiągnięć. - Wszystko, co robię, robię na Bożą Chwałę. Za swój najważniejszy sukces uważa rodzinę, męża i piątkę dzieci, dziś mocno angażuje się w obronę życia i ochronę dzieci przed szkodliwą edukacją LGBT w szkołach.

Dr Katarzyna Kwarecka w swej pracy nie tylko poprawia urodę swych pacjentów, ale poświęca im czas i wspiera modlitwą. Największym jej sukcesem jest syn, pasją malarstwo. Jej obrazy można oglądać w klinice, którą prowadzi. Jako wolontariuszka opiekuje się dziećmi w ośrodku przedadopcyjnym.

Małgorzata Nawrocka zapewnia, że jej pisarstwo miało być krótką przygodą, a jest sposobem na życie. W swych działaniach zawsze kieruje się wolą Pana Boga i wsłuchuje się w Jego pragnienia. Rozpowszechnia wiedzę nt. zagrożeń, jakie niosą okultyzm i new age.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem